| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - Bezpieczeństwo w nurkowaniu- octopus.
Tommy222 - 12-07-2004, 10:04 Temat postu: Bezpieczeństwo w nurkowaniu- octopus. Octopus jest ważnym wyposażeniem każdego nurka zwiększa bezpieczeństwo. Mi osobiście nie przyszłoby do głowy aby nurkować bez niego. Mam wobec tego pytanie ilu nurkujących z nas nurkuje bez octopusa (wbrew zaleceniom np. CMAS) Czy zwracaliście uwagę ludziom nurkującym z jednym 2 stopniem? Czy znacie bazy w Polsce które nie dają octopusa? I czy osoby nurkujące w bazie Crazy shark zwróciły uwagę, że tam nie dają octopusów a jeśli tak to komu a jeśli nie to czemu (wiem ja mam swój sprzęt więc nie patrzę...itp). Tak na marginesie czy znacie też inne bazy które nie respektują zaleceń swoich federacji lub podstawowych zasad bezpieczeństwa?
Grześ - 12-07-2004, 10:13
Nie wiem jak jest teraz w bazach nurkowych ale czas jakiś temu kiedy robiłem podstawowy stopień nie dawano octopusa ani drugiego kompletu automatów. Tak było w wiekszości baz CMAS'u.
Pozdrowienia
Radol - 12-07-2004, 10:46
W naszych warunkach octopus to bardzo złudne bezpieczeństwo.
Niestety jesli cos juz zamarza to głownie 1 stopień.
Wiec jesli w bazie sa automaty z jednym pierwszym stopniem, to bardzo dobrze, bo własny zdrowy rozsądek powinien nakazać nam branie 2 automatów a wtedy te dwa dodatkowe octopusy są zbędne
Pozdrawiam
waldo - 12-07-2004, 10:54 Temat postu: Re: Bezpieczeństwo w nurkowaniu- octopus. Tommy, w Polsce, octopus (jako drugi stopień podłączony do jednego pierwszego stopnia) na wiele się nie zdaje. Mamy trochę inne realia niż np. w Egipcie, gdzie octopus sprawdza się znakomicie.
W naszych wodach należy stosować dodatkowy, niezależny I i II stopień.
Chcąc więc dbać o bezpieczeństwo własne i partnera, powinno się stosować dwa niezależne komplety automatów i w wypożyczalni też wypadałoby pożyczyć dwa komplety automatów.
Tommy222 - 12-07-2004, 11:04
Może to i zbędne wyposażenie ale ułatwia np wynurzenie z partenerem gdy jemu się skończy powietrze i bądź co bądź jest obowiązkowe wg np CMAS...
Radol - 12-07-2004, 11:19
Ale nie jest bezpieczne, zwłaszcza z partnerem ...
Artur1234 - 12-07-2004, 13:56
A po co komu octopus jak już tu powiedziano że zamarza I stopień, najlepiej mieć pony z 4l butli + niezależny automat.
Artur
kjar - 12-07-2004, 14:19
Polecam stosowaną przezemnie konfigurację:
automat główny +
octopus +
4 l pony z nitroxem 32 i osobnym automatem.
Art - 13-07-2004, 09:24
| kjar napisał/a: |
4 l pony z nitroxem 32 i osobnym automatem. |
Dlaczego akurat z nitroxem???
Czy możesz rozwinąć wątek?"
nseal - 13-07-2004, 10:12
kjar, optymalniejszy bylby twin z separatorem i dwoma automatami. Koszt zblizony (jeden automat mniej) - rozwiazanie dla osoby kompletujacej zestaw pod kazdym wzgledem lepsze.
Tommy222, octo daje Ci tylko zludzenie bezpieczenstwa. Sytuacja ktora opisales (jednemu z partnerow skonczylo sie powietrze) swiadczy o jedenej z dwoch sytuacji:
a) zle zaplanowane nurkowanie, nie dopasowane do mozliwosci jednego z uczestnikow. Blad na wejsciu, przemyslec
b) sytuacja awaryjna, zmarzniecie automatu partnera lub spanikowany partner wydmuchal swoja butle. w takiej sytuacji podajac mu swoje octo obciązasz dodatkowo swoj I stopien, co moze prowadzic do sytuacji, kiedy zostaniecie dwaj z jednym zamarznietym automatem. Niefajnie...
