FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

GDZIE ZANURKOWAĆ - Klub nurkowy w okolicach Świętochłowic / Chorzowa / Katowic

leymann - 12-11-2015, 21:06
Temat postu: Klub nurkowy w okolicach Świętochłowic / Chorzowa / Katowic
Witam całą podwodną brać. Chciałbym się dowiedzieć czy na terenie w/w miejscowości prosperuje klub nurkowy zrzeszający nurków w celu wspólnego nurkowania, a nie zarabiania?
Już tłumacze o co mi chodzi, mam 25 lat, kokosów nie zarabiam, aczkolwiek bardzo lubię nurkować, niestety, aby wyposażyć się w dobrej jakości sprzęt każdy wie ile trzeba wydać. Nie mieszkam z rodzicami więc wiem co to życie. Sprzęt potrzebny do nurkowania wypożyczam w centrum nurkowym, gdzie robiłem szkolenie, niestety wypożyczenie to jest na tyle drogie, że za wyjazd na Zakrzówek i zrobieniu 2 nurków muszę wydać około 200 - 260 zł w zależności, czy biorę tlen czy nitrox. Skutecznie blokuje mnie to przed wykonywaniem takiej ilości nurkowań jakbym chciał, dla przykładu powiem, że w tym roku udało mi się tylko raz wyjechać na taki wyjazd. A chciałbym przynajmniej raz w miesiącu (w okresie wiosenno-letnio-jesiennym) ponieważ obecnie posiadam piankę półsuchą 7mm. Znajomy ze studiów, który też jest w podobnej sytuacji znalazł klub, który zrzesza nurków płacących regularne składki coroczne w symbolicznych kwotach, natomiast wypożyczenie w nim brakującego sprzętu ( jackety, automaty, pianki, komputery bo to chyba najdroższe rzeczy) to kwestia symbolicznych 10 zł, co przy 260 zł wygląda o wiele lepiej i pozwoliło by mi na regularne nurkowanie, dlatego zamiast nurkować w moim przypadku to bardziej opłaca mi się kursy robić :) bo w cenie kursu jest sprzęt i koszt wyjazdów na nurkowania.
Od razu nadmienię, że owy znajomy jest z Bielska-Białej, więc zapisanie się do tego samego centrum mija się z celem ze względu na koszt dojazdu. Dlatego chciałbym się dowiedzieć, czy w mojej okolicy coś takiego też prosperuje.
Nie będę wymieniał nazwy mojego obecnego centrum nurkowego, ponieważ bardzo lubię właściciela i rozumiem, że każdy musi z czegoś żyć, dlatego nie chcę mu robić antyreklamy.

Pozdrawiam

jaros4 - 13-11-2015, 07:44

Natomiast zrobiłeś tym świetną opinię klubowi z Bielska,na którą ten zasługuje jak najbardziej :ping:
Morox25 - 13-11-2015, 18:35

Mieszkam w Hmburgu i tutaj jestem zapisany do takiego klubu. Place skladke 9,90 Eur miesiecznie. W tej skladce mam nabijanie powietrzem, bez zadnych limitow. Sprzet posiadam wlasny ale wypozyczenie kompletu na weekend kosztuje 30 Eur. W sklepie rabaty dla klubowicza 30%. Wyjazdy nurkowe w atrakcyjnych cenach tez z rabatami do 20%. Nie rozumiem dlaczego tak nie moze byc w Polsce. Przeciez tu koszty maja wyzsze a na pewno na tym zarabiaja. Wiem, wiem. Powiecie ze duze miasto, wiecej klientow itp. Ale nie jest to prawda, sprawdzalem na stronach w mniejszych miejscowosciach i jest podobnie. Czasem moze warto podpatrzec cos ciekawego.
radomex - 13-11-2015, 19:47
Temat postu: Re: Klub nurkowy w okolicach Świętochłowic / Chorzowa / Kato
leymann napisał/a:
.......za wyjazd na Zakrzówek i zrobieniu 2 nurków muszę wydać około 200 - 260 zł w zależności, czy biorę tlen czy nitrox.....


Kolego, już się o Ciebie boję. Przy tak zaawansowanych nurkowaniach, musisz uważać, żebyś na samym początku kariery nurkowej nam się szybko nie zabił.

