| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - BARE vs. SANTI
Yas - 24-10-2018, 14:18 Temat postu: BARE vs. SANTI Witajcie,
Nadszedł czas w którym trzeba zakupić swój własny, pierwszy suchy. W związku z powyższym mam do Was gorącą prośbę o opinie. Przekopałem temat po forach, ale posty, który odkopałem były datowane na parę lat wstecz, więc wołałbym coś bardziej aktualnego. Dostałem propozycję suchego skafandra BARE X-MISISSION oraz SANTI E.Motion i tutaj narodziło się parę pytań:
1. Który z pomiędzy powyższych modeli wybrać? Jakieś wady/zalety na które warto zwrócić uwagę? Serwis firm skrajnie różny?
2. Czy warto w przypadku SANTI E.Motion dorzucić parę gorszy i kupić SANTI E.Motion+ ?
3. Czy kupować suchy teraz czy poczekać na początek nowego roku? Jakieś nowe modele, przeceny lub coś?
I na koniec pewnie istotna kwestia do czego potrzebny suchy. Na chwilę obecną nurkowania raczej lekkie na poziomie AOWD+ -maksymalnie koło 35m, wraki. W następnym sezonie mam w planach rozpoczęcie przygody z nurkowaniem technicznym oraz na zakończenie spróbowanie podlodowego. Myślę, że średnio na rok koło 100nurkowań będę robił.
Z góry dziękuję za wszystkie uwagi i wskazówki.
Robert670412 - 12-11-2018, 14:42
Dorzuć i weź Emotion+
Morox25 - 16-11-2018, 19:10
E+ Pomysl moze o Waterproof, np. EX2 lub nowy D7X
Posiadamy wszystko w swojej ofercie
TomKur - 16-11-2018, 21:07
Hej,
pływam od kilku miesięcy w X-mission. Jak dla mnie rewelacyjny skafander, zarówno jeśli chodzi o jego konstrukcję, materiały jak i jakość wykonania. Serwis u polskiego dystrybutora bardzo sprawny - skracałem nogawki oraz wklejałem pierścienie - wszystko wykonane dosłownie w kilka dni łącznie z przesyłką.
froniu82 - 17-11-2018, 01:24
A jak jest z niezawodnością skafandrów santi, bo już kilka a nawet kilkanaście opini słyszałem, że użytkownicy dość często/regularnie wysyłają je do serwisu na różne dolegliwości dotyczące przeważnie podcieków zamków oraz zgrzewów???
Turlogh - 17-11-2018, 06:56
| froniu82 napisał/a: | | A jak jest z niezawodnością skafandrów santi, bo już kilka a nawet kilkanaście opini słyszałem, że użytkownicy dość często/regularnie wysyłają je do serwisu na różne dolegliwości dotyczące przeważnie podcieków zamków oraz zgrzewów??? |
To chyba oczywiste, że rzeczy używane się zużywają z czasem i czasami jakieś dolegliwości występują. Skafandry innych firm nie są nigdy serwisowane?
al_fik - 17-11-2018, 08:35
Mój Santi od trzech lat nie był w serwisie, około 300 nurów i nie podcieka. Kupiony jako używka w dobrym stanie, jedyna robota to wkleiłem manszety - bo były wycięte... w prawdzie po każdym nurkowaniu jest suszony powietrzem wprowadzonym aż do butów, ale to niewiele wpływa na trwałość
Assad - 17-11-2018, 12:27
| Turlogh napisał/a: | | To chyba oczywiste, że rzeczy używane się zużywają z czasem i czasami jakieś dolegliwości występują. Skafandry innych firm nie są nigdy serwisowane? |
Tak, to oczywiste, że sprzęt się zużywa. Nie chodzi o to "czy serwisować", ale "jak często trzeba to robić".
maran - 17-11-2018, 15:15
| al_fik napisał/a: | | w prawdzie po każdym nurkowaniu jest suszony powietrzem wprowadzonym aż do butów, ale to niewiele wpływa na trwałość |
znaczy co? cieknie to tu, to tam i go suszysz? no bo nie rozumiem po co suszyć suchy skafander.
