ŁOWIECTWO PODWODNE - Czy łowiectwo podwodne i filmowanie ryb to łatwizna?
bruner - 16-07-2013, 11:24 Temat postu: Czy łowiectwo podwodne i filmowanie ryb to łatwizna?Film dla wszystkich tych, którym wydaje się, że to nic prostszego - ot zejść pod wodę z kuszą lub kamerą na wstrzymanym oddechu i zaraz jest naokoło mnóstwo ryb, do których można strzelać, a jedna jest większa od drugiej. ..
PanHavranek - 16-07-2013, 13:30 Fajny film
Piotrze - problem jest tylko w definicji łowcy podwodnego - o ile dla Ciebie, i dla mnie
znaczy to to samo - to szara rzeczywistość, z jaką się wszyscy spotykamy powoduje automatycznie taki,
a nie inny stosunek do wszystkich podwodnych łowców.
I chyba nie dziwisz się znając dogłębnie "branżę", że jest on dla większości z nas negatywny...
Z racji uprawianej fotografii podwodnej , niestety nie podzielam Twojej pasji do polowań,
bo " fish are friends, not food" ,i żal mi każdej ryby która ubędzie , bo nowych jakby coraz mniej.
Ale lina w śmietanie uwielbiam kraken - 16-07-2013, 13:39
Cytat:
Czy łowiectwo podwodne i filmowanie ryb to łatwizna?
Łowiectwo podwodna to nie łatwizna tylko po prostu głupia przyjemność oparta na radości płynącej z krzywdzenia zwierząt. Wystarczy mi wątpliwa przyjemność oglądania czasami zdechłych, postrzelonych sztuk na dnie Zakrzówka. Na szczęście jest to rzadkie ponieważ zabraniamy łowienia na Zakrzówku.
MSCNuroslaw - 16-07-2013, 14:11 Kraken, nurkowanie to też głupia przyjemność.Konrad Dubiel - 16-07-2013, 14:37
kraken napisał/a:
Łowiectwo podwodna to nie łatwizna tylko po prostu głupia przyjemność oparta na radości płynącej z krzywdzenia zwierząt.
A mrożone filety z marketu to niby ze starości zdechły?partyzant9 - 16-07-2013, 19:56 Nie łowię, ale podpiszę się pod filmikiem Brunera, bo widzę że mieszane są uczucia niektórych do tego sportu. Tak jak w lądowym myślistwie ważne by nie walić do czego popadnie, a jak już się trafi to by poszukać zdobyczy, ewentualnie ją wydobyć(jak np.dziczyzna utknie w bagnie to wyciągnąć truchło jak już się do niego strzeliło by mięso się nie zmarnowało i zwierzę nie zdechło na marne)ale sporo młodych nowych myśliwych, dopuszcza się takich posunieć. Także i w myślistwie podwodnym warto apelować by strzelać do ryb DUŻYCH, które faktycznie można ugrilować i zjeść ze smakiem, a nie do przysłowiowych płotek, bo sport wydaje się być fajny, tylko jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć tą drogę środka o której mówią Azjaci WW - 17-07-2013, 12:28 Temat postu: Re: Czy łowiectwo podwodne i filmowanie ryb to łatwizna?
bruner napisał/a:
Film dla wszystkich tych,
Chapeau bas.
Jednak większość zostanie przy stereotypach.
Ale oni są biedni, nigdy nie mieli sandacza własnego uboju na wigilie, ani nie poznali smaku własnoręcznie ubitej mureny na zakąskę. Konrad Dubiel - 17-07-2013, 15:34 Temat postu: Re: Czy łowiectwo podwodne i filmowanie ryb to łatwizna?
WW napisał/a:
Ale oni są biedni, nigdy nie mieli sandacza własnego uboju na wigilie, ani nie poznali smaku własnoręcznie ubitej mureny na zakąskę.
A świeży dorszyk, którego od dziupli we wraku do talerza dzieli godzinka dekompresji i smażenia na oleju?WW - 17-07-2013, 16:38 To samo co węgorzyk pieczony na harpunie, tuż po złowieniu, wieczorem na ognisku przy brzegu jeziora. fwj - 17-07-2013, 20:51
Konrad Dubiel napisał/a:
którego od dziupli we wraku do talerza dzieli godzinka dekompresji
Podziwia płuca - godzina deko na bezdechu WW - 18-07-2013, 08:10 Nie kolego, polowanko odbywa się na bezdechu, tzn. z wstrzymanym oddechem, natomiast dekompresja już normalnie.
