| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
NURKOWANIE EKSTREMALNE I TECHNICZNE - Jaskinie Albanii
Sebastian Dobrowolski - 28-01-2014, 18:22 Temat postu: Jaskinie Albanii Cześć,
Zapraszam do obejrzenia serii filmów, zaprezentowanych na tegorocznym zlocie Instruktorów KDP/CMAS na Kalatówkach, dokumentujących działania eksploracyjne naszej grupy w Albanii.
Od razu przepraszam za niedoskonałą jakość - filmy były kręcone z kasku , priorytetem było poręczowanie, kartowanie i i inne tego typu pierdoły. Filmy służą jedynie dokumentacji prowadzonych działań, przyjdzie jeszcze czas na poświęcenie nurkowań wyłącznie ujęciom filmowym
Na pierwszy ogień: Mother of Viroit (Virula)
pmk - 28-01-2014, 20:20 Temat postu: Re: Jaskinie Albanii
| Sebastian Dobrowolski napisał/a: | | Od razu przepraszam za niedoskonałą jakość - filmy były kręcone z kasku , priorytetem było poręczowanie, kartowanie i i inne tego typu pierdoły. |
Bardzo fajny film, a zdjęcia z kasku + oświetlenie tylko dodają uroku i jak dla mnie to właśnie to wzbogaca jego klimat.
Czekam na kolejne
woland66 - 28-01-2014, 20:35
bardzo podobają mi się takie jaskinie, tylko te zaciski / przeciski chyba nie na moje nerwy
super film gratulacje i czekam na cdn
Sebastian Szczesniak - 28-01-2014, 22:11
To czekamy na serię, pierwszy film bardzo fajny. Ja też jestem zwolennikiem filmów "dokumentalnych"
Albania to fajny kierunek tylko czemu tak daleko? Z drugiej strony jednak jak patrzę na trasę to jest kilka ciekawych miejsc na postój.
Pozdrawiam
Judas - 29-01-2014, 09:08
| Sebastian Szczesniak napisał/a: | | Albania to fajny kierunek tylko czemu tak daleko? | Wcale nie tak daleko... z jednym noclegiem bezproblemowa jazda...
Sebastian Szczesniak - 29-01-2014, 09:15
| Judas napisał/a: | | Sebastian Szczesniak napisał/a: | | Albania to fajny kierunek tylko czemu tak daleko? | Wcale nie tak daleko... z jednym noclegiem bezproblemowa jazda... |
Nawet i bez noclegu można to na dwóch kierowców zrobić. Bardziej mi o odległość w KM chodzi i koszty z tym związane.
Jak tak patrzę po trasie to warto przynajmniej 2 postoje zrobić i nie jechać drogą najkrótszą:)
Judas - 29-01-2014, 10:41
| Sebastian Szczesniak napisał/a: |
Nawet i bez noclegu można to na dwóch kierowców zrobić |
Słabo, noc wypada w górach na serpentynach, często poza zasięgiem gps.
Patrząc na czas z google mapy należy wsiąść pod uwagę opuszczanie granic UE i odprawę na Wegrzech, która czasami może potrwać kilka godzin.
Sebastian Szczesniak - 29-01-2014, 10:59
nawet nie tyle słabo, co bez sensu. Mam wstępny plan na wycieczkę przez Węgry i Ruminię.
JacekB - 29-01-2014, 11:19
| woland66 napisał/a: | tylko te zaciski / przeciski chyba nie na moje nerwy |
Ale to nie kwestia nerwów, tylko przekroju poprzecznego nurka
Judas - 29-01-2014, 11:38
| JacekB napisał/a: | | woland66 napisał/a: | tylko te zaciski / przeciski chyba nie na moje nerwy |
Ale to nie kwestia nerwów, tylko przekroju poprzecznego nurka |
Poza tym to tam akurat nie ma zacisków i przecisków, ewentualnie lekkie zwężenia...
Sebastian Dobrowolski - 29-01-2014, 11:42
Akurat w przypadku Viruli sprawa zależy od kilku czynników, które wpływają na poziom kamyczków przy wejściu, a których migracja widoczna jest na filmie. Za pierwszym razem gdy tam byliśmy - wejście było przestronne, tym razem w twinsecie się zaklinowałem i musieliśmy się przeprosić z sidemountem co i tak wiązało się z lekkim "podkopywaniem".
