FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

SKRADZIONY/ZAGUBIONY/ZNALEZIONY SPRZĘT - Xdivers - zagineły flaszki

Syrenka_013 - 17-06-2013, 18:57
Temat postu: Xdivers - zagineły flaszki
Drodzy Nurkowie, zaginęły w akcji dwie nasze flaszki. W ten weekend na Zakrzówku. Czarne, stalowe, z plaskim dnem, każda podpisana XDIVERS.pl, tak, jak na fotce... Wszelakie informacje mile widziane. Dziekujemy :pa:
hbkrzysztof - 17-06-2013, 19:38
Temat postu: Cos sie nie dobrze dzieje na Zakrzówku
Witajcie
jak w temacie kradzież staje sie dniem powszednim na Zakrzówku, mnie 3 tyg. temu zarąbali prawie nowy ocieplacz pod suchacza (Bare layer full). Czy mam zabierać ochroniarza ze sobą?
Pozdrawiam

PS a może ktoś kompletuje sobie sprzęt ? :ping:

Jakub Cieślak - 17-06-2013, 19:55

Kurczę, to robi bardzo złą reklamę Zakrzówkowi. Ale te butle to tak spod wiaty, czy ze sprężarkowni sobie ktoś wyniósł? Nic tylko monitoring zakładać!
TYMOTEUSZ - 17-06-2013, 20:02

co ma z tym wspólnego Zakrzówek- to nie ich wina, po prostu jest tam najwiecej nurków więc największa szansa na złodzieja
Jakub Cieślak - 17-06-2013, 20:09

No Tymoteuszu, ale przecież nie mówię, że to Krakena wina, tylko że Zakrzówkowi to robi złą reklamę. Oczywiście, że nie ich wina, ale dobrze wiesz, że tego typu akcje robią smród. Ktoś głupi, bezdennie durny robi takie akcje, wyrządzając nie tylko krzywdę właścicielom sprzętu, ale właśnie Krakenowi.
I co? Teraz ludziska mają siedzieć w wiatach i cały czas lampić się na swój ekwipunek, odganiać podejrzanych obcych, wiązać wszystko łańcuchami? Ktoś bardzo nie okay postępuje, nie chce mi się wierzyć, że to ktoś z braci nurkowej.

Żeby troszkę rozluźnić atmosferę, może to ten sam potwór, co zjadł narzędzia z "Grubego". Może rzeczywiście siedzi tam jakiś kraken, albo dagon, który podkrada sprzęt? ;)

JacekKG - 17-06-2013, 20:46

A czemu na takim nurkowisku nie ma monitoringu? Przeciez to podstawa w dzisiejszych czasach.
Jakub Cieślak - 17-06-2013, 20:46

A na jakich nurkowiskach są już monitoringi?
ptja - 17-06-2013, 20:53

JacekKG napisał/a:
A czemu na takim nurkowisku nie ma monitoringu? Przeciez to podstawa w dzisiejszych czasach.

to da tylko złudne poczucie bezpieczeństwa, IMHO.
felieton Piotra Waglowskiego i przykładowe opracowanie
I czy naprawdę chcemy, żeby non stop ślepiły na nas obiektywy? Ja - niekoniecznie.

wiesiek01 - 17-06-2013, 20:57

hbkrzysztof napisał/a:
kradzież staje sie dniem powszednim na Zakrzówku

Czy Syrenka napisała, że skradziono butle ?

JacekKG - 18-06-2013, 07:00

ptja napisał/a:
JacekKG napisał/a:
A czemu na takim nurkowisku nie ma monitoringu? Przeciez to podstawa w dzisiejszych czasach.

to da tylko złudne poczucie bezpieczeństwa, IMHO.
felieton Piotra Waglowskiego i przykładowe opracowanie
I czy naprawdę chcemy, żeby non stop ślepiły na nas obiektywy? Ja - niekoniecznie.


Ale dziala to odstraszajaco na zlodzieji. Z drugiej strony czy chcesz zeby ktos ciagle wiedzial gdzie sie znajdujesz? Nie? Masz racje zrezygnuj z telefonu.

[ Dodano: 18-06-2013, 07:04 ]
wiesiek01 napisał/a:
hbkrzysztof napisał/a:
kradzież staje sie dniem powszednim na Zakrzówku

Czy Syrenka napisała, że skradziono butle ?


Alez nie, one poprostu ulegly rozkladowi naturalnemu, albo poprostu zapomnieli gdzie je polozyli, lub zgubili gdzies pod woda a teraz robia afere ze na zakrzowku KRADNA.
Cos ostatnio duzo nieprzyjemnych rzeczy slyszy sie o tym zbiorniku. Kradzierze, tragiczne wypadki, wandalizm , ogranizacja nielegalnych spotkan .....

ptja - 18-06-2013, 08:22

JacekKG napisał/a:
Ale dziala to odstraszajaco na zlodzieji.

zapewne tak. Tylko "nie pozwólmy, by te plusy przysłoniły nam minusy" :-)
I naprawdę nie jest tak prosto znaleźć winnego na podstawie nagrania z daleka, a jeśli będzie blisko z kolei musi ich być sporo (koszty!) i łatwo zacząć "jumanie" od zasłonięcia kamery.