Aquaman - 17-11-2018, 15:42
Warto też zwrócić uwagę na Ottera. Jeśli podlecisz do nich na pomiar to szycie na wymiar jest wliczone. Solidnie wykonany, szybki serwis...
shell - 17-11-2018, 17:46
99% skafandrów na Polskim i europejskim rynku szyte są z materiałów od jednego producenta, jeżeli chodzi o kryzy i manszety lateksowe to też znajdziemy na nich nazwę jednej firmy. Zawory? Tylko dwóch producentów Apeks i Sitech, zamki ? Jakiej nazwy by nie były są YKK, plastikowe zdominowało również YKK czasem można spotkać Tizipa. Jak widzicie spory o to który skafander jest lepszy nie ma większego sensu bo zrobione są z tego samego. Różnią się loga, krój, sposób uszczelnienia szwów ( lepszy/gorszy) i przede wszystkim MARKETING
al_fik - 17-11-2018, 21:47
| maran napisał/a: | | al_fik napisał/a: | | w prawdzie po każdym nurkowaniu jest suszony powietrzem wprowadzonym aż do butów, ale to niewiele wpływa na trwałość |
znaczy co? cieknie to tu, to tam i go suszysz? no bo nie rozumiem po co suszyć suchy skafander. |
produkuje dużo wody ...
Aquaman - 17-11-2018, 23:00
| al_fik napisał/a: | | maran napisał/a: | | al_fik napisał/a: | | w prawdzie po każdym nurkowaniu jest suszony powietrzem wprowadzonym aż do butów, ale to niewiele wpływa na trwałość |
znaczy co? cieknie to tu, to tam i go suszysz? no bo nie rozumiem po co suszyć suchy skafander. |
produkuje dużo wody ... |
P-valve?
al_fik - 18-11-2018, 09:09
tylko kndensacyjna
dudiss - 18-11-2018, 12:20
shell trafnie przedstawiłeś temat.
Dodam jeszcze istotne kwestie: warunki na produkcji, wieku i jakości maszyn, użytych nici, mas do klejenia i na koniec najważniejsza rola doświadczenia osób, które finalnie kroją, szyją, kleją.
P.S
X-mission - osobiście polecam. Chociaż po zakupie wada produkcyjna (przecieki, odklejały się taśmy) nie zwiastowała dobrej recenzji, byłem rozgoryczony . Po akcjii serwisowaj (ponowne klejenie wszystkich taśm) jest bardzo dobrze.
ziutek - 18-11-2018, 19:24
| shell napisał/a: | 99% skafandrów na Polskim i europejskim rynku szyte są z materiałów od jednego producenta, jeżeli chodzi o kryzy i manszety lateksowe to też znajdziemy na nich nazwę jednej firmy. Zawory? Tylko dwóch producentów Apeks i Sitech, zamki ? Jakiej nazwy by nie były są YKK, plastikowe zdominowało również YKK czasem można spotkać Tizipa. Jak widzicie spory o to który skafander jest lepszy nie ma większego sensu bo zrobione są z tego samego. Różnią się loga, krój, sposób uszczelnienia szwów ( lepszy/gorszy) i przede wszystkim MARKETING |
A ja tylko częściowo się zgadzam z tą tezą. Prawdą jest, że nie ma sensu porównywać producentów jako takich, ale przecież sami producenci mają różne modele sucharów do różnych zastosowań. Samo Santi ma przecież teraz w ofercie Elite+, Elite, Emotion, Emotion+, Espace i Enduro. Elite i Emotion (bo te znam) nie są wykonane z tych samych materiałów ale mają też inne zalety i wady.
