| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Zeagle Ranger vs. xDeep Zeos 38 Comfort
k_zurawski - 11-09-2012, 10:32 Temat postu: Zeagle Ranger vs. xDeep Zeos 38 Comfort Abstrahując od czerwonego jacketu, miał ktoś z Was okazję sprawdzić oba wyżej wymienione? Jakieś sugestie?
Yavox - 11-09-2012, 10:38
Zeos 38, bez żadnych zbędnych komfortów Rządzi.
k_zurawski - 11-09-2012, 11:22
bez komfortu? co wchodzi między płytę a skafander?
arkac123 - 11-09-2012, 11:36
| k_zurawski napisał/a: | | bez komfortu? co wchodzi między płytę a skafander? |
W Zeosie (gołej płycie, za to czerwonej, bez wyściółki) pływam w różnych rzeczach, zarówno w grubym ocieplaczu i polarowym dresie, jak i samym stroju kąpielowym. Nic nie uciska, nie odczuwam żadnego dyskomfortu.
W Zeaglu (pływałam kilka lat w Zenie, mąż ma dalej Zeagle 911) natomiast komfortowa jest rozpinana uprząż, system dopasowania przez dociąganie, możliwość włożenia sporej ilości balastu (mąż potrzebował w zimnych słonych wodach aż 20 kg) - w Zeosie masz kieszonki balastowe 2x6 kg i trymujące 2x1 kg. Trochę mało, a nie każdy może (ze względu na ciężar) przypinać na stałe balast do butli.
Jednak jeśli ktoś jest wysportowany (mąż ma kłopoty z kręgosłupem, stąd musi mieć wszystko odpinane), to wybrałabym X-deepa ze względu na prostotę - tutaj nie ma się co zepsuć, w Zeaglu jest mnóstwo sprzączek i plastikowych klamerek.
Pod wodą - oba systemy zachowują się podobnie, ja nie miałam żadnych problemów z pływalnością czy trymem.
No i jednak Zeos jest tańszy niż Zeagle, co też może przemawiać na korzyść Xdeep.
k_zurawski - 11-09-2012, 11:44
Pływałem ze dwa razy w Rangerze, na co dzień pływam w jacketach. Może zbyt rzadko nurkowałem by wyczuć jakąś konkretną różnicę. W zeagle musiałem się odchylić do tyłu by upuścić powietrze przez inflator. W jacketach tego nie robię. To jedyna istotna różnica jaką zauważyłem. Ciekawe jak jest w tym zeosie.
piotr_c - 11-09-2012, 12:03
| k_zurawski napisał/a: | | Ciekawe jak jest w tym zeosie. |
Przetestuj
k_zurawski - 11-09-2012, 12:19
Niestety nie znam nikogo, kto pożyczył by mi zeosa
Yavox - 11-09-2012, 12:51
Zagadaj do tego zielonego pana, co się wyświetla nad Twoim postem
skr - 11-09-2012, 12:59
Moj kolega zafundowal sobie jakis czas temu xdeepa. Fajne to skrzydlo. Generalnie wyglada na solidne, plywal w tym i plywa nadal i jest zadowolony. Ja mam jednopowlokowego apeksa ale to inna liga - tez jestem zadowolony ale majac odrobine wiecej kasy kupilbym xdeepa. Co do kwestii płyty, wysciolek i innych drobiazgów: kupilem wysciolke xdeep ostatnio i poza malymi mankamentami w mocowaniu srubami (ciezko zlapac nakretke wkrecajac w nia srube - obraca sie i jest ponad dwa razy dluzsza niz grubosc plyty dla mnie niepotrzebnie) to bardzo dobry produkt. Oczywiscie majac na sobie gruba pianke czy suchara z ocieplaczem juz masz na sobie tapicerke, ta na plycie jest zbedna. Ja zalozylem bo wyglada z tym ładnie (estetyka) i drugi raz nie chce zawadzic reka o srube (zdarzylo mi sie) i po trzecie - plywam co tydzien na basenie ze skrzydlem wiec przyjemniej majac tapicerke na golych plecach gdyz nie uzywam tam pianki. Moim zdaniem płyta plus uprzaz daje ta przewage nad jacketem czy skrzydlojacketem, ze poprzez regulacje uprzezy noszak jest dobrze dociskany-przyciagany do pleców. W skrzydlach zintegrowanych zazwyczaj szelki sa przyszywane do skrzydla, tak mialem w maresie pegasus i mimo iz masz pompowanie na plecach odczuwa sie to lekkie odpychanie (ja odczuwalem). Podsumuje to tak - dopiero w skrzydle z noszakiem, osobna uprzeza i dokrecanym workiem poczulem ze moge wydziwiac w wodzie przerozne pozycje i nic mi sie nie chwieje, nie przesuwa, nie obsuwa, nie wkurza. Dwa pasy na adapterze i sam adapter robia naprawde spora robote trzymajac butle.
ramzes78 - 11-09-2012, 12:59
Mamy z żonką i Zeosa i Zeagle (911).
I w jednym i drugim pływa się super. Ja preferuję płytę i Zeosa, żona Zeagle.
Nie mamy jednak problemu jak się np zamienimy zestawami z pływalnością, trymem itp...
Sprawdź osobiście i decyduj.
Wilczy - 11-09-2012, 13:15
| arkac123 napisał/a: | | k_zurawski napisał/a: | | bez komfortu? co wchodzi między płytę a skafander? |
W Zeosie (gołej płycie, za to czerwonej, bez wyściółki) pływam w różnych rzeczach, zarówno w grubym ocieplaczu i polarowym dresie, jak i samym stroju kąpielowym. Nic nie uciska, nie odczuwam żadnego dyskomfortu. |
Trzeba samemu spróbować, żeby w to uwierzyć. Jak kiedyś jeszcze "na sucho" patrzyłem na płyty, to byłem mocno przeświadczony, że taki kawał blachy na plecach musi powodować katusze. A gdy spróbowałem, to się zdziwiłem - płyty praktycznie nie czuję.
Oczywiście, jeśli jednak sama płyta nas za bardzo "ziębi", to możemy zamówić wersję z wyściółką. Mnie to nie rusza, ale warto wiedzieć, że jest wybór.
k_zurawski - 11-09-2012, 16:30
Na zdjęciach na stronie xdeep nakrętki samozabezpieczające i gwinty śrub wystają w kierunku kręgosłupa. Nikt z Was nie kaleczy skafandra?
jacekplacek - 11-09-2012, 16:42
| k_zurawski napisał/a: | | Na zdjęciach na stronie xdeep nakrętki samozabezpieczające i gwinty śrub wystają w kierunku kręgosłupa. Nikt z Was nie kaleczy skafandra? |
Nie, nie kaleczy.
zibi_pp - 11-09-2012, 16:45
| k_zurawski napisał/a: | | Na zdjęciach na stronie xdeep nakrętki samozabezpieczające i gwinty śrub wystają w kierunku kręgosłupa. Nikt z Was nie kaleczy skafandra? |
Nie, śruby nie dotykają pleców, wiec i nie kaleczą . No chyba ze sam robiłeś i masz za długie.
Ale w xdeepe są ok.
Yavox - 11-09-2012, 17:57
Nie kaleczą, ani skafandra, ani pianki, ani pleców, niczego.
k_zurawski - 11-09-2012, 18:17
Z płytą nigdy nie miałem do czynienia. Z jacketu stosunkowo łatwo się wydostać, jeśli kolega z którym nurkuję zużywa powietrze szybciej niż ja zawsze możemy zamienić się sprzętem pod wodą i przedłużyć nurkowanie. W przypadku uprzęży chyba nie ma takiej możliwości?
piotr_c - 11-09-2012, 18:19
| k_zurawski napisał/a: | | W przypadku uprzęży chyba nie ma takiej możliwości? |
Przy prawidłowo wyregulowanej uprzeży jest dokładnie taka sama, jak w przypadku jacketu.
Bul-kot - 11-09-2012, 18:20
| k_zurawski napisał/a: | | możemy zamienić się sprzętem pod wodą i przedłużyć nurkowanie. |
Coś więcej ?
arkac123 - 11-09-2012, 18:33
| piotr_c napisał/a: | | k_zurawski napisał/a: | | W przypadku uprzęży chyba nie ma takiej możliwości? |
Przy prawidłowo wyregulowanej uprzeży jest dokładnie taka sama, jak w przypadku jacketu. |
No znowu nie przesadzaj .
Mimo wszystko uprząż z klamrą szybciej się zdejmuje niż uprząż z jednego kawałka taśmy - ale z drugiej strony, kiedy naprawdę potrzebujemy natychmiast zdjąć uprząż DIR, błyskawicznie tniemy nożykiem.
Możemy zresztą zrobić zawody w rozbieraniu się z różnych uprzęży na czas na konferencji na Zakrzówku
Nie za bardzo rozumiem, dlaczego pod wodą ktoś może wpaść na pomysł zamienienia się zestawami...... To, co można zrobić na basenie, kiedy nie mamy balastu (tego rodzaju ćwiczenia ma CMAS), niekoniecznie nadaje się do powtórzenia w wodach otwartych, przy nierzadko kilkunastu kilogramach balastu, czy to zintegrowanego, czy na pasie - nie polecam.
Aleksander - 11-09-2012, 18:45
| arkac123 napisał/a: | | Nie za bardzo rozumiem, dlaczego pod wodą ktoś może wpaść na pomysł zamienienia się zestawami...... To, co można zrobić na basenie, kiedy nie mamy balastu (tego rodzaju ćwiczenia ma CMAS), niekoniecznie nadaje się do powtórzenia w wodach otwartych, przy nierzadko kilkunastu kilogramach balastu, czy to zintegrowanego, czy na pasie - nie polecam. |
Z całym szacunkiem ale mylisz się .
