| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
FN SAFARI CLUB - Floryda jesień 2014
TomM - 22-01-2014, 21:48 Temat postu: Floryda jesień 2014 Zachęcony ubiegłorocznym powodzeniem wycieczki, ogłaszam otwarty nabór na kolejny wyjazd w 2-3 tygodniu października 2014. Tym razem z góry zajęte są 4 miejsca, ponieważ będzie mi towarzyszyć Żona, a 2 kolejne miejsca są już zajęte przez parę moich dobrych przyjaciół. Nie ma limitu ilości osób - wstępne założenia zeszłoroczne to 4 lub 8 osób, ostatecznie pojechało 6 osób i było super. Tym razem proponuję założyć liczbę uczestników podzielną przez 3, a zatem 6,9 lub 12 osób.
Warunki wstępne: jak poprzednio
- minimalny stopień nurkowy: intro to the cave
- minimalne doświadczenie jaskiniowe: 20 nurkowań po kursie
- wiza USA
- urlop 2 tygodniowy w październiku
- luźna kwota 4000 PLN
- umiejętność zintegrowania się nurkowego/socjalnego/towarzyskiego
- radość z nurkowania
Ubiegłoroczny wyjazd z 5-ma w zasadzie obcymi osobami oceniam wysoko.
W skali od 0 do 10:
organizacyjnie 9
socjalnie 9
towarzysko 8
nurkowo 10
5 osób po raz pierwszy powąchało jaskinie Florydy. Pomimo to pozostaję po wrażeniem osiągnięć czysto nurkowych, przede wszystkim w aspekcie zespołowym. Warunki sprzyjały, niemniej wzorowa współpraca 3 osobnych zespołów pozwoliła na zrealizowanie szczególnych nurkowań, imponujących. Panie i Panowie - szacunek dla Was.
Powtórzmy to - nie będzie drugi raz tak samo, będzie inaczej - zawsze tak jest.
Wyjazd całkowicie niekomercyjny i czysto koleżeński.
Zgłoszenia proszę kierować na priv: machalski.t@gmail.com
Jest na tyle wcześnie, że można zrealizować teoretycznie cokolwiek. Nie wyobrażam sobie jednak zapanowania nad większym przedsięwzięciem niż 4 zespoły nurkowe...
Haw - 23-01-2014, 01:32
sorry za offtop, 4k pozwala na 2 tygodnie urlopu w jaskiniach na florydzie? komercyjne oferty rozpoczynaly sie od 9, wiec sadzilem ze absolutne minimum to 6-7.
jesli tak, musze pomyslec o kierunku jaskiniowym
mi_g - 23-01-2014, 10:57
Jak by się okazło że nie wypali jesienny wyjazd w ciepłe kraje, to może się z Kasią zgłosimy ponownie.
Potwierdzam wyjazd niesamowity - warto.
Co do ceny trochę zalezy jak rozrzutnie będzie na miejscu, ile nurów, wycieczek etc.
Cenę podniosą równiez wypady pozanurkowe (sam wyjazd i zwiedzanie Cape Canaveral to było pod 500zł od łaba).
Trudno mi by było rozdzielić faktyczne koszta wyjazdu (nurkowania + pobyt + przelot) od wycieczek i zakupów na miejscu (całkiem spora kwota). Wszystko razem u nas zamkneło sie kwotą około 6500zł/osobę. Przy czym na zakupy mogliśmy we dwoje wydac 1-2tyś, wycieczki pwenie z 1tyś. . Po odjęciu tych kosztów to by dało około 5tys/osobę przy czym ostni wypad nie był optymalny pod wzgledem kosztów jeśli chodzi o ilość osób.
Grotto8 - 23-01-2014, 11:23
| mi_g napisał/a: | | ... przy czym ostni wypad nie był optymalny pod wzgledem kosztów jeśli chodzi o ilość osób. |
Co to znaczy?
Czy chodzi o takie koszty jak wynajem samochodów, zakwaterowanie, transfery ?
mi_g - 23-01-2014, 12:09
| Grotto8 napisał/a: | | Czy chodzi o takie koszty jak wynajem samochodów, zakwaterowanie, transfery |
Dokładnie. Tomek to rozpisywał to TU
Transferów nie ma bo nikt po nas nie przyjezdzał ani nas nie woził
Samochody moga być na 4 osoby a były na 3 to różnica 200-300 zł. Domek tez nie był zapchany ma maksa, było 6 osób mogłoby być 8, a pewnie jakby na siłę opytmalizowac koszta to by 10 weszło, choć raczej nie jest to mądry pomysł...