JacekKG napisał/a:
Z drugiej strony czy chcesz zeby ktos ciagle wiedzial gdzie sie znajdujesz? Nie? Masz racje zrezygnuj z telefonu.

ale telefon nie nagrywa, kiedy dłubię w nosie :-)

Ale żeby nie było, że narzekam: można by pod wiatami umieścić na stałe zamykane skrzynie (np. wojskowe, bo waga nie ma znaczenia w takim zastosowaniu), np. na zamki/kłódki szyfrowe. Co prawda nie schowa się do nich wszystkiego (wspomniany ocieplacz zapewne wisiał gdzieś?), ale drobniejszy sprzęt o większej wartości mógłby być zabezpieczony.

dav4u - 18-06-2013, 08:53

A byli tam jacyś Czesi ?

... z innego postu :
scuba napisał/a:

"Na tym zdjęciu widać na pierwszym planie Anulę z płetwami które nam Czescy nurkowie tzw. techniczni z łodzi ukradli . CZESI KRADNĄ UWAGA !!!."


:hihi-:

mi_g - 18-06-2013, 09:07

Syrenka_013 napisał/a:
zaginęły w akcji dwie nasze flaszki. W ten weekend na Zakrzówku.

Byliście na Zakrzówku i nie daliście znać... Samotnych flaszek w niedziele nie widzieliśmy.
A tak przy okazji ciekawostka: Przy sąsiedneij wiatce ktoś upuścił butlę z założonym automatem pod ciśnieniem. Automat urąbało na gwińcie na pierwszym stopniu. Trochę hukło, przez około 1min syczało, zawór i resztka automatu zamarzła... Żal automatu a z drugiej strony dobrze że się wszystko dobrze skończyło.

hbkrzysztof - 18-06-2013, 09:20

Ocieplacz nie wisiał a leżał na ławce razem z zapakowanym suchaczem i cała reszta szpeju a ja rozmawiałem z kolegami 3m w lini prostej..... masakra
JaSBG - 18-06-2013, 09:21

Za cos takiego powinno sie obcinac.....pletwy!
juwisz - 18-06-2013, 09:21
Temat postu: Re: Xdivers - zagineły flaszki
Syrenka_013 napisał/a:
zaginęły w akcji dwie nasze flaszki. W ten weekend na Zakrzówku.

A co się konkretnie stało?
W niedzielę były dzikie tłumy na Zakrzówku, więc jakoś mnie to nie dziwi, że znowu coś zginęło.

connan1973 - 18-06-2013, 09:31

Po tych przypadkach gdzie część szpeju nóg dostaje to albo wozić ze sobą ostrego psa i wiązać obok skrzyń/kuwet , albo nienurkującą (w tym czasie) osobę no albo napisać list/maila do właściciela o okamerowanie tego terenu. Bo to okazja czyni złodzieja. Flaszki nie są małe , do kieszeni wsadzić nie sposób bo i ciężkie i gabaryty mają.

Jakby ginęły tylko "fanty" metalowe to śmiałbym powiedzieć że w krzakach czai się Magneto z X-manów , ale zajumany ocieplacz tą moją kosmiczną teorie skutecznie burzy.

dav4u - 18-06-2013, 09:55

hbkrzysztof napisał/a:
Ocieplacz nie wisiał a leżał na ławce razem z zapakowanym suchaczem i cała reszta szpeju a ja rozmawiałem z kolegami 3m w lini prostej..... masakra


To ty się ciesz , że tylko ocieplacz poszedł :ping:

hbkrzysztof - 18-06-2013, 12:32

dokładnie przecież leżał z prawie nowym suchaczem(zapakowanym w oryginalny worek transportowy) wiec albo nie wiedział albo nie potrzebował , stad moja teoria o kompletowaniu sprzętu :ping:
Yavox - 18-06-2013, 12:43

A ja po prostu myślę, że wraz z coraz większą popularyzacją nurkowania, w przeszłość odchodzą czasy, kiedy można było zostawić na wierzchu dwie skrzynie ze szpejem i na spokojnie, bez stresu, pójść na dwie godziny do wody.

Chcemy czy nie, takich sytuacji będzie coraz więcej, bo wzrost liczby nurkujących powoduje, że w coraz mniejszym stopniu jesteśmy znającym się dobrze środowiskiem a coraz bardziej zbieraniną przypadkowych ludzi, których łączy bardzo niewiele.

Trzeba teraz spisać numery seryjne tam, gdzie są, oznaczyć sprzęt jeżeli jeszcze tego nie zrobiliśmy i liczyć na to, że jak w końcu ktoś coś nam ukradnie (a stanie się to, wcześniej czy później), to rzecz wypłynie dzięki temu gdzieś na przykład na forum - choć to mało prawdopodobne, bo złodziejstwo też się globalizuje i skradzione fanty z pewnością jadą gdzieś daleko, np. za którąś granicę.