Zamiana często bywa lepszym rozwiazaniem, niż podawanie gazu. Balast nie ma tu nic do rzeczy.
Trenowanie tej czynności na basenie ma na celu poprawę poczucia bezpieczeństwa, z czasem takie ćwiczenie wykonuje się na wodach otwartych - polecam, warto
skr - 11-09-2012, 18:48
| piotr_c napisał/a: | | k_zurawski napisał/a: | | W przypadku uprzęży chyba nie ma takiej możliwości? |
Przy prawidłowo wyregulowanej uprzeży jest dokładnie taka sama, jak w przypadku jacketu. |
Owo "prawidlowo" to w tym momencie bardzo niejasne stwierdzenie. Dodatkowo dochodzi pare zmiennych. Z pianki latwiej zdjac uprzaz DIR. z suchego ktory sie bedzie odrobine marszczyl (trylaminaty) juz nie. Mam znajomych dirowcow i niejednokrotnie widze ze i oni miewaja problemy ze sciaganiem szelek nawet na brzegu. Do nowicjuszy raczej nie naleza, a skwitowac tego stwierdzeniem "nieprawidlowo wyregulowana" sie tak latwo nie da... . Ja bardzo niedlugo plywalem na uprzezy z jednego kawalka, potem przesiadlem sie na to samo ale z klamra i problem sciagania sie skonczy. Caly problem opieral sie o to, ze w linii ramion mam sporo szerokosci i dosc rozbudowana klatke tak wiec chocbym nie wiem jak regulowal uprzaz zawsze bylo to niekomfortowe (sciaganie).
Ale co za problem kupic xdeepa z uprzeza regulowana? Skrzydlo nie oznacza od razu koniecznosci uzywania uprzezy 100 procent DIR.
arkac123 - 11-09-2012, 18:59
| Aleksander napisał/a: | Z całym szacunkiem ale mylisz się .
Zamiana często bywa lepszym rozwiazaniem, niż podawanie gazu. Balast nie ma tu nic do rzeczy.
Trenowanie tej czynności na basenie ma na celu poprawę poczucia bezpieczeństwa, z czasem takie ćwiczenie wykonuje się na wodach otwartych - polecam, warto |
Racja, na zajęciach ćwiczyłam zdejmowanie i zakładanie całego sprzętu (łącznie z ABC) w różnych konfiguracjach, na klęczkach i w toni.... To rzeczywiście poprawia poczucie bezpieczeństwa, obycie z wodą - wiem, że jeśli coś się stanie, mogę ściągnąć sprzęt...
Ale nie wyobrażam sobie zamiany sprzętu w wodach otwartych (pomijam fakt, że jestem dużo mniejsza od swoich partnurów - średnio o 30-40 kg, i sprzęt również mam odpowednio mniejszy).
Zamiana sprzętu, w sytuacji, kiedy jeden z partnerów ma mało gazu, naprawdę nie wydaje mi się dobrym pomysłem..... "Normalna" konfiguracja w Pl to suchacz (podpięty), gruby ocieplacz, sporo balastu, no i grube suche rękawice.....
Jednak prościej podać octopus (ja z partnurami często płyniemy ramię w ramię, więc octopus jest właściwie niezauważalny).
Można ściągać sprzęt w ciepłych wodach, ale w kraju dla mnie byłoby to niepotrzebne ryzyko - bez trudu wyobrażam sobie sytuację, gdzie podczas ściągania sprzętu w grubych rękawicach wypuszczam go z rąk i sprzęt tonie (ma ujemną pływalność), a ja lecę do góry (sam BZ 400 ma 8 kg wyporu).
k_zurawski - 11-09-2012, 19:07
OK. A jak wyważacie zestaw z płytą?
Aleksander - 11-09-2012, 19:12
| arkac123 napisał/a: | | Ale nie wyobrażam sobie zamiany sprzętu w wodach otwartych (pomijam fakt, że jestem dużo mniejsza od swoich partnurów - średnio o 30-40 kg, i sprzęt również mam odpowednio mniejszy). |
Twoja waga nie ma znaczenia
| arkac123 napisał/a: | | "Normalna" konfiguracja w Pl to suchacz (podpięty), gruby ocieplacz, sporo balastu, no i grube suche rękawice..... |
To jedna ze stosowanych konfiguracji - co wcale nie oznacza, że "normalna
| arkac123 napisał/a: | | Można ściągać sprzęt w ciepłych wodach, ale w kraju dla mnie byłoby to niepotrzebne ryzyko - bez trudu wyobrażam sobie sytuację, gdzie podczas ściągania sprzętu w grubych rękawicach wypuszczam go z rąk i sprzęt tonie (ma ujemną pływalność), a ja lecę do góry (sam BZ 400 ma 8 kg wyporu). |
Sprzęt można ściągnąć w każdych wodach Sprzęt nie powinien mieć ani dodatniej ani ujemnej pływalności - tą kwestię reguluje inflator. Nurek - co do zasady również powinien mieć neutralną pływalność - zwłaszcza bez sprzętu. Zmiana pływalności powinna być regulowana oddechem
pomorzanka - 11-09-2012, 19:22
| arkac123 napisał/a: | Ale nie wyobrażam sobie zamiany sprzętu w wodach otwartych (pomijam fakt, że jestem dużo mniejsza od swoich partnurów - średnio o 30-40 kg, i sprzęt również mam odpowednio mniejszy).
Zamiana sprzętu, w sytuacji, kiedy jeden z partnerów ma mało gazu, naprawdę nie wydaje mi się dobrym pomysłem..... |
oj, Gosia, widzisz tylko problemy - w tej sytuacji należy wymienić się sama butlą - proste i do wyćwiczenia na basenie zimą
arkac123 - 11-09-2012, 19:40
| Aleksander napisał/a: |
Twoja waga nie ma znaczenia |
Waga wielkość ilość balastu = nie zapniesz mojego skrzydła, oraz będziesz miał za mało balastu (mam około 4-5 kg mniej ołowiu niż partnurzy).
| Aleksander napisał/a: |
Nurek - co do zasady również powinien mieć neutralną pływalność - zwłaszcza bez sprzętu. Zmiana pływalności powinna być regulowana oddechem |
Przy pasie balastowym - zgoda.
Przy balaście zintegrowanym, lub twinie z niezrzucalnym balastem - sytuacja się komplikuje. Cały balast mam przy skrzydle w kieszonkach balastowych i trymujących. Mój sprzęt ma ujemną pływalność (zwłaszcza w słonej, zimnej wodzie, gdzie potrzebuję 15 kg balastu), ja w suchym - dodatnią. Ze sprzętem jesteśmy więc nierozłączni.
Zmiana głębokości samym oddechem - rewelacyjna sprawa, ale w piance 2.5 mm, przy 2 kg balastu; do 10 m wogóle nie potrzebowałam korzystać z inflatora, wystarczał mi sam oddech.
Co do normalności" konfiguracji - biorąc pod uwagę temperatury wody w Pl, SS + gruby ocieplacz + suche rękawice to raczej jedyne rozwiązanie, jeśli chce się dużo i długo nurkować.
No chyba, że bierzemy pod uwagę opcję niemiecką - niedawno spotkałam świetnych nurków z Niemiec, którzy wręcz stwierdzili, że u siebie nie nurkują (ja zaczęłam się zachwycać ich kamieniołomami), tylko kilka razy w roku robią wypady typu Egipt czy Cenoty.
| pomorzanka napisał/a: | oj, Gosia, widzisz tylko problemy - w tej sytuacji należy wymienić się sama butlą - proste i do wyćwiczenia na basenie zimą |
A widzisz, na to nie wpadłam.
Yavox - 11-09-2012, 19:49
Ja pierniczę - kilka tygodni nieobecności i w ramach wyrównywania zużycia gazu chcą się jacketami pod wodą zamieniać...
HUBERT WRÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓĆĆĆĆ!!!!!!!
Bul-kot - 11-09-2012, 20:33
| Yavox napisał/a: | | HUBERT WRÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓĆĆĆĆ!!!!!!! |
apage .... apage...
Zawsze myślałem że długi wąż do oktopusa, tak z dwa metry, i nie trza klamotami wachlować pod wodą...
A tak coby na temat było ten user pozwala na tescik skrzydła.
A z kolei ten user na stronce swojej przykłady zbalastowania pokazowywuje.
Aleksander - 11-09-2012, 22:21
| arkac123 napisał/a: | | Cały balast mam przy skrzydle w kieszonkach balastowych i trymujących. |
Gosiu, przypadkowo doszliśmy do sedna. Ja nurkując w jackecie - hybrydzie mogę się bez stresu rozebrać w jakiejkolwiek wodzie i na dowolnej - opanowanej przezemnie głębokości. Mimo to, iż część balastu mam na pasie a część w jackecie. Tym sposobem mogę śmiało powiedzieć, że uprawiam nurkowanie swobodne. Nie boję się, że sprzęt mi zatonie i nie boję się, że mnie "wywali" - mimo, że nurkuję w piance. Będąc w jaskini, na wraku - bez stresu ściągam graty aby przejść przez zacisk, drzwi itd.