Plan your dive, dive your plan. Opcja a nie powinna nigdy wystapic. Moze wystapic opcja b i wtedy lepiej bys mial jedak minimum dwa oddzielne I stopnie (caly czas mowimy o zimnej wodzie)
kjar - 13-07-2004, 10:20
Dlaczego z nitroxem ?
Argumentacja jest nastepująca:
Jesli już musisz użyć pony, to sytuacja jest awaryjna.
Jesteś w stresie, i albo masz wokół siebie bąblujące automaty (II st i octopus) albo pękniety wąż, albo co gorsza na awaryjnie wykonywanym deco kończy Ci się powietrze. W każdej z tych sytuacji uzycie nitroxu pozwala zwiekszyć tolerancję na ewentualne szybsze wynurzenie, albo zwiększyc bezpieczeństwo podczas awaryjnej deco.
z drugiej strony nitrox 32 pozwala na bezpieczne użycie na głębokosci do 40 m.
kjar - 13-07-2004, 10:26
+optymalniejszy bylby twin z separatorem i dwoma automatami+
nseal - masz rację.
Z punktu widzenia bezpieczeństwa obu partnerów to lepsze rozwiązanie (chociaż zapewne mniej wygodne zwłaszcza na powierzchni).
Pony jest tylko dla własnego bezpieczeństwa.
Art - 13-07-2004, 11:00
| kjar napisał/a: | Dlaczego z nitroxem ?
Argumentacja jest nastepująca:
Jesli już musisz użyć pony, to sytuacja jest awaryjna.
Jesteś w stresie, i albo masz wokół siebie bąblujące automaty (II st i octopus) albo pękniety wąż, albo co gorsza na awaryjnie wykonywanym deco kończy Ci się powietrze. W każdej z tych sytuacji uzycie nitroxu pozwala zwiekszyć tolerancję na ewentualne szybsze wynurzenie, albo zwiększyc bezpieczeństwo podczas awaryjnej deco.
z drugiej strony nitrox 32 pozwala na bezpieczne użycie na głębokosci do 40 m. |
40 metrów to jest MOD dla tego nitroxu ale dla 1.6P0 jak wiemy zalecane dla nurkowań rekreacyjnych jest 1.4
Czepiłem się tylko dlatego, że jak ktoś przeczyta, że w pony ma być NITROX 32 bez wyjaśnienia - może troszkę mylić początkujących nurków...
Nitrox może być - jasne że tak ale wszystko zależy od profilu jaki nurkujemy - nie uogólniałbym że ma być nitrox 32 i tyle.
Pozdrawiam
kjar - 13-07-2004, 11:52 Temat postu: octopus i inne +40 metrów to jet MOD+
Oczywiście, przecież ja piszę o sytuacji awaryjnej.
+wszystko zależy od profilu jaki nurkujemy - nie uogólniałbym że ma być nitrox 32+
W zasadzie masz racje, ale po pierwsze zakładam (PADI) że nurkowanie jest bezdekompresyjne i nie jest poniżej 40 m. W takiej sytacji EANx32 jest optymalny. Z drugiej strony przy płytszych nurkowaniach chyba nie ma sensu używać bogatszego nitroxu (w Pony) bo przecież nikt nie będzie zmieniał zawartości Pony przy każdym kolejnym nurkowaniu.
Konrad Dubiel - 14-07-2004, 20:54
| Radol napisał/a: | W naszych warunkach octopus to bardzo złudne bezpieczeństwo.
Niestety jesli cos juz zamarza to głownie 1 stopień.
Pozdrawiam |
Chyba chodziło o drugi stopień?
Tak czy inaczej oktopus nie pomoże.
Można kombinować jeszcze z FCD, ale drugi pierwszy stopień to chyba
nie jest aż tak wielki wydatek żeby oszczędzać na własnym bezpieczeństwu.