Jakub Cieślak - 18-06-2013, 13:53

Yavox napisał/a:
A ja po prostu myślę, że wraz z coraz większą popularyzacją nurkowania, w przeszłość odchodzą czasy, kiedy można było zostawić na wierzchu dwie skrzynie ze szpejem i na spokojnie, bez stresu, pójść na dwie godziny do wody.

Chcemy czy nie, takich sytuacji będzie coraz więcej, bo wzrost liczby nurkujących powoduje, że w coraz mniejszym stopniu jesteśmy znającym się dobrze środowiskiem a coraz bardziej zbieraniną przypadkowych ludzi, których łączy bardzo niewiele.

Trzeba teraz spisać numery seryjne tam, gdzie są, oznaczyć sprzęt jeżeli jeszcze tego nie zrobiliśmy i liczyć na to, że jak w końcu ktoś coś nam ukradnie (a stanie się to, wcześniej czy później), to rzecz wypłynie dzięki temu gdzieś na przykład na forum - choć to mało prawdopodobne, bo złodziejstwo też się globalizuje i skradzione fanty z pewnością jadą gdzieś daleko, np. za którąś granicę.

Gdyby forum było jak Facebook, miałbyś właśnie mojego "lajka" pod swoim postem. :)
Święte słowa, święte słowa!

Marcin13736 - 18-06-2013, 14:29

Kurczę, znów brakło zdrowego rozsądku...
Koledzy i koleżanki! Używamy drogiego sprzętu i czasem zapominamy o tym, że komuś się może przydać. Trzeba zawsze pilnować swojego, a czasem na prośbę sąsiadów z wiaty- zerknąć na sprzęt, bo akurat jeden gdzieś poszedł, a drugi chce iść do toalety. Jeśli przed nurkowanie się poznamy i dogadamy co do wejścia do wody, to czsem może sie okazać, że nawzajem będziemy sobie pilnować szpeju przy nieobecności drugiego zespołu. Może warto tak podejść do sprawy...
Na złodzieja nie ma rady, ale musimy sobie pomagać :)

Bul-kot - 18-06-2013, 15:41

Marcin13736 napisał/a:
Trzeba zawsze pilnować swojego,

Cytat:
Ocieplacz nie wisiał a leżał na ławce razem z zapakowanym suchaczem i cała reszta szpeju a ja rozmawiałem z kolegami 3m w lini prostej

Co Ty na to? W takich przypadkach to nie Ty a złodziej Ciebie pilnuje...

Yavox ma rację - pauperyzacja...tfu znaczy globalizacja i jej skutki vide tanie kursy itepe itede... :prez:

Marcin13736 - 18-06-2013, 23:19

Bul-kot, ale przecież napisałem, że na złodzieja nie ma rady. Są ludzie, którzy wymyślają zamki, a jednocześnie osoby, które uczą się jak te zamki otwierać... Takie życie :(
Jedyne co zostaje, to ubezpieczenie lub osobista ocena ryzyka. Uda się albo się nie uda!
Moje auto ma tylko fabryczne zabezpieczenia, ale jest ubezpieczone. Wcale nie zależy mi na tym, żeby nie zostało skradzione. Ubezpieczyciel ocenił ryzyko, a ja za to płacę, żeby spać spokojnie...

Marras - 19-06-2013, 12:19

Marcin13736 napisał/a:
Jedyne co zostaje, to ubezpieczenie lub osobista ocena ryzyka.


Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z ubezpieczeniem sprzętu?
Ja próbowałem tego tematu w ubiegłym roku z twinem, skrzydłem i automatami oraz suchaczem - wszystko nowe z fakturami, więc wartość jak najbardziej łatwa do ustalenia nawet dla laika.
Byłem u agentów trzech największych polskich ubezpieczycieli - bez szans.
Co najwyżej jeżeli trzymam szpej w garażu lub piwnicy to mogę podciągnąć go pod ubezpieczenie mieszkania/domu (ale max do 10% wartości ubezpieczenia czyli jak np. ubezpieczysz mieszkanie [a konkretnie : ruchomości w mieszkaniu] na 30 tys to za ukradzione z garażu lub piwnicy fanty dostaniesz 3 tys - deko mało).
Sprzęt nurkowy nie zalicza się do ruhomości w mieszkaniu oczywiście - to mog ą być sprzęt RTV, AGD, komputery, jakieś meble itp. Uzbierać tego na więcej niż 30 tys to sztuka, tym bardziej że przecież nie jest to najczęściej już nowe.

