| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
HYDE PARK - Sprawdzanie pisowni
Lech-u - 11-10-2004, 20:53 Temat postu: Sprawdzanie pisowni Ciekawy jestem, czy dałoby się zorganizować narzędzie do sprawdzania pisowni przed wysłaniem postu na forum. Coś takiego jak jest w niektórych (a może wszystkich?) edytorach tekstu np. Word. W czasie pisania pojawia się taki sprytny czerwony lub zielony szlaczek i od razu widać, że coś nie gra.
Czasami to trochę wstyd, tyle błędów w wysłanej wiadomości (poście), że aż ciężko się przyznać, że samemu napisało się takie byki.
Może ktoś z braci informatyków pomoże adminowi lub moderatorom (nie wiem, kto odpowiada za ulepszenia na forum).
Dzieki!
Mania - 11-10-2004, 21:00
Jest taki software - freeware - nazywa sie Ispell i ma tez polska wersje. Ja akurat uzywam angielskiej, polskiej chyba nie musze.
Instaluje sie bezposrednio w przegladarce internetowej - mozesz wiec sprawdzic pisownie postu bezposrednio w IE.
Mania
http://ispell-pl.sourceforge.net/
Chcialam tylko dodac, ze nie wiem jak polski iSpell dziala, ale angielski jest OK - oczywiscie na tyle, na ile takie slowniki dzialaja.
maczaty - 12-10-2004, 00:20
| Cytat: | | Ciekawy jestem, czy dałoby się zorganizować narzędzie do sprawdzania pisowni przed wysłaniem postu na forum. Coś takiego jak jest w niektórych (a może wszystkich?) edytorach tekstu np. Word. W czasie pisania pojawia się taki sprytny czerwony lub zielony szlaczek i od razu widać, że coś nie gra. |
Word jest głupi jak but z lewej nogi - nie obczaja niuansów i obniża czujność zawodnika. Najlepsza i najprostsza moim zdaniem metoda to przeczytanie tekstu przed publikacją...
Najlepiej ze 3 razy, z czego przynajmniej 3 na głos
marbo - 12-10-2004, 09:00
ech ... mozna by sprawdzac... ale zauwazcie ze sporo ludzi pisze w tzw jezyku polskawym (bez polskich znakow diakrytycznych) ... Dlaczego ... - ot chyba nalecialosc z pradziejow komupetrwych kiedy to po Linuxami i Unixami malo kto slyszal o iso8859-2 a jeszcze mniejszej liczbie osob chcialo sie skonfigurowac uzywanie tego ...
Tak wiec jesli chcecie uszczesliwic - o.k. ale nie na sile - tzn fajnie by bylo gdyby sie dalo (jelsi bedzie) to ustrojstwo wylaczyc ....
Pozdr
marbo
PS>
ispell polski dziala o.k.
Lech-u - 13-10-2004, 21:30
Czyli wynika z tego, że narzędzia do sprawdzania pisowni na FN nie będzie. A szkoda...
Bo błędy są praktycznie w każdym poście. Mimo dostępności softwearu i dobrych opinii, większość z nas nie ma żadnego narzędzia do sprawdzania pisowni.
"Aie pzreciez to nei ma znazcenia jak sie stawai litery, bo i tak czytmy tylk poczontek o konec karzdego sołwa. A i tak rozumimy"
Pozdro! Sie ma! Pochwa!
kjar - 13-10-2004, 21:48
| Lech-u napisał/a: | | ...większość z nas nie ma żadnego narzędzia do sprawdzania pisowni. |
Krystyna Tittenbrun
Duży słownik ortograficzny języka polskiego z zasadami pisowni
wydawnictwo: Codex, 2000
ISBN: 83-912414-1-6
liczba stron: 784
wymiary: 130 x 205 mm
okładka miękka
Poza tym jest jeszcze to, co wynieśliśmy ze szkoły.
