FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

OPOWIADANIA NURKOWE - O co chodziło w "Filozofii..."

Tomasz Strugalski - 16-06-2004, 10:28
Temat postu: O co chodziło w "Filozofii..."
O co chodziło w tej całej "Filozofii..."

Skończył się cykl obiecanych przeze mnie krótkich tekstów dotyczących tego, czym dla mnie jest nurkowanie. Cykl nosił tytuł "Filozofia CMAS wg Strugalskiego" a od pewnego momentu (na wyraźne życzenie czytelników!) "Filozofia nurkowania wg Strugalskiego".
Oba tytuły wyraźnie informują (wszystkich oprócz analfabetów), że umieszczone w tekstach poglądy są wyłącznie moje prywatne i nie mogą być inaczej traktowane.

W tekstach tych postawiłem następujące tezy:

że baza nurkowa powinna być miejscem gdzie spotykają się przyjaciele a nie tylko wypożyczalnią sprzętu,

że ceny kursów powinny być niskie, jeśli bowiem są wysokie prowokuje to ludzi do nieuczenia się - co sprzyja wypadkom,

że sprzęt i powietrze powinny być w bazie za darmo,

że instruktor powinien być godnym zaufania nauczycielem a nie straganiarzem,

że właściciel bazy powinien odpowiadać za bezpieczeństwo prowadzonych w niej nurkowań,

że w nurkowaniu ważniejsze jest partnerstwo niż głębokość,

że nie należy robić na siłę bohaterów z ludzi, którzy zabili się bo nie umieli nurkować,

że nurek powinien być oceniany wyłącznie na podstawie tego jakie ma umiejętności, nie zaś ze względu na swoją przynależność organizacyjną,

że trudniejsze i obfitsze w treści kursy dają wyższe umiejętności i lepiej przygotowują do bezpiecznego nurkowania.

Tezy te, moim zdaniem proste i zdroworozsądkowe zostały życzliwie przyjęte przez ogromną większość kilkusetosobowej grupy czytelników. Świadczy o tym ogromna frekwencja na prowadzonych przeze mnie wykładach i wciąż bardzo liczne telefony od osób posiadających stopnie OWD i AOWD a chcących przystąpić do kursu P2/CMAS.

To ostatnie dowodzi też, że liczna część środowiska nurkowego posiada ZDROWY ROZSĄDEK i chce się uczyć na solidnych, obfitych w treści kursach, prowadzonych przez zawodowych instruktorów. To z pewnością DOBRA WIADOMOŚĆ.

Pojawiło się też kilka głosów krytycznych - głównie od osób, które ALBO w ogóle nic nie zrozumiały z moich postów (wierzę, że raczej na skutek niestarannej lektury niż braku inteligencji) ALBO są związane z konkurencyjnymi szkołami nurkowania. Ponieważ szkoły te od lat tradycyjnie przegrywają ze mną na rynku nic więc dziwnego, że ich przedstawiciele i kumple pełni są frustracji i zapiekłej do mnie nienawiści. Życzę im powrotu do psychicznej równowagi i polecam ćwiczenia oddechowe.

Mam również nadzieję, ten cykl krótkich tekstów przyczyni się do zakończenia od lat trwającej głupiej i niepotrzebnej wojny między federacjami. Jest bowiem dla każdego myślącego człowieka oczywiste, że abyśmy mogli przestać ze sobą wojować musimy się nawzajem poznać. Próba przedstawienia "Filozofii CMAS", pisanej oczywiście z mojego subiektywnego punktu widzenia - a więc również mojej własnej, była bez wątpienia krokiem do takiego właśnie poznania.
Koniecznie trzeba głośno mówić o dzielących nas różnicach - nie fałszować ich. Udawanie, że różnice te nie istnieją jest bowiem kłamstwem i przypomina zmiatanie śmieci pod dywan. Nie rozwiązuje żadnych problemów i na dalszą metę sprzyja tylko petryfikowaniu i zaognianiu konfliktu.
Jak powiedział Umberto Eco - jeden z najwybitniejszych humanistów naszych czasów - "Tolerancja dla odmienności jest możliwa tylko wówczas, gdy odmienności te zostaną poznane i precyzyjnie określone."