O odszkodowaniu za kradzież na nurkowisku kazali zapomnieć :)

adalbert - 19-06-2013, 19:10

Witam,
Często jestem na Hermanicach.
Zawsze staram się z kimś dogadać żeby popatrzyła na auto/ sprzęt jak mnie nie ma.
Zresztą tam zwykle jest ta sama ekipa, więc się znamy z widzenia.
Na Zakrzówku dawno nie byłem ale widzę że trzeba ostro uważać, a tak a' propos to monitoring by się przydał - można by zobaczyć kto kładzie łapy na cudzym.
Numery sprzętu mam spisane , sądzę że inni też i zastanawia mnie gdzie jest ten "drugi obieg" , bo nie słyszałem o wypadku żeby ktoś poznał swój skradziony sprzęt.

Pzdro: Adalbert

sowa - 21-06-2013, 12:48

Marras napisał/a:
Marcin13736 napisał/a:
Jedyne co zostaje, to ubezpieczenie lub osobista ocena ryzyka.


Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z ubezpieczeniem sprzętu?
Ja próbowałem tego tematu w ubiegłym roku z twinem, skrzydłem i automatami oraz suchaczem - wszystko nowe z fakturami, więc wartość jak najbardziej łatwa do ustalenia nawet dla laika.
Byłem u agentów trzech największych polskich ubezpieczycieli - bez szans.
Co najwyżej jeżeli trzymam szpej w garażu lub piwnicy to mogę podciągnąć go pod ubezpieczenie mieszkania/domu (ale max do 10% wartości ubezpieczenia czyli jak np. ubezpieczysz mieszkanie [a konkretnie : ruchomości w mieszkaniu] na 30 tys to za ukradzione z garażu lub piwnicy fanty dostaniesz 3 tys - deko mało).
Sprzęt nurkowy nie zalicza się do ruhomości w mieszkaniu oczywiście - to mog ą być sprzęt RTV, AGD, komputery, jakieś meble itp. Uzbierać tego na więcej niż 30 tys to sztuka, tym bardziej że przecież nie jest to najczęściej już nowe.

O odszkodowaniu za kradzież na nurkowisku kazali zapomnieć :)


Marras, tez miałem ten problem ale w Warcie okazało się że ubezpieczając mieszkanie, mozesz podac wartość ubezpieczenia zawartości pomieszczenia przynależnego czyli komórki i nie jest to zależne od wartości ubezpieczenia samego mieszkania.
I u mnie teraz jest tak że komórka ma większą wartość ubezpieczenia niż mieszkanie :)

KasiaK - 21-06-2013, 14:30

sowa napisał/a:

Marras, tez miałem ten problem ale w Warcie okazało się że ubezpieczając mieszkanie, mozesz podac wartość ubezpieczenia zawartości pomieszczenia przynależnego czyli komórki i nie jest to zależne od wartości ubezpieczenia samego mieszkania.
I u mnie teraz jest tak że komórka ma większą wartość ubezpieczenia niż mieszkanie :)

ooo, nie wiedziałam, a mam ten sam kłopot, w sensie że wolałabym żeby wynieśli mi z domu tv, laptopa i lodówkę, a nie wyczyścili garaż z twina, rebreathera, 9 stage'y, przetaczarki etc ;)
kiedyś mając mieszkanie także nie znalazłam takiego ubezpieczenia, więc teraz - po zakupie domu - nawet nie szukałam.
Wiesz może czy obejmuje to garaż? w sensie że pragnę garaż ubezpieczyć wyżej niż dom :)

sowa - 21-06-2013, 14:35

chyba tak, bo mnie pani pytała o garaz ale ze my mamy mmiejsce w hali garazowej podziemnego garazu to tego nie obejmuje bo to teren wspolny
musialbym sprawdzic w ogolnych warunkach ubezpieczenia
ale najlepiej podejdz do dobrego ajenta Warty
to jest ubezpieczenie DOM+ chyba tak sie nazywa

KasiaK - 21-06-2013, 14:47

OK, dzięki. to koniecznie muszę zerknąć jak to wygląda.

PS to samo mam z autem i zawsze jak muszę zostawić sprzęt w nim i gdzieś iść, to mam ochotę zostawić kartkę, że auto proszę mogą brać, ale gdyby uprzejmi byli wyjąć z niego sprzęt to będę wdzięczna ;-)

behe - 21-06-2013, 15:49

:D Już to sobie wyobraziłem...
i niech ładnie ułożą żeby można bylo szybko i sprawnie spakować do innego pojazdu :D

kdyle - 21-06-2013, 15:56

tak mnie trochę zaciekawiły te trudności z ubezpieczeniem więc zapytałem się wujka G.

i znalazłem kilka opcji "Ogólne warunki ubezpieczenia sprzętu sportowego i uprawiania sportu w pakiecie Hestia 77"

oczywiście dotyczy to uprawiania sportu w sposób amatorski, ale coś tam jednak jest

nie mam pojęcia jakie są ceny - tu może się okazać, taniej wyjdzie kupić nowy sprzęt na wypadek kradzieży, niż się przed nią ubezpieczyć.... ale jednak są opcje

bdw: w DAN Sport Silver jest coś co się nazywa: "Utrata lub uszkodzenie sprzętu nurkowego własnego lub ratownika." - ale za cholerę nie wiem co się pod tym kryje, może ktoś kto zgłębiał temat ubezpieczeń DAN pomoże

ramzes78 - 21-06-2013, 16:54

kdyle napisał/a:

bdw: w DAN Sport Silver jest coś co się nazywa: "Utrata lub uszkodzenie sprzętu nurkowego własnego lub ratownika." - ale za cholerę nie wiem co się pod tym kryje, może ktoś kto zgłębiał temat ubezpieczeń DAN pomoże


To opcja która działa w razie W - czyli jak odetną cię od sprzętu/zgubią/zniszczą w trakcie akcji ratunkowej.
Nie ma nic wspólnego z kradzieżą.