Lech-u - 13-10-2004, 23:43
| Cytat: | Krystyna Tittenbrun
Duży słownik ortograficzny języka polskiego z zasadami pisowni
wydawnictwo: Codex, 2000
ISBN: 83-912414-1-6
liczba stron: 784
wymiary: 130 x 205 mm
okładka miękka |
Kjar,
Cenię sobie Twoje poczucie humoru. Ale to nie o to chodzi...
Zerknij na dowolne posty na FN i zobacz, ile tam jest błędów. A to co wynieśliśmy ze szkoły... to nasza sprawa. Forum nie jest dla Einsteinów, tylko dla nurków. A tu zdarzają się różne osoby. Także takie, które mogą mieć kłopoty z pisaniem poprawnie po polskiemu...
PS. Einstein był dyslektykiem, a więc nie jest najlepszym przykładem.
kjar - 13-10-2004, 23:50
| Lech-u napisał/a: |
Kjar, Cenię sobie Twoje poczucie humoru. Ale to nie o to chodzi...
|
Lech-u, bez obrazy. Nie chciałem nikomu dokuczyć. Wiem o co chodzi, ale mam takie właśnie poczucie humoru
Mania - 14-10-2004, 09:18
Lech-u a moim zdaniem - i tutaj zaraz pewnie sie rozpeta awantura - desleksja jest wymyslem psychologow na wytlumaczenie lenistwa mentalnego ich dzieci.
Ja pamietam jak jeszcze musialam pisac wyraz, w ktorym zrobilam blad ortograficzny tysiac razy i ....juz - pamietalam na cale zycie.
W krajach anglosaskich kazde nowe slowo poznawane przez dzieci jest literowane. No i jakos tej dysleksji tam duzo mniej - czyzby byli odporni na te panoszaca sie w Polsce chorobe?
Mania
yvette - 14-10-2004, 10:18
a jak w takim razie wytlumaczysz przypadki osob,ktore nie mialy nigdy problemow z ortografia,wygrywaly wszelkie konkursy itd. i nagle zaczely robic razace bledy-nie zauwazajac ich...i nie wiadomo skad...(a znam takie osoby i maja stwierdzona dysleksje)...
maczaty - 14-10-2004, 16:47
| Cytat: | | a jak w takim razie wytlumaczysz przypadki osob,ktore nie mialy nigdy problemow z ortografia,wygrywaly wszelkie konkursy itd. i nagle zaczely robic razace bledy-nie zauwazajac ich...i nie wiadomo skad... |
the truth is out there...
***
przy okazji: rozmawiamy o dysleksji czy dysortografii
Lech-u - 14-10-2004, 21:43
| Mania napisał/a: | Lech-u a moim zdaniem - i tutaj zaraz pewnie sie rozpeta awantura - desleksja jest wymyslem psychologow na wytlumaczenie lenistwa mentalnego ich dzieci.
Ja pamietam jak jeszcze musialam pisac wyraz, w ktorym zrobilam blad ortograficzny tysiac razy i ....juz - pamietalam na cale zycie.
W krajach anglosaskich kazde nowe slowo poznawane przez dzieci jest literowane. No i jakos tej dysleksji tam duzo mniej - czyzby byli odporni na te panoszaca sie w Polsce chorobe?
Mania |
Mania,
Dane Europejskie mówią, że w krajach takich jak Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Hiszpania, Włochy, Polska, Austria, Szwajcaria, Belgia i może jeszcze kilka innych ilość dzieci z dysleksją szacuje się na poziomie 9-14% populacji. Oznacza to tyle, że w każdej klasie powinno być ok. 2 - 3 uczniów dotkniętych dysleksją. A życie pokazuje, że niektóre szkoły mają ok. 40% uczniów z zaświadczeniem od logopedy, że mają dysleksję. I takim dzieciom robi się krzywdę. Tworzy się błędne koło: dzieci nie piszą poprawnie, bo są zwolnione z dyktand i nie uczą się pisowni, bo po co.
