FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

CMAS/PADI/SSI/... - Co po P1

Piotr Wozniak - 12-12-2004, 19:22
Temat postu: Co po P1
Witam szanowne koleżeństwo.

Czy ktoś może mnie laskawie oświecić, do jakich kursów mogę przystapic po P1. Oczywiste jest dla mnie, że do P2, a co z innymi, mniej "ideologicznie poprawnymi" organizacjami.
Chce podnieśc swoje kwalifikacje. W najmniejszym stopniu nie czuje sie przywiazany do tej czy innej federacji, zresztą w klubie, którego mam przyjemność byc członkiem nikt nikomu w plastik nie zagląda.
Czy po P1 + ok 40-nurkowan ( w tym ok 20 na głebokości rzedu 20m) mogę podchodzic do RESCUE PADI (oczywiście po EFR) czy musze robić najpierw AOWD

Pozdrawiam.

TomM - 12-12-2004, 20:11

Obawiam się, że w zasadzie musisz robić AOWD. Brakuje ci limitu głębokości (nurkowania głębokiego) i nawigacji. Może bardziej wiążąco wypowiedzą się instruktorzy PADI. Ale sądzę, że P1 crossuje się na OWD.
Ryszard Szwajcer - 12-12-2004, 21:43

Tutaj masz praktycznie wszystko.

http://www.kdp-pttk.org.p...ty&menu=stopnie

Dorota i Wojtek - 12-12-2004, 23:55

Jeżeli planujesz pójść w kierunku Rescue w PADI, to AOWD jest co najmniej wskazane. W trakcie kursu Rescue, będziesz stosował wiele różnych technik związanych bezpośrednio z AOWD, a nawet gdyby nie, to kurs ten ma Ci pokazać co dalej z nurkowaniem.

To nie stopień wyższy (wbrew nazwie), a wprowadzenie w specjalizacje nurkowe (w ew. Twoim wypadku dodatkowo zapoznanie się z takimi czy innymi różnicami programowymi).

Warto żebyś przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji zastanowił się nad tym, jak chcesz nurkować - co przez nurkowanie chcesz osiągnąć...?

Naszym zdaniem, nurkowanie nie jest celem samym w sobie... to doskonałe narzędzie, mające dać Ci możliwość dalszego rozwijania własnych zainteresowań.


Nasza propozycja:
zastanów się nad drogą Swojego nurkowego rozwoju - co chcesz, a czego nie chcesz robić (oczywiście w trakcie kolejnych nurkowań, Twój punkt widzenia będzie stopniowo ewaluował :roll: ), przeglądnij programy szkoleniowe różnych organizacji - większość znajdziesz w sieci. Wybierz to co Ci najbardziej odpowiada, ustal plan i...

...pogadaj ze swoim instruktorem :cool: . Dobry szkoleniowiec sam zaproponuje Ci zmianę (choćby czasową) systemu szkoleniowego czy instruktora (po kursie podstawowym zna Twoje plusy i minusy, więc zasugeruje kierunek daleszej pracy).

Warto wyrabiać sobie swój punkt widzenia w oparciu o dobre, urozmaicone szkolenia. W pewnym momencie sam doskonale będziesz wiedział czego chcesz.

Organizacja A czy B nie ma tu większego znaczenia, liczysz się Ty i Twój plan...
...od niego zacznij następny kurs.


:wave:

baca - 13-12-2004, 09:35

Dorota i Wojtek napisał/a:

zastanów się nad drogą Swojego nurkowego rozwoju - co chcesz, a czego nie chcesz robić


A jakie są mozliwości "nurkowego rozwoju" ?? Ostatnio jedna młodszych koleżanek po OWD zrobionym w Hurgadzie :lol: przygladając się moim wyczynom w Zakrzówku (mokra pianka, 0 powietrze. 4 woda :) ) zapytała jaki jest cel mojego nurkowania. Nie próbowałem opowiadać o ideologii, subiektywnych odczuciach i "żądzy nurkowania"... Ale chyba brakło mi innych argumentów :???:

Dobrze to teraz pytanie: jak zachęcić młodego człowieka do tego by kontynuował "drogę Swojego nurkowego rozwoju", biorąc pod uwagę nasze lokalne, polskie warunki... I biorę pod uwagę tylko przyjemność, rekreację i ciekawy sposób spędzenia wolnego czasu (bez fascynacji sprzetem, wyczynem nurkowym, zdobywaniem kolejnej zalogowanej cyfry nurkowania i słynnego pływania do tyłu...)

Być może to pytanie jest troszkę w złym kierunku (u Was ciepło, pieknie i przyjemnie) ale ciekaw jestem Waszego zdania właśnie z "ciepłego punktu widzenia".... :-D

Pozdrawiam
zawsze szukający i ciekawy ... baca

Piotr Wozniak - 13-12-2004, 09:54

Hmmm,
to możecie mnie oswiecic co sie takiego robi na AOWD czego nie ma na P1. Bo o ile ja pamietam moj instruktor przeczołgal nas m. in. z zamiany maskami na 20m, wymiany jacketow pod wodą (platforma, 7m). Nocne a i owszem tez bylo (niejedno). Kompasem posluguje sie jako bywszy harcerz niezgorzej (znaczy sie - na brzeg trafie).
Generalnie kurs mialem mocno rozszerzony - cos okolo 40 nurkowań. Znalazlem w sieci "porozumienie CMAS PADI" i pisza tam, ze P1 + ileś tam nurkowań może robic RESCUE.
W każdej szkole do której dzwonie każą mi najpierw robić AOWD - sorry, mam wrażenie że chodzi o wyciągnięcie kasy. Z drugiej strony PADI mi odpowiada głównie ze wzgledu na ściśle i jasno określony zakres szkolenia - zdecydowanie latwiej wyegzekwować od instruktora zrobienie pelnego programu, bo jasno jest okreslone co się w nim powinno znaleźć.
Moj bywszy instruktor (chwale sobie) coś mi zniknął, a nie wiem do kogo trafie. Koszty szkolenia nie są niestety pomijalnie male, uwzgledniwszy zakwaterowanie, dojazdy etc, wiec musze zrobic solidne rozpoznanie tematu.

TomM - 13-12-2004, 12:06

Piotr Wozniak napisał/a:
to możecie mnie oswiecic co sie takiego robi na AOWD czego nie ma na P1. Bo o ile ja pamietam moj instruktor przeczołgal nas m. in. z zamiany maskami na 20m, wymiany jacketow pod wodą (platforma, 7m). Nocne a i owszem tez bylo (niejedno). Kompasem posluguje sie jako bywszy harcerz niezgorzej (znaczy sie - na brzeg trafie).

Zamiana maskami akurat nie jest w programie szkolenia. Już to napisałem wyżej. Zapoznaj się z programem AOWD to będziesz wiedział czego nie ma w programie P1. Nurkowania głębokiego i nawigacji. Nie chodzi tylko o kasę, chodzi o braki w uprawnieniach, jak sądzę. Jak na razie masz 20 m pod warunkiem, że nurkowanie jest prowadzone przez P3 - w grupie lub parze. Z partnerem poniżej P3 masz 10 m. To jak masz niby robić Rescue, przewidziane dla uprawnionych do 30m? W drugą strone, czyli crossover PADI->CMAS jest tak, że AOWD jest uznawane jako P1 (bo nie może byc jako P2). Ale to nie znaczy, że automatycznie P1 może być crossowane do AOWD... Być może, jeśli istnieją możliwości formalne jakis instruktor mógłby ci zrobić "skrócony kurs unitarny" przed Rescue, który obejmowałby nurkowanie nawigacyjne i głebokie, czyli obowiązkowe w ramach AOWD. Indywidualny tok szkolenia... Jeśli są takie mozliwości formalne. PADI ma swoje standardy w szkoleniu, wątpię, aby to było do zrobienia.

Dorota i Wojtek - 13-12-2004, 12:25

Cześć Baco :cool:

Baca napisał/a:
I biorę pod uwagę tylko przyjemność, rekreację i ciekawy sposób spędzenia wolnego czasu


tu może być pies pogrzebany... każdy z nas ma trochę inny punkt widzenia na ten temat:

-spacer do parku i z powrotem
-zabranie sprzętu nurkowego i rodzinki nad wodę
-podwodna fotografia
-piwo z kumplami
-wraki (traktowane tak czy inaczej)
-wspinaczka na ściance
-leżenie przed telewizorem dłużej niż zazwyczaj
-podnoszenie swoich technicznych możliwości w nurkowaniu

Laski, które spotkałeś zetknęły się prawdopodobnie z nurkowaniem w warunkach ciepłych, kolorowych wód - może być im trudno załapać po co włazisz do wody w której z pozoru nic nie widać, jest zimno, ciemno itd...

