| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - ZATOKI
Tomasz Góralski - 10-08-2004, 07:37 Temat postu: ZATOKI WITAM WSZYSTKICH!
MOŻE KTOŚ MI PORADZI W MOIM PROBLEMIE?
OD STYCZNIA DO MARCA MIAŁEM DUŻE PROBLEMY Z ZATOKAMI. ŁĄCZNIE ZE ZWOLNIENIEM LEKARSKIM, 2 DAWKI ANTYBIOTYKU. AKTUALNIE JEST JUŻ OGÓLNIE NA POWIERZCHNI OK! ALE MAŁY PROBLEM PODCZAS NURKOWANIA TWORZĄ SIĘ TZ. ZATORY PRZEWODÓW ZATOKOWYCH CO WIĄŻE SIĘ Z BÓLEM NAD OCZAMI GŁÓWNIE PRZY OSTRYCH PROFILACH NURKOWANIA. CZY MA KTOŚ PORADĘ NA TAKIE PROBLEMY? POZDRAWIAM
t0m1 - 10-08-2004, 08:14
co to sa ostre profile nurkowania?
ed - 10-08-2004, 08:41
Jak miales dosc powazne problemy z zatokami to lepiej idz do lekarza, specjalisty. Jesli sa to jakies powiklania to dobre rady typu, wez troszke czosnku zmielony ogon smoka dwie ropuchy, zmieszaj i wcieraj w czoło moga nie pomoc a jak dzieje sie cos powaznego to zwlekanie tylko pogorsza sprawę.
pozdrowienia
ed
Hubert Mazurek - 10-08-2004, 09:39
Wizyta u laryngologa to najrozsądniejsze wyjście, ale znajdź laryngologa nurkującego
Ogólnie może być wiele przyczyn np alergia. Ja tak miewam ale raczej od marca wzwyż. Może być też powiązanie z nie doleczonymi zębami, zmiany polipowate w zatokach itp. Laryngolog powinien postawić właściwą diagnozę.
Tomasz Góralski - 10-08-2004, 15:23
DZIEKI ZA RADY! LARYNGOLOGÓW ODWIEDZAŁEM JUŻ TRZECH I JEST JAK JEST. TWIERDZĄ, ŻE NIE MA POWIKŁAŃ. EWENTUALNE ALERGIE TEŻ JUŻ ZOSTAŁY WYELIMINOWANE. ALE BÓL POZOSTAŁ. POZDRAWIAM!
ed - 10-08-2004, 18:49
To co jest wg. nich przyczyna bolow, bo cos na ten temat chyba powiedzieli? Czy moze kazdy z nich powiedzial, no jak boli to dobrze, czujesz Pan ze zyjesz.
pozdrowienia
ed
lobster - 10-08-2004, 18:54 Temat postu: Re: ZATOKI
| Tomasz Góralski napisał/a: | | TWORZĄ SIĘ TZ. ZATORY PRZEWODÓW ZATOKOWYCH CO WIĄŻE SIĘ Z BÓLEM NAD OCZAMI GŁÓWNIE PRZY OSTRYCH PROFILACH NURKOWANIA. CZY MA KTOŚ PORADĘ NA TAKIE PROBLEMY? |
Unikaj ostrych profili nurkowania. Cokolwiek to znaczy.
Cezary Kędzia - 11-08-2004, 21:07
Odpuść sobie na jakiś czas nurkowanie.Proces zapalny powinien przejść wszystkie fazy i rozpocznie sie proces regeneracji tkanki. Im jesteś staszy tym procesy naprawcze przebiegają w Twoim organiźmie wolniej.
Czas i jeszcze raz czas. Fundując w swoim zatokom i błonie śluzowej mechaniczne rozciąganie w warukach hyperbarii tylko ten proces wydłużysz i możesz liczyc z całą pewnościa że przejdzie z ostrego w przewlekły.