JacekKG - 21-06-2013, 20:07

A moze totylko prowokacja?
Moze chodzi o to ze tam naprawde kradna? I ten akwej nest naprawde niebezpieczny? Duzo sie slyszy o wypadkach , kradziezach i wandalizmie ......

lukaszl - 21-06-2013, 22:15

JacekKG napisał/a:
A moze totylko prowokacja?
Moze chodzi o to ze tam naprawde kradna? I ten akwej nest naprawde niebezpieczny? Duzo sie slyszy o wypadkach , kradziezach i wandalizmie ......


u mnie na wsi włamuja sie do domów w nocy ostatnio...... pewnie to jakas prowokacja i pewnie chodzi o too ze tu gdzie mieszkam kradna tylko w nocy a nie w dzien :ping: i tylko wtedy jest niebezpiecznie, tyle sie o tym slyszy :000:
im wiecej nurkow tym bedzie wiecej takich incydentow niestety :pad:

Marras - 25-06-2013, 23:11

sowa napisał/a:
Marras, tez miałem ten problem ale w Warcie okazało się że ubezpieczając mieszkanie, mozesz podac wartość ubezpieczenia zawartości pomieszczenia przynależnego czyli komórki i nie jest to zależne od wartości ubezpieczenia samego mieszkania.
I u mnie teraz jest tak że komórka ma większą wartość ubezpieczenia niż mieszkanie :)


O w dziób!!
A ja właśnie przedłużyłem ubezpieczenie mieszkania w PZU.. :(

Pytanie tylko, czy garaż to to samo co komórka, i czy jeżeli nie znajduje się w budynku gdzie jest mieszkanie a w sąsiednim, to przynależy do mieszkania czy nie? Z tego co wiem to u różnych ubezpieczycieli są różne szkoły :)

ptja - 26-06-2013, 08:20

Marras napisał/a:
Pytanie tylko, czy garaż to to samo co komórka/.../

nie przeczytałeś warunków ubezpieczenia?
Jeśli jest tam definicja, to ją weź pod uwagę, a jeśli nie to: garaż i komórka

Marras - 26-06-2013, 15:09

Ptja, wiem co oznacza po polsku słowo "garaż" i "komórka" więc odsyłacze do słownika możesz sobie w buty wsadzić.
Chodziło mi o to czy Warta traktuje garaż na równi z komórką - wystarczyło poczytać ze zrozumieniem.

A co do OWU to problem polega na tym, że są zwykle tak zawile napisane, że czasem nawet agent mia problem i do końca nie bywa przekonany czy to co on o tym myśli i mówi (interpretuje), a to co tam jest napisane to to samo :)

ptja - 26-06-2013, 15:25

Marras napisał/a:
Ptja, wiem co oznacza po polsku słowo "garaż" i "komórka" więc odsyłacze do słownika możesz sobie w buty wsadzić.

widzę, że nie wiesz, jakie zasady stosuje się w sporach prawnych (że w razie braku szczegółowego określenia umownego lub ustawowego stosuje się znaczenie słownikowe)

Marras napisał/a:
Chodziło mi o to czy Warta traktuje garaż na równi z komórką - wystarczyło poczytać ze zrozumieniem.

widzę też, że czynności dnia codziennego, np. przeczytanie umowy, którą podpisałeś - sprawiają Ci trudność

Marras napisał/a:
A co do OWU to problem polega na tym, że są zwykle tak zawile napisane, że czasem nawet agent mia problem i do końca nie bywa przekonany czy to co on o tym myśli i mówi (interpretuje), a to co tam jest napisane to to samo :)

i sądzisz, że wiążącą interpretację otrzymasz na Forum Nuras? Przecież nawet nie zadałeś sobie trudu przytoczenia zapisu, którego zrozumienie sprawia Ci trudność.

