| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - O co chodziło w "Filozofii..."
Tomasz Strugalski - 16-06-2004, 10:34 Temat postu: O co chodziło w "Filozofii..." O co chodziło w tej całej "Filozofii..."
Skończył się cykl obiecanych przeze mnie krótkich tekstów dotyczących tego, czym dla mnie jest nurkowanie. Cykl nosił tytuł "Filozofia CMAS wg Strugalskiego" a od pewnego momentu (na wyraźne życzenie czytelników!) "Filozofia nurkowania wg Strugalskiego".
Oba tytuły wyraźnie informują (wszystkich oprócz analfabetów), że umieszczone w tekstach poglądy są wyłącznie moje prywatne i nie mogą być inaczej traktowane.
W tekstach tych postawiłem następujące tezy:
że baza nurkowa powinna być miejscem gdzie spotykają się przyjaciele a nie tylko wypożyczalnią sprzętu,
że ceny kursów powinny być niskie, jeśli bowiem są wysokie prowokuje to ludzi do nieuczenia się - co sprzyja wypadkom,
że sprzęt i powietrze powinny być w bazie za darmo,
że instruktor powinien być godnym zaufania nauczycielem a nie straganiarzem,
że właściciel bazy powinien odpowiadać za bezpieczeństwo prowadzonych w niej nurkowań,
że w nurkowaniu ważniejsze jest partnerstwo niż głębokość,
że nie należy robić na siłę bohaterów z ludzi, którzy zabili się bo nie umieli nurkować,
że nurek powinien być oceniany wyłącznie na podstawie tego jakie ma umiejętności, nie zaś ze względu na swoją przynależność organizacyjną,
że trudniejsze i obfitsze w treści kursy dają wyższe umiejętności i lepiej przygotowują do bezpiecznego nurkowania.
Tezy te, moim zdaniem proste i zdroworozsądkowe zostały życzliwie przyjęte przez ogromną większość kilkusetosobowej grupy czytelników. Świadczy o tym ogromna frekwencja na prowadzonych przeze mnie wykładach i wciąż bardzo liczne telefony od osób posiadających stopnie OWD i AOWD a chcących przystąpić do kursu P2/CMAS.
To ostatnie dowodzi też, że liczna część środowiska nurkowego posiada ZDROWY ROZSĄDEK i chce się uczyć na solidnych, obfitych w treści kursach, prowadzonych przez zawodowych instruktorów. To z pewnością DOBRA WIADOMOŚĆ.
Pojawiło się też kilka głosów krytycznych - głównie od osób, które ALBO w ogóle nic nie zrozumiały z moich postów (wierzę, że raczej na skutek niestarannej lektury niż braku inteligencji) ALBO są związane z konkurencyjnymi szkołami nurkowania. Ponieważ szkoły te od lat tradycyjnie przegrywają ze mną na rynku nic więc dziwnego, że ich przedstawiciele i kumple pełni są frustracji i zapiekłej do mnie nienawiści. Życzę im powrotu do psychicznej równowagi i polecam ćwiczenia oddechowe.
Mam również nadzieję, ten cykl krótkich tekstów przyczyni się do zakończenia od lat trwającej głupiej i niepotrzebnej wojny między federacjami. Jest bowiem dla każdego myślącego człowieka oczywiste, że abyśmy mogli przestać ze sobą wojować musimy się nawzajem poznać. Próba przedstawienia "Filozofii CMAS", pisanej oczywiście z mojego subiektywnego punktu widzenia - a więc również mojej własnej, była bez wątpienia krokiem do takiego właśnie poznania.
Koniecznie trzeba głośno mówić o dzielących nas różnicach - nie fałszować ich. Udawanie, że różnice te nie istnieją jest bowiem kłamstwem i przypomina zmiatanie śmieci pod dywan. Nie rozwiązuje żadnych problemów i na dalszą metę sprzyja tylko petryfikowaniu i zaognianiu konfliktu.
Jak powiedział Umberto Eco - jeden z najwybitniejszych humanistów naszych czasów - "Tolerancja dla odmienności jest możliwa tylko wówczas, gdy odmienności te zostaną poznane i precyzyjnie określone."
Marzę o dniu, kiedy doświadczeni instruktorzy wszystkich federacji usiądą przy jednym stole i ustalą wspólne programy szkoleń (zwłaszcza najbardziej kontrowersyjny punkt dotyczący ćwiczeń z ratownictwa na kursie AOWD - moim zdaniem koniecznych, a jak na razie nieobecnych). Będzie to z pewnością ostatni dzień tej kretyńskiej wojenki. Pragnę go dożyć i Państwu również tego życzę.
ze sportowym pozdrowieniem
szef szkolenia klubu płetwonurków Active Divers PTTK
Tomasz Strugalski
DrOzda - 16-06-2004, 11:09 Temat postu: Re: O co chodziło w "Filozofii..."
| Tomasz Strugalski napisał/a: | | O co chodziło w tej całej "Filozofii..." |
Nie lubię truizmów ale nie mogę się powstrzymać:
"O kasę , nic więcej"
Art - 16-06-2004, 11:35
Kampania marketingowa świetnie przeprowadzona!