Pozdrawiam
Czarek (PROF) Kędzia
Miłosz - 12-08-2004, 01:17
A ja dodam, że przewlekłe zapalenie zatok, to niezły syf dla nurka... - używając eufemizmu, oczywiście. Nie opłaca się ryzykować.
Pozdro,
Nishi
Cezary Kędzia - 12-08-2004, 15:14
Dobrze Nishi gadasz!
Chociaż syf (kiła- łać.Lues) to też proces zapalny powodowany przez mikroba zwanego słodko : krętek blady (Trepanoma Pallidium )ale najczęściej umiejscowiony nie w tej części ciała- mam na myśli zatoki . Jednak w okresie studiów w klinice wenerologii spotykło się tzw.objaw pierwotny (twardy szanker tudzież- efecto primario -ulcus durum -czyli miejsce które pierwsze zgrzeszyło) w różnych miejscach ciała. Pewna wietnamska prostytutka miała go na migdałkach, a pewien cyrkowiec nawet na łysinie (nieszczęsny miał partnerkę do numerów akrobatycznych która posiadała majtki z ostrymi cekinami-biedny - nie zgrzeszył i się zaraził),nie wspomnę już o lokalizacji u panów kochających inaczej.
Przepraszam za ten krótki wykład z wenerologii ale coś się smutno zrobiło na forum,a wróg nie śpi !!!
Pozdrawiam
Czarek(PROF )Kędzia
TECHNISUB - 18-08-2004, 10:40 Temat postu: tez miałem kłopoty witam
też chodziłem do specjalistów(rendgeny, antybiotyki, sugerowana ponkcja i takie tam duperele)
dużo czytałem
miałem takie bule że po nurze odrazu szłem spać (po przeciwbulowych)
moje rady dla ciebie
pierwsze primo:
ciepły prysznic na zatoki i kułeczkami wygrzewaj
drugie primo czapka pod każdym względem nawet w zime w życiu codziennym
po trzecie primo
jak schodzisz naucz sie przełykać śline lub ruszać szczęką (już jak głowe zanurzysz pod wode)
a nie dmuchaj sie nosem jak już boli bo wtedy pchasz śluz i jak ciśnienie opuszcza zatoki to nie ma którędy se wyjść i zostaje sie rozprężąjąc
jak już boli to zimny prysznic aby temperaturą zbić ciśnienie i może wtedy sobie ujdzie do atmosfery
sharkey - 19-08-2004, 20:48
[quote]jak | Cytat: | | schodzisz naucz sie przełykać śline lub ruszać szczęką (już jak głowe zanurzysz pod wode | To akurat metody na otworzenie trąbek Eustachiusza w trakcie zmian ciśnienia zewnętrznego ( dzięki temu wyrównuje się ciśnienie w jamie bębenkowej - ucho środkowe), z zatokami ma się to nijak- po prostu nie zadziała .
W przypadku silnego bólu zatok po nurkowaniu ( ból "rozpychający" )jako pierwsza pomoc krople obkurczające naczynia krwionośne (anemizacja błony śluzowej ujścia zatoki otwiera "drogę " dla nadmiaru powietrza.Jeżeli nie zadziała szybka wizyta u larygologa.
sharkey - 19-08-2004, 20:50
| Cytat: | | ciepły prysznic na zatoki i kułeczkami wygrzewaj |
Hmmmmm co to są "kułeczki"
Cezary Kędzia - 20-08-2004, 08:05
Pewnikiem chodzi o jakieś kuleczki, ale z czego ??????? Już się boję bo to mi zakrawa na homeopatię.
Czarek(PROF)Kędzia
urwis - 20-08-2004, 09:15
To chyba chodzi o taki babciny sposób Jęczmień w lnianym woreczku podgrzany w piekarniku lub mikroweli i wygrzewanie zatok.
Tomasz Góralski - 20-08-2004, 12:41
Dzięki Wszystkim za rady, te dobre no i te z
Na chwilę obecną jest ok!