Po co nurkować w Polsce? - bez jaj! Przecież mamy tu tyle ciekawych rzeczy do oglądnięcia, że możnaby kilka postów w ramach wstępu napisać...

...nigdy nie próbowałeś podejść szczupaka na koparkach? Zrobić zdjęcia okoniowi na płytkiej wodzie w Łagowie tak aby pokazać jak promienie słońca przebijają sie przez powierzchnie? Zastanowić się nad tym co działo się na którymś z wraków Bałtyku, kiedy jeszcze kołysał sie na falach?
Ale co najważniejsze - pogadać o tym wszystkim z kumplami - stoworzyć tą tajemniczą atmosferę, której później zazdroszczą nam nie nurkujący...
Cóż... każdy z nas jest inny, każdy znajduje swój cel - ważne aby go miał...

Baca napisał/a:
zapytała jaki jest cel mojego nurkowania. Nie próbowałem opowiadać o ideologii, subiektywnych odczuciach i "żądzy nurkowania"...


...szkoda, że nie próbowałeś :sad: ...

Jak zachęcić? Cóż to kwestia pomysłu zachęcacza... ;-) Pod żadnym pozorem nie próbowalibyśmy wciągać kogoś do wody w takich czy innych warunkach, jeżeli ten ktoś nie widziałby w tym celu, albo co gorsza - nie chciał tego...



Heja Piotrek!

Cytat:
to możecie mnie oswiecic co sie takiego robi na AOWD czego nie ma na P1


Kurs nurkowania nie może być traktowany jako swoiste zaliczanie umiejętności... to raczej ich zrozumienie, szlifowanie i adoptowanie do różnych warunków.
Zrobiłeś dobrą robotę na P1 - pytanie: po co to wszystko robiłeś? zalewanie maski, wymiana jacketów, pivoty, zawiśnięcia w toni - jaki był tago cel?
Czy chodziło o to żeby zaliczyć i dostac plastik? Czy może o coś wiecej?

Piotrek napisał/a:
mam wrażenie że chodzi o wyciągnięcie kasy
- nie działaj w oparciu o wrażenia - sprawdź czy to wyciąganie kasy!

Idziesz na kurs - zanim go zaczniesz dowiadujesz się dokładnie co będziesz robił, czego będzisz się uczył, a czego nie. Gadasz z instruktorem, który bedzie ten kurs prowadził - przygladasz się czy ma ten "błysk w oku" czy w pierwszej kolejności mówi o tym ile masz zapacić... Coś nie pasuje? Fryzura kolesia? Mówisz grzecznie "papa ;-) " i...

...i nikt nie każe Ci robienia czegokolwiek! To Twój wybór - albo go akceptujesz, albo szukasz innego wyjścia.

Na polskim rynku działa kilka różnych organizacji - to wcale nie musi być PADI - na Forum znajdziesz wielu Instruktorów szkolących pod różnymi szyldami - wystarczy przecież zapytać...

Jeżeli zależy Ci na najszybszym/najkrótszym programowo/najtańszym sposobem zrobienia Rescue - na pewno taki znajdziesz - pytanie czy warto...?

Może dużo prostszym rozwiązaniem jest P2?




:wave:

Piotr Wozniak - 13-12-2004, 12:54

No i przegladając programy szkolenia (z grubsza rzecz jasna) doszedlem do wniosku ze:
1. PADI daje znacznie wieksze limity glebokości (18m po OWD wersus 10m po P1)
2. Program szkolenia AOWD w porównaniu do solidnego, podkreślam solidnego P1 - brak różnic (wide w programie AOWD jest "glebokie" w zakresie 18-30m - wybaczcie,ale takich "glebokich" to przed P1 zrobilem co najmniej 5)
3. Fakt, byloby milo, gdyby ktos chcial zrobic krotkie ( i tanie) szkolenie uzupelniajace. Jednak kazdy woli klepac program AOWD w calosci.

Na pytanie po co chce sie szkolic odpowiadam - zeby wiecej umiec. Wiec chcialoby sie rzec - CMAS P2. Ale z drugiej strony smiesza mnie te radosne limity glebokości.
Poki co troche nie widze sensu wydawania 600 PLN za pokazanie mi jak sie poslugiwac kompasem i jak to jest na 18 m. RESCUE wydaje sie byc naturalnym dalszym etapem rozwoju - rzeczywiscie wprowadza troszke nowych rzeczy.

Czy ktos moglby - bardz prosze - przeslac mi dokladny wykaz rzeczy, ktore sie robi na AOWD. w sieci jest mnostwo marketingowego belkotu, ale w praktyce niewiele mozna z tego wywnioskowac. To powinno pomoc w wyborze.

Domyslam sie, ze troszke Was mecze, ale musze juz planowac wiosne. Realnie mam do dyspozycji wylacznie okres do konca czerwca

Mania - 13-12-2004, 13:18

Piotr
Zupelnie szczerze na to patrzac AOWD nie jest kolejnym kursem, w takim klasycznym znaczeniu tego slowa. To jest kilka dodatkowych specjalizacji, ktore zdobywasz w ciagu kilku nurkowan. O ile dobrze pamietam glebokie, nocne i nawigacja sa obowiazkowe (ale moglo sie to juz zmienic), a reszte specjalizacji - w sumie minimum 4 wybierasz sam.
Jeszcze bardziej szczerze (choc sama mam AOW w PADI) najsmieszniejsza jest na przyklad specjalizacja boat diving (w Sharmie w zasadzie innych nurkowan nie ma), wiec juz wsiadajac w Egipcie na lodke i skaczac z niej te dwa razy do wody masz specjalizacje w kieszeni.
AOW generalnie trzeba zrobic jesli chce sie potem isc dalej, ale nie miejmy zludzen - nie czyni ono Cie "zaawansowanym" nurkiem, jakby na to wskazywala nazwa.
Mania

Dorota i Wojtek - 13-12-2004, 13:44

Cytat:
znacznie wieksze limity glebokości


cóż... przeczytaj może któryś post o standardach PADI...

Tak przy okazji naszego "narodowego ciągu do głębokości": wychodzimy z założenia, że aby pływać głęboko - trzeba umieć pływać płytko. Im dłużej ćwiczymy na 6metrach - tym dokładniej widzimy jak niewiele umiemy... Wykonaliśmy trochę nurkowań na gębokości ponad 18 metrów i... ze wstydem przyznajemy ,że ciągle brakuje nam opływania na 6 metrach... na szczęście ? to tylko nasz punkt widzenia.

tak się zastanawiamy...
jakiś czas temu w Polsce, zorganizowano kurs GUE - Fundamentals... są tam tylko drobne wycinki tago, czego na zajeciach praktycznych uczą się kursanci na P1/OWD (raptem pięć umiejętności...)oraz trochę z pływalności, pływanie w te i z powrotem, trochę teorii i... nurkuje się nie przekraczając zwykle 10 metrów. Po zakończeniu, kurs nie daje Ci żadnych tzw. uprawnień, a kosztuje coś koło 2 tyś pln...

Jak sądzisz czy warto na takie pływanie wydawać kasę? Nie ma tam niczego, czego nie znasz... Nawet z maską nie musisz się "czołgać" - wystarczy że zdjemiesz i założysz ją w komfortowych warunkach wiszac w toni...

...i tak się dalej zastanawiamy - po co oni wydali na to kasę? Masz jakiś pomysł - tak bez pytania samych uczestników? Czyżby ktoś umiejętnie te $ od nich wyciągnął...?


Cytat:
przeslac mi dokladny wykaz rzeczy, ktore sie robi na AOWD


hm... naszym zdaniem to praktycznie mało prawdopodobne:
Standardy mówią o obsolutnym minimum - raczej nikt tak nie prowadzi kursów - każdy Instruktor dodaje coś od siebie - więc trzeba pogadać z instruktorem prowadzącym.

Poza tym, obowiązkowe są dwa nurkowania - głębokie i nawigacyjne - reszta to Twój wybór - więc trzeba by opisać możliwe rozwiązania z ponad 20 nurkowań do wyboru - chyba wygodniej będzie jednak pogadać z instruktorem...




