| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Pytanie początkującego o wyrównywanie ciśnienia w uszach.
rejver - 14-06-2016, 14:08 Temat postu: Pytanie początkującego o wyrównywanie ciśnienia w uszach. Witam wszystkich
Jestem całkowicie zielony jeżeli chodzi o nurkowanie (oczywiście bez sprzętu, na wdechu), ponieważ dopiero zaczynam więc proszę o wyrozumiałość
Na razie wszystkie próby odbywają się na basenie do głębokości 2,5m. Mam pewne pytanie odnośnie wyrównywania ciśnienia przy wynurzaniu, ponieważ gdy się zanurzam to nie mam z tym problemów ale gdy wypływam na powierzchnię to wraz ze zmniejszaniem się głębokości czuję taki sam ucisk w uszach jak przy zanurzaniu gdy nie wyrównam ciśnienia. Odpowiedź jest pewnie bardzo prosta ale nie znalazłem jej nigdzie, może ktoś z was mi wytłumaczy jak wyrównać ciśnienie w drugą stronę czyli przy wynurzaniu
Fiktor - 14-06-2016, 14:48
Ruszać częściami ciała w okolicy zatok: żuchwą, nosem itp.
Jak nie masz kataru, to samo wyleci.
Jak masz katar, to nie nurkuj.
grol - 14-06-2016, 17:02
Nurkowanie na bezdechu z problemem wyrównania ciśnienia przy wynurzaniu - to twardym trzeba być. Bo jak kiedyś ucho 'nie puści' to będzie tzw. dylemat: wynurzyć się z urazem ucha czy ....
Lepiej zdiagonozować i wyleczyć.
rejver - 14-06-2016, 17:19
Kataru nie mam, ale jeszcze będę próbował, może coś źle robię. Na razie głębokości nie są duże (max. 2m) więc nie jest to niebezpieczne, ale oczywiście jeżeli ten problem dalej będzie się powtarzał to pierwsze wizyta u laryngologa a dopiero później nurkowanie na większych głębokościach
Szatan - 14-06-2016, 22:34
| rejver napisał/a: | | więc nie jest to niebezpieczne |
http://www.nurkomania.pl/medycyna_blackout.htm Może na początek.
grol - 14-06-2016, 22:59
Jak ten artykuł odnosi się do tematu?
rejver - 14-06-2016, 23:14
| Cytat: | http://www.nurkomania.pl/medycyna_blackout.htm Może na początek. |
Również nie widzę związku z tematem, a jeśli nawet to nie stosuję hiperwentylacji ani nie schodzę na większe głębokości więc raczej nie jestem narażony na tego typu zagrożenia.
Yavox - 15-06-2016, 19:03
| rejver napisał/a: | | Kataru nie mam, ale jeszcze będę próbował, może coś źle robię. |
Szczerze? Zacznij od laryngologa i to dobrego. W życiu nie poznałem nikogo, kto miałby uszy drożne w czasie zanurzania się a w czasie wynurzania problem w zakresie głębokości, które podałeś.
Mnie samemu jedno ucho nie domaga, najprawdopodobniej przez krzywą przegrodę nosową. Jak złapię gluta po godzinie nurkowania, często mi się zdarza, że np. z 15m nie jestem w stanie zejść na 20, bo jedno ucho się przetyka a drugie już nie chce. Ratunkiem jest wtedy częściowe wynurzenie - 5-8 metrów w górę, czuję "psst", zapchane ucho odpuszcza i ostrożnie wyrównując ciśnienie dosłownie co pół metra mogę swobodnie pójść w dół ile potrzeba. Tylko, że to jest problem z zatykaniem się ucha przy zanurzaniu - przy wynurzaniu wszystko mi się wyrównuje samo - właściwie przed twoim postem nigdy mi nie przyszło do głowy, że tu mógłby być problem (o zębach nawet słyszałem w tą stronę, ale o uszach jakoś nie...)
Byłem świadkiem problemów z uszami na kursie freedivingu kilka lat temu - człowiek, który razem ze mną go robił, nie był w stanie się zanurzać głową w dół (nawet kilka metrów) z powodu bólu - natomiast ściąganie się rękami w dół po opustówce w pozycji głową w górę mu doskonale wychodziło. Nie mam pojęcia dlaczego. Planował laryngologa w sprawie diagnozy, ale nie miałem po kursie z nim kontaktu i nie mam pojęcia, na czym stanęło.
Henry - 16-06-2016, 12:07
Dwukrotnie miałem rozwalone błony bębenkowe i to do uszkodzenia dochodziło w momencie wynurzania się. Nurki były klasycznie turystyczne, nie wymagające .
W moim przypadku wystarczyło, że w momencie zanurzania się musiałem włożyć więcej pracy w wyrównanie ciśnienia by w momencie wynurzania ponownie zetknąć się z problemem niedrożności. I żadne zaklęcia , czary mary , wykręcanie ,zanurzanie, mądrości ludowe i nie ludowe nie pomagały. Widzisz zegary i zaczynasz sobie zdawać sprawę, że za chwilkę będą nie przelewki i jakaś decyzja będzie musiała zapaść . Dla pocieszenia dla tych co to spotka napisze że "po" już tak nie boli ale za to szumi .....
A laryngolodzy ???? No jeden mówił nie nurkować, drugi mówił nurkować.
adam75 - 09-05-2017, 11:05
Moze to tylko stres? Wiele osób ma tak na początku. Jak wszystkie próby typu ruszania żuchwą, przełykanie sliny czy naciskanie nosa nie pomogą warto byłoby umówić się do laryngologa.
|
|