| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - wynurzanie się w tempie ratunkowym w Marynarce Wojennej
Jagmin - 30-03-2017, 10:48 Temat postu: wynurzanie się w tempie ratunkowym w Marynarce Wojennej Szkolenie w ewakuacji z zatopionego okrętu podwodnego w tempie ratunkowym zakłada dość szybkie wynurzenie, jakieś 4 - 5 m/s., co pokazuje film na poniższym linku:
http://m.trojmiasto.pl/wi...go-n111167.html
Trochę zaskakujące, lecz ciśnienie w "kadłubie" wyrównywane jest z ciśnieniem otoczenia na krótko przed otwarciem włazu.
Zaskoczyło mnie też, że to trenażer z pierwszej połowy lat 40-tych XX wieku...
Mucha - 30-03-2017, 12:56 Temat postu: Re: wynurzanie się w tempie ratunkowym w Marynarce Wojennej
| Jagmin napisał/a: |
Trochę zaskakujące, lecz ciśnienie w "kadłubie" wyrównywane jest z ciśnieniem otoczenia na krótko przed otwarciem włazu.
|
Nie wiem jak jest w przypadku Kobbenow, na foxtrotach, jednym ze sposobow opuszczenia zatopionego OP bylo przez wyrzutnie torped. Po wejsciu do wyrzutni, zalewalo sie ja, wyrownywalo cisnienie z zaburtowym, i dopiero otwieralo wlaz. Ciekawe jak by wygladalo wyjscie awaryjne np z 60 metrow na Baltyku Mielismy kiedys cwiczyc cos takiego z Piastem, ale za moich czasow nie doszlo do skutku.
Spluwaczki to fajna sprawa, zawsze przebieralem nogami jak mielismy tam isc
Skafandrow pokazanych na filmiku wtedy nie bylo, te sa chyba na wyposazeniu kobbenow, wtedy byly skafandry w zestawie z aparatami IDA 59.
anarchista - 30-03-2017, 13:37
| Mucha napisał/a: | | wtedy byly skafandry w zestawie z aparatami IDA 59. | Partię IDA 59 M niedawno kupiono, około 3000$ za szt.
Indie po kupnie zaczęły się zastanawiać nad własną wersją, O3 to całkiem wredny utleniacz (Na2O2+KO2).
Najlepszą reklamą było to, że z Kurska nie uciekli, mimo posiadania na stanie i było to w zakresie operacyjnym sprzętu.
pozdrawiam rc
piotrkw - 30-03-2017, 14:41
| Jagmin napisał/a: | | Trochę zaskakujące, lecz ciśnienie w "kadłubie" wyrównywane jest z ciśnieniem otoczenia na krótko przed otwarciem włazu. |
??? Raczej oczywiste, inaczej nie otworzyłbyś włazu.
Sam basen nie ma znaczenia z jakiego okresu pochodzi, podstawą jest aktualny właz i jego obsługa. zarówno z jednej jak i drugiej strony
Mucha - 30-03-2017, 17:55
| anarchista napisał/a: |
Najlepszą reklamą było to, że z Kurska nie uciekli, mimo posiadania na stanie i było to w zakresie operacyjnym sprzętu.
|
To juz jest tylko gdybanie, nie wiadomo ile aparatow posiadali ocaleli, a do tego w przedziale w ktorym sie zgromadzili, bylo wiecej ludzi niz to wynikalo ze stanowisk bojowych. Proba opuszczenia okretu, rownala sie zatopieniu przedzialu w ktorym sie znajdowali, co w przypadku niewystarczajacej liczby aparatow, rownalo sie smierci czesci ocalalych.
anarchista - 30-03-2017, 22:18
| Mucha napisał/a: | | nie wiadomo ile aparatow posiadali ocaleli, a do tego w przedziale w ktorym sie zgromadzili, bylo wiecej ludzi niz to wynikalo ze stanowisk bojowych. Proba opuszczenia okretu, rownala sie zatopieniu przedzialu w ktorym sie znajdowali, co w przypadku niewystarczajacej liczby aparatow, rownalo sie smierci czesci ocalalych. | Co na pewno wiadomo: byli na około 100 m, sprzęt którym handlują ma to w parametrach użytkowych. Nie ocalał nikt. Żeby ukryć prawdę, wydobyto fragment. Nie udzielono skutecznej pomocy.
pozdrawiam rc
angelares - 31-03-2017, 22:33
Chodzą pogłoski jakoby przewozili coś co nie mogło się wydać. Czy to prawda czy fantazja wie tylko kapitan okrętu. Jednakże pozwolił zatopić siebie i ludzi, choć część mógł ocalić.
|
|