:wave:

Baster - 13-12-2004, 13:45

Cytat:
Na pytanie po co chce sie szkolic odpowiadam - zeby wiecej umiec. Wiec chcialoby sie rzec - CMAS P2. Ale z drugiej strony smiesza mnie te radosne limity glebokości.
Poki co troche nie widze sensu wydawania 600 PLN za pokazanie mi jak sie poslugiwac kompasem i jak to jest na 18 m.


Nie bardzo rozumiem - mowa o p2? Jeśli tak to 18m nalezy zmienić na 40m a do kompasu dodać chociażby planowanie nurkowania, wyciąganie partnera na kilka rożnych sposobów (jacket swój/jego,na płetwach..) etc. :)

Piotr Wozniak - 13-12-2004, 13:49

Baster, nie, nie o P2. Chodzi mi o roznice miedzy P1 a AOWD. Co do P2 to wszystko jasne - nowe wyzwania, nowe umiejetnosci. Ale na P2 po prostu nie mam czasu.
Chyba jednak sie zdecyduje na AOWD, a pozniej sie zobaczy.

DiW

Jesli założymy, że instruktor rzeczywiscie chce mi przekazac wiedze i umiejetności, to podpisuje sie pod kazdym mozliwym kursem. Fakt, ze i na 5 m mozna zrobic wiele dobrego (plywalnośc etc). Ale po co to od razu ubierac w kolejny kurs. Czego mozna nauczyc w ciagu 5 nurkowań, z których kazde ma byc o innej specyfice (nocne, glebokie etc)

A co do smiesznego ciagu do głebokości - chce po prostu zdjąć troche odpowiedzialności z moich parnurów. Nie chce, zeby im jakis nadgorliwy prokurator zarzucal, ze zabrali mnie na 11 m, choc mogli do 10. Ot co. A nurkuje dokladnie na takie glebokosci, na jakich czuje sie dobrze. Bywalo, ze w towarzystwie dwoch instruktorów bywalem na 30 m. Czulem sie bezpiecznie, poznalem co to narkoza azotowa, mam ogólne pojecie jak to wyglada.

Fajnie byloby, zeby bardziej popularne staly sie swego rodzaju warsztaty. Bez podnoszenia formalnych uprawnien, ale za to podnoszace umiejetności. W klubach mozna podpatrywac starszych/bardziej doswiadczonych.

Dziekuje wszystkim za pomoc.

Bul, bul

TomM - 13-12-2004, 13:53

Oczywiście, Mania ma rację. Ale rozprawiamy z formalnego punktu widzenia. To, że przed P1 (?) robiłeś nurkowania określane wg PADI jako głebokie (powyżej 18 m) nie ma nic do rzeczy. Kurs obejmuje standardy dot. nurkowań głębokich, jedno takie nurkowanie jest obowiązkowe. Stopień AOWD oznacza, że spełniłeś wszystkie wymagane standardy wyszkolenia, też z zakresu nukowań między 18 a 30 określanych jako głębokie. Może cię to śmieszy, ale zastanów się. Po co w ogóle jakieś kursy? Dlaczego nie ubiegasz się od razu o kurs instruktorski, przecież nie takie rzeczy my ze szwagrem...? To, że umiesz dużo to dobrze. To, że się sadzisz, to już gorzej... Ale to nie ma nic do rzeczy. Nikt cię nie certyfikował w zakresie standardów objętych kursem AOWD, a więc nie możesz wziąc udziału w szkoleniu Rescue w ramach standardów szkoleniowych tej federacji. Nie masz się co oburzać. Podobnie z nawigację. To, że trafisz do brzegu to za mało. Z formalnego punktu widzenia nie "zaliczyłeś" szkolenia i nie zostałeś certyfikowany. Że umiesz? To dobrze, ale co z tego?
A co do nurkowania głębokiego. To nazwa, termin. Na jaką się odbywa głębokość? To zależy od instruktora i warunków lokalnych, między 18 a 30 m. Co z tego, że ty uważasz, że to umiesz? Ale nie byłeś formalnie szkolony, poziom P1 tego nie obejmuje, nawet jak z Twoim instruktorem zrobiłeś w czasie kursu P1 50 m (są tacy, to nie żart, ale to inna bajka). Przecież możesz zrobić nawet 100 m, czy ktoś ci zabrania? Nie masz rozpoznawalnego certyfikatu określającego, że zostałeś wyszkolony na poziomie wymaganym do przystapienia do Rescue. To tak, jakbyś chciał wypożyczyć kajak, ale nie masz karty pływackiej. Umiesz pływać, może nawet jesteś mistrzem swego miasta. Ale karty nie masz, to kajaka nie dostaniesz. Mój tok myślenia odbiega od idealistycznego podejścia DiW (którzy maja rację), ale jest chyba Tobie bliższy.
Po prostu wkurza cię, że musisz zapłacić za dodatkowy kurs. Uważasz, że nic nie skorzystasz z niego. Możesz mieć rację, a może nie? No to zrób P2 i po kłopocie.

I - 13-12-2004, 17:07

Bardzo lubię dyskusje o wyższości wszelkich świąt...

Różni ludzie mają do tego różne podejście:
http://www.saa.org.uk/qualcross.html
(zwróćcie uwagę, jak nisko SAA sobie ceni szkolenia PADI)

Ale tak na serio, jak to jest naprawdę z P1 vs Rescue? :???:
Kiedyś obowiązywała umowa, że po P1 + 25 nurkowań można przystąpić do kursu Rescue. Czy umowa między PADI i CMAS nandal obowiązuje, czy są jakieś pułapki?

Czy "kariera" przez Rescue, nie jest najkrótszą droga do P3?

P.
I

PS.
Może trochę doleje oliwy do ognia, ale znam co najmniej 4 osoby, które zrobiły AOWD po 20-50 nurkowaniach od OWD, czy P1 - w różnych szkołach.
Oceniły go bardzo źle - jako stratę czasu i pieniędzy. Twierdziły, że niczego się nie nauczyły. Dla nich, to było tylko mechaniczne zaliczenie, albo zupełnie nieistotnych ćwiczeń, albo tego, czego i tak nauczyli się w czasie nurkowań stażowych.

[ Dodano: Pon 13 Gru, 2004 ]
No dobra - znalazlem:

Oficjalna wykladnia:
http://www.padi.com/engli...over/rescue.asp

Masz P1 + 9 nurkowań (w tym jedno glebokie i jedno nawigacyjne) - napisz do PADI "Dive Center" lub "Resort", a powiedzą ci co dalej...
Dziwne, w bazie PADI pod "Polska" sa tylko:
http://www.padi.com/engli...C&Submit=Submit

P. (jeszcze raz)
I

Sonny - 13-12-2004, 19:58

NO dobra, czy to znaczy ze nie trzeba miec EFR ?? bo jesli tak to fajnie...robisz P1 potem 9 nurkow...teraz kursik Rescue (bo juz mozesz... :mrgreen: ), a jak masz rescue to nastepne etap to ?? Tak..."DajfMajster"...a jak znamy jakies fajne centrum CMAS to robimy wteyd znow crosover i jestesmy ?? Tak ! P3
I teraz moje pytani czy moj tok myslenia jest TEORETYCZNIE mozliwy ?? a jesli jest mozliwy teroetycznie to czy myslicie ze daloby to rade zrobic praktycznie w naszym cudownym PRLu ??

Mam nadzieje ze nie...

Piotr Wozniak - 13-12-2004, 20:10

nnno, nie. Mnie sie zdaje, ze EFR to przed Rescue musowo trza miec. Ale robienie AOWD przed EFR to juz dla mnie nieporozumienie.
a w naszym cudownym PRL-u mozliwe jest wszystko. Nawt kurs LOK, podczas ktorego intruktor wogole nie wchodzi do wody. (Znam paru nurkow z "dwojka" LOK'u "wyszkolonych" przez tego pana)

Sonny - 13-12-2004, 20:21

To ja znam klub w ktorym moznabylo i byc moze dalej mozna kupic poprstu uprawnienia LOK a to juz jest przerazajace...
TomM - 13-12-2004, 20:25

No i właśnie. Wykładnia niby jest, potrzebne jest P1 +9 nurkowań, w tym głębokie i nawigacyjne. Na tym właśnie polega różnica. Natomiast nie ma wykładni co to znaczy "głębokie i nawigacyjne", czyli kto to niby ma potwierdzić... Pewnie instruktor PADI, a więc takie "nurkowania uzupełniające". Pisałem, że może się znajdzie taki, co indywidualnie potraktuje chętnego, kwestia, czy takie nurkowania uzupełniające z instruktorem indywidualne nie wyjdą więcej niz AOWD w normalnym trybie...
Tommy222 - 13-12-2004, 22:03

TomM napisał/a:

Nurkowania głębokiego i nawigacji. Nie chodzi tylko o kasę, chodzi o braki w uprawnieniach, jak sądzę. Jak na razie masz 20 m pod warunkiem, że nurkowanie jest prowadzone przez P3 - w grupie lub parze. Z partnerem poniżej P3 masz 10 m.