Na początku Pan T.S. narobił dużo szumu na listach dyskusyjnych przedstawiając dość kontrowersyjne poglądy.
Z czasem jak już wszyscy wiedzieli kto on jest i że Active Divers to "najlepsza baza" w Polsce zmienia troszkę punkt widzenia i w kolejnych odcinkach swojej "filozofii" zaczyna przeczyć temu co napisał miesiąc wcześniej...
Jest teraz instruktorem nie tylko bez wypadków ale także lubi kolegów z PADI.
Odcinki kończą się z początkiem sezonu (tego cieplejszego) bo przecież wszyscy już wiedzą gdzie należy robić kursy.
A ten dzisiejszy post to dla tych nieudaczników którzy nie mieli okazji czytac "filozofii" lub jeszcze nie wiedzą gdzie powinni zrobić kurs.
Pozostaje tylko pogratulować!
Ze sportowym pozdrowieniem
Artur Kędzierski
P1 CMAS
- na reklamę podatny jestem ale P2 robię u innego instruktora (ciekawe dlaczego?)
Zygfryd Dziatłowski - 16-06-2004, 11:43
Masz racje Art nic dodac nic ujac!
gogolek - 16-06-2004, 11:48
każdy radzi sobie jak umie inne szkoły mogły wpaści na taki pomysł, przecież jest to dobrowolne i nie płatne nikt nie zmusza nikogo do niczego.więc ja myśle że jest to dobże przeprowadzona kampannia reklamowa . a jeśli ludzie wybiorą taką wspaniałą baze to przecież nic złego się nie stanie . PRAWDA!!!!!!! . a ja napewno w przyszłości odwiedze baze pana TS . a co zobacze idealną i dobże funkcjonującą baze . ceny są w miare rozsądne więc ponurkuje tam jezioro kownatki jest fajne. pozdrawiam wszystkich co nurkują i zazdroszczą takiej reklamie i rozgłosowi jaką uzyskał pan TS . ja osobiście się nie ze wszystkim zgadzam ale co nie można być zawistnym jak człowiekowi się powodzi to niech ma aaaaaaaaaaaa i przecież ceny kursów ma jedne z najniższych a znam ludzi co się u szanownego pana TS szkolili i moge powiedzieć że to są bardzo dobży nurkowie i fajni koledzy ( nie będę wymieniał z imienia ale oni wiedzą o kim mówie ). więc wszystkim co zazdroszczą mówie więcej luzu i nie bieżcie wszystkiego sobie do serca i tak wszyscy skończymy 2m pod ziemią hihihihihiih pozdrowionka
Kriss - 16-06-2004, 13:41 Temat postu: Re: O co chodziło w "Filozofii..." Pocieszające jest to , że cykl się skończył . Podsumowanie pod względem logicznym jest tak samo "wartościowe" jak reszta co zaraz wyjaśnię .
Jak Pan doskonale wie Panie Tomaszu Strugalski należę do najwierniejszych studentów Pana radosnej twórczości . Usystematyzowałem Pańskie "poglądy" i opatrzyłem nie ukrywam złośliwym komentarzem co wkrótce przedstawię w innej formie .
Do postawienia kropki nad " i " brakuje mi paru istotnych informacji , których w Pańskich tekstach trudno szukać .
Jeśli Pan pozwoli - zamiast moich domysłów popartych plotkami chętnie usłyszałbym od żródła wiedzy kilka konkretnych informacji , które mógłbym zacytować nie pozostawiając małointeligentnej częsci społeczności nurkowej pola do domysłów .
Pytania te postawię po komentarzu Pańskiego podsumowania .
| Tomasz Strugalski napisał/a: | O co chodziło w tej całej "Filozofii..."
Skończył się cykl obiecanych przeze mnie krótkich tekstów dotyczących tego, czym dla mnie jest nurkowanie. Cykl nosił tytuł "Filozofia CMAS wg Strugalskiego" a od pewnego momentu (na wyraźne życzenie czytelników!) "Filozofia nurkowania wg Strugalskiego".
Oba tytuły wyraźnie informują (wszystkich oprócz analfabetów), że umieszczone w tekstach poglądy są wyłącznie moje prywatne i nie mogą być inaczej traktowane. |
Szanowny Panie . Poglądy można mieć i trzeba je mieć . Jestem analfabetą i widzę kapitalną różnicę pomiędzy słowem CMAS a nurkowanie .