Ja kupiłem kilka lat temu nowego Emotion i nie zrobiłem w nim nawet wspominanych wyżej 300 nurków (średnio 50 nurków/rok) a już mam czwarty zamek i trzecią kryzę (neoprenową). Co prawda nogawek wewnątrz nie suszę, ale w miarę o swój suchy dbam - zwłaszcza o zamek i manszety, no i słodka po słonej wodzie. Niestety zachciało mi się overheadu i wtedy kłopoty się nasiliły bo i warunki nieporównywalnie dla suchego trudniejsze. Muszę uczciwie przyznać, że z serwisem Santi nigdy problemów nie było. Zawsze na czas miałem zrobione naprawy, a tak się składało, że wszystkie wymiany zamków były robione na gwarancji bo też przeciekały w okresie gwarancji. Kryzy też się naturalnie zużyły, więc nie mogę mieć pretensji do producenta. Może właśnie jakość serwisu należy brać pod uwagę przy wyborze suchara. Nie mam żadnych doświadczeń z serwisem Bare więc może ktoś się wypowie?
No i subiektywna moja opinia do Emotion. Jest to dość delikatny skafander. Średnio sobie radzi w jaskiniach, kopalniach, wrakach - generalnie tam gdzie się trzeba przeciskać. Jest za to lekki i super nadaje się na wycieczki samolotem. Kolejną zaletą, jest to że bardzo szybko wysycha i praktycznie zanim spakuję pozostały sprzęt to korpus skafandra jest już suchy. Emotion jest wykonany z bardzo elastycznego materiału co (zwłaszcza w porównaniu z suchymi z crush neoprenu) ułatwia wszelką podwodną ekwilibrystykę. Jeżeli chodzi o termikę to nie widzę różnicy (pewnie wspomniany crush neopren robi różnicę). Emotion+ to głównie wzmocnienie pasa i nogawek przed przetarciami.
Myślę, że na potrzeby AOWD będzie doskonały.
monkahead - 09-12-2018, 22:26
Też miałem rok temu taki dylemat, możesz poczytać tutaj: http://forum-nuras.com/vi...er=asc&start=20
Jest tam porównanie kilku modeli sucharów w jednym pliku. Ja zdecydowałem się na Bare X-Mission, nie mam z nim żadnych problemów, nurkuję u nas na kamieniołomach, na wrakach, podlodowe, etc. nigdy nic się nie działo z sucharem. W tym roku w ramach gwarancji zrobili mi przegląd, wszystko sprawnie poniżej tygodnia, także ja polecam Bare + CheckUp'y i do tego ocieplacz Kwark.
tukot - 10-12-2018, 09:36
Trudno mi porównywac do Santi, bo nie mam, ale sie wypowiem
Mam X-missiona - jestem mega zadowolony - bardzo wygodny stafander, plywa sie jak w piżamce. Nie miałem ze skafandrem zadnych problemow - zrobiłem w nim kurs cave - nie wydaje się zbyt delikatny - choc udało mi sie naderwać sobie kieszeń. Serwis szybki i bezproblemowy.
wiecznychlopiec - 10-12-2018, 09:48
| monkahead napisał/a: | | CheckUp'y |
to akurat chyba najmniej wygodny system jaki można sobie sprawić...
zawsze mnie zastanawiają masochistyczne zapędy użytkowników
do wyboru jest przecież tyle systemów, w których zmiana rękawiczki zajmuje 1 minute, to samo z wymianą manszety, no ale każdy ma prawo wybrać sam
monkahead - 12-12-2018, 19:28
| wiecznychlopiec napisał/a: | | to akurat chyba najmniej wygodny system jaki można sobie sprawić... |
Nie dość że bardzo wygodny, to do tego super szczelny i niezawodny. Dziwne że jakoś tylko mnie proszą po nurkowaniu żebym im odkręcił rękawice, bo sami nie mogą albo co chwila słyszę komentarz, że komuś rękawica cieknie ... zawsze to jakoś wersja zakręcana, no ale każdy ma prawo wybrać sam.