Bzdura zgodnie za stroną kdp cmas:
Płetwonurek KDP/CMAS* ma prawo nurkować:

do głębokości 20 m w parze z osobą pełnoletnią o wyższych kwalifikacjach KDP/CMAS,
do głębokości 10 m z bojką - samodzielnie lub w parze, pod nadzorem osoby z kwalifikacjami płetwonurka.

TomM - 13-12-2004, 23:51

Tommy222 napisał/a:
do głębokości 20 m w parze z osobą pełnoletnią o wyższych kwalifikacjach KDP/CMAS


Obawiam się, że się mylisz. To zdanie należy rozumieć tak: "z osoba pełnoletnią ze stopniem wyższym", a nie "wyższą stopniem". Wątpliwości semantyczne względem intencji wprowadzających ten zapis rozwiewają aktualne zmiany tych uprawnień, opublikowane przez KDP. Obecnie 20 m jest w "parze ze stopniem wyższym lub w grupie prowadzonej przez stopień wyższy". Stojąc na gruncie formalizmu na podstawie "starych uprawnień" w grupie np. w Egipcie P1 może 20 m tylko w parze z "wyższym stopniem" mniejsza o interpretację tego określenia, w innym przypadku w zasadzie 10 m. Zmieniono więc ten zapis na bardziej wyraźny i bardziej sensowny. Jeśli interesują cię szczegóły, proponuję na priv. [Hmmm wywala mi pierwszą osobę czasownika "abstrahować", zamienia mi na "afee". A przecież to się pisze przez CH :razz: ] A więc Abstra*uję od tego, jakie P1 ma umiejętności itd itp, pisałem to w innym celu i niczego nie podważam, przeciwnie, z całym szacunkiem itd. Chodzi o zapis formalny. Poza tym nawet gdybyś miał rację, to mojego rozumowania to nie podważa, innymi słowy "nie czepiaj się słówek".

Tomek Tatar - 14-12-2004, 16:29

Sonny napisał/a:
a jak masz rescue to nastepne etap to ?? Tak..."DajfMajster"...a jak znamy jakies fajne centrum CMAS to robimy wteyd znow crosover i jestesmy ?? Tak ! P3
I teraz moje pytani czy moj tok myslenia jest TEORETYCZNIE mozliwy ??

Nie jest możliwy - nie ma crossover'ów stopni nurkowych (w żadną stronę). Każdy stopień uzyskuje się po odbyciu kursu. Żeby uzyskać stopień P3 trzeba przejść kurs na P3.

Pozdrawiam.

martin - 14-12-2004, 16:43

Tomek Tatar napisał/a:
Nie jest możliwy - nie ma crossover'ów stopni nurkowych (w żadną stronę). Każdy stopień uzyskuje się po odbyciu kursu. Żeby uzyskać stopień P3 trzeba przejść kurs na P3.


Nie do konca... VDST oferuje tak zwane "modulare Umschreibung", n.p. z OWD mozna przejsc na * wykonujac pare cwiczen oraz zdajac teorie.

Tommy222 - 14-12-2004, 17:00

TomM napisał/a:
Tommy222 napisał/a:
do głębokości 20 m w parze z osobą pełnoletnią o wyższych kwalifikacjach KDP/CMAS


Obawiam się, że się mylisz.


A ja jestem pewny że Ty się mylisz i to ja mam racje:)


To cytat z oficjalnej strony KDP/CMAS
http://www.kdp-pttk.org.p...&menu=stopienp2

Płetwonurek KDP/CMAS** ma prawo nurkować:

do głębokości 20 m w parze z osobą o kwalifikacjach „Płetwonurka KDP/CMAS* (P1)",
do głębokości 30 m w parze z osobą pełnoletnią o kwalifikacjach „Płetwonurka KDP/CMAS** (P2)”,
do głębokości 40 m z osobą o wyższych kwalifikacjach KDP/CMAS.
Nie czepiam się słówek i nie twierdze, że nie masz racji w tej dyskusji po prostu się mylisz co do kwestii uprawnień po P1.

Mania - 14-12-2004, 17:08

Tommy, ale zacytowales i podales link do uprawnien P2, a nie P1 - a dyskusja - jesli ja dobrze zrozumialam toczyla sie wokol uprawnien P1....

Ale moze ja mam dzis problemy z czytaniem i rozumieniem tekstu.... :mrgreen:
Mania

TomM - 14-12-2004, 18:06

Tommy222, nie chciałem być niemiły dla Ciebie, ale mnie sprowokowałeś. Otóż przyjacielu nie cytuj do obłędu strony internetowej KDP, bo jest nieaktualna. Nie jesteś na bieżąco.
Oto cytat:

Komisja Działalności Podwodnej wprowadziła zmiany w "Programie Szkolenia Płetwonurków KDP PTTK". Najważniejsze to:
płetwonurek KDP/CMAS* może nurkować parze z płetwonurkiem KDP/CMAS* do głębokości 10 m pod nadzorem instruktora lub płetwonurka KDP/CMAS***
płetwonurek KDP/CMAS* może nurkować w parze z pełnoletnim płetwonurkiem KDP/CMAS** do głębokości 10 m
płetwonurek KDP/CMAS* może nurkować w grupie z płetwonurkiem KDP/CMAS*** (dotychczas było: w parze) lub instruktorem płetwonurkowania do głębokości 20 m

A to kolejny cytat:

KSIĄŻKA PŁETWONURKA – Nowa edycja książek płetwonurka, uwzględniająca zmiany w programach szkolenia, będzie do nabycia od kwietnia 2001, jak również na Spotkaniu Klubów

Te zmiany sa niezbyt świeże jak widac, więc to dziwne, że o nich nie wiesz.
Moje cytaty pochodzą z tego dokumentu:

KOMISJA DZIAŁALNOŚCI PODWODNEJ PTTK
KOMUNIKAT NR 1/2001


Czy mam podać link, czy znajdziesz ten dokument na własna rękę?
Przy okazji zmieniono także program kursów KDP i tak:
KDP/CMAS *:
zajęcia teoretyczne 16 godz. (było 24)
zajęcia praktyczne 24 godz. (było 30)
Czas szkolenia stacjonarnego: 5 dni (było 7)

I - 14-12-2004, 20:14

Cos przefajnowałeś:
Twoja wersja jest z 2001 roku, a strona internetowa zawiera zmiany wprowadzone w 2003 roku...

Popatrz:
"Wersja 2003"
http://www.kdp-pttk.org.p...ty&menu=stopnie

P.
I

DrOzda - 14-12-2004, 20:21

TomM napisał/a:
Tommy222, nie chciałem być niemiły dla Ciebie, ale mnie sprowokowałeś. Otóż przyjacielu nie cytuj do obłędu strony internetowej KDP, bo jest nieaktualna. Nie jesteś na bieżąco.
Oto cytat:

Komisja Działalności Podwodnej wprowadziła zmiany w "Programie Szkolenia Płetwonurków KDP PTTK". Najważniejsze to:
płetwonurek KDP/CMAS* może nurkować parze z płetwonurkiem KDP/CMAS* do głębokości 10 m pod nadzorem instruktora lub płetwonurka KDP/CMAS***
płetwonurek KDP/CMAS* może nurkować w parze z pełnoletnim płetwonurkiem KDP/CMAS** do głębokości 10 m
płetwonurek KDP/CMAS* może nurkować w grupie z płetwonurkiem KDP/CMAS*** (dotychczas było: w parze) lub instruktorem płetwonurkowania do głębokości 20 m

A to kolejny cytat:

KSIĄŻKA PŁETWONURKA – Nowa edycja książek płetwonurka, uwzględniająca zmiany w programach szkolenia, będzie do nabycia od kwietnia 2001, jak również na Spotkaniu Klubów

Te zmiany sa niezbyt świeże jak widac, więc to dziwne, że o nich nie wiesz.
Moje cytaty pochodzą z tego dokumentu:

KOMISJA DZIAŁALNOŚCI PODWODNEJ PTTK
KOMUNIKAT NR 1/2001


Czy mam podać link, czy znajdziesz ten dokument na własna rękę?
Przy okazji zmieniono także program kursów KDP i tak:
KDP/CMAS *:
zajęcia teoretyczne 16 godz. (było 24)
zajęcia praktyczne 24 godz. (było 30)
Czas szkolenia stacjonarnego: 5 dni (było 7)


TomM nie chcę byc złośliwy (choc korci mnie po bezowocnej dyskusji na temat przymusowych badań) ale rok 2001 to naprawdę był już jakiś czas temu. Na zjeździe w Kalatówkach w 2003 roku (chyba) zmieniono uprawnienia poszczególnych stopni i są one do ogladniecia tutaj:
http://www.kdp-pttk.org.p...ty&menu=stopnie
Byc może na tegorocznym zjezdzie znowu zostanie to zmienione.

