| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - Własna organizacja nurkowa - czemu nie?
Bart Lukasik - 02-08-2013, 09:49 Temat postu: Własna organizacja nurkowa - czemu nie? https://vimeo.com/68993636
krotki filmik taki zwykly, ktory na predce zrobilem dla grupy nurkow z johannesburga, ktorzy poprosili mnie o sfilmowanie ich malej "przygody" w Sodwana Bay, RPA. troche delfinow, wielorybow i bardzo kiepska wizura, ktora zdarza sie raz na pol roku. ALE filmik jest tylko wizualna pomoca do krotkiego tematu, o jakim pisze.
Ci nurkowie naleza do prywatnej organizacji nurkowej z RPA o nazwie Divetek. Pewnie nikt nie slyszal. W kazdym razie jest to organizacja, ktora zostala zalozona przez jednego czlowieka tamtejszego, ktory wkurzyl sie na te wszystkie PADI, SSI itd. i zalozyl wlasna. I co? I dziala. I to bardzo dobrze, maja wlasna strukture szkolenia stopnie od zera do instruktora, szczegolow konkretnych programow nie znam ale poki co wydaje sie ze nurkowie szkoleni sa na dobrym poziomie ( a nurkowalem z wieloma ich grupami), kursy sa sporo tansze niz np. PADI, co miesiac przyjezdza do Sodwany grupa 10 studentow zeby robic te kursy z wlasnym instruktorem. Plastiki wydaja wlasne i to w fajny sposob (widac na filmiku). wyprawy nurkowe robia wlasne, a co najlepsze - ROBIA WLASNY SPRZET NURKOWY. w sensie projektuja, jakies fabryki w Azji zajmuja sie produkcja, pewnie z reszta te same, co robia sprzet dla "znanych" marek. I ten sprzet Divetek jest jakies 20% tanszy niz popularne marki, tyle tylko ze nie wyglada "modnie". A to wszystko w wielkim przeszklonym centrum nurkowym w miescie, gdzie jak wejdziesz karty kredytowe same wyskakuja z portfela z zachwytu. Da sie? Da sie
connan1973 - 02-08-2013, 10:33
Z jednej strony jestem za ale z drugiej - powstanie bajzel jak zamiast kilku organizacji nurkowych będzie z 10 razy tyle. Rozumiem że kasa ale stworzy się chaos który może więcej kosztować.
Pysio - 02-08-2013, 10:46
To rozdawanie certyfikatów pod wodą to bardzo fajna rzecz.
Co to za szybka jak wypływaliście w morze ? Trochę przeszkadzała w oglądaniu
Jeśli ktoś rzeczywiście stworzył swoją prywatną organizację to bardzo dobrze. Przydałoby się coś takiego w Polskim Związku Motorowym Od lat ludzie próbują, mówią ale nikt nie może założyć bo mu się nie chce.
Tutaj jak widać, ktoś podjął dobre kroki. Racja, wg. ceny kursów w PADI (nie wiem jak gdzie indziej) są trochę za drogie. Wiadomo, każdy musi zarabiać, i nie każdy musi nurkować. Nie mniej jednak ceny sprzętu nurkowego są chyba trochę wygórowany jeśli chodzi o nowe rzeczy. Wejściówki na różne miejsca też stają się coraz droższe, a szkoda, bo sport ten staje się mniej dostępny.
Odnośnie filmiku to mimo słabej widoczności jak piszesz, to i tak jest całkiem nieźle Woda tam ma zawsze taki zielonkawy odcień?
sar - 02-08-2013, 10:53
| Pysio napisał/a: | | Racja, wg. ceny kursów w PADI (nie wiem jak gdzie indziej) są trochę za drogie. .. Wejściówki na różne miejsca też stają się coraz droższe, a szkoda, bo sport ten staje się mniej dostępny... |
Jedna z podstaw ekonomii ...
DOCHÓD - KOSZT = ZYSK
pomyślałeś jakie są koszty kursów, działalności/funkcjonowania centrów i baz nurkowych ??
pzdr.