P.S Osobiście lubię Huberta - o ile co jakiś czas przejdzie kwarantannę bez obrazy Hubert
| Yavox napisał/a: | | w ramach wyrównywania zużycia gazu chcą się jacketami pod wodą zamieniać... |
to tylko jednen z powodów - znaczy się wyrównywanie gazu. Każdy inny powód wyrównywania lub wymiany - nie tylko gazów - będzie dobry
slawek290 - 11-09-2012, 22:22
| Yavox napisał/a: | | HUBERT WRÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓĆĆĆĆ!!!!!!! |
Też czasami odczuwam taką potrzebę .
| Aleksander napisał/a: | | Sprzęt można ściągnąć w każdych wodach Sprzęt nie powinien mieć ani dodatniej ani ujemnej pływalności - tą kwestię reguluje inflator. Nurek - co do zasady również powinien mieć neutralną pływalność - zwłaszcza bez sprzętu. Zmiana pływalności powinna być regulowana oddechem |
| Aleksander napisał/a: | | To jedna ze stosowanych konfiguracji - co wcale nie oznacza, że "normalna |
| Aleksander napisał/a: | | Twoja waga nie ma znaczenia |
Gosia - może Kolega powinien dodać że jedyne co ma znaczenie pod woda to sztuczny penis , który w opcji oszczędno - wodoodpornej jest wpakowany w condon zawiązany na supeł , koniecznie z nowymi bateryjkami - bo tak mówi GUE
| Aleksander napisał/a: | | Zmiana pływalności powinna być regulowana oddechem |
..... zazdroszczę takich wielkich płuc .
Aleksander - 11-09-2012, 22:28
| slawek290 napisał/a: | | jedyne co ma znaczenie pod woda to sztuczny penis , który w opcji oszczędno - wodoodpornej jest wpakowany w condon zawiązany na supeł , koniecznie z nowymi bateryjkami - bo tak mówi GUE. |
Sławku, odpuść sobie autoreklamę - to nie ten wątek
slawek290 - 11-09-2012, 22:36
Zawsze jest miejsce na refleksję nie sądzisz . Zwłaszcza jak wspomina się swoje początki .
Hybryda była super " Tigulio" taką miałem . Z Jurkiem kilka nocy przegadaliśmy na temat podziału balastu na 2 części i korzyściach z tego płynących . Aleksander dziękuję milo czasem powspominać .
piotr_c - 11-09-2012, 23:07
| Aleksander napisał/a: | | Nurek - co do zasady również powinien mieć neutralną pływalność - zwłaszcza bez sprzętu. |
Aleksandrze, jako że jesteśmy w dziale dla początkujących i nie wszyscy czytający to mogą mieć wiedzę by właściwie zinterpretować Twoje słowa, to opisz szerzej, w jaki sposób nurek nie stosujący pasa balastowego, miałby mieć neutralną pływalność bez sprzętu? Miażdżąca większość znanych mi płetwonurków po zdjęciu sprzętu ma w polskich wodach dramatycznie dodatnią pływalność. Zgodnie z tym co napisałeś, wszyscy oni coś źle robią?
| Aleksander napisał/a: | | Ja nurkując w jackecie - hybrydzie mogę się bez stresu rozebrać w jakiejkolwiek wodzie i na dowolnej - opanowanej przezemnie głębokości. |
A ja w skrzydle 50 LBS też mogę zrzucić sprzęt w wodzie i nie tonie nawet z dwoma stage'ami. A jak dla odmiany wezmę 28 LBS to niestety ma ujemną pływalność z jedną flaszką.
Jaki z tego wniosek? Sprzęt należy dobierać świadomie i do własnych potrzeb.
Yavox - 11-09-2012, 23:13
Piotrek, rodzi się pomysł na nowy produkt - Uniwersalna Uprząż Balastowa. Zakładasz na siebie, wyważasz, trymujesz. Potem dopiero na wierzch zakładasz skrzydło z twinem, praktycznie bez balastu. W każdym momencie nurkowania możesz rozebrać się ze sprzętu i jesteś bez niego prawie neutralny. Idealne narzędzie dla eksploratorów wraków niechętnych konfiguracji SM - rozbierają się ze szpeju, przechodzą przez dziurę, ubierają się, płyną dalej. I w każdym momencie wszystko wisi w wodzie i góra/dół ani drgnie. Pomyśl o tym!
piotr_c - 11-09-2012, 23:17
| Yavox napisał/a: | | Piotrek, rodzi się pomysł na nowy produkt - Uniwersalna Uprząż Balastowa. Zakładasz na siebie, wyważasz, trymujesz. Potem dopiero na wierzch zakładasz skrzydło |
Coś takiego już istnieje. Nazywa się Stealth 2.0 Dwie butle bez problemu da rady zapiąć. No ale jak ktoś nie lubi SM...
| Yavox napisał/a: | | W każdym momencie nurkowania możesz rozebrać się ze sprzętu i jesteś bez niego prawie neutralny. |
A uprząż z balastem to co? Jak zdejmie to będzie "dodatnio-pływalny".
| Aleksander napisał/a: | | Nurek - co do zasady również powinien mieć neutralną pływalność - zwłaszcza bez sprzętu. |
Po długim namyśle zrozumiałem o co Ci chodzi! Po prostu nie wziąłem pod uwagę, że suchar i docieplacz to też sprzęt.
Tu mamy przykład płetwonurka o neutralnej pływalności po zdjęciu sprzętu:
Ps... Oj błąd... Ma pas balastowy - więc po zdjęciu sprzętu będzie ujemny...
Yavox - 11-09-2012, 23:22
No fakt. Zdejmując sprzęt wyłączyłem uprząż z definicji sprzętu. To wszystko przez ten penis wodoodporny, odciągnął moją uwagę od tematu neutralnej pływalności bezsprzętowej Aleksandra.
O, i jakie fajne zdjęcie. Można uprawiać seks na 60 metrach jak kogo nie stać na Martini. Tylko ten singiel na plecach, trzeba się spieszyć...
Torpeda - 12-09-2012, 00:00
| Yavox napisał/a: |
Można uprawiać seks na 60 metrach jak kogo nie stać na Martini. |
Odkrywasz zupełnie nowe zastosowania nurkowania i narkozy azotowej.
Do tej pory słyszałam tylko o chloroformie, który kosztuje mniej niż kolacja dla dwojga, ale żeby pod wodę
Inspirujące
jacekplacek - 12-09-2012, 07:15
| Aleksander napisał/a: | Sprzęt można ściągnąć w każdych wodach Sprzęt nie powinien mieć ani dodatniej ani ujemnej pływalności - tą kwestię reguluje inflator. Nurek - co do zasady również powinien mieć neutralną pływalność - zwłaszcza bez sprzętu. Zmiana pływalności powinna być regulowana oddechem |
Sam to wymyśliłeś, czy ktoś Ci nakłamał?
JacekKG - 12-09-2012, 07:27
| jacekplacek napisał/a: | | Aleksander napisał/a: | Sprzęt można ściągnąć w każdych wodach Sprzęt nie powinien mieć ani dodatniej ani ujemnej pływalności - tą kwestię reguluje inflator. Nurek - co do zasady również powinien mieć neutralną pływalność - zwłaszcza bez sprzętu. Zmiana pływalności powinna być regulowana oddechem |
Sam to wymyśliłeś, czy ktoś Ci nakłamał? |
Dobrze mowi.
Wyobraz sobie ze jestes na wraku w twinie. Musisz go sciagnac zeby sie przecisnac. I co w momecie jak sam masz bardzo duza dodatnia plywalnosc? Przyciska cie do sufitu i koniec zabawy.
jacekplacek - 12-09-2012, 07:50
| JacekKG napisał/a: | | jacekplacek napisał/a: | | Aleksander napisał/a: | Sprzęt można ściągnąć w każdych wodach Sprzęt nie powinien mieć ani dodatniej ani ujemnej pływalności - tą kwestię reguluje inflator. Nurek - co do zasady również powinien mieć neutralną pływalność - zwłaszcza bez sprzętu. Zmiana pływalności powinna być regulowana oddechem |
Sam to wymyśliłeś, czy ktoś Ci nakłamał? |
Dobrze mowi.
Wyobraz sobie ze jestes na wraku w twinie. Musisz go sciagnac zeby sie przecisnac. I co w momecie jak sam masz bardzo duza dodatnia plywalnosc? Przyciska cie do sufitu i koniec zabawy. |
Do suchego potrzebuję 11-13kg ołowiu - zależnie od temperatury i związanego z nią ocieplacza oraz materiału z jakiego wykonane są planowane do użycia butle. Mając założone butle, tego ołowiu potrzebuję 6 - 8kg. Zabierając do stalowego twina taką ilość ołowiu, by bez zmiany pływalności móc swobodnie go zdjąć pod wodą i odrzucić, musiałbym być przeważony o około 5 kilo, co na początku nurkowania dałoby mi prawie 12 kilo przeważenia (ok. 6,8kg waży powietrze w 2x12/220bar) - i to bez butli bocznych. Jest to wartość nieakceptowalna.
Tak na marginesie: niewielu znam ludzi, mających wystarczającą wiedzę i jaja by przeciskać się wewnątrz wraku zdejmując sprzęt. Natomiast całe mnóstwo dziwnych ludzików o tym mówiących. Proponuję przestać kombinować bzdury i jako zasadę przyjąć, że sprzętu nie zdejmuje się pod wodą. Takiej zasady naucza wiele szkół nurkowych, z nurkowaniami overhead na czele: zdejmowanie jedynego źródła życia jest głupotą.