Ale faktycznie dysleksja to coś więcej niż dysortografia (nawiązanie do jednego z powyższych postów). A co ciekawe ani dysleksja ani dysortografia nie były tematem tego cyklu postów. Robienie literówek przy pisaniu za pomocą klawiatury wynika w dużej mierze z przyciśnięcia nie tego klawisza lub przyciśnięcia dwóch klawiszy na raz. I po to jest potrzebny słownik do sprawdzania pisowni. Wcale nie chodzi mi wychowywanie kolejnej grupy "sprawnych inaczej", czyli leni dyslektycznych. Uważam, że słownik do poprawiania pisowni pomógłby wszystkim jeszcze bardziej się cieszyć z powodu istnienia FN (bo wtedy byłoby bez błędów)
orzech - 14-10-2004, 23:18
| yvette napisał/a: | | a jak w takim razie wytlumaczysz przypadki osob,ktore nie mialy nigdy problemow z ortografia,wygrywaly wszelkie konkursy itd. i nagle zaczely robic razace bledy-nie zauwazajac ich...i nie wiadomo skad...(a znam takie osoby i maja stwierdzona dysleksje)... |
no wypisz, wymaluj - mój przypadek
w dziecięctwie dużo czytałem i błędy ortograficzne, które popełniłem w czasie całej edukacji możnaby policzyć na palcach obu rąk.
Wystarczyło kilka lat pracy, pisania wyłącznie na komputerze, czytania dużej ilości angielskich tekstów a także polskich grup dyskusyjnych (!) i już nie jestem mojej ortografii taki pewien.
Nie próbuję jednakże zasłaniać się dysortografią - po prostu troszkę się uwsteczniłem i przyznaję się do tego szczerze.
Osobiście (moje prywatne zdanie), nie wierzę za mocno w przypadłości typu dysleksja czy dysortografia i jestem pewien, że solidnie się ich nadużywa. W końcu ortografia to tylko zbiór reguł podobnych, dajmy na to, do tabliczki mnożenia i można się jej nauczyć na pamięć. Co jest oznaką szacunku dla czytających. Odkryłem to na nowo dzięki Mani (kłaniam) i jej postawie na tym forum, więc postanowiłem poprawić moją (zarzuconą już prawie) interpunkcję.
Trochę to może rozwlekle ale od biedy mieści w temacie.
o.
Silesian - 15-10-2004, 08:04
Ja uważam tak:
Piszesz z błędami? Czytaj to co piszesz, a jak nie wiesz jak napisać to sprawdź w słowniku (słownik na forum nie załatwia sprawy, będziesz pisał gdzieś indziej i tam go nie będzie - ćwicz) inaczej wychodzisz na jełopa. Zgadzam się z Manią, że to co jest odstępstwem od poprawnej polszczyzny, to tłumaczenie lenistwa lub własnego niedouczenia.
Piszesz bez polskich ogonków? Jesteś flejtuchowaty, lub nie czytasz tego co piszesz lub ci na tym nie zależy a to znaczy, że jesteś flejtuchowaty... (ew. jesteś za granicą, gdzie nie ma polskich znaków).
Piszesz poprawną polszczyzną? Świetnie, nie ma się czego wstydzić. A jak się czasem pomylisz, to inni ci na pewno wybaczą.
Mania - 15-10-2004, 09:30
| Silesian napisał/a: | | Zgadzam się z Manią, że to co jest odstępstwem od poprawnej polszczyzny, to tłumaczenie lenistwa lub własnego niedouczenia. |
Dzieki za poparcie
| Silesian napisał/a: |
Piszesz bez polskich ogonków? Jesteś flejtuchowaty, lub nie czytasz tego co piszesz lub ci na tym nie zależy a to znaczy, że jesteś flejtuchowaty... (ew. jesteś za granicą, gdzie nie ma polskich znaków). |
Ale tutaj nie zgodze sie z Toba. Sama pisze bez polskich "ogonkow" poniewaz zdarzylo mi sie wielokrotnie czytac Forum w innych niz Polska krajach i zamiast polskich znakow wychodzily mi na ekranie przedziwne robaczki, co naprawde utrudnialo czytanie. A jak zajrzysz do statystyk FN zobaczysz ile osob na nie wchodzi spoza Polski.
