| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Moj "pierwszy raz" czyli szkolenie OWD...
Efcia - 19-02-2017, 16:03 Temat postu: Moj "pierwszy raz" czyli szkolenie OWD... Czesc,
i stalo sie. W piatek oficjalnie rozpoczelam szkolenie PADI OWD.
W tym watku bede opisywac swoje uwagi, "przygody", trudnosci...
Ale bede tez zadawac pytania... bo nie wszystko sie udalo wiec moze Wy jako doswiadczenie podniesiecie na duchu
A i za kilka lat fajnie bedzie wrocic do tego watku - powspominac i sie posmiac
A wiec zaczynam...
Piatek - 17.02.2017 - Teoria...
Powiem tak - fajnych mamy instruktorow.
Ale cholernie nudzilam sie na tej teorii. Tak to jest jak sie przeczyta materialy (w 3 jezykach - pl, de, ang), obejrzy filmy i porozwiazuje jakies przykladowe testy i zadania z tabel RDP.
Czulam sie tak jakby mogla ja prowadzic te szkolenie piatkowe
Po 3h jak sie skonczyla teoria zaplanowane na piatek - czulam jakis niedosyt. Bylo mi malo.
Aczkolwiek nauczylam sie 4 malych rzeczy:
- znaku okreslajacego skurcz
- znaku okreslajacego problemy z uchem
- ze slina roslinozercow napluta do maski nie sprawdza sie za bardzo zeby maska nie parowala
- i ze 50 bar pokazac lepiej palcami, bo piastka ozn. rezerwe.
- montowanie sprzetu (jacket, automat, butla) - musze Wam powiedziec, ze to troszke sie rozni od tego co widzialam i kiedys kiedys robilam w PL.
Az sie Was zapytam - czy mozecie w skrocie opisac u Was "procedure" montowania sprzetu?
Wracajac do domu bylo mi malo
Sobota- 18.02.2017 - Teoria i pierwszy basen ...
W sobote na teorii bylo duzo lepiej. Nauczylam sie sporo rzeczy. W tym przeliczanie jakiej butli potrzebujemy na nurkowanie, na ile starczy nam powietrza (kocham matematyke:)), innych tablic, i wiele wiele innych rzeczy Bylo ciekawie...
A po teorii (od rana do 14), zjedzeniu malego obiadku (coby na basenie nie bylo za ciezko) rozpoczelam egzamin z teroii.
I zdalam !!! Tylko 2 bledy. 1 z tablic - dalam sie podejsc na podchwytliwym pytaniu Dobrze wyliczylam ale nie zwrocilam uwagi, ze nie chodzi o czas rzeczywistego nurkowania w zadaniu
2 blad byl przy pytaniu o dekompresji.
Instruktorzy wyjasnili mi gdzie popelnilam blad, wytlumaczyli co i jak
Poszlismy szykowac sprzet na basen i w droge...
A na basenie juz tak gladko mi nie poszlo.
Z jednym cwiczeniem mam problem i zaraz bede sie Was o to pytac... ale i nie tylko!
Sprzet na dzisiejszy, niedzielny, basen zabieram swoj. W szczegolnosci skafander. Wczoraj dostalam jakis kombinezon jak po starszym bracie i ciagle dokladalam sobie balastu bo za cholere nie moglam kleknac na dnie caly czas mnie w gore ciagnelo.
Dzis biore swoj skafander.
Cwiczylam w Jacekcie... i nie wiem kurcze... czy on tak ogranicza ruchy czy to tylko takie moje odczucie? Mialam problem zeby sie obejrzec w prawo albo lewo... chyba ze to moje odczucie bylo.
Ale po koleji. Co cwiczylismy na basenie (tutaj nie bede trzymac sie kolejnosci zadan, to problematyczne opisze na koncu).
- montowanie sprzetu na brzegu - zaliczone
- sprawdzenie sie z partnerem przed wejsciem - zaliczone
- pivot - zaliczone
- znaki i rozumienie ich - zaliczone
- wejscie na gleboka wode z wykroku - zaliczone
- zdjecie i zalozenie sprzetu na 5 metrach - zaliczone
- zasygnalizowanie braku powietrza i podziel sie powietrzem, wziecie od partnera octopusa i oddychanie - zaliczone
- poszukiwanie automatu metoda zagarniecia zaliczone
- wymiana automat - fajka - automat - zaliczone
- wyrownywanie cisnienia - zaliczone
A z czym mialam problemy Nie bylam w stanie oczyscic sobie maski pod woda. Raz wychodzilo, raz nie. A jak juz maske calkowicie zdjelam z twarzy to porazka
Wrecz sie tym zalamalam.
Co zauwazylam.
- majac maske zalozona i automat w ustach - w ogole wylaczam nos z uzytku Zebym nie wiem co nie moge przekierowac powietrza w nos (od razu uprzedzam - kataru nie mam, nos czysty).
- jak tylko zdejme maske z twarzy - to zaraz aktywuje mi sie nos... albo wypuszczam powietrze, albo wrecz sie chce zaciagnac powietrzem... ile ja sie wczoraj nosem nawciagalam wody to moje
W srode jak bylam z corka na basenie cwiczylam wlasnie to i na wstrzymanym oddechu (tak wiem przy nurkowaniu nie wolno!) udawalo mi sie oczyscic nawet cala zalana maske
A wczoraj ni huhu..
Poradzcie mi co robic?
Powiedzcie, ze tez mielisie takie problemy i ze to jest do wyuczenia sie... trzeba tylko w glowie cos przestawic... pocwiczyc...
Bo ja sie wczoraj zalamalam takie niby banalne cwiczenie...
Dzis kolejny basen.. zobaczymy czy na czyms dzis polegne
Marek Majas - 19-02-2017, 17:54
Witaj Efcia Fajnie to wszystko opisałaś i tak jak zauważyłaś- miło Ci będzie wracać do tych wspomnień Co do kłopotów z przedmuchiwaniem maski: w czasie nurkowania oddychamy ustami. Spróbuj co jakiś czas robić wydech nosem, co i tak powinniśmy robić aby nasze twarze nie wyglądały jak po walce bokserskiej-powinno pomóc Po jakimś czasie takiego oddychania nie powinnas miec kłopotów z oczyszczaniem maski z wody
kraken - 19-02-2017, 18:05
Efcia - dmuchanie maski to ćwiczenie bogów.
Normalnie w przyrodzie jest tak że jak mamy nos pod wodą to NA PEWNO nie da się oddychać. Wiec mamy taki odruch - nos w wodzie - blokada i ciężko zrobić i wdech i wydech szczególnie nosem.
Trzeba to przełamać.
Jednym idzie to łatwo, inni mają problem, jeszcze inni wielki problem.
Najlepsze ćwiczenie:
Maska na czoło, rurka w ustach i oddychanie przez rurkę z twarzą i nosem w wodzie bez maski.
Jak ci zacznie wychodzić to spróbuj wdech ustami - wydech nosem.
Jak zacznie wychodzić, powolutku maskę na oczy i to samo. Wdech ustami - wydech nosem.
Z automatem jest łatwiej niż z fajką.
MSC
anarchista - 19-02-2017, 19:01
| Efcia napisał/a: | | - jak tylko zdejme maske z twarzy - to zaraz aktywuje mi sie nos... albo wypuszczam powietrze, albo wrecz sie chce zaciagnac powietrzem... ile ja sie wczoraj nosem nawciagalam wody to moje | Spróbuj na powierzchni, otwarte usta wdech ustami wydech nosem. Pomocny jest mały trick. Spróbuj przy wydechu nosem dotknąć językiem podniebienia, zobaczysz że dużo łatwiej możesz przekierować wydech na nos.
pozdrawiam rc
wiesiek01 - 19-02-2017, 19:08
| Efcia napisał/a: | Mialam problem zeby sie obejrzec w prawo albo lewo... chyba ze to moje odczucie bylo.
|
Widoczność w prawo czy lewo jest taka na ile pozwala skręt głową i maska. Kołnierz maski znacznie ogranicza widoczność na boki. Musisz się przyzwyczaić do tego. Tak samo jak do "przeciekającej maski".
al_fik - 19-02-2017, 19:38
| kraken napisał/a: | ...
Jak zacznie wychodzić, powolutku maskę na oczy i to samo. Wdech ustami - wydech nosem.
Z automatem jest łatwiej niż z fajką.
MSC |
a potem, na basenie z cieplutką wodą, ubierasz okularki, nie maskę (okularki sa konieczne, bo od chloru po 15 minutach nie będziesz nic widzieć - przerabiałem, oczy jak królik ) i z rurką w zębach, po powierzchni ciupiesz od ściany do ściany. Na początku wolniutko , potem szybciej, a na końcu z nawrotami i zanurzeniem i przedmuchaniem rurki ... po jakim czasie nie będzie miało znaczenia czy masz nos w wodzie czy nie.
anarchista - 19-02-2017, 20:53
| wiesiek01 napisał/a: | | Widoczność w prawo czy lewo jest taka na ile pozwala skręt głową i maska. Kołnierz maski znacznie ogranicza widoczność na boki. |
http://forum-nuras.com/download.php?id=6643
pozdrawiam rc
Efcia - 19-02-2017, 21:26
Cieki za rady
Dzis na basenie opanowalam
Byl.inny instruktor. I pokazal mi trick Na plytkiej wodzie kazal mi nabrac powietrza, wyjec automat z ust i wtedy lrzedmuxhac maske. Zrobilam tak kilka razy i glowa zalapala, ze od czasu do czasu nos tez trzeba uzyc
A pozniej sobie nurkowalam na 5 m, zdejmowalam maske i juz z automatem w ustach przedmuchiwalam
al_fik - 19-02-2017, 21:29
Turlogh - 19-02-2017, 21:50 Temat postu: Re: Moj "pierwszy raz" czyli szkolenie OWD...
| Efcia napisał/a: |
- zdjecie i zalozenie sprzetu na 5 metrach - zaliczone
|
Efcia co przez to rozumiesz?
Efcia - 19-02-2017, 21:51
Sorki za bledy w poprzednim poscie. Jade autem i chcialam od razu napisac
W nagrode czeka na mnie w domu pyszna szarlotka, ktora zrobilam tuz przed wyjazdem na basen
[ Dodano: 19-02-2017, 21:53 ]
Turlogh,
Zdjecie jacketu i zalozenie ponowne pod woda.