Jedno z tych słów dotyczy organizacji drugie zjawiska , sportu , hobby czy jak go tam zwał . Albo prezentuje Pan swoje poglądy na CMAS albo na nurkowanie . Nikt nie neguje , że są to wyłacznie Pańskie poglądy , mało tego niektórzy czuliby się obrażeni za identyfikację pozytywną z Pańskimi poglądami . Jako instruktor CMAS zawsze będzie Pan postrzegany jako forpoczta poglądów ORGANIZACJI choć widziana przez pryzmat Pańskich poglądów . Jak sam Pan pisze , ktoś zasugerował Panu zmianę tytułu cyklu obwieszczeń Pańskich poglądów do czego się Pan słusznie zastosował i chwała Panu za to . Nie zmieni to jednak uproszczenia jakie pojawia się u studentów Pańskich poglądów , że Strugalski to CMAS a poglądy Strugalskiego to poglądy CMAS . Ponieważ ustaliliśmy , że poglądy wolno mieć pozwolę sobie wyrazić mój ;
Osiągając swój partykularny mały cel marketingowy - nie poprawił Pan wizerunku swojej organizacji zmieniając tytuł dla swoich tekstów .
Czy Pan go pogorszył ? Chyba nie aż tak bardzo wymiernie , jeśli za sukces uznamy dyskusję nad programami i pracę myślową komentatorów Pańskiej twórczości , bez względu na formę , treść i wnioski płynące z tych przemyśleń . Zasada " nie ważne jak i co , ważne , że się mówi " coraz częściej stosowana przez "gwiazdy" małego formatu - została tu zastosowana - jej efekt Pan zapewne zmierzy stosując rachunek wyniku pod koniec sezonu . Część czytaczy odwiedzi Pana z potrzeby szkolenia , część przyjedzie Pana zobaczyć tak jak odwiedza się " babę z brodą " w cyrku .
Część się zawiedzie , część będzie zachwycona , część uzna , że "broda" była ino "baba" do d... .
| Tomasz Strugalski napisał/a: | | W tekstach tych postawiłem następujące tezy: |
Panie Tomaszu postawił Pan tezy , większość z nich to komunały z którymi każdy się zgadza , pod warunkiem , że sposób ich przedstawienia powiązany z kontekstem odpowiada prawdzie i tezom postawionym faktycznie w treści Pańskiej twórczości . O formie nie będę wspominał tym razem .
| Tomasz Strugalski napisał/a: | Mam również nadzieję, ten cykl krótkich tekstów przyczyni się do zakończenia od lat trwającej głupiej i niepotrzebnej wojny między federacjami. Jest bowiem dla każdego myślącego człowieka oczywiste, że abyśmy mogli przestać ze sobą wojować musimy się nawzajem poznać. Próba przedstawienia "Filozofii CMAS", pisanej oczywiście z mojego subiektywnego punktu widzenia - a więc również mojej własnej, była bez wątpienia krokiem do takiego właśnie poznania.
Koniecznie trzeba głośno mówić o dzielących nas różnicach - nie fałszować ich. Udawanie, że różnice te nie istnieją jest bowiem kłamstwem i przypomina zmiatanie śmieci pod dywan. Nie rozwiązuje żadnych problemów i na dalszą metę sprzyja tylko petryfikowaniu i zaognianiu konfliktu.
Jak powiedział Umberto Eco - jeden z najwybitniejszych humanistów naszych czasów - "Tolerancja dla odmienności jest możliwa tylko wówczas, gdy odmienności te zostaną poznane i precyzyjnie określone."
|
Szkoda Panie Tomaszu , że cytując nie wyciąga Pan wniosków , innych niż potrzebne do walki z konkurencją .
Wbrew pozorom większość Pańskich oponentów ma w nosie interesy szkół nurkowych . Nie polemizuje z Panem z potrzeby zysku , tylko z powodu formy i faszyzujących poglądów , infantylizmu i szowinistycznego zadufania we własne umiejętności , okraszonego nieomylnością i prostacką wojskową butą .
Nie kwestionując Pańskich umiejętności szkoleniowych i nurkowych - nigdy tego nie robiłem - pozwolę sobie zadać jeszcze raz pytania na które nie znalazłem odpowiedzi w Pańskich tekstach .
1. Czy potwierdza Pan , że nurek CMAS posiada zniżki wynikające ze statystyk wypadków w opłacie składki do DAN , czy też informacja ta przez Pana podana jest zwykłym oszustwem i kłamstwem ?
2. Czy potwierdza Pan , że cyt" wypadek nurkowy to naturalny proces oczyszczania się świata z frajerów "
3. Czy podana przez Pana liczba 3500 nurkowań bez wypadku to liczba całkowita wszystkich nurkowań czy tylko szkoleniowych ?
4. Czy uważa Pan , że ukończenie kursu P1 bez strat w ludziach jest wyznacznikeim jakości prowadzonych przez Pana kursów ?
5. Czy ma Pan jakąkolwiek wiedzę na temat dalszych losów Pańskich kursantów , a w szczególności ilu z nich po kursie ulega wypadkom i jakie jest Pańskie zdanie na temat odpowiedzialności za te zdarzenia , jeśli wiadomo , że przyczyną wypadku jest brak podstawowej wiedzy z zakresu kursu P1 (fakt!) .