Nie jest też tajemnicą, że w najszerszym miejscu wejścia prąd wywierający osiąga tam wartość ściągającą kask, maskę i kilka innych rzeczy z nurka
Ale ogólnie polecam - genialne miejsce !
[ Dodano: 29-01-2014, 12:33 ]
Dziękujemy za ciepłe słowa, dobrze mieć świadomość że komuś poza nami chce się to oglądać
Drugi z obiecanych filmów: Upper Petranik
Jaskinia zdecydowanie mniej obszerna od poprzedniej. Stwarza dwa główne problemy - po pierwsze transport sprzętu ( którego fragment uchwycony został na filmie), po drugie - podnoszące się osady, utrzymujące się jeszcze wiele dni po nurkowaniu (również bardzo dobrze widoczne na filmie ). Przyjęta przez nas koncepcja nurkowania solo, "po kolei" i przejmowania kołowrotka eksploracyjnego poskutkowała tym, że wracając jako ostatni miałem wątpliwą przyjemność posługiwania się "breilem" (nadmienić trzeba, że w jaskini do głębokości około 40 metrów znajdują się dziesiątki starych poręczówek należących do ekip działających tu w latach ubiegłych). Sfilmowane fragmenty korytarzy, w których nikt wcześniej nie płynął dają jednak obraz piękna tego miejsca. Zapraszam
dziubek72 - 29-01-2014, 23:04
Fajny klimatyczny filmik
Sebastian Dobrowolski - 31-01-2014, 19:34
Trzeci - ostatni film tej serii - Lower Petranik
Wywierzysko znajdujące się idealnie poniżej jaskini (Upper Petranik). W tym roku po raz pierwszy prąd wywierający był na tyle mały (relatywnie), że udało się wniknąć do środka. Poprzednimi czasy samo zbliżenie się do otworu graniczyło z cudem
pozdrawiam,
Sebastian
www.deepnhigh.pl
Robert Goszczyński - 03-02-2014, 23:06 Temat postu: Fajny klimatyczny filmik Dziękujemy za miłe słowa
Zwróćcie proszę uwagę na restrykcje przed którą zakończyliśmy poręczowanie (4.30 min) głębokość -50m wypływ wody potężny naprawdę trudno było się utrzymać
Pozdrawiam
Robert
www.goszczynski.pl
kokaroll - 04-02-2014, 08:52
Super!
Przy okazji pytanie jak z nurami morskimi(głównie wraki) w Albanii obecnie? Czy jest jakaś opcja?Kiedyś była polska baza, czy to Wy prowadziliście?
Jeżeli macie jakieś info bardzo proszę o przesłanie
Pozdrawiam
Karol
Sebastian Dobrowolski - 04-02-2014, 11:21
Przyznam szczerze, że jeżeli nurkowaliśmy w morzu to..w poszukiwaniu jaskiń Nie posiadamy niestety wiedzy na temat obecnych tam wraków etc. (poza tym, że wiem o ich istnieniu).
Z istniejącą tam do niedawna bazą też nie mieliśmy nic wspólnego, słyszałem tylko że już jej nie ma.
Ogólnie "przemysł nurkowy", a co za tym idzie cała infrastruktura, w Albanii nie istnieje. Na pewno można coś ogarnąć "po harcersku" ale chyba nie takie było pytanie
Sebastian
www.deepnhigh.pl
Sebastian Szczesniak - 05-02-2014, 19:18
| Sebastian Dobrowolski napisał/a: | | Trzeci - ostatni film tej serii - Lower Petranik |
A kto na filmie nurkuje w piance Tribord'a?
Sebastian Dobrowolski - 06-02-2014, 17:06
Darek Lermer
fwj - 06-02-2014, 21:07
| Sebastian Dobrowolski napisał/a: | | Darek Lermer |
Skąd ja znam tę mordę?
Sebastian Szczesniak - 07-02-2014, 01:15
A więc przekaż proszę Darkowi pozdrowienia od ekipy Tribord'a. Oglądali waszą relację i ucieszył ich widok MWS 750:-)
fwj - 07-02-2014, 19:26
Oki
syn_biskupa - 18-02-2014, 14:08
jakies blizsze info o warunkach w jaskiniach na dzien dzisiejszy? temp, widocznosc, prad?
dzieki
Sebastian Dobrowolski - 19-02-2014, 14:31
Cześć,
Jako, że toczy się tam eksploracja, to zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami panującymi w speleoświecie, nikt inny poza nami tam póki co nie nurkuje..a my jesteśmy w Polsce więc i informacji o warunkach brak Doświadczenie lat ubiegłych wskazuje jedynie, że obecnie są złe.