TomM - 14-12-2004, 22:10

Może macie rację. Nie ma śladów tych zmian na oficjalnej stronie KDP. W takim razie, skoro już tyle zostało powiedziane, niech zostanie powiedziane do końca. Czy ktoś z Was, dobrze zorientowanych a dotąd milczących, jest w stanie naświetlić zmiany uprawnień stopnia P1 w ostatnich latach?
Jakie były przed 2001 rokiem
Jakie były w latach 2001-2003 (wg Was)
Jakie są obecnie.
Na czym polegały różnice w zasadach szkolenia w tych kolejnych wersjach, bo ja już się trochę zgubiłem. Powoływałem się w swoich postach na wersję zacytowaną przeze mnie, nie tak znowu anachroniczną. W 2001 roku zatem P1 miał formalnie limit 20 m w parze lub grupie z P3 lub instruktorem (nie jest powiedziane jakim), poza tym 10 m. Z zapisu o zmianach wynika, że przedtem owe 20 m było tylko w parze z P3/instruktorem (czyli w grupie nie).
A jak w obecnej wersji przedstawia się sprawa 20 m, znam treść choćby na podstawie waszych postów i strony KDP, ale jak z interpretacją. Zniknął zapis o grupie, a zamiast tego pojawiło sie 20 m z pełnoletnim P2?
Czy rozumuję dobrze?
Być może napisałem rzeczy nieaktualne, w świetle waszych głosów tak własnie się stało, ale ciekaw jestem czy większośc to czytających orientuje się czy i kiedy następowały jakieś zmiany w uprawnieniach KDP? Moi znajomi posiadający stopnie w KDP nic na ten temat nie wiedzą. Nie są aktywistami, ale nie chodzi mi o stopnie podstawowe, bynajmniej. Owszem, tak z półtorej roku temu słyszałem z ich ust coś na temat zamierzonego zrównania uprawnień P1 z OWD, czyli cos o skasowaniu zapisu o bojce, nadzorze itd i ustaleniu limitu dla P1 na 20 m analogicznie do 18 m OWD. Mnie tez zaskakują tak częste zmiany o których - przynajmniej w moim otoczeniu - niewiele wiadomo. Skoro już do tego doszliśmy, wykorzystajmy czas stracony na jałową (?) dyskusję i wyjaśnijmy rzecz do końca.

Sprecyzuj proszę, co w starej dyskusji o przymusowych (?) badaniach było bezowocnego?

Tommy222, przepraszam zatem, że na Ciebie naskoczyłem, wynika, że nie miałem racji, natomiast ty ją miałeś. Napisz jednak proszę, czy wiedziałeś, że aktualna wersja obowiązuje dopiero od roku (chyba - tak podał przedpiszca), a poprzednia wersja była taka jak ja pisałem, czy też nie wiedziałes tego...

yogi - 15-12-2004, 06:01

mając prawo jazdy kategori D na autobus nie wolno Ci prowadzic samochodu osobowego a nawet motocykla i wcale nie wazne ze umiesz
miałem okazje przyglądac sie w tym roku kursowi resciu u dobrych instruktorów i powiem tyle ze był na takim poziomie jak P3 jesli uwarzasz ze po40 nurkowaniach podołasz to zycze szczescia ale dla mnie to własnie wtedy wyrzucisz kase
yogi

Te_Pe - 15-12-2004, 07:59

Nie do mnie należy zabieranie głosu w dyskusji, ale dorzucę swoje pytanie:

standardy PADI obowiązują we wszystkich miejscach szkolacych w systemie PADI.

czy istnieje cos takiego dla CMAS i czy zjazd na Kalatówkach może to zmienić?

bo przecież wymagania i limity powinny być niezależne od miejsca nurkowania....

DrOzda - 15-12-2004, 08:05

TomM: przepisy obowiazują od stycznia 2003 (prawie 2 lata)
A co do dyskusji o badaniach .... moją intencją było napiętnowanie tendencji do kodyfikacji wszelkich form ludzkiej aktywności - możemy dojść niedługo do paranoji pod tytułem obowiazkowe coroczne badania zdrowia rowerzystów - wszak wielu z nich cierpi na np. miażdżycę naczyń wieńcowych. A tu jedyne co jest potrzebne to zdrowy rozsądek i ewentualnie powszechne prywatne ubezpieczenia czy to na życie czy kasy chorych które same będą stymulowały odpowiednimi zachętami finansowymi do częstego kontrolowania stanu zdrowia. Brudne łapska urzędasów nie powinny się do tego mieszać.

TomM - 15-12-2004, 09:23

No tak, od stycznia 2003 to prawie 2 lata. Prawda. Dołóż proszę interpretację względem wersji poprzedniej - czy rzeczywiście jest tak, że zniknął zapis o grupie? Czyli załóżmy, że mamy grupę rekreacyjną np. w Egipcie. Stoimy na gruncie formalizmu. Czy wg obecnej wersji uprawnień nurek P1 może formalnie nurkować do 20 m tylko wtedy, gdy jego partnerem jest pełnoletni P2 lub wyżej? W przeciwnym wypadku ma 10 m?

Bardzo ładnymi słowy opisujesz swoje tendencje do piętnowania tendencji do kodyfikacji wszystkiego. Jak najbardziej się z Tobą zgadzam! Jeśli moje zdanie jawiło ci się na kanwie dyskusji o badaniach "przymusowych" jako inne, to zaszło nieporozumienie. Wtedy, konsekwentnie starałem się drążyć temat tak zwanych "lekarzy nurkowych KDP". Niektórzy nawet się na mnie obrazili. Wg prawa (Rozporządzenie RM) uprawniony do orzekania powyżej 22 rż jest lekarz (każdy lekarz posiadający prawo wyk, zawodu) a poniżej 22 rż lekarz medycyny sportowej. Nie ma pojęcia lekarz nurkowy albo uprawniony. Każdy jest uprawniony. A więc jest to próba takiej właśnie kodyfikacji, stojącej ponad prawem. Podobna historia była z tzw. Certyfikatem PTU. Wg prawa każdy lekarz ma prawo wykonywania badań USG. Ale PTU chciało to kontrolować i wydawac "prawa jazdy" na wykonywanie badań wbrew regulacjom prawa. Lepiej by było, gdyby owi "uprawnieni" mówili o sobie "lekarz przeszkolony przez XXX do kwalifikacji nurków", bo "uprawniony" jest nieprawomocne, niesie w sobie sugestię, że inni lekarze są "nieuprawnieni".
Nie pisz,że tamta dyskusja była bezowocna. Zaowocowała np. twoim ostatnim postem, napisanym pięknym językiem (naprawdę!). Pozwoliła zatem odkryć kolejnego kontestatora, któremu tak jak i mnie wstrętne są dążenia do kodyfikacji. Czyli odkryć "pokrewną duszę". A więc była tamta dyskusja bardzo owocna z mojego punktu widzenia. Nie była tylko dokończona, bo niektórzy (łącznie ze mną) "bali się" lub nie chcieli napisać do końca co myślą. Wyszły z tego jak widac nieporozumienia...

Tommy222 - 15-12-2004, 17:01

Mania napisał/a:
Tommy, ale zacytowales i podales link do uprawnien P2, a nie P1 - a dyskusja - jesli ja dobrze zrozumialam toczyla sie wokol uprawnien P1....

Ale moze ja mam dzis problemy z czytaniem i rozumieniem tekstu.... :mrgreen:
Mania


Maniu najpierw cytowałem jakie są uprawnienia p1 potem aby rozwiać wątpiliwość czy osoba o wyższych kwalifikacjach to również p2 zacytowałem jakie sa uprawnienia p2.