Konrad Dubiel - 14-07-2004, 20:56
| kjar napisał/a: | Dlaczego z nitroxem ?
Argumentacja jest nastepująca:
Jesli już musisz użyć pony, to sytuacja jest awaryjna.
Jesteś w stresie, i albo masz wokół siebie bąblujące automaty (II st i octopus) albo pękniety wąż, albo co gorsza na awaryjnie wykonywanym deco kończy Ci się powietrze. W każdej z tych sytuacji uzycie nitroxu pozwala zwiekszyć tolerancję na ewentualne szybsze wynurzenie, albo zwiększyc bezpieczeństwo podczas awaryjnej deco.
z drugiej strony nitrox 32 pozwala na bezpieczne użycie na głębokosci do 40 m. |
Nurkowi z awarią, w stresie na 40m chcesz zaaplikować PPO2 = 1.6?
IMHO średni pomysł...
Sonny - 14-07-2004, 22:00
wg. MNIE Twin ze separatorem jest ok kiedy nuramy w suchaczu...
Natomiast ja mam plan dublowania taki ze kupie 4l butle i do tego jakis automat (chyba Apex) - dobry konfig kiedy taplamy sie w piance
Narazie nurkuje bez zadnego Octo bo tak jak mowili przedmowcy jest wielce prawdopodobne ze zamarzni nam I stopien a wtedy to i my mamy problem i nasz Partnur...
Pozdrawiam
kjar - 14-07-2004, 23:05
+Nurkowi z awarią, w stresie na 40m chcesz zaaplikować PPO2 = 1.6?+
Po pierwsze : aplikuję to sobie;
Po drugie : 1.6 PPO2 to jeszcze całkiem bezpieczny poziom (choć niezalecany)
Po trzecie : trzy ruchy płetw i jestem w strefie 1.4 PPO2
kjar - 14-07-2004, 23:14
A wracająć do głównego wątku, to jest do octo.
Czy zdarzyło sie Wam, że ktoś wytrącił Wam automat z ust (oczywiście niechcący, tzw. klaps płetwą po twarzy) ?
Zapewne zgodzicie się, że znacznie przyjemniej się go szuka, gdy ma się świadomość, że pod pachą wisi octo i w razie czego można go samemu użyć.
waldo - 14-07-2004, 23:16
| Sonny napisał/a: | | Narazie nurkuje bez zadnego Octo bo tak jak mowili przedmowcy jest wielce prawdopodobne ze zamarzni nam I stopien a wtedy to i my mamy problem i nasz Partnur... |
To że octopus jest "be" nie oznacza, że nurkowanie na jednym automacie jest o.k.
Wystarczy do octopusa dołączyć niezależny pierwszy stopień i problem zostaje znacznie zmniejszony.
nseal - 15-07-2004, 08:34
| Sonny napisał/a: | wg. MNIE Twin ze separatorem jest ok kiedy nuramy w suchaczu...
|
Kto Ci tak powiedział?
Nie, do pianki tez jest ok. Co ma piernik do wiatraka?
| Sonny napisał/a: |
Natomiast ja mam plan dublowania taki ze kupie 4l butle i do tego jakis automat (chyba Apex) - dobry konfig kiedy taplamy sie w piance
|
Co rozumiesz przez "taplamy sie"? Jezeli nurki w krzaczorach szuwarowych to mysle ze pony tez jest tu zbedne. Natomiast jak jestes na etapie konfigurowania zestawu to twin jest lepszym rozwiazaniem. Nie kosztuje tak znowu duzo wiecej, a jest wygodniejszy, bezpieczniejszy i bardziej rozwojowy - gdybys sie chcial bawic w glebsze/dluzsze nurkowania. Nie sugeruj sie tym ze 15l +4l to prawie to samo co 10l+10l. Nie jest tak
| Sonny napisał/a: |
Narazie nurkuje bez zadnego Octo bo tak jak mowili przedmowcy jest wielce prawdopodobne ze zamarzni nam I stopien a wtedy to i my mamy problem i nasz Partnur...
|
wiesz, to nie jest specjalnie dobry argument...
