FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FORUM OGÓLNE - Strażacy ratowali nurków na lodzie w bazie nurkowej "Ko

Jagmin - 15-02-2018, 20:46
Temat postu: Strażacy ratowali nurków na lodzie w bazie nurkowej "Ko
Trzech nurków na ośrodku nurkowym „Koparki” w Jaworznie miało problem z wydostaniem się ze skutego lodem zbiornika. Strażacy prowadzili akcje ratunkowa polegającą na wyciągnięciu ich z przerębla:

http://www.jaw.pl/2018/02...atowali-nurkow/


budiver - 15-02-2018, 22:48

Zerwała się lina zabiezpieczająca. Pięknie. A jakbym tego przerębla nie było, co wtedy?
mi_g - 16-02-2018, 07:53

budiver napisał/a:
A jakbym tego przerębla nie było, co wtedy?

Tu akurat trywialna odpowiedz. Jeśli nurkowali z wystarczającym zapasem gazów i odpowiednim sprzętem oraz znali akwen mieli z >75% szans na dotarcie do przerębli wejściowej. Jak nie to mielibyśmy pierwszych dwóch utopionych nurków na koparkach.

Bardziej ciekawe jest co znaczy:
Cytat:
Zerwała się lina zabiezpieczająca.

Ja bym powiedział że to taki eufemizm do: nurkowali bez zabezpieczenia pod lodem i coś poszło nie tak... Nie byłby to pierwszy taki przypadek na Koparkach.

[ Dodano: 16-02-2018, 07:57 ]
mi_g napisał/a:
mielibyśmy pierwszych dwóch utopionych nurków na koparkach.

Mały błąd, miało być: mielibyśmy pierwszych dwóch utopionych nurków na koparkach pod lodem :-(

Tomasz Łach - 16-02-2018, 09:03

mi_g napisał/a:

Tu akurat trywialna odpowiedz. Jeśli nurkowali z wystarczającym zapasem gazów i odpowiednim sprzętem oraz znali akwen mieli z >75% szans na dotarcie do przerębli wejściowej. Jak nie to mielibyśmy pierwszych dwóch utopionych nurków na koparkach.


Ta sztuka nie udała się kilka lat temu na Hermanicach (moim zdaniem prostym nawigacyjnie akwenie).
Jak widać znajomość akwenu nie jest tu żadną gwarancją...
Michał skąd u Ciebie to 75% ?

mi_g - 16-02-2018, 10:18

Podobno tego przerębla nie było... Zapomniałem o jeszcze jednej opcji z której nasi koledzy podobno skorzystali. Jak lód jest cienki to można próbować się przebić. Jak łodzie podwodne na morzu arktycznym..
Tomasz Łach napisał/a:
Michał skąd u Ciebie to 75%

Tak z sufitu, założyłem, że tak co 4 zespół spanikuje (choć może mniej, może więcej). Te które nie spanikują powinny znaleźć drogę zakładając że mają gaz, kołowrotek i wiedzą jak to robić. Właściwie nawet jak mają gaz, znają zbiornik i wiedzą co chcą osiągnąć też w większości przypadków też sobie poradzą.
Oczywiście nawet ta mniejszość to i tak gigantyczne zagrożenie, dziesiątki czy setki razy większe niż niż inne omawiane na tym forum.

Hermanie są łatwiejsze nawigacyjnie ale wymagają większego zapasu gazów i większego opanowania, bo najłatwiejsza nawigacja jest przy dnie czyli dość głęboko.

KowiKowi1979 - 16-02-2018, 18:46

mi_g napisał/a:

Mały błąd, miało być: mielibyśmy pierwszych dwóch utopionych nurków na koparkach pod lodem :-(


Chyba już był śmiertelny wypadek pod lodem. Nie jestem pewien, szkolenie reb dawno temu

anarchista - 16-02-2018, 20:56

KowiKowi1979 napisał/a:
Chyba już był śmiertelny wypadek pod lodem. Nie jestem pewien, szkolenie reb dawno temu
Prowadzący kurs Marek Macner, kursant Śp. "Randol".

pozdrawiam rc

mi_g - 18-02-2018, 22:09

anarchista napisał/a:
KowiKowi1979 napisał/a:

Chyba już był śmiertelny wypadek pod lodem. Nie jestem pewien, szkolenie reb dawno temu

Prowadzący kurs Marek Macner, kursant Śp. "Randol".