TomM nie ma sprawy sam jako osoba szkolona wg starych zasad (tych o których Ty piszesz) się zdziwiłem, że KPD zmienił zasady a, że w 2003 zdawałem P3 to je dobrze pamiętam (bo się uczyłem jakie sa uprawnienia na pamięć)

Gwoli ścisłości przed I 2003 tak ja zapewne masz w książce płetwonurka:

P1 10 m samodzielnie !!! z bojką pod nadzorem P3 lub instruktora .
20 m z p3 lub instruktorem

p2 z p2 20m w parze
z p3 30 m w parze
z instruktorem 40 m

Tomek Tatar - 15-12-2004, 17:16

Te_Pe napisał/a:
standardy PADI obowiązują we wszystkich miejscach szkolacych w systemie PADI.
czy istnieje cos takiego dla CMAS i czy zjazd na Kalatówkach może to zmienić?

Nie tyle zjazd na Kalatówkach, co Komisja Działalności Podwodnej PTTK. CMAS definiuje tylko minimalne wspólne wytyczne. Federacje krajowe mogą (i powinny) uszczegóławiać je w celu dostosowania do swojej specyfiki.

Pozdrawiam.

Beeker - 15-12-2004, 17:41

czytam Wasze obszerne komentarze do dylematów Kolegi P1 i wątpliwości mnie opadły poważne :hmmm:

A co po PADI OWD?
Czy mój plan "przez AOWD do Rescue" ma sens skoro z OWD można zrobić P2?

Dodam, że moim celem jest uzyskanie wyszkolenia właściwego dla Nura-Rekreacyjnego-Który-Umie-Pomóc-Innym, a nie kariera instruktorska :cool:

Więc?

TomM - 15-12-2004, 17:59

P2 jest dobrym kursem i zdecydowanie więcej mozna się nauczyć niż AOWD+Rescue razem wzięte. Może nie tyle ratownictwa, co nurkowania... Ćwiczenia na P2 łatwe nie są, obserwowałem mojego młodego w czasie kursu P2, wiem jak nurkował przed tym kursem , a jak po. Widzę jakiej nabrał swobody, ale jednocześnie respektu. Znam go na tyle dobrze (to mój stały partner), że widzę drobiazgi, subtelności i to w całości skłąnia mnie do powyższej opinii.
Ale wg mnie znacznie trudniej "zrobić" kurs P2 niż AOWD+Rescue PADI razem wzięte. Trudniej nie tylko dlatego, że na wstępie trzeba więcej umieć, ale i dlatego, że program właściwie wymaga formy stacjonarnej (pojechać do bazy na 2 tygodnie i się kursować), w trybie weekendowym będzie to trudne i bardzo długo będzie trwało.
Poza tym zdaje się KDP nie bardzo ma ochotę uznawać OWD jako równoważne P1, trzeba coś tam dorobić do wyrównania. No i do P2 jest minimalna liczba nurkowań. KDP w zasadzie wymaga odpowiedniego potwierdzania nurkowań (przez P3 lub instruktora) i nie bardzo instruktorzy maja ochote uznawać potwierdzenia przez partnera, typowe dla PADI.

Sandii - 15-12-2004, 18:23

P2, AOWD, Rescue - tu są różne zdania i nic mi do tego ;)
Cytat:
KDP w zasadzie wymaga odpowiedniego potwierdzania nurkowań

czy to dobre? patologie w rodzaju -> kasa za wpis zostały opisane i nawet jeżeli to mały % to i tak pokazuje że to jest marny pomysł.
Cytat:
nie bardzo instruktorzy maja ochote uznawać potwierdzenia przez partnera, typowe dla PADI

Nurkuje dla przyjemności, nie dla wpisów (mam zabawe jak ktoś mnie pyta o logbook a ja wyciągam Palma M125 i właczam odpowiedni programik ;-))
Umiejętności gościa można sprawdzić raz dwa i żaden logbook tego nie zastąpi!
Sandii

Piotr Wozniak - 15-12-2004, 18:51

Cytat:
Ale wg mnie znacznie trudniej "zrobić" kurs P2 niż AOWD+Rescue PADI razem wzięte. Trudniej nie tylko dlatego, że na wstępie trzeba więcej umieć, ale i dlatego, że program właściwie wymaga formy stacjonarnej (pojechać do bazy na 2 tygodnie i się kursować), w trybie weekendowym będzie to trudne i bardzo długo będzie trwało.

Dlatego wlasnie najprawdopodobniej w najblizszym sezonie zrobie tylko AOWD. Potraktuje je jako przypomnienie umiejetności z P1 i uzupełnienie ewentualnych braków, ponadto nie bez znaczenia jest zmiana limitu glebokości. Mam malo czasu i nie bardzo moge pozwolic sobie na szkolenie "obozowe"
Jednakowoż docelowo chyba bede robil P2, ale najpierw chyba pogadam z instruktorem.

DrOzda - 15-12-2004, 19:31

TomM napisał/a:
No tak, od stycznia 2003 to prawie 2 lata. Prawda. Dołóż proszę interpretację względem wersji poprzedniej - czy rzeczywiście jest tak, że zniknął zapis o grupie? Czyli załóżmy, że mamy grupę rekreacyjną np. w Egipcie. Stoimy na gruncie formalizmu. Czy wg obecnej wersji uprawnień nurek P1 może formalnie nurkować do 20 m tylko wtedy, gdy jego partnerem jest pełnoletni P2 lub wyżej? W przeciwnym wypadku ma 10 m?

Tak , minimalnym stopniem z którym P1 moze nurkować bez bojki jest P2 do 20 metrów.
Z bojką może nurkować do 10 w parze lub samodzielnie nawet pod nadzorem drugiego P1 lub OWD na powierzchni.
Acha tytułem uzupełnienia, ta wersja na stronach KDP jest ostatnią , a pomiędzy tą z 2001 była jeszcze jedna, wedle której P1 mógł nurkować w parze z pełnoletnim P2 do 10 metrów a z P3 i wyżej do 20 metrów , P2 z P2 w parze do 20 metrów , P2 z P3 i wyżej w parze (lub grupie ?) do 40 metrów. P1 z bojką mógł nurkować chyba do 5 metrów pod nadzorem zdaje się co najmniej P2. Tak to mniej więcej przez jeden sezon wygladały przepisy.
Ciesze się że wyjaśniliśmy tamte nieporozumienia :-D

TomM - 15-12-2004, 20:29

Nie zmierzam absolutnie do antagonizowania systemów szkolenia. Mają po prostu inną filozofię "wejściową". AOWD można zrobić niemal wprost po OWD jako uzupełnienie i "otwarcie drogi" do kursów specjalizacyjnych, tak jak pisali DiW. Rescue też nie jest przewidziany dla jakichś bardzo opływanych ludzi, nie ma "bariery wstępnej", drabinka szkolenia jest szeroko otwarta promując "wspinanie się". Ma to może wymiar komercyjny, ale z drugiej strony trzeba dostrzec, że jest duża dostepność kursów, innymi słowy pewna "łatwość" brania w nich udziału, co służy szerokiemu "kształceniu się" rekreacyjnych nurków.
Nie używając słowa filozofia, bo w tym kontekście budzi reminescencje :) (jestem daleki bardzo od filozofowania nt. systemów szkolenia) CMAS ma inne podejście, dużo mniej otwarte i dlatego "trudniej" wspinać się po drabince.
Nie zajmuję żadnego stanowiska który system jest "lepszy" bo nie mam pojęcia, zresztą takie ocenianie jest bez sensu. Ale istotnie dla trochę opływanego nurka (np. kilkaset nurkowań, czy powiedzmy 100 nurkowań) kurs AOWD czy Rescue mógłby być ciekawy chyba tylko w wersji bardzo bardzo rozszerzonej, lub prowadzony indywidualnie dla tej osoby, bo pozostałe z tzw. grupy będą po prostu słabsze, albo - po prostu mniej będą miały nurkowań.
Nie ma sensu ciągnąć sprawy potwierdzania nurkowań. Ale takie są zasady...
Zmiany uprawnień P1 są w takim razie bardzo częste, skoro jeszcze była jedna wersja pośrednia, jakoś nie dostrzegam konsekwencji w tych zmianach. Raz sie je poszerza, raz się zawęża. Naprawdę można się zgubić.
Oczywiście liczbę nurkowań widać w wodzie natychmiast. Jednak w znanych mi systemach szkolenia nie ma "egzaminu wstępnego", gdzie trzeba się wykazać w wodzie, tylko formalne warunki wstępne. Indywidualne podejście instruktora nacechowane zdrowym rozsądkiem wydaje się słuszne, ale... Jak się nagina zasady, to dlaczego tylko jedną, np. dotyczącą logbooka? Może nagiąć dwie? Albo trzy? A potem kończy się tak, że można kupić plastik P3 bez większego problemu (ale nie powiem gdzie i jak). Zasada jest zasadą, w gruncie rzeczy też trzeba mieć szacunek do kogoś, kto ich nie nagina.