Mania
PS. Ale i tak nikt z Was nie jest tak zly w ortografii i pisaniu jak byl gogolek
yvette - 15-10-2004, 16:30
no ok..z tym,ze trzeba rozgraniczyc lenistwo,niechec do nauki,olanie sprawy i poleganie na tym ze zdobedzie sie oswiadczenie,bo to faktycznie jest bez sensu, a zapewne sa osoby ktore tak robia....
ale trzeba tez zwrocic uwage na osoby(a mam 2 takie w klasie),ktore ucza sie,duzo czytaja(specyfika klasy hisoryczno-polonistycznej),chodza na kolka gramatyczno-ortograficzne po lekcjach,pisza domowe wypracowania ze slownikiem-co zabiera im 2 razy wiecej czasu...ale jak przychodzi co do czego-np.wypracowanie klasowe,probna matura...czy cos takiego, i nie ma mozliwosci korzystania ze slownika, to maja tyle bledow,ze praca jest dyskwalifikowana po 3 pierwszych zdaniach...
to juz nie jest normalne...i tylko ich szlag trafia...
Mania - 15-10-2004, 17:09
Skoro probna matura to znaczy rozmawiamy o liceum, prawda?
To tylko znaczy, ze nie przylozono odpowiedniej wagi do ortografii i jej nauki w podstawowce. I tyle....
Teraz juz pewnie za pozno, ale ortografia to po prostu praca pamieciowa. Jesli nie ma sie do tego daru to trzeba sie nauczyc na pamiec jak sie poszczegolne slowa pisze - tak jak to robia w krajach, gdzie to jak sie wymawia slowo czesto nie ma nic wspolnego z tym, jak sie je pisze.
A slyszalas o dysleksji w Japonii albo w Chinach???
Mania
nuras5 - 16-10-2004, 06:39
| Cytat: | | A slyszalas o dysleksji w Japonii albo w Chinach??? |
To może pogadamy o błędach ortograficznych w piśmie obrazkowym albo klinowym
A na poważnie- zgoda- ortografia jest pracą pamięciową, ale są ludzie u których ta pamięć inaczej pracuje - zwróć uwagę, że są różne typy pamięci i osobniczo u różnych ludzi różne rodzaje pamięci różnie współgrają.[ sporo tych różności ]
Mania - 16-10-2004, 10:55
Wojtek
Skoro mozna sie nauczyc na pamiec twierdzenia Pitagorasa (a kwadrat + b kwadrat = c kwadrat) to mozna sie tez nauczyc, ze "kura" pisze sie przez "u" zwykle. Trzeba tylko chciec.
Sa rozne rodzaje pamieci, hmmm, tylko chyba mam na to odpowiedz mocno bulwersujaca - po prostu sa ludzie madrzy i debile.
Madry albo jest leniwy albo nie. I tyle.
w ramach humoru - pewnie dobrze, ze nie ucze polskiego....
Mania
Te_Pe - 16-10-2004, 11:50
| Mania napisał/a: |
Skoro mozna sie nauczyc na pamiec twierdzenia Pitagorasa (a kwadrat + b kwadrat = c kwadrat)
Mania |
Małżonka, matematyczka, spoglądając przez ramię, mówi, że to NIE JEST twierdzenie Pitagorasa....
prawidłowo: suma kwadratów przyprostokątnych równa się kwadratowi przeciwprostokątnej....
Up..., co nie?