6.Czy uważa Pan swoją bazę , klub za the best w tym kraju czy też może są jednak inne kluby-bazy godne uwagi - jeśli tak to jakie , jeśli nie to dla czego ?
7. Czy uważa Pan za stosowne i potrzebne " ujednolicenie " norm szkoleniowych dla wszystkich nurków według norm " krajowych "?
Jeśli tak to kto , po za Panem miałby to weryfikować ?
Pnieważ kocha Pan cytaty " brak odpowiedzi jest jej formą " - jak zwykle bez pozdrowień Kriss
P.S. Mania - daj szansę innym i nie zamykaj jak zwykle postu .
Mania - 16-06-2004, 13:51
Kriss
Poki co dyskusja spokojna wiec nie widze powodu do zamykania.
A poza tym jade na zakladowy wyjazd integracyjny ( czytaj oraz ) wiec nie ma mnie do konca tygodnia.
tak wiec hulaj dusza piekla nie ma
lub - jak kto woli
kota nie ma - myszy moga poharcowac
Zawsze Twoja
Mania
Aisa - 16-06-2004, 15:34
Obiecalam sobie ze juz nie napisze nic pod postami TS ale jakos tak na podsumowanie zachcialo mi sie
Po pierwsze, szanuje (zeby nie bylo) zdanie Tomka, nie znam go jako nurka - nigdy nie bylam z nim pod woda ale mniemam iz moze byc dobrym instruktorem jednak z kilkoma rzeczami nie moge sie z nim zgodzic.
Po drugie - przedstawione ponizej opinie jest rowniez moim subiektywnym zdaniem - tak czuje jak rasowa kobieta bardziej czujaca niz myslac (zart !!)
Tomku, Twoje niewatpliwie budzace wiele kontrowersji odcinki "Filozofii..." mysle, ze nie sluzyly zakonczeniu wojny PADI vs CMAS a raczej zaognieniu sytuacji. Zaby sie zadoscuczynilo Twojemu marzeniu powinienes bezstronnie przedstawiac obie organizacje a tu nawet w podsumowaniu pokusiles sie o przemycenie tresci typu "co jest lepsze
CYT"
| Tomasz Strugalski napisał/a: |
...i wciąż bardzo liczne telefony od osób posiadających stopnie OWD i AOWD a chcących przystąpić do kursu P2/CMAS...
To ostatnie dowodzi też, że liczna część środowiska nurkowego posiada ZDROWY ROZSĄDEK i chce się uczyć na solidnych, obfitych w treści kursach, prowadzonych przez zawodowych instruktorów. |
Pisac o kryptoreklamie swojej bazy pisac nie bede bo zrobili to juz moi poprzednicy. Jesli chodzi o reklame jestem na tym punkcie wyczulona - siedze w branzy pismienniczej kilka lat i na pierwszy rzut oka moge ocenic co jest reklama a co tekstem czysto redakcyjnym
| Tomasz Strugalski napisał/a: | | Koniecznie trzeba głośno mówić o dzielących nas różnicach - nie fałszować ich. Udawanie, że różnice te nie istnieją jest bowiem kłamstwem i przypomina zmiatanie śmieci pod dywan. |
Prawda, swieta prawda i rowniez Ty Tomku powinienes o tym pamietac
No i na koniec taka sugestia czy ostatnie zdanie nie lepiej by brzmialo:
Marzę o dniu, kiedy doświadczeni instruktorzy wszystkich federacji usiądą przy jednym stole i ustalą wspólne programy szkoleń. Będzie to z pewnością ostatni dzień tej kretyńskiej wojenki. Pragnę go dożyć i Państwu również tego życzę.
pomijajac wtret w srodku
| Tomasz Strugalski napisał/a: | | (zwłaszcza najbardziej kontrowersyjny punkt dotyczący ćwiczeń z ratownictwa na kursie AOWD - moim zdaniem koniecznych, a jak na razie nieobecnych). |
A wojny i tak beda tak dlugo jak istnieja ludzie - taka mamy nature (zauwazylam nawet, ze na kilku innych grupach dyskusyjnych zupelnie nie nurkowych tocza sie podobne "wojenki zwolennikow sandala i tykwy")
o kurcze ale ten wiatr mnie natchna filozoficznie
Mieto - 16-06-2004, 16:21
| Tomasz Strugalski napisał/a: | przedstawiciele i kumple pełni są frustracji i zapiekłej do mnie nienawiści. Życzę im powrotu do psychicznej równowagi i polecam ćwiczenia oddechowe.
