| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
FORUM-NURAS - Na ratunek Calypso
Tommy222 - 26-05-2004, 15:04 Temat postu: Na ratunek Calypso Za rzeczpospolitą 26.05.2004:
Na ratunek "Calypso"
W drugiej połowie XX wieku najbardziej znanym statkiem na świecie nie był żaden ekskluzywny "pasażer", żaglowiec ani tankowiec, lecz statek badawczy, oceanograficzny "Calypso", którym dowodził również jeden z najsłynniejszych ludzi XX wieku Jacques-Yves Cousteau. Tymczasem jego "Calypso" jest o krok od zagłady.
Plan uratowania znanego statku oceanograficznego, którego dowódcą był słynny badacz, płetwonurek, filmowiec Jacques-Yves Cousteau, przedstawiła Francuska Federacja na rzecz Badań i Sportów Podwodnych FFESSM. Jednostka jest praktycznie opuszczona od ośmiu lat, od 18 lipca 2002 roku zacumowana jest w porcie La Rochelle.
FFESSM, zrzeszająca 150 000 francuskich płetwonurków, gotowa jest rozpisać subskrypcję wśród firm i osób prywatnych, aby zebrać fundusze potrzebne na remont. Jest to jednostka wręcz mityczna, zapisała 40 pierwszych lat historii swobodnego nurkowania, położyła nieocenione zasługi w badaniach oceanograficznych.
Katastrofa wydarzyła się całkowicie nieoczekiwanie w okolicznościach trudnych do wyobrażenia. Agonia statku rozpoczęła się 8 stycznia 1996 roku o godzinie 15.00 w porcie w Singapurze. Ives Paccalet, biograf komendanta Cousteau, przekazał następującą relację: "ÄCalypsoĂ stoi przy kei. Marc Lecavorzin, główny mechanik, czuje nagle, że statek przechyla się. Biegnie na pokład. Sprawa jest poważna. Operator portowego dźwigu popełnił błąd. Chcąc przenieść wielką, uszkodzoną barkę-tankowiec, popchnął ją prosto na ÄCalypsoĂ. Burta pęka. Woda zalewa maszynownię. Na próżno Marc uruchamia wszystkie pompy. Trzeba pogodzić się z rzeczą nie do pomyślenia: ÄCalypsoĂ, która wyszła cało z tylu opresji na otwartym morzu, tonie w portowym basenie. Zacumowana! Marc ratuje dokumenty pokładowe i opuszcza statek, który osiada na dnie, pod kątem 70 stopni".
Cousteau przeżył swój statek o półtora roku, zmarł 25 czerwca 1997.
25 stycznia 1996 roku wydobyto statek z dna przy użyciu gigantycznego pływającego dźwigu zdolnego do podniesienia 1800 ton. Do Europy wrócił na pokładzie pływającego doku. Początkowo planowano przekształcenie "Calypso" w statek muzeum zacumowany w basenie La Villette w paryskim miasteczku techniki. Obecnie FFESSM sugeruje, aby uczynić z jednostki "morskiego ambasadora" pływającego między czerwcem a wrześniem od portu do portu z misją edukacyjną skierowaną do dzieci i młodzieży.
Krzysztof Kowalski, AFP
ukusek - 26-05-2004, 17:10
o CALYPSO zamieszczono również przyjemny artukuł w czerwcowym numerze "Nurkowania"
t0m1 - 26-05-2004, 18:58
Skoro Calypso tak sie wpisal w historie nurkowania i stal sie "zywa" legenda, to proponuje, aby kontynuowac w dobrym tonie i dac go nurkom. Znalezc jakies mile piaszczyste dno, gdzie nie ma pradow, wizura jest dobra, a do powierzchni nie daleko i posadzic go tam na zawsze
Tomek O. - 27-05-2004, 14:03
Proponuje Zatoke Gdanska.
|
|