Wszak każdy to wie, że bąble powietrza płoszą ryby i przeszkadzają w celowaniu. Konrad Dubiel - 18-07-2013, 09:20
fwj napisał/a:
Podziwia płuca - godzina deko na bezdechu
Łowiectwo na bezdechu dotyczy wyłącznie wód śródlądowych a dorsz to tak trochę morska ryba...fwj - 18-07-2013, 09:49
Konrad Dubiel napisał/a:
Łowiectwo na bezdechu dotyczy wyłącznie wód śródlądowych
I § 7. wzmiankowanego rozporządzenia:
Połowy kuszą są prowadzone:
3) bez używania sprzętu służącego do oddychania pod wodą;
Znaczy Konrad, że ty kłusol jesteś , no chyba, że poza wodami Polski strzelasz.Nuroslaw - 18-07-2013, 11:42 no, taki Gustloff, to trochę już za granicą jest...
pas polskich wód to 12 mil, Gustloff leży na 19 miliPanHavranek - 18-07-2013, 11:55 Świetna definicja cwańszego od wszystkich dookoła polackiego "łowcy" podwodnego ...
WW napisał/a:
Nie kolego, polowanko odbywa się na bezdechu, tzn. z wstrzymanym oddechem, natomiast dekompresja już normalnie.
Wszak każdy to wie, że bąble powietrza płoszą ryby i przeszkadzają w celowaniu.
Konrad Dubiel - 18-07-2013, 12:18
fwj napisał/a:
Sposób i warunki prowadzenia tych połowów ramowo określa rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Zonk! Minister Rozwoju Wsi... nawet nie wiedziałem, że taki jest
fwj napisał/a:
Znaczy Konrad, że ty kłusol jesteś , no chyba, że poza wodami Polski strzelasz.
Na szczęście poza. Zastanawiam się jak wyglądałby sportowy połów dorsza na bezdechu...fwj - 18-07-2013, 13:02
Konrad Dubiel napisał/a:
Na szczęście poza.
Tak sie tłumacz
Nie chciało mi się kopać odnośnie wód międzynarodowych...
Konrad Dubiel napisał/a:
sportowy połów dorsza na bezdechu...
Tak samo jak szczupaków, ale ciut głębiej. Pewnie koło 10m jakieś się trafiają WW - 19-07-2013, 09:59
PanHavranek napisał/a:
Świetna definicja cwańszego od wszystkich
Zalecam odrobinę więcej luzu.
To forum o przyjemnościach a nie o .....
PanHavranek - 19-07-2013, 16:50 Ale ja naprawdę luźno, i z dużą przyjemnością przeczytałem Twoją bardzo precyzyjną definicję "prawdziwego" polskiego łowcy podwodnego - który poluje na bezdechu , ale na wszelki wypadek, i tylko ze względów bezpieczeństwa ma ze sobą butlę i latarkę ...
Jakoś nigdy nie widziałem , by jakiś łowca wszedł, i wyszedł z wody z podniesionym czołem ,i kuszą w ręku.
Ale dwa , czy trzy razy widziałem tego "prawdziwego", który z racji tego , że się umęczył biedak tym bezdechem - najpierw wychodził i zdejmował cały sprzęt asekuracyjny, by potem chyłkiem wrócić do wody po ukrytą kuszę , i nieudolnie ją kitrając , nie wiedzieć czemu przemykał boczkiem w "gorejącej czapce" do samochodu , pewnie dumnie myśląc ,że to tylko jemu Bozia dała tyle sprytu wśród tego stada baranów ... kraken - 19-07-2013, 17:39 Jedno jest pewne. Jakieś zobaczę jakiegoś podwodnego łowcę na Zakrzówku niezależnie czy z butlą czy bez to będzie jego ostatnie nurkowanie na tym akwenie. A jak uznam, że jakieś towarzystwo go kryło to będzie miał dobre towarzystwo.
MSCWW - 20-07-2013, 08:49 Cały Zakrzówek jest Twoja własnością?