wiecznychlopiec - 12-12-2018, 19:34
| monkahead napisał/a: | | Dziwne że jakoś tylko mnie proszą po nurkowaniu żebym im odkręcił rękawice, |
si-techy jeszcze gorszy, przepraszam zapomniałem
chętnie natomiast zmierzę się na czas w 2 kategoriach:
1. zmiana manszety
2. zmiana rękawicy na nową
[ Dodano: 12-12-2018, 19:37 ]
ja to zrobię z twinem na plecach, już robiłem przed wejściem do jaskini przebiłem rękawice, przy aucie nie zdejmowałem twina i założyłem nową... potrafisz tak w checkupach
no daj ponarzekać na ten system (checkup) mam też taki leży obok mnie na biurku, czeka na swojego właściciela na komisie nurkowym, bez rezultatu za marne grosze
Turlogh - 12-12-2018, 21:33
Rozumiem, że wymiana manszet kiedy pierścienie wklejone?
wiecznychlopiec - 12-12-2018, 21:54
| Turlogh napisał/a: | | Rozumiem, że wymiana manszet kiedy pierścienie wklejone? |
tak oczywiście, w innym wypadku pozostaje tylko zabawa w zmianę rękawicy
[ Dodano: 12-12-2018, 21:57 ]
ja nie neguje, że ten system jest szczelny i nie cieknie bo to potwierdzają moim partnerzy - byli właściciele, którzy przesiedli się za moją namową na VDS i dziękują mi na każdym nurkowaniu za to męczenie ich miesiącami i decyzje o zmianie.
Twierdzę tylko, że checkup jest maksymalnie user non friendly
[ Dodano: 12-12-2018, 22:07 ]
@monkahead tak BTW w ilu systemach i jakich pływałeś zanim wybrałeś ten, z którego jesteś zadowolony i polecasz innym?
Darek Grabowski - 13-12-2018, 08:54
| wiecznychlopiec napisał/a: | | potwierdzają moim partnerzy - byli właściciele, którzy przesiedli się za moją namową na VDS i dziękują mi na każdym nurkowaniu za to męczenie ich miesiącami i decyzje o zmianie |
A masz może porównanie VDS z Viking? Ideologicznie to wygląda na tą samą zasadę działania. Plusem VDS może jest możliwość wybrania rozmiaru. Czy w VDS może się zdarzyć tak jak w Vikingach, że czasem wypadnie oring z części w rękawie?
wiecznychlopiec - 13-12-2018, 10:14
| Darek Grabowski napisał/a: |
A masz może porównanie VDS z Viking? Ideologicznie to wygląda na tą samą zasadę działania. Plusem VDS może jest możliwość wybrania rozmiaru. Czy w VDS może się zdarzyć tak jak w Vikingach, że czasem wypadnie oring z części w rękawie? |
tak mam, pływałem w obu, do tego nasze skafandry wiszą obok siebie i moi partnerzy używają VDS ja Viking na co dzień. W dużym uproszczeniu VDS to ulepszona wersja Viking. System działa taka samo, zakładanie i zdejmowanie rękawicy czy manszet niczym się nie różni. Producent przemyślał jednak kilka aspektów.
przewaga VDS nad Vikingami:
- nie ma możliwości wypadnięcia oringu, jest w specjalnym rowku, odpada noszenie zapasu w kieszeni suchara. Nie demonizujmy jednak, oring przez kilka lat wypadł mi 3-4 razy na nurkowaniu w Vikingach (kilkaset nurkowań)
- dostępne są rozmiary pozwalające dopasować jak najmniejsze pierścienie do ręki właściciela. Jeden z partnerów ma łapę tak wielką, że to jedyny system w jakim jest w stanie włożyć rękę w grubej rękawicy przez pierścień w miarę swobodnie.
- większa udarność plastiku - naprawdę trudno VDS uszkodzić np gdy uderzają o ziemię lub ciągniesz rękawy po betonie. W Vikingach można uszkodzić pierścień traktując je tak brutalnie, nie wpływa to jednak na uszczelnienie. Raczej sprawa estetyczna. Ja nie uszkodziłem jeszcze a nie obchodzę się z nimi delikatnie.