Aleksander - 12-09-2012, 07:59
Nie będę się przepychał Wiem co piszę, sam sprawdziłem choć na początku wydawało się to nie możliwe. Jeśli mam 6 kg balastu na pasie i 4 kg w jackecie lub po 4kg tu i tu - w zależności czy mam ocieplacz czy nie to daje to takie rozłożenie balastu, że spokojnie mogę zdjąć jacket. Pianka równoważy balast na pasie jacket można delikatnie podpompować. Tym sposobem zarówno ja jak i unoszący się sprzęt mamy pływalność zerową - to w tym sensie pisałem o regulowaniu pływalności płucami. Przecież w ten sam sposób - płucami korykuje się pływalność mając na sobie sprzęt. Cała zabawa polega na prawidłowym rozłożeniu balastu i dostosowaniu go do potrzeb konkretnej osoby - dlatego waga nurka nie ma znaczenia o ile balast został do niego dostosowany. Nie raz i nie dwa holowałem pod wodą dla drugiego nurka kopletny jacket z butlą i niema z tym żadnego problemu, podobnie jak z przebraniem się.
Osobom, które chcą sporóbować proponuję test na platformie z asekuracją dwóch zaufanych, dobrze wyszkolonych nurków - instruktorów.
Jak już sprawdzicie - możemy wrócić do dyskusji.
A osobom, które nie chcą sprawdzić ale koniecznie chcą mi nawtykać - życzę wszystkiego dobrego
P.S proponuję pogadać z nurkami jaskinowimi, którzy byli zmuszeni do zdjęcia sprzętu aby przejść dalej lub wrócić. Jest pare autorytetów na tym forum
jacekplacek - 12-09-2012, 08:23
| Aleksander napisał/a: | | Wiem co piszę, sam sprawdziłem choć na początku wydawało się to nie możliwe |
Fakt, zapomniałem, ze ustalasz zasady.
| Aleksander napisał/a: | | Jeśli mam 6 kg balastu na pasie i 4 kg w jackecie |
To nie wykorzystujesz kieszeni do celu, do jakiego zostały zaprojektowane. Balast umieszczony na pasie ciągnie kręgosłup lędźwiowy w dół, jacket wywołuje przeciwną siłę, jeszcze bardziej ten biedny kręgosłup obciążając. Umieszczenie całego balastu w jackecie, prawie całkowicie odciąża kręgosłup podczas nurkowania.
Wbijanie sobie gwoździa w podeszwę "bo być moze za sto lat będę przeciskał się na wraku lub w jaskini" nie jest najlepszym pomysłem. Ale kazdy robi jak lubi.
| Aleksander napisał/a: | | P.S proponuję pogadać z nurkami jaskinowimi, którzy byli zmuszeni do zdjęcia sprzętu aby przejść dalej lub wrócić. Jest pare autorytetów na tym forum |
To napisz, proszę, kto był zmuszony do zdjęcia sprzętu a nie przewidział tego wcześniej i nie skonfigurował go specjalnie do tego konkretnego zadania?
Oczywiście można sobie mówić "też kiedyś zostanę bohaterem" i każde nurkowanie traktować hardcorowo, uprzykrzając sobie życie. Ale nie pisz tego jako zasady, bo większość ludzi nurkuje dla zabawy i oglądania rybek a nie eksploracji, bicia rekordów czy nawet podkładania bomb pod łodzie podwodne kosmitów.
wiesiek01 - 12-09-2012, 08:48
| Aleksander napisał/a: | | Wiem co piszę, sam sprawdziłem |
Sprawdzenie na jednej głębokości np. na platformie nie gwarantuje sukcesów na innych głębokościach. Zapominasz o kompresji pianki.
Poza tym co to za pomysł zamiany się sprzętem "aby przedłużyć nurkowanie" ?! Co to da ? Przybędzie powietrza poprzez zamianę ?
piotr_c - 12-09-2012, 09:15
| Aleksander napisał/a: | | Jak już sprawdzicie - możemy wrócić do dyskusji. |
Aleksandrze... Ręczę Ci, że zdecydowana większość ludzi tutaj doskonale wie o czym piszesz. Niemal wszyscy przerabiali też jackety i pasy balastowe.
Nie przyszło Ci do głowy, że Twoje poglądy wynikają z doświadczeń wynikłych z używania wyłącznie pianki i jacketu?
Grzegorz_K - 12-09-2012, 09:23
Aleksandrze mam pytanie, która organizacja ma w swoich procedurach wymianę sprzętu z partnerem pod wodą przewidzianą na wypadek większego zużycia gazu przez jednego z partnerów?
Aleksander - 12-09-2012, 09:40
| piotr_c napisał/a: | | Aleksandrze... Ręczę Ci, że zdecydowana większość ludzi tutaj doskonale wie o czym piszesz |
skoro wiedzą to czemu służy ta przepychanka ? .
| piotr_c napisał/a: | | Nie przyszło Ci do głowy, że Twoje poglądy wynikają z doświadczeń wynikłych z używania wyłącznie pianki i jacketu? |
Owszem, przyszło - nigdzie nie pisałem, że to samo można zrobić w suchymi, skrzydle i czymś tam jeszcze - a może można, jeszcze nie sprawdzałem ale wszystko przedemną
| Grzegorz_K napisał/a: | | ...Aleksandrze mam pytanie... |
Grzegorz, litości
piotr_c - 12-09-2012, 09:53
| Aleksander napisał/a: | | skoro wiedzą to czemu służy ta przepychanka ? |
Nie widzę w tym żadnej przepychanki Po prostu ton Twoich wypowiedzi odbierany jest jako "ja wiem a Wy nie jesteście świadomi". Problem w tym, że piszesz o... oczywistościach.
Nie dziw się lekko zaczepnym czy nawet drwiącym odpowiedziom, bo bardzo często w Twoich wypowiedziach udzielasz rad, za którym nie stoi doświadczenie z różnymi konfiguracjami, tylko... przeświadczenie.
Z wielu powodów zdecydowana większość zaawansowanych płetwonurków nie używa na co dzień pasa balastowego. A jeśli już używa, to z określonego powodu, mając przy tym świadomość wad takiego rozwiązania.
| Cytat: | | Owszem, przyszło - nigdzie nie pisałem, że to samo można zrobić w suchymi, skrzydle i czymś tam jeszcze - a może można, jeszcze nie sprawdzałem ale wszystko przedemną |
No właśnie... Pomyśl o tym, że niektórzy zaglądający tu sporadycznie mogą nie wiedzieć że piszesz o piance i jackecie i pomyśleć, że również w sucharze powinni mieć neutralną pływalność.
Piotr Stańczuk - 12-09-2012, 10:16
Piotr_C, ktoś napisał o uprzęży regulowanej do twoich worków, ja na stronie XDEEPa nic nie znalazłem, o co kaman ? jest takie cóś czy nie ma ?
wiesiek01 - 12-09-2012, 10:50
| Piotr Stańczuk napisał/a: | | o co kaman ? |
Każda uprząż jest regulowana bo jak ją dopasujesz do siebie ?
skr - 12-09-2012, 10:53
| Piotr Stańczuk napisał/a: | | Piotr_C, ktoś napisał o uprzęży regulowanej do twoich worków, ja na stronie XDEEPa nic nie znalazłem, o co kaman ? jest takie cóś czy nie ma ? |
Ja napisalem, ale niekoniecznie odnosilo sie to do strony xdeep. Skrzydlo mozna kupic, uprzaz osobno u innego producenta. To wlasnie jest w skrzydlach fajne dla mnie.
k_zurawski - 12-09-2012, 10:56
Może kilka słów wyjaśnienia. Na kursie OWD na 5 metrach w piance i pasie balastowym zdejmowałem i zakładałem jacket. Instruktor wspomniał, że zdarzało mu się z jego partnerem nurkowym zamieniać sprzętem pod wodą, by właśnie przedłużyć nurkowanie. Nie zwiększy to oczywiście powietrza w butli, ale ludzie z różną prędkością zużywają powietrze.
A'propos zeosa, w sytuacji awaryjnej stosunkowo łatwo wydostać się z jacketu (Ranger), ktos odpowiedział, że zawsze w skrzydle można przeciąć pasy. Na to nie wpadłem, taka informacja mi wystarczy.
Wydaje mi się, że większość nurków nurkuje do głębokości 30 metrów. W warmińskich i mazurskich jeziorach ciemno jest już na 20, krajobraz jak na księżycu, dla mnie nic ciekawego...
wiesiek01 - 12-09-2012, 11:11
| k_zurawski napisał/a: | | Instruktor wspomniał, że zdarzało mu się z jego partnerem nurkowym zamieniać sprzętem pod wodą, by właśnie przedłużyć nurkowanie. |
Instruktor wspomniał a TY zapomnij o tym. To nie metoda. A w ogóle co to za pojęcie "przedłużanie nurkowania" ? Poszukaj innego instruktora, który przekaże Ci wiedzę na temat bezpiecznego nurkowania.
TomS - 12-09-2012, 12:57
| k_zurawski napisał/a: | | Instruktor wspomniał, że zdarzało mu się z jego partnerem nurkowym zamieniać sprzętem pod wodą, by właśnie przedłużyć nurkowanie. Nie zwiększy to oczywiście powietrza w butli, ale ludzie z różną prędkością zużywają powietrze. | Ja do tego samego
Jeśli to PADI (a z dużym prawdopodobieństwem także SDI, SSI itd...) to instruktor do każdego ćwiczenia musi podać przykład zastosowania umiejętności w realnych warunkach nurkowania aby wzmóc efekt szkoleniowy (motywację).