Turlogh - 19-02-2017, 22:04
| Efcia napisał/a: | Sorki za bledy w poprzednim poscie. Jade autem i chcialam od razu napisac
W nagrode czeka na mnie w domu pyszna szarlotka, ktora zrobilam tuz przed wyjazdem na basen
[ Dodano: 19-02-2017, 21:53 ]
Turlogh,
Zdjecie jacketu i zalozenie ponowne pod woda. |
Klęcząc na dnie? Czy w toni? Jeśli w toni, to szacuneczek ode mnie.
Smacznego
Efcia - 19-02-2017, 22:53
Kleczac na dnie, 5m
W toni chyba nie obejmuje kurs OWD.
A tutaj jeszcze robia tak, ze kaza calkowicie zdjac. Wlacznie z wyjeciem automatu z ust - odlozyc na bok i zas zalozyc. Naturalnie instruktor z octopusem kilka cm odemnie Chyba proba - na ile pojemne masz pluca i na ile Ci starczy tego powietrza, ktore powoli musisz babelkowac i jak szybko sie ubierasz
Dzis dodatkowo uczylam sie pobierania powietrza ze wzbudzonego automatu. Tez zaliczone.
[ Dodano: 19-02-2017, 22:54 ]
No i caly czas mam wrazenie, ze mam za malo balastu. ale to moze moje odczucie
[ Dodano: 20-02-2017, 07:03 ]
Basen #2 (niedziela 19.02.2017)
Powtorka cwiczen z basenu 1. Praca nad problematycznymi cwiczeniami z basenu 1.
W koncu uaktywnilam nos
Z nowych cwiczen:
- nauka oddychania ze wzbudzonego, babelkujacego automatu. Zaliczone.
Wczoraj jak juz w koncu uaktwynilam nos to kleczalam sobie na 5 metrach i z pol h testowalam zalewanie maski, zdejmowanie maski i oczyszczanie z wody
Tak sie cieszylam z tego, ze to opanowalam, ze prawie tanczylabym pod ta woda jak ten banan powyzej .
Nadnaturalista - 20-02-2017, 14:25
Spokojnie to basen. W jeziorze dojdzie zimna woda,mniejsza widoczność,obcy świat,większe głębokości więc wtedy zacznie się prawdziwa "zabawa"
Efcia - 20-02-2017, 14:36
Nadnaturalista,
wiem. Spodziewam sie tego Dlatego wole pewne rzeczy dobrze wyuczyc sie w basenie
Wrecz zeby mi to w nawyk weszlo
Nadnaturalista - 20-02-2017, 15:27
Ah te wspomnienia,fajnie się czyta Efcia Twoje wpisy,bo każdy z nas musiał przez to przechodzić
Efcia - 20-02-2017, 15:47
Nadnaturalista,
Dzieki. Dla mnie za kilka lat tez bedzie ciekawie wrocic do tego watku
A teraz pytanie. Czy ktos moze krotko opisac procedure montowania jacket + butla +automat?
Bo wylapalam roznice miedzy pl a de i ciekawi mnie jak to u was wyglada.
W Pl pamiwtam to tak:
1. Zmoczyc pas trzymajacy butle w jackecie w wodzie
2. Butle ustawiam zaworem od siebie
3. Ustawic jacket poprawnie i zamocowac butle.
4. spr. czy zawor jest na odp. wysokosci, potrzasnac jacketem zeby spr. czy butla dobrze zamocowana
5. Zamocowac automat: wszelkie zrodla powietrza po prawej, manometr, i wyjscie do inflatira po lewej.
6. Podlaczenie weza do inflatora
7. Manometr odwrowcony w strone ziemii
8. Odkrecamy powietrze (do konca i cofniecie o pol obrotu)
9. Spr. czy wszystko dziala. 3 wdechy na 1. stufe, 3 na octopusie, spr. inflatora (obserwujemy manometr)
10. Octopus podlaczyc do mocowania
11. Kamizelka gotowa, ulozyc butla do dolu, wszystkie sprzety na wkerzch zeby nie nadepnac.
DE
Pkt. 2
Pkt. 3
Pkt. 4
Pkt. 5
Pkt. 6
Pkt. 7
Pkt. 8 + wypuszczenie troche powoetrza przez np. octopus
Pkt. 10
Pkt. 11
Jak widac - spr. czy wszystko dziala w szkolce gdzie sie ucze odbywa sie przy spr. partnera...
Jak zapytalam sie o zmoczenie pasow to popatrzyli sie na mnie jak na ufoludka.
A jak to wyglada u was? Jestem ciekawa innych doswiqdczonych Kazdy pewnie ma swoj "styl"
steve1973 - 20-02-2017, 16:20
Te wspomnienia. Zazdroszczę Ci tej radości i adrenaliny jaka towarzyszy Ci przy pierwszych ćwiczeniach
Co do procedury: jak nie zapomnę to zanurzam suche pasy do butli. Czekaj czekaj .... kiedy ostatnio nie zapomniałem. ... chyba ze trzy lata temu
I tyle w zakresie procedury
Stachul - 20-02-2017, 16:45
Hej,
Ad 1. To może zależeć od materiału paska - jak zmienia długość w stanie mokrym to pewno lepiej zamoczyć. Wydaje mi się, że obecne paski nie wymagają tego - ja nie stosowałem.
Ad 8. U mnie uzasadniali wersję DE ochroną automatow przed uderzeniem ciśnienia przy odkręcaniu zaworu. Procedura miała taki przebieg: naciskamy automat główny lub oktopus i powoli odkręcamy zawór, jak zacznie uciekać powietrze to przestajemy odkręcać zawór i przesatajemy wypuszczać powietrze, obserwujemy manometr - cisnienie powoli rośnie, jak przestanie rosnąć to dopiero odkręcamy do końca i cofamy 1/2 - gotowe.
Nadnaturalista - 20-02-2017, 17:05
| steve1973 napisał/a: | Te wspomnienia. Zazdroszczę Ci tej radości i adrenaliny jaka towarzyszy Ci przy pierwszych ćwiczeniach
Co do procedury: jak nie zapomnę to zanurzam suche pasy do butli. Czekaj czekaj .... kiedy ostatnio nie zapomniałem. ... chyba ze trzy lata temu
I tyle w zakresie procedury |
Ja nie moczę osobiście pasów,skręcam skrzydło w bagażniku,suchar,reszta oporządzenia i na plecy
Efcia - 20-02-2017, 17:10
Stachul,
To tutaj podczas odkrecania masz na chwile przytrzymac np. octopus zeby troche powietrza ulecialo. Jak uleci to puszczasz octopus i dalej odkrecasz.
Stachul - 20-02-2017, 17:33
Efcia,
No właśnie brakowało mi tej informacji, że oktopus jest otwarty przy odkręcaniu, dokładnie na poczatku odkrecania. To jest istotne jeżeli chodzi o nagłą zmianę ciśnienia. U mnie dodaktowo zalecali aby przed dalszym odkręcaniem poczekać aż układ osiagnie docelowe ciśnienie, dlatego to oczekiwanie na manometr. Przy okazji nie zapomina się o sprawdzeniu cisnienia w butli - np. zabrałem z magaznyku nie z tej strony i jest prawie pusta .
wiesiek01 - 20-02-2017, 18:25
| Turlogh napisał/a: | | Klęcząc na dnie? Czy w toni? |
Ha,ha,ha,ha....:-)
[ Dodano: 20-02-2017, 18:30 ]
| Efcia napisał/a: | | Chyba proba - na ile pojemne masz pluca i na ile Ci starczy tego powietrza, |
Nie do końca. Czasami jedyną możliwością rozwiązania problemu np. wyplątania się jest zdjęcie sprzętu, rozwiązanie problemu i ponowne założenie sprzętu. Dlatego to ćwiczenie.
[ Dodano: 20-02-2017, 18:37 ]
| Efcia napisał/a: | | 7. Manometr odwrowcony w strone ziemii |
Nie widzę celu w obracaniu manometru do ziemi... nie robię.
[ Dodano: 20-02-2017, 18:39 ]
| Efcia napisał/a: | | 9. Spr. czy wszystko dziala. 3 wdechy na 1. stufe, 3 na octopusie, spr. inflatora (obserwujemy manometr) |
Wyjaśnił instruktor dlaczego obserwujemy manometr podczas próbnych wdechów ?
Efcia - 20-02-2017, 18:42
wiesiek01,
Tak. Wyjasnil.
steve1973 - 20-02-2017, 19:13
Wiesiek01
Jest powód, dla którego powinno się obracać manometr tarczą do dołu przy podaniu ciśnienia. Statystyki awaryjności manometrów anologowych (w moim laboratorium- niepublikowane) wskazują ze 90% awarii dotyczy uszkodzenia szkła ochronnego tarczy. Takie szkło przy podaniu ciśnienia może "eksplodowac". Manometr skierowany w dół minimalizuje ryzyko uszkodzenia ciała własnego lub partnerów.
Dodano: oczywiście mówię o awariach mechanicznych a nie metrologicznych
wiecznychlopiec - 20-02-2017, 19:34
| steve1973 napisał/a: | Wiesiek01
Jest powód, dla którego powinno się obracać manometr tarczą do dołu przy podaniu ciśnienia. Statystyki awaryjności manometrów anologowych (w moim laboratorium- niepublikowane) wskazują ze 90% awarii dotyczy uszkodzenia szkła ochronnego tarczy. Takie szkło przy podaniu ciśnienia może "eksplodowac". Manometr skierowany w dół minimalizuje ryzyko uszkodzenia ciała własnego lub partnerów.
Dodano: oczywiście mówię o awariach mechanicznych a nie metrologicznych |
czy twoje eksplodujące manometry maja zawór bezpieczeństwa z tyłu tak jak te nurkowe?
anarchista - 20-02-2017, 19:55
| steve1973 napisał/a: | | Statystyki awaryjności manometrów anologowych (w moim laboratorium- niepublikowane) wskazują ze 90% awarii dotyczy uszkodzenia szkła ochronnego tarczy. Takie szkło przy podaniu ciśnienia może "eksplodowac". Manometr skierowany w dół minimalizuje ryzyko uszkodzenia ciała własnego lub partnerów. | Odkręcanie zaworu w butli i obserwacja, daje informacje o manometrze. Odwracając tracisz je. Widziałeś manometr który przez pewien czas wcale się nie rusza" wąż sztywnieje on nic ? Potem wskazówka w podskokach osiąga jakąś wartość, wąż jeszcze chwilę sztywnieje. Ewidentny złom. Lecz tego nie wiesz.