Beeker - 16-12-2004, 09:49

Cytat:
AOWD można zrobić niemal wprost po OWD jako uzupełnienie i "otwarcie drogi" do kursów specjalizacyjnych, tak jak pisali DiW. Rescue też nie jest przewidziany dla jakichś bardzo opływanych ludzi, nie ma "bariery wstępnej", drabinka szkolenia jest szeroko otwarta promując "wspinanie się". Ma to może wymiar komercyjny, ale z drugiej strony trzeba dostrzec, że jest duża dostepność kursów, innymi słowy pewna "łatwość" brania w nich udziału, co służy szerokiemu "kształceniu się" rekreacyjnych nurków.
Nie używając słowa filozofia, bo w tym kontekście budzi reminescencje (jestem daleki bardzo od filozofowania nt. systemów szkolenia) CMAS ma inne podejście, dużo mniej otwarte i dlatego "trudniej" wspinać się po drabince.


Zasadniczo nie mam nic przeciw "łatwej drabince", bo pewnie gdyby nie dostępność kursu PADI to pewnie bardzo nie miałbym szansy zarazić się tą "ciężką chorobą"

Problem potwierdzeń instruktorskich umozliwiających scrossowanie do P1 mam już za sobą więc jest po temacie (chociaż zastanawiająca instruktorska niechęć do podpisywania czegokolwiek przypadkowemu nurowi po wspólnym nurkowaniu mi się przytrafiała ...)

To że P2 jest "trudniejsze i stosowniejsze dla komandosów" od AOWD+Rescue to już wiem -trudność i dostępność kursu oczywiście zawęża moje pole wyboru z tradycyjnego braku czasu - interesuje mnie raczej porównanie umiejętności przewidzianych programami tych obu poziomów wyszkolenia, a nie "uprawnień - kto z kim do ilu metrów"

P.S.
Trochę się nam wątki mieszają - uznałem, że "co po aow" będzie podobne do "co po p1", ale jeśli za mocno zamieszałem to (jeśli Szanowny Moderator tak uzna) nie mam nic przeciw przeniesieniu stosownych postów do ewentualnie nowoutworzonego tematu "Co po aowd?"

TomM - 16-12-2004, 10:38

Eee tam, zaraz komandosów... Tak to nie jest. Instruktorzy mają na uwadze wzbudzenie pewnego respektu, aby taki P2 nie miał za dobrego samopoczucia, więc na kursach są tak dobrane ćwiczenia, żeby kursant zrozumiał, że nie jest wcale taki dobry. Ale te wszystkie windy, wyciągania, koty w worku, CESA'y, oddychania z butli, odwrócone automaty i takie tam w sumie służą... nurkowaniu i są fajne, jak kursant jest dostatecznie swobodny w wodzie. Jak nie jest, to się "nie nadaje", rezygnuje, jest to dla niego przykre, szykaniarskie, straszne i stressujące. Nie jest to kurs dla kogoś, kto robi 10 nurkowań rocznie tylko na urlopie. To oczywiście moje zdanie osobiste.
Trudno porównać umiejętności, bo PADI ma standardy minimalne jasno określone, natomiast kursy KDP są dużo bardziej zróżnicowane, program w większym stopniu zależy od instruktora. A i tak wszystko zależy w pierwszej kolejności od kursanta i w drugiej od instruktora.

Beeker - 16-12-2004, 11:07

Cytat:
Trudno porównać umiejętności, bo PADI ma standardy minimalne jasno określone, natomiast kursy KDP są dużo bardziej zróżnicowane, program w większym stopniu zależy od instruktora.


Jeśli się nie przesłyszałem (że KDP nie określa minimalnych standardów wyszkolenia dla P2 - czy to możliwe!?!) to może wskażecie mi proszę linki których mógłbym porównać "co umie Rescue, a co umie P2" ?

Cytat:
A i tak wszystko zależy w pierwszej kolejności od kursanta i w drugiej od instruktora.

Się zgadzam w całej rozciągłości. Prawdą jest to co mówisz.
Ubolewam jednak, że nie mam bliskiego znajomego instruktora, który z czystej przyjaźni zabierze mnie pod wodę i objawi mooocno poszerzony program średniego stopnia którejkolwiek ze szkolących organizacji. Jestem więc niestety skazany na rozwiązania "w dużym stopniu komercyjne". Ciekawym więc bardzo gdzie i co jako minimum dostanę za ciężko zarobione pieniądze :mrgreen: Na rodzinę też liczyć nie mogę bom pierwszym nurającym pokoleniem :oops:

Cytat:
Nie jest to kurs dla kogoś, kto robi 10 nurkowań rocznie tylko na urlopie. To oczywiście moje zdanie osobiste.


Poniał. Zdanie jest osobiste i dziękuję Ci TomM za nie :)

A może ktoś jednak potrafi porównać standardy? Przecież wielu z Was prowadzi szkółki wydające certyfikaty obu ogranizacji?

TomM - 16-12-2004, 11:20

Chyba tu miejsce na głos instruktorski. Panowie, nie dajcie sie prosić, Moglibyście z wdziękiem zamknąć ten temat w tym właśnie momencie.
Judas - 16-12-2004, 11:25

Witam...

Na temat PADI sie nie bede wypowiadal poniewaz nie znam tego systemu. Mam pewne przemyslenia na podstawie wlasnych obserwacji ale sa to moje prywatne przemyslenia... o szkoleniu w CMAS tez mam wiele przemyslen :)

Ok... wrocmy do tematu...

Do niedawna bylem zdania, ze taki kurs jak P2 nalezy koniecznie robic na obozie - ma to wiele zalet m.in. mozliwosc "wylaczenia sie" od problemow dnia codziennego i skupieniu tylko na nurkowaniu (nauce). Jednak ostatnio sporo dalo mi do myslenia stwierdzenia jednego z kursantow, ze dla niego zdecydowanie lepiej jest weekendowo i to nie dlatego, ze urlop, brak czasu itp. Po prostu ma w tak zwanym miedzyczasie wiecej czasu na przemyslenia, analize wlasnych bledow... pojawiaja sie pytania.

Powiem szczerze, ze zafrapowala mnie troche ta wypowiedz... Przemyslalem sprawe , dolozylem do tego takie sprawy jak np wizualizacja nurkowan i stwierdzam, ze to wcale nie taki glupi pomysl.

Ma oczywiscie kilka wad. Przede wszystkim sprawa sie nam rozciaga w czasie - min 4 weekendy ( no chyba ze jest dlugi (dluzszy) weekend). Powoduje to drastyczny wzrost kosztów (koniecznosc czestrzego pokonywania trasy (benzyna), "zmarnowane" 4 weekendy itd. W zwiazku z tym i cena takiego kursu zaczyna roznac, jest to chyba zrozumiale.

A teraz co Cie czeka na takim kursie (nie zaleznie czy stacjionarnym czy weekendowym).

Z umiejetnosci "w wodzie":

1. Przede wszystkim ratownictwo i autoratownictwo (nauka wzajemnego udzielania sobie pomocy, tzw. wyciaganie nieprzytomnego pletwonurka w roznych mozliwych konfiguracjach, holowanie nieprzytomnego pletwonurka i prawidlowe wykonanie akcji ratunkowej, proba wynurzenia z gl. 20m z wyjetym ustnikiem).
2. Cwiczenia z plywalnosci - maja na celu perfekcyjne opanowanie obslugi wlasnego sprzetu i cwiczenie umiejetnosci zachowania odpowiedniej pozycji w wodzie na kazdym etapie nurkowania.
3. Umiejetnosci dodatkowe (obsluga bojki, kolowrotka, kompasu)
4. Zrealizowanie 2 nurkowan na 30 m i 2 na 40 m (kursanci samodzielnie planuja i przygotowuja nurkowania).
5. Sprawdzian plywacki ( wykonanie nurkowania na zaytzrmanym oddechu na gl 7m oraz przeplyniecie po powierzchni w pelnym sprzecie nurkowym 1000 m w czasie ponizej 50 min.

