bruner - 11-01-2015, 00:32 Temat postu: Kusza z naciągiem gumowymFilm pokazuje i omawia kusze z naciągiem gumowym, na przykładzie prostych i niedrogich fabrycznych modeli z łożem wykonanym z rury aluminiowej. Pokazuje obsługę kuszy, jej elementy i przygotowanie jej do użycia z wykorzystaniem łatwo dostępnych elementów fabrycznych.
Celem filmu jest przybliżenie przyszłym użytkownikom zasady działania i obsługi podstawowego narzędzia połowowego w łowiectwie podwodnym jakim jest kusza. W tym filmie akurat z naciągiem gumowym, o kuszy pneumatycznej tak ulubionej przez nurków scuba (a przypominam,że w polskim prawie uprawianie amatorskiego połowu ryb kuszą jest dozwolone jedynie podczas nurkowania na wstrzymanym oddechu) też oczywiście zrobię film...WW - 13-01-2015, 12:52 Witaj
Chapeau bas za wytrwałość. Marcin13736 - 13-01-2015, 19:55 pięknie... Mam ruską kuszę pneumata. Służy na razie SUPER- jako eksponat na działce letniskowej bruner - 14-01-2015, 06:27 Tam gdzie to dozwolone i gdzie można polować korzystając z butli bądź rebów, np. w Norwegii wiem, że nurkowie sprzętowi używają głównie kusz pneumatycznych. Stąd wnioskuję, że przy nurkowaniu ze sprzętem bardziej odpowiednie są pneumatyki.WW - 14-01-2015, 09:48 Chyba się z tym nie zgadzam.
Nuroslaw - 14-01-2015, 14:01 Ludzie używają chyba to co mają. Jeśli polują dużo w płytkich słodkich kałużach, to często, jednak pneumatyk jako krótszy jest lepszy na dużą rybę, a potem na Lofoty to jedzie się z taką Mambą od Morisuba.
Ale w uwielbiam gumówki. Prostsze w budowie, sól im tak nie groźna, prostsze w konserwacji.
Ale w trzciny, lepsza taka partyzancka 50-60 cm długości pneumatyk.pawel282 - 14-01-2015, 15:04
bruner napisał/a:
Tam gdzie to dozwolone i gdzie można polować korzystając z butli bądź rebów, np. w Norwegii wiem, że nurkowie sprzętowi używają głównie kusz pneumatycznych. Stąd wnioskuję, że przy nurkowaniu ze sprzętem bardziej odpowiednie są pneumatyki.
W US mamy dozwolone polowanie w sprzecie. Sporadycznie widze pneumatyki w uzyciu.nuras5 - 14-01-2015, 17:05
bruner napisał/a:
wnioskuję, że przy nurkowaniu ze sprzętem bardziej odpowiednie są pneumatyki.
Mylisz się - pneumatyki wraz z głębokością tracą siłę - ciśnienie zewnętrzne redukuje ciśnienie w kuszy działając na strzałę.
Mniejsza różnica ciśnień wewnętrznego i zewnętrznego.bruner - 14-01-2015, 23:29 No o tej zasadzie akurat dobrze wiem. Nawet na forum łowieckim pisałem kiedyś o ile mocniej wstępnie trzeba nabić kuszę pneumatycznym do polowań na 20 - 30 metrów głębokości - niewiele mocniej
Podobnie robiłem wyliczenia dla różnicy temperatur pomiędzy miejscem pompowania, a miejscem polowania.
Ważniejszą rolę gra tutaj chyba większa łatwość zarabiania kuszy pneumatycznej i jej załadowania w kombinezonie scuba odpowiednim dla wody o temp kilku stopni (max 10) jak to jest w Norwegii na Lofotach na 20 - 30 metrach w maju - czerwcuNuroslaw - 15-01-2015, 08:59 Nurkowie sprzętowi mogą sobie pozwolić na przeróbkę kusz, gdzie zamiast pompki ręcznej zasila kusze bezpośrednio z automatu jak jacket lub jak tu z własna butlą, co uniezależnia od wpływu głębokości i temperatury:
Pneumatyk czy gumówka - chyba wykorzystanie w krajach południowych gumówek wynika bardziej tradycji. Bo z pkt widzenia czysto technicznego nie mają przewagi zalet.WW - 15-01-2015, 09:17 Z tym też nie do końca się zgadzam.