I teraz:
1. Twój instruktor podał przykład do zamiany sprzętu.
2. Nie zamieniałeś się sprzętem a jedynie go zdjąłeś i założyłeś.
3. Prawdopodobnie (w PADI - koniecznie) miałeś powiedziane, że absolutnie nie wolno Ci puścić sprzętu bo nie zaliczysz ćwiczenia.
Czyli: wykonywane ćwiczenie i podany przykład nie korelują ze sobą.
Jeśli już zdarzy Ci się ten szalenie rzadki przypadek, że będziesz musiał zdjąć i założyć sprzęt pod wodą to może to być konieczność wyplątania go z czegoś lub dopięcia wysuniętej butli lub sprawdzenia wycieku gazu itd... ale to przy założeniu, że jednocześnie zgubiłeś partnera. I to właśnie o nie-gubienie partnera po pierwsze musisz zadbać.
Nie neguję sensowności tego ćwiczenia. Jest świetne... do zaprzyjaźnienia się ze sprzętem i do lepszego oswojenia "z wodą". Do kontroli siebie bo ubierając się sporo można zrobić źle i trzeba umieć to sprawdzić i w ogóle pamiętać o konieczności sprawdzenia. Uczy też koordynacji i zachowania równowagi pod wodą, uczy świadomości co i ile "waży" pod wodą - czyli że nie waga a pływalność się liczy.
A jeśli chodzi o optymalizację zużycia gazu w zespole: oczywiście lepiej podać octo, jeszcze lepiej podać zasadniczy na długim wężu (chodzi o długość węża i swobodę manewrowania).
Jednak przewidując taką potrzebę nie zostawiamy tego do ostatniej chwili. Nurkowanie ma być policzone przed. Znamy nadwyżkę u jednego z nurków. Trzeba ją rozdysponować w początkowej fazie nurkowania, podczas zrelaksowanego płynięcia, zwiedzania. Zostawianie tego na okolice rezerwy jest błędem a traktowanie jako rezerwy - idiotyzmem - prowokowaniem sytuacji ryzykownej.
W PADI procedurę zamiany (nie tylko kamizelki ale całego ruchomego sprzętu) wykonuje się na kursie Divemasterskim. Ma zupełnie inny cel niż podany w cytacie. Chodzi o umiejętność adaptacji i radzenia sobie z niejako "obcym" sprzętem - inny rozmiar, potrzeba podregulowania, inaczej rozłożony środek ciężkości (trym) i tak dalej. Absolutnie nie jest to procedura na wypadek braku gazu czy, o zgrozo, optymalizacji wykorzystania zasobów. Do tego jest zapasowy drugi stopień.
Grzegorz_K - 12-09-2012, 14:37
| Aleksander napisał/a: | Grzegorz, litości |
No chyba rzeczywiście pozostaje się tylko zlitować
A wszystko w tym temacie powiedział TomS i całkowicie się zgadzam, że umiejętność zdjęcia i ubrania sprzętu pod wodą to bardzo dobra i przydatna rzecz ale na pewno nie służy jako procedura wyrównywania poziomu zużycia gazu.
slawek290 - 12-09-2012, 14:40
| k_zurawski napisał/a: | | A'propos zeosa, w sytuacji awaryjnej stosunkowo łatwo wydostać się z jacketu (Ranger), ktos odpowiedział, że zawsze w skrzydle można przeciąć pasy. |
Pasy można również przecinać przy wysiadaniu z samochodu , ale kto to robi .
Trochę uświadomiony nurek aby zdjąć uprząż , sięga do latarki zapasowej i uprząż praktycznie się zdejmuje sama . Wersja dla oszczędnych to 20 - 30 cm rurki przywiązanej sznurkiem do diringu .
Wersja na bogato to diwie latarki lub na luksusowo dwie rurki dla oszczędnych .
TomS - 12-09-2012, 14:56
| slawek290 napisał/a: | | Wersja dla oszczędnych to[...] | Na ubogo, czy może "na cwaniaka" to podpinasz zasadniczy automat i ciągniesz za wąż. Jak jesteś jeszcze cwańszy to przywiążesz sobie (z lewej, bo z prawej jest rzeczony wąż) 15 cm odcinek linki fi 5mm z supełkiem na końcu.
Oczywiście ta linka to nurkując w suchaczu bo rozpatrywanie "niemożności" w piance jest lekko nie na miejscu
piotr_c - 12-09-2012, 17:47
| k_zurawski napisał/a: | | A'propos zeosa, w sytuacji awaryjnej stosunkowo łatwo wydostać się z jacketu (Ranger), ktos odpowiedział, że zawsze w skrzydle można przeciąć pasy. Na to nie wpadłem, taka informacja mi wystarczy. |
Przecinać pasy?
Dobrze wyregulowana uprząż jednoczęściowa jest łatwa w zdejmowaniu.
Mity o trudnym zakładaniu/zdejmowaniu takiej uprzęży rozpowszechniane są przez tych, którzy nie potrafili jej dobrze wyregulować lub wręcz nigdy takiej uprzęży nie używali. Na co dzień widzi się nurków, którzy walczą ze swoją źle wyregulowaną uprzężą myśląc, że tak ma być. Potem początkujący widują takie obrazki i myślą, że uprząż jednoczęściowa to jakaś strasznie uciążliwa rzecz dla nurków technicznych, którzy nie mogą używać jacketów.
Zresztą prawidłowa regulacja jednoczęściowej uprzęży to żadna filozofia. Dziwi więc, że widok nurków ze zbyt mocno dociągniętymi pasami naramiennymi jest codziennością.
Abstrahując od tego, skrzydło możesz zamówić z uprzężą regulowaną, z klamrami identycznymi jak te w jacketach (rozpinane i regulowane jednym placem) - o dostępności takiej uprzęży w xDEEP napisałem niżej.
| Piotr Stańczuk napisał/a: | | Piotr_C, ktoś napisał o uprzęży regulowanej do twoich worków, ja na stronie XDEEPa nic nie znalazłem, o co kaman ? jest takie cóś czy nie ma ? |
Faktycznie nie ma, ale można zamówić uprząż regulowaną z klamrami typu jacketowego (identyczne z tymi stosowanymi w jakcetach BARE). Na stronie ich nie ma, bo mam na głowie projekt nowej grupy produktów i zwyczajnie brakuje czasu by ją wrzucić na stronę (trzeba zrobić packshoty itp).
JacekKG - 12-09-2012, 18:36
| jacekplacek napisał/a: | | JacekKG napisał/a: | | jacekplacek napisał/a: | | Aleksander napisał/a: | Sprzęt można ściągnąć w każdych wodach Sprzęt nie powinien mieć ani dodatniej ani ujemnej pływalności - tą kwestię reguluje inflator. Nurek - co do zasady również powinien mieć neutralną pływalność - zwłaszcza bez sprzętu. Zmiana pływalności powinna być regulowana oddechem |
Sam to wymyśliłeś, czy ktoś Ci nakłamał? |
Dobrze mowi.
Wyobraz sobie ze jestes na wraku w twinie. Musisz go sciagnac zeby sie przecisnac. I co w momecie jak sam masz bardzo duza dodatnia plywalnosc? Przyciska cie do sufitu i koniec zabawy. |
Do suchego potrzebuję 11-13kg ołowiu - zależnie od temperatury i związanego z nią ocieplacza oraz materiału z jakiego wykonane są planowane do użycia butle. Mając założone butle, tego ołowiu potrzebuję 6 - 8kg. Zabierając do stalowego twina taką ilość ołowiu, by bez zmiany pływalności móc swobodnie go zdjąć pod wodą i odrzucić, musiałbym być przeważony o około 5 kilo, co na początku nurkowania dałoby mi prawie 12 kilo przeważenia (ok. 6,8kg waży powietrze w 2x12/220bar) - i to bez butli bocznych. Jest to wartość nieakceptowalna.
Tak na marginesie: niewielu znam ludzi, mających wystarczającą wiedzę i jaja by przeciskać się wewnątrz wraku zdejmując sprzęt. Natomiast całe mnóstwo dziwnych ludzików o tym mówiących. Proponuję przestać kombinować bzdury i jako zasadę przyjąć, że sprzętu nie zdejmuje się pod wodą. Takiej zasady naucza wiele szkół nurkowych, z nurkowaniami overhead na czele: zdejmowanie jedynego źródła życia jest głupotą. |
A jak ma sie to do SM gdzie odpinasz butle, przekladasz , przepychasz.....
Wiec zamiast sie przewazac, mozesz zalozyc balast na siebie , ilosc bedzie sie zgadzala. Nigdzie nie jest powiedziane ze malast musi byc polaczony z twinem.
[ Dodano: 12-09-2012, 18:41 ]
| Grzegorz_K napisał/a: | | Aleksandrze mam pytanie, która organizacja ma w swoich procedurach wymianę sprzętu z partnerem pod wodą przewidzianą na wypadek większego zużycia gazu przez jednego z partnerów? |
W kursie tmx jest opcja zabrania wszystkich stage od partnera i wykonywania cwiczen w podwojonej ilosci
wiesiek01 - 12-09-2012, 19:38
| JacekKG napisał/a: | | W kursie tmx jest opcja zabrania wszystkich stage od partnera i wykonywania cwiczen w podwojonej ilosci |
Przeczytaj wątek ze zrozumieniem. Mowa jest o zdejmowaniu całego sprzętu a nie tylko stage...
jacekplacek - 12-09-2012, 19:42
| JacekKG napisał/a: | A jak ma sie to do SM gdzie odpinasz butle, przekladasz , przepychasz.....