Witek
Bart Lukasik - 02-08-2013, 11:17
| Cytat: | | powstanie bajzel jak zamiast kilku organizacji nurkowych będzie z 10 razy tyle |
owszem, pytanie jest czy np. jak ktos z uprawnieniami takiej organizacji pojedzie sobie samemu na drugi koniec swiata to czy tamtejszy operator wpusci go do wody, kawalek plastiku z nadrukiem kazdy moze sobie samemu zrobic. w tym przypadku jednak rozwiazali to tak, ze po prostu organizuja duzo dalekich i bliskich wypraw we wlasnej grupie i malo kto ma wiecej czasu czy pieniedzy zeby jezdzic jeszcze dodatkowo samemu.
| Cytat: | Co to za szybka jak wypływaliście w morze ? Trochę przeszkadzała w oglądaniu
|
wiem, sorry cos mi sie rozlalo lepkiego na port, albo dotknalem oleju do silnika i potem szybki i juz w drodze na lodzi sie nie dalo tego slina wyczyscic, to bylo na szybko wyczaili mnie na plazy kiedy tam czyms innym sie zajmowalem i poprosili o sfilmowanie.
| Cytat: | | Woda tam ma zawsze taki zielonkawy odcień? |
nie prawie nigdy, jak napisalem takie cos zdarza sie raz na pol roku, przecietnie wizura jest 15-20 niebieskich metrow:) w porywach do nieskonczonosci, hyhy
monsun - 02-08-2013, 11:33
| Bart Lukasik napisał/a: | | Cytat: | | powstanie bajzel jak zamiast kilku organizacji nurkowych będzie z 10 razy tyle |
owszem, pytanie jest czy np. jak ktos z uprawnieniami takiej organizacji pojedzie sobie samemu na drugi koniec swiata to czy tamtejszy operator wpusci go do wody, kawalek plastiku z nadrukiem kazdy moze sobie samemu zrobic. w tym przypadku jednak rozwiazali to tak, ze po prostu organizuja duzo dalekich i bliskich wypraw we wlasnej grupie i malo kto ma wiecej czasu czy pieniedzy zeby jezdzic jeszcze dodatkowo samemu.
|
jest duża szansa, że taki plastik nieznanej organizacji zostanie uznany, najwyżej po check dive. Dużo mogą o tym powiedzieć posiadacze licencji wydanej przez LOK.
Większy problem to zdobycie pracy. Nie wiem jak teraz ale we Francji bardzo często nie uznawało się polskich uprawnień instruktorskich CMAS bo nie było i pewnie dalej niema standardu CMAS nie mówiąc już braku umów jakie zawiera PADI z różnymi organizacjami.
Fajny film, duża życia. Kurcze, RPA to bardzo fajna destynacja. Przeraża mnie tylko, że startuje się z plaży
Grotto8 - 02-08-2013, 11:54
No i co takiego...
U nas już dawno dzieli i rządzi DUPA
| Bart Lukasik napisał/a: | | ... i bardzo kiepska wizura, ktora zdarza sie raz na pol roku. |
Faktycznie, współczuję.
Tam gdzie nurkuję najczęściej, taka wizurka też zdarza się raz na pół roku, albo rzadziej
ferret - 02-08-2013, 12:20
| monsun napisał/a: | Nie wiem jak teraz ale we Francji bardzo często nie uznawało się polskich uprawnień instruktorskich CMAS bo nie było i pewnie dalej niema standardu CMAS nie mówiąc już braku umów jakie zawiera PADI z różnymi organizacjami.
|
France do dziś nie uznają żadnych innych uprawnień niż wydane przez FFESSM. Znaczy się, maja umowe z KDP o równoważności stopni ale ... żeby szkolić na terenie Francji trzeba mieć kwity FFESSM i koniec. Teoretycznie można przepisać ale w praktyce to prawie że niemożliwe. W praktyce każdy instruktor obcej (znaczy się nie FFESSM) organizacji jest traktowany tam co najwyżej jak P3/DM, może nurkować z bazą do 40m po wykonaniu check dive z bazowym instruktorem. W zasadzie, wszyscy poniżej P3/DM traktowani są jak początkujący OWD
piotrkw - 02-08-2013, 12:37
Zaciekawiłeś mnie więc znalazłem chyba dobrą stronę http://www.divetek.co.za/...ulators/page/2/
Jak widać posiłkują się równiez innymi markami ale .... swojego też coś mają . W Polsce istnieje np firma SCUBATECH również zamawiąjąca w Chinach z logo swojej firmy . Są to produkty tańsze ale ..... nie oszukujmy się nie jest to górna półka ani nawet średnia . Proste i tanie wyroby .