[ Dodano: 20-07-2013, 08:50 ]
PanHavranek napisał/a:
Jakoś nigdy nie widziałem , by jakiś łowca wszedł, i wyszedł z wody z
O to właśnie chodzi. Ty widujesz tylko kiepskich amatorów. Nuroslaw - 20-07-2013, 11:58
kraken napisał/a:
Jedno jest pewne. Jakieś zobaczę jakiegoś podwodnego łowcę na Zakrzówku niezależnie czy z butlą czy bez to będzie jego ostatnie nurkowanie na tym akwenie. A jak uznam, że jakieś towarzystwo go kryło to będzie miał dobre towarzystwo.
MSC
Wiesz co to są groźby karalne i że to forum publiczne?
art. 190 KK § 1. stanowi: "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."
Nie interesuje Cię nawet czy łowca był tam legalnie czy nie? Powyższy artykuł mówi wyłącznie o karze za samą groźbę. Dopełnienie groźby, jest obostrzone odrębnymi przepisami w tym samym kodeksie karnym. A szansa uzyskania takowej zgody istnieje. Jest mała, ale wystarczy wiedzieć w które drzwi pukać.ptja - 20-07-2013, 14:03
PanHavranek napisał/a:
Jakoś nigdy nie widziałem , by jakiś łowca wszedł, i wyszedł z wody z podniesionym czołem ,i kuszą w ręku.
spoko, małe doświadczenie to żaden wstyd kraken - 20-07-2013, 18:42
Cytat:
kraken napisał/a:
Jedno jest pewne. Jakieś zobaczę jakiegoś podwodnego łowcę na Zakrzówku niezależnie czy z butlą czy bez to będzie jego ostatnie nurkowanie na tym akwenie. A jak uznam, że jakieś towarzystwo go kryło to będzie miał dobre towarzystwo.
MSC
Cytat:
Nie interesuje Cię nawet czy łowca był tam legalnie czy nie? Powyższy artykuł mówi wyłącznie o karze za samą groźbę. Dopełnienie groźby, jest obostrzone odrębnymi przepisami w tym samym kodeksie karnym. A szansa uzyskania takowej zgody istnieje. Jest mała, ale wystarczy wiedzieć w które drzwi pukać.
Przepraszam, nie przypuszczałem, że ktoś to tak odbierze pewnie dlatego, że mi rozwiązania siłowe nigdy nie przychodzą do głowy. Chodziło mi o to, że już go nigdy razem z ewentualnym towarzystwem nie wpuszczę na teren Bazy. Wchodząc z dowolnej strony na Zakrzówek osoba musi przejść przez działkę którą oficjalnie dzierżawię więc po prostu nie wejdą i tyle. Z tych samych powodów nie może łowić legalnie bo takiej zgody od nas nie dostanie.
Jeszcze raz przepraszam, że ktoś moje zdanie odebrał jako groźbę fizyczną. Dla mnie określenie "ostatnie nurkowanie na tym akwenie" - jasno określało nie wpuszczanie ale rozumiem, że ktoś mógł to źle odebrać.
Mam nadzieję, że teraz wszystko jasne - to będzie ich ostatnie nurkowanie na tym akwenie ponieważ nie zostaną więcej wpuszczeni na teren Zakrzówka.
Dzisiaj na Zakrzówku 1.5 metrowy jesiotr pływał na 3 metrach przeszukując piasek. Trudno go spotkać ale czasami się udaje. Gdyby nie "łowcy" to takich widoków było by więcej.
Pozdrawiam
MSCberoduar - 20-07-2013, 20:12
Konrad Dubiel napisał/a:
A świeży dorszyk, którego od dziupli we wraku do talerza dzieli godzinka dekompresji i smażenia na oleju?
Wstyt !
A Paweł Poremba ryp nie jada !wiesiek01 - 21-07-2013, 20:41
beroduar napisał/a:
ryp nie jada
Coś Ci się rypło ...
[ Dodano: 21-07-2013, 20:41 ]
beroduar napisał/a:
Wstyt !
Nuroslaw - 22-07-2013, 07:28
kraken napisał/a:
Przepraszam, nie przypuszczałem, że ktoś to tak odbierze pewnie dlatego, że mi rozwiązania siłowe nigdy nie przychodzą do głowy.
ok, sam jednak przyznasz, że "ostatnie nurkowanie" dziwnie niepokojąco brzmi.
Cytat:
Z tych samych powodów nie może łowić legalnie bo takiej zgody od nas nie dostanie.