Pozdrawiam
Marek Macner - 15-07-2004, 09:25
Witam,
dyskusja trochę "skręca" w kierunku "technicznym", a pytającemu pewnie nie o to chodziło.
Temat "octo":
1. warunki początkowe:
- nurkowanie rekreacyjne, czyli: bezdekompresyjne nie głębiej niż 40 metrów, z partnerem, w sprzęcie rekreacyjnym - pojedynczy cylinder.
- octo - inaczej mówiąc drugi "drugi stopień" (w tym miejscu nic nie ma o pierwszych stopniach).
2. po co octo - dla partnera a nie dla mnie! dla mnie jest octo u partnera!
3. sytuacja awaryjna: jeden z nurkow w parze z jakiegogolwiek powodu nie ma czym oddychać. Są na max 40 metrach, czyli wynurzanie do powierzchni zajmie im około 2-4 minuty (10-18 metrów na minutę). W tym czasie jeden (ten co mu brakuje czynnika oddechowego) oddycha z octo partnera i bezpiecznie osiągają powierzchnię.
Powód awarii, czyli zamarznięcie, "zapomnienie" sprawdzania manometru, czy jakikolwiek inny - nic tu nie ma do rzeczy. Octo jest najprostszym sposobem poradzenia sobie w sytuacji awaryjnej braku czynnika oddechowego. A taka sytuacja awaryjna, jak każda inna prowadzi do jedynego rozwiązania, czyli przerwania nurkowania i osiągnięcia powierzchni. Każde inne rozwiązanie - pony, twinset, itp - prowadzi jedynie do komplikacji procedur awaryjnych i zamiast pomagać jedynie utrudnia postępowanie.
Jeżeli prywatnie ktoś ma skłonności do demonizowania "naszych polskich" warunków nurkowych, to niech stosuje dwa pierwsze stopnie i tyle. A poza tym - pytanie retoryczne: czym się różnią te "nasze polskie" warunki od nurkowania w Norwegii, Szkocji, Anglii, Niemczech, Austrii, itd...? Chyba nie temperaturą wody czy widocznością. W znacznej liczbie przypadków u nas jest nawet cieplej i widać lepiej.
Pozdrawiam
Marek
nseal - 15-07-2004, 09:53
Witaj,
| Marek Macner napisał/a: |
dyskusja trochę "skręca" w kierunku "technicznym", a pytającemu pewnie nie o to chodziło.
|
Mhmmm... faktycznie
| Marek Macner napisał/a: |
Każde inne rozwiązanie - pony, twinset, itp - prowadzi jedynie do komplikacji procedur awaryjnych i zamiast pomagać jedynie utrudnia postępowanie.
|
Marku, nie rozumiem dlaczego twierdzisz ze inne rozwiązania typu pony/twinset komplikują procedurę awaryjną. Moim zdaniem z punktu widzenia zachowania w sytuacji awaryjnej procedura sie wcale nie zmienia. Partner dostaje (bierze sobie sam) drugi stopien automatu, roznica sprowadza sie do tego do jakiego pierwszego stopnia jest on podpiety. Z punktu widzenia biorcy jest to kwestia drugorzedna.
Zgodzisz sie?
| Marek Macner napisał/a: |
Jeżeli prywatnie ktoś ma skłonności do demonizowania "naszych polskich" warunków nurkowych, to niech stosuje dwa pierwsze stopnie i tyle. A poza tym - pytanie retoryczne: czym się różnią te "nasze polskie" warunki od nurkowania w Norwegii, Szkocji, Anglii, Niemczech, Austrii, itd...? Chyba nie temperaturą wody czy widocznością.
|
To nie jest demonizowanie tylko przyjęty skrót myślowy. Funkcjonuje umowny podział na polskie wody i ciepłe wody W domysle polskie=srodokowo i polnocno europejskie, polnocno-polnocno amerykanskie itp.
