| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
OPOWIADANIA NURKOWE - Brukowana droga na dnie jeziora Lubikowskiego
Segitarius - 22-08-2015, 21:05 Temat postu: Brukowana droga na dnie jeziora Lubikowskiego Witam,
Korzystając z okazji chciałbym się przywitać bo jestem tu nowy. Pomimo, że nurkuję już od pewnego czasu nie biorę czynnego udziału w życiu forum.
Chciałbym podzielić się dzisiejszym odkryciem. Nurkując w jeziorze Lubikowskim, przepłynąłem typową trasę "turystychną" - wzdłuż poręczówki. W pewnym momencie partner nurkowy zaproponował zejście głębiej rezygnując z trzymania się utartego szlaku.
Po około 20 metrach, na głębokości 12 metrów, drogę przecięła nam brukowana ulica. Kamień polny, nie ciosany. Zero szans na przypadkowe ułożenie kamieni. Bardzo ciasno poutykane, luki pomiędzy większymi starannie wypełnione mniejszymi. Droga na obejrzanej długości miała tą samą szerokość. Nie wpadłem na pomysł by płynąć wzdłuż drogi, więc zamieszczę mapkę dla chętnych odwiedzenia tego miejsca i spenetrowania dna. Sam wrócę tam w przyszłym tygodniu jak praca pozwoli. W tym jeziorze znaleziono już urnę całopanlą, która znajduje się w którymś z lubuskich muzeów. Kto wie dokąd doprowadzi ta droga. Może jakieś zabudowy z kamienia z cennymi znaleziskami archeologicznymi. Myślę, że warto to zbadać z samej ciekawości. Na załączonej mapce przybliżone miejsce i kierunek drogi.
makalu - 23-08-2015, 22:14
Szkoda ,że mam tak daleko. Fajnie mieć takie tajemnice do eksploracji.
Segitarius - 24-08-2015, 08:20
Ano szkoda. Przydał by się jakiś kompan do dalszej eksploracji zapomnianej osady
michałP - 24-08-2015, 09:11 Temat postu: droga Witam
nurkuję w tym jeziorze bardzo długo i również widziałem ten odcinek <<drogi<< , po drugiej stronie jest podobne zjawisko sądzę więc że to lodowiec tak ukształtował dno zgodnie z jego kierunkiem spływu
Nuroslaw - 24-08-2015, 10:18
Michał, na Jaroszewie, jest podobna droga na 12m ppw, może krótsza, mniej regularna ale zawiera kamienie ciosanych ludzką ręką (noszą ślady rozłupywania metodą nawiercania) - choć sama górka wygląda na naturalne usypisko otoczaków -gdyby nie znaleziska tych kostek brukowych.
miejscowe legendy o zatopionej osadzie brały się m.in. stąd, że ciągnąc sieci, rybacy ,czasem zahaczając o podwodne górkę, zgarniali te obrobione kamienie. Odległość od brzegu, głębokość przeczy jednak sensowi tworzenia sztucznego nasypu.
makalu - 24-08-2015, 15:52
Może budowano drogę, część ułożono, a materiał (kamienie) układano w pryzmę na jej końcu żeby były pod ręką do dalszego układania. I z jakichś przyczyn budowę przerwano, a część skończona jak i pryzma pozostały. Nie widziałem ,to nie wiem jak to w realu wygląda, nawiązuje tylko do rzekomej obecności jakiejś górki kamieni.
dav4u - 24-08-2015, 18:22
Segitarius, a tak całkiem przy okazji jaka tam jest teraz wizura??
