| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
NURKOWANIE REKREACYJNE - Sztolnie