Marras - 26-06-2013, 21:30

Cytat:
widzę też, że czynności dnia codziennego, np. przeczytanie umowy, którą podpisałeś - sprawiają Ci trudność


Chłopie
Bzdury takie pieprzysz że aż oczy szczypią jak się czyta.
Umowę podpisałem z PZU a o garaż i komórkę pytałem w kontekście Warty.
Więc miałem co czytać? Warunki umowy z PZU?
Masz coś merytorycznego do powiedzenia w tym temacie czy po prostu klepiesz bez sensu żeby sobie posty nabijać? Jak sprawia Ci to frajdę to proszę bardzo ale może pokoresponduj sobie z kimś innym. Mnie to nie kręci

ptja - 26-06-2013, 22:11

Marras napisał/a:
Masz coś merytorycznego do powiedzenia w tym temacie /.../

Masz rację. Jesteś zbyt wspaniały, by w ogóle próbować Ci pomagać.

A dla wszystkich innych nie tak wspaniałych, ale nie bojących się czytać: OWU jednego z ubezpieczeń w Warcie

Jakub Cieślak - 27-06-2013, 09:11

Chłopaki, czy teraz już w każdym temacie będziemy urządzać piesze personalne wycieczki i teraz w modzie jest, że każdy każdego musi przynajmniej raz w sposób zawoalowany, albo otwarty próbować obrazić?
Wrzucicie na luz?

Siedzę w ubezpieczeniach, należy uważać i pamiętać, w jakich sytuacjach dany sprzęt podlega ubezpieczeniu. Jeżeli jest na terenie ubezpieczonej nieruchomości, wtedy ubezpieczenie domowe działa. Na resztę przypadków zapewne będzie potrzebne ubezpieczenie podróżne. I tak, agenci słyną z tego, że albo nie znają, albo źle interpretują warunki sprzedawanych ubezpieczeń. Zwłaszcza nie należy do końca ufać multibrokerom, czyli takim agencjom co sprzedają wiele rodzajów ubezpieczeń wielu firm. Pamiętać należy, że naszym psim obowiązkiem jest przeczytać OWU by się potem nie zdziwić i nie mieć pretensji do Warty, czy kogo tam, że polisa nie zadziałała. Wcale nie w złej wierze mogliśmy być niedoinformowani, albo źle poinformowani. Agent nie pracuje jako prawnik, który ma nas zapoznać ze wszystkimi aspektami ubezpieczenia i ostrzec o różnych zawiłościach, wyłączeniach, lub warunkach szczególnych.
Jeżeli sprzęt będzie ubezpieczony od kradzieży w podróży to też często może być warunkiem to, że ma być pod kluczem, ogólnie niedostępny (np. w aucie), bo w sytuacji, gdy był w zasięgu osób trzecich (na nurkowisku), więc niezabezpieczony - ubezpieczenie nie zadziała.
No i w naszym przypadku ubezpieczyciele stosują jedną definicję nurkowania - sport niebezpieczny, ekstremalny. Żaden tam amatorski, rekreacyjny.
Warta Dom Komfort + ogólnie niezła, sam posiadam. Korzystałem już z niej w sytuacji przepięcia pochodzącego od wyładowania atmosferycznego, spaliło mi w domu wszystkie routery, karty sieciowe i płyty główne. Trochę trwał proces oceny szkody, ale poza tym nie mam uwag.

stefanis - 27-06-2013, 09:23

KasiaK napisał/a:
sowa napisał/a:

Marras, tez miałem ten problem ale w Warcie okazało się że ubezpieczając mieszkanie, mozesz podac wartość ubezpieczenia zawartości pomieszczenia przynależnego czyli komórki i nie jest to zależne od wartości ubezpieczenia samego mieszkania.
I u mnie teraz jest tak że komórka ma większą wartość ubezpieczenia niż mieszkanie :)

ooo, nie wiedziałam, a mam ten sam kłopot, w sensie że wolałabym żeby wynieśli mi z domu tv, laptopa i lodówkę, a nie wyczyścili garaż z twina, rebreathera, 9 stage'y, przetaczarki etc ;)
kiedyś mając mieszkanie także nie znalazłam takiego ubezpieczenia, więc teraz - po zakupie domu - nawet nie szukałam.
Wiesz może czy obejmuje to garaż? w sensie że pragnę garaż ubezpieczyć wyżej niż dom :)

KasiaK radzilbym sie nie chwalic co masz w garazu;) rozni ludzie to czytaja...

Marras - 27-06-2013, 16:47

Jakub, podam Ci przykład z życia: mieszkanie z garażem.
Właścicielem mieszkania jestem ja, właścicielem garażu jest małżonka (obie nieruchomości kupowane lata temu, jeszcze przed ślubem). W dodatku mieszkanie znajduje się w budynku A, natomiast garaż w oddalonym o 100m budynku B. I teraz konia z rzędem temu kto powie czy garaż w tym momencie przynależy do mieszkania czy nie? W OWU takiego przypadku nie ma zapisanego a ja chodząc z tym problemem po ubezpieczycielach słyszałem od agentów wersje, że:
1) ubezpieczenie mieszkania nie zadziała na garaż bo to inny właściciel
2) ubezpieczenie mieszkania zadziała na garaż bo to niby inny właściciel ale przecież wspólność małżeńska
3) ubezpieczenie mieszkania nie zadziała na garaż bo ten znajduje się w innym budynku niż mieszkanie
4) ubezpieczenie mieszkania zadziała na garaż bo mimo, iż ten znajduje się w innym budynku to korzystają z niego domownicy z ubezpieczonego mieszkania a więc wchodzi w jego skład (czy jakoś tak)