Manometry Drager analogowe, znowu trafiają w łaski wojska. Są pewniejsze od innych rozwiązań, testowane ciśnieniem zewnętrznym 35 at.
pozdrawiam rc
RobikP - 20-02-2017, 21:40
w procedurze sprawdzenia sprzętu dodałbym na samym początku powąchanie powietrza z butli
Maciek Kos - 21-02-2017, 03:06
| Efcia napisał/a: | Jak zapytalam sie o zmoczenie pasow to popatrzyli sie na mnie jak na ufoludka.
A jak to wyglada u was? |
Nie ma takiej koniecznosci, jesli wiesz, ze pas jest mocno zacisniety. Pas w wodzie "mieknie" i sie poluznia, wiec jest to dobre przyzwyczajenie, zanim sami nie okreslimy, kiedy jest odpowiednio zacisniety. Ja pasow nigdy nie mocze ale mam je bardzo mocno zacisniete i mam dwa pasy.
| Efcia napisał/a: | | Manometr odwrowcony w strone ziemii | Ja tam zawsze odwracam manometr w momencie odkrecania butli. Jak wlaczam plile stolowa, to tez stoje z boku. Nigdy nie slyszalem, zeby manometr komus wybuchnal w twarz ale wole nie byc tym pierwszym. Mozna tez obserwowac manometr, niekoniecznie majac go 5cm od twarzy i moze byc skierowany w bok (wybierasz kogos , kogo najmniej lubisz) Zartuje oczywiscie.
| Efcia napisał/a: | | Odkrecamy powietrze (do konca i cofniecie o pol obrotu) |
Tez mnie tak uczono dopoki nie musialem wyciagac kolegi, ktory sobie ten zawor zakrecil na maksa i cofnal o pol obrotu. To moje zdanie ale jak mam na maxa zakrecony, to widze co sie dzieje. Jak na maksa odkrecony to tez widze. Takie pol obrotu moze niezle zmylic, a na glebokosci moze dojsc do zatrzymania podawania powietrza. Odkrecajac do konca (czy zakrecajac), stawiasz sprawe zerojedynkowo - jest dobrze albo jest zle
Tak powaznie, to nigdy nie rozumialem tego zalecenia. Chyba na pierwszych kursach obawiaja sie o zawory, zeby nikt w strach nie odkrecal zaworow "na chama".
| RobikP napisał/a: | | w procedurze sprawdzenia sprzętu dodałbym na samym początku powąchanie powietrza z butli |
Dobra praktyka, tylko trzeba pamietac, ze CO, CO2 i wiele innych niechcianych gazow jest bezwonnych.
Efcia - 21-02-2017, 08:24
Heh.. instruktorzy nagrywaja filmiki pod woda z naszych "lekcji"...
Oj ... bede sie za kilka lat glosno smiac z tego jaka nie poradna, jaka wrecz sierota pod ta woda jestem
Crypturgus - 21-02-2017, 11:19
To odkręcenie o pół obrotu to zaszłość historyczna wynikająca z budowy ówczesnych zaworów (jeśli się mylę, przepraszam i proszę o wyprostowanie moich bredni).
Słyszałem kiedyś o śmiertelnym wypadku spowodowanym przez zakręcenie butli i odkręcenie na maxa (przez nurka, lub jego partnera). Na powierzchni dało się oddychać, manometr pokazywał ciśnienie, gorzej było już na kilku metrach pod wodą.
M.
grol - 21-02-2017, 11:46
| Maciek Kos napisał/a: | | Ja tam zawsze odwracam manometr w momencie odkrecania butli. |
Niektóre mano mają zaworek bezpieczeństwa z tyłu i w razie W może strzelić nam zaślepką w oko. Doświadczony serwisant mówił mi, że konstrukcja obecnie produkowanych mano nie powala na 'strzał' szybki, to dotyczyło konstrukcji sprzed lat. Nie spotkałem się i nie słyszałem o przypadku strzelenia, mi się rozszczelnił na oringu i syczał . To był pierwszy zakup takiego plastikowego ustrojstwa w początkach przygody z nurkowaniem, który wylądował w zasłużonym miejscu
[ Dodano: 21-02-2017, 11:48 ]
| Crypturgus napisał/a: | | To odkręcenie o pół obrotu to zaszłość historyczna |
Mnie tak uczyli w LOK 10 lat temu, ale obecnie odkręcam do końca (ale delikatnie) - pod wodą wiadomo w którym kierunku kręcić, żeby zakręcić, pozwala uniknąć pomyłek.
Efcia - 21-02-2017, 15:14
Sciagnelam sobie Instruktor Manual OWD i tak patrzac z wymagan zaliczeniowych to z "Wod basenopodobnych 1" nie cwiczylismy oczyszczania automatu przyciskiem bypassu. Na nastepnym basenie bede chciala poprosic zebysmy to przecwiczyli
Z Nurkowania2 na wodach basenopodobnych brakuje mi jeszcze kilka punktow Pewnie bedziemy to cwiczyc na nastepnym basenie
I musze sie porzadnie wywazyc. Bo jak nic mam wrazenie ze ciagle przynajmniej o kg mam za malo balastu. Sa momenty, ze "latam" w tej wodzie gora-dol "bez ruszania" inflatora.
Ale to na drugich zajeciach
wiesiek01 - 21-02-2017, 17:45
| Efcia napisał/a: | | Bo jak nic mam wrazenie ze ciagle przynajmniej o kg mam za malo balastu. Sa momenty, ze "latam" w tej wodzie gora-dol "bez ruszania" inflatora. |
Nie dodawaj ołowiu bo i tak później będziesz go odejmowała
Efcia - 21-02-2017, 17:59
wiesiek01,
Jak mam wyliczyc ile potrzebuje mniej wiecej olowiu?
Turlogh - 21-02-2017, 18:06
| Efcia napisał/a: | wiesiek01,
Jak mam wyliczyc ile potrzebuje mniej wiecej olowiu? |
www.balastnurkowy.cba.pl/podstawwywa.htm
Efcia - 21-02-2017, 18:14
Turlogh,
Dzieki.
To juz po pierwszych zdaniach twjerdze ze mialam za malo balastu
Przy mojeje wadze 60 kg i wzroscie 184 cm mialam 4 kg, a drugiego dnia zwiekszylam do 5. A nadal mialam problemy zeby kleknac na kolanach przy pustej kamizelce. No nic. Zadanie na basen nr 2. Bede sie porzadnie wywazac
anarchista - 21-02-2017, 18:42
| Crypturgus napisał/a: | | To odkręcenie o pół obrotu to zaszłość historyczna wynikająca z budowy ówczesnych zaworów | Zasada była odkręcić do oporu i cofnąć pół obrotu. Wtedy przy zakręcaniu albo trafiasz na pół albo na 2-3 obrotów. te 2-3 zakręcają.
| Crypturgus napisał/a: | | gorzej było już na kilku metrach pod wodą. | Tyle że to jest widoczne na manometrze, do tego on służy, ciśnienie będzie się zmieniało podczas wdechu, po nim będzie rosło, gdy zawór jest odkręcony praktycznie manometr się nie rusza. | grol napisał/a: | | - pod wodą wiadomo w którym kierunku kręcić, żeby zakręcić, pozwala uniknąć pomyłek. | Zwykła dialektyka. Oba warianty stosowane spójnie, dają podobny poziom bezpieczeństwa.
pozdrawiam rc
Turlogh - 21-02-2017, 19:19
| anarchista napisał/a: | | grol napisał/a: | | - pod wodą wiadomo w którym kierunku kręcić, żeby zakręcić, pozwala uniknąć pomyłek. | Zwykła dialektyka. Oba warianty stosowane spójnie, dają podobny poziom bezpieczeństwa.
pozdrawiam rc |
co w przypadku kiedy się jakimś cudem pomylisz i "odkręcisz" po czym cofniesz o pół obrotu i się okaże że manometr nie wskaże nieprawidłowości a na 40 metrach ciężko z oddychaniem bo te pół obrotu, to nie było od końca, tylko od początku?
Nie lepiej jednak mieć odkręcony do końca? Bez jakichś cofnięć?
wiecznychlopiec - 21-02-2017, 20:05
| Turlogh napisał/a: |
co w przypadku kiedy się jakimś cudem pomylisz i "odkręcisz" po czym cofniesz o pół obrotu i się okaże że manometr nie wskaże nieprawidłowości a na 40 metrach ciężko z oddychaniem bo te pół obrotu, to nie było od końca, tylko od początku?
Nie lepiej jednak mieć odkręcony do końca? Bez jakichś cofnięć? |
nie ma znaczenia czy masz do końca czy pół obrotu, drill przed zanurzeniem wyjaśnia wszystko...
masz wątpliwości pod wodą? sięgasz do zaworów i już ich nie masz. Zabawa zaczyna się w dużym stresie i przy narkozie raz udało mi się tak zakręcić zawór, że musiał go kumpel odkręcać, to samo pod stropem, partner się przydaje.
z tego co wiem według nowych wytycznych Padi odkręcamy do końca zgodnie z zasadą 0 1 jak już ktoś wcześniej napisał - jakiś instruktor potwierdzi?
osobiście zostawiam luz, przed wejściem do wody odkręcam, sprawdzam automaty, w wodzie drille i ustawiam na niepełne otwarcie z lekkim luzem. Sięgając do tyłu na pełnym odkręceniu w zimowych ocieplaczach grzaniach, rękawicach itp. zdarzyło mi się zanim złapałem dobrze zawór domknąć go mocniej. Przy lekko chodzących gałach raz czy 2 musiałem się pomocować z odkręcaniem. Zostawiając luz nie ma takiego problemu.
nurkując z singlem odkręciłbym do końca i tak nie sięgamy do zaworu.
anarchista - 21-02-2017, 20:19
Dawno rozwiązany problem, to odpowiednia gałka. Jaka jest najgorsza ? Mors stary typ z O-ringiem. Zupełnie nie wiadomo po chwycie jak to kręcić.