Opcja abonamentu jest fajna, ale nie dla Polaków. Z mojego punktu widzenia patrząc dajcie mi 50 takich nurków, a chętnie ich przyjmę oferując takie warunków jak w Niemczech. Polak nie przywyknął do płacenia za nic, czyli przynależność do klubu. Wszyscy uważają, że skoro ktoś taki klub prowadzi, to zarabia dużo na kursach, sprzęcie, wyjazdach itd. i to powinno mu wystarczyć.
Zniżki 30% dla klubowiczów są tylko wabikiem dla zrzeszonych, a pokazują ile taki klub zarabia na sprzęcie i wyjazdach na pozostałych. To są wspaniałe marże w NORMALNYM kraju. U nas każdy jedzie na minimalnych marżach i nie jest w stanie pozwolić sobie na takie rabaty. A nawet jeśli to zrobi, to konkurencja na drugiej ulicy zejdzie jeszcze niżej. To jest błędne koło, ale większość z nas krąży już po jego obwodzie.

A gdyby nawet, to policzmy koszty dla autora naszego wątku:
1. składka miesięczna 40 zł
2. wypożyczenie sprzętu 130 zł
3. opłata bazowa 30 zł
4. koszt nabicia butli na drugiego nura (tylko powietrzem, nie nitrox lub o zgrozo tlenem) ok. 20zł
5. dojazd do Krakowa - nie wiem ile
6. koszt jakiegoś żarcia na miejscu - pozostawię w domyśle, każdy ma inny żołądek.
Podsumowując autor wątku i tak nie zaoszczędzi na przynależności do takiego klubu. Może ewentualnie spotka innego instruktora, który oświeci go w kwestii zawartości butli, z którymi nasz kolega wchodził do wody.

leymann - 13-11-2015, 21:03

radomex masz racje, mój błąd chodziło mi o powietrze, a nie tlen :) wybacz, ale pisałem to pod wpływem emocji :D .
Czyli nie ma innej ścieżki, jak jeszcze dokupić jacket, aparat i komputer, bo jeszcze tylko to mi brakuje. Powiedzcie mi, czy znacie może jakieś komisy godne polecenia?

Nuroslaw - 13-11-2015, 21:05

A nie lepiej kupić sobie sprzęt na raty?


Klub musi się opłacać. Tym na zachodzie też. Nie będą dokładać do czegoś, co im nie jest potrzebne. Dużo nurkują? Opłaca się płacić równą składkę, bo wyjazdy 20% taniej i fajnej grupie, zorganizowanej.
Na czym w danej chwili zyskujesz - czy na $ czy na komforcie to od Ciebie zależy.

Formuła klubu, trochę się w Polsce przejadła. Klub kiedyś był jedynym sposobem na nurkowanie - bo tam był sprzęt. Sprzęt był strasznie drogi. Ale dzisiaj?

Nie trzeba kupować nie wiem jakiego sprzętu. Szczególnie by obskoczyć taki Zakrzówek.

Natomiast martwiłbym się o poziom wyszkolenia, skoro zastanawiasz się tlen czy nitrox na akwenie gdzie zwykły luft jest wystarczający.

jaros4 - 13-11-2015, 21:12

Problem chyba leży gdzie indziej,pomijam kwestie nazewnictwa ,co kto ma w butlach :zdz:

Kolega l. szuka ekipy w gronie której mógłby uprawiać swoje hobby tak by się przy tym nie zrujnować.

Leymann olej "kluby" ,a poszukaj jakiejś nurkującej ekipy.Teoretycznie takie FN.powinno pomóc,lecz jak widzisz gros piszących tu prowadzi własne biznesiki i dla nich bedziesz tylko "mięchem".Jeśli jednak będziesz wystarczająco twardy,z czasem samo się ułozy ,a samo nurkowanie cię nie zrujnuje. :pa:

radomex - 13-11-2015, 21:58

Gros ludzi z tego forum rzeczywiście prowadzi swoje interesy.
Również niemało osób prowadzi tu ostre i niepotrzebne, oraz nie zawsze w temacie dyskusje i przytyki.