Tak więc z firmą z Johanesburga pewnie jest tak samo . A jak ze szkoleniami ? Jeżeli nie jest to organizacja ogólnoświatowa to zawsze może być taniej . Zobacz ile kosztują w organizacjach znanych na świecie , materiały szkoleniowe i opłaty za plastik . To jest opłata na prowadzenie i istnienie danej organizacji i wygenerowanie ich zysku . Bo nie jest ona non profit.
I najczęściej narzekamy że coś jest drogie puki nie dotyczy to naszej pracy , w jej przypadku potrafimy najcześciej szybko obliczyć ile mamy kosztów i jak godziwie powinna być wyceniona
Pozdrawiam Piotr
I jeżeli organizacja z RPA chciała by stać się ogólnoświatową , podejrzewam , że koszty by szybko wzrosły
Bart Lukasik - 02-08-2013, 13:32
| Cytat: | | Kurcze, RPA to bardzo fajna destynacja. Przeraża mnie tylko, że startuje się z plaży |
super fajna, ale troche wymagajaca, startowanie z plazy, rozbujane morze, przyboj, przebijanie sie przez fale itd. ale hej, nurkowanie to przygoda, i kazdy nur przez to jest bardziej interesujacy dla mnie. z reszta szybko sie przyzwyczajasz, a warto bo roznorodnosc zwierzakow pod woda jest bardzo duza.
| Cytat: | | I jeżeli organizacja z RPA chciała by stać się ogólnoświatową , podejrzewam , że koszty by szybko wzrosły |
masz racje w duzej mierze, ja tu nikogo nie chce promowac i watpie zeby oni mieli ochote byc organizacja swiatowa bo po co. Ja jestem jednak pod wrazeniem ze ktos potrafil cos takiego stworzyc i dobrze sobie radzi, bo jestem pewien ze wielu probowalo, ale nielatwo jest konkurowac z wielkimi.
W pewnym momencie dochodzi do sytuacji ala wszystkim znana marka ugryzionego jablka, kiedy jako klient placisz "srogo za logo" na obudowie urzadzenia, ktore po pol roku staje sie przestarzale, kiedy w miedzyczasie na rynku sa podobne tylko nie tak bardzo marketingowo podkrecone. czasami proste i tanie wyroby, w tym przypadku sprzet nurkowy, czy kursy rekreacyjne moga dac ci tyle samo frajdy. wiesz wielu nurkow nurkuje raptem kilka razy w roku, tydzien moze dwa, to dla nich jak znalazl jest taki banalny regulator, szczegolnie w cieplych wodach. wszystko zalezy od grupy docelowej. Ja np. czesto uzywam najprostszego noszaka do butli (backplate z tasmami) jako jacket, bez zadnych tam workow itd., tej "firmy" bo kosztowalo grosze, a takiego produktu po prostu nie da sie schrzanic. i oni maja wiele takich banalnych akcesoriow, ktore w innych markach kosztuja wiecej, ale placisz za logo. Ale juz ponizej 40 metrow bym z takim sprzetem sie nie pchal...
jaros4 - 03-08-2013, 09:54
gdzie znajde maszyne do produkcji "plastikow"?moze byc uzywana,byle sprawna byla...
Nuroslaw - 03-08-2013, 11:28
w dużej mierze, zależy czym się różnisz. Jesli masz dziś instruktora SM, załóż stowarzyszenie i szkol. Nikt nie podważy uprawnień że sobie sam nadałeś do szkolenia. A że szkolić już pod nowym szyldem to już nie ma znaczenia.
IANTD też przecież nie wzięło się znikąd. Wystarczy się wstrzelić w zapotrzebowanie na miejscu. A jak dobrze się rozkręcisz, to całkiem łatwo o wspólne honorowanie uprawnień, a jak jeszcze miejsce, gdzie wielu przyjeżdża nurkować i chcieć się nauczyć a konkurencji nie ma dużej to masz klientów.
Takie PADI dość późno wprowadziło TEC REC jako odpowiedź na zapotrzebowanie rynku. Jeśli by zrobili to pierwsi, to nie wiem czy IANTD miałby takie wzięcie. A start jest najważniejszy, bo potem zwykle się toczy i wystarczy już lekko popychać i nie hamować.
A plastiki - to można zlecić wykonanie, nie ma potrzeby kupować maszyny.
JacekKG - 07-08-2013, 22:34
| jaros4 napisał/a: | | gdzie znajde maszyne do produkcji "plastikow"?moze byc uzywana,byle sprawna byla... |
Robimy spolke?
http://www.magicard.com.pl/katalog
|
|