Jaka jest Najlepsza gałka ? Posiada kilka kopii, to gałka Draeger, nawet w dosyć grubej rękawicy wiemy w którą się odkręca i zakręca. Stosuje ją również Auer czy Faser.
| Turlogh napisał/a: | | "odkręcisz" po czym cofniesz o pół obrotu i się okaże że manometr nie wskaże nieprawidłowości a na 40 metrach ciężko z oddychaniem bo te pół obrotu, to nie było od końca, tylko od początku? | uważam że napisałem to jasno 2-3 obrotów kręcisz. Więc pół nie zmienia wiele nawet w zaworach Faser o małym skoku gwintu. W zaworach Draeger czy Auer, o średnicy 5 mm 1/2 obrotu, to więcej niż zawór Faser odkręcony o 3 obroty.
pozdrawiam rc
Turlogh - 21-02-2017, 20:36
| wiecznychlopiec napisał/a: |
nie ma znaczenia czy masz do końca czy pół obrotu, drill przed zanurzeniem wyjaśnia wszystko...
...masz wątpliwości pod wodą? sięgasz do zaworów i już ich nie masz. |
Mówimy o owd i specjalnie napisałem na 40 metrach bo myslę o singlu, Ty - jak sądzę - mówisz o twinie a to inna bajka
| wiecznychlopiec napisał/a: | | nurkując z singlem odkręciłbym do końca i tak nie sięgamy do zaworu. |
Czyli masz podobne zdanie jak ja, że cofanie o pół obrotu jest niespecjalnie dobre
[ Dodano: 21-02-2017, 20:41 ]
| anarchista napisał/a: | | pół nie zmienia wiele |
Zmienia wystarczająco dla potencjalnego wystąpienia problemu o którym pisałem.
wiecznychlopiec - 21-02-2017, 20:50
| Turlogh napisał/a: | | specjalnie napisałem na 40 metrach bo myslę o singlu, Ty |
nigdy nie byłem w singlu głębiej niż 20m, AOWD robiłem w twinie
anarchista - 21-02-2017, 20:51
| Turlogh napisał/a: | | Zmienia wystarczająco dla potencjalnego wystąpienia problemu o którym pisałem. | Jaka jest różnica w wydatku zaworu odkręconego o 2,5 obrotu w porównaniu do 3 obrotów, skok gwintu 28 zwojów na cal, średnica zaworu 1,6 mm. Posłuż się równaniem ciągłości strugi.
pozdrawiam rc
[ Dodano: 21-02-2017, 20:52 ]
| wiecznychlopiec napisał/a: | | nigdy nie byłem w singlu głębiej niż 20m, AOWD robiłem w twinie | W tym dziale wypada pisać takie teksty.
pozdrawiam rc
Turlogh - 21-02-2017, 21:12
| anarchista napisał/a: | Jaka jest różnica w wydatku zaworu odkręconego o 2,5 obrotu w porównaniu do 3 obrotów, skok gwintu 28 zwojów na cal, średnica zaworu 1,6 mm. Posłuż się równaniem ciągłości strugi.
|
Jaka jest różnica między odkręceniem o pół obrotu a zamkniętym? Nie zrozumiałeś mojego wywodu.
Jeszcze raz.
Gdy się pomylisz i "cofniesz" o pół obrotu a miałeś zamknięty zawór, wchodzisz do wody z zaworem na pół obrotu otwartym. Manometr nie wskaże problemu podczas próby na powierzchni a głębiej pod wodą może się zacząć robić nieciekawie.
Dlatego uważam że powinno się odkręcać do końca. Mylę się?
Do Tomka
Nie wszyscy robią aowd w twinie, ja myślę raczej o większości i hmm...chyba standardzie póki co.
Efcia - 21-02-2017, 21:13
anarchista,
Musze sie zapytac. Off Topic. Matematyk, fizyk z wyksztalcenia? Z ciekawosci pytam
RobikP - 21-02-2017, 23:38
| Turlogh napisał/a: | | Dlatego uważam że powinno się odkręcać do końca. Mylę się? |
Odkręcanie do końca, to chyba domena zakonu. Ja cofam lekko na twinie, a to dlatego, że wcześniej nie cofałem i przy v-drillu takim "na czas" pomyliłem kierunki i dokręciłem, po czym nie szło ni w prawo, ni w lewo. Potem nie mogłem już przekręcić w żadną stronę.
Osobiście nie obawiam się sytuacji, że po zejściu na 50 metrów poczuję oog, ponieważ jestem w stanie sobie z tym poradzić (przeprowadzenie procedury sprawdzenia sprzętu przed zanurzeniem, minimalizuje takie ryzyko)
Poza dyskusją - warto sobie przećwiczyć taką sytuację, żeby wiedzieć, jak wtedy reaguje automat, ponieważ nie jest to takie nagłe odcięcie gazu. Warto też doświadczyć sytuacji "koniec luftu w butli".
[ Dodano: 21-02-2017, 23:44 ]
| anarchista napisał/a: | | ...Posłuż się równaniem ciągłości strugi... |
to równanie dotyczy cieczy, a tu była mowa o powietrzu
Maciek Kos - 22-02-2017, 00:42
| RobikP napisał/a: |
anarchista napisał/a:
...Posłuż się równaniem ciągłości strugi...
to równanie dotyczy cieczy, a tu była mowa o powietrzu
|
Rownanie ciaglosci strugi dotyczy plynow, a gazy tez rozwazane sa jako plyny
Co do odkrecania na maksa i cofania, to tez w sumie zawsze tak robie, tylko nie po dwoch sekundach, a po mniejwiecej godzinie, czyli po nurkowaniu
jack-bielawa - 22-02-2017, 07:59
A co z "samo wypadającymi" gałkami (dobrze jak zostanie w ręku)?
anarchista - 22-02-2017, 09:22
| Turlogh napisał/a: | Jaka jest różnica między odkręceniem o pół obrotu a zamkniętym? Nie zrozumiałeś mojego wywodu.
Jeszcze raz. | Jesteś w błędzie, to stan niedopuszczalny. Dlatego nawet nie uwzględniam takiego stanu w nurkowaniu. To bardziej typowe dla upadków butli i samo odkręcenia zaworu. | RobikP napisał/a: | | Potem nie mogłem już przekręcić w żadną stronę. | Mam zawór który nie dał się odkręcić. | RobikP napisał/a: | to równanie dotyczy cieczy, a tu była mowa o powietrzu
| Też obowiązuje tyle że to płyn ściśliwy, wychodzą cyrki z przepływami pod i nad krytycznym. | RobikP napisał/a: | Osobiście nie obawiam się sytuacji, że po zejściu na 50 metrów poczuję oog, ponieważ jestem w stanie sobie z tym poradzić (przeprowadzenie procedury sprawdzenia sprzętu przed zanurzeniem, minimalizuje takie ryzyko)
Poza dyskusją - warto sobie przećwiczyć taką sytuację, żeby wiedzieć, jak wtedy reaguje automat, ponieważ nie jest to takie nagłe odcięcie gazu. Warto też doświadczyć sytuacji "koniec luftu w butli". | Wychodzą dalsze różnice w dawnych szkoleniach i nurkowaniach. Czyli małe butle 1-2 l i bez manometrów AO. Wtedy po zachowaniu wiedziałeś ile jest powietrza, również jak zachowuje się AO zasilany z 1 at 5 czy 20 at, w butli. Dla młodego pokolenia to nie znany region. Dlatego tyle literek wysypało się na ekran bez jasnej podpowiedzi jak zmienia się zachowanie AO to sprawdzamy ciśnienia i zachowanie się manometru przy wdechu, tak jak to opisałem.
pozdrawiam rc
wiecznychlopiec - 22-02-2017, 09:24
| RobikP napisał/a: | Warto też doświadczyć sytuacji "koniec luftu w butli".
|
zgadzam się, na różnych głębokościach będzie to różnie czuć, na pewno nie jest to takie samo uczucie jak zakręcenie zaworu - jeden często niepełny oddech i koniec. Jest troszkę więcej czasu.
Turlogh - 22-02-2017, 09:27
| anarchista napisał/a: | | Turlogh napisał/a: | Jaka jest różnica między odkręceniem o pół obrotu a zamkniętym? Nie zrozumiałeś mojego wywodu.
Jeszcze raz. | Jesteś w błędzie, to stan niedopuszczalny. Dlatego nawet nie uwzględniam takiego stanu w nurkowaniu. To bardziej typowe dla upadków butli i samo odkręcenia zaworu. |
hehe Każdy stan kończący się śmiercią nurka jest niedopuszczalny a jednak od czasu do czasu giną.
Czyli radzę Ci abyś jednak brał je pod uwagę
xaltuton - 22-02-2017, 10:47
| steve1973 napisał/a: | Wiesiek01
Jest powód, dla którego powinno się obracać manometr tarczą do dołu przy podaniu ciśnienia. Statystyki awaryjności manometrów anologowych (w moim laboratorium- niepublikowane) wskazują ze 90% awarii dotyczy uszkodzenia szkła ochronnego tarczy. Takie szkło przy podaniu ciśnienia może "eksplodowac". Manometr skierowany w dół minimalizuje ryzyko uszkodzenia ciała własnego lub partnerów.
Dodano: oczywiście mówię o awariach mechanicznych a nie metrologicznych |
Mi co prawda szybka nie pekla, ale mialem inna przygode z manometrem. Na moim 14 nurku z zyciu (tak zeznaje moj logbook) podczas skladania sprzetu przed nurkiem i po odkreceniu butli uslyszalem tylko lekkie syczenie, po chwili glosny syk i odlaczony manometr od weza spadl z lawki na glebe, a w krzaki z impetem polecial króciec ze srodka -
https://www.deepdivegear....L_HP_Swivel.jpg
Cale szczescie, ze nikogo nie bylo po tej stronie.