Jesteśmy w trakcie organizacji wyprawy, w tym roku zaangażowane w nią będzie około 30 osób z różnych środowisk nurkowych i "branż" naukowych. Relacja wkrótce, poinformujemy więc również o aktualnych warunkach
Darek Robert Lermer - 19-02-2014, 15:00
| Sebastian Szczesniak napisał/a: | | A więc przekaż proszę Darkowi pozdrowienia od ekipy Tribord'a. Oglądali waszą relację i ucieszył ich widok MWS 750:-) |
Sam sobie zobaczę .
Tak jak już wspominał Sebastian w wielu jaskiniach są bardzo zmienne warunki , i potrafią całkowicie zniweczyć wyprawę. Kolejną sprawa są .. lokalne i państwowe uwarunkowania prawne. Podobnie .. zasady panujące w środowisku które zajmuje się exploracją owych miejsc. Po wyprawie upublicznimy jej efekty , ale teraz .. ostatnie czego można chcieć to np taka sytuacja jaka miała miejsce w Palinuro / jeśli dobrze pamiętam/ .
A co do pianki Triborda , po prostu w wielu wypadkach pianka jest bezpieczniejsza
Onegdaj w jednej z jaskiń tatrzańskich .. kumpla zalało / rozciął suchy/ - ponad 1 godz w wodzie 2 stopnie ...uuuuu długo szukał jajek
syn_biskupa - 19-02-2014, 22:16
| Sebastian Dobrowolski napisał/a: |
Jako, że toczy się tam eksploracja, to zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami panującymi w speleoświecie, nikt inny poza nami tam póki co nie nurkuje |
przepraszam nie słyszałem o tej zasadzie- ale czy napewno nikt poza Wami tam teraz nie włazi?
- jak sam stwierdziłes jestes teraz w PL i nie wiesz co tam teraz sie dzieje i z tego co zrozumiałem w poprzednich wypowiedziach nie odniosłem wrazenia ze to miejsce jest zamkniete:
| Sebastian Dobrowolski napisał/a: |
Ale ogólnie polecam - genialne miejsce !
|
| Sebastian Dobrowolski napisał/a: | | (nadmienić trzeba, że w jaskini do głębokości około 40 metrów znajdują się dziesiątki starych poręczówek należących do ekip działających tu w latach ubiegłych) |
tzn ze kiedy tam mozna wejsc aby "faux pas" nie popełnic- i czy jeszcze jakieś europejskie jaskinie sa objęte temu podobnym zakazem?
| Darek Robert Lermer napisał/a: | | ostatnie czego można chcieć to np taka sytuacja jaka miała miejsce w Palinuro / jeśli dobrze pamiętam/ |
mozna jasniej??
Sebastian Dobrowolski - 19-02-2014, 23:44
Cześć,
Na początek zastrzegę, że nie chciałbym żebyśmy się źle zrozumieli - nie znamy się, nick też niewiele mi mówi. Piszę więc wybitnie ogólnie
Oczywiście, że nikt nie stoi przed jaskinią i nie pilnuje wejścia "Zakaz" (choć nie jest to najlepsze słowo) jest zwyczajowy, co wywodzi się działań eksploracyjnych w jaskiniach suchych. Grotołaźnicza etyka jest taka, by grupa eksplorująca dany temat robiła to bez przeszkód od początku do końca lub momentu, w którym ogłasza wycofanie się z problemu. Koniec to zaporęczowanie i skartowanie całości systemy bądź osiągnięcie własnych limitów głębokościowo-odległościowych. Wtedy ogłasza się zakończenie działań i problem może podjąć inna ekipa bądź jaskinie udostępnia się turystom.
Oczywiście historia zna mnóstwo przypadków, w których inne grupy miały to wszystko w serdecznym poważaniu i wbijały się na wyścigi innym w robotę... za każdym razem skutkowało to jednak, delikatnie mówiąc, ostracyzmem w środowisku Przykłady można mnożyć nawet w naszym małym, polskim, światku ale nie o to chodzi...