CZACHO - 16-10-2004, 11:57
Kiedyś... dawno temu... jak jeszcze moi dziadkowie chodzili do szkoły to nauczyciele wymawiali tak słowa, że wiadomo było, gdzie jest u,a gdzie jest ó :) itd.
Ja się osobiscie z tym nie spotkałem, ale podobnież to możliwe :)
yvette - 16-10-2004, 12:32
| Cytat: | | po prostu sa ludzie madrzy i debile. |
maniu,to ze ty jestes mistrzem ortografii i zarazem czlowiekiem madrym(jak to wynika z twojej wypowiedzi) to nie znaczy,ze inni sa glupi, bo nie sa w stanie napisac zdania bez bledu... poza tym jak juz mowilam,znam kilka takich osob i NIE SĄ DEBILAMI!!!!! wrecz odwrotnie...
| Cytat: | | Skoro probna matura to znaczy rozmawiamy o liceum, prawda? |
tak mowimy o liceum...a dokladnie klasa maturalna,wiec troche wspolnego z ksiazkami (wszelkiego rodzaju) jest,i chcac czy nie chcac czytajac je mozna nauczyc sie jak pisze sie "kura"...a nawet cos wiecej ....a tak w ogole to pisalam wczesniej,ze sa to ludzie, ktorzy wczesniej nie mieli problemow z ortografia....wiec czytaj dokladnie, prosze(a moze to tez jest jakas dys...)
| Cytat: | | A slyszalas o dysleksji w Japonii albo w Chinach??? |
nie...niestety nie znam sie na japonskim i chinskim...ale moze mnie oswiecisz...?
| Cytat: | | To może pogadamy o błędach ortograficznych w piśmie obrazkowym albo klinowym |
z przyjemnoscia...:D
Mania - 16-10-2004, 12:55
| Te_Pe napisał/a: | | prawidłowo: suma kwadratów przyprostokątnych równa się kwadratowi przeciwprostokątnej.... |
Co w efekcie sprowadza sie do podanego przez mnie rownania, prawda? Nie wymagam by ludzie umieli na pamiec regulki ortograficzne, tylko by umieli pisac bez bledow.
| yvette napisał/a: | | to ze ty jestes mistrzem ortografii i zarazem czlowiekiem madrym(jak to wynika z twojej wypowiedzi) to nie znaczy,ze inni sa glupi, bo nie sa w stanie napisac zdania bez bledu... poza tym jak juz mowilam,znam kilka takich osob i NIE SĄ DEBILAMI!!!!! wrecz odwrotnie... |
yvette zgubilas tylko jeden fragment mojej wypowiedzi - napisalam, ze sa tez ludzie madrzy, ale leniwi. I w dodatku - im starsi tym bardziej leniwi.
Od poczatku uprzedzalam - mam w tej sprawie dosc radykalne i brutalne zdanie. Nie jestem geniuszem, ale nigdy nie mialam problemow z ortografia. Byc moze bylam jakims wyjatkowym szczesciarzem. A moze dlatego, ze od malego dziecka pochlanialam ksiazki w nadmiernych ilosciach? Nie wiem jaka jest na to recepta, ale wiem, ze "repetitio est mater studiorum"!!!!!
A co do japonskiego czy chinskiego - tam dysleksja nie wystepuje poniewaz kazdego znaku trzeba sie po prostu nauczyc na pamiec - i jak zapewne wiesz czesto oznaczaja one cale frazy, a nie pojedyncze slowa.
Jaki z tego wniosek - patrz lacinskie przyslowie powyzej.
Acha, i pamietam, ze na praktykach nauczycielskich - musialam takie miec na studiach - siedzialam po godzinach z dzieciakami i cwiczylam ortografie troche w "angielski" psosob - czyli poprzez literowanie slowek i ...dzialalo!!!!!