A jeśli chodzi o te kułeczka, to ja to odebrałem za: masaż palcami wykonując ruchy kuliste. Sprawdziłem, jest to dobra metoda na rozgrzanie okolic tych nieszczęsnych zatok.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam, do zobaczenia pod .... !
robertraft - 30-09-2004, 12:49
Wracam do tematu bo miałem podobne problemy jak Tomasz Góralski tylko przy każdym nurkowaniu nie tylko przy "ostrych profilach nurkowych" Miałem bóle przy schodzeniu (nawet bardzo wolnym) po pewnym czasie ból ustępował, ta sama sytuacja powtarzała się przy wychodzeniu. Laryngolog stwierdził zapalenie, dał antybiotyk, krople i zakaz nurkowania przez miesiąc .
| Cytat: | Odpuść sobie na jakiś czas nurkowanie.Proces zapalny powinien przejść wszystkie fazy i rozpocznie sie proces regeneracji tkanki. Im jesteś staszy tym procesy naprawcze przebiegają w Twoim organiźmie wolniej.
Czas i jeszcze raz czas. Fundując w swoim zatokom i błonie śluzowej mechaniczne rozciąganie w warukach hyperbarii tylko ten proces wydłużysz i możesz liczyc z całą pewnościa że przejdzie z ostrego w przewlekły. |
Możesz doprecyzować czas (mój wiek jest obok) lub wyjaśnić czy mogę sam stwierdzić np. poprzez obserwacje czy procesy naprawcze się zakończyły?
werders - 10-10-2004, 11:27 Temat postu: ZATOKI Też mam problem z prawą zatoką. Boli mnie przy schodzeniu.
Po jakimś czasie odblokowuje się ( charakterystyczny syk powietrza w nosie ).
Objawy na powierzchni: częściej przytkana prawa dziurka, lekkie bóle czoła. Poza tym spoko. Byłem u laryngologa, robiłem prześwietlenie - wszystko OK.
Brałem Clarinase,Claritinę,Xylogel,Rhinocort-bez zmian.
Wiem z forum, że macie/mieliście podobne objawy.
Napiszcie co robić ???!!!!
CZACHO - 10-10-2004, 11:35
Mi ze wzgledow na moja alergie, Pani alergolog (nurek ;) zapisala Cirrus... ale ze wzgledu na to, ze ma w skladzie pseudofedryne, nie powinno sie go stosowac (glownie przy deep air i nitroxie). Choc wg DAN nie zostaly wykryte powiazania zazywania pseudofedryny z przyczynami wypadkow.
Co do zatok... to moge jeszcze polecic (bo mi pomoglo) naswietlanie lampami (solux z tego co pamietam).
sharkey - 10-10-2004, 17:07
| Cytat: | Też mam problem z prawą zatoką. Boli mnie przy schodzeniu.
Po jakimś czasie odblokowuje się ( charakterystyczny syk powietrza w nosie ).
Objawy na powierzchni: częściej przytkana prawa dziurka, lekkie bóle czoła. Poza tym spoko. Byłem u laryngologa, robiłem prześwietlenie - wszystko OK.
Brałem Clarinase,Claritinę,Xylogel,Rhinocort-bez zmian. |
Spróbuj na ok 15 minut przed nurkowaniem zakroplić do zatykającej się dziurki nosa- a jeszcze lepiej "psiknąć " Xylorhinem (3-4 razy) . Dosyć ważna jest pozycja ciała - kilka minut poleżeć "patrząc na żyrandol"- -głowa skośnie do góry - lek powinien się zgromadzić w okolicach ujść zatok - zanemizować śluzówkę i upowietrznić zatokę .
WAŻNE- absolutnie nie stosować przy katarze( jako sposób na możliwość zanurkowania) - to grozi poważnymi powikłaniami.
