| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
Oddam - Pletwa Scubatech Jetstream na Bryzie HEL
luqu - 28-06-2014, 20:40 Temat postu: Pletwa Scubatech Jetstream na Bryzie HEL W poniedziałek 23.06 zgubilem pletwe scubatech Jetstream w rozmiarze XL. Tego dnia ostro bujało i wiało dlatego mimo ze pletwa ciężka mogła troche odpłynąć. Dla znalazcy nagroda
Pozdr LUQU
pomorzanka - 28-06-2014, 21:00
może to zabrzmi jak żart, ale bardzo poważnie sugeruję - napisz do Pawła Poręby. Nie dość, że ma całą kuwetę szpeju czekającego na znalazcę, to jeszcze lubi takie wyzwania. No i - co najważniejsze - ciągle siedzi na wrakach Zatoki
lozerka - 28-06-2014, 22:44
no i kilka osób już dzięki Niemu swoje płetwy odzyskało
luqu - 01-07-2014, 11:31
| pomorzanka napisał/a: | może to zabrzmi jak żart, ale bardzo poważnie sugeruję - napisz do Pawła Poręby. Nie dość, że ma całą kuwetę szpeju czekającego na znalazcę, to jeszcze lubi takie wyzwania. No i - co najważniejsze - ciągle siedzi na wrakach Zatoki |
Napisałem, pogadalismy na razie nic nie znalazł ale bedzie miał mnie w pamięci.
Dzięki za radę.
beroduar - 03-07-2014, 02:27
Przepraszam że pytam, ale jak się gubi płetwę?
Torpeda - 03-07-2014, 02:46
| beroduar napisał/a: | | Przepraszam że pytam, ale jak się gubi płetwę? |
Mogłyby z tego powstać drugie "Morskie opowieści"
Moją zerwał bardzo silny prąd
wpawlicki - 03-07-2014, 05:38
Moja utknęłą w mule, w jeziorze
luqu - 03-07-2014, 15:19
W trakcie walki o wejscie na drabinke przy bardzo dużej fali gdy podnoszą noge do góry sczebel drabinki dostaje sie miedzy but i sprężynę.
sar - 03-07-2014, 18:24
| Torpeda napisał/a: | ...
Moją zerwał bardzo silny prąd |
użycie tych słów razem:
- zerwał
- bardzo
- prąd
- silny
powoduje, że zaczynam podejrzewać, ze nurkowanie było na morzu Barentsa co najmniej
pzdr
Witek
Torpeda - 03-07-2014, 18:54
Akurat nie Cieplutkie morze Visayas
Moje DSy idealnie pasowały na but suchara i w normalnych warunkach nie byłoby mowy, żeby spadły. Natomiast buty piankowe mam nieco mniejsze od sucharowych. Trzymałam się dzielnie i mocno liny kotwicznej, żeby mnie nie pociągnęło gdzieś wpiz***, dyndając jak chorągiewka i tylko poczułam, jak zjeżdża sprężyna, a płetwa znika w błyskawicznym tempie w toni.
Wynurzyłam się, założyłam drugą, inną i poszłam dalej nurkować, ale DSa jak nie ma, tak nie ma. Tęsknię za nią codziennie
|
|