Idea jest taka by z trudnych nurkowań nie robić wyścigu po wynik. Wszyscy wiemy czym to pachnie.
Jeśli chodzi o Palinuro to, Darek chciał subtelnie zasugerować, że gdyby (odpukać) komuś coś się tam przydarzyło to może się nagle okazać, że znajdą się właściwe rozwiązania prawne zakazujące nurkowania w tych miejscach i całą operację .. strzeli. Z tego między innymi powodu pozostajemy (narazie) ostrożni w publikacji dokładnych namiarów omawianych jaskiń i staramy się sami dobierać osoby, w których umiejętności wierzymy na tyle by zaprosić je do współpracy. Nie jest bynajmniej tak, że w 3-4 osoby będziemy tam siedzieć dekadę i blokować wstęp - w tym roku jedzie z nami szeroka grupa doświadczonych jaskiniowców, która do tej pory tam nie była a czujemy, że jest w stanie pomóc.
Oczywiście nie mam pewności czy obecnie nikt tam nie nurkuje. Do tej pory jednak nie zauważyliśmy śladów bytności innych nurków odkąd tam jeździmy, na portalach branżowych, forach, w periodykach nie znalazły się żadne relacje bądź wyniki takich nurkowań, tubylcy (których już trochę zaprzyjaźniliśmy) twierdzą, że nie widują innych nurków. Rozpytywaliśmy w środowisku bałkańskich jaskiniowców - również brak informacji, jedynie jakieś wzmianki o Włochach, którzy coś kiedyś rzekomo próbowali oraz Bułgarach, którzy próbowali na początku lat 90'. Śladów po tym jednak nie ma żadnych.
Mam jednak pewność, że nikt nie robi tego o tej porze roku bo w tej części Albanii to po prostu awykonalne.
Pozostajemy też we współpracy z tamtejszymi ośrodkami badawczymi, mediami, władzami - gdyby ktoś tam faktycznie działał (pomijam przypadkowych nurków, którzy być może podejmują jakieś partyzanckie próby bez większych efektów) wiedzieliby coś o tym.
Co do ostatniego pytania - na pewno w eksploracji pozostaje Kosowo w rejonie Peje.
Na pewno Casati nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w Matka Vrelo (Macedonia), choć w przypadku tej ostatniej akceptuje się już udział turystów (eksploracja posunięta jest na tyle głęboko, że osoby mogące jej zagrozić można policzyć na palcach jednej ręki). Sami nurkowaliśmy tam kilkakrotnie, ale oczywiście po uprzednim uzyskaniu aprobaty i w towarzystwie grupy "trzymającej" problem.
A u nas.. przecież takie właśnie są np. Kowary
Coś pod znakiem GUE dzieje się w Chorwacji, jest też szereg "robionych" obecnie jaskiń w Serbii, Bośni, Czarnogórze, Rumunii - niestety nie wyliczę z głowy co i przez kogo, trzeba by poszperać.
Mam nadzieję, że udało mi się rozwiać wszelkie wątpliwości
Seba
syn_biskupa - 20-02-2014, 00:39
| Sebastian Dobrowolski napisał/a: | Grotołaźnicza etyka jest taka, by grupa eksplorująca dany temat robiła to bez przeszkód od początku do końca lub momentu, w którym ogłasza wycofanie się z problemu. Koniec to zaporęczowanie i skartowanie całości systemy bądź osiągnięcie własnych limitów głębokościowo-odległościowych. Wtedy ogłasza się zakończenie działań i problem może podjąć inna ekipa bądź jaskinie udostępnia się turystom.
Oczywiście historia zna mnóstwo przypadków, w których inne grupy miały to wszystko w serdecznym poważaniu i wbijały się na wyścigi innym w robotę... za każdym razem skutkowało to jednak, delikatnie mówiąc, ostracyzmem w środowisku Przykłady można mnożyć nawet w naszym małym, polskim, światku ale nie o to chodzi...
