| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
NURKOWANIE REKREACYJNE - Po co tyle sprzętu...???
ROBAL - 27-01-2005, 17:17 Temat postu: Po co tyle sprzętu...??? http://www.wtrojwymiarze....t_from=&ucat=6&
Na tym krótkim filmiku widać wszystko!
Jak lubią tak mają. Jestem pod wrażeniem. Moim skromnym zdaniem nurkowanie w zestawie 2x10 czy 2x12 na głębokość 150 cm (tak 1,5 m) w tak cięzkim sprzęcie jest śmieszne... (czy da rade strzelić boje z takiej głębokości?)
Na 1x8 można pływać spokojnie 1,5 godziny ale jak ktoś chce się szarpać z zestawem to spoko, jego wola...
CZY ZAWSZE I WSZĘDZIE D.I.R KRÓLOWAŁ BĘDZIE?
martin - 27-01-2005, 17:33 Temat postu: Re: Po co tyle sprzętu...???
| ROBAL napisał/a: | | Na 1x8 można pływać spokojnie 1,5 godziny ale jak ktoś chce się szarpać z zestawem to spoko, jego wola... |
Mozna.... Ale niekoniecznie trzeba...
| ROBAL napisał/a: | | CZY ZAWSZE I WSZĘDZIE D.I.R KRÓLOWAŁ BĘDZIE? |
Hmmmm.... Na temat DIR sie nie bede wypowiadal, na temat plywania w zestawie tak. IMHO kazdy ma prawo wybrac taka konfiguracje, jak mu najbardziej odpowiada. Osobiscie preferuje rekreacyjny zestawik (2x7) od mono8, 10, 12, 15 chociazby z powodu wygody noszenia, trimu, obslugi pod woda....
Druba rzecza jest sprawa kosztow. Wiekszosc zbiera dlugo i kupuje 2x12, jako uniwersalny sprzet. Malo kogo stac, aby polozyc obok jeszcze drugi, trzeci albi i czwarty zestaw... Dlatego nasze sadzawki pelne sa nurkow z monstrualnymi twinami....
Mania - 27-01-2005, 17:44 Temat postu: Re: Po co tyle sprzętu...???
| ROBAL napisał/a: | | Moim skromnym zdaniem nurkowanie w zestawie 2x10 czy 2x12 na głębokość 150 cm (tak 1,5 m) w tak cięzkim sprzęcie jest śmieszne... (czy da rade strzelić boje z takiej głębokości?) |
Stronka mi sie nie chce otworzyc, wiec nie wiem co jest na filmie. Ale pamietam jak kiedys Lobster powiedzial mi, ze jak juz bede umiala zawisnac bez ruchu na 3 minuty na 3 metrach, a nastepnie wynurzac sie co metr i bez ruchu zatrzymywac sie na minute (co oznacza stanie przez minute na jednym metrze) w calym sprzecie to oznacza to ze mam idealnie neutralna plywalnosci i juz umiem duzo rzeczy....
Oczywiscie jeszcze dluuga droga przede mna, ale.... moze jest sens takiego cwiczenia - w pelnym twinie na poltora metra?
Mania
Voodoo - 28-01-2005, 10:22
Rzeczywiście sprawa kosztów jest decydująca. Sam zastanawiam się czy kupić butlę 15, czy twina 2 x 10. I powiem szczerze że raczej skłaniam się bardziej do twina mimo, że nurkuję raczej rekreacyjnie ok 50 nurków rocznie, głębokość średnia tych nurków to pewnie ok 15m. Czy będzie mi za ciężko - raczej nie (już przymierzałem), za to powietrza starczy na dwa nurki co ma duże znaczenie jak nurkuję na dziko gdzie nie ma w pobliżu gdzie nabić butelek.
Wodnik Szuwarek - 28-01-2005, 10:38
Dlaczego w poszukiwaniach biorą udział nie Zawodowcy. Czy niema w kraju jednostek poszukiwawczych albo firm nurkowych ktore poszukiwania prowadza w sposób profesjonalny, biora za to pieniądze i z tego żyja. Znow widać ze prawo w tym kraju nic nie znaczy po co powstała Ustawa z dnia 17 X 2003 o wykonywaniu prac podwodnych i jej rozdział 5 Przepisy Karne??
