| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - zaświadczenie lekarskie
sławeks - 01-07-2013, 08:25 Temat postu: zaświadczenie lekarskie szukam lekarza który po zbadaniu mnie wystawi mi zaświadczenie o braku przeciwwskazań do nurkowania (wymagane w bazie w hiszpanii) woj. śląskie
Marras - 01-07-2013, 08:35
Część jest tutaj:
http://www.kdp-pttk.org.p...karza-klubowego
ale to zapewne nie wszyscy którzy mają uprawnienia
piotrkw - 01-07-2013, 09:14
| sławeks napisał/a: | | szukam lekarza który po zbadaniu mnie wystawi mi |
Może to być każdy lekarz np. internista który wyrazi chęć wystawienia takiego zaświadczenia ( nie ma obowiązku ) , Twój rodzinny również .
Pozdrawiam Piotr
macherros - 01-07-2013, 10:52 Temat postu: Zaśw. lekarskie Sam kiedyś potrzebowałem takowego zaświadczenia na fuerte. Jakikolwiek lekarz sprawę załatwi. Tego świstku i tak nie czytają ważne, żebyś miał cokolwiek.
Marras - 01-07-2013, 11:17
Ja coroczne badania z wpisem w książeczce nurkowej robię u lekarza specjalisty medycyny morskiej i tropikalnej.
Rodzinny mnie tam kiedyś od razu odesłał bo uznał się za "mało kompetentnego" .
Przy okazji badań dostaję też na kartce ważne rok zaświadczenie o braku przeciwwskazań do nurkowania - tyle, że po polsku więc nie wiem jak Espaniole mieliby to przeczytać
Qbas - 02-07-2013, 11:09
Zaswiadczenie lekarskie moze wystawic kazdy lekarz, jak juz wspomnial piotrkw.
Tak naprawde to lekarz rodzinny powinien Wam wystawic takie zaswiadczenie, poniewarz teoretycznie powinien znac Was i Waszą historie choroby najlepiej. Niestety lekarze rodzinni staja sie ostatni czasy coraz bardziej asekuracyjni i odmawiaja wystawienia takiego zaswiadczenia.
Jak mozna to przepchnac?
- mozna poprosic lekarza rodzinnego o skierowanie do specjalistow, ew specjalistyczne badania. Jako ze lekarze rodzinni musza placic ze swojej puli za takie skierowania to chetniej zmieniaja zdanie i wystawiaja zaswiadczenie bez dalszych problemow.
- mozna odrazu isc do lekarza medycyny pracy, wiem ze Oni tez wystawiaja bez duzych problemow ale tu juz trzeba cos zaplacic
- tak samo poradnia medycyny sportowej wystawia podobne zaswiadczenia ale tam tez trzeba zaplacic
- o prywatnych poradniach chyba nie musze wspominac, tam tez jest latwiej
Dla opornych lekarzy mozna tez wydrukowac to.
D@rek - 03-07-2013, 08:21
Ja podchodzę do sprawy badań lekarskich wychodząc z założenia że to dla mojego i rodziny dobra i bezpieczeństwa je robię. Wymagam takich również od swoich kursantów.
Znam przypadki że dzięki badaniom przed, człowiek dowiedział się o rozwijającej chorobie. Wybór oczywiście zawsze zależy od nas samych. Wg. polskiego prawa nie wymaga się aby oświadczenia o stanie zdrowia na kurs płetwonurkowania wydał koniecznie lekarz specjalista akredytowany przez ICMiT w Gdyni.
beroduar - 04-07-2013, 12:34
| Qbas napisał/a: | Jak mozna to przepchnac?
- mozna poprosic lekarza rodzinnego o skierowanie do specjalistow, ew specjalistyczne badania. Jako ze lekarze rodzinni musza placic ze swojej puli za takie skierowania to chetniej zmieniaja zdanie i wystawiaja zaswiadczenie bez dalszych problemow. |
Filutek
Ponieważ sam jestem lekarzem rodzinnym - nie polecałbym takiego podejścia.
Będąc nurkiem, wiem teraz, czego miałbym szukać i o co pytać, ale nikt lekarzy rodzinnych nie uczy badać nurków.
Są też sytuacje bardzo wątpliwe - jak np. cukrzyca insulinozależna - ja bym raczej nie wyraził zgody na nurkowanie (chociaż są przecież i tacy nurkowie)
Pamiętaj,że kontrakt NFZ nie obejmuje takich badań, ani wystawiania zaświadczenia - za wszystko musisz sam zapłacić (być może w grę wchodzi skierowanie do poradni medycyny sportowej- nie wiem, bo nie leczę w Polsce)
W Anglii zwykle wymagają tylko oświadczeń, chociaż raz przyszła do mnie studentka po zaświadczenie lekarskie (ale miała gotowca - ja tylko odpowiadałem na pytania)
KasiaK - 04-07-2013, 12:46
| Qbas napisał/a: |
- tak samo poradnia medycyny sportowej wystawia podobne zaswiadczenia ale tam tez trzeba zaplacic
|
i to sporo zapłacić.
pamiętam jak zaczynałam nurkować 8 lat temu i stwierdziłam, że te pierwsze badania to zrobię porządne, żeby mieć pewność. Zgłosiłam się na Skrę w Wawie czyli do ośrodka sportowego - dali skierowania, wypisali książeczkę sportową ze specjalizacją płetwonurkowanie i co? i nico. przegonili mnie przez wszystkich lekarzy dokładnie tak samo, jak przy badaniach wstępnych do pracy, czyli
- jest pani zdrowa?