Ale przecież Ty nie jesteś użytkownikiem rybackim zbiornika ani jego właścicielem - wiec nie wydajesz, bo nie możesz zgody na żaden połów. Baaa, nie masz (chyba, bo na jakiej podstawie?) prawa wyłowić ryb które sam tam wpuszczasz. A kłusowników gonić z akwenu. Bo robią Łowcom tylko czarny PR.Mucha - 22-07-2013, 11:49
Nuroslaw napisał/a:
kraken napisał/a:
Przepraszam, nie przypuszczałem, że ktoś to tak odbierze pewnie dlatego, że mi rozwiązania siłowe nigdy nie przychodzą do głowy.
ok, sam jednak przyznasz, że "ostatnie nurkowanie" dziwnie niepokojąco brzmi.
Ostatnie nurkowanie w tym akwenie. Gdybyś przeczytał całe zdanie uważnie, to byś się nie ciśnieniował. Niepokojące jest to, jak wiele osób ma problem ze zrozumieniem słowa pisanego...
A w temacie, miniony weekend, nurkowaliśmy na kamieniołomie w RFN, i piękne pstrągi tęczowe umilały nam deko, z ufnością raz po raz nas podpływając, dając się momentami głaskać. Jakoś nie wyobrażam sobie, żebym nagle miał jeb, zdzielić go przez łeb, i za chwilę cieszyć się nim na grillu. Tak już jakoś mam, wolę się cieszyć życiem pod wodą, niż jego pozbawiać...Nuroslaw - 22-07-2013, 12:15 koleżanka inaczej by czytała, gdy na każdym łowisku musiała udowadniać, że ma prawo tam być.
I tego rodzaju słowa nie są tak niewinne. A koleżance pewnie nie przeszkadza pstrąg, 100m dalej w smażalni...
Polowanie nie jest proste, fotografia jest trudniejsza, bo sprzęt jest bardzo wrażliwy na zmienną ilość światła.Mucha - 22-07-2013, 12:29 Gdzie Ty widzisz koleżankę? Znak jaki mam przy nicku, jest taki sam jak u Ciebie
A i pstrąg w smażalni nie przeszkadza, czy nawet fląderka, tyle że ja jak pisałem, życia własnoręcznie nie pozbawiam. Ogólnie ciężki temat, jeść mięso, i lubieć zwierzęta, dylemat jest To że lubię szyneczkę czy kiełbasę, nie znaczy że muszę za świnkami biegać z siekierą.Nuroslaw - 22-07-2013, 13:22 zmyliło mnie "a"
Czy to że sam nie lubisz biegać, oznacza że łowiectwo itp. jest naganne? Toż to przecież hipokryzja. Dla jednej szynki świniaka przecież nie będziemy zabijać, co nie?
Mucha - 22-07-2013, 13:27 A czy ja napisałem że jest naganne?? Napisałem, że ja tego nie robię i ogólnie ciężki temat.
Koniec dyskusji z mojej strony, bo widzę że interpretujesz "inaczej".bruner - 23-07-2013, 00:16 Uprawianie łowiectwa podwodnego naprawdę niekoniecznie musi sie wiązać z 'waleniem z kuszy' do wszystkiego naokoło. Kamera jest tak samo dobrym narzedziem (a nawet lepszym, gdy nie ma rekordowych okazów) do 'strzelania' rybek. Dla Ciebie WW to co lubisz - ładny waleczny mętnooki i garść węgorków na dobry humor.
Szkoda tylko, że ze względu na permanentną obecność kuszy nie mogę wrzucać róznych filmów na główne forum, bo drażni to wiekszość nurków. Rozumiem to. Chyba wybiorę sie na kilka dni na Zakrzówek wytropić i 'strzelic' kamerką jesiotry. To naprawdę super pomysł zarybienie tam ciekawymi rybami, które osiągają słuszne rozmiary. Bardzo chętnie przyłączyłbym się do tej akcji, także finansowo.WW - 23-07-2013, 09:54
bruner napisał/a:
Dla Ciebie WW to co lubisz - ładny waleczny mętnooki i garść węgorków na dobry humor.
Wiesz, tak naprawdę to ja ryb nie za bardzo lubię.
Wędzonego węgorzyka próbuje tylko, czy dobrze uwędzony.
Za to żona uwielbia i dlatego jak jesteśmy na Mazurach to rano wejdę po dwa na śniadanie dla niej, czasem wieczorem, po nurkowaniach po okonka lub miętusa, aby było co na ognisko.