Sandii - 28-01-2005, 14:01
| Cytat: | | Dlaczego w poszukiwaniach biorą udział nie Zawodowcy |
To akcja marketingowa nie poszukiwawcza. Celem nie jest znalezienie czego- lub kogokolwiek tylko zrobienie maksymalnego hałasu w mediach.
Cytat ze strony: ["W poszukiwaniach towarzyszyła nam ekipa TVN, pracująca nad materiałem do programu „Pod napięciem”.].
Sandii
ps nie potepiam takich działań marketingowych (sam to robie w ramach swojej pracy) pod warunkiem że nie robi sensacji takich jak w artykule o rabowaniu wraków.
TomekR - 28-01-2005, 17:38
| Cytat: | | Dlaczego w poszukiwaniach biorą udział nie Zawodowcy. |
Jest to bardziej zlozony problem niz by sie moglo wydawac.
Poszukiwania podwodne z udzialem nurkow sa zajeciem czasochlonym i wymagaja odpowiedniego przygotowania (podzielenie akwenu na kwadraty,ulozenie lin orientacyjnych, itd.). Sam proces poszukiwan moze byc takze znacznie przedluzony w przypadku niekorzystnych warunkow pod woda (ograniczona widocznosc, duza glebokosc, prad). Zaangazowanie tych srodkow na dlugie godziny oznacza duzy koszt dla klienta - najczesciej jest nim rodzina, ktora stracila kogos bliskiego. Powstaje moralny dylemat: obciazac kogos kto dopiero co przezyl tragedie sporymi kosztami akcji poszukiwawczej, ktora moze nie przyniesc rezultatow?
Czesto wiec zdarza sie, ze wynajeci zostaja nurkowie rekreacyjni: kluby nurkowe, instruktorzy czy prywatni nurkowie.
Niestety zdarza sie niekiedy, ze zadanie postawione przed takim zespolem przerasta ich mozliwosci i prowadzi do kolejnej tragedii.
W USA poszukiwania tego typu prowadzi Policja. Policja stanowa, a niekiedy municypalna posiada wlasne ekipy nurkowe. Niekiedy angazowane sa firmy specjalistyczne. Do poszukiwan uzywa sie holowanych uzadzen skanujacych, ktore odnajduja zatopione przedmioty. Plywajace jednostki sterowane sa z pomoca GPS ulatwiajacego operatorowi precyzyjna nawigacje.Niekiedy nawigacja wspomagana jest takze geodezyjnymi urzadzaniami laserowymi. Po zlokalizowaniu podejrzanego przedmiotu wysylana jest zdalnie sterowana kamera podwodna do potwierdzenia tozsamosci znaleziska. Nurkowie opuszczani zostaja precyzyjnie na znaleziony obiekt w celu jego wydobycia.
Koszty takiej operacji ponosi podatnik, gdyz zgodnie z prawem policja musi orzec przyczyne zajscia.
Niewatpliwie poczatkowe koszty nabycia wyspecjalizowanego sprzetu sa spore, jednakze szybkosc, skutecznosc i bezpieczenstwo tego typu poszukiwan szybko rekompensuje poniesiony wklad.
pozdrawiam
Tomek
Andrzej Kosko - 28-01-2005, 19:35
| Cytat: | | Czy niema w kraju jednostek poszukiwawczych albo firm |
Firmy są,ale się nie kwapią-pamiętna sprawa wyciagania zwłok płetwonurka na wrakowisku(ten podział kompetencji...)
To ,co utkwiło mi w pamięci z takich akcji,to bezgraniczna rozpacz bliskich i niezdrowe podniecenie gapiów...
