| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - pytanie do używających soczewek kontaktowych
tectan69 - 24-09-2013, 00:53 Temat postu: pytanie do używających soczewek kontaktowych Witam,
Przymierzam się do pierwszego wyjazdu na którym będę używał kontaktów. Jak na razie zakładam, zdejmuję i kontempluję (podliczam koszty nauki) te co mi spadły na podłogę.
Optometrystka która dobierała mi soczewki jest nurkowym ignorantem (to tak jak ja) i uważa że należy je zmieniać po każdym nurkowaniu. Czy to rzeczywiście taki wymóg czy też wystarczy się ich pozbyć na koniec dnia? Zakładam że sytuacja kontaktu oczu ze słoną wodą zdarzy mi się na każdym nurze (2-4 dziennie) - zresztą często pływam z częściowo zalaną maską (jak za mało napluję).
Pozdrawiam
Jaroslaw - 24-09-2013, 06:39 Temat postu: Re: pytanie do używających soczewek kontaktowych
| tectan69 napisał/a: | Witam,
Optometrystka która dobierała mi soczewki jest nurkowym ignorantem (to tak jak ja) i uważa że należy je zmieniać po każdym nurkowaniu.
Pozdrawiam |
I ma rację.
Też używam szkieł, wielorazowego użytku (miesięcznych). Zawsze ściągam je nie tylko po nurkowaniu, ale po każdym pływaniu w basenie, morzu i czy słodkiej wodzie otwartej. Chodzi o to, że pozostawiając je na oczach tworzysz wygodny habitat dla pierwotniaków i innej hołoty dając im czas na "wżarcie" się w tkankę. Może to się skończyć paskudną, ale to paskudna infekcją. Zdjęcie szkieł i wsadzenie ich do płynu, który je zdezynfekuje minimalizuje takie ryzyko.
Torpeda - 24-09-2013, 09:26
Cześć.
Ja używam szkieł od wielu lat, bo imho są znacznie praktyczniejsze od okularów - ciężko zgubić, jeszcze trudniej zepsuć
Nie zdejmuję ich po nurkowaniu - ale używam jednorazówek, które pod koniec każdego dnia lądują w śmietniku. Używając miesięcznych pewnego dnia, na wyjeździe, nabawiłam się koszmarnego zapalenia spojówek i od tamtej pory szkieł wielorazowego użytku nie tknęłam. Rozważ jednorazówki - jeśli zgubisz jedną, to koszt jest nieduży, higienicznie wypadają też lepiej, a całość nie wychodzi dużo drożej niż miesięczne.
Wbrew pozorom szkła nie wypadają też, jeśli zdejmujesz pod wodą maskę
kimir - 24-09-2013, 09:39
Witaj
Z własnego doświadczenia polecam jednorazówki. Cenowo w przypadku tygodniowego wyjazdu przy średnio 3 nurach dziennie wychodzi lepiej - nawet po wyjęciu po każdym wyjściu z wody niż wielorazowe. A komfort dla oka wyższy - moim zdaniem - niż w "miesięcznych" płukanych ...
To czy będziesz wymieniać po każdym nurkowaniu - to już zależy od Ciebie. Polecam takie rozwiązanie.
juwisz - 24-09-2013, 11:37
A jeszcze lepiej kupić maskę ze szkłami korekcyjnymi - mam Technisub Look.
Nic nie trzeba do oczu wkładać, więc dla kogoś, kto nie nosi soczewek polecam odpowiednią maskę.
Na codzień noszę okulary i tylko w wyjątkowych przypadkach zakładam soczewki (piłka, narty).
Torpeda - 24-09-2013, 11:42
| juwisz napisał/a: | A jeszcze lepiej kupić maskę ze szkłami korekcyjnymi - mam Technisub Look.
|
Jestem się w stanie założyć o wszystko, że gdybym używała maski ze szkłami korekcyjnymi, to już pierwszego dnia na wyjeździe ja albo ktokolwiek inny postawiłby na niej twina. Albo spadłby na nią samolot.
maciek811 - 24-09-2013, 11:44
Dodatkowo możesz sobie kupić krople do oczu np. BLINK
tectan69 - 24-09-2013, 12:02
| Torpeda napisał/a: | Cześć.
