| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
FORUM-NURAS - Mrzeżyno-KOMPRESOR na miejscu
Borys1003 - 09-06-2004, 16:43 Temat postu: Mrzeżyno-KOMPRESOR na miejscu Informuje,ze w Mrzeżynie ( 20 km na zachód od Kołobrzegu) jest kompresor powietrza do 230 Bar. Tel. 502 13 13 31 Borys
urwis - 09-06-2004, 17:21
A gdzie w pobliżu można nurać?
Mieto - 10-06-2004, 12:16
| urwis napisał/a: | | A gdzie w pobliżu można nurać? |
Dobre pytanie i też bym chciał się dowiedzieć Czy są tam jakieś wraki (naturalnie pewnie są ale jakoś mało o nich słychać).
Tamten rejon wybrzeża polskiego trochę mniej znany niż np. rejon Władka czy Hela.
urwis - 10-06-2004, 15:40
Dzięki za odpowiedż na priva. Ale powiedz czy ktoś wypływa na wraczki w okolicy?
Borys1003 - 10-06-2004, 21:36 Temat postu: Wraki Mrzeżyno Wraki są, mam troche zaznaczonych na mapie, jest problem z dogadaniem się z rybakami lub statkami turystycznymi bo chcą za wyjazd trochę dużo kasy wg mnie. Sprawdzam wraki swoją motorówką niestety jest mała choć ma 6 cylindrowy silnik. Jak coś znajde ciekawego na pewno dam znać. W okilicy jest jezioro Resko sa tam samoloty jednak widoczność jest niespecjalna.
urwis - 10-06-2004, 23:16
Też o tym słyszałem że są to prawdopodobnie niemieckie nawet było przypuszczenie że ma to związek z bursztynową komnatą i zdaje się że 1988 lub 89 była ekipa płetwonurków która robiła penetrację jeziorka.
RafalK - 17-06-2004, 14:20
Mieszkalem przy tym jeziorze 6 lat, jest zarosniete i plytkie (chyba 2-3 m)
Przed wojna stacjonowalo tam pare jednostek lotnictwa niemieckiego w tym i wodnoplatowce dla ktorych na zime w glab jeziora szly rurociagi podgrzewajace wode i rozmrazajace lod.
Byly tez na łąkach lotniska trawiaste.
Do 56 roku stacjonowali tam Rosjanie trzymajac w oficerskich domkach na dole konie a spiac na pietrze . Poniewaz rejon byl podmokly Niemcy mieli tam chyba 7 przepompowni osuszajacych lotniska + olbrzymia cieplownie z cala infrastruktura i betonowe zjazdy dla samolotow w glab jeziora i morza oraz sa resztki szyn po kolejce ktora dowozila paliwo.
Wycofujacy sie Rosjanie podobno zap...li kolejke, na pewno wysadzili czesciowo cieplownie (ruinka stoi do dzis) oraz rozgrabili przepompownie tak ze po wejsciu naszych udalo sie uruchomic tylko dwie.
Pozostaly tez olbrzymie zbiorniki na paliwo ktore probowano wykorzystac w latach 70-tych ale paliwo szlag trafil (jest teoria ze zbiornikow jest wiecej i po prostu przelalo sie do innego bo ukrasc nikt teoretycznie nie mogl a na jezirze i morzu nie wyplynelo) za co plecial ze stolka dowodca jednostki.
Generalnie rozmach, zaawansowanie technologiczne i rozwiazania techniczne zastosowane przez Niemcow w tej miejscowosci robia na mnie wrazenie do dzis.
Wracajac do tematu w ostatnim dniu przed zdobyciem terenu wyladowal samolot ktory uzupelnial paliwo i przy starcie zostal stracony nad jeziorem - podobno wyplynelo cialo w generalskim mundurze.
Podobno ktos tam cos wydobywal ale przez wiele dziesiecioleci teren byl zamkniety dla cywilow nie wspominajac o tym ze 12 lat siedzieli tam przyjaciele zza buga.
urwis - 18-06-2004, 16:05
Ta ekipa w składzie miała płetwonurków z ZSRR oraz ze sztabu z Wwy.
|
|