Mania
PS. Poniewaz temat juz zupelnie zszedl na inne tory przesuwam te dyskusje do dzialu "Inne"
nuras5 - 16-10-2004, 13:15
| Cytat: | | po prostu sa ludzie madrzy i debile. |
Marysiu -rzeczywiście - odpowiedż jest b. bulwersująca. Znam ludzi, którzy nie mają wykształcenia[ i pewnie nie najlepiej potrafią pisać] a uznaję ich za bardzo mądrych.
Znam matematyków, którzy w pamięci obliczają całki, ale mają kłopoty z ortografią.
Zaskoczyłaś mnie tą opinią.
Ortografia nie może być miarą człowieka
Ale dyskusja rzeczywiście odbiegła daleko.
yvette - 16-10-2004, 13:25
a jak jest madry,pracowity a dalej ma problemy z ortografią...? widze ze nie dopuszczasz takiej opcji...ja znam takich ludzi,wiec wiem ,ze to nie jest wymysl lekarzy,ktorzy chca bronic prestizu edukacji polskiej,a dysfunkcja niezalezna od ucznia...co z tego ze cos wiesz,jak nie potrafisz tego wykorzystac(mowie o zasadach ort.)...
bardzo dobrze,ze twoja metoda dziala,ale dysfunkcje moga ujawniac sie pozniej...moglas miec tez dobra klase...
z reszta mysle,ze do wspolnego wniosku i tak nie dojdziemy,bo kazda ma swoje racje...
Mania - 16-10-2004, 18:42
| nuras5 napisał/a: | | Cytat: | | po prostu sa ludzie madrzy i debile. |
Marysiu -rzeczywiście - odpowiedż jest b. bulwersująca. Znam ludzi, którzy nie mają wykształcenia[ i pewnie nie najlepiej potrafią pisać] a uznaję ich za bardzo mądrych. |
Wojtek, nigdzie nie napisalam, ze jak ktos nie robi bledow ortograficznych to madry,m a jak robi to debil. Nic tez nie pisalam o wyksztalceniu. wiec troche za doslownie to potraktowales. A z drugiej strony mowiac po prostu generalnie - co wlasnie mialam na mysli - sprobuj powiedziec, ze to nie prawda, ze sa ludzie madrzy i glupi...
Pozdrowionka
Mania
nuras5 - 16-10-2004, 19:28
| Cytat: | | sprobuj powiedziec, ze to nie prawda, ze sa ludzie madrzy i glupi... |
Jednak, z kobietami, a z Tobą w szczególności nie potrafię [ i nie chcę]się spierać.
Poddaję się
Mania - 16-10-2004, 19:33
yvette - 17-10-2004, 20:14
jeszcze powracajac do tematu...gadalalm z moja przyjaciolka, ktorej brat jest dysortografem, i mniej wiecej wytlumaczyla mi na czym to tak okladniej polega... wiec nie jest to w zaden sposob zwiazena z pracowitoscia lub jej brakiem,ale z okiem... obraz nie ulega akomodacji i zle odbija sie na siatkowce...przez co dla niektorych nie ma roznicy pomiedzy "ó" i "u"...moze to sie wydac dziwne..no bo przeciez jest chocby ogonek nad "o"...ale oni tego nie zauwazaja i dlatego raz napisza dobrze a raz nie...
Mania - 17-10-2004, 20:24
Nie jestem okulista wiec nie potrafie sie do tego ustosunkowac, ale wtedy rozumiem jest to po prostu wada wzroku. I skoro tak to dlaczego ma tylko odniesienie do o z kreska lub u otwartego? Rozumiem, ze tez w zwiazku z tym raz pisza "ą" a raz "a" - no bo tam tez jest ogonek, ktorego nie widza?
Tak na logike - przy takiej definicji tym bardziej trzeba sie po prostu uczyc na pamiec....
Mania
yvette - 17-10-2004, 20:27
nie dotyczy to tylko "ó" i "u"...to tylko taki przyklad... ale nawet jak sie naucza,ze wyzej podana "kura" pisze sie przez "u" i beda chcieli to napisac, to i tak sie moga pomylic....bo beda myslec ze napisali "u"....
i jest to zwiazane z wzrokiem...