Nie zdejmuję ich po nurkowaniu - ale używam jednorazówek, które pod koniec każdego dnia lądują w śmietniku.
Wbrew pozorom szkła nie wypadają też, jeśli zdejmujesz pod wodą maskę |
Po pierwsze dzięki za wszystkie komentarze.
To są jednorazówki.
Moim pierwszym odczuciem kiedy przystępowałem do tematu kilka tygodni temu było, że powinienem je wyrzucać po każdym nurkowaniu i zakładać nowe.
Od tego czasu przekopywałem ogródek w Google i nabierałem wątpliwości myśląc o zakładaniu ich na łodzi. Z tego co znalazłem:
- połowa komentujących używa jednorazówek cały dzień a połowa parę na każde nurkowanie;
- infekcje były raportowane tylko przez ludzi używających kontaktów wielokrotnego użytku;
- najbardziej wydawało by się zainteresowani producenci nie wspominają ani słowem o amebach i innych paskudztwach ograniczając się do stwierdzeń że pływanie i nurkowanie jest całkiem OK i że sugerują używanie jednorazówek;
- optometryści twierdzą że kontakty nie mogą mieć kontaktu z żadną wodą basenową czy morską (bo takie jest zalecenie FDA);
Nawet jak je stracę jakoś pod wodą to jestem tam gdzie byłem przez wszystkie poprzednie nurkowania - wielkiego problemu nie ma.
Typowo w Egipcie (gdzie jadę) od początku pierwszego nurkowania do końca trzeciego mija 5-6 godzin. Mam wrażenie że zdejmowanie soczewek po takim czasie będzie wystarczającą ostrożnością. Ale proszę czuć się upoważnionym do próby zmiany mojego zdania. Dzięki.
[ Dodano: 24-09-2013, 12:07 ]
| juwisz napisał/a: | A jeszcze lepiej kupić maskę ze szkłami korekcyjnymi - mam Technisub Look.
Nic nie trzeba do oczu wkładać, więc dla kogoś, kto nie nosi soczewek polecam odpowiednią maskę.
Na codzień noszę okulary i tylko w wyjątkowych przypadkach zakładam soczewki (piłka, narty). |
Noszę okulary - moje szkła to cylindry - koszt takich szkieł do masek jest (tutaj) zabójczy i wybór masek bardzo ograniczony.
Maski jeszcze nie straciłem ale moi partnurzy tak i prędzej czy później mi też się to zdarzy.
Z tego rozwiązania zrezygnowałem.
juwisz - 24-09-2013, 12:25
Też mam cylindry, ale kupiłem zwykłe minusy i czuje się w takiej masce bardzo wygodnie.
Nie lubię soczewek, bo zawsze mam problem z założeniem i czuję dyskomfort, przetestowałem z 6-8 różnych modeli i to samo.
Więc pozostaję przy mojej masce, a jak stłukę, to wszędzie mogę dokupić szybki, bo to popularna maska. Mogę dokupić 1 szybkę (cena ok. 110 zł), a oryginalne szybki bez korekcji mam jak zapasowe na wszelki wypadek, ich wymiana zajmuje kilka minut.
lozerka - 24-09-2013, 14:13
problem z maską ze szkłami jest taki, że przy dużej wadzie wzroku, zaraz po wyjściu z wody trzeba się rzucać na poszukiwanie okularów, a często takiej możliwości nie ma
mam koleżankę, która bez szkieł widzi bardzo kiepsko i nieraz musiała po powierzchni jakiś czas chodzić w masce- średnio komfortowe. Soczewki są wygodniejsze
Maciek0 - 24-09-2013, 15:59 Temat postu: Re: pytanie do używających soczewek kontaktowych
| tectan69 napisał/a: | Witam,
Przymierzam się do pierwszego wyjazdu na którym będę używał kontaktów. Jak na razie zakładam, zdejmuję i kontempluję (podliczam koszty nauki) te co mi spadły na podłogę.