Wiec zamiast sie przewazac, mozesz zalozyc balast na siebie , ilosc bedzie sie zgadzala |
Mieszasz pojęcia - nie będzie się zgadzać. Ale od tego jest porządny kurs... lub filozofuj dalej.
| JacekKG napisał/a: |
| Grzegorz_K napisał/a: |
Aleksandrze mam pytanie, która organizacja ma w swoich procedurach wymianę sprzętu z partnerem pod wodą przewidzianą na wypadek większego zużycia gazu przez jednego z partnerów? |
W kursie tmx jest opcja zabrania wszystkich stage od partnera i wykonywania cwiczen w podwojonej ilosci |
Ręce opadają
JacekKG - 12-09-2012, 19:57
| jacekplacek napisał/a: | | JacekKG napisał/a: | A jak ma sie to do SM gdzie odpinasz butle, przekladasz , przepychasz.....
Wiec zamiast sie przewazac, mozesz zalozyc balast na siebie , ilosc bedzie sie zgadzala |
Mieszasz pojęcia - nie będzie się zgadzać. Ale od tego jest porządny kurs... lub filozofuj dalej.
|
Wiec wytlumacz mi to prosze, prosto, przejrzyscie.
Bo ja to widzialem tak(zaznaczam ze widzialem, dotykalem i mialem okazje nurkowac z wlascicielem tego sprzetu): lekki twin, wiec wywazenie samego zestawu praktycznie na zero. Osobnik zamias balastu mial na sobie kamizelke balastujaca, w formie kolczugi pod skafandrem, dzieku czemu zdejmowanie sprzetu pod woda nie powodowala problemow. - nie praktykowalem nigdy takiego rozwiazania. Butle boczne za to odpinalem calkowicie, ale wtedy kostki olowiane i tak zostaja na plecach - plywalnosc duzo sie nie zmienia.
Aleksander - 12-09-2012, 20:06 Temat postu: PAX Koleżanki i Koledzy Proponuję zakończyć temat - to nie ma sensu. Uprzedzenia i wzajemne animozje uniemożliwiają partnerską i konstruktywną wymianę poglądów. Osobiście mam zamiar iść dalej i rozwijać się jako nurek - niekoniecznie relacjonując to na FN. Wsparcia i platformy do konstruktywnej polemiki, która pomaga w rozwoju poszukam tam gdzie ważna będzie merytoryka a nie odczucia, interpretacje dotyczące stylu wypowiedzi czy też tego kto wyznacza trendy albo kierunki lub subiektywna wiara w to, że między wierszami jest coś jeszcze. Nie mam zamiaru przepychać się z samcami alfa, którzy tak naprawdę mają głeboko w d... całą resztę a forum traktują jak prywatny folwark - zresztą może i takie jest założenie?
Kończąc swój udziałw tym wątku, chcę Tomkowi podziękowac za profesjonalne i merytoryczne zebranie tego co napisałem -:) a Piotrowi za celność wypowiedzi
P.S Jacku, nie licz na to że zlikwiduje swój profil - w dalszum ciągu jesteś moim faworytem
slawek290 - 12-09-2012, 20:12
| Aleksander napisał/a: | | Nie mam zamiaru przepychać się z samcami alfa, którzy tak naprawdę mają głeboko w d... całą resztę a forum traktują jak prywatny folwark - zresztą może i takie jest założenie? |
Proponuję napisać prosto zamiast czynić wywody . Napisz po prostu Ja Aleksander wiem wszystko najlepiej a dookoła same matoły.
TomS - 12-09-2012, 20:49
| piotr_c napisał/a: | | Dziwi więc, że widok nurków ze zbyt mocno dociągniętymi pasami naramiennymi jest codziennością. | A mnie nie dziwi
Płyta jest na tyle innym sprzętem od jacketu, że przesiadka wymaga posiadania wiedzy.
Zwróć uwagę, że niemal wszyscy jacketowcy dociągają szelki na max... bo tak ich nauczono.
No i przenoszą ciasność dopasowania na płytę "bo to przecież żadna filozofia taka płyta"
piotr_c - 12-09-2012, 21:00
| TomS napisał/a: | | Płyta jest na tyle innym sprzętem od jacketu, że przesiadka wymaga posiadania wiedzy. |
Ale też na tyle popularnym, że ta wiedza powinna być powszechna.
| TomS napisał/a: | | No i przenoszą ciasność dopasowania na płytę "bo to przecież żadna filozofia taka płyta" |
No fakt. Niektórzy nawet nerwowo reagują na próbę wytłumaczenia że coś jest nie tak
Bul-kot - 12-09-2012, 21:02
| Aleksander napisał/a: | | Proponuję zakończyć temat - to nie ma sensu. |
Żadne takie człowiek się caaałe życie uczy...
Nurałem już na dwumetrowej zółtej smyczy ale jeszcze nie zamieniałem się całym dobytkiem plecowym rec z partnurem w sm.
Się może doczekam metody...
jacekplacek - 12-09-2012, 21:04
| JacekKG napisał/a: | | Wiec wytlumacz mi to prosze, prosto, przejrzyscie. |
Bardzo proszę: nad i pod wodą. W necie: nie mam zamiaru.
| Aleksander napisał/a: | | P.S Jacku, nie licz na to że zlikwiduje swój profil - w dalszum ciągu jesteś moim faworytem |
weź pod uwagę drugą swoją złota myśl:
| Aleksander napisał/a: | | którzy tak naprawdę mają głeboko w d... |
i nie wpadłeś, że Ciebie tez?
arkac123 - 12-09-2012, 21:27
| TomS napisał/a: | Zwróć uwagę, że niemal wszyscy jacketowcy dociągają szelki na max... bo tak ich nauczono.
No i przenoszą ciasność dopasowania na płytę "bo to przecież żadna filozofia taka płyta" |
To ja pisałam o przecinaniu pasów podczas zdejmowania uprzęży DIR.
Na Rescue wyciągałam z wody i rozpinałam uprząż "nieprzytomnemu" Hubertowi, który chyba nie miał źle dopasowanej uprzęży...
Po tym doświadczeniu (w końcu udało mi się ściągnąć z niego uprząż, ale nie było to łatwe zadanie - miałam porównanie, bo chwilę wcześniej rozbierałam nieprzytomnego męża z Zeagla), uprzedzam partnurów w razie czego, tnę. Na szczęście jeszcze nikt przy mnie nie zemdlał.
Polecam spróbować ściągnąć sprzęt "nieprzytomnemu" partnurowi z uprzężą DIR, a następnie z uprzężą z rozpinaną klamrą...... Sami wtedy zobaczycie różnicę.
Oczywiście, sama mam uprząż DIR, nie mam żadnych problemów ze zwykłym rozbieraniem/ubieraniem, ale bezwładny nurek to jednak co innego, a dokładnie taką sytuację miałam na myśli, pisząc o
fwj - 12-09-2012, 21:30
A w czym problem z cięciem w realnej sytuacji? 10zł za 2m pasa?
arkac123 - 12-09-2012, 21:30
| piotr_c napisał/a: | | TomS napisał/a: | | No i przenoszą ciasność dopasowania na płytę "bo to przecież żadna filozofia taka płyta" |
No fakt. Niektórzy nawet nerwowo reagują na próbę wytłumaczenia że coś jest nie tak |
Taaaak. Ostatnio, kiedy zwróciłam uwagę na ciasność uprzęży, spotkałam się z odpowiedzią, że przecież musi być dobrze, bo sam TomS tak ustawił.......
piotr_c - 12-09-2012, 21:42
| fwj napisał/a: | | A w czym problem z cięciem w realnej sytuacji? 10zł za 2m pasa? |
W niczym. Ale chyba prościej zdjąć niż ciąć?
fwj - 12-09-2012, 21:48
Jak widać nie. A w stresie zdjęcie może być jeszcze trudniejsze. Więc w REALNEJ sytuacji zagrożenia życia jaki to problem, że potniesz uprząż?
jacekplacek - 12-09-2012, 21:50
| arkac123 napisał/a: | | Ostatnio, kiedy zwróciłam uwagę na ciasność uprzęży, spotkałam się z odpowiedzią, że przecież musi być dobrze, bo sam TomS tak ustawił....... |
Coś nie tak... przecież jak SAM TomS ustawi, nie wolno moczyć nawet a co dopiero przestawiać
| Cytat: | | A w czym problem z cięciem w realnej sytuacji? 10zł za 2m pasa? |
Pas do uprzęży ma 3 nie 2m a te tanie z pasemona są zbyt miękkie. Jednak nawet te miękkie trudno przeciąć rambo-kosą. Natomiast znakomicie zadziała nóż hakowy lub mały dir-nożyk. Ciąć trzeba tylko zbyt ciasna uprzaż, lub kiedy nurek jest na suchym. Dobrze wyregulowana schodzi prawie sama, pod warunkiem, że jest się w wodzie. I w wodzie i na suchym, przeciętny jacket łatwiej zdjąć z nieprzytomnego.
piotr_c - 12-09-2012, 21:52
| fwj napisał/a: | | Więc w REALNEJ sytuacji zagrożenia życia jaki to problem, że potniesz uprząż? |
Tak jak napisałem - to żaden problem.
Colly - 12-09-2012, 22:23
| TomS napisał/a: | | piotr_c napisał/a: | | Dziwi więc, że widok nurków ze zbyt mocno dociągniętymi pasami naramiennymi jest codziennością. | A mnie nie dziwi
Płyta jest na tyle innym sprzętem od jacketu, że przesiadka wymaga posiadania wiedzy.