Kurcze, podpuszczasz
Automaty zamarzaja, temu nie zaprzeczysz. O ile nie wystąpila u mnie sytuacja awarii automatu pod woda (widac za malo nurkowan) , to z zamarznieciami sie spotkalem-abstrahujac od tego, czy powodem byl niewlasciwy stan techniczny automatu, to ze ten automat byl po prostu ...owy czy tez ktos sie nim niewlasciwie poslugiwal.
Reasumujac: plywanie z jednym II stopniem jest naruszeniem zasad buddy diving, bo w sytuacji awaryjnej cholernie komplikuje procedure. Octo rozwiazuje problem procedury, ale technicznie optymalne nie jest.
Pozdrawiam
Marek Macner - 15-07-2004, 10:22
| nseal napisał/a: |
Marku, nie rozumiem dlaczego twierdzisz ze inne rozwiązania typu pony/twinset komplikują procedurę awaryjną. Moim zdaniem z punktu widzenia zachowania w sytuacji awaryjnej procedura sie wcale nie zmienia. Partner dostaje (bierze sobie sam) drugi stopien automatu, roznica sprowadza sie do tego do jakiego pierwszego stopnia jest on podpiety. Z punktu widzenia biorcy jest to kwestia drugorzedna.
Zgodzisz sie?
|
Zgodzę. Ale tylko w przypadku, gdy ten awaryjny drugi stopień jest tak samo umiejscowiony i dostepny jak standardowy octo.
| nseal napisał/a: |
Reasumujac: plywanie z jednym II stopniem jest naruszeniem zasad buddy diving, bo w sytuacji awaryjnej cholernie komplikuje procedure. Octo rozwiazuje problem procedury, ale technicznie optymalne nie jest.
|
O pływaniu z pojedynczym drugim stopniem nie pisze, bo czegoś takiego w ogóle nie powino być.
A co do optymalności technicznej konfiguracji nurkowej:
Stosowanie pony czy twina nie jest właściwe w nurkowaniu rekreacyjnym - powiedzmy z przyczyn "filozoficznych". Te rodzaje zabezpieczeń zakładają, że nurek sam powinien sobie udzielić pomocy - to zaś jest cechą nurkowania technicznego a nie rekreacyjnego - dokładniej - nurkowania solo choć w towarzystwie. Oczywiście trudno tutaj zakreślić ostrą i czytelną granicę pomiędzy tec i rec. Wiele rzeczy (sprzętu, procedur, itp) dość płynnie przechodzi z tec do rec. Ogólnie, tak jak wszędzie, nie tylko w nurkowaniu - wskazany jest umiar
Obwieszanie się tonami sprzętu, który nie znajduje zastosowania podczas nurkowania, tak "na wszelki przypadek" - jest złą praktyką i tyle.
Niezależnie od typu nurkowania (tec czy rec) powinniśmy pod wodę brać tylko to co jest użyteczne w dających się racjonalnie przewidzieć sytuacjach awaryjnych, no i oczywiście tylko to czym umiemy się posługiwać!
Dające się przewidzieć sytuacje awaryjne - to nie uniwersalny zbiór zdarzeń - w każdym nurkowaniu będą inne: inne na "Koparkach", inne na Hańczy, inne w lecie, inne w zimie, itd... a więc i sprzęt i procedury w każdym z tych miejsc będą inne. Wspólna będzie tylko jedno: w dowolnej chwili nurkowania rekreacyjnego za pomocą sprzętu jednego z nurków - obaj muszą mieć możliwość bezpiecznego osiągnięcia powierzchni.
Pozdrawiam
Marek
nseal - 15-07-2004, 11:26
Mrku,
| Marek Macner napisał/a: |
A co do optymalności technicznej konfiguracji nurkowej:
Stosowanie pony czy twina nie jest właściwe w nurkowaniu rekreacyjnym - powiedzmy z przyczyn "filozoficznych". Te rodzaje zabezpieczeń zakładają, że nurek sam powinien sobie udzielić pomocy - to zaś jest cechą nurkowania technicznego a nie rekreacyjnego - dokładniej - nurkowania solo choć w towarzystwie.
