bruner - 16-02-2015, 17:42 Temat postu: Icebreaker (Lodołamacz)Filmik z treningu na Zakrzówku. Kraków 14.02.2015
Na 'przełamanie lodów' po Dahabie - dosłownie i w przenośni wznowiłem już treningi na Zakrzówku. Miało nie być lodu w ten dzień ... owszem nie było od nasłonecznionej strony przy samej bazie.
Z obowiązku namawiam do nie próbowania tego 'w domu'
W drodze powrotnej z miejsca treningu odwiedziłem jeszcze wrak 'Grubego' co pokazałem pod koniec filmu. Wizura jak na Zakrzówek nie powalała w ten dzień - była w zakresie 'niższych stanów średnich'.Sebiriusz - 17-02-2015, 00:14 Bałem się o Ciebie jak oglądałem film...
Krzysztof1977 - 17-02-2015, 00:47 Kto jak kto,ale Piotr da rade... :)bruner - 17-02-2015, 08:05 Nie ma opcji, żeby ktoś dał pod wodą radę czemukolwiek z definicji. Takich ludzi nie ma. Pod lodem można się łatwo zgubić bo wszystko wygląda podobnie. Pół biedy z dużym zapasem w butlach, ale na wstrzymanym oddechu ... wystarczy chwilowa utrata orientacji ...
No a ja nie jestem samobójcą. Doskonale wiem, że grubość lodu nie zawsze jest jednolita, potrafi być zdradliwa i może zaskoczyć. Dlatego robiłem to ostrożnie, nie ryzykowałem żadnych dużych dystansów i pozostawiałem sobie każdorazowo zapas z naddatkiem na powrót do bezpiecznej strefy. Linkę też miałem dopiętą do pasa, tak, że w razie gdyby zaszła konieczność powrotu wiedziałbym w którym kierunku popłynąć.Jozio - 17-02-2015, 09:08 Fajny filmik.
Nie wymarzłeś?
Widzę że w piance nurkowałeś w ilo milimetrowej?bruner - 17-02-2015, 17:54 Mój czas pobytu w wodzie w ten dzień - ok 1.5 - 2 godziny. Nie przekraczałem 25 metrów głębokości, a na 'Grubym' jest zaledwie 16 metrów. Brak zmarznięcia, uczucie chłodu w dłoniach i skarpetach, ale znośne. Wyszedłem z wody bo znajomi nurkujący z butlami w suchych skafandrach i ocieplaczach zmarzli i wyszli z wody rezygnując z drugiego nurka - tak bym jeszcze siedział, ale widząc jak się trzęsą zrobiło mi się ich żal ... . Po wyjściu nie było mi nadal zimno i mógłbym po 15 - 20 minutach wejść do wody ponownie na około 1 godzinę.
Pływałem w typowej mokrej piance open cell przeznaczonej do łowiectwa podwodnego i freedivingu. To, że moi koledzy w suchych skafandrach i ocieplaczach zmarzli wcześniej ode mnie absolutnie nie oznacza, że są one gorsze od mokrej pianki z open cellem. To są nurkowania o różnej specyfice. Podczas nurkowania na wstrzymanym oddechu przebywam na większej głębokości, a tym samym jestem poddany większemu ciśnieniu jedynie niezbyt długie odcinki czasu. Na większej głębokości neopren mokrej pianki ulega znacznemu skompresowaniu i traci swoje właściwości izolacyjne. Dlatego mokra pianka nie wytrzymuje konkurencji z suchaczami podczas nurkowania z butlami gdy przebywa sie długo na większej głębokości.
Jaki używałem sprzęt? Jak zwykle opisałem to w opisie pod filmem na kanale Yt, ale przytoczę też tutaj:
Jaka pianka: pianka mokra do łowiectwa podwodnego, dwuczęściowa, open cell, z długimi spodniami (na szelkach) i górą ze zintegrowanym kapturem, zapinane od dołu na klamry (zatrzaski). Grubosć neoprenu 7 mm. Zasada jest taka, ze do freedivingu i łowiectwa używa sie pianek bez zamka, dwuczęściowych, ze zintegrowanym kapturem, od wewnątrz tzw. open cell - praktycznie guma, która przysysa sie do ciała i nie wpyszcza wody. Zakłada sie takie pianki na odrobinę roztworu wody i np. odżywki do włosów.
Dlaczego taka pianka - ano dlatego, że nurkowanie swobodne wymaga częstego zanurzania sie i wynurzania. Na głębokości ciśnienie ściska ciało i powoduje jego mniejszą objętość (głównie płuca, a więc tułów). Jeżeli do tych celów użyjesz pianki do scuba, pokrytej od wewnątrz pluszem lub nylonem, a więc nie przysysającej się do ciała to każde zanurzenie działa jak pompka membranowa i wciąga pomiędzy piankę a ciało masę lodowatej wody (pod termokliną). stąd zimno i krótki czas pobytu głęboko. Natomiast pianki open cell są elastyczne i przyssane do ciała - na głębokości po prostu kurczą się razem z nim i nic świeżej zimnej wody nie dostaje sie do ciała.