michałP - 24-08-2015, 20:35
nurosław tą drogę kiedyś filmowałem ale ze 20 lat temu nawet jaka kamerą nie pamiętam, rzeczywiście wyglądała jak zrobiona ludzką ręką wystawała około 80 cm nad dno !, na lubikowie woda do 10 m wizura 4m
Segitarius - 25-08-2015, 21:03
Wykluczam jakąkolwiek możliwość ingerencji glacjałów w powstanie rzeczonej struktury. Zrobię zdjęcia to zrozumiecie, że to po prostu droga. Zwyczajna, brukowana. Dyspersja, czyli luki powstałe przez zetknięcie ze sobą dużych kamienia, została wypełniona mniejszymi. W takie przypadki nie wierzę. Natura nie układa takich układanek. Niemniej zastanawia mnie coś co już może być dziełem natury. Raki lub coś innego buduje ciekawe często spotykane formacje. Średniej wielkości kamień, z mniejszymi do okola, rozsypanymi w polu o kształcie okręgu. Wygląda to jak zagaszone ognisko. Częste w litoralu. Średnica okręgu z mniejszymi kamieniami to około 25-30 cm, kamień po środku najczęściej wielkości pięści. Widzieliście takie coś?
michałP - 26-08-2015, 18:32
Witam
będe w Lubikowie w sobotę na plaży, ale nie w Amalii bo p. Kulak nie życzy sobie nurkowania z jego terenu
Dodano: 26-08-2015, 19:32
(:
Tomciuch - 26-08-2015, 21:49
| michałP napisał/a: | Witam
będe w Lubikowie w sobotę na plaży, ale nie w Amalii bo p. Kulak nie życzy sobie nurkowania z jego terenu
Dodano: 26-08-2015, 19:32
(: |
a można coś więcej w tym temacie bo się wybieram tam w niedługim czasie i niechałbym jakiś niespodzianek
Segitarius - 26-08-2015, 22:32
W ubiegłą sobotę dowiedziałem się, ze szefu Amalii wypowiedział umowę wynajmu pomieszczenia firmie Cocodive. Chodziło o to, że są nierzetelni i pomimo zadeklarowanych godzin pracy, nikogo w bazie nie było, a nurkowie z pustymi flaszkami dziesiątkami się w weekendy odbijały od drzwi. Tu się z szefem zgodzę bo to przeginka. Inna sprawa jest taka, że mnie jegomość, wielki właściciel Amalii, już kilka razy próbował przegonić bo nie zostaję na noc. Na co ja spytałem, a co jak ktoś ma na tyle blisko, że nie musi zostawać na noc? Jestem z Zielonej Góry i jadę 45 minut. Odpowiedział mi, że wtedy nie ponurkuję. Niby póki co puszcza, ale od przyszłego sezonu nurków nie wpuszcza. Duo na tym traci, bo z ekipą co tydzień wpadaliśmy na obiady. A tanio nie mają. Co do pokojów to ostro przegina. Za dwuosobowy bierze 140 zł. W Zakopanem ostatnio płaciłem tyle, 150 metrów od Krupówek i miałem mega śniadanie w cenie. A tutaj ściany z gipsu, nagrzane pokoje, oddychałem jak karp wyciągnięty z wody.
mbin - 27-08-2015, 09:55
Niewidzialna ręka rynku problem załatwi:)
michałP - 27-08-2015, 19:52
witka Segitarius dokładnie miałem taka sama sytuację, żona mnie przeklęła że 40 km od domu dusi się w pokoju bez klimy za 140 zeta, bez śniadania !!!
Segitarius - 27-08-2015, 21:38
Jak powyżej już ktoś napisał. Życie zweryfikuje pana pazernego i za dwa lata obniży ceny żeby zachęcić turystów, ale zła opinia pozostanie...Daj mu Boże jak najgorzej
Sebiriusz - 27-08-2015, 23:43
| Segitarius napisał/a: | (...) i za dwa lata obniży ceny żeby zachęcić
turystów, (...) |
W naszych realiach to raczej za dwa lata stwierdzi ze cos nie wychodzi na swoje i podniesie ceny. Będzie jeszcze gorzej wiec nie będzie kasy na inwestycje wiec znów...
Parę dni temu byłem w lunaparku we Władysławowie.
Ten sam scenariusz. Widok postprlowski. Brak inwestycji, choćby odmalowania, a ceny w pip.
Ludzi trochę sie kręci, ale są odpychani ceną wiec karuzela pracuje z oblozeniem 20-30% pasażerów.
...a wystarczyłoby obniżyć ceny
|
|