Oczywiście trudno tutaj zakreślić ostrą i czytelną granicę pomiędzy tec i rec.
|
Ostatnie zdanie = strzal w dziesiatkę. Bardziej mi bliskie jest spojrzenie ze kazde nurkowanie opieram sie na zalozeniu, ze moglbym je wykonac solo.
Czy rec czy tec. Partner stanowi moj dodatkowy backup i mam swiadomosc ze ja jestem backupem partnera. Nurkowanie mieszczace sie w limitach rec, bez zmiany czynnika oddechowego wcale nie musi byc przeciez nurkowaniem prostym.
| Marek Macner napisał/a: |
Obwieszanie się tonami sprzętu, który nie znajduje zastosowania podczas nurkowania, tak "na wszelki przypadek" - jest złą praktyką i tyle.
Niezależnie od typu nurkowania (tec czy rec) powinniśmy pod wodę brać tylko to co jest użyteczne w dających się racjonalnie przewidzieć sytuacjach awaryjnych, no i oczywiście tylko to czym umiemy się posługiwać!
|
Dokladnie, jestem daleki od obwieszania sie tonami sprzetu. Tylko to co jest niezbedne, chyba ze chodzi o trening (dlatego np na nurku jeziorowym mam bojke i strzelam ja, mimo iz moge spokojnie odbyc przystanki wracajac nad dnem). Za to kompas na Hańczy zostawiam na brzegu, bo problemow nawigacyjnych na sciance sie nie spodziewam.
| Marek Macner napisał/a: |
Dające się przewidzieć sytuacje awaryjne - to nie uniwersalny zbiór zdarzeń - w każdym nurkowaniu będą inne: inne na "Koparkach", inne na Hańczy, inne w lecie, inne w zimie, itd... a więc i sprzęt i procedury w każdym z tych miejsc będą inne.
|
Jestem zdania ze maksymalnie wiele procedur powinno byc wspolnych, a warunki powoduja jedynie odpowiednie uzupelnienia (kwestie podlodowe itp). Tak jest łatwiej... pewnych rzeczy nie trzeba przed kazdym nurkiem ustalac na nowo...
Brak mi doswiadczenia by dalej ciagnac te dywagacje, sytuacje awaryjne w jakich sie znalazlem policzylbym na palcach, więc jeżeli chodzi o mnie to chyba dalej będę już tylko czytał
Pozdrawiam,
Sonny - 15-07-2004, 13:30
Wiem ze moja konfiguracja nie jest dobra, ale chwilowe kwestie finansowe u mnie nie pozwalaja mi nabyc drugiego automatu....
Jednak gdy bedzie mnie juz stac na taki zakup (a planuje to zrobic jak najszybciej) to wlasnie bede obstawial za opcja ponny + automat. Wydaja m sie ta obcja dobra (bezpieczna). Jednak jesli tak nie jest to chetnie dowiem sie czemu i jaka zastepcza konfiguracje z drugim automatem polecacie (wykluczajac twin)
Pozdrawiam
Konrad Dubiel - 15-07-2004, 18:45
| nseal napisał/a: | | Natomiast jak jestes na etapie konfigurowania zestawu to twin jest lepszym rozwiazaniem. Nie kosztuje tak znowu duzo wiecej, a jest wygodniejszy, bezpieczniejszy i bardziej rozwojowy |
Twinset nie kosztuje więcej od jednej butli?
Drobne 1500 PLN...
Konrad Dubiel - 15-07-2004, 18:52
| Sonny napisał/a: | | Wiem ze moja konfiguracja nie jest dobra, ale chwilowe kwestie finansowe u mnie nie pozwalaja mi nabyc drugiego automatu.... |
Możliwości konfiguracji masz kilka:
- pojedynczy automat (szaleństwo),
- automat z oktopusem (raczej w ciepłych wodach),
- dwa osobne automaty (dobre w Polsce, do Egiptu zbędne),
- pony (na trudniejsze nurkowania - wrak, podlodowe),
- twinset (gdy zaczyna gazu brakować...).