Tomasz Strugalski |
Ćwiczenia oddechowe pozwalają uspokoić wnętrze każdego z nas, załagodzić stres i niepokój. Stabilizują emocje. Każdy płetwonur powinien korzystać z dobrodziejstw jakie niesie joga, jeśli nie chce skończyć z zawałem serca na 40 metrach.
| Tomasz Strugalski napisał/a: | Skończył się cykl obiecanych przeze mnie krótkich tekstów dotyczących tego, czym dla mnie jest nurkowanie
Tomasz Strugalski |
Nawet miło było poczytać (mam nadzieję że to nie koniec i za jakiś czas znowu coś napiszesz) i zainteresowanie jak nigdzie na tum forum. Z wieloma rzeczami się nie zgadzam (szczególnie nurkowań głębokich) ale jestem pod wrażeniem oddźwięku jakie uzyskały przez Ciebie pisane posty w świecie nurkowym Czasem widziałem że ludzi ponosiły nerwy, myślę, że (jak wyżej napisałem) joga jest bardzo dobrą alternatywą dla nich. A ci co tylko w gadaniu są mocni może sami by coś wymyślili (chyba niedoczekanie). Komentować to każdy nie wyuczony, prosty, posiadający trochę rozumu człowiek może, ale wymyślić coś poważnego to dla niektórych na tym forum to już ewidentnie za dużo. Komentarze stawały się czasami naprawdę nudne i tendencyjne. Szczególnie od płetwonurków posiadających wyższe stopnie to się spodziewałem czegoś poważniejszego (choć czasem zaskakiwali mnie na dobre ale tylko czasem...bardzo małe-czasem).
A marketing Tomka i tak zadziałał, po czym można było zauważyć na wykładach. Gratulacje Tomek.
Pozdrawiam wszystkich
Aisa - 16-06-2004, 16:52
joge cwicze - polecam !
Ryszard - 16-06-2004, 17:23
A ja mówię ze TS dobra robotę robi hehehehe
gogolek - 16-06-2004, 17:25
osobiście nie znam ale wiem że na pewno nie krzywdzi ludzi i są niezili nurkowie po tej szkole
NavySEAL - 16-06-2004, 18:27 Temat postu: Re: O co chodziło w "Filozofii..."
| Tomasz Strugalski napisał/a: |
Pojawiło się też kilka głosów krytycznych - głównie od osób, które ALBO w ogóle nic nie zrozumiały z moich postów (wierzę, że raczej na skutek niestarannej lektury niż braku inteligencji) ALBO są związane z konkurencyjnymi szkołami nurkowania. Ponieważ szkoły te od lat tradycyjnie przegrywają ze mną na rynku nic więc dziwnego, że ich przedstawiciele i kumple pełni są frustracji i zapiekłej do mnie nienawiści. |
Mozna do tego jeszcze dodac kompleksy i zazdrosc. Wiekszosc wypowiedzi w poscie jak zwykle zalosna.
Ogolnie dobra robota Tomku. Pozdrawiam
MARO - 16-06-2004, 23:27 Temat postu: Re: O co chodziło w "Filozofii..."
| Tomasz Strugalski napisał/a: | | Skończył się cykl obiecanych przeze mnie krótkich tekstów dotyczących tego, czym dla mnie jest nurkowanie. |
I chwała za to Allachowi.
P.S.Odezwałem się pierwszy i ostatni raz pod tymi tekstami !!!!!!!!!!!!!!!
lobster - 17-06-2004, 05:48
Czy moderatorzy moga te bzdety przeniesc do dzialu komis? I skasowac powielony egzemplarz w opowiadaniach?
ZAQ - 17-06-2004, 08:32 Temat postu: Re: O co chodziło w "Filozofii..."
| Tomasz Strugalski napisał/a: | O co chodziło w tej całej "Filozofii..."
że ceny kursów powinny być niskie, jeśli bowiem są wysokie prowokuje to ludzi do nieuczenia się - co sprzyja wypadkom,
Tomasz Strugalski |
załóż rodzinę, to zobaczysz jak ceny same wzrastaja (lawinowo)
pzdr
ZAQ
nseal - 17-06-2004, 08:51 Temat postu: Re: O co chodziło w "Filozofii..."
| Tomasz Strugalski napisał/a: | O co chodziło w tej całej "Filozofii..."
Skończył się cykl obiecanych przeze mnie krótkich tekstów dotyczących tego, czym dla mnie jest nurkowanie.
|
Ufff, trzymam za słowo...
Kriss, nie sądzę byś się doczekał odpowiedzi na swoje pytania
Mieto, napisałeś "Komentarze stawały się czasami naprawdę nudne i tendencyjne. Szczególnie od płetwonurków posiadających wyższe stopnie to się spodziewałem czegoś poważniejszego (choć czasem zaskakiwali mnie na dobre ale tylko czasem...bardzo małe-czasem). " Wiesz, tym kolegom z wyższymi stopniami się widać najzwyczajniej w świecie nie chciało poważnie na te bzdety odpisywać, wziąłeś to pod uwagę?