Efcia - 22-02-2017, 11:00
xaltuton,
| xaltuton napisał/a: | | tak zeznaje moj logbook |
I dlatego chce prowadzic Logbooka Zeby miec zawsze dostep do tego co bylo
Choc u mnie na kursie na Logbooki mowia Ksiazka klamstewek.
xaltuton - 22-02-2017, 13:25
Jakbym zamierzal wymyslac w logbooku, to sens jego prowadzenia bylby watpliwy. Osobiscie napisalem sobie wlasnego i trzymam go na serwerze, zeby miec do niego zawsze dostep. Jest dla mnie wiec nie musze sie oklamywac
Efcia - 22-02-2017, 15:12
xaltuton,
instruktorzy opowiadali jak to sobie niektorzy dopisywali nurkowania zeby sie zalapac na szkolenia np. boadjze DiVe Master (musisz miec chyba powyzej 75 nurkowan).
Papier wszystko przyjmie. Niestety. Ja tez planuje prowadzic dla siebie a na stare lata miec co wspominac i z czego sie posmiac
Do tego kilka zdjec powrzucac.
Mam ambicje, swoje ukierunkowie co chce dalej robic ale chce sobie na to zapracowac. Takie jest moje motto
anarchista - 22-02-2017, 16:57
| Turlogh napisał/a: | | Czyli radzę Ci abyś jednak brał je pod uwagę | Czy napisałeś coś o sprawdzaniu manometru ? jeśli nie, to rady kieruj na Berdyczów. Jeśli nic nie napisałeś o przejściu na drugie źródło, to jak poprzednio, Berdyczów. O rezerwie nie napiszę ja posiadam Ty raczej nie wiesz o co chodzi i jak się zachowuje sprzęt na granicy zdławienia. Ja to znam
pozdrawiam rc
waterman - 22-02-2017, 17:07
| Efcia napisał/a: | | a na stare lata miec co wspominac i z czego sie posmiac | i tego sie trzymaj.......
Turlogh - 22-02-2017, 17:39
| anarchista napisał/a: | | Turlogh napisał/a: | | Czyli radzę Ci abyś jednak brał je pod uwagę | Czy napisałeś coś o sprawdzaniu manometru ? jeśli nie, to rady kieruj na Berdyczów. Jeśli nic nie napisałeś o przejściu na drugie źródło, to jak poprzednio, Berdyczów. O rezerwie nie napiszę ja posiadam Ty raczej nie wiesz o co chodzi i jak się zachowuje sprzęt na granicy zdławienia. Ja to znam
pozdrawiam rc |
Rysiu nic a nic nie zrozumiałeś. Jakie drugie źródło?
Wątek dotyczy Efci. Więc mówimy o butli pojedynczej.
anarchista - 22-02-2017, 19:09
| Turlogh napisał/a: | | Jakie drugie źródło? | Wiesz co to jest ta rezerwa ? wiesz co to jest pony ? Może coś o oddychaniu z bąbla powiesz, flacha z homonta dobrze się do tego nadaje wiesz dlaczego ?
Odpowiedz na to ostatnie pytanie.
pozdrawiam rc
[ Dodano: 22-02-2017, 19:18 ]
| wiecznychlopiec napisał/a: | | na pewno nie jest to takie samo uczucie jak zakręcenie zaworu - jeden często niepełny oddech i koniec. Jest troszkę więcej czasu. | Przy wolnym spokojnym oddychaniu z AO jednostopniowego Kajman, było: oddech do połowy i stop nic więcej nie będzie. Dotyczy to nurkowania na butlach bez rezerwy. Obecne dwu stopniowe troszkę zostawiają.
pozdrawiam rc
jack-bielawa - 22-02-2017, 19:49
Anarchista, co Ty wiesz o nurkowaniu? A oddychałeś ze skafandra? Spróbuj, to pogadamy.
anarchista - 22-02-2017, 20:49
| jack-bielawa napisał/a: | | co Ty wiesz o nurkowaniu? A oddychałeś ze skafandra? Spróbuj, to pogadamy. | Chłopaczku, papierzyska mam 40 lat, pierwszy skafander w jakim nurkowało się w LOK to PW-2. Jakieś pytania.
pozdrawiam rc
[ Dodano: 22-02-2017, 20:53 ]
| Turlogh napisał/a: | | Wątek dotyczy Efci. Więc mówimy o butli pojedynczej. | Czy w PADI nurkują samodzielnie ? Ja tak nurkuję. Jeśli będzie w PADI to drugie źródło to partner.
pozdrawiam rc
Turlogh - 22-02-2017, 21:35
| anarchista napisał/a: | Czy w PADI nurkują samodzielnie ? Ja tak nurkuję. Jeśli będzie w PADI to drugie źródło to partner.
pozdrawiam rc |
Też uważam, że te wszystkie procedury, manometry, to psu na budę potrzebne. Przecież mamy partnera.
anarchista - 22-02-2017, 22:34
| Turlogh napisał/a: | | Też uważam, że te wszystkie procedury, manometry, to psu na budę potrzebne. | Nie uważam że to zbędne drobiazgi, dla osoby nurkującej samodzielnie. | Turlogh napisał/a: | | Przecież mamy partnera. | Tobie akurat gorąco polecam, skoro nie umiesz "regulaminowo" butli odkręcić.
pozdrawiam rc
xaltuton - 23-02-2017, 09:12
| Efcia napisał/a: | xaltuton,
instruktorzy opowiadali jak to sobie niektorzy dopisywali nurkowania zeby sie zalapac na szkolenia np. boadjze DiVe Master (musisz miec chyba powyzej 75 nurkowan). |
Dlatego IMHO takie sprawdzanie na logbooku nie ma sensu, logbook powinien pelnic inna funkcje niz udowadnianie komus gdzie to sie nurkowalo. Zamiast czytania ksiazeczki lepiej zaprosic delikwenta pod wode, troche plywania, pare cwiczen i od razu widac, co umie.
Efcia - 23-02-2017, 09:45
xaltuton,
Dla mnie Logbook bedzie jako informacje dla mnie.
Gdzie, z kim, po co , jaki sprzet etc.
A moje umiejetnosci (lub ich brak) bedzie latwo zobaczyc po tym jak nurkuje.
Teraz to ja swiezynka jestem wiec wiecej brakow niz umiejetnosci
Ale z czasem i po wiekszej prakyce sie to zmieni
[ Dodano: 23-02-2017, 15:18 ]
Zadam glupie pytanie.
Wybieram sie za pewien czas do Polski na krotki urlop/delegacje.
Czy istnieje mozliwosc podlaczenia sie do jakiejs grupy cwiczeniowej na basenie zeby moc przecwiczyc, polepszyc pewne hmm.. umiejetnosci? Spotkaliscie sie z czyms takim?
Jaki bylby koszt takiego podlaczenia sie do grupy na 1-2 baseny?
Czuje pewne braki w dotychczasowym szkoleniu, fakt, ze dopiero jestem na poczatku drogi.. ale jakos tak... malo mi. Nie czuje sie pewnie. Mam nadzieje, ze instruktorzy beda jeszcze cwiczyc te elementy i ze nie potraktuja ich po macoszemu ale... jesli wystapi ale to pytanie powyzej
Chce perfekcyjnie opanowac zadania, cwiczenia, umiejetnosci z tego zakresu szkolenia.
Na przyklad dalej twierdze, ze nie jestem poprawnie wywazona. Ale na chwile obecna to moje zdanie. Bede sprawdzac na nastepnym basenie.
Dariusz Młynik - 23-02-2017, 22:35
W Gdyni co czwartek są organizowane zajęcia kondycyjne. Pod opieką instruktora możesz ćwiczyć co tylko zechcesz. Co prawda są one dla co najmniej OWDziaków, ale myślę że jak pogadasz to Ciebie też wezmą.
Haw - 24-02-2017, 00:26
| Maciek Kos napisał/a: | | Tez mnie tak uczono dopoki nie musialem wyciagac kolegi, ktory sobie ten zawor zakrecil na maksa i cofnal o pol obrotu. To moje zdanie ale jak mam na maxa zakrecony, to widze co sie dzieje. Jak na maksa odkrecony to tez widze. Takie pol obrotu moze niezle zmylic, a na glebokosci moze dojsc do zatrzymania podawania powietrza. | wdech z automatu na powierzchni wraz z obserwacja manometru powinien wyjasnic sprawe. moim zdaniem warto sprawdzac sprzet przed wejsciem .
kraken - 26-02-2017, 18:01
| Cytat: | | Tez mnie tak uczono dopoki nie musialem wyciagac kolegi, ktory sobie ten zawor zakrecil na maksa i cofnal o pol obrotu. To moje zdanie ale jak mam na maxa zakrecony, to widze co sie dzieje. Jak na maksa odkrecony to tez widze. Takie pol obrotu moze niezle zmylic, a na glebokosci moze dojsc do zatrzymania podawania powietrza. |
| Cytat: | | wdech z automatu na powierzchni wraz z obserwacja manometru powinien wyjasnic sprawe. moim zdaniem warto sprawdzac sprzet przed wejsciem |
Dlatego nie stosujemy cofania o pół obrotu. Odkręcamy do końca, zakręcamy do końca (do lekkiego oporu).
Patrzenie przed nurkowaniem podczas wdechu na manometr to dobra praktyka ale niestety nie zawsze wykaże problem "cofnięcia o pół obrotu".
W zależności od zaworu oraz tego czy te nasze "Pół obrotu" to było trochę więcej lub mniej to wskazówka manometru podczas wdechu zaczyna opadać na powierzchni albo dopiero na 5,10 czy 15 metrach. Dlatego nie zawsze test powierzchniowy daje efekt.
No i kilka metrów głębiej jest efekt "braku powietrza" i awaryjne wynurzenie
Moim zdaniem przed nurkowaniem najważniejsze dwie rzeczy jakie sprawdzam to czy zawór jest do końca odkęcony oraz czy octopus podczas zanurzenia w wodzie podaje powietrze a nie wodę.
MSC
Jan Dudzinski - 27-02-2017, 09:30
| Efcia napisał/a: | xaltuton,
Zadam glupie pytanie.
Wybieram sie za pewien czas do Polski na krotki urlop/delegacje.
Czy istnieje mozliwosc podlaczenia sie do jakiejs grupy cwiczeniowej na basenie zeby moc przecwiczyc, polepszyc pewne hmm.. umiejetnosci?.........