Jeżeli masz już automat z oktopusem, kolejny krok to zakup kolejnego
pierwszego stopnia (500-600 PLN), a potem można kupić 4l butlę
pony (z demobilu około 150 PLN).
Sonny - 15-07-2004, 18:57
a co sadzicie o podlaczeniu drugiego automatu do tego samego zrodla powietrza ( 1 butla z zaworem typu V) ??
Pozdrawiam
urwis - 15-07-2004, 19:08
Mam taką konfigurację i sprawuje się dobrze.Ale dla większego bezpieczeństwa zastanawiam się nad zakupem pony.
Sonny - 15-07-2004, 19:19
NO wlasnie...kiedys...na pewnym kursie nurkowym uslyszalem ze nie powinno sie stosowac dwoch automatow do tego samego zrodla powietrza/gazu, wiec stad moje pytanie...
Urwis, Mowisz ze zastanawiasz sie nad pony - czy to ma byc tak jak mowilem wczesniej ? : 4l flaszka + automat doczepiona po boku glownego zrodal powietrza/gazu ??
A jaka konfiguracje zalecacie jesli ktos nie dysponuje twinem ??
Pozdrawiam...
lobster - 15-07-2004, 19:31
| Sonny napisał/a: |
A jaka konfiguracje zalecacie jesli ktos nie dysponuje twinem ??
|
Y lub H valve na pojedynczej. O ile oczywiscie umiesz oba zakrecic i odkrecic w rozsadnym czasie.
nseal - 16-07-2004, 08:33
Witaj Konrad
| Konrad Dubiel napisał/a: |
Twinset nie kosztuje więcej od jednej butli?
Drobne 1500 PLN... |
Napisalem ze nie kosztuje znowu tak duzo wiecej, nie wyrywaj z kontekstu
Miałem na myśli konfigurację 15l+4l, tak jak porównywałem objętości.
Nie wiem ile teraz kosztuje 15ka, zakladam ze ok 1k pln
do tego poniak + pasy mocujace to dodatkowe 200pln (?). Moje 2x10 Haisera z zaworami 300atm, separatorem, kaloszami (które oddalem kumplowi patrz wątek na prn) i zajebistymi obejmami kosztowal chyba 2300. Roznica rzedu 1k pln. Powazna, to prawda, ale juz nie taki szok...
Tylko ze te moje ustrojstwa przymocujesz do plyty i worka, ktore przy odrobinie zaradnosci kupisz taniej niz bardzo sredniej klasy kamizelke klasyczna (nie sciemniam: patrze DR na ebay.de). I masz zestaw ktory bedzie sluzyl latami, a poza tym zmiana konfiguracji, jezeli bedzie potrzebna, bedzie kosztowala znacznie mniej - bo pozbedziesz sie moze twina i kupisz inny. A moze nie, moze akurat dostaniesz cash od Mikołaja i dokupisz... tak czy inaczej w sumie wyjdzie lepiej. Co by nie było że jestem jakimś ortodoksem, zdaje sobie sprawe ze te 1k pln to czesto bariera nie do przeskoczenia Ale chcialem zaznaczyc ze roznica w kwotach nie jest kolosalna.
Może faktycznie pojechalem troche z tym sformulowaniem, kwota moze byc bariera. Ale mialem na celu wykazanie, ze jezeli ktos ma jakies rezerwy, to warto sie zastanowic nad moim skromnym zdaniem zestawem lepszym, wygodniejszym... ktory byc moze nie zrujnuje az tak budzetu. Roznice mozna uzyskac odpuszczając alladina i kupujac digitala
Tomek Tatar - 16-07-2004, 10:49
| Konrad Dubiel napisał/a: | - dwa osobne automaty (dobre w Polsce, do Egiptu zbędne),
- pony (na trudniejsze nurkowania - wrak, podlodowe), |
Pony od butli dwuzaworowej jest lepsze tylko, gdy nie dopuszczamy możliwości zakręcenia jednego zaworu butli (jak wiemy, są tu dwie szkoły). Akurat na tych trudniejszych nurkowaniach może to być nie do uniknięcia. Butla dwuzaworowa ma też zalety w stosunku do pony - dwa źródła powietrza mamy podłączone do dużego zbiornika powietrza. Jeśli mamy suchy skafander, czyli awaryjne urządzenie wypornościowe i zasilany jest z osobnego automatu niż kamizelka, to po zakręceniu jednego zaworu zachowujemy wciąż kontrolę pływalności. A chyba nie przewidujecie zasilania inflatora z pony?