Inne wersje pominę bo były coraz bardziej futurystyczne :)
Nagminnie natomiast zdarzało się, że agent po usłyszeniu jaki jest temat robił oczy jak 5zł i rozpoczynał wydzwanianie po... znajomych agentach :)

Przykład z życia sprzed paru dni:
- agent skupił się na umiejscowieniu garażu i na początek stwierdza że chyba podpadam pod pkt3 (z wyżej pisanych)
- przyciskany przeze mnie o to gdzie tak jest napisane, dzwoni "do przyjaciela" a tamten stwierdza, że wg niego zachodzi przypadek z pkt 4
- agent jest zdezorientowany więc dzwoni do przyjaciela nr 2, który to potwierdza iż zachodzi przypadek nr 4
- agent odkłada słuchawkę by z radością i przekonaniem w głosie oznajmić mi że oczywiście garaż jak najbardziej będzie podlegał ubezpieczeniu :)
- gdy ponownie pytam o to gdzie jest to zapisane w OWU dowiaduję się, iż skoro mojego przypadku nie ma w wyłączeniach to na pewno ochrona obowiązuje - sic!! :) (choć jeszcze 15 min wcześniej twardo obstawał że na ochronę w tym przypadku nie ma co liczyć - ot siła przekonywania kolegów)
- wstałem i wyszedłem

A wniosek jest taki, że muszę chyba trzymać sprzęt w firmie bo ta przynajmniej porządnie ubezpieczona - ale i tu zaraz pojawia się pytanie czy ubezpieczenie firmy obejmuje znajdujący się w niej prywatny sprzęt nurkowy właściciela??!! :) :)

Dla mnie polskie firmy ubezpieczeniowe to masakra - w 95% przypadków ludzie podpisują ubezpieczenia w ciemno wierząc słowom agenta - a ten powie Ci wszystko co chcesz usłyszeć żebyś tylko zostawił u niego kasę, i jest bezkarny w tym co mówi bo przecież za nic nie odpowiada.
5% dociekliwych przypadków takich jak ja chce mieć czarno na białym napisane czy to czego oczekuje pokrywa się z tym co uzyska.
Niestety, w znakomitej większości trzeba albo nie ubezpieczać się wcale albo iść na kompromis i mieć świadomość tego, iż zapisy OWU są na tyle nieprecyzyjne, że w razie szkody towarzystwo zawsze będzie mogło się wypierać swojej odpowiedzialności

arkac123 - 27-06-2013, 17:17

Marras napisał/a:
A wniosek jest taki, że muszę chyba trzymać sprzęt w firmie bo ta przynajmniej porządnie ubezpieczona - ale i tu zaraz pojawia się pytanie czy ubezpieczenie firmy obejmuje znajdujący się w niej prywatny sprzęt nurkowy właściciela??!! :) :)


Jeśli mogę poradzić:
- zrób kurs Divemastera,
- dokonaj stosownych zmian w profilu działalności firmy,
- sprzęt wrzucasz w kosztu, odliczasz VAT, no i najważniejsze: w końcu masz ubezpieczony sprzęt......

Marras - 27-06-2013, 19:13

arkac123 napisał/a:
Jeśli mogę poradzić:
- zrób kurs Divemastera,
- dokonaj stosownych zmian w profilu działalności firmy,
- sprzęt wrzucasz w kosztu, odliczasz VAT, no i najważniejsze: w końcu masz ubezpieczony sprzęt......


Z tymi zmianami w profilu to chodzi Ci o założenie szkoły nurkowania tudzież podobnej działalności?

arkac123 - 27-06-2013, 19:20

Marras napisał/a:
Z tymi zmianami w profilu to chodzi Ci o założenie szkoły nurkowania tudzież podobnej działalności?


Dokładnie, musisz wpisać taką działalność, gdzie będziesz potrzebował sprzętu nurkowego (np czyszczenie basenów, szkoła nurkowa). Musisz mieć jakieś uzasadnienie dla poniesionego kosztu. Oczywiście nie zmieniasz głównego przedmiotu działności firmy, wpisujesz jedynie dodatkową działalność.

Jakub Cieślak - 27-06-2013, 19:24

Kurczę, Marras, ciekawe pytanie, ale kompletnie się ma nijak do tematu zaginionych flaszek, więc może odpuśćmy sobie tego offtopa. :)
W skrócie tylko podpowiem, że to bardziej pytanie do notariusza od nieruchomości, czy prawnika, a nie agenta. Generalnie ubezpieczyciel nie wnika w takie szczegóły, o ile obie nieruchomości należą do Was, a oboje jesteście wymienieni na ubezpieczeniu, jedno jako ubezpieczający, drugie jako ubezpieczony. Przecież nigdzie w OWU choćby Warty nie wskazuje się, że wskazany garaż musi stać na tej samej działce, co dom. Znane są przecież przypadki, że ludzie garaże mają zupełnie pod innym adresem w jakimś szeregu garaży.