Czuje pewne braki w dotychczasowym szkoleniu...... |
Jak widzisz na razie spełnia się ABSOLUTNIE WSZYSTKO z tego co wcześniej Ci napisałem o Twoim (PADI OWD) kursie.
Dalej NIE potrafisz znaleźć dramatycznego błędu w PIERWSZYM teście (ani inni z tego forum NIE ZALEŻNIE od posiadanego stopnia - nawet najwyżsi stopniem instruktorzy).
To samo dotyczy zmontowania i sprawdzenia sprzętu...
Przypomnę ci gdybyś zapomniała:
to wiadomości z PIERWSZYCH, NAJBARDZIEJ PODSTAWOWYCH zajęć KAŻDEGO NAJBARDZIEJ PODSTAWOWEGO KURSU NURKOWANIA.
Fantastyczne są "dyskusje" o log booku i inne...
I to wszystko wypisują ludzie z "certyfikatami" "licencjami" i podobnym plastikowym śmieciem (w ich przypadku).
Dlaczego już nie skończyłaś, czy też ZARAZ nie kończysz swojego kursu?
Tylko za MIESIĄCE umawiasz się na BASEN?
A NIE do jeziora?
--
Jan D.
Master Instructor SSI CMAS** Instructor
Diver Pro 5000 The Word's Most Elite Water Explorer
Platinum 2200 PRO Instructor SSI
Best Instructor SSI in Egypt 2003
[ Dodano: 27-02-2017, 10:38 ]
| Dariusz Młynik napisał/a: | | .......są organizowane zajęcia kondycyjne. Pod opieką instruktora możesz ćwiczyć co tylko zechcesz. Co prawda są one dla co najmniej OWDziaków, ale myślę że jak pogadasz to Ciebie też wezmą. |
Napisz co i jak ćwiczycie?
Zainteresowało mnie, bo swojego czasu usiłowałem propagować ćwiczenia kondycyjne na tym forum.
Absolutny brak odzewu plus usunięcie posta przez "moderatora" Ryszarda "za zawracanie głowy błachostkami" (czy coś w tym stylu).
Ciekawe czy ćwiczycie tak ważną umiejetność jak pływanie z zatrzymanym oddechem (apnea)?
To RATUJE ŻYCIE... Sprawdziłem na sobie wiele razy..
Mam tysiace zalogowanych nurkowań... A że coś się zdarzy to po prostu statystyka... Można zrobić wszystko dobrze i .... mimo tego...
Efcia - 27-02-2017, 10:22
Jan Dudzinski,
widze, ze wrociles z banicji... a taki byl w miare spokoj.
Zas zaczynasz atakowac.
Ja dopiero rozpoczelam kurs. Mam za soba teorie i 2 baseny z czego drugi basen byl powtorzeniem cwiczen z pierwszego.
Nie zamierzam sie spieszyc z kursem. Wylapuje "braki" bo poszlam przygotowana i malo mi. Jak patrzec na liste co powinnam umiec po zajeciach na piereszym basenie - to zrobilismy wszystko oprocz przecwiczenia oczyszcania automatu przyciskiem bypassu. Ale to ja troszke spowolnilam cwiczenia bo mialam problem z oczyszczdniem maski.
Na basenie powtorzeniowym nauczylam sie oczyszczac maske wiec cwiczylismy nadal z pierwszego basenu cwiczenia. Do tego przecwiczylismy wchodzenie na gleboka wode i poczatki pivota. Ale to bylo tak ekstra.
Jako, ze jestem osoba pracujaca to baseny mam od piatku do niedzieli mozliwe. Nie spiesze sie ze szkoleniem bo chce wszystko dobrze opanowac.
Szykuje sie teraz na Nurkowanie2 na wodach basenopodobnych. Tam jest kolejne 15 punktow do opanowania i powtorzenia.
anarchista - 27-02-2017, 11:48
| Efcia napisał/a: | widze, ze wrociles z banicji... a taki byl w miare spokoj.
Zas zaczynasz atakowac. | Nie potrzebnie wchodzisz w dyskusję.
pozdrawiam rc
Efcia - 27-02-2017, 12:17
anarchista,
naumialam sie dodawac do ignorowanych.
Teraz tylko walcze ze soba zeby nie kliknac i nie odczytac zignorowanej wiadomosci
Jan Dudzinski - 27-02-2017, 13:21
| Efcia napisał/a: | Jan Dudzinski,
widze, ze wrociles z banicji... a taki byl w miare spokoj.
Zas zaczynasz atakowac.
|
A ja na Twoim miejscu bym GRZECZNIE PRZEPROSIŁ i równie GRZECZNIE zapytał o WYTŁUMACZENIE.
A DOPIERO POTEM ew. wydawał oceny.
Uważasz iż mądrze postępujesz? Ale niech będzie jak uważasz.
To TWOJA NAUKA i POTEM NURKOWANIE.
Jak na razie widać NIC się nie uczysz (nie piszę o czytaniu książki).
Ja w PRZECIWIEŃSTWIE do Ciebie UMIEM NURKOWAĆ I BARDZO DOBRZE go UCZYĆ.
Tym bardziej iż nie są to puste słowa co potwierdzają i posiadane stopnie instruktorskie, wyróżnienia i oczywiście opinie osób, które ukończyły u mnie kursy.
Jak myślisz co znaczy ten "numerek" 2200 przy Platinum 2200 PRO Instructor SSI?
Właściwie powinno być teraz 2290. Zmienię..
http://ksiega.4free.pl/ksiega.php?uid=350496
No coż, życzę dalszych owocnych "ROZWAŻAŃ" miesiącami nad tematami typu: "prowadzić log book czy też nie"?.
Czy też mielenie w kółko co miesiąc z ciagle tymi samymi "doradcami" tych samych, dawno wyjaśnionych wielokrotnie na TYM FORUM tematów od poczatku.
Jak zakończysz swój podstawowy kurs może napiszesz:
1. JAK PRAWIDŁOWO MONTUJE SIĘ I SPRAWDZA SPRZĘT poziomu OWD
2. GDZIE JEST DRAMATYCZNY BŁAD W PIERWSZYM TEŚCIE?
PA!!!
Z przecudownie słonecznego Sharm
Janek
Efcia - 27-02-2017, 13:39
| Jan Dudzinski napisał/a: | | A ja na Twoim miejscu bym GRZECZNIE PRZEPROSIŁ i równie GRZECZNIE zapytał o WYTŁUMACZENIE. |
A za co ja mam Cie przepraszac? Ze napisalam, ze byl spokoj jak byles na banicji? Urazilo Cie to? Ale to chyba nie tylko moja ocena.
| Jan Dudzinski napisał/a: | To TWOJA NAUKA i POTEM NURKOWANIE.
Jak na razie widać NIC się nie uczysz |
Na jakiej podstawie tak sadzisz? Znasz mnie, uczestniczysz w kursie? Prowadzisz go? Zeby oceniac to czego sie nauczylam a czego nie? Jakos dziwnie wydawac oceny nie znajac postepow nauki.
| Jan Dudzinski napisał/a: | Ja w PRZECIWIEŃSTWIE do Ciebie UMIEM NURKOWAĆ I BARDZO DOBRZE go UCZYĆ.
Tym bardziej iż nie są to puste słowa co potwierdzają i posiadane stopnie instruktorskie, wyróżnienia i oczywiście opinie osób, które ukończyły u mnie kursy. |
Wiesz, bedac na tym forum, i czytajac wiele watkow, nie tylko moich ale i tych starszych... jakos osoby przebywajace tutaj maja odmienne zdanie niz Ty na temat Twojej nauki, stopni etc....
Jakos nie spotkalam sie z ani jedna pozytywna ocena Twojej osoby! A moje wrazenie, po miesiacu przebywania tutaj: w zyciu nie chcialabym miec takiego instruktora jak Ty. Tym samym zniechecasz do federacji z ktorej masz te super, hiper stopnie nurkowe.
| Jan Dudzinski napisał/a: | | No coż, życzę dalszych owocnych "ROZWAŻAŃ" miesiącami nad tematami typu: "prowadzić log book czy też nie"?. |
A czy to cos zlego? Od tego jest chyba forum. Zeby dyskutowac, dowiadywac sie, wymieniac sie spostrzezeniami.
Ale fajnie, ze czytasz Bo widze, ze nie pominales zadnego watku mojego. Brawo Ty.
| Jan Dudzinski napisał/a: | | GDZIE JEST DRAMATYCZNY BŁAD W PIERWSZYM TEŚCIE? |
Ty twierdzisz od ponad miesiaca, ze jest blad. Na wielokrotne prosby zebys wyjasnil gdzie ten blad - cisza.. albo gadka o niczym zeby nie wypowiedziec sie gdzie ten blad.
I Ty uwazasz sie za super ekstra instruktora?
Wiesz, wykladalam na uczelni, podobal mi sie ten zawod. I wiem, ze studenci ucza sie duzo lepiej (zapamietuja) zadania/zagadnienia, gdzie popelnili blad. Jak sie im wyjasni, pokaze co i jak. Moge ich miesiac pozniej pytac z tego tematu i tam gdzie popelnili blad beda temat znali spiewajaco.
Od Ciebie nie da sie doprosic wyjasnienia - wiec wg mnie bledu nie bylo... a Ty tak podpuszczasz, zeby bylo wesolo i cos sie dzialo
Tez pozdrawiam ze slonecznego Karlsruhe
P.S. Tak wiem.. nakarnilam trolla...
Maciek Kos - 27-02-2017, 18:37
| Jan Dudzinski napisał/a: | | GDZIE JEST DRAMATYCZNY BŁAD W PIERWSZYM TEŚCIE? |
Tak z ciekawosci zapytam... Czy rozchodzi sie o pytanie numer 3, dotyczace prob zanurzen?