Mania - 17-10-2004, 20:58
yvette - juz na samym poczatku zaznaczylam, ze mam do tego stosunek dosc radykalny. Po prostu obserwuje coraz powszechniejszy od kilkunastu trend specyficznego sposobu wychowywania dzieci. Od dzieci sie niczego nie wymaga, nie zwraca sie im uwagi, na wszystko pozwala, a ich niedociagniecia tlumaczy licznymi chorobami psycho - motorycznymi.
Dzieci trzeba wychowywac i - choc moze to zle zabrzmi - trenowac. I to nalezy do rodzicow, tylko oni nie maja czasu, wiec zamiast pracowac ze swoimi pociechami wola je ciagac po lekarzach i psychologach, by znalezc usprawiedliwienie dla pociech i ich wlasnych zaniedban.
A poza tym - i umowmy sie ze tak jest - jedne dzieci sa madre a inne nie (i to akurat nie ma nic wspolnego z ortografia). Ale czasami fajniej - zamiast powiedziec "moje dziecko nie jest geniuszem" - mowic ze ma dys...... ( i tu sie wstawia wszystkie mozliwe slowa na dys*).
Pozdro
Mania
Zeby bylo jasne - nie twierdze, ze nie ma czegos takiego jak dysortografia. Mam tylko nie przeparte wrazenie, ze w Polsce panuje powazna epidemia chorob na "dys...". Na tyle powazna, ze chyba jednak powinien sie tym zajac Naczelny Lekarz Kraju. Choruja na to prawie wszystkie dzieci, ktore znam. Za moich czasow w takiej masie to sie po prostu nazywalo lenistwo. A z powaznymi problemami byly wyjatki, pojedyncze jednostki. A teraz - pol klasy w kazdej szkole...
maczaty - 17-10-2004, 22:59
A ja tam od dziecka sikam na niebiesko*
*tu - jestem wzrokowcem i czytam rozpoznając kształt wyrazów. Działa dobrze, bo każda sujka albo ktury fizycznie kłują mnie w oczy anomalią swojego kształtu: wrażenie jest mniej więcej takie, jak gdybym zobaczył kwadratowy Księżyc
Zero stresu, zero regułek - polecam wszystkim zainteresowanym
Aston - 18-10-2004, 00:25
| Mania napisał/a: | | yvette - juz na samym poczatku zaznaczylam, ze mam do tego stosunek dosc radykalny. Po prostu obserwuje coraz powszechniejszy od kilkunastu trend specyficznego sposobu wychowywania dzieci. |
Nie chcialbym byc zlosliwy...
Jezeli chodzi o polskie znaki diakrytyczne to osobiscie nie pisze ich na FN z dwoch powodow:
primo - sa na FN osoby, ktore mieszkaja w odleglych stronach swiata i uzywaja "troche" innych stron kodowych i zamiast ą, ź czy innych literek widza ^ % czy jakies jeszcze gorsze znaczki,
secundo - sam czesto uzywam systemow innych niz spolszczona wersja Windows (chyba nawet czesciej niz czesto...) i miewam rebusy literkowe - to niby to samo co w primo , ale wkurza mnie ciagle przelaczanie miedzy PL, D czy jakies inne...
Pozdrowienia!
yogi - 18-10-2004, 01:05
Sam popełniam wiele błędów, więc nie chciałem zabierać głosu ale chyba nie wszyscy wszystko muszą w życiu robić bezbłędnie. Tak pół żartem pół serio to większość kobiet połowę swojego życia spędza przy garach, lecz szefami kuchni w renomowanych hotelach i restauracjach zostają mężczyzni.
Nie chcę aby to zostało przyjęte jako przytyk do kogokolwiek, wiele osób nie wypowiada się na forum bo po prostu nie chcą sobie narobić siary.