Znalezienie ekipy nurkującej będzie dla kolegi najlepszą formą wdrożenia się w ten wspaniały sport, ale nie zmieni to faktu, że nie zejdzie z kosztów, jeżeli nie będzie miał własnego sprzętu.
A nawet jak już zostanie szczęśliwym właścicielem całego sprzętu potrzebnego do zanurkowania, to i tak musi się liczyć z tym, że pewne koszty będzie musiał ponosić.
1. dojazd na nurkowisko
2. koszt nabicia butli (2 razy przy dwóch nurkowaniach)
3. jedzenie
Zeszliśmy z wypożyczenia sprzętu, przynależności do klubu (aczkolwiek i tak nie znam żadnego klubu, który takie opłaty pobiera), opłaty bazowej przy nurkowaniach w jeziorach bez infrastruktury dla płetwonurków.
Z mojego doświadczenia wynika (przy dojazdach z miasta Łodzi na popularne w Polsce nurkowiska), że praktycznie ciężko jest zejść z kosztów poniżej 150 zł za wyjazd. I to pomimo tego, że w tej kwocie zawiera się tylko koszt dojazdu i opłaty bazowej.
I żeby nie było; tak, mam sprzęt w który mogę ubrać kilka osób i butli tyle, że nie muszę ich nabijać na nurkowisku. I jeszcze się nie zdarzyło żebym od kogoś (znajomego, lub wyszkolonego przeze mnie kursanta) wziął pieniądze za wypożyczenie sprzętu, czy nabicie butli.
Ale kolego Jaros nie wszyscy mogą sobie pozwolić nawet na taki wydatek, w którym zawiera się tylko koszt dojazdu i wejścia na bazę i trzeba to uszanować.
Tak samo jak nie wolno wszystkim przypinać łatki wyzyskiwaczy tylko czychających na kasę chętnych do nurkowania.

Powstaje jeszcze jeden temat nad którym nasz kolega powinien się zastanowić. Kwestia średniej/rocznej ilości nurkowań, które będzie wykonywał. Gdyż jak wiemy, sprzęt trzeba serwisować, butle legalizować itd, itp.
Jeśli tych nurkowań w roku nie będzie dużo (ilość też ma przełożenie na roczne koszty), to lepszą alternatywą i tak może się okazać wypożyczanie sprzętu niż posiadanie na własność.

Scaner - 13-11-2015, 22:50

ojapierydole
steve1973 - 14-11-2015, 08:16

Policzyłem koszty dojazdu do Zakrzówka przy następujących założeniach:
Start z Chorzowa, przejazd samochodem w 3 osoby, dwa nurki rec na Zakrzówku, butla 15l z powietrzem.
Poniżej koszty na osobę:
Paliwo: 22 PLN
Autostrada: 13,3PLN
Butla+gaz: 54,5 PLN
Opłata bazowa: 30 PLN
Suma po zaokrągleniu: 120 PLN
Czyli koledze pozostało 80 PLN na wypożyczenie pozostałego sprzętu i jedzenie.
Mój wniosek jest taki, że ciężko będzie znaleźć grupę/ bazę/ centrum nurkowe, w których będzie możliwe istotne obniżenie ww kosztów ale… jeżeli się mylę to chętnie poznam namiary.

tomash17 - 14-11-2015, 10:41

Zapraszam do klubu KNS "Rozbark" w Bytomiu ul. Powstańców Warszawskich 8, 1 piętro w oficynie (zaraz obok dworca autobusowego). Składka to 30zł na miesiąc i w cenie są dwa nabicia butli, posiadamy sprzęt który można wypożyczyć. I na pewno nie zabraknie osób chętnych na wyjazdy bliższe i te dalsze.
Nasza strona dopiero się tworzy (i dlatego może nie być do znalezienia jeszcze w googlach, dlatego wklejam adres) http://knsrozbark.bytom.pl/
Są tam numery telefonów do instruktorów, jakby ktoś chciał to mogę także udzielić więcej informacji. Spotykamy się co środę od godziny 18.30 a od 20 mamy basen w Świętochłowicach na Skałce.
Zapraszam wszystkich chętnych

al_fik - 14-11-2015, 13:52

Scaner napisał/a:
ojapierydole
:beer:
Jagmin - 14-11-2015, 19:21

tomash17 napisał/a:
mamy basen w Świętochłowicach na Skałce.