Optometrystka która dobierała mi soczewki jest nurkowym ignorantem (to tak jak ja) i uważa że należy je zmieniać po każdym nurkowaniu. Czy to rzeczywiście taki wymóg czy też wystarczy się ich pozbyć na koniec dnia? Zakładam że sytuacja kontaktu oczu ze słoną wodą zdarzy mi się na każdym nurze (2-4 dziennie) - zresztą często pływam z częściowo zalaną maską (jak za mało napluję).
Pozdrawiam |
Przyzwyczaisz się. Potem, to już nawet na ostrej bani zdejmiesz bez wyjmowania oka Od kilkunastu lat noszę, często chodzę na basen i nigdy nie wyrzucałem tego samego dnia. Nigdy nie miałem z tego powodu problemów z oczami. Do maski kupiłem szkła z korekcją, ale jak jest wejście z brzegu z dojściem od parkingu to nie jest wygodnie. Ostatnio nurkowałem znowu w soczewkach. W każdym razie nie wyrzucam codziennie soczewek i nie mam problemów z oczami. Pewnie osobiste skłonności/odporności mają tutaj decydujące znaczenie.
Abo - 24-09-2013, 18:00
Ja używałem jednorazówek, nigdy nie miałem zapalenia. Komfort po nurkowaniu w słonej lub chlorowanej wodzie (zapiaszczone oczy) mi nie odpowiadał zacząłem stosować krople "sztuczne łzy" O-coś tam przed, czasami po nurkowaniu i było mniej więcej dobrze. Dawało radę wytrzymać cały dzień.
Ponieważ bez szkieł niewiele widzę, bom krótkowidz, a jak założę soczewki to nie widzę komputera, zakładałem różne wartości pośrednie, czyli kiepsko w dal, a komputer jeszcze widoczny.
Aktualnie wożę ze sobą maskę ze szkłami, maskę zwykłą i jednorazówki. Zakładam najczęściej maskę ze szkłami, które mam do połowy szyby. I wreszcie widzę z daleka i przyrządy.
maciek811 - 25-09-2013, 11:55
| Cytat: | | Zakładam najczęściej maskę ze szkłami, które mam do połowy szyby. I wreszcie widzę z daleka i przyrządy. |
Żeby tak produkowali soczewki (szkła) progresywne do masek nurkowych
Abo - 25-09-2013, 12:00
| maciek811 napisał/a: | | Cytat: | | Zakładam najczęściej maskę ze szkłami, które mam do połowy szyby. I wreszcie widzę z daleka i przyrządy. |
Żeby tak produkowali soczewki (szkła) progresywne do masek nurkowych |
Kleił mi "samiecżmiji", bez problemu może wkleić inną wartość na dół i u góry szyby.
Jacek Wo - 25-09-2013, 17:02
| maciek811 napisał/a: | | Abo napisał/a: | | Zakładam najczęściej maskę ze szkłami, które mam do połowy szyby. I wreszcie widzę z daleka i przyrządy. |
Żeby tak produkowali soczewki (szkła) progresywne do masek nurkowych |
Progresywne to raczej nie, ale są dostępne dwuogniskowe soczewki do niektórych modeli masek ...
np. takie lub tu.
Mam spore "minusy", do tego cylinder no i ostatnio konieczność szkiełek do czytania się objawiła
Sam najpierw testowałem standardowe "-" fabryczne w masce TUSA Splendive II, miałem dobrane teoretycznie dobrze, tzn. wartość 1/2 wielkości cylindra doliczona do sfery. Do snurkowania było super, problem pojawił się przy odczycie komputerze i małych manometrów.