Idea jest taka by z trudnych nurkowań nie robić wyścigu po wynik. Wszyscy wiemy czym to pachnie. |
Rozumiem. Nie miałem na myśli pogoni za sławą w odkryciu jaskini. Eksploracje pozostawiam bardziej zorganizowanym grupom. Rozumiem ze wejść "turystycznie" tez nie wypada- cóż- może to i trochę głupio zabrzmi ale znaczy ze każdy niezrzeszony musi znaleźć swoją dziurę, albo włazić bez poklasku i w nocy do tych istniejących, albo czekać aż ten kto tam już wlazł- wylezie albo dojdzie do końca. OK przełknąłem...
Sebastian Dobrowolski - 20-02-2014, 07:46
Wyczuwam żal w Twoim poście, trochę nie taki był cel tej dyskusji. Jeżeli masz poczucie, lub ktokolwiek inny, że masz doświadczenie i "know how" pozwalające na nurkowanie w tym miejscu i wniesiesz do naszych działań coś fajnego.. dlaczego nie dołączyć do grupy? Nie jesteśmy zamknięci na współpracę, szukamy ludzi z odpowiednimi umiejętnościami i pasujących do nas charakterologicznie (na dłuższych wyjazdach to się przydaje ).
Na najbliższą wyprawę co prawda skład jest już od jakiegoś czasu dopięty i zgrywamy już tylko szczegóły ale nic nie stoi na przeszkodzie by spotkać się, poznać, opić a w skrajnym przypadku może nawet zanurkować Na pewno nie jest to wyprawa ostatnia.
W ramach grupy organizujemy sobie wewnętrzne warsztaty przygotowujące poszczególne osoby do konkretnych zadań jakie będziemy realizować na miejscu. Są to warsztaty nie tylko nurkowe ale również wysokościowo-linowe, z zakresu kartografii etc...
W odróżnieniu od wielu ekip nie jesteśmy grupą wodzowską, każdy ma swoją rolę i jest trybikiem w tej maszynie, nie wszyscy muszą bić rekordy głębokości.
PS. W samej Serbii jest conajmniej kilka fajnych dziur oddanych już do turystycznego użytku (oczywiście z zachowaniem dbałości o istniejące tam poręcze i habitat bo eksploracja toczy się głęboko) np. Vrelo Mlave, Krupajsko Vrelo.
Seba
syn_biskupa - 20-02-2014, 09:24
| Sebastian Dobrowolski napisał/a: | | Wyczuwam żal w Twoim poście, trochę nie taki był cel tej dyskusji. |
nie mam do nikogo żalu bo niby o co? Fajnie ze robicie co robicie, mało tego rzucacie na projekty światło dzienne. Aczkolwiek uważam ze w niektórych przypadkach obawy o eksplorowane dziury sa nieuzasadnione
| Sebastian Dobrowolski napisał/a: | Jeżeli masz poczucie, lub ktokolwiek inny, że masz doświadczenie i "know how" pozwalające na nurkowanie w tym miejscu i wniesiesz do naszych działań coś fajnego.. dlaczego nie dołączyć do grupy? Nie jesteśmy zamknięci na współpracę, szukamy ludzi z odpowiednimi umiejętnościami i pasujących do nas charakterologicznie (na dłuższych wyjazdach to się przydaje ). |
Niestety nie wszyscy maja możliwość pojechać na kilka tygodni na wyjazd nurkowy- i tego rzeczywiście żałuje. Obeznie jestem z grupą ludzi w takiej sytuacji ze wyjazd nurkowy sie nam troche wali i szukam jakiejs alternatywy- która to miały byc dziury na bałkanach
| Sebastian Dobrowolski napisał/a: | ale nic nie stoi na przeszkodzie by spotkać się, poznać, opić a w skrajnym przypadku może nawet zanurkować |
tez nie mam awersji do ludzi:)
| Sebastian Dobrowolski napisał/a: | PS. W samej Serbii jest conajmniej kilka fajnych dziur oddanych już do turystycznego użytku (oczywiście z zachowaniem dbałości o istniejące tam poręcze i habitat bo eksploracja toczy się głęboko) np. Vrelo Mlave, Krupajsko Vrelo.
Seba |
to może Ty masz lub ktoś inny jakieś namiary na te dziury juz przeszperane? za co z góry serdecznie dziękuje
pozdrawiam
Andrzej
Sebastian Dobrowolski - 20-02-2014, 09:54
W takim razie cieszę się, że udało się wyjaśnić tę kwestię. Dość mocno uciekliśmy od głównego wątku, proponuję kontynuować na priv coby nie zaśmiecać.
Seba
|
|