| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
HYDE PARK - NIe ma to jak rowerek :)
Manta - 23-11-2004, 08:03 Temat postu: NIe ma to jak rowerek :) Jazda rowerem jest równie przyjemna ja nurkowanie ( tylko to drugie jest lepsze).Można się umówic z znajomymi lub samemu posusać po okolicznych drogach, zwiedzić nowe miejsca, odwiedzić zakątki w których nigdy się nie bylo.Człowiek czuje się o niebo lepiej.
Pozatym wszędzie się przeciśniesz, przez wszystkie zatłoczone miejca i korki. Robi też świetnie na kondycje.
Niestety zima - pora roku uniemozliwia jazde więc chyba wszystkie rowery rdzewieją w naszych piwnicach, garażach lub innych ciemnych mrocznych miejscach,aż do wiosny , kiedy sobie znów o nich przypominamy.
Rysiek - 23-11-2004, 09:13 Temat postu: Re: NIe ma to jak rowerek :)
| Manta napisał/a: | chyba wszystkie rowery rdzewieją w naszych piwnicach, garażach lub innych ciemnych mrocznych miejscach,aż do wiosny , kiedy sobie znów o nich przypominamy.
|
I tu się mylisz, z jazdą na rowerze jest jak z nurkowaniem, można to robić przez cały rok. Jazda po śniegu to świetna sprawa.
Przemek - 23-11-2004, 10:28
Rysiek, a gdzie w warszawie mieszkasz??? jak ja pomyśle o jeździe rowerem na jesień czy w zimie to drgawek dostaje... zaraz cały mokry bym był i w błocie.....
MTBiker - 23-11-2004, 11:24
Bo to sie ubrac trzeba - krotkie spodenki ponizej 0 stopni to mokro i potem stawy bola (do zimna mozna sie przyzywczaic)
A z rowerowaniem przez caly rok to sie zgadzam i co widac po okolicznych DC lasach (kabaty, kampinos, MPK) rowerzystow zima z roku na rok coraz wiecej i to nie tylko "wycinakow" ale normalnych "niedzielnych" tez <LOL>
Jakby ktos mial ochote z praskiej strony troche regularnie pojezdzic to zapraszam ):)
Pzdr
Luc
Przemek - 23-11-2004, 11:34
hehe wiem że nie w szortach;]
tylko zanim ja bym dojechal do mej szkolki...[39km] to bym byl caly w blocie, a nie za bardzo mam jak sie przebrac;]
jak się przeniose do warszawy to wtedy zaczne pewnie jeździć;]
Andrzej Kosko - 23-11-2004, 14:24
| Cytat: | | to bym byl caly w blocie, a nie za bardzo mam jak sie przebrac |
Jest wyjście:jazda na rowerze w suchaczu...
Pozdrawiam,Andrzej
Przemek - 23-11-2004, 17:54
Widzę Andrzeju że jesteś krezusem
ja swoje suchacza traktuje jak relikwie
Andrzej Kosko - 23-11-2004, 21:32
Dlatego proponuję tzw.Krogulca-nie dość,że sucho to jeszcze szybka z przodu
Pozdrawiam,Andrzej
Piotr - Malediwy - 24-11-2004, 13:18
Ja cieszylem sie jazda na rowerku jeszcze trzy tygodnie temu.... Mialem elegancki rowerek. Przejechalem na nim zaledwie 300 km co wiem z eleganckiego licznika jaki na nim zamontowalem. Poniewaz teraz pora deszczowa zamontowalem na nim nowe blotniki ktore jeszcze deszczu nawet nie widzialy gdy... postawilem go pod bankiem i nie zapialem linka. Widzialem go przez wielka szybe ale musialem usiasc na krzesle by dokonac transakcji. Gdy sie odwrocilem zaledwie po trzech minutach rowerka juz nie bylo.... Zawsze go zapinalem linka a tym razem po prostu mi sie nie chcialo... Ale w glebokim zalu po utraconym rowerku nie moglem powstrzymac sie ze smiechu na mysl, ze mozna wsiasc na czyjs rower w srodku miasta, pod bankiem gdzie klienta widac przez ogromna szybe, i po prostu odjechac... Po prostu jaja!!!
Manta - 25-11-2004, 10:21
Zawsze można kupić rower treningowy , by jeżdzić na nim w domu , ale to z kolei żadna przyjamność jeżdzic przed telewizorem,
U mnie taki rower fakt stoi przed Tv ale nikt na nim nie jeżdzi
Piotr - Malediwy - 25-11-2004, 16:09
Taki rower treningowy to u mnie stał jakiś czas w mieszkaniu ale w końcu nikomu nie chciało się na nim kręcić i w tej chwili stoi w piwncy. Może ktoś chce kupić?
EaserVW - 29-11-2004, 16:38
Witam
Rower w zimie jest cool . odkąd jesienią deszcz padając poziomo; z lewej na prawą - wbija sie soplami w ciało wiem, że nie ma żadnego sportu uzależnionego od aury i pory roku. No, moze kajakarstwo bałtyckie
Pozdrawiam
Manta - 02-12-2004, 08:52
Ku mojemu zdziwieniu potwierdziło się moje uzależnienie od roweru. Nie ważne jaki tyle zeby jeżdził.Więc do mojego pokoiku przyniosłam sobiez pokoju rodziców ich nieurzywany rowerek i teraz ja na nim jeżdze w pokoju.
To nie to samo co śmiganie na świerzym powietrzu , ale trzeba cos robić w zimie gdzie nie ma sie w pobliżu żadnych akwenów
BUZIAKI
|
|