Obstalowałem więc (u wspomnianego przez Abo optyka) dwuczęściowe wklejki do Look'a. Całkowicie zgodne z receptą - u góry dość duże szkła do dali, w dole małe soczewki "do czytania". Na powierzchni wszystko cacy, ale pod wodą jakoś niekomfortowo - granica soczewek wypada akurat w środku pola widzenia - niżej się nie dało, bo już dolne szkła by za małe były ... no i to patrzenie na komputer dalej kiepskie.
Zaryzykowałem i zmieniłem w Tusie szkła na mocniejsze "-" (zamieniłem cylinder na sferę w 1:1), nie mam w nich opcji do "bliży", ale efekt ogólny jest dużo lepszy - komputera ani manometru nie muszę podtykać pod nos i widzę dobrze, nie mam dyskomfortu od linii dzielącej soczewki - a i brak cylindra jakoś nie przeszkadza ...
A co do kontaktów - walczyłem ciężko i poległem w tym nierównym boju - pewnie przez małe, kaprawe oczka - nie daję rady sprawnie ich zakładać, czas montażu 1 soczewki od 10 sekund do 30 minut
Jednego dnia było już pięknie, następnego ranka czarna rozpacz i wściekłość ... , więc mimo ich ogromnych zalet (jak już się udało wcisnąć do oka), temat odpuściłem.
Abo - 25-09-2013, 17:32
Wiem, trolluję...
| Jacek Wo napisał/a: | A co do kontaktów - walczyłem ciężko i poległem w tym nierównym boju - pewnie przez małe, kaprawe oczka - nie daję rady sprawnie ich zakładać, czas montażu 1 soczewki od 10 sekund do 30 minut |
Dobre w sumie też tak mam czasami
nur_z_mazur - 26-09-2013, 15:54
Witam, od dwóch lat nurkuję w soczewkach kontaktowych w Polsce i za granicą, Nigdy nic nie wypadło, nigdy nic sie nie działo i zawsze było spoko mimo tego że uzywam miesięcznych. Wygoda swoboda i mimo wielu ćwiczeń ostatnimi czasy bez maski nic nie wypłynęło. PZdr
Jacek Wo - 26-09-2013, 16:33
| nur_z_mazur napisał/a: | | Witam, od dwóch lat nurkuję w soczewkach kontaktowych w Polsce i za granicą, Nigdy nic nie wypadło, nigdy nic sie nie działo i zawsze było spoko mimo tego że uzywam miesięcznych. |
Generalnie mam wrażenie, że samo nurkowanie nie ma wielkiego znaczenia, czyli jak ktoś nosi soczewki na co dzień, nie będzie miał przy nurkowaniu z soczewkami większych problemów. Natomiast osobnikowi mojego pokroju, dla którego niemożność opanowania techniki szybkiego i bezbolesnego zakładania (i zdejmowania) soczewek jest tak duża, że nie kompensują tego nawet bezdyskusyjne zalety z ich noszenia - pozostaje maska ze szkłami korekcyjnymi.
sowa - 27-09-2013, 08:38
ja nosze okulary, i na pojedyncze wypady nurkowe zakładam jednorazówki,
ale jak jadę na wyjazd nurkowy, safari, albo jak zaczyna się sezon częstych nurkowań to mam na stałe założone soczewki day&night miesięczne, których w ogóle nie zdejmuję przez miesiąc.