To basen "Nurek" w Bytomiu na ul. Chorzowskiej już nie funkcjonuje nurkowo, że jeździcie aż do Świętochłowic?

Morox25 - 14-11-2015, 20:25

A ja jednak jestem wygodny i troche wyzbyty polskiej mentalnosci. Z naciskiem ze to zaleta. To nie jest tak ze jak sie ma minimalne marze to sie przyciagnie klienta. Wazniejsze sa inne detale - wystroj,atmosfera,dostepnosc sprzetu,serwis,miejsce na wypicie kawki i pogaduszki itp. To wszystko sklada sie na calosc. Nie wierze ze nikt nie bedzie sklonny zaplacic wiecej za pewien komfort i atmosfere. Sklep nurkowy to nie spozywczak z regalami, to ludzie i atmosfera w nim panujaca i wtedy dopiero po luznej rozmowie w kolezenskim nastroju mozna poogladac, dopytac i kupic. Tak jestem przyzwyczajony i wydawalo mi sie do tej pory ze tak jest wszedzie. Pozdrawiam
tomash17 - 15-11-2015, 13:46

Jagmin, funkcjonuje ale po prostu tam mamy basen już od dłuższego czasu w środę w Świętochłowicach i jesteśmy bardzo zadowoleni z niego.

Morox25, ja napisałem o wysokości składek ze względu na to, że dużo ludzi się o to pyta i za żadne porady nikt nie bierze żadnych pieniędzy czy to instruktorzy czy dm (dla nas jest to normalne, a niektórzy muszą wziąć pieniądze za to że się odezwą nie mówiąc już o najmniejszej poradzie). A co do atmosfery to masz racje, w klubie jest luźna atmosfera, można pogadać, wymienić się doświadczeniami i to nie zawsze tymi nurkowymi, ponieważ klub "Rozbark" nie jest klubem komercyjnym,czyli instruktorzy nie zarabiają na życie kursami, spotykamy się dla przyjemności by wypić kawę, pogadać, pojechać na jakiegoś nura

Morox25 - 15-11-2015, 18:46

;)
waterman - 16-11-2015, 15:05

leymann napisał/a:
muszę wydać około 200 - 260 zł
no sporo kasy..... Proponuję rozwiązanie (gratis)
1. podlacz sobie internet zUPC za 60 zeta miesiecznie
2. nurkuj na FN (sporo jest tu takich) na kazdym nurku jesteś do przodu około 200 zeta
3. zbieraj do skarpety po "paru" miesiącach masz na szpej.......

Karollo - 16-11-2015, 16:51

Tak sobie przyglądam sie tematowi i pomyślałem, ze dorzucę garść przemyśleń z mojego lokalnego podwórka. Nikt do tej pory nic podobnego nie opisał, a może to być ciekawy pomysł dla kogoś i w Polsce. Najwazniejszy przekaz – ze da sie polaczyc komercje i klubowe podejscie w jednym.

Place skladki miesieczne 5GBP do takiego oto tworu zwanego klubem nurkowym. Czlonkostwo upowaznia mnie do:
1. Bicia butli powietrzem za 1GBP niezaleznie od pojemnosci do 260bar (oczywiscie wg mozliwosci butli, ale nigdy mnie nie wypuszczono z typowymi polskimi 180 zimnymi barami),
2. Dostepu do basenu 25m i 3.5m glebokosci dwa razy w tygodniu, gdzie moge przetestowac sprzet, poplywac tak sobie o po prostu albo porobic cwiczenia wg uznania.
3. Na basenie czeka na mnie nabita powietrzem flaszka 10L
Pakiet 5GBP miesiecznie to najnizsza skladka. W kolejnych dwoch poziomach odpowiednio 10GBP oraz 15GBP mozna na wyjazd otrzymac od klubu dopowiedniu sprzet nurkowy oraz w najdrozszej wersji nawet suchy skafander.

Z drugiej strony wlasciciel prowadzi pelnoetatowo typowy sklep z normalna witryna przy ulicy, do ktorego mozna wejsc, kupic kurs nurkowy taki czy owaki (rekreacyjne oraz kilka technicznych), zamowic gazy itd itp. Jak klubowicz mam 10% znizki na gazy inne niz powietrze oraz sprzet i zamowione uslugi serwisowe.