- chodzą delikatniej niż Viking (nie wiem czy to zaleta czy wada)
- estetyczna - można wybrać kilka kolorów i dopasować do suchara
oba systemy są bardzo odporne na zabrudzenia, jak w piasek wpadnie rękaw to przecieram paluchem i zakręcam. Włosy, kurz i brud nie są problemem. Niczego nie trzeba ślinić itd. Vikingi smaruje raz na 3-4 miesiące jak zaczną ciężej chodzić i są bardzo brudne. VDS kumple smarują rzadziej bo chodzą miękko. Schowany oring nie ma jak się poza czołową częścią specjalnie brudzić. Żadnego lizania itp.
obecnie uważam system VDS za najbardziej user friendly. Dolicz do tego cenę nowych znacznie niższa niż konkurencja i na tą chwilę mamy idealny wybór
sam używam Vikingów bo takie mam w 3 sucharach - wklejone. Musiałbym zmienić we wszystkich 3 więc to rodzi koszty. Dostrzegam ich wady w stosunku do VDS i przewagę w stosunku do innych systemów
może napisze z czym miałem do czynienia osobiście, pływałem, testowałem, rozbierałem i robiłem porównanie na swoje potrzeby:
- Check Up Dive System
- SI-TECH standardowe zakręcane
- Si-tech antares
- Northern Diver DryGlove System
- Viking (szwedzki, nie żadne "typu viking:)
- VDS
- Santi MR
- Santi Smart Gloves
ciekawym rozwiązaniem może być Santi Smart Gloves - tak naprawdę miękki checkup, pierścień jest gumowy, miękki. Dzięki temu zakładanie manszet czy rękawic znacznie się uprościło, nie trzeba się siłować. Udarność takiego systemy rewelacja - jest miękki więc trudno o uszkodzenia. Pozostaje jednak dalej zabawa z gumowymi pierścieniami dociskającymi oraz zakładanie rękawicy na wcisk i to co było zaletą - miękki pierścień teraz nie pomaga. Zwykłe checkupy wciska się lepiej bo jest za co złapać (twardy plastik) - tak ja to odczułem.
każdy system ma swoich zwolenników i przeciwników. Każdy nurek ma inne preferencje, oczekiwania, stąd wybór może być różny. Warto jednak krytycznie podchodzić do produktu i umieć wskazać rzetelnie jego wady lub zalety w odniesieniu do innych systemów.
"mam i jest super bo nie cieknie" to niezbyt merytoryczna argumentacja
Fiktor - 13-12-2018, 11:33
| wiecznychlopiec napisał/a: |
- SI-TECH standardowe zakręcane
|
standard to chyba wciskanie? Kręci się tylko zdejmując.
wiecznychlopiec - 13-12-2018, 12:09
| Fiktor napisał/a: |
standard to chyba wciskanie? Kręci się tylko zdejmując. |
skrót myślowy, ale masz rację, tam nie ma gwintu Choć w instrukcji zakładania (film) jaką widziałem było ćwierć obrotu i powrót właśnie przy zakładaniu
chodziło mi o system z obrotowym pierścieniem
[ Dodano: 13-12-2018, 12:11 ]
zakręcane sitechy na sposób podobny do VDS czy Viking też są jednak nie miałem osobiście styczności
ziutek - 13-12-2018, 23:39
Ja posiadam od wielu lat Sitechy QCP.
Do 2 skafandrów już je zamontowałem i jestem z nich bardzo zadowolony.
Ich najważniejszą cechą jest duża średnica otworu.
Zalety:
- duża średnica umożliwia łatwe wsuwanie/wysuwanie rąk (zwłaszcza jak ma się duże dłonie)
- są łatwo montowalne/demontowalne z manszet suchego skafandra.