Jeżeli taki stan będzie sie utrzymywać nie od rzeczy byłaby endoskopia zatoki( zdiagnozowanie blokady ujścia )
pzdr.
leśnik - 24-11-2004, 19:04
a jak wygląda u Was przegroda nosowa ? czasami lekkie skrzywienie powoduje problemy z drożnością lub sprzyja wylęgarni różnych bakterii
Tomek O. - 24-11-2004, 19:47
Moja przegroda nosowa wygląda ok. Specjalnie ją sobie kazałem przestawić chirurgicznie bo lekarz powiedział, że nie wyda mi badań nurkowych (było to dawno temu). Faktycznie przez nią prawie bez przerwy chorowałem. Pobyt w szpitalu wspominam miło, szczególnie ten fazowy zastrzyk przed zabiegiem przypadł mi do gustu
agrest - 26-11-2004, 12:38
Eee to szczesciaz z ciebie.
Ostatnio kumpel opowiadal ze przegrode przestawiali mu tylko ze znieczuleniem miejscowym, tzn widzial jak mu babka wkalda dluto do nosa i bardzo dziwne mial wrazenie jak mu glowa latala przy stukaniu mloteczkiem
Pytanie do lekazy. Jak wyglada przestawianie przegrody? Zawsze na zywca czy pod narkoza tez robia?
A i jeszcze jedno. Mozecie polecic jakiegos dobrego laryngologa-nurka w w-wie???
Chetnie bym sie zbadal bo co prawda boli nie mam i z przedmuchaniem tez problemow nie mam ale cos z tymi moimi zatokami nie do konca wporzo.
J.
TECHNISUB - 26-11-2004, 12:42
na zatoki czołowe najlepsza profilaktyka - CZAPKA NA GŁOWIE
agrest - 26-11-2004, 12:57
Sie wie.
Sie nosi (od niedawna)
J.
Dzieki za rade.
leśnik - 26-11-2004, 16:32
miałem prostowaną przegrodę na znieczuleniu miejscowym , idzie to przeżyć,samo dłutowanie jest z...biste ,najgorsze są pierwsze dwa dni po zabiegu jak puści znieczulenie ,można po zabiegu przeleżeć w szpitalu 2-3 dni lub jeśli nie ma problemu z krzepliwością krwi to lekarz puszcza cię do domu.szczerze mówiąc wolę wyrywanie zęba.zabieg w gabinecie prywatnym na naszą państwową służbę zdrowia się nie odważyłem można syfa dostać
w Z.Górze koszt wraz z prowadzeniem i diagnostyką to 400,00 zł
warto było, teraz nawet z lekkim kataram wszystko chodzi
-odnośnie kłopotów z zatokami-są w nosie ujścia zatok takie dziurki przykryte małżowinami nosowymi druga opcja u mnie to było przycięcie tych małżowin-obowiązkowo zabieg w szpitalu, ale obyło się bez tego.
Dodam jeszcze że nie jestem lekarzem a to co napisałem wiem z łasnego doświadczenia i,,w razie czego lepiej skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą''
howgh
kjar - 26-11-2004, 17:27
Temat pokrewny.
Czy ktoś słyszał o zabiegu trwałego udrożnienia trąbek eustachiusza ?
Chodzi o to, że ciśnenie w uszach i zatokach wyrównuje się już potem bez przedmuchiwania ?
sharkey - 26-11-2004, 19:06
| Cytat: | Czy ktoś słyszał o zabiegu trwałego udrożnienia trąbek eustachiusza ?
Chodzi o to, że ciśnenie w uszach i zatokach wyrównuje się już potem bez przedmuchiwania ? |
Nie ,poza tym biorąc "na logikę" nie byłoby dobrym pomysłem mieć stały "dostęp" między jamą gardłową a uchem środkowym , mam wrażenie że byłyby to otwarte wrota do stałych infekcji ucha środkowego.Tak właśnie natura sobie "wymyśliła " że ujście otwiera się tylko czasami - na podobnej zasadzie jak zamek błyskawiczny( ale bez ząbków )opatrzyła zresztą wejście wałem obronnym w postaci jednego z migdałków.
pzdr.
agrest - 26-11-2004, 22:58
Widze ze koledzy juz zapomnieli ale pytalem o lekarza (laryngologa) w w-wie.