Ich podstawową zaletą jest to że sa mniejsze, delikatniejsze i przez to że oko w nich normalnie się dotlenia to zapominasz w ogole że masz wadę wzroku. (czasem rano trzeb dodatkow kropelkami nawilzyć lub po prostu przemyć oczy wodą)
Te soczewki uzywam również przy podróżach w rejony gdzie moge podejrzewać problemy z brakiem dobrych warunków higienicznych, oraz przy ewentualnych wyjazdach narciarskich
polecam. jak ktoś nigdy nie próbował a uzywa zwykłych miesięcznych to bedzie zaskoczony jaka to różnica.
co do zakładania to jak zaczynałem (a postanowiłem ze bede nosił soczewki bo czesto jezdzilem na narty i nie moglem okularów przeciwsłonecznych kupic)
to tez mialem problemy i chwile zniechecenia,
wstawałem 40 min wczesniej i wychodzilem z przekrwionymi oczami z łazienki po walce o załozenie soczewek.
teraz zajmuje mi to 10sek i nawet lustra nie potrzeba, kwestia przyzwyczajenia oka do dotyku.
krzyśko - 08-10-2013, 19:36
Naczytawszy się co to może się mi zalęgnąć w oczach po taplaniu się w soczewkach w wodzie na wszelkie wyjazdy nurkowe w ciepłe wody biorę teraz soczewki jednorazowe. Przyznam, że nie wywalam ich od razu po nurkowaniu, ale na koniec dnia.
Normalnie używam dwutygodniowych. Czasem też zdarza mi się w nich nurkować, ale to w naszych zimnych wodach (w sumie nie wiem czy to wiele zmienia) - dbam o to, by nie zalać maski i z reguły wychodzę z (częściowo) suchym pyskiem
Jeśli już przyjdzie mi zalać/zdjąć maskę to soczewki wieczorem idą do kosza.
Jak na razie (10 lat używania) nic złego - odpukać - mnie nie dopadło.
Zakładanie i zdejmowanie soczewek zajmuje mi tylko chwilę, ale staram się tego nie robić w miejscach w których nie mogę dokładnie umyć rąk przed.
Co do wypłukiwania soczewek przez wodę to - jak dla mnie - mit i legenda. Wielokrotnie pływałem w soczewkach z otwartymi oczami na basenie i jakoś nigdy cholery nie chciały się odkleić ode mnie.
Maciek0 - 14-10-2013, 11:55
Niestety soczewki są produkowane w kilku standardowych rozmiarach i krzywiznach. Jak masz oko dopasowane to jak widać można nawet pływać z otwartymi oczami. A mam też kolegę, któremu przesuwały się na oku tylko dlatego że mrugał. Teoretycznie optyk powinien dobrać soczewkę do oka, więc jak powie że ma być dany model, to powinno być ok, ale w praktyce różnie bywa.
Dlaczego macie problemy ze zdejmowaniem? Z zakładaniem to już prędzej, ale zdejmowanie jest raczej proste. "Szczypiesz" opuszkami palców oko i już.
wredna_ruda - 16-10-2013, 15:01
Naucz sie porzadnie pluc do maski, aby nie musiec pozniej jej celowo zalewac. Jak to moi koledzy mowia: The greener - the cleaner!
Ja mam zasade, ze jak zamocze oczy to soczewki zaraz po nurku laduja w koszu, a jak nie zamocze to dopiero wieczorem.
Soczewke z oka wyplukac udalo mi sie raz, podczas prezentacji przedmuchiwania maski, a robilam to juz setki razy, wiec statystycznie jest to prawie niemozliwe. Dla pewnosci zawsze doradzam kursantom-slepakom takim jak ja, aby przy wdmuchiwaniu babli zamknac na chwile oczy.
Jaroslaw - 25-10-2013, 23:00
| Maciek0 napisał/a: | Niestety soczewki są produkowane w kilku standardowych rozmiarach i krzywiznach. Jak masz oko dopasowane to jak widać można nawet pływać z otwartymi oczami. A mam też kolegę, któremu przesuwały się na oku tylko dlatego że mrugał. Teoretycznie optyk powinien dobrać soczewkę do oka, więc jak powie że ma być dany model, to powinno być ok, ale w praktyce różnie bywa.