- nie ma problemów z samodzielnym zakręcaniem/odkręcaniem rękawic
- nie wyskakują z pierścieni przy skoku do wody z ok. 2m
- całe serwisowanie sprowadza się do od czasu do czasu przesmarowania powierzchni styku.
Wady:
- w obiegach OC przy zakręcaniu zaworów nieco ograniczają ruchy nadgarstka.
- duża średnica utrudnia zakładanie przez pierścienie wszelakich komputerów/tabliczek itp na gumkach bungee
- mocowanie pierścienia w rękawicy nie jest trudne, ale wolę tego nie robić na łodzi na Bałtyku z zabawkami na plecach (zabieram backupowy zestaw rękawic z zamontowanymi pierścieniami)
- dziury najczęściej robię w rękawicy jeżeli uderzę krawędzią wewnętrznego pierścienia o coś twardego.
xaltuton - 14-12-2018, 06:40
| wiecznychlopiec napisał/a: |
..... |
Jestes w stanie sam odkrecic rekawice w VDSie?
wiecznychlopiec - 14-12-2018, 09:00
| xaltuton napisał/a: |
Jestes w stanie sam odkrecic rekawice w VDSie? |
oczywiście, połowa siły co w Vikingach (nawet świeżo nasmarowanych). Vikingi odkręcam 2 palcami za wystający element jak kluczem rozwiernym trochę
VDS, wszystkie z jakimi mam do czynienia - 5 sztuk, chodzą miękko, nawet bym powiedział że trochę za bardzo jak na mój gust
mam pomysł kiedy może być je trudno otworzyć: kiedy nigdy nie były smarowane i są mocno zasyfione, łącznie z tym rowkiem z oringiem, który mu nie pozwala wypaść, a sam oring stwardniał ze starości. Nie ma za co ich złapać wtedy żeby zaprzeć palce. Vikingi mają wystający element na pierścieniu rękawa i drugi, na pierścieniu rękawicy. Te wypustki ułatwiają takie manewry.
[ Dodano: 14-12-2018, 09:05 ]
*ech rano jest.... a ja bez kawy od tygodnia, w Vikingach zapieram za wypustkę kciukiem i palcem wskazującym aby otworzyć rękawice.
xaltuton - 14-12-2018, 09:20
| wiecznychlopiec napisał/a: |
oczywiście, połowa siły co w Vikingach (nawet świeżo nasmarowanych) |
Przyjrze sie oringowi, poniewaz moja buddy nie ma zadnych szans sama ich zdjac - ciezko to sie przekreca. Oring co prawda tylko sliniony, ale w moich sitechach metoda od lat dziala swietnie.
wiecznychlopiec - 14-12-2018, 10:11
| xaltuton napisał/a: |
Przyjrze sie oringowi, poniewaz moja buddy nie ma zadnych szans sama ich zdjac - ciezko to sie przekreca. Oring co prawda tylko sliniony, ale w moich sitechach metoda od lat dziala swietnie. |
nigdy nie śliniłem oringów, raz na jakiś czas smaruje smarem silikonowym.
Karollo - 14-12-2018, 15:53
VDS udawalo mi sie otwierac jedna reka, za pomoca odpowiednio wycwiczonego skrecenia nadgarstka, wiec to jest mozliwe. Za to zalewalo je dosc przypadkowo, bez zadnej wyraznej przyczyny. Kiedy nurkowania sie wydluzyly nie chcialem ponosic ryzyka dyskomfortu.
Ze swojej strony polecam KUBI. Od trzech lat wszystkie moje problemy sie rozwiazaly. Ostatnio rozerwalem rekawice przeciskajac sie przez wrak. Nurkowanie skonczylem zatykajac wyrwana dziure druga dlonia. Po nurze w 3 minuty zmiana i jedziemy dalej...
Bez problemu zakladanie, sciaganie, niezaleznie czy mamy partnera pod reka czy nie.
Jedyny minus to cena.
|
|