Przeciez do ginekologa z tym nie poszliscie.
Chwalic sie ale to juz
Pozdrawiam
J.
PS: Jestem szczesliwy bo kupuje skrzydlo halcyona explorer 40'tka. Jeszcze tylko twin i pare innyc spraw ...
shoti - 08-01-2005, 16:47
Witam wszytkich serdecznie ( jak by nie było pierwszy post ), ale do rzeczy...a właściwie zatok...
Jestem właśnie w trakcie badań w szpiatalu wojskowym które mają stwierdzić moją przydatność na płetwonurka wojskowego. Wszytko na razie "zdolny" i "bez zmian" ale jestem juz po rentgenie zatok a przed wizyta u laryngologa i troche sie niepokoje bo w opisie rtg zatok napisali mi o "polipowatym zaciemnieniu prawej zatoki szczękowej zmniejszającym jej światło",pozostałe zatoki bez zmian. Czy myślicie ,że może to być jakaś przeszkoda abym został płetwonurkiem ?
genghiskhan - 08-01-2005, 18:18
Na Katar i zatoki, nie ma nic lepszego jak zaciągnać sie w miare możliwości dość sporą ilością tabaki Jednak wiadomo, że nie jest to jakieś magiczne panaceum na ta dolegliwość ale na moment pomaga.
sharkey - 09-01-2005, 01:52
| Cytat: | | "polipowatym zaciemnieniu prawej zatoki szczękowej zmniejszającym jej światło",pozostałe zatoki bez zmian. Czy myślicie ,że może to być jakaś przeszkoda abym został płetwonurkiem ? |
niestety tak- przerost błony śluzowej wyścielającej zatoki o charakterze polipowatym może okresowo zamykać ujście zatoki ( zagrożenie przy wychodzeniu- mechanizm zastawkowy ) lub zamykać na stałe- problemy przy zanurzaniu .Taki stan przy nurkowaniu tworzy potencjalne zagrożenie barotraumą zatoki.
Poza tym nie jest dobrym pomysłem hodowanie sobie takiego polipa -lubi rosnąć stwarzając coraz większe problemy.W takich przypadkach z reguły zaleca się zabieg chirurgiczny.
pzdr.
shoti - 09-01-2005, 16:59
Dzięki bardzo za fachową opinie...niestyty spodziewałem sie czegoś takiego. Łudzę się jeszcze,że to sprawa przejściowa związana z moim sylwestrowym przeziębieniem i/lub leczeniem zębów w górnej szczęce po stronie tej pechowej zatoki. W poniedziałek i wtorek odwiedze jeszcze dwóch laryngologów ( w tym jednego "wojskowego" ) to bede jużwiedział co i jak oficjalnie.Mam jeszcze dwa pytania :
Czy jeżeli byłby niezbędny jakiś zabieg na zatoce to czy po przebyciu takiego zabiegu i zagojeniu nurkowanie jest wogóle możliwe ?
i Czy komisja lekarska może w takim przypadku orzec tylko "czasową" niezdolność . W sumie chyba to wynika z "ROZPORZĄDZENIE MINISTRA OBRONY NARODOWEJ
z dnia 10 czerwca 1992 r.w sprawie zasad określania zdolności do czynnej służby wojskowej oraz właściwości i trybu postępowania wojskowych komisji lekarskich w tych sprawach", ale nie jestem pewien czy to jest najnowszy i aktualnie obowiązujący w tej materii dokument.