Dlaczego macie problemy ze zdejmowaniem? Z zakładaniem to już prędzej, ale zdejmowanie jest raczej proste. "Szczypiesz" opuszkami palców oko i już. |
Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale po zalewaniu maski dużo trudniej sciągnąć mi szkła. Wydają się bardziej przywierać do spojówki niż zwykle. Zasadniczo po pół godzinie wszystko wraca do normy i łatwo schodzą. Może to efekt podrażnienia chlorem. Tak przypuszczam.
maciek811 - 26-10-2013, 10:33
Z tego co mi wiadomo to chlor wysusza skórę tak więc i gały tez może po części wysuszać natomiast jeżeli chodzi o soczewki kontaktowe to są produkowane o różnych krzywiznach tzw. promieniach od 8.4 po 8.6 do 8.8.
Najlepszym rozwiązaniem będzie udanie się do porządnego okulisty a nie kowala i zmierzenie gałki ocznej pod względem promienia
Z soczewek które są najbardziej pospolite na polskim rynku to Bausch&Lomb Optima/SofLens 38 - soczewki dosyć sztywne/twarde
Johnson&Johnson - Oasys - miękka soczewka dopasowująca się do gałki ocznej, bardziej komfortowa.
Maciek0 - 28-10-2013, 13:03
| Jaroslaw napisał/a: |
Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale po zalewaniu maski dużo trudniej sciągnąć mi szkła. Wydają się bardziej przywierać do spojówki niż zwykle. Zasadniczo po pół godzinie wszystko wraca do normy i łatwo schodzą. Może to efekt podrażnienia chlorem. Tak przypuszczam. |
Możliwe. Generalnie są przystosowane do kontaktu z okiem i nawilżania łzami. Jak kiedyś założyłem soczewki które przeleżały noc w kranówce, bo nie miałem płynu, to była masakra.
Niestety rozmiar nie musi oznaczać, że soczewkę 8.4 jednego typu można nosić zamiennie z soczewką 8.4 innego typu, nie wspominając o innym producencie.
http://soczewki-kontaktowe.org/krzywizna
Możliwe, że ten mój znajmy za szybko się zniechęcił, ale wypadanie to jeszcze pół biedy. Najgorzej jak soczewka przesunie się pod powiekę na tył oka. Może na prawdę nie całkiem na tył oka, ale gdzieś głęboko i człowiek ma wrażenie, że bez wyjmowania oka to już tam zostanie na zawsze.
Na szczęście jak soczewka jest dobrze dobrana, to nie ma takiej opcji i nawet jak ją niecentrycznie nałożysz to sama wraca na środek oka.
Ivv - 28-10-2013, 21:26
| Maciek0 napisał/a: |
Możliwe. Generalnie są przystosowane do kontaktu z okiem i nawilżania łzami. Jak kiedyś założyłem soczewki które przeleżały noc w kranówce, bo nie miałem płynu, to była masakra.
|
Rada na sytuacje awaryjne: nigdy słodka woda. Soczewka tego nie znosi, a oko tego nie przeżyje. Do szklanki/kielonka wlać trochę wody i dosypać trochę (trochę!) soli. Rob się z tego roztwór soli fizjologicznej, który był kiedyś "STEP 2" w 3-stopniowej obsłudze obsłudze 1-rocznych soczewek... Tak, takie dawali jak zaczynałam zabawę w soczewki, bodajże w 1990 r., były 3 STEPS: mydlimy mydełkiem 30 sekund, spłukujemy solą fizjologiczną w spraju (cholernie droga była, więc wtedy dobra dusza okulista poradził, co by w aptece za parę złotych nabyć, sprzedają to do kroplówek), na koniec odkładamy do trzeciego rodzaju płynu...
Co do soczewek, nastraszyli mnie, że paskudne bakterie z wody mogą wejść pod soczewkę, więc używam maski korekcyjnej. Paskudne, zrozumie tylko ten, kto po wyjściu z wody rozpaczliwie szukał okularów albo zdarzyło mu się siedzieć na łódce w masce na twarzy...