I teraz wlasnie kilka slow komentarza – widac, ze wlasciciel zyje z tego interesu, ze pracuje na caly etat. Zatrudnia instruktorow oraz divemasterow do przeprowadzania kursow. Sam bardziej pilnuje bajzlu, zeby sie nie zawalil. Sam jest juz doswiadczonym nurkiem, ale ma zmysl biznesowy. Mimo wszystko jakos to jest wywazone i kazdy ma dla siebie jakies benefity.
Do sklepu nie wszedlem nigdy na krocej niz 15 minut, gdyz zawsze zdarza sie jakas ciekawa pogadanka. Po basenie mozna spotkac sie na typowe angielskie piwko w pobliskim pubie. Tam omawia sie cwiczenia z kursow, opowiada o planowanych wyjazdach i po prostu spedza czas ze znajomymi z klubu. Wyjazdy zawsze oblegane i wykupione wszystkie miejsca. Ciezko sie niestety dostac nawet z duzym wyprzedzeniem. Klub nie ma swojego akwenu, najblizszy 60km stad, wejsciowki trzeba oplacic osobno.

Czyli da sie? Ano da sie... Nie trzeba sie rujnowac, zeby nurkowac. Nikt nie powie, ze sport bedzie super tani i w ogole wszystko przyjdzie latwo. Trzeba jednak znajezc odpowiednie srodowisko.

Rozumiem, ze dla Polakow roznice cenowe sa niekorzystne. Dochod rozporzadzalny do kieszeni mniejszy. Tylko, ze po powyzszych kwotach widac, ze to nie o pieniadze tak naprawde chodzi. Sa one w zasiegu typowego polskiego nurka. A daja mozliwosc wyzycia wlascicielowi, mimo, ze realia placowe sa w Anglii okrutne dla pracodawcow. Praca wlasna (czas) jest wynagadzana sowicie, wiec musi sie oplacac prowadzic ten caly interes, gdyz inaczej zamknalby sie w kilka miesiecy. To sprawa organizacyjna, odpowiedniego rozmachu dla klubu i jakos sie kreci.

Jezeli mam doszukiwac sie roznic miedzy tym jak funkcjonuje klub a jak firma dzieki ktorej zaczynalem nurkowac w Warszawie to przede wszystkim samo nastawienie wlasciciela. W Polsce wlasciciel musial miec super fajna blyszczaca terenowke z pieknymi naklejkami, co by go widac bylo z daleka. Za byle glupote trzeba bylo placic – czy to pozyczenie kaptura, bzdetnej latarki czy kawalka olowiu. Totalny brak odpowiedzialnosci za cokolwiek oprocz finansow. Oj, te musialy sie zawsze zgadzac. Mimo naleznych znizek, ciezko je bylo wyegzekwowac. Za zakup trzech wyjazdow w ciagu miesiaca nie mozna bylo doprosic sie znizki za lojalnosc. Firma nastawiona na produkcje OWD i AOWD poprzez groupona i szybkie wyciagniecie kaski. Po dwoch latach na zdjeciach w necie nie poznaje nikogo, kto by dluzej sie tam chcial z nimi pokazywac.

Wnioski niech kazdy wyciagnie sobie sam. A tym co dotrwali do konca tego eseju, dziekuje bardzo :)

Morox25 - 16-11-2015, 18:46

Kolego Karollo, dokladnie tak jak bys opisywal klub/sklep o ktorym pisalem i do ktorego naleze. Ale ciezko jest polakowi udowodnic ze cos moze byc normalnie. :)
jaros4 - 16-11-2015, 19:32

Ale jakiemu polakowi i co chcesz udowadniać :zdz:

Zebrało się dwóch uchodżców ekonomicznych do kupy i prosze :bee;

piotrkw - 16-11-2015, 20:09

Karollo napisał/a:
Rozumiem, ze dla Polakow roznice cenowe sa niekorzystne.


Morox25 napisał/a:
Ale ciezko jest polakowi udowodnic ze cos moze byc normalnie.