Zwróć uwagę, że niemal wszyscy jacketowcy dociągają szelki na max... bo tak ich nauczono.
No i przenoszą ciasność dopasowania na płytę "bo to przecież żadna filozofia taka płyta" |
Od 2 dni jestem posiadaczem zeosa 38 właśnie w wersji comfort i w związku z tym iż dotychczas pływałem w wypożyczonych KRD, na pewno co bym zrobił
przy ubieraniu skrzydła to dociągnął bym szelki na maksa.
Czy mogę prosić forumowiczów poradę jak powinienem odpowiednio ustawić pasy aby było ok.
Pływam w piance 7+6,5 a jak ubieram skrzydło na "sucho" ( czyli na bluzę ) to już mam prawie ciasno a co dopiero jak bym założył na piankę.
dzięki.
arkac123 - 12-09-2012, 23:01
| Colly napisał/a: | | Czy mogę prosić forumowiczów poradę jak powinienem odpowiednio ustawić pasy aby było ok. |
Podpatrzone przeze mnie u zaprzyjaźnionych nurków technicznych: pas brzuszny dociągasz maksymalnie, natomiast pasy naramienne puszczasz luźno. Jak luźno? Tak, aby móc swobodnie je ściągać (w tym celu bardzo przydatna jest latarka zawieszona na D-ringu).
Ja mam pasy ustawione na gruby ocieplacz, ale w takim samym ustawieniu pływam (z lenistwa) w cieniutkiej piance.
U mnie cały sprzęt stabilizuje pas brzuszny i kroczny.
Nie wiem, czy to jest słuszne (w sumie nie rozmawiałam o tym z żadnym "guru" nurkowym ) , ale u mnie się sprawdza, i nie mam żadnych problemów z obsługą sprzętu.
piotr_c - 12-09-2012, 23:11
| Colly napisał/a: | | Czy mogę prosić forumowiczów poradę jak powinienem odpowiednio ustawić pasy aby było ok. |
Tak jak napisała koleżanka Arkac123, uprząż z płytą trzyma się właściwie na pasie krocznym i biodrowym, a naramienne służą do stabilizacji.
Najlepiej zrobić to tak:
1. Najpierw ustaw sobie płytę we właściwym miejscu. We właściwym, to znaczy ktoś przytrzymuje Ci płytę na plecach a Ty sięgasz rękami za głowę w ten sposób, jakbyś chciał dotknąć łopatek (łokcie przy głowie, palce wyprostowane). Górna krawędź płyty powinna dotykać końców palców.
2. Wyreguluj długość pasa krocznego w ten sposób, by kończył się około 4cm poniżej pępka (po zapięciu pas biodrowy powinien być lekko ściągany w dół przez pętlę pasa krocznego).
3. Wyreguluj pasy naramienne tak, byś po założeniu uprzęży był w stanie przełożyć zaciśniętą pięść.
4. Załóż uprząż i zapnij wszystko (pasy biodrowy i kroczny powinny być mocno dociągnięte) i sprawdź czy nic nie goni.
5. Dopasuj położenie D-Ringów na pasach naramiennych i na pasie krocznym.
W razie czego zadzwoń do xDEEP wieczorem (będę w biurze po 20.00), to Ci wszystko wyjaśnię. Tel. (012) 44 66 998.
Pozdrawiam
Piotrek
Wilczy - 12-09-2012, 23:18
| piotr_c napisał/a: | | TomS napisał/a: | | Płyta jest na tyle innym sprzętem od jacketu, że przesiadka wymaga posiadania wiedzy. |
Ale też na tyle popularnym, że ta wiedza powinna być powszechna. |
Ale skąd tę wiedzę ma świeży płyciarz brać? Nie każdy sprzedawca wytłumaczy, a co dopiero przy sprzedaży wysyłkowej.
Hy, widziałem, że jeden taki producent zestawów chwali się na WWW, że to "wyciągasz z pudełka i możesz nurkować". To może w pudełku niech będzie też to minimum wiedzy? Manuala żaden prawdziwy facet nie przeczyta, więc niech to będzie pojedyncza kartka z jednym zdaniem wyjaśnienia. Może być kolorowa i z obrazkiem. I niech leży na wierzchu ;-)
piotr_c - 12-09-2012, 23:34
| Wilczy napisał/a: | | To może w pudełku niech będzie też to minimum wiedzy? Manuala żaden prawdziwy facet nie przeczyta, więc niech to będzie pojedyncza kartka z jednym zdaniem wyjaśnienia. |
Jak się trochę odrobię, to na 100% coś takiego będzie. Ale na razie dwa projekty mają absolutny priorytet.
jacekplacek - 12-09-2012, 23:38
| Wilczy napisał/a: | | Manuala żaden prawdziwy facet nie przeczyta, więc niech to będzie pojedyncza kartka z jednym zdaniem wyjaśnienia |
Więcej optymizmu i wiary w męską dociekliwość. Jestem pewien, że na obrazkach mogłoby zadziałać:
w każdym razie: ja bym przejrzał.
Wilczy - 12-09-2012, 23:48
| jacekplacek napisał/a: | | Więcej optymizmu i wiary w męską dociekliwość. Jestem pewien, że na obrazkach mogłoby zadziałać: | Właśnie mnie przekonałeś, że ulotka instruktażowa nie tylko może, ale i musi być full color :-D
TomS - 12-09-2012, 23:54
| arkac123 napisał/a: | | Ostatnio, kiedy zwróciłam uwagę na ciasność uprzęży, spotkałam się z odpowiedzią, że przecież musi być dobrze, bo sam TomS tak ustawił. | Jak mi podasz nieco konkretów to będę mógł się odnieść. A tak jedynie odnoszę wrażenie
________________________
jacekplacek, Nurek po lewej ma źle zamocowany octo, usztywniacz w złym miejscu skoro już ma, dramatycznie zapiętą butlę (zapewne na suchy pas), maska na włosach może zostać zatłuszczona (łojem lub kosmetykami) przez co będzie parować.
Nurek po prawej wygląda na skonfigurowanego poprawnie.... no cóż... albo ma buty z neoprenu co ani do snorkelingu ani do freedivingu nie jest polecane albo, co bardziej prawdopodobne, nie ma butów a płetwy z paskami niesie bo się je łatwiej trzyma; uwaga o masce jak poprzednio.
W obu przypadkach kombinezony można uznać za źle dobrane do warunków - nie chronią ani przed jadem zwierząt ani przed słońcem (warunki są jak widzę "okołorównikowe"). Szczególnie nurek po prawej ze względu na jasną cerę i długie przebywanie na powierzchni jest narażona na poparzenie słoneczne (krem z filtrem się spłukuje i jest nieekologiczny w środowisku wodnym).
.... No i jak tu się poprawnie skonfigurować na takiej podstawie..???
jacekplacek - 12-09-2012, 23:58
| TomS napisał/a: | | .... No i jak tu się poprawnie skonfigurować na takiej podstawie..??? |
Bo widzisz... nauka nurkowania, to równiż nauka dokonywania wyborów a czasem i pełnej poświęceń rezygnacji. I wobec opisywanych przez Ciebie problemów, nie mam najmniejszej wątpliwości, że należałoby z nurkowania zrezygnować i zająć się zupełnie czym innym
Np. poprawnym ulokowaniem sprzętu na modelkach
TomS - 13-09-2012, 00:02
| jacekplacek napisał/a: | | Np. poprawnym ulokowaniem sprzętu na modelkach | Sprzęt to pół biedy ale te ich skafandry...
Wilczy - 13-09-2012, 11:04
| piotr_c napisał/a: | | fwj napisał/a: | | A w czym problem z cięciem w realnej sytuacji? 10zł za 2m pasa? | W niczym. Ale chyba prościej zdjąć niż ciąć? :) |
| jacekplacek napisał/a: | | Ciąć trzeba tylko zbyt ciasna uprzaż, lub kiedy nurek jest na suchym. Dobrze wyregulowana schodzi prawie sama, pod warunkiem, że jest się w wodzie. |
Racja. Niedawno ćwiczyliśmy z kumplem sytuację "na powierzchni leży nieprzytomny nurek, skorzystajmy więc z okazji i buchnijmy mu sprzęt ;)". Obaj mieliśmy skrzydła z uprzężą z jednego kawałka taśmy. Nasz instruktor (zaciekły przeciwnik takich uprzęży) wieszczył, że namordujemy się strasznie, a pewnie nam się to w ogóle nie uda. No i... rzeczywiście. Męczymy się, męczymy, a efekt mizerny, myśli o cięciu taśmy nożem są coraz bardziej kuszące. Łatwo byłoby się wtedy poddać, potulnie posłuchać instruktora i przyznać, że "niedasie". Na szczęście, uznaliśmy, że nie ma lekko, sposób musi być.
Za chwilę odkrywamy, na czym polegał nasz błąd. Delikwenta staraliśmy się uwolnić "jacketowo" tzn najpierw oswobodzić jedną rękę, z czym przy nierozpinanej uprzęży nie daliśmy sobie rady... Natomiast, wszystko poszło naprawdę gładko, kiedy pasy naramienne zaczęliśmy zsuwać z obu ramion na raz. Przy odpiętym wcześniej pasie biodrowym i krocznym, skrzydło dość łatwo można wysunąć spod gościa do tyłu.