Spodziewam się odpowiedzi że to dobrze i niech tak pozostanie, przynajmniej nikt nikogo nie będzie raził. Tematem pierwszego postu i celem autora, było chyba coś innego niż dyskusja w tym kierunku.
Osobiście nigdy nie będę dobrym ortografem czy też gramatykiem (mam to głęboko w profundalu), ale są inne rzeczy które robiłem i robię w zyciu bezbłędnie i dlatego zyję, taka jest specyfika mojej pracy.
yvette - 18-10-2004, 17:36
| Cytat: | | Ale czasami fajniej - zamiast powiedziec "moje dziecko nie jest geniuszem" - mowic ze ma dys...... ( i tu sie wstawia wszystkie mozliwe slowa na dys*). |
nie trzeba byc idealnym w kazdej dziedzinie aby zostac geniuszem...osoby z dysfunkcjami jak najbardziej moga miec predyspozycje aby zmieniac swiat ;]
| Cytat: | | jedne dzieci sa madre a inne nie |
madrosci czlowiek sie uczy...i to nie w dziecinstie ,ale przez cale zycie...wiec nie ma co wymagac od dzieci aby recytowaly jaki jest wzor na 2 prędkośc kosmiczna i czym to sie rozni od 1 Vk...
| Cytat: | | z powaznymi problemami byly wyjatki, pojedyncze jednostki. A teraz - pol klasy w kazdej szkole |
moze bez przesady,ale faktycznie jest takich osob coraz wiecej...moze dlatego ze latwiej dostaje sie oswiadczenia...kiedys,jak pierwszy raz sie dowiedzialm ze istnieje cos takiego jak "dysfunkcja" to sie zdziwilam,ale teraz chyba kazdy wie dokladnie co to jest....i z tym sie moge zgodzic...moze po prostu powinno robic sie dokladniejsze badania....
| Cytat: | wiele osób nie wypowiada się na forum bo po prostu nie chcą sobie narobić siary.
Spodziewam się odpowiedzi że to dobrze i niech tak pozostanie, przynajmniej nikt nikogo nie będzie raził |
nie,nie dobrze...wrecz odrotnie...jakma sie cos do powiedzenia,zapytania to czemu nie...bledy,bledami...kazdy jakies popelnia...
Mania - 18-10-2004, 17:41
| yvette napisał/a: | | nie,nie dobrze...wrecz odrotnie...jakma sie cos do powiedzenia,zapytania to czemu nie...bledy,bledami...kazdy jakies popelnia... |
A poza tym jak beda jakies strasznie razace to i tak je poprawie, wiec wstydu nie ma
Mania
yogi - 21-10-2004, 02:04
sobie sprawy nie zdajemy jaki my mamy skarb w postaci Mani
tsharny - 21-10-2004, 15:26
| yogi napisał/a: | | sobie sprawy nie zdajemy jaki my mamy skarb w postaci Mani |
święte, świente, świetne...(czy jakoś tak) słowa
pozdrawiam
tsharny
heyway - 21-10-2004, 16:00
| Mania napisał/a: | Wojtek
Skoro mozna sie nauczyc na pamiec twierdzenia Pitagorasa (a kwadrat + b kwadrat = c kwadrat) to mozna sie tez nauczyc, ze "kura" pisze sie przez "u" zwykle. |
No wlasnie z ta kura nie jest tak prosto W mlodszych klasach podstawowki bylem mocno na bakier z ortografia i rodzice probowali wszystkiego, co im przyszlo do glowy zeby ten stan zmienic. Po ktoryms kolejnym nieudanym dyktandzie, gdzie jednym z bledow byl "wrubel" ktores z nich, chyba w gescie rozpaczy, kazalo mi wymienic "wrobel" na "wrona". Podzialalo Tylko, ze zaczalem pisac "kora" bo wymienialo mi sie na "kogut"
|
|