Skarpety - 2 pary skarpet 3 mm, jedna o 2 numery większa od drugiej ubrane jedna na drugą. Spodnia pod nogawkę pianki, wierzchnia na nogawkę pianki. Płetwy - długie płetwy kaloszowe - do freedivingu, o odpowiednio większym numerze kalosza (ze względu na 2 skarpety).
Rękawice - 5cio palcowe grubości 5mm. W moim przypadku Imersion elaskin 5 mm - elastyczne, wytrzymałe i z długą manszetą. Manszeta założona na rękawy. Rozmiar rękawic o jeden za duży, tak aby ucisk nie tamował krążenia krwi w palcach.KJ. - 20-02-2015, 18:44 Normalnie zgłoszę chyba wniosek o plagiat i do tego Zaiks naślę
Dogadajmy się, mogę zmienić tytuł na w innym języku np japońskim, albo węgierskim jaros4 - 23-02-2015, 11:03 Bruner,koniecznie musimy powrocic do niezrealizowanej rozmowy nt. zachowania podstawowych zasad bezpieczenstwa podczas solo i partnerskich nurkowan free...divegear - 23-02-2015, 13:18 Fajnie się ogląda ten filmik. Jakoś tak w napięciu. Nigdy wcześniej o free nie myślałem, ale przyznam, że kręci
Krzysiek z DiveGear.pljaros4 - 23-02-2015, 23:55 Kol.Bruner,mam nadzieje ze nie odniosles wrazenia ze sie czepiam Potrzebna jest dyskusja z kims konkretnym na ww.temat,chocby po to by zaznajomic sie z praktyka tych bardziej obeznanych...bruner - 24-02-2015, 01:08 Oczywiście, że pamiętam, że mieliśmy rozwinąć temat. Bardzo chętnie, jeśli chcesz to możemy umówić szersze spotkanie np. w sali szkoleniowej w centrum Nurkowe Zagłębie w Sosnowcu - będzie można zaprosić więcej zainteresowanych osób. Może uda mi się namówić kogoś bardziej konkretnego ode mnie w tym temacie, żeby zrobił wykład. W ostateczności mogę coś powiedzieć od siebie - to czego się nauczyłem z czasem i możemy powymieniać nawzajem doświadczenia w temacie.
Może się też przydać potem... kierowca... albo kierownica jaros4 - 24-02-2015, 07:21 Swietny pomysl,taki meeting pomogl by nabrac rozpedu na nadchodzacy sezon. Sprzatanie Pogorii aktualne?bruner - 24-02-2015, 22:09 Mamy wolną rękę w zorganizowaniu sobie spotkania w centrum - byle do godziny 20 bo tak pracuje Agnieszka, która się zajmuje jego biezącym funkcjonowaniem. Potem zamyka i włancza alarmy Właściciel centrum i mój kolega Daniel będzie najbliższe 5 tygodni w Szkocji - jak on jest obecny w Sosnowcu to mogę tam siedzieć i cała noc. Ale ponieważ musimy się dopasować do godzin pracy Agnieszki to do 20. Zaproponujcie kiedy Wam pasuje i się spotykamy.
Co do sprzątania P3 to myślę, że w tym roku najlepiej będzie zamiast organizować wielkie manewry jako oddzielną imprezę podłączyć sie pod sprzatanie, które będzie miało miejsce 1 maja w ramach Dębowych Dni:
Ja na pewno wolę sprzątać niż organizować. Dlatego cieszę się, że organizuje to UM. Myślę, żeby zgłosić akces do sprzątania, wspólnie z organizatorami, zorientowac sie ilu mniej więcej byłoby chętnych i zapowiedzieć ilość osób i podobnie jak w zeszłym roku (to będzie z wykorzystaniem tej samej infrastruktury i logistyki) wziaść udział. Ale plus taki, że ponieważ organizację bierze na siebie w całość UM to można sobie spokojnie myśleć tylko o pływaniu i spotkaniu się ze sobą.
Ja ze względu na długi weekend na ten moment nie wiem czy w ogóle będe na miejscu w tym czasie. Ale jak pisałem - sprzątanie będzie, więc po zgłoszeniu ilości chętnych nie powinno być żadnego problemu, żeby wziąść w nim udział, a przy okazji znowu się spotkaćfilipesku - 25-02-2015, 22:32 Nie możecie braŚĆ udziału
//Film zacny bruner - 27-02-2015, 09:34 Dziękuję
Zdaje się, że całe swoje 'piśmienne' życie nieświadomie popełniałem ten błąd.jaros4 - 27-02-2015, 18:24 Hej!!!Swietny pomysl takie spotkanie,zbieramy ekipe i robimy spot a nawet jakies mikro-sympozjum.bruner - 01-03-2015, 20:24 Proponujcie kiedy i się spotykamy. Tak z tygodniowym wyprzedzeniem powinno być optymalnie. Postaram się, żeby było też kilka osób, które nurkują free z zagłębiu - wypracujemy wspólnie jakiś zbiór sensownych zasad bezpieczeństwa na wodach otwartych.
Za niedługo zrobi się w wodzie ciekawie, podejrzewam, że ze względu na pogodę na dniach już można będzie podpatrywać tarło szczupaka w trzcinach.