OK, to był level easy (pianki i spokojna woda), ale to w końcu dział dla początkujących :)
ptja - 13-09-2012, 14:42
| piotr_c napisał/a: | | 3. Wyreguluj pasy naramienne tak, byś po założeniu uprzęży był w stanie przełożyć zaciśniętą pięść. |
Ja się spotkałem z taka wersją (i taka zastosowałem): po sięgnięciu ręką w tył (do krawędzi płyty) powinno się dać z trudem wcisnąć palec pod szelkę na barku. Regulację robimy w najgrubszym ocieplaczu/piance.
fwj - 13-09-2012, 20:08
| piotr_c napisał/a: | | 1. Najpierw ustaw sobie płytę we właściwym miejscu. We właściwym, to znaczy ktoś przytrzymuje Ci płytę na plecach a Ty sięgasz rękami za głowę w ten sposób, jakbyś chciał dotknąć łopatek (łokcie przy głowie, palce wyprostowane). Górna krawędź płyty powinna dotykać końców palców. |
Nie no Piotr, mam sobie płytę pd łopatkami umieścić? Tak, tam sięgam końcami palców.
gumiś - 13-09-2012, 20:16 Temat postu: polucja Jacekplacek napisał i ma rację
Proponuję przestać kombinować bzdury i jako zasadę przyjąć, że sprzętu nie zdejmuje się pod wodą. Takiej zasady naucza wiele szkół nurkowych, z nurkowaniami overhead na czele: zdejmowanie jedynego źródła życia jest głupotą.
Nie czytałem całego wywodu ( 9 Stron ). Ale to co przeczytałem mi wystarczy. Ludzie, owszem wszystkie firmy ubezpieczeniowe uważają nurkowanie jako sport ekstremalny. Pewnie dla tego, że czytają takie fora, a właściwie wypowiedzi na nich. Nie zależnie od tego gdzie jest to wykonywane zamiana sprzętu pod wodą jest nie potrzebna, ryzykowna i głupia. To łamie wszelkie standardy/kanony... bezpieczeństwa. Można wyskoczyć z jackeyu lub skrzydła pod warunkiem, że balast ma się na sobie a nie jest on zintegrowany z jackeyem. Co do neutralnej pływalności. zaglądnijcie do swoich podręczników P1 lub OWD bo już chyba zapomnieliście. Wygląda na to, że czasem pasuje przypomnieć sobie podstawy.
piotr_c - 13-09-2012, 20:40
| fwj napisał/a: | | Nie no Piotr, mam sobie płytę pd łopatkami umieścić? Tak, tam sięgam końcami palców. |
Mowa była o początkujących a nie mega-rozciągniętych-użytkownikach-twinów-co-to-potrafią-się-podrapać-po-jajach-sięgając-przez-głowę
fwj - 13-09-2012, 20:43
Bez przesady, po zadku się nie podrapię. Ale do zaworów trza jakoś sięgać
Colly - 06-10-2012, 00:06
Jestem po 5-cio dniowym moczeniu zeosa 38 w chorwackich wodach ( tam też został rozdziewiczony ) i spisał się świetnie. Praktycznie wprost z kartonu trafił do wody ( dzięki arkac 123 i poitr_c za wskazówki ) i okazało się iż nic nie muszę regulować z taśmami.
Jak pisałem wcześniej to jest moje pierwsze skrzydło więc mogę być nie obiektywny.
Co następuje:
- Zakładanie skrzydła ( uprząż DIR ) bez żadnego problemu, byłem zawsze jednym z pierwszych, którzy wskakiwali do wody.
- Przy ściąganiu skrzydła pomocna jest latarka na d-ringu, ale że ją miałem - żaden problem.
- Kieszenie balastowe - wygodne do wyjmowania i podawania balastu na łódź, poza tym już nigdy nie ubiorę pasa balastowego ( mój kręgosłup jest mi wdzięczny ).
- Jakaś dziwna jedność mojego ciała ze skrzydłem pod wodą, pierwszy raz czułem iż KRW jest częścią mnie a nie ciałem obcym.
- Cała konstrukcja zwarta i stosunkowo mała w porównaniu do innych skrzydeł.
Jedyna moja mała malutka uwaga to może przydały by się dłuższe rzepy przy naramiennikach w wersji komfort, tzn. spodni rzep ( ten bez napisu ) mógłby być 2 razy dłuższy ( zawinięty pod taśmę naramienną ) i w razie potrzeby mamy możliwość rzepem dodatkowego mocowania latarki, sekatora itd.
Podsumowując : Bardzo udany zakup
canimo - 06-10-2012, 19:48
| Yavox napisał/a: | Ja pierniczę - kilka tygodni nieobecności i w ramach wyrównywania zużycia gazu chcą się jacketami pod wodą zamieniać...
HUBERT WRÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓĆĆĆĆ!!!!!!! |
Ja na tydzien wyjechalam, a tu takie rzeczy...
Proponuje nurkow wyznawcow tej szkoly planowania gazow jakos oznaczyc, zeby przypadkiem sie do takich nie przylaczyc na nurkowisku lub lodzi.
To po przeczytaniu drugiej strony dyskusji.
Po dalszej lekturze widze, ze wszyscy podjeli probe wytlumaczenia koledze, ze to nie jest standartowa procedura. Uff, jest jeszcze rozsadek w nukowym swiecie
A do zaciskow uzywa sie innych konfiguracji kolego Aleksander.
Ponurkuj jeszcze troche, zmien kofiguracje, sprzet, ponurkuj w roznych warunkach i pogadaj z innymi nurkami.
filipesku - 10-10-2012, 21:31
Każde dziecko wie, że do pokonywania restrykcji jest inna konfiguracja.
http://vimeo.com/22504910
Mam nadzieje, że po latach nurkowania i godzinach rozmów mówimy o tej samej konfiguracji
k_zurawski - 11-10-2012, 13:30
Trochę klaustrofobicznie
[ Dodano: 11-10-2012, 13:31 ]
Dziękuje wszystkim za informacje. Spotkamy się pewnie na targach nurkowych.
Piotr827 - 17-01-2025, 20:25
TomS, Cześć. Przymierzam się do zakupu pierwszego skrzydła, po przeczytaniu kilkunastu lub kilkudziesięciu postów, między innymi z Twoim udziałem wybór padł na Xdeep Ghost L. Na razie będę nurkował głównie za granicą w ciepłych wodach ewentualnie latem jakieś jezioro w Polsce do max 18m, bo narazie mam tylko ukończony OWD.
1. W jednym z postów pisałeś, że można do niego założyć butlę 18, natomiast w opisie jest max. 15 i jak wygląda sprawa z montażem dodatkowych butli do singla?
2. Kolejna kwestia to kieszenie balastowe i trymujące, jakie dokupić do skrzydła, S, M czy L, moja waga 85kg, pianka 7mm + kaptur i buty, ostatnio w Egipcie nurkowałem w Jacket w piance 3mm i balastem 8 kg i było okej?
3. Jaką uprząż byś polecił standard czy deluxe?
4. Czy do Ghost można zastosować kieszenie cargo dedykowane do side mount?
5. Gdzie w dobrych pieniądzach można kupić taki zestaw?
Pozdrawiam Piotr
maciek811 - 14-04-2025, 12:57
| Piotr827 napisał/a: | TomS, Cześć. Przymierzam się do zakupu pierwszego skrzydła, po przeczytaniu kilkunastu lub kilkudziesięciu postów, między innymi z Twoim udziałem wybór padł na Xdeep Ghost L. Na razie będę nurkował głównie za granicą w ciepłych wodach ewentualnie latem jakieś jezioro w Polsce do max 18m, bo narazie mam tylko ukończony OWD.
1. W jednym z postów pisałeś, że można do niego założyć butlę 18, natomiast w opisie jest max. 15 i jak wygląda sprawa z montażem dodatkowych butli do singla?
2. Kolejna kwestia to kieszenie balastowe i trymujące, jakie dokupić do skrzydła, S, M czy L, moja waga 85kg, pianka 7mm + kaptur i buty, ostatnio w Egipcie nurkowałem w Jacket w piance 3mm i balastem 8 kg i było okej?
3. Jaką uprząż byś polecił standard czy deluxe?
4. Czy do Ghost można zastosować kieszenie cargo dedykowane do side mount?
5. Gdzie w dobrych pieniądzach można kupić taki zestaw?
Pozdrawiam Piotr |
Jeśli nurkowania będą czysto rekreacyjne bez przeciskania się przez wraki i jaskinie to Ghost będzie OK.
Ghost ma specyficznie wyciętą płytę aluminiową i średnio widzę butlę 18l z tym skrzydłem.
Jeśli natomiast sprzęt będzie mocno eksploatowany to polecam ZEOS38 z płytą aluminiową w wersji komfort/deluxe.
Kieszenie balastowe powinny wystarczyć M, rozmiar XL to już duże wory. W razie czego możesz sobie dodać te 2 kg na pas mocujący butle.
Co do ceny to trzeba szukać po sklepach internetowych lub pytać po centrach nurkowych kto zrobi najlepszą cenę.
[ Dodano: 14-04-2025, 13:12 ]
Ghost został zaprojektowany głównie pod butlę aluminiową 11.1L ( powszechnie używane np. w Egipcie )
Przy krótszej butli worek może się podwinąć pod kalosz butli i przy stawianiu zestawu na twardej powierzchni można uszkodzić worek wypornościowy który w ghoscie jest jednopowłokowy.
Zeos28/38 to worek dwupowłokowy który daje radę w każdych warunkach.
Mam oba skrzydła, Ghost lata ze mną po świecie (lekkie to i na ciepłe wody idealne ) Natomiast Zeos38 to taki wół roboczy na którego nie trzeba tak uważać.
|
|