Na Cykladach wchodzę po Murenę lub Żabnicę, bo wspaniała na wieczorna imprezkę.
Jedna, czy dwie sztuki i ... wystarczy.
Ja już niczego nie muszę udowadniać.
Dzięki za film. bruner - 23-07-2013, 17:11 Tak to już jest
WW - 23-07-2013, 18:20 To co , robimy Zakrzówek?
No dobra, żartowałem.
Ale poważniej, murena własnego uboju, oskórowana i upróżona w sosie własnym z ziołami jest doskonała na zakąskę. Ma warstewkę tłuszczyku i doskonale mięsko bez ości. Można pod nią wypić może gorzałki a następnego dnia nurkować. Trzy upolowane sztuki starczyły na imprezę na 10 osób
Ilu jadło murenę własnego uboju?
Ilu w ogóle jadło murenę?!Konrad Dubiel - 24-07-2013, 09:39
WW napisał/a:
Ilu jadło murenę własnego uboju?
Ilu w ogóle jadło murenę?!
Widziałem na filmie jak murena zjadła palec nurkowi. Wyrównałeś porachunki międzygatunkowe WW - 25-07-2013, 11:55 Bul-kot - 25-07-2013, 12:26
WW napisał/a:
Ilu jadło murenę własnego uboju?
Liczy się własny chów?
.
.
.
.
Bo się chowały przede mną... WW - 26-07-2013, 08:27 Ta się przede mną nie schowała. Q100 - 26-07-2013, 18:17
bruner napisał/a:
Uprawianie łowiectwa podwodnego naprawdę niekoniecznie musi sie wiązać z 'waleniem z kuszy' do wszystkiego naokoło
nie bajeruj bruner, wszyscy wiemy jak to wygląda : http://www.youtube.com/wa...vnaxmF03SgPb6lQbruner - 27-07-2013, 19:41 Zagranie takie sobie.
Pozwolę sobie zripostować własnym filmem.
Co teraz powiesz?juwisz - 27-07-2013, 21:16
bruner napisał/a:
Co teraz powiesz?
Szczupak ma niezły trym.Q100 - 28-07-2013, 08:55
bruner napisał/a:
Zagranie takie sobie.
To żart miał być, więcej luzu Jestem w tej samej drużynie.
Miałem też nadzieje że filmik spodoba się komuś, zwłaszcza przeciwnikom łowiectwa, obejrzą jeszcze kilka tego samego autora i dostrzegą nieco inne oblicze tego sportu.
Więc na zachętę jeszcze jeden: http://www.youtube.com/wa...vnaxmF03SgPb6lQfwj - 29-07-2013, 20:36
robiłem ostatnio porządki na dysku ,dorzucam fotkę do kolekcji. coś popinkoliłem miało być zdjęcie a wyszedł plik do ściagnięcia ...?WW - 22-01-2014, 10:35 Piękna, gdzie ja dostałeś?
Moje są z Cypru i ogólnie z m. Śródziemnego.
Jak przyrządziłeś?
ale będą ujadać. filip - 22-01-2014, 22:45 strzelona w Chorwacji ,bardzo lubię ten kraj .. co do przyrządzania po ściągnięciu skóry i poporcjowaniu zalałem oliwą z oliwek no i dobrze żeby poleżała sobie 24h w lodówce przez ten czas większość oliwy wchłonie ryba resztę wykorzystujemy do polewania na grillu,drugim sposobem jest nie zdejmowanie skóry nie trzeba wtedy tak bardzo uważać żeby ryba się nie przypaliła.slawek290 - 23-01-2014, 10:08 Panowie mam pytanie czy Łoś mi galopuje czy już jest nieżywy ?
Swoją drogą WW to do takich pięknych stworzeń nie powinno się strzelać . Myślę iż dużo większą satysfakcję można mieć z techniki Brunera . A w ostateczności strzelać do gatunków których na danym akwenie jest nadmiar .
Strzelanie do wszystkiego co się rusza , aby zapewnić sobie rozrywkę i kilka kilo mięsa to czysty debilizm . Jeszcze większym idiotyzmem jest strzelanie w rejonie nurkowym . Jak napisał Bruner rybom pozostaje w pamięci i nie będzie można ich podglądać .WW - 23-01-2014, 16:54