Rozumiem , że piszący nie czują się Polakami , ale może i dobrze , nie lubię emigrantów ekonomicznych którzy poczuwają się do bycia Polakiem i wtrącanie się we wszystko co dzieje się w NASZYM kraju . Łącznie z udziałem w wyborach .
Postarajcie się więc cieszyć , że tam gdzie mieszkacie jest tanio , bardzo tanio , strasznie tanio - bo co to jest 5 GBP miesięcznie ??? U Nas w Polsce , może to być 10 zł jak piszą koledzy , więc relatywnie większych różnic nie ma.
I nie bardzo rozumiem co mają na celu opisy sytuacji w Waszych krajach, do pytanie kolegi który mieszka w Polsce i tu chce uzyskać pomoc . Ma emigrować bo wyjdzie taniej ??? ;-)

Morox25 - 16-11-2015, 21:34

Sami widzicie, czlowiek ze wsi wyszedl ale wies z Niego nie. ;)

[ Dodano: 16-11-2015, 21:39 ]
Cos mi sie wydaje kolego ze masz sklep i obawiasz sie uswiadomienia ludzi ze placzesz ze nie wychodzisz na tym a tak naprawde robisz ich w ch..a ;)

[ Dodano: 16-11-2015, 21:39 ]
Tylko cisnienie skontroluj zanim cos odpiszesz. ;9

[ Dodano: 16-11-2015, 21:42 ]
I nie osadzaj wszystkich jedna miara bo taka sama Ciebie osadza. :)

steve1973 - 16-11-2015, 22:19

Morox25 napisał/a:
Sami widzicie, czlowiek ze wsi wyszedl ale wies z Niego nie. ;)


Eh... chyba się trochę zagalopowałeś. Po co te obelgi? Przedmówca, zwrócił Ci tylko uwagę na fakt, że autor pierwszego postu w tym wątku poszukuje rozwiązania na miarę swoich możliwości finansowych w swojej okolicy. Więcej- autor wątku zwrócił uwagę, że podobne rozwiązania które opisujesz są również stosowane w Polsce a konkretnie w Bielsku Białej.
Super, że u Ciebie i w Bielsku (i gdziekolwiek indziej) są ludzie, którzy zawodowo prowadzą interesy tak, że nurasy mogą za niewielkie pieniądze zejść pod wodę ale prawda jest taka, że (wg mojej wiedzy) w okolicach Śląska takich organizacji nie ma.
Nie wiem czy nie wynika to czasem z tego, że klubów i grup nurkowych jest tyle, że w żadnej nie przekroczono "masy krytycznej" członków, która dawałaby szansę na przeżycie właściciela wyłącznie z prowadzenia klubu nurkowego.

A zanim napiszesz komentarz wiedź, że jestem zwykłym rekreacyjnym nurkiem- tyle i nic ponadto :humor:

Scaner - 17-11-2015, 00:21

Morox25 napisał/a:
Ale ciezko jest polakowi udowodnic ze cos moze byc normalnie. :)


Koledzy emigranci to może opiszcie jeszcze o ile taniej wyjdzie u was jak się wyłudzi zasiłki.

Kolego, normalnie to jest wtedy kiedy płacę tyle ile coś jest warte, otrzymuję to za co zapłaciłem i jest moje do mojego wyłącznego użytku. Natomiast normą nie jest komuna w której wszyscy zrzucają się na bułkę dla wspólnej "żony" Normą nie jest wspólnie zajszczana pianka ani wspólny zapluty automat... komuna jest patologią może dlatego że tego nie rozumiesz zbyt ciężko było ci w Polsce.

piotrkw - 17-11-2015, 07:09

Kolego emigrancie Morox25 , co do wsi to zdarza mi się przez nie przejeżdżać i to wszystko co nas łączy.
To czym się zajmuję , zupełnie nie odpowiada opisanym tu Twoim wyobrażeniom , ciśnienie mam zawsze książkowe , z czego jestem bardzo zadowolony.
A wracając do meritum , w czym pomogły koledze pytającemu Wasze posty, poza wytykaniem jak w Polsce jest źle , a w waszych krajach cudownie i prawie darmo ??

Karollo - 17-11-2015, 12:04

Ojojoj :) To sie dopiero teraz porobilo... Chyba komus gul skoczyl, ze buntujemy rynek. Ma byc jak jest i cicho sza! Bo jeszcze ktos przypadkiem na oczy przejrzy czy jak!