Mój buddy (P3 CMAS) na szczęście takich "mądrości" nawbijanych do głowy nie ma, dzięki czemu pływamy sobie zgodnie, doskonalimy się i nie zaśmiecamy głowy pseudofilozofiami...
ed - 17-06-2004, 15:27 Temat postu: Re: O co chodziło w "Filozofii..."
| ZAQ napisał/a: | | Tomasz Strugalski napisał/a: | O co chodziło w tej całej "Filozofii..."
że ceny kursów powinny być niskie, jeśli bowiem są wysokie prowokuje to ludzi do nieuczenia się - co sprzyja wypadkom,
Tomasz Strugalski |
ZAQ |
bardzo ciekawa zaleznosc
Active Divers nie ma wcale tanich kursow. Raczej na poziomie krajowym P1 600 zl (lub 560) a P3 1400. Podobne ceny ma AGH Krab P1 600 zl ale za P3 tylko 900 zl.
Czyli pan pan Strugalski jako szef szkolenia klubu płetwonurków Active Divers PTTK prowokuje do nieuczenia sie tak samo jak inni. A na poziomie P3 prowokuje nawet bardziej.
Z tresici wykladow bije troska o jakosc i poziom wyszkolenia nurkow AOWD, to czemu pan T. Strugalski nie troszczy sie o nurkow P3.
Na marginesie KRAB szkoli wg. KDP
pzdrowienia
ed
gogolek - 17-06-2004, 15:34
może ala stałych bywalców jest jakaś atrakcyjna zniżka
Mieto - 17-06-2004, 20:06
| Aisa napisał/a: |
joge cwicze - polecam !
|
Mnie dziewczyna namawia na ten sport
| nseal napisał/a: |
Wiesz, tym kolegom z wyższymi stopniami się widać najzwyczajniej w świecie nie chciało poważnie na te bzdety odpisywać, wziąłeś to pod uwagę?
|
Powiem że nie za bardzo mi się chce wierzyć, ponieważ przeważnie jak widzisz na posty Tomka odpisuje bardzo duża rzesza ludzi. Z opisów osób można czasem wyczytać u niektórych że posiadają DM (czy jak kto woli P3) lub podobne tam stopnie (a to już determinuje że taka osoba powinna umieć się jakoś wypowiadać), a pod względem merytorycznym tego co piszą to cienizna. Potrafią jedynie napisać (skomentować) pojedyncze zdanie opisujące wyrwany kawałek z całego wielkiego kontekstu (najczęściej co to nie oni, jacy to nie oni, ile to nie oni , a jacy tamci, a jak tamci... a coś sami stworzyć to już zbyt dużo wymagamy....). Choć może takie tematy są po prostu za trudne dla nich.
Chodzi mi oto że osoby z jakimiś wyższymi stopniami chyba nie nurkowały cały czas na basenie oglądając kafelki pod wodą, tylko musiały już jakieś nurkowania poważniejsze wykonywać (czytaj głębokości) i powinny posiadać jakąś koncepcję lub ideologię dotyczącej nurkowania. Czyż nie
Teraz taka moda na DIR (tak mi się zdaje, ponieważ wszędzie się o tym słyszy). W tej ideologii mamy omówione sprawy dotyczące takich rzeczy jak odrzywianie czy treningu siłowy ,wytrzymałościowy, co dla wielu płetwonurków jest sprawami kosmicznymi . A wielu z tej koncepcji przykład bierze. Choć najczęściej to do sprawy sprzętu się ogranicza a taka sprawa jak trening, czy alkohol to już nie za bardzo( choć mogę się mylić). Więc każdy we współczesnym świecie może sobie "wymyśleć" ideologię, filozofię a nam wystarczy się z nią zgodzić lub nie (tylko podając merytoryczne poglądy za czy przeciw, oczywiście). Tomek nurkuje nie od dziś więc przez te lata pracy jako instruktor zapewne wyrobił sobie jakieś poglądy, zdanie na świat. A że chce się z nami podzielić to fajnie. Ja zawsze jestem nastawiony na coś nowego, na nowe poglądy, więc staram się je dokładnie wysłuchiwać a dopiero potem wyciągam wnioski. Całe życie trzeba dążyć do perfekcji, poprzez ciągłe poznawanie rzeczy nowych i naukę. A jak nie to niech ci ludzie nie czytają tych postów.
Pozdrawiam bardzo miło.
Aisa - 17-06-2004, 22:54
| Mieto napisał/a: | Mnie dziewczyna namawia na ten sport |
I ma racje - to nie tylko cwiczenia oddechowe ale przede wszystkim wzmocnienie miesni - w zyciu sie tak nie spocilam jak przy "prostym" Powitaniu Slonca, nie wspominam juz o cwiczeniach na brzuch...
Wydawalo mi sie na poczatku ze to takie pitu pitu a to daje niezle w kosc - zakwasy murowane nawet jak cwiczysz regularnie jakikolwiek sport !
