| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - Nurkowanie na Zenobii post konkursowy.
Tommy222 - 12-07-2004, 11:02 Temat postu: Nurkowanie na Zenobii post konkursowy. W zeszłym roku w wakacje odwiedziłem Cypr. Kraj ciekawy, pełne kontrastów i wewnętrznie skonfliktowane podzielony na cześć turecką rzadziej odwiedzaną przez turystów i grecką do której trafiłem. Cypr jest jedną z urokliwych wysp na morzu śródziemnych chętnie odwiedzaną przez turystów. Jednak z powodu wysokich cen mało jest wśród nich Polaków. Jeśli chodzi o nurkowanie swobodne i pływanie z plaży nie ma tam nic ciekawego przez kilkaset metrów morze jest płytkie a dalej już pływają statki. Dno jest raczej nieciekawe od czasu do czasu można zobaczyć rybkę czy też jakieś inne morskie żyjątko.
Sytuacje ratuje jeden z 10 najciekawszych wraków na świecie (ciekawe kto robi takie rankingi?) czyli właśnie ZENOBIA. Imię statku pochodzi imienia żony władcy Palmyry, Odenata (być może i jego morderczyni) zwanej z powodu urody drugą Kleopatrą, walczącej dzielnie z Persami w III wieku naszej ery.
Wracając do wraku Zenobia została wybudowana w szweckiej stoczni w Malmo w 1979 r. Jej długość to 172 metry szerokość 25 a wysokość 13 metrów. Jak widać są to wymiary imponujące. Zenobia była promem morskim. Niestety dla Szwedów nie pływał długo gdyż zatonęła u wybrzeży Cypru (koło Larnaki około 1,5 km od brzegu) już w lecie 1980 r. Osiadła na dno na głębokości 41 metrów. Dziś jest atrakcja dla nurów i spragnionych wrażeń turystów. Plany wydobycia na powierzchnie wraka odłożono jako zbyt kosztowne i sprzedano prawa do jego eksploatacji centrum nurkowemu. Jak można się domyśleć miałem okazje tam nurkować. W porcie znalazłem bazę Cmasu (wbrew pozorom to istotne jaka to była federacja) i zanurkowałem dwukrotnie. Żeby zwiedzić cały wrak to stanowczo za mało ale żeby przeżyć niezapomnianą przygodę to w sam raz. Woda na Cyprze w lecie ma od 27 stopni na płyciźnie do 24 głębiej. Plan nurkowanie był następujący płyniemy do głębokości maksymalnie 25 metrów i penetrujemy wrak. Jako, że potrzebowałem do stażu na p3 nurkowania poniżej 30 metrów to spytałem się czy mogę ciut głębiej na pytanie czy chce do dnia (około 45m ) oczywiście odpowiedziałem tak. Więc ja z instruktorem zanurzyłem się w glebie a reszta zespołu poczekała przez chwile na 30 metrach. Gdy dotarłem na dno spojrzałem w górę wzdłuż rufy i zobaczyłem świecące słońce widok którego nie zapomnę. Sam statek zaczyna się na głębokości 18 metrów. Statek jest w dobrym stanie w końcu znajduje się na dnie niecałe ćwierć wieku. Leży na boku z wciąż przyczepionymi na pokładzie ciężarówkami z których wysypał się na dno ładunek. Niesamowite wrażenie sprawiają same wykrzywione ciężarówki na pokładzie wciąż doń przywiązane oraz leżące na dnie, jeszcze w całości jajka! Można też znaleźć czarne torby na śmieci z których odpływa farba. Wnętrze statku można penetrować przez wybite boczne okna jest to proste i bezpieczne. Zachowały się w dobrym stanie sanitariaty oraz inne pomieszczenia. Oczywiście obowiązkowym punktem nurkowania jest zwiedzanie ogromnej śruby napędowej oraz górnego pokładu na którym jeszcze dumnie widnieje napis ZENOBIA. Nurkowanie robi wrażenie aby przebyć 170 metrów trzeba sporo machać płetwami wobec czego dekompresje można robi w toni płynąc na statkiem i patrząc na jego imponujące kominy. Jeśli chodzi zaś o ryby to jest zdecydowanie więcej niż przy brzegu mnie osobiście tak zauroczył dwa pływające synchronicznie tuńczyki, że o mało nie wypłynąłem na powierzchnie nie dokończywszy dekompresji. Nurkowaliśmy ze standartowej łódki za pierwszym razem w 5 osobowej grupie a za drugim sam na sam z instruktorem ( chciał zrobić sobie wolne ale mi o tym nie powiedział jak już przeszedłem to się nade mną zlitował). Nurkuje się z 10 litrowymi albuminowymi butlami. Cały sprzęt wypożycza się na miejscu. Jedynym minusem jest cena około 120 zł za jedno nurkowanie ale Zenobia jest tego warta. Jeszcze pamiętam żart jaki zrobił nurkom instruktor płynęliśmy na głębokości około 5 metrów na deko. Pod nami na około 15 metrach płynęli nurkowie instruktor zaczął intensywnie używać tzn. kaczora nurkowie zdezorientowani szukali źródła dźwięku nie myśląc że może być ono nad nimi..... Żart może i głupi ale nie zagrażający innym i dla mnie bardzo śmieszny.
To tyle jeśli chodzi o ten post w następnym napisze dlaczego D&W są najlepszymi piszacymi na forum i porównam ich wkład w nurkowanie i osiągnięcia a wkład w nurkowanie Cmas i Padi:)
Dorota i Wojtek - 13-07-2004, 06:39
Fajny opis - szkoda, że nie zrobiłeś jakiś fotek...
...i pomyśleć, że nie tak dawno siedzieliśmy 1,5km od tego promu...
Tommy222 - 13-07-2004, 08:27
Niestety z braku aparatu i umiejetnosci fotografii podwodnej nie robie na razie fotek... ale poszukam troche linków i je zamieszcze
|
|