Marzę o dniu, kiedy doświadczeni instruktorzy wszystkich federacji usiądą przy jednym stole i ustalą wspólne programy szkoleń (zwłaszcza najbardziej kontrowersyjny punkt dotyczący ćwiczeń z ratownictwa na kursie AOWD - moim zdaniem koniecznych, a jak na razie nieobecnych). Będzie to z pewnością ostatni dzień tej kretyńskiej wojenki. Pragnę go dożyć i Państwu również tego życzę.

ze sportowym pozdrowieniem
szef szkolenia klubu płetwonurków Active Divers PTTK
Tomasz Strugalski

Father - 07-02-2005, 22:01
Temat postu: Masz rację, Tomku..
Witam i pozdrawiam.. spotkaliśmy się w 2002 r na Inflanckiej i potem w Puli. (P-1 zaliczyłem dwukrotnie). Od tamtej pory sporo nurkowałem, często z innymi formacjami. Ja również doszedłem do wniosku, że nurkowanie (i życie) jest jedno. Trzeba "przywłaszczyć" sobie, to co nam indywidualnie odpowiada i zwiększa nasze bezpieczeństwo.I nie krytykować tego, co nam nie pasuje... wybór należy do nas. Poza tym- zacytuję słowa Kryzsytofa Janickiego z Poznania- " nurkuje się głową a nie płetwami".
Pioitr Binkiewicz

nuras5 - 08-02-2005, 09:29

Zima, do wody daleko- czas znów coś popisać :mrgreen: Ja tęsknię za latem- cisza, błogi spokój :-D
Panie Tomku- nie znudziły sie te prowokacje?

Mania - 08-02-2005, 10:22

Nuras,
Ale to stary post....wygrzebany przez Fathera.
Mania

Pitt_M - 08-02-2005, 10:54

Witam :lol:
Post jest z 16-06-2004 - czyżby temat zastępczy ? Taka sobie "aborcja" ? Czy też kol TS stwierdził, że czas "puścić bąka" czyimiś rękoma (czy inną częscią ciała) :lol:
Pozdrawiam

nuras5 - 08-02-2005, 15:24

Sorki, nie doczytałem- była to pierwsze reakcja alergiczna :oops:
Pitt_M - 08-02-2005, 18:40

Mną też potrząsnęło, dopiero odp. Mani mie uspokoiła - natomiast mój post dotyczył kogoś kto to odświeżył - po co kusić los ? jeszcze się zacznie i co ?

Pozdrawiam

gogolek - 09-02-2005, 07:25

a ja nie rozumiem co wy chcecie od człowieka :)
Adam Frajtak - 09-02-2005, 08:57
Temat postu: o co chodzi..
Coś mi się wydaje ze TS zmienił osobowość :-) Father no taaakkkk .......
TomM - 09-02-2005, 11:39

Eee nie.... Scaner, nie masz racji. Znam TS osobiście. Nie.....
On to robił świadomie i celowo. Nieprzypadkowo. Cieszył sie tym, bawił. Nie wiem, czy taki jest w życiu codziennym. W kontakcie bezpośrednim (przynajmniej ze mną) był inny. Ale w wirtualu stał się takim trollem, szowinistą czy czym tam jeszcze.
Proponuję EOT, internetowa osobowość TS nie jest warta kontynuowania.

Garnett - 09-02-2005, 11:49

Tu musze sie zgodzic ze w realu TS jest zupelnie inny. Poznalem TS na wykladach prowadzonych przez Niego w zeszlym roku. Uwazam ze TS ma dar prekazywania wiedzy i potrafi uczyc innych. Na tych wykladach dowiedzialem sie wielu rzeczy ktore byly pominiete na moim kursie. Tutaj na forum niestety TS pokazal sie z innej strony to jest tak jakby to byly 2 rozne osoby ale to juz Jego sprawa jak sie zachowuje- w realu jest zupelnie inny.
Mieto - 09-02-2005, 17:31

[quote="Garnett"]Poznalem TS na wykladach prowadzonych przez Niego w zeszlym roku. Uwazam ze TS ma dar prekazywania wiedzy i potrafi uczyc innych.
[quote]
Prawda, Strugal potrafi wykładać. Też byłem u niego na wykładach (bo u niego robiłem P1 i P2) kiedyś i tez mi się podobało. Jest spoko.

snoop - 09-02-2005, 19:59

M O D

Czy można zamknąć ten temat ? Taka moja mała sugestia, bo niby po co odgrzewać starą jajecznicę, jak już i tak nikt jej jeść nie będzie.

Przepraszam jeżeli kogoś urażę tym postem, ale o TS już nasłuchaliśmy/czytaliśmy się dużo (to forum, a jeszcze więcej na pl.rec.nurkowanie) i nie sądzę żeby był sens odgrzewania tych tematów ;-)

niemniej jednak gorące pozdravki


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group