Andrzej
Konrad Dubiel - 28-01-2005, 20:43
| Voodoo napisał/a: | | Sam zastanawiam się czy kupić butlę 15, czy twina 2 x 10. I powiem szczerze że raczej skłaniam się bardziej do twina mimo, że nurkuję raczej rekreacyjnie ok 50 nurków rocznie, głębokość średnia tych nurków to pewnie ok 15m. Czy będzie mi za ciężko - raczej nie (już przymierzałem), za to powietrza starczy na dwa nurki co ma duże znaczenie jak nurkuję na dziko gdzie nie ma w pobliżu gdzie nabić butelek. |
Do nurkowań na 15m zestaw 2*10l to trochę dużo. A taszczenie go żeby zrobić dwa
nurkowania bez ładowania butli to też raczej średni pomysł. Lepsze byłyby wtedy
dwie osobne dziesiątki. Zanim kupisz 2*10 pożycz i popływaj w takim zestawie,
bo z racji tego że butle są krótkie niektórzy mają problemy z pozycją pod wodą.
Długie 12-stki są pod tym względem dużo lepsze.
gogolek - 29-01-2005, 09:14
zależy dle kogo są lepsze jak masz 1,5 wzrostu to raczej w 10-tkach nurkuj. 10l są lepsze dla niższych a 12l dla wyższych nurów
martin - 29-01-2005, 12:15
| Voodoo napisał/a: | | Sam zastanawiam się czy kupić butlę 15, czy twina 2 x 10. |
]
Pomysl nad rozwiazanie 2x7l. Male, zgrabne, dobry trim, gazu porownywalnie z 15l...
Rysiek - 29-01-2005, 13:06
Jak zawsze trzeba iść na kompromis i uwzględnić preferowany profil nurkowań planując zakup twina lub jednej butli. Zawsze ktoś może powiedzieć że lubi nurkować na strasznym zadupiu z dala od jakiejkolwiek bazy i dla niego zestaw 2* 18 jest optymalny bo można bez dobijania wykonać na nim 3-4 nurki. Sam mam 2*7 i dobrze się pływa, na poważniejsze nurkowania trzeba i tak brać stage z nitroksem na deko, choć pływałem już z 2*10 i ten zestaw wydaje się sensowniejszy.
Wodnik Szuwarek - 29-01-2005, 16:18
Andrzej Kosko napisał:
| Cytat: | | Firmy są,ale się nie kwapią-pamiętna sprawa wyciagania zwłok płetwonurka na wrakowisku(ten podział kompetencji...) |
Nie kwapia sie bo niewiedzą, nie sa powiadamiane, wszystko w tym Kraju rozchodzi sie poczta pantoflowa a wiele prac wykonuja ludzie do tego nie UPOWARZNIENI I NIE PRZESZKOLENI
TomekR napisał
| Cytat: | | Czesto wiec zdarza sie, ze wynajeci zostaja nurkowie rekreacyjni: kluby nurkowe, instruktorzy czy prywatni nurkowie. |
Własnie i z tąd moj post
martin - 29-01-2005, 18:45
| Rysiek napisał/a: | | Sam mam 2*7 i dobrze się pływa, na poważniejsze nurkowania trzeba i tak brać stage z nitroksem na deko, |
Alternatywnie stage z bottom mix i 50/50 w zestawie na plecach...
| Rysiek napisał/a: | | choć pływałem już z 2*10 i ten zestaw wydaje się sensowniejszy. |
Jest IMNSHO niezbyt ciekawy. Mimo ze nie naleze do wielkolodow, i nie waze zbyt wiele, uwazam ze 2x12 jest o klasy lepszy niz 2x10. W sumie roznica miedzy 2x12 i 2x10 to moze myc zaledwie ~3 kg (lekkie 12'stki waza po ~13 kg, 10'tki ~11,5kg) Wsrod moich znajomych zreszta 2x12 nazywany jest "lady - size".
kjar - 29-01-2005, 19:23
| martin napisał/a: | | Wsrod moich znajomych zreszta 2x12 nazywany jest "lady - size". |
2x12 czy moze jednak 2x10 ?
Hubert Mazurek - 29-01-2005, 21:45 Temat postu: Re: Po co tyle sprzętu...???
| ROBAL napisał/a: | http://www.wtrojwymiarze.pl/nurkowan/nierekre.php?subaction=showfull&id=1099236040&archive=&start_from=&ucat=6&
Na tym krótkim filmiku widać wszystko!