Marras - 27-06-2013, 19:53

Jakub, wiem że to offtop więc już kończę temat :)

Ale pozwolę sobie jeszcze nie zgodzić się z Tobą w tym temacie:
Jakub Cieślak Best Divers napisał/a:
Przecież nigdzie w OWU choćby Warty nie wskazuje się, że wskazany garaż musi stać na tej samej działce, co dom. Znane są przecież przypadki, że ludzie garaże mają zupełnie pod innym adresem w jakimś szeregu garaży.

Poniżej jedna z definicji dotycząca lokalu mieszkalnego w OWU DOM PZU:

25) lokal mieszkalny - znajdujące się w budynku mieszkalnym wielorodzinnym wyodrębnione pomieszczenie lub pomieszczenia służące do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych, stanowiące odrębną nieruchomość albo będące przedmiotem spółdzielczego prawa do lokalu oraz przynależne do lokalu:
a) pomieszczenie gospodarcze
b) pomieszczenie garażowe w budynku mieszkalnym wielorodzinnym lub miejsce postojowe w budynku mieszkalnym wielorodzinnym


Tak więc wynikałoby z tego że ŻADEN garaż wolno stojący (nie wbudowany w budynek) nie przynależy do mieszkania. Natomiast to czy garaż ma być wbudowany w TEN SAM budynek co lokal mieszkalny nie jest precyzyjnie określone (choć jak się uprzeć to można domniemywać że autorowi chodziło o ten sam budynek) - a gdzie zaczynają się interpretacje tam czekają problemy...

Dalej możemy ewentualnie podyskutować na priv bo faktycznie zboczyliśmy z głównego tematu :)

Pozdrawiam
M.

ptja - 27-06-2013, 23:39

Marras napisał/a:
Właścicielem mieszkania jestem ja, właścicielem garażu jest małżonka (obie nieruchomości kupowane lata temu, jeszcze przed ślubem). /.../
ale przecież wspólność małżeńska

błąd. To majątek odrębny (przepis znajdziesz sam, czy podesłać? :-) )

Marras - 27-06-2013, 23:55

Jezu, no wiem, że jest odrębny bo nabyty przed ślubem, ale wspólny w sensie "gospodarstwa domowego" czy jakoś tak - bo niby jak miałoby to być teraz wspólne ? Żona ma przepisać garaż na mnie? :) Albo mamy go sprzedać i kupić jeszcze raz? :)
fwj - 28-06-2013, 08:33

Wystarczy przed notariuszem złożyć oświadczenie, że wnosi go do majątku wspólnego ;)
Ale to kosztowna zabawa - akt notarialny, wpisy do ksiąg...

sowa - 28-06-2013, 09:31

fakt, własność poszczególnych małzonków nabyta przed ślubem nie wchodzi do współności majątkowej małzeńskiej
ptja - 28-06-2013, 11:13

Marras napisał/a:
Jezu, no wiem, że jest odrębny bo nabyty przed ślubem, ale wspólny w sensie "gospodarstwa domowego" czy jakoś tak - bo niby jak miałoby to być teraz wspólne ? Żona ma przepisać garaż na mnie? :) Albo mamy go sprzedać i kupić jeszcze raz? :)


zrobisz, jak zechcesz, to Twoje małżeństwo; ja nic nie sugerowałem, a tylko pozwoliłem sobie zauważyć, że agent się pomylił i jeśli ubezpieczenie odnosi się w jakiś sposób do pojęcia własności odrębnej bądź wspólnej, to może to być potencjalnie "konfliktowy" punkt w razie wypłaty odszkodowania (bo na pewno nie w momencie wpłaty składki :-) ).

Jakub Cieślak - 28-06-2013, 11:25

Uczepiliście się tego offtopa jak rzep psiego ogona. Agent nie wypłaca odszkodowania i często plecie bzdury. Jak nie ma pewności, dzwonimy na numer kontaktowy ubezpieczyciela, jak na infolinii nie wiedzą to idą pytać przełożonych - autorów OWU.
Bul-kot - 28-06-2013, 11:49

Te zaginięte flaszki to w posagu wniesione czy odrębna własność? Bo się pogubiłem...
KasiaK - 28-06-2013, 13:59

Bul-kot napisał/a:
Te zaginięte flaszki to w posagu wniesione czy odrębna własność? Bo się pogubiłem...


hehehehheheheeh padłam :): ):):)

Marras - 28-06-2013, 17:09

Bul-kot napisał/a:
Te zaginięte flaszki to w posagu wniesione czy odrębna własność? Bo się pogubiłem...


Buhahahha.... :aaa: :aaa: :aaa:

Dawno się tak nie ubawiłem :) Bul-kot masz u mnie duuuże piwo :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group