Z umiejetnosci "teoretycznych":

1. Seria wykladow dotyczacych fizyki, patofizjologi, dekompresji, ratownictwa i sprzetu nurkowego.
2. Planowanie nurkowania (nie zaliczam kursu osobom, ktore nie potrafia zaplanowac i zrealizowac planu w wodzie!!!).

Jak widac program jest dosc napiety :)

A tak poza tym to coraz usilniej kolacze mi w glowie mysl, ze kurs powinien sie skladac z 2 czesci. Kursu wlasciwego czyli nauki, nastepnie kursant widzac swoje braki (ma je kazdy) szlifuje je "samodzielnie" na podstwie wskazowek z kursu, a jak jest gotowy zdaje egzamin w wodzie (1-2 nurkowania). Co sadzicie o takiej formule kursow?

Ale sie rozpisalem :)

Pozdrawiam

TomM - 16-12-2004, 11:37

Dziękujemy. Mnie się podoba formuła "egzaminu". W ogóle, to taki tryb jest mi bliski. Jak ktos ma braki, to egzamin poprawkowy. Po uzupełnieniu braków. Wtedy mamy szkolenie unitarne, czyli każdy otrzymujący uprawnienia ma co najmniej poziom wynikający z poziomu egzaminu. Moim zdaniem do P2 w trybie weekendowym trzeba mieć zdrowie konia. Jeśli grupa jest wieloosobowa, to wszyscy muszą mieć końskie zdrowie, aby odbyc całośc kursu w wodzie. Jak ktos wypada, bo chory, nie może, ma zobowiązania itd, z tych 4 weekendów robi sie dużo więcej, ze szkodą dla poziomu kursu (zaczyna się rozmywać w czasie). Masz racje, przemyslenia i wizualizacje są ważnym elementem dydaktycznym, pewnie i w nurkowaniu wiele wnoszą.
Beeker - 16-12-2004, 11:47

Dziękuję bardzo Judas.
(BTW: od J.Priest? jeśli tak to miło mi podwójnie :20: :20: )

Any PADI instructors? :?:

Judas - 16-12-2004, 12:00

Beeker napisał/a:
Dziękuję bardzo Judas.
(BTW: od J.Priest? jeśli tak to miło mi podwójnie :20: :20: )


:20: od judo

ale swego czasu mialem dlugie hairy i szlalem na gicie w metalowej kapeli...

Pozdroofki

[ Dodano: Czw 16 Gru, 2004 ]
[quote="TomM"
Cytat:
]Dziękujemy. Mnie się podoba formuła "egzaminu". W ogóle, to taki tryb jest mi bliski. Jak ktos ma braki, to egzamin poprawkowy. Po uzupełnieniu braków. Wtedy mamy szkolenie unitarne, czyli każdy otrzymujący uprawnienia ma co najmniej poziom wynikający z poziomu egzaminu.


Ciesze sie, zobaczymy co na to kursanci :)

Cytat:
Moim zdaniem do P2 w trybie weekendowym trzeba mieć zdrowie konia. Jeśli grupa jest wieloosobowa, to wszyscy muszą mieć końskie zdrowie, aby odbyc całośc kursu w wodzie. Jak ktos wypada, bo chory, nie może, ma zobowiązania itd, z tych 4 weekendów robi sie dużo więcej, ze szkodą dla poziomu kursu (zaczyna się rozmywać w czasie)
.

To jest problem musi byc zgrana i mocna grupa na cos takiego, ale juz raz sie udalo :) fakt ze male obsowy byly ale dalismy rade...

Pozdrawiam


[/quote]

Kriss - 16-12-2004, 18:35

Kurs PADI Nurka Ratownika jest ważnym i podstawowym krokiem, dla każdego płetwonurka, który chce rozwinąć swoje umiejętności poza poziom typowego nurkowania rekreacyjnego. Ukończenie kursu PADI Nurka Ratownika jest pierwszym wymaganiem stawianym podczas kursów na wszystkie stopnie w pionie szkoleniowym PADI – Divemastera, Asystenta Instruktażu czy Instruktora Nurkowania na Wodach Otwartych (OWSI) PADI.
Warunki wstępne
Aby zakwalifikować się na kurs PADI Nurka Ratownika, kandydat musi:

1. być certyfikowanym nurkiem PADI Advanced Opan Water Diver (AOWD) lub posiadać nurkowy stopień równorzędny. Ten warunek opiera się w głównej mierze na indywidualnych umiejętnościach i predyspozycjach kandydata – na jego poziomie kompetencji. Ów poziom kompetencji w systemie PADI rozumiany jest jako posiadanie poziomu zaawansowanego nurka. Dlatego też, stwierdzenie o równorzędnym stopniu nurkowym oznacza posiadanie stopnia wyższego niż podstawowy oraz posiadanie minimum 20 udokumentowanych nurkowań z zakresu: nurkowania głębokiego oraz nawigacyjnego.
2. mieć ukończone 15 lat

Aby uzyskać certyfikat PADI Nurka Ratownika, student musi posiadać świadectwo ukończenia kursu resuscytacji (CPR), który był ukończony w okresie ostatnich dwóch lat. Polecany jest także kurs pierwszej pomocy i może być on wymagany. Kurs pierwszej pomocy jest często podstawowym treningiem w ramach resuscytacji oraz udzielania pierwszej pomocy.

Standardy wymagają poprawnego wykonania 12 ćwiczeń i zaliczenia testu .
Dobry kurs trwa minimum 3 dni od rana do wieczora ( jeśli trwa krócej to nie jest dobry kurs- albo uczestniczą w nim komandosi )i wymaga niezłej kondycji . Powiem tyle , że ;
- na jednym RD , kursanty wróciły pierwszego dnia do bazy , ustalono kolejkę do łazienki , jak pierwszy wyszedł z łazienki - reszta słodko spała ,
- nie wszystkie jednostki osobnicze zaliczają kurs , co bywa powodem pretensji i skarg do PADI - poprostu po innych dość prostych i nie wymagających kursach - doznają swoistego szoku , czasem rezygnują - nie wytrzymują fizycznie . Fantazja instruktora jest nie ograniczona w wymyślaniu scenariuszy . Bywa , że ostanie ćwiczenie kończy się pod izbą przyjęć najbliższego szpitala .
Perfekcyjne opanowanie nawigacji jest - niezbędne - i czasem kurs RD uświadamia co poniektórym , że co do posiadania tej umiejętności mieli troszkę zbyt duże mniemanie o sobie .
Wykonanie okręgu lub rozszerzającego się kwadratu trochę wprawy wymaga.
Jest to w zasadzie jedyny kurs , który wbrew obiegowej opinii , nie jest przyjazny , miły i łatwy - jak to zazwyczaj w PADI przy innych okazjach bywa . Znam przynajmiej jedną osobę z zacnego grona FN , która w trakcie ćwiczenia wydobycia nura z 5m w abc doznała co to black out i gdyby nie fakt natychmiastowego podania oddechu ratunkowego , pewnie nie wyszła by z wody przytomna a tak już w wodzie odzyskała przytomność , a docholowana do brzegu , wyszła nań o własnych siłach. Ćwiczenie zaliczyła następnego dnia.

Mam nadzieję , że troszkę rozjaśniłem w głowach amatorom szybkiego zbieractwa plastików i na kurs RD , nie udadzą się jak na piknik czy imieniny .
Pozdrawiam - Kriss

Beeker - 17-12-2004, 00:12

Kriss, bardzo dziękuję Ci za tą wypowiedź.
:mrgreen: mniej więcej o mi chodziło (znaczy mniej :asthanos: a więcej konkretów :mrgreen: )

Wiem już, że ani P2 ani Rescue to nie imieniny u cioci... ale i czasy komandosów przeminęły bezpowrotnie :22:
Mam jednak ochotę w swej krótkiej, jak dotąd fascynacji nuraniem dojść gdzie trzeba - nie będę drugi raz pisał dlaczego bo mnie znów jakaś Moderacja dopadnie :22:

Szybkie zbieractwo plastików mnie nie dotyczy - postaram się zebrać stosowne doświadczenia zanim udam się na RD. A udam się. One step in time. Someday, somewhere.
Obym trafił właściwie.

Dzięki
Over & Out


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group