Jak lubią tak mają. Jestem pod wrażeniem. Moim skromnym zdaniem nurkowanie w zestawie 2x10 czy 2x12 na głębokość 150 cm (tak 1,5 m) w tak cięzkim sprzęcie jest śmieszne... (czy da rade strzelić boje z takiej głębokości?)
Na 1x8 można pływać spokojnie 1,5 godziny ale jak ktoś chce się szarpać z zestawem to spoko, jego wola...
CZY ZAWSZE I WSZĘDZIE D.I.R KRÓLOWAŁ BĘDZIE? |
Tak się składa, że brałem udział w tych nurkowaniach. A ty jak pamiętam nie. Nie pisz więc proszę głupot. Głębokości w miejscach poszukiwań są i były różne. Na wodzie metr z kawałkiem nie prowadzono nurkowań. Płytkie miejsca sprawdzano jedynie brodząc, pod kontem tego czy trzeba tam nurkować czy nie. Konfiguracja, którą stosowano (nie DIR - choć tak Ci się zdaje) była optymalna do warunków, czasów nurkowania, wymogów akcji, pory roku i kilku innych założeń. Oświecę Cię tylko z jednym, bo zrobisz sobie krzywdę. Jak nurkujesz w kanale z prądem nie spadającym poniżej kilku węzłów w kierunku morza to weź boję. Gdy urwie się lina, na której pracujesz prędzej cię znajdą na morzu. A w grudniu to zwiększa szansę na przeżycie, nawet w suchym.
Zapraszam na następne akcje Chętnie popatrzę jaką zaproponujesz konfigurację na spędzasz 3-4 godzin w wodzie o temperaturze 0,4 stopnia C, bez możliwości wychodzenia na brzeg. Popatrzę z zainteresowaniem jak się sprawuje pojedynczy automat w tych warunkach (ciężkiej pracy w prądzie) obciążony urządzeniami wypornościowymi. Stres pomijam, bo pewnie przy szukaniu trupa z przed kilku miesięcy i widoczności 10 cm, dla większości nurków nie przekracza przeciętnego. Ciekaw jestem też jak oznaczysz miejsce znaleziska bez boi. Chyba że zakładasz natychmiastowe wydobycie na jackecie. Jednak nigdy się tego nie robi. Poza tym wtedy głównie szukaliśmy samochodu i na jackecie raczej nie się nie uda.
Zapraszam poważnie, chętnie wymienię się doświadczeniami. Możliwe, że niedługo będziemy szukali ciała na niedużych głębokościach. Służby już zrezygnowały. Jak ktoś z dyskutantów jest zainteresowany zapraszam na priv (wymagania- minimum wyższy stopień CMAS lub równorzędny + doświadczenie) Unikniemy opowiastek typu: „ja co prawda nigdy tego nie robiłem ale wiem że ....”
martin - 29-01-2005, 22:01
| kjar napisał/a: | | 2x12 czy moze jednak 2x10 ? |
2x12. Dorosli mezczyzni nurkuja z 2x18...
Hubert Mazurek - 29-01-2005, 22:03
| Wodnik Szuwarek napisał/a: | | Dlaczego w poszukiwaniach biorą udział nie Zawodowcy. Czy niema w kraju jednostek poszukiwawczych albo firm nurkowych ktore poszukiwania prowadza w sposób profesjonalny, biora za to pieniądze i z tego żyja. Znow widać ze prawo w tym kraju nic nie znaczy po co powstała Ustawa z dnia 17 X 2003 o wykonywaniu prac podwodnych i jej rozdział 5 Przepisy Karne?? |
Gdy służby już odpuszczą, bo kiedyś trzeba, rodzina zaginionych szuka często pomocy właśnie u firm lub fundacji. Nie koniecznie trzeba to robić za kasę. Często wystarczy odrobina współczucia. Jeśli chodzi o tę konkretną akcję, nie miał już kto tego zrobić. My, jako firma zrobiliśmy to dla Fundacji ITAKA za darmo. Profesjonaliści jak to określiłeś (koszalińska jednostka straży pożarnej), oczywiście nam pomagali, zapewniając znaczną część zaplecza logistycznego, oraz służyli konsultacjami dotyczącymi zbiorników i miejsc poszukiwań. Do wody i pod wodę wchodził jednak nasz zespół.