No a przede wszystkim - uczy prawidlowej postawy i jak odciazyc kregoslup co w nurkowaniu bardzo wazne wiec nie wahaj sie tylko daj sie przekonac
ed - 18-06-2004, 02:15
[quote="AisaWydawalo mi sie na poczatku ze to takie pitu pitu a to daje niezle w kosc - zakwasy murowane nawet jak cwiczysz regularnie jakikolwiek sport ! [/quote]
oj tak oj tak
pozdrowienia
ed
nseal - 18-06-2004, 10:44
| Mieto napisał/a: |
Z opisów osób można czasem wyczytać u niektórych że posiadają DM (czy jak kto woli P3) lub podobne tam stopnie (a to już determinuje że taka osoba powinna umieć się jakoś wypowiadać), a pod względem merytorycznym tego co piszą to cienizna.
|
Wskaż mi proszę miejsce, w którym TS nawiązuje dialog z którymkolwiek z piszących? Dla mnie to troche tak jak byś mówił do telewizora... a on i tak nadaje swoje.
| Mieto napisał/a: |
koncepcję lub ideologię dotyczącej nurkowania. Czyż nie
|
Koncepcję tak, ideologię nie koniecznie
| Mieto napisał/a: |
Teraz taka moda na DIR (tak mi się zdaje, ponieważ wszędzie się o tym słyszy). W tej ideologii mamy omówione sprawy dotyczące takich rzeczy jak odrzywianie czy treningu siłowy ,wytrzymałościowy, co dla wielu płetwonurków jest sprawami kosmicznymi . A wielu z tej koncepcji przykład bierze. Choć najczęściej to do sprawy sprzętu się ogranicza a taka sprawa jak trening, czy alkohol to już nie za bardzo.
|
Cały urok tej koncepcji o której wspominasz sprowadza się do jej kompletności, przynajmniej w moim rozumieniu. A osoby czerpiące z tej "ideologii" nie uważają bycia fit za sprawe kosmiczną, przynajmniej wśród osób z mojego bliższego lub dalszego otoczenia. Człowiek jest w tej całej konfiguracji naistotniejszym elementem. Przypięcie sobie długiego węża i zakup płyty to jeszcze nie jest DIR (swoją drogą nikt nie neguje tego że DIR jest równolegle kampanią marketingową Halcyona
A co do alkoholu: na moim ostatnim szkoleniu dwa browarki = game over. A tanie nie było
| Mieto napisał/a: |
Tomek nurkuje nie od dziś więc przez te lata pracy jako instruktor zapewne wyrobił sobie jakieś poglądy, zdanie na świat.
|
Nikt nie podważa umiejętności instruktorskich TS ani prawa do posiadania własnego zdania...
| Mieto napisał/a: |
A że chce się z nami podzielić to fajnie. Ja zawsze jestem nastawiony na coś nowego, na nowe poglądy, więc staram się je dokładnie wysłuchiwać a dopiero potem wyciągam wnioski.
|
I bardzo słusznie. Mnie w tym całym grafomaństwie najbardziej jednak irytuje następująca rzecz: cykl "wykładów" trafia na listę dyskusyjną (forum). One jak sama nazwa wskazuje służą dyskusji... widzisz tu jakąć chęć dyskusji ze strony autora? Może Tomasz Strugalski wyznaje zasadę że na liście dyskusyjnej nie będzie dyskutował, najwyżej osobiście. Rozumiem to, ale wtedy po cholerę publikuje na prn swój serial?
| Mieto napisał/a: |
Całe życie trzeba dążyć do perfekcji, poprzez ciągłe poznawanie rzeczy nowych i naukę.
|
Masz jak najbardziej rację, podpisuję się pod tym obiema rękoma. Ale jaki to ma związek z serialem "Filozofia..."?
*
Nie mam nic do CMAS, chociaż nie mam stopnia w tej organizacji. Z PADI też miałem dość krótki epizod, więc jestem w miarę neutralny
Mój buddy jest P3.
Pozdrawiam,
bezpiecznych nurkowań
Kriss - 18-06-2004, 22:01 Temat postu: Re: O co chodziło w "Filozofii..."
| nseal napisał/a: |
Kriss, nie sądzę byś się doczekał odpowiedzi na swoje pytania
Mieto, napisałeś "Komentarze stawały się czasami naprawdę nudne i tendencyjne. Szczególnie od płetwonurków posiadających wyższe stopnie to się spodziewałem czegoś poważniejszego (choć czasem zaskakiwali mnie na dobre ale tylko czasem...bardzo małe-czasem). " Wiesz, tym kolegom z wyższymi stopniami się widać najzwyczajniej w świecie nie chciało poważnie na te bzdety odpisywać, wziąłeś to pod uwagę?