Że był wypadek śmiertelny na to wiedziałem ale nie wiedziałem ze to było pod lodem.

Turlogh - 19-02-2018, 20:12

Nie mieli kołowrotka, szpulki czy kompasu? Żadnej z tych rzeczy nie potrzeba mieć przy sobie? Pod lód wystarczy wejść uwiązanym na linie?
mi_g - 21-02-2018, 08:37

Turlogh napisał/a:
Nie mieli kołowrotka, szpulki czy kompasu? Żadnej z tych rzeczy nie potrzeba mieć przy sobie? Pod lód wystarczy wejść uwiązanym na linie?


Nie nurkowali na linie/uwiązani na linie. Nawet czytając i oglądając filmik można być tego prawie pewnym: byli za daleko od przerębli, nie było nikogo na powierzchni, żeby o zerwać taką linę... Z innych źródeł wiem też że liny nie było.

Trzeba wiec przyjąć że albo nurkowali stawiając poręczówkę albo poszli z ułańską fantazją bez niczego a zerwanie liny to taka ściema dla prasy. Z tych samych innych źródeł dowiedziałem się ze poręczówka raczej była ale niestabilizowana i stawiana nieco niezgodnie z zasadami.

Oczywiście jeśli się zdecydowali na "jaskiniową" penetracje powinni mieć zapasowe kołowrotki lub szpulki, rozsądek również nakazuje zabranie kompasów. Czy mieli nie wiem i pewnie się nie dowiemy.

Jeśli prawdą jest info o tym jak stawiali poręczówkę to bym się nie zdziwił jakby nie mieli.

wiecznychlopiec - 21-02-2018, 09:36

to była nieudana próba samobójcza :P
jaros4 - 01-03-2018, 23:13

Odnośnie wypadku na kursie Marka Macnera,aby nie przedłuzac,nie chodziło o orientacje pod lodem,wypadek na kursie reb,jednym z pierwszych w tym czasie,niedoskonałe systemy,brak procedur.Kursant schodzi na zawał.Jaka była przyczyna?Kto teraz to odgadnie,fakt jest taki ze instruktora uniewinniono...znałem Marka w tamtym czasie,zapalony nurek,wewnetrznie spokojny i opanowany facet,potrafił te pasję zaszczepić innym,a przeciez decydując się na uprawianie tego sportu,akceptujemy jakiś poziom ryzyka...
anarchista - 02-03-2018, 12:15

jaros4 napisał/a:
wypadek na kursie reb,jednym z pierwszych w tym czasie,
Świat nożna podzielić na wojskowy i ludzki. Wojskowy dobrze się orientował w tych typach SCR CMF.
jaros4 napisał/a:
niedoskonałe systemy,brak procedur.
Rekreacja mogła przeczytać książkę istniejącą od 2000r "Aparaty Nurkowe z Regeneracją Czynnika Oddechowego" niestety nie czytał M.M. i T.Ż. Drugi z wymienionych napisał jajarski skrypt, można będzie pokazać jak się odważą wydrukować jakie bzdety są napisane. Minęło 10 lat, inni poszli mocno do przodu, gniot nie jest potrzebny. Sprzęt który był omawiany nie jest produkowany. Dlaczego omawiam te 2 osoby, obie miały za małe podstawy. Więcej w Nuras.Info z czerwca i września 2017r.
jaros4 napisał/a:
fakt jest taki ze instruktora uniewinniono...znałem Marka w tamtym czasie,
Kilka miesięcy posiedział w śledztwie. Z zawodu wypadł.

Powinna obowiązywać jasna zasada, zginął Tobie instruktorze kursant lub osoba z którą nurkowałeś, wylatujesz ze szkolenia na zawsze.

pozdrawiam rc

jaros4 - 02-03-2018, 15:34

Tak też sie stało,przestał szkolić,ale uwazam ze z własnej woli.Nie słyszałem by miał zakaz szkoleń.
Wracajac do tematu,nawet takie koparki,gdzie jak się wydaje,znamy kazdy kat,potrafia się zamienić w śmiertelna pułapkę...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group