[ Dodano: Sob 29 Sty, 2005 ]
| Sandii napisał/a: | | Cytat: | | Dlaczego w poszukiwaniach biorą udział nie Zawodowcy |
To akcja marketingowa nie poszukiwawcza. Celem nie jest znalezienie czego- lub kogokolwiek tylko zrobienie maksymalnego hałasu w mediach.
Cytat ze strony: ["W poszukiwaniach towarzyszyła nam ekipa TVN, pracująca nad materiałem do programu „Pod napięciem”.].
Sandii
ps nie potepiam takich działań marketingowych (sam to robie w ramach swojej pracy) pod warunkiem że nie robi sensacji takich jak w artykule o rabowaniu wraków. |
A nie, jesteś Sandi w błędzie Ukrytym celem akcji był faktycznie szum medialny. Media doskonale manipulują opinią publiczną, jednak policja lub jak w tym przypadku agencja detektywistyczna Rutkowskiego przy współpracy z policją posłużyły się manipulacją mediami do sprowokowania sprawców, którzy doskonale ukryli ciała. Nikt o tym oczywiście nie mówi. Nie chodziło tu o marketing, a o czynności operacyjne. Chaotyczne poszukiwania na durzą skalę z odpowiednim nagłośnieniem, dały spodziewane efekty. Program TVN był doskonałym pomysłem, bo jest robiony na żywo w miejscu zdarzenia. Jak się okazało w drugiej części realizowanej później, główny podejrzany stał w tłumie gapiów podczas kręcenia pierwszej części programu (zarejestrowały to kamery) Śledził relacje z postępów poszukiwań. Prawdopodobnie musiał sprawdzić czy nadal wszystko jest dobrze ukryte i tak doprowadził Rutkowskiego do celu.
A co do reklamy, tak na marginesie. Każda strona netowa jest formą reklamy, nasza też. Jak robimy coś ciekawego to o tym piszemy. Oczywiście jak mamy czas pisać, bo wolimy robić następne ciekawe rzeczy i nie o wszystkim piszemy. Dlatego wiele podstronek jest w przebudowie. Jednak zapewniam, tego typu akcje robi się nie dla reklamy. Oczywiście często jakis szum temu towarzyszy, ale nie zawsze. Uważam, że robienie reklamy na ludzkich tragediach jest co najmniej niesmaczne.
Chyba powinienem w tym miejscu podziękować koledze, który komentował jako pierwszy. Znowu wzrosła nam oglądalność strony.
Dzięki za reklamę strony!
ROBAL - 30-01-2005, 01:31
##wiele prac wykonuja ludzie do tego nie UPOWARZNIENI I NIE PRZESZKOLENI##
hmm..
Czy tylko w nurkowaniu..?
[ Dodano: 30-01-2005, 01:57 ]
Gdybym ja organizował takie poszukiwania to żadna konfiguracja nie była by potrzebna. nikogo bym do wody nie wpuścił... tam nie ma gdzie utopić samochodu(wody dużo, ale płytko). Trzeba było poprosić o pomoc Pana Policjanta od motorówki
Acha, czyli szukaliście samochodu, to ładnie! BRAWO! dla organizatora akcji nurkowej!
Hubert Mazurek - 31-01-2005, 01:19
| ROBAL napisał/a: | ##wiele prac wykonuja ludzie do tego nie UPOWARZNIENI I NIE PRZESZKOLENI##
hmm..
Czy tylko w nurkowaniu..?