A moze na oslode dodam jeszcze, ze sprzet klubowy po 2 latach jest wyprzedawany w pierwszej kolejnosci czlonkom za bardzo przystepne ceny. Przedtem jest wyserwisowany, a np automaty otrzymuja nowe ustniki. O oryginalnych papierach juz nie wspomne...

Co to ma pomoc koledze, ktory wpisal pierwszy post? Hm... Bezposrednio juz w zasadzie nic, kontakt swoj otrzymal. Natomiast pozytywny skutek uboczny jest taki, ze kilkaset osob moze przeczytac, ze istnieja inne formy uprawiania sportow nurkowych, ktore moga zrzeszac ludzi na roznych zasadach. Warto pokazac, ze mozna nieco inaczej prowadzic interesy nurkowe i stale wszyscy moga byc zadowoleni. Mysle, ze zalozyciel watku nie byl jedynym, ktory sie nad tym zastanawial.

Zeby nie bylo, tez nie bylem wielkim zwolennikiem klubow sportowych, bo kojarzyly mi sie z brzuchatymi dzialaczami, ktorzy zawsze wyszli na swoje, a sportowcy byli gdzies na koncu lancucha pokarmowego. Nie mam za zle, ze wielu ludzi jest sparzonych do instytucji klubu widzianego z perspektywy PRLu. Z drugiej strony pelna komercja dzikiego kapitalizmu, ktorego doswiadczylismy blokuje dostep do sportu dla osob z mniejsza zawartoscia portfela. Czy moze one maja za kare siedziec w domu i tylko z ekranu telewizora podziwiac super wyszkolonych, dobrze obkupionych i jakze zajebistych czarnych nurkow komandosow koniecznie w sprzecie na litere H z gruba kasa na koncie?

I stad pewne kolektywne dzialania. Cos za cos... Nie stac mnie na caly sprzet, to za mniejsze pieniadze musze znosic to, ze w tym jackecie albo automacie plywa czasem ktos inny. Ale mam w ogole mozliwosc zanurac. Z reszta jezeli komus tak zalezy na czystym automacie, to mozna miec swoj ustnik. Wymiana trwa pol minuty. Ponadto sprzet jest myty i odkazany, poniewaz zaniedbania w tym wzgledzie tutaj sa surowo karane wysokimi karami finansowymi na drodze sadowej.

Co do wybiegow na temat emigracji to napisze, ze kraj, w ktorym obecnie mieszkam oferuje swietne i roznorodne warunki nurkowe. Ciesze sie, ze trafilem na taka perelke i zal mi, ze nie mam czasu, zeby wszystkie miejsca zwiedzic osobiscie.

A tymczasem chlopaki, nie napinajcie sie za bardzo podwyzszone cisnienie zle zdrowiu robi ;)

jaros4 - 17-11-2015, 15:50

Takie wycieczki to normalka na fn. :bee;

Zycie w UK,mocno różni się od tego w Polsce.Inny też jest sposób działania urzędów i wszelkich innych instytucji,z klubami nurkowymi włącznie.Ta różnica to 300 lat spokojnego rozwoju.W życiu tego nie nadgonimy,bo tu prędzej czy póżniej znowu zdaży się coś wyp....ierdolic.I znowu trzeba będzie zaczynać od nowa.

Tak czy inaczej szacun za wywarzony ton wypowiedzi :beer3:

Scaner - 17-11-2015, 16:39

jaros4 napisał/a:


Tak czy inaczej szacun za wywarzony ton wypowiedzi :beer3:

Dzięki

jaros4 - 17-11-2015, 17:09

Scaner,w przeciagu 30 lat stracimy Wrocław ze wszystkimi przyległościami.Co Ty na to?
Scaner - 17-11-2015, 17:19

jaros4 napisał/a:
Scaner,w przeciagu 30 lat stracimy Wrocław ze wszystkimi przyległościami.Co Ty na to?

Straciliśmy w 1945 teraz ewentualnie możemy odzyskać
A poza tym wisi mi to kalafiorem

jaros4 - 17-11-2015, 17:32

Nie dasz sie wyciągnąć?Poczekam do pełni księżyca :zdz: :ping:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group