- tak
- OK, to do okulisty
- widzi pani te literki?
- widzę
- OK, to na badanie ciśnienia i osłuchanie
dodatkowo zobaczył mnie ortopeda. zobaczył to dobrze określenie, bo nie mogę powiedzieć że mnie zbadał.
był jeszcze laryngolog, który mi zajrzał w uszy przez ułamek sekundy.
i tyle.
zupełnie bez sensu wyrzucona kasa i stracony czas.
myślałam że jakieś próby wysiłkowe mi porobią, zbadają dokładnie, a tu taka skucha.
więc jeśli sam papier potrzebny, a nie ma ktoś chęci się dokładnie zgadać to niech idzie ...gdziekolwiek.
[ Dodano: 04-07-2013, 12:50 ]
| D@rek napisał/a: | | Ja podchodzę do sprawy badań lekarskich wychodząc z założenia że to dla mojego i rodziny dobra i bezpieczeństwa je robię. Wymagam takich również od swoich kursantów. |
słusznie, ale wydaje mi się, że trzeba wtedy iść do lekarza i wprost wymienić mu jakie skierowania chcemy i żeby co sprawdził.
Jak beroduar pisał, zwykły internista, nienurek, nie ma zielonego pojęcia co ma badać.
| D@rek napisał/a: |
Znam przypadki że dzięki badaniom przed, człowiek dowiedział się o rozwijającej chorobie. Wybór oczywiście zawsze zależy od nas samych. Wg. polskiego prawa nie wymaga się aby oświadczenia o stanie zdrowia na kurs płetwonurkowania wydał koniecznie lekarz specjalista akredytowany przez ICMiT w Gdyni. |
zależy jaka to ma być choroba,
bo patrząc na "przydatność" do nurkowania, to każdy kursant powinien mieć próby na PFO robione etc. i jakoś tego nie widzę
D@rek - 04-07-2013, 12:56
Ja wysłałem lekarza do Gdyni tam zrobił rzetelny szkolenie. Badania wykonuje oprócz prześwietlenia u siebie spirometrię, ekg jak są jakieś wątpliwości wysyła do laryngologa neurologa, okulisty lub innych. A potem ludzie albo mają to gdzieś albo powtarzają co roku.Koszt badania 100 zł.
KasiaK - 04-07-2013, 12:59
| D@rek napisał/a: | | Ja wysłałem lekarza do Gdyni tam zrobił rzetelny szkolenie. |
ale jak to lekarza wysłałeś?
| D@rek napisał/a: |
Badania wykonuje oprócz prześwietlenia u siebie spirometrię, ekg jak są jakieś wątpliwości wysyła do laryngologa neurologa, okulisty lub innych. A potem ludzie albo mają to gdzieś albo powtarzają co roku.Koszt badania 100 zł. |
za stówkę mogłabym se przegląd zrobić
Maciek0 - 04-07-2013, 13:02
Zaskakujące, bo jak płacisz to powinno im zależeć na większej ilości badań. Ja na Skrze robiłem naście lat temu i miałem znacznie więcej badań. W tym EEG, EKG, spirometrię, wysiłkowe itp. Lat miałem wtedy około 20-tu, więc nie była to wersja badań dla nurków trzeciego wieku
ptja - 04-07-2013, 16:36
Ja poszedłem do lekarza (nb z listy KDP) poleconego przez kolegę, który skierował mnie na badanie wysiłkowe (podpięty do drutów i rurek pojeździłem z pół godziny na rowerku stawiającym stopniowo coraz większy opór), analizę krwi i zdjęcie RTG klatki piersiowej - potem obejrzał wyniki, popytał o różne rzeczy, kazał mi zrobić trochę przysiadów i sprawdził, jak szybko spada mi tętno i wypisał "papierek".
RTG i analizę miałem w ramach dodatkowego ubezpieczenia (Medicover), ale nie wiem, czy rodzinny też by nie skierował, badanie wysiłkowe chyba wziął na swoje barki NFZ, a tylko za lekarza KDP zapłaciłem (bodajże 80 zł).
TomM - 05-07-2013, 08:36
| KasiaK napisał/a: | to każdy kursant powinien mieć próby na PFO robione etc. i jakoś tego nie widzę |
Nie ma takiego wymogu i nawet DAN stoi na stanowisku, że nie ma wskazań do profilaktycznej diagnostyki w tym kierunku.
Aktualne przepisy wymagają, aby "kwalifikację do czynnego uprawiania płetwonurkowania osoby niepełnoletniej" przeprowadził lekarz medycyny sportowej.