[ Dodano: 30-01-2005, 01:57 ]
Gdybym ja organizował takie poszukiwania to żadna konfiguracja nie była by potrzebna. nikogo bym do wody nie wpuścił... tam nie ma gdzie utopić samochodu(wody dużo, ale płytko). Trzeba było poprosić o pomoc Pana Policjanta od motorówki
Acha, czyli szukaliście samochodu, to ładnie! BRAWO! dla organizatora akcji nurkowej! |
Pewnie dlatego nikt Cię o organizowanie takiej akcji nie prosił. Popytaj panów strażaków, powiedzą w których miejscach wydobywali samochody z tych akwenów. A jeśli sądzisz, że na 5 m nie można utopić samochodu to się już nie dziwię, że policja w tym kraju nie potrafi nic znaleźć. Na szczęście niekiedy ktoś to zrobi za tych "upoważnionych i przeszkolonych", notabene z publicznych pieniędzy, którzy doskonale chowając się w gąszczu przepisów tak aby się nie przepracować.
lobster - 31-01-2005, 17:42
| TomekR napisał/a: |
W USA poszukiwania tego typu prowadzi Policja. Policja stanowa, a niekiedy municypalna posiada wlasne ekipy nurkowe. |
W mojej aglomeracji, czesc personelu do takich ekip rekrutowana jest z ochotnikow pracujacych za friko. Oczywiscie najpierw przechodza przez sito kwalifikacyjne a nastepnie zostaja poddani szkoleniu. Glownym sitem jest mozliwosc odbywania "dyzurow". Podczas "dyzuru" jest sie dostepnym pod telefonem i w razie jakby co, w ciagu 2h gotowym do akcji.
Sheriff's dept. wspolpracuje tez scisle z lokalnymi nurkami technicznymi i czasami prosi ich o wykonanie takich operacji. Rowniez na ochotnika i bez zadnej kompensacji.
Hubert Mazurek - 01-02-2005, 10:26
I to jest właśnie mądre podejście. Bez mnożenia idiotycznych przepisów, nastawione na efektywność działań oczywiście w granicach zdrowego rozsądku.
Sandii - 01-02-2005, 10:43
| Cytat: | | A nie, jesteś Sandi w błędzie Ukrytym celem akcji był faktycznie szum medialny |
a to sorki
podoba mi sie pomysł użycia mediów do ceów praktycznych (siedzenie z piwem i chipsami przed tv do użytecznych nie zaliczam;))
| Cytat: | | Każda strona netowa jest formą reklamy, nasza też |
Pozdrowienia Hubert
Sandii
Hubert Mazurek - 01-02-2005, 23:32
Nic nie szkodzi Sandi, nam o tym perfidnym podstępie też nikt na początku nie powiedział, choć byliśmy zaniepokojeni nieco wybiórczym podejściem do poszukiwań, szczególnie że stykaliśmy się bezpośrednio z bliskimi zaginionych (wtedy mieli taki status). Wyszło dopiero później, tak troszkę między wierszami.
Pozdrawiam
ROBAL - 31-03-2005, 19:02
Hubert odpowiedz mi na pytanie(bo chyba Ty tam maczałeś "płetwy")...
Ile czasu nurkowaliście i co znaleźliście??
Bo z moich źródeł dowiedziałem się, że nurkowaliście 10-15 minut, generalnie nie dawaliście sobie rady(silny prąd i nie przemyślana akcja) a i gówno znaleźliście. A twoje wstawki o nurkowaniu 3-4 godziny są co najmniej śmieszne. Jak ktoś nie ma kondycji ani doświadczenia w tego typu akcjach to niech się weźmie za puszczanie latawców a nie poszukiwanie czego kolwiek pod wodą.
Więcej nurkujcie w wodzie, a nie w internecie, bo tu praktyki nie zdobędziecie!
Pozdrawiam!!
Hubert Mazurek - 31-03-2005, 21:58
Masz takie same źródła informacji jak pojęcie na temat takich nurkowań, co już wcześniej udowodniłeś. A na dodatek nie przeczytałeś (albo nie zrozumiałeś tekstu na stronie) i nie przyswoiłeś filmiku, o którym piszesz. Nie będę z tobą dyskutował bo ja tam byłem ty nie. Ja wiem tobie się zdaje.
Wymyśl jeszcze jakąś rewelację. Czekamy. Urażona ambicja coś ci podsunie.
Mirek Chmaz - 02-04-2005, 16:05
Kolo jest chyba faktycznie flustratem bo w amoku nawet nie czyta postow na forum. Pyta o to co wczesniej wyjasniles. Nastepny co chce zrobic wojenke na forum. Slusznie olej go Hubert
Pozdro
|
|