Za pony - dobre rozwiązanie dla kogoś kto nie ma całego sprzętu, pożycza butle w różnych bazach i nie zawsze może liczyć na dwuzaworową. Przeciw - konieczność każdorazowego domontowania do głównej butli.
| Konrad Dubiel napisał/a: | | - twinset (gdy zaczyna gazu brakować...). |
To taka potoczna opinia, ale twinset nie musi być większy od pojedynczej butli. Np. 2x7 jest mniejszy od "piętnastki", ale to jednak pełnoprawny twinset - ze wszystkimi zaletami.
Pozdrawiam.
Sonny - 16-07-2004, 11:39
Tomek Tatar Napisał :
| Cytat: | Przeciw - konieczność każdorazowego domontowania do głównej butli.
|
NO dobrze, a co jesli mamy swoj wlasny sprzet (jacket hybrydowy + flaszka 15L - moja konfiguracja) i "doczepimy" pony po boku pietnastki ponny za pomoca jakis "pasow" - czyli cos w stylu "na stale"
Pozdrawiam...
ukusek - 22-07-2004, 23:10
Ja zrobiłem tak: Początkowo kupiłem kompletny automat. Potem kierując się wyłącznie względami finansowymi dokupiłem dodatkowy drugi stopień (nie żółte octo na długim wężu). Ostatni zakup to dodatkowy I stopien i otrzymujemy dwa niezależne automaty. Była to świadoma i powolna rozbudowa zestawu oddechowego. Niestety ale na pierwszym miejscu leżą realia finansowe, a potem dopiero cała reszta.
Kuba - 23-07-2004, 08:55
zawor typu V jest nazwijmy to elementem przejsciowym przed twinem
masz z czego oddychac (2 drugie stopnie)
masz 2 pierwsze stopnie
czyli masz co podac partnerowi gdy bedzie oog, macie przy okazji wiekszy komfort psyhiczny podczas oddychania - oddychajac z innych pierwszych stopnie nie tak latwo da sie je zamrozic jak w sytuacji gdy obydwa drugie stopnie sa podlaczone do jednego pierwszego
w sytuacji gdy Ci cos zamarznie sa szanse zakrecenia zamarznietego zestawu, lecz WYLACZNIE GDY SIE WIE CO SIE ROBI, ZAKRECA WLASCIWY ZESTAW I MA SIE WSZYSTKO DOBRZE PRZECWICZONE.
sa osoby, ktore maja do tego bardzo negatywne podejscie (patrz posty T.S.)
jedno trzeba przyznac - jesli ktos nie do konca wie co robi i zacznie sobie co nieco zakrecac to juz moze nie miec okazji zrozumiec bledu
system buddy bardzo sie w takich warunkach przydaje
jednak brak twina ma tez swoje wady...co 2 butle to 2 butle, izolujesz i mozesz dalej sensownie gospodarowac pozostalym gazem, przy V-ce jedyne co robisz to konczysz nura...
jesli masz wystarczajaca kase a lubisz "glebiej i dluzej" to nie wchodz w polsrodki
musze wracac ro roboty, przejrzyj watki (klotnie) w dziale technika, np.
http://www.forum.jds.pl/v...&highlight=twin
czy
http://www.forum.jds.pl/v...&highlight=twin
Kuba
ps. a za poniakiem to osobiscie nie przepadam. nie wiem czemu, ale jakos nie czuje sie w tym komfortowo (choc nie ma mowy z zadnych tam przewazaniach - jak dobrze przymocujesz to pod woda tego nawet nie poczujesz)
|
|