Jeśli ktoś mógłby mi jeszcze odpowiedzieć i na te pytania byłbym wdzięczny. Z góry dziekuje.
sharkey - 09-01-2005, 21:06
| Cytat: | | sprawa przejściowa związana z moim sylwestrowym przeziębieniem |
aby przewlekłe zmiany w obrębie zatoki uwidoczniły się w RTG musi minąć dłuższy czas.
| Cytat: | | lub leczeniem zębów w górnej szczęce po stronie tej pechowej zatoki |
niezbyt prawdopodobne - chyba że jest to powikłanie po przewlekłym stanie zapalnym w okolicach zębów 14,15, 16, 17 -tutaj nie znam historii choroby.
| Cytat: | | Czy jeżeli byłby niezbędny jakiś zabieg na zatoce to czy po przebyciu takiego zabiegu i zagojeniu nurkowanie jest wogóle możliwe ? |
tak jest możliwe -ale zgoda na nurkowanie zależy od "stanu zastanego" -po operacji.
| Cytat: | | Czy komisja lekarska może w takim przypadku orzec tylko "czasową" niezdolność . W sumie chyba to wynika z "ROZPORZĄDZENIE MINISTRA OBRONY NARODOWEJ |
nie znam niestety przepisów "wojskowych "ale sugerując się zaleceniami "cywilnymi" gdzie tego typu zmiany są przeciwwskazaniem względnym ( po wyleczeniu przestają być aktualne)należy przyjąć "czasową "niezdolność.
pzdr.
MIDZIK - 10-01-2005, 15:17 Temat postu: Zatoki trzeba kochać Witam! Mój laryngolog, który spowodował ze mogłem zacząć nurkować (prostowanie przegrody i jakies inne dłubanko) twierdzi, że jak ktoś ma zatoki, to musi je pokochać....
Zasadniczo pomaga czapka...., co do lekarzy, to mój laryngolog nie stawiał diagnozy bez looknięcia na zdjęcia z tomografu komputerowego. Ponoć RTG jest w tej kwestii mało wiarygodny.
agrest - 10-01-2005, 18:11
Witam.
Z tego co zdazylem sie juz zorientowac to najwyzej pojdziesz na zabiek i wytna Ci polip. A mozesz sie pochwalic jakie to badanie przechodza adepci na stopien nurka w wojsku??? Nie jest to "Tajemnica Panstwowa"? A wogole, nurkowales juz przed wojskiem?
pozdrowka
shoti - 10-01-2005, 19:25
Witam !
Dzięki sharkey za twoje ospowiedzi. Po "cywilnym" laryngologu już jestem w kolejce do tomografi ( rzeczywiście , po obejrzeniu rtg nic konkretnego nie umiał powiedzieć). Jutro przeprawa z laryngologiem wojskowym. Mam nadzieje ,że jak by co to dostane tylko "czasowo niezdolny" i bede mógł sie wykurować i że nie wyśląmnie do diabła "bo coś tam na rtg..."
W sumie nigdy nie miałem kłopotów z zatokami a takie kompleksowe badania już przechodziłem już kilka razy w GOBLL'u (pilot i spadochroniarz)
Badania specjalistyczne na które kieruje terenowa komisja lekarska to :
badanie moczu, badanie krwi ( jakieś dziwne, pobrali mi kika baniaczków i na wyniki czekam kilka dni. Inni mieli wyniki po 2-3 godzinach i brali im po 2 baniaczki ), rtg klatki piersiowej, rtg zatok, rtg nasady kości *** ( nie umiem odczytać ....zrobili mi fotke ramienia prawego ), kardiolog, EKG, UKG, chirurg, ortopeda, okulista + dno oka, laryngolog + audiogram + spirometria, neurolog + EEG, badanie skórno - weneryczne, stomatolog, psychiatra, psycholog. W sumie dwa dni latania po szpitalu, mimo że wojskowy to lekarze zachowują sie jak by ci łache robili że cie zbadają no i te przepychanki ze zwykłymi pacjentami jak kilkunastu chłopa staje pod gabinetem bez kolejki
|
|