Marras - 28-10-2013, 23:01
| maciek811 napisał/a: | | Johnson&Johnson - Oasys - miękka soczewka dopasowująca się do gałki ocznej, bardziej komfortowa. |
Soczewki noszę ponad 20 lat więc jestem już prawie expertem (z naciskiem na "prawie" )
Zgadzam się, że jednymi z najpopularniejszych są Oasys J&J - ale to są dwutygodniowe.
Jednodniówki Johnsona to TruEye.
Tańsze ale wg mnie równie dobre jednodniówki to Dailies (Ciba Vision).
Jeżeli ktoś jest na etapie takim, że soczewkę zakłada rano i zapomina o niej na cały dzień (ale to też kwestia doboru odpowiedniej marki) to pod wodą będzie podobnie.
Ja jednak z przyzwyczajenia mrużę oczy po zdjęciu maski pod wodą - bo wypłynąć nie wypłynie, ale zawsze chyba większa wtedy szansa, że również się nie przesunie.
Natomiast czy dwutygodniowe, czy jednodniowe? To trzeba uzależnić od wrażliwości oczu i zasobności portfela (w tej kolejności).
Nurkuję zarówno w jednych jak i drugich i wielkiej różnicy nie widzę - no może taką, że jednodniówki są zdecydowanie delikatniejsze, zarówno pod względem komfortu jak i podatności na zanieczyszczenie, "zużycie".
Nigdy nie ściągałem soczewek po nurkowaniu, zawsze robie to na koniec dnia, ale to prawdopodobnie są już indywidualne uwarunkowania.
Nascar - 12-11-2013, 09:24
Wystarczy kupić dopasowaną soczewkę.
Torpeda - 12-11-2013, 13:21
| Marras napisał/a: |
Nigdy nie ściągałem soczewek po nurkowaniu, zawsze robie to na koniec dnia, ale to prawdopodobnie są już indywidualne uwarunkowania. |
Dokładnie. Ja nosze jednorazówki dailies moist, bo wychodzą niedrogo i zdarza się, że wyrzucam je dopiero po weekendzie nurkowym (nurkuję w nich, śpię, itp)
Używam szkieł od 10 lat, problem miałam raz, przy miesiącznych night& day (nie przeżyły wakacji w Egpicie), a od 7 lat same jednorazówki - imho komfort jest ogromny!
Marras - 13-11-2013, 21:12
| Torpeda napisał/a: | | Marras napisał/a: |
Nigdy nie ściągałem soczewek po nurkowaniu, zawsze robie to na koniec dnia, ale to prawdopodobnie są już indywidualne uwarunkowania. |
Dokładnie. Ja nosze jednorazówki dailies moist, bo wychodzą niedrogo i zdarza się, że wyrzucam je dopiero po weekendzie nurkowym ... |
Mała korekta: Moist to nie Dailiest tylko Johnson&Johnson (Acuvue)
Torpeda - 14-11-2013, 01:21
| Marras napisał/a: | | Torpeda napisał/a: | | Marras napisał/a: |
Nigdy nie ściągałem soczewek po nurkowaniu, zawsze robie to na koniec dnia, ale to prawdopodobnie są już indywidualne uwarunkowania. |
Dokładnie. Ja nosze jednorazówki dailies moist, bo wychodzą niedrogo i zdarza się, że wyrzucam je dopiero po weekendzie nurkowym ... |
Mała korekta: Moist to nie Dailiest tylko Johnson&Johnson (Acuvue) |
Racja. Dailies nosiłam wcześniej, teraz już wiem skąd nagle te kwadratowe pudełka
Dycha - 26-11-2013, 19:19
oj tam oj tam,
W soczewkach można normalnie nurkować, przykładem na to jestem nie tylko ja.
Ja noszę "iWear" i chodzę z nimi normalnie na pływalnię i daję nura od wielu lat. A ostatnio zdejmowałem i zakłądałem Divatora pod wodą i soczewki były na miejscu. No probem
|
|