Mój buddy (P3 CMAS) na szczęście takich "mądrości" nawbijanych do głowy nie ma, dzięki czemu pływamy sobie zgodnie, doskonalimy się i nie zaśmiecamy głowy pseudofilozofiami... |
Niestety , najprawdopodobniej nie doczekam się odpowiedzi , a jak już to będzie ona w podobnym stylu co zwykle , czyli zjadliwie obrażliwa i nic nie wnosząca .
Co do wypowiedzi , jeśli uważnie przeczytacie całość " zamieszania " zauważycie , że instruktorzy CMAS - konsekwentnie milczą i unikają konfliktu na forum publicznym z Panem TS - choć wiem , że mają zdanie na ten temat zbliżone do mojego . Zachowując milczenie ratują wizerunek organizacji i chwała im za to . Żeby rozwiać resztki wątpliwości , nie mam i nie miałem nigdy fobii na tle CMAS . Sam szkolę się w kilku organizacjach (w tym w CMAS) starając się wyssać z każdej to co najlepsze . Jedyna fobia na jaką cierpię to wstręt do bufonady , zadęcia , faszyzmu , nietolerancji , głupoty , prostactwa , zakłamania . Jeśli temu wszystkiemu towarzyszy na dodatek mega pazerność farbowana pseudo inteligentną kryptoreklamą ubraną w szatki troski , staram się z tym walczyć i będę to robił w ramach rozrywki do skutku .
Ponieważ jestem konsekwentny i uparty , a ponad to nie mam,wbrew insynuacjom z tego żadnej korzyści po za osobistą satysfakcją , mam nadzieję , ku uciesze licznych doprowadzić do sytuacji w której ludzie pokroju TS poważnie się zastanowią zanim rozpoczną kolejną kampanię kryptoreklamy opartą na szerzeniu nienawiści i niesnacek pomiędzy nurkami .
Być może prościej byłoby milczeć i olać , niestety nie leży to mojej naturze .
Z radością dostrzegam , że tych , którzy mają już dość jest co raz więcej , co upewnia mnie w przekonaniu , że moje starania nie są odosobnione i z czasem przyniosą spodziewane efekty .
A teraz udam się do CMAS- bazy konkurencji i z przyjemnością oddam się procesowi nasycenia azotem .
Z wyrazami szacunku dla normalnych - Kriss .
Mieto - 18-06-2004, 23:27
| Aisa napisał/a: |
wiec nie wahaj sie tylko daj sie przekonac
|
Oj jak bym musiał usiąść w pozycji kwiatu lotosu to bym chyba się połamał (a to podobno jedna z najłatwiejszych pozycji).
| nseal napisał/a: |
| Mieto napisał/a: |
Całe życie trzeba dążyć do perfekcji, poprzez ciągłe poznawanie rzeczy nowych i naukę.
|
Masz jak najbardziej rację, podpisuję się pod tym obiema rękoma. Ale jaki to ma związek z serialem "Filozofia..."?
|
Hmm no nie wiem co powiedzieć. Zazwyczaj czytam wszystkie posty Poznając czyjeś poglądy człowiek poszerza własne. Czasem nożna się czegoś dowiedzieć.
Pozdrawiam
t0m1 - 19-06-2004, 01:41
A mi to sie zawsze wydawalo, ze joga to nie tylko same cwiczenia fizyczne. Wydawalo mi sie, ze joga jest czescia skladowa, nierozerwalnie zwiazana z hinduizmem. A rozciaganie, napinanie, siadanie w niewygodniej pozycji nazywa sie streching, calanetics or something.
A wogole to zastanawiajace jest czemu Tomasz Strugalski nie ma w zwyczju odpowiadac na posty...... ani na FN ani na PRN. Hmmm, czyzby pytania przerastaly filozofa No w sumie nie ma dziwu, bo juz jakis czas temu pewien filozof powiedzial: WIEM ZE NIC NIE WIEM
Aisa - 21-06-2004, 15:33
Joga jak najbardziej jest związana z filozofia wschodu ale zostala przeniesiona na grunt zgnilego swiata doczesnego, zebysmy i my mogli chociaz liznac jej dobroczynnej mocy
Oczywiscie trzeba by bylo jeszcze dolaczyc do tego wegetarianizm, koniec z uzywkami, medytacje... ale jak sie nie da to naprawde warto nawet 2-3 razy w tygodniu poswiecic 1-1,5 godz. na te cwiczenia pod okiem DOBREGO INSTRUKTORA !!!
Joga to: cwiczenia oddechu, rozciaganie, napinanie, siadanie, lezenie, stanie itp (po pewnym czasie stwierdzasz ze niewygodne pozycje sa bardzo wygodne).
Wiekszosc pomyslow w fitnessie ma poczatek w jodze - calanetics czy rozciaganie.
Zalety ? Same !! Przestal mnie bolec kregoslup w odcinku ledzwiowym, wszystko jakos tak lepiej dziala a i zadyszki mniej dostaje mimo, ze cwiczenia sa statyczne (ale przy nich trzeba odpowiednio oddychac)
|
|