Mnie uczono, ze jak mam problemy z przedmuchaniem uszu, to zebym zakonczyl nurkowanie i zajal sie rozpalaniem grilla. Pod woda dojdzie zmeczenie, wychlodzenie i sprawy moga sie jedynie pogorszyc. Moze dojsc do blokady wstecznej, ktorej tez mialem nieprzyjemnosc doswiadczyc dwa razy w zyciu. Oj takie zdarzenia sie pamieta na zawsze
Jan Dudzinski - 28-02-2017, 10:18
| Maciek Kos napisał/a: | | Jan Dudzinski napisał/a: | | GDZIE JEST DRAMATYCZNY BŁAD W PIERWSZYM TEŚCIE? |
Tak z ciekawosci zapytam... Czy rozchodzi sie o pytanie numer 3, dotyczace prob zanurzen?
Mnie uczono, ze jak mam problemy z przedmuchaniem uszu, to zebym zakonczyl nurkowanie i zajal sie rozpalaniem grilla. Pod woda dojdzie zmeczenie, wychlodzenie i sprawy moga sie jedynie pogorszyc. Moze dojsc do blokady wstecznej, ktorej tez mialem nieprzyjemnosc doswiadczyc dwa razy w zyciu. Oj takie zdarzenia sie pamieta na zawsze |
Nie. Inny punkt.
Ale źle Cię uczono.
Tak dobrze zrobić jeśli są problemy z zatokami.
Znajomy instruktor w Polsce tak "załatwił" sobie zatoki "na zawsze"..
Miał z nimi problemy ale "na siłę" chciał zakończyć prowadzone kursy.
Jakoś zanurzenie mu się udało.
Niestety z wynurzeniem nie za bardzo...
Nieprawdopodobny ból...
Siedział aż powietrze się mu skończyło... No i wypłynął... Coś jak opowiadał mu "chrupnęło"...
I od tej pory ma bez przerwy duże problemy z zatokami..
A uszy? Czasami się blokują "bez powodu".
Wystarczy zrobić to czego się uczymy na kursie OWD. Poczekać, lub wypłynąc wyżej. czasami aż na powierzchnię, poczekać i z spróbować z powrotem.
Tutaj na przyklad tak się robi gdy ktoś ma problemy, że osoba z "uszami" płynie wyżej a grupa ciut niżej. Tu i tu rafy piekne.
Problem z uszami znika na ogół w ciagu minuty.. I "uszatek" dołacza do grupy.
[ Dodano: 02-03-2017, 16:13 ]
Do przemyślenia.
Tekst pochodzi z tego forum.
| al_fik napisał/a: | info z forum
| Cytat: | Witam.
Jest to mój pierwszy post tutaj na forum,prawdopodobnie ostatni......
Szanowni koledzy nurkowie, osobiście bardzo zdenerwowała i zbulwersowała mnie ta tragedia stąd mój post tutaj.
Nurkowanie to piękny ale i niebezpieczny sport a woda nie zna litości i nie obchodzi jej ile papierków czy plastików mamy.
Nie bądźcie idiotami,naiwnie myślącymi że jakoś to będzie i się uda. Bo się NIE uda. Przemyślcie sytuacje awaryjne i co w nich zrobić. ........
Dajcie szansę by Wam pomóc!
Pozdrawiam
|
|
Efcia - 14-05-2017, 18:25
Dawno mnie tu nie bylo Bardzo duuuzzzzooo sie wydarzylo w ostatnim czasie... i wiele przedemna
Lece doniesc, ze dzis wlasnie zakonczylam kurs OWD. Zdane. Byly wzloty i upadki, wiem gdzie mam jeszcze braki i co trzeba cwiczyc.
Teraz tylko praktyka, praktyka... byle dalej do przodu
Malenkimi kroczkami
grol - 14-05-2017, 20:18
A co wyszło najlepiej? W czym czujesz się OK?
Efcia - 14-05-2017, 21:33
Moge Ci napisac co musze cwiczyc, praktykowac...
Plywalnosc, trym... niestety mam wzloty i upadki. Potrafie winde zaliczyc... choc dzis bylo duzo lepiej...
Mialam problemy z odpowiednim balastem... chuda, wysoka, pojemne pluca... i oj.. dzialo sie
Na 1 jeziorze 8 kg na pasie, kamienie w jackecie i jeden duzy kamien w dloniach a problem byl z zanurzeniem (uprzedze pytanie - jacket pusty byl).
Teraz szukam w okolicy Buddy i dalej
A wlasnie... na jeziorze nie bylo problemow z oczyszczaniem maski, nawet zdjeciem jej calkowicie. Cwiczenia zaliczeniowe tez poszly gladko.
Powolutku do przodu. Cwiczyc to co nie wychodzi... a jak zacznie w koncu wychodzic to cwiczyc nastepne rzeczy... powolutku do przodu...
grol - 14-05-2017, 21:49
| Efcia napisał/a: | | Plywalnosc, trym... niestety mam wzloty i upadki. Potrafie winde zaliczyc... choc dzis bylo duzo lepiej... |
OK, dzięki!
A moje pytanie?
| grol napisał/a: | | A co wyszło najlepiej? W czym czujesz się OK? |
Pytanie dodatkowe: w jakim celu idziesz pod wodę?
Efcia - 14-05-2017, 22:18
| Cytat: | | Pytanie dodatkowe: w jakim celu idziesz pod wodę? |
Zaczne od tego pytania.
Woda mnie uspokaja, wycisza. Wszystkie problemy zostaja na powierzchni. Jestem tam ja i partnur. Tyle. Inny swiat.
A po co ide pod wode? Pociaga mnie glebokosc.. wrecz "slysze" jak mnie nawoluje... ryzyko, niebezpieczenstwo... wyzwanie. Dluga droga przedemna
A odp. na Twoje pytanie co wyszlo najlepiej.
Wiesz.. po OWD ciezko jest to stwierdzic.. bo to tak naprawde podstawy i "wstep" do ewentualnej dalszej drogi.
Bardzo szybko reaguje na znaki nurkowe, udzielam szybko odpowiedzi.
Wrecz intuicyjnie dziele sie powietrzem. Na znak braku powietrza reaguje instynktownie - nawet instruktor zwrocil na to uwage - wycwiczone/wyuczone ruchy (to jeszcze zasluga mojego ojca jak nascie lat temu mnie szkolil)...
Bez problemu holuje/pcham nurka przed soba. Dzis 100kg zywej wagi na zalicueniu
Z cwiczeniami tez nie bylo problemow na wodach otwartych (niektore dla mnie problematyczne cwiczenia cwiczylam na basenie do upadlego).
Nie wiem czy taka odp. Cie zadawala.
Jak pisalam wyzej - to jest tylko OWD. Dluga droga przedemna. Malymi kroczkami do przodu Teraz praktyka, cwiczenie brakow... i do przodu .
grol - 15-05-2017, 09:49
Przepraszam za małą prowokację - z Twojego postu przebijał 'pot i trud'
Pewnie, że ćwiczyć trzeba, ale zawsze są też rzeczy, które wychodzą dobrze. No i radocha z nurkowania - najważniejsze
Powodzenia pod wodą!
Efcia - 15-05-2017, 11:20
| grol napisał/a: | Przepraszam za małą prowokację - z Twojego postu przebijał 'pot i trud' |
Nie masz za co przepraszac
Poczatki zawsze sa trudne. A pozniej to szlo coraz lepiej.
| grol napisał/a: | Pewnie, że ćwiczyć trzeba, ale zawsze są też rzeczy, które wychodzą dobrze. No i radocha z nurkowania - najważniejsze |
No ja mam radoche jak nie wiem co
Na sama mysl, ze nurkowanie - banan od ucha do ucha na twarzy
A cwiczyc bede, bo teraz praktyka, praktyka. Jak opanuje to co twierdze, ze mam "braki" jeszcze, to zas bede dokladac cos nowego.. chce isc w tym kierunku.. mam w pewien spososb obrana, choc nie doprecyzowana jeszcze do konca swoja droge
Zycie dopiero sie zaczyna
pomorzanka - 15-05-2017, 23:17
tak co do zanurzania z kamieniami w rękach może to kwestia wyporności pianki (jeśli nurkujesz w piance), a może taka uwaga/sugestia Bo człowiek intuicyjnie, kiedy się zanurza, to nabiera powietrza w płuca. Tak nas natura skonstruowała, że w tyle głowy mamy zakodowane, że pod wodą już powietrza nie zaczerpniemy
Natomiast nurkując musimy się tego odruchu oduczyć i podczas zanurzania wypuścić powietrze nie tylko z kamizelki, ale tez z płuc
Oczywiście być może w Twoim wypadku problem leży gdzieś indziej. Zresztą większość nurków na początku dokłada balastu i ciągle mało a potem się zaczyna odchudzanie
Pewnych etapów chyba się nie przeskoczy
Efcia - 16-05-2017, 14:39
pomorzanka,
Oj mialam ja tych kamieni, mialam. Kolekcje na balkonie zbieram
Nurkowalam w piance + overall. Wiec to tez zrobilo swoje
Jakos nie zwrocilam uwagi czy nabieram powietrza przy zanurzaniu. Raczej oddycham spokojnie.
pomorzanka - 16-05-2017, 18:05
| Efcia napisał/a: | | Raczej oddycham spokojnie. |
to spróbuj zrobić maksymalny wydech podczas samego zanurzania
mi_g - 16-05-2017, 19:59
| pomorzanka napisał/a: | | to spróbuj zrobić maksymalny wydech podczas samego zanurzania |
Możesz przetestować na basenie czy to jest TAKI wydech. Jeśli w mirę odpowiadasz swojemu opisowi:
| Efcia napisał/a: | | chuda, wysoka, |
to na basenie robiąc tylko wydech powinnaś opaść na dno...
Na początek można spróbować (basen musi być twój wzrost + min 50cm) pozycja pionowa wydech + ręce do góry... i na dno.
Krok następny bez rąk do góry - wydech i na dno.
Krok następny pozycja embrionalna - wydech i na dno.
Hardcore: leżysz na powierzchni oddychając przez rurkę, robisz wydech (głęboki) i po 10-15sek leżysz na dnie (to nie ejst przyjemne przynajmniej na początku )
md1974 - 16-05-2017, 21:12
| Efcia napisał/a: | Nurkowalam w piance + overall. Wiec to tez zrobilo swoje |
Kiedyś jak nurkowałem w piance to miałem podobny problem. Przyczyną okazało się pozostawanie powietrza pomiędzy warstwami. Warto się przed właściwym zanurzeniem trochę potarmosić żeby to powietrze miało szansę uciec. Pomaga, tzn. mi pomagała, pionowa pozycja w trakcie pierwszego zanurzenia - powietrze uciekało sobie do góry. Jak od razu kładziesz się poziomo to nie dajesz mu szansy na ucieczkę.