Najistotniejsza różnica między pneumatykami a gumówkami, to sposób naciągania kuszy.
W pneumatyku musisz przyłożyć jednorazowo taką sama siłę, (no nieco większą) do wciśnięcia strzały z tłokiem, jaka będzie zużyta do jej wystrzelenia.
W gumówce natomiast wkładasz strzałę bez wysiłku a następnie kolejno! naciągasz 2 lub 3 gumy na granicy swojej wydolności fizycznej, a przy strzale jest przekazywana łącza! siła wszystkich gum jednocześnie.
W praktyce wygląda to tak, że polując na morzu długim pneumatykiem, w moim przypadku samodzielnie zrobioną kopią modelu Mares "Bazuka" z dwoma zbiornikami, o długości 170 cm, po każdym strzale musiałem oddawać kusze na łódź, gdzie dwóch lub trzech załogantów nabijało ją, używając całej swojej siły.
Jak zrobiłem sobie gumówkę, to gumy byłem w stanie ponaciągać kolejno sam.
Wyniki znacznie sie poprawiły.Nuroslaw - 15-01-2015, 14:05 Nie wiem dlaczego w pneumatyku to stanowi taki problem.
Z technicznego pkt widzenia mógłby być zawór odpuszczający (nie trzeba wkładać siły w sprężanie powietrza tłokiem, tylko tyle co przesunięcie tłoczka i uszczelki stanowi opór). Ciśnienie i tak trzeba dopompować, a tak jak na fotce wyżej dajesz 300 at. z butli i tym można walić jak z AK, podobnie jak kulki w paintballu. W silnikach np. motocyklowych stosuje się odprężanie, by można ustawić tak tłok, by kopka dała swój efekt.
Ja rozumiem pneumatyk ręcznie pompowany - strata gazu istotna dla ilości możliwych gazów, ale gdy masz już zasilanie zintegrowane ze sprzętu SCUBA lub indywidualnej butli?WW - 15-01-2015, 15:38 Kusze pneumatyczna pompuje się raz, na poczatku sezonu.
Potem pracuje na tym samym powietrzu.
Jeśli musi być dopompowywana, to czas przyjrzeć się uszczelkom i lufie.
Nuroslaw - 15-01-2015, 17:47
WW napisał/a:
Kusze pneumatyczna pompuje się raz, na poczatku sezonu.
Potem pracuje na tym samym powietrzu.
Jeśli musi być dopompowywana, to czas przyjrzeć się uszczelkom i lufie.
kolega chyba mało strzela Artur1234 - 16-01-2015, 13:45 Temat postu: to i ja coś dorzucęMam maresa 40 cm i w sumie pompowałem go ze 2 razy a mam go z 15 lat. Ważne jest smarowanie tłoka w kuszy pneumatycznej najlepiej smarem silikonowym. Zauważułem, że strzała wtedy łatwiej się ładuje. Wcześniej mialem ruska zieloną długą kuszę i tez w sumie jej nie dopompowywałem.
pzd
ASfilip - 27-01-2015, 21:37
WW napisał/a:
Z tym też nie do końca się zgadzam.
Najistotniejsza różnica między pneumatykami a gumówkami, to sposób naciągania kuszy.
W pneumatyku musisz przyłożyć jednorazowo taką sama siłę, (no nieco większą) do wciśnięcia strzały z tłokiem, jaka będzie zużyta do jej wystrzelenia.
W gumówce natomiast wkładasz strzałę bez wysiłku a następnie kolejno! naciągasz 2 lub 3 gumy na granicy swojej wydolności fizycznej, a przy strzale jest przekazywana łącza! siła wszystkich gum jednocześnie.
W praktyce wygląda to tak, że polując na morzu długim pneumatykiem, w moim przypadku samodzielnie zrobioną kopią modelu Mares "Bazuka" z dwoma zbiornikami, o długości 170 cm, po każdym strzale musiałem oddawać kusze na łódź, gdzie dwóch lub trzech załogantów nabijało ją, używając całej swojej siły.
Jak zrobiłem sobie gumówkę, to gumy byłem w stanie ponaciągać kolejno sam.
Wyniki znacznie sie poprawiły.
dobrym rozwiązaniem na dużą rybę w niezbyt przejrzystej wodzie ,trzcinach itp.. jest roler
posiada zalety obu kusz, małe wymiary pneumatyka i siłę gumówki o dużo większych rozmiarach [konstrukcja własna nieco już z fatygowana]