Kwalifikację. Nie zaświadczenie o braku przeciwwskazań.
Tryb jest podobny, jak w przypadku czynnego uprawiania dowolnego sportu przez osobę niepełnoletnią.
Do żadnego kursu nie wymaga się kwalifikacji. Nawet dla osoby niepełnoletniej.
Zaświadczenie o braku przeciwwskazań wystawia każdy lekarz z prawem wykonywania zawodu - zgodnie ze swoim sumieniem, na podstawie posiadanej wiedzy o pacjencie.
Nie ma żadnych wymogów wykonywania badań dodatkowych.
Jeśli na podstawie posiadanych danych (np. choroba przewlekła) lekarz nie potrafi wystawić opinii, kieruje do specjalisty z danej dziedziny.
Owa wiedza o pacjencie najczęściej oparta jest o wywiad (stan zdrowia, przebyte choroby, choroby przewlekłe, urazy, operacje) i badanie lekarskie podstawowe.
A więc istotnie odbywa sie to tak: Zdrowy? - Zdrowy. Nie ma przeciwwskazań zatem.
Czy tak powinno być?
Czy jest wymóg kwalifikacji lekarskiej do amatorskiego uprawiania tenisa, kolarstwa górskiego, narciarstwa? Nie ma. Każdy może kupić MTB i zejść śmiertelnie na podjeździe pod Skrzyczne.
Kwalifikacji wymaga sie tylko od zawodnika.
Dlaczego płetwonurkowanie miałoby być jakąs uprzywilejowana formalnie dziedziną?
Przecież w Polsce każdy może zakupić sprzęt, nurkować gdziekolwiek i sie utopić.
Nie ma formalnego wymogu posiadania "prawa jazdy" do nurkowania.
Nie ma tez kwalifikacji formalnej.
Wymóg przedstawienia zaświadczeń o braku przeciwwskazań stawiają instruktorzy na kursach lub organizatorzy (w sensie formalnym) nurkowań - jako dupochron i na podstawie zasad organizacji szkolącej zagranicznej.
Nikt nie wymaga kwalifikacji w sensie formalnym.
KasiaK - 05-07-2013, 09:13
| TomM napisał/a: |
Wymóg przedstawienia zaświadczeń o braku przeciwwskazań stawiają instruktorzy na kursach lub organizatorzy (w sensie formalnym) nurkowań - jako dupochron i na podstawie zasad organizacji szkolącej zagranicznej.
Nikt nie wymaga kwalifikacji w sensie formalnym. |
jasne Tomek, zgadzam się ze wszystkim co napisałeś, tylko uważam że jeśli już badania są robione i płacę za nie w ośrodku medycyny sportowej, to powinni mi je solidnie zrobić, a nie na odwal się. Albo...od razu powiedzieć, że jak amatorsko chcę nurać to spadówa do internisty.
sar - 05-07-2013, 11:45
| KasiaK napisał/a: | | ... tylko uważam że jeśli już badania są robione i płacę za nie w ośrodku medycyny sportowej, to powinni mi je solidnie zrobić, a nie na odwal się. Albo...od razu powiedzieć, że jak amatorsko chcę nurać to spadówa do internisty. |
sorry Kasieńko ale ja z TOBĄ w tym temacie się nie zgodzę => z fizjologicznego punktu widzenia (co do zasad reakcji organizmu) głębokość nie ma aż tak dużego znaczenia.
Od dwudziestu kilku lat badano mnie w WIML co do przydatności do pracy w "niedociśnieniu" oraz w 7 SzMW w Oliwie co do przydatności do pracy w "nadciśnieniu" obie te komisje maja za zadanie weryfikacje zdrowotna lotników & nurków, i dzięki temu w zasadzie nie ma przypadków z wyznaczaniem na określone stanowiska.
Na potwierdzenie powyższego wystarczy prześledzić statystyki wypadków nurkowych.
Reasumując => albo robimy coś porządnie albo przestajemy zawracać sobie głowę jakimiś badaniami i bierzemy jako "dupochron" oświadczenie woli zawodnika.
pzdr.
Witek
KasiaK - 05-07-2013, 13:29
| sar napisał/a: |
Reasumując => albo robimy coś porządnie albo przestajemy zawracać sobie głowę jakimiś badaniami i bierzemy jako "dupochron" oświadczenie woli zawodnika.
|
ale mówisz o instruktorze czy nurku? w sensie, że kto ma to robić porządnie?
sar - 05-07-2013, 18:26
| KasiaK napisał/a: | | sar napisał/a: |
Reasumując => albo robimy coś porządnie albo przestajemy zawracać sobie głowę jakimiś badaniami i bierzemy jako "dupochron" oświadczenie woli zawodnika.
|
ale mówisz o instruktorze czy nurku? w sensie, że kto ma to robić porządnie? |
oczywiście mówię o instruktorze => nurek ma własną wolę i wie co czyni (powinien) ... więc w STANDARDACH wszystkich organizacji winno być albo papier od specjalisty albo oświadczenie nurka
pzdr.
Witek
|
|