Pozdrawiam,
Mariusz
anarchista - 16-05-2017, 22:25
| pomorzanka napisał/a: | | Natomiast nurkując musimy się tego odruchu oduczyć i podczas zanurzania wypuścić powietrze nie tylko z kamizelki, ale tez z płuc | Po co, trzasnąć scyzoryk i jesteśmy pod wodą.
| mi_g napisał/a: | | Hardcore: leżysz na powierzchni oddychając przez rurkę, robisz wydech (głęboki) i po 10-15sek leżysz na dnie (to nie ejst przyjemne przynajmniej na początku ) | Na kursie na młodszego znajomy kazał kursantom położyć się na dnie na 30 s. Wypływali. Powiedziałem co maja zrobić na oddychać się głęboko zrobić wydech zrobili wszyscy.
pozdrawiam rc
Maciek Kos - 17-05-2017, 02:21
| Efcia napisał/a: | | Na 1 jeziorze 8 kg na pasie, kamienie w jackecie i jeden duzy kamien w dloniach a problem byl z zanurzeniem |
Efcia - nie kombinuj z kamieniami. Tak sie poprostu nie nurkuje i juz ... no ale skoro juz ich nazbieralas, to:
-wloz je do siatki na sznurku i zwaz, zanurzone w wodzie,
- do wyniku dodaj jeszcze ze dwa kilo,
Tyle mniejwiecej olowiu powinnas dorzucic
Efcia - 17-05-2017, 05:57
Maciek Kos,
z kamieniami musialam wtedy probowac bo nie mialam wiecej balastu. Jacket pusty, a ja dalej na powierzni.
Za drugim razem z innym instruktorem tez mowie ze chce 10 a on tekst, ze 8 mi starczy... no i dokladal mi pod woda w kieszenie balast.
Dzis ide nurac to bede probowala cwiczyc trym, plywalnisc i idealne wywazenie.
[ Dodano: 17-05-2017, 06:06 ]
mi_g,
A co znaczy TAKI wydech? Sa jakies specjalne techniki oddychania pod woda? Moxe robie cos zle z niewiedzy?
Na kursie* wbijano nam do glowy zeby oddychac normalnie, spokojnie i nie wstrzymywac oddechu.
Staram sie pod woda oddychac spokojnie, tak jak czynie to np. teraz (no dobra - teraz ziewnelam - pod woda tego nie robie )
* a moj kurs i szkolka gdzie mnie szkolili.... to temat na inny watek... badz co badz nie bede polecac tej szkoly...
grol - 17-05-2017, 07:25
| Efcia napisał/a: | | A co znaczy TAKI wydech? |
Taki, żeby na basenie, w stroju kąpielowym zanurzyć się i opaść na dno.
Możesz oddychać spokojnie, ale na prawie pełnych płucach i wtedy potrzebujesz ok. 2 kg balastu więcej aby się zanurzyć. Dodatkowo napięte mięśnie też mają swój wpływ.
Polecam książkę "Nurkowanie bez strachu" Moniki Rahimi.
mi_g - 17-05-2017, 08:44
| Efcia napisał/a: | | A co znaczy TAKI wydech? |
Jak pisał grol, taki czyli wystarczająco głęboki. Jeśli na basenie w stroju kompielowym swobodnie opadasz na dno to ubyło ci tak z 2kg wyporu, to pewnie tyle co twoje kamienie.
| Efcia napisał/a: | | Na kursie* wbijano nam do glowy zeby oddychac normalnie, spokojnie i nie wstrzymywać oddechu. |
I jest to prawda w 100%. Wstrzymywanie oddechu może być niebezpieczne, nienormalne oddychanie wywołuje stres. Ale...
Płuca to najszybciej działający regulator wyporności u nurka*. Jeśli wiec na chwile chcesz stracić trochę wyporności robisz wydech i już. Szczególnie że głęboki wydech nie jest jakimś wielkim zagrożeniem w przeciwieństwie do głębokiego wdechu. Przy zanurzeniu, o ile balast jest OK, newralgiczny będzie pierwszy metr to mniej więcej tyle ile opadniesz robiąc ciągły wydech, nawet bez wstrzymywania oddechu.
*) Nie dotyczy obiegów zamkniętych. Jak bardzo nurkowie podświadomie "regulują pływalność" oddechem (i jak często wydychają powietrze nosem) widać gdy nurek z jakimś doświadczeniem po raz pierwszy nurkuje w rebie.
anarchista - 17-05-2017, 10:14
| mi_g napisał/a: | | *) Nie dotyczy obiegów zamkniętych. Jak bardzo nurkowie podświadomie "regulują pływalność" oddechem (i jak często wydychają powietrze nosem) widać gdy nurek z jakimś doświadczeniem po raz pierwszy nurkuje w rebie. | "Się kupi pełną maskę, to problem się zniknie sam."
pozdrawiam rc
Efcia - 17-05-2017, 12:23
| grol napisał/a: | | Taki, żeby na basenie, w stroju kąpielowym zanurzyć się i opaść na dno. |
No to w sobote (jesli nie bede nurkowac akurat) ide na basen. Bede cwiczyc TAKIE wydechy
Zobaczymy czy opadne na dno
Dzis i jutro nuram. Praktyka, praktyka
grol - 17-05-2017, 15:42
| Efcia napisał/a: | | Dzis i jutro nuram |
To wypuść powietrze z jacketu, zrób pełny wydech i po chwili (kilka sekund) zacznij płytko oddychać i obserwuj czy się zanurzasz.
Sęk w tym, że na basenie może wyjść, a w trakcie nurkowania stres powoduje, że 'pełny wydech' pod wodą to mała część tego, co na powierzchni, bo podświadomość mówi 'nie oddam mojego powietrza niezbędnego do przeżycia w sytuacji zagrożenia'
Jak nie wyjdzie to bez spinki - dołóż balast i zajmij się kursem, balastem zajmiesz się potem.
Możesz zrobić jeszcze jeden test. Wbij się pod wodę nożycami i płetwami (lub np. po opustówce), poruszaj się trochę, żeby uwolnić powietrze z pianki, uspokój oddech i spróbuj zawisnąć na głębokości ok. 1 metra. Jeżeli się udaje znaczy, że 'chowasz' powietrze w płucach lub/i piance.
I spróbuj to samo przy kończeniu nurkowania, gdy w butli już mało powietrza, a istruktorowi oddać te 'nadmiarowe' 2 kg.
pomorzanka - 17-05-2017, 22:28
tak, jak chłopaki napisali głęboki wydech. Poza tym zwróć też uwagę, czy będąc na powierzchni nie machasz płetwami. To również będzie Ci utrudniać samo zanurzenie.
W trakcie nurkowania oczywiście oddychać należy normalnie, ale jednak według mnie warto kontrolować, czy płuca opróżniamy do końca - pozwala to na zmniejszenie ryzyka retencji dwutlenku węgla.
A tak w ogóle, to z jednej strony polecam stronę Włodka Kołacza, który dość precyzyjnie opisał zasady prawidłowego wyważania się (poza tym robi świetny balast na zamówienie ).
Z drugiej strony polecam również poszukanie informacji o "górnym i dolnym oddechu". Wydaje mi się, że również Włodek o tym pisał. I gdzieś nawet były rysunki.
Tu link do strony Włodka (ale nie wiem, czy będzie działał, bo kwestia tego linku należy do historii tego forum ). www.balastnurkowy.cba.pl/podstawwywa.htm
Ale jak wrzucisz w gogle balast nurkowy plus Włodek Kołacz, to trafisz bez pudła
grol - 17-05-2017, 22:33
| pomorzanka napisał/a: | | polecam również poszukanie informacji o "górnym i dolnym oddechu" |
"Nurkowanie bez strachu" Moniki Rahimi - mam, mogę pożyczyć
anarchista - 17-05-2017, 22:40
| pomorzanka napisał/a: | Z drugiej strony polecam również poszukanie informacji o "górnym i dolnym oddechu". Wydaje mi się, że również Włodek o tym pisał.
|
Moja dyskusja na jego forum. Jasno pokazała że tego nie rozumiał.
| pomorzanka napisał/a: | | czy płuca opróżniamy do końca - pozwala to na zmniejszenie ryzyka retencji dwutlenku węgla. | Głęboki wydech usuwa z płuc CO2, nabranie wolno głęboko do płuc powietrza i ponowny głęboki wydech, usuwa skutecznie CO2.
Pisałem o tym już kilka razy, jak wpadamy w zadyszkę czy hiperwentylację, przechodzimy na wolne głębokie oddychanie, od pełnego wdechu do pełnego wydechu.
pozdrawiam rc
Efcia - 18-05-2017, 09:40
pomorzanka,
| pomorzanka napisał/a: | | Tu link do strony Włodka |
Dzieki - poczytam z checia.
grol,
| Cytat: | | "Nurkowanie bez strachu" Moniki Rahimi - mam, mogę pożyczyć |
Z checia skorzystam. odezwe sie na PW.
[ Dodano: 19-05-2017, 09:25 ]
Bylam wczoraj nurac.
"Odchudzilam" sie z balastem z 8 do 6 kg (mialam jako Buddy instruktora, ktory "przyjzal" sie moim "problemom").
Decyzja - balast 6 kg.
Pusta kamizelka, wydech i ide "na dno"...
W koncu nie "windowalam"... no dobra.. raz poszlam w gore - moj blad - zobaczylam taaaaaakkkkaa rybe, chcialam pokazac Buddyiemu, nabralam glebiej powietrza z wrazenia i srrruuuu w gore...
Ale ryba byla naprawde taaakkkkaaaaaa!
Przy drugiej rybie bylam juz madrzejsza
Czyli 6 kg jest wystarczajaco. Yeahh... przy moim 58 kg wagi i od razu lzej sie wychodzilo z jeziora
Wprawdzie czeka mnie od nowa "nauka", bo bedzie zmiana konfiguracji z jacketu na skrzydlo... ale dam rade! Mam te moc! Powolutku do przodu
|
|