Podsumowując - mieliśmy trochę dodatkowego luksusu, który trochę podniósł koszta ale nie w sposób znaczący.
Dodatkowo wybieralismy nurkowania zróżnicowane lub dla naszej grupy jakoś szczególnie interesujace, przez co niekoniecznie najtańsze. Róznice mogą spore niektórych bo w noektórych miejscach wejście do jaskini to 5$ od auta a w innym 30$ od osoby. Odległosci tez różne: do Peacock było 500m a do jaskiń w Maiannie ponad 200km.
Za to po powrocie znajoma (nurek jaskiniowy z "górnej półki") napisała "I see you have been in most of the main caves from High Springs to Marianna!!!" czyli zwiedzaliśmy nieźle jak na pierwszy raz
TomM - 03-11-2014, 23:49
Informuje, że wyjazd się zakończył, a ponieważ jet-lag ustąpił mi całkowicie czas na podsumowanie:
Tym razem udział wzięło 7 osób (tyle w kwestii podzielności przez 3!), więc znów nie była to wersja econo. Warunki znów były optymalne, a nawet więcej niż optymalne, tylko w jednej "turystycznej" jaskini był istotny (medium-high) prąd (Little River), natomiast w Devil's Eye medium-low, w Madison low, w Jackson Blue low. Warunki były nawet lepsze niż rok temu, stan wody wysoki (łatwe wejście i wyjście z turystycznych jaskiń), pogoda idealna, tylko jeden dzień z deszczem, który zresztą spadł w czasie naszego nurkowania. W pierwszych dniach bardzo ciepło (za ciepło), ale potem pogoda się "unormowała".
Zwiedzania nie były intensywne, były 2 dni przerwy od nurkowania wykorzystane na St. Augustine oraz alternatywnie Kennedy Space Center i atlantyckie plaże w Jacksonville.
Wszyscy wrócili szczęśliwie i co najważniejsze zdrowi, co prawda przydarzyła sie przygoda w której częśc bagaży nie doleciała do Warszawy, ale "znalazły" sie i dotarły po 2 dniach.
Moja ocena punktowa:
organizacyjnie 7 (to za bagaże)
socjalnie 10
nurkowo 10
towarzysko 7
Czemu nie za wysoka nota towarzyska?
Przez Internet oczywiście, na 7 osób było chyba ze 20 urządzeń podpiętych do internetu, które trzeba było pieścic żeby sie nie zasmierdły chyba, więc przekomiczne było jak cała ekipa zasiadaliśmy w knajpie i każdy odpalał bawidełko.
Zdaje się, że są 2 wyjścia: albo przy wspólnym stole w knajpie rozmawiac przez fejsbuka, albo wziąc mieszkanie bez internetu...
Oczywiście żartuje, ale signum temporis - przeklęty Internet wpływa negatywnie na zycie towarzyskie...
mi_g - 04-11-2014, 12:09
Jak w przyszłym roku bedzie 3 edycja to się piszemy
Michał & Kasia
martin - 04-11-2014, 21:19
Tomku, jeszcze raz dziekuje za organizacje - byla ponownie perfekcyjna. Na CDG ktoras walizka musiala sie zapodziac - to juz tradycja.
| TomM napisał/a: | | Przez Internet oczywiście, na 7 osób było chyba ze 20 urządzeń podpiętych do internetu, które trzeba było pieścic żeby sie nie zasmierdły chyba, więc przekomiczne było jak cała ekipa zasiadaliśmy w knajpie i każdy odpalał bawidełko. |
Widzisz jak roznie jest to odbierane: ja w trakcie wyjazdu i po powrocie dostalem zje....ki ze w zasadzie to sie wcale nie odzywam, jestem kiepsko osiagalny i takie tam, mimo ze mi sie wydawalo, ze tym razem duzo wisialem na zabawce, bylo tego duzo wiecej niz zamierzalem .
W przyszlym roku musze ustawic zasady przed wyjazdem.
| mi_g napisał/a: | | Jak w przyszłym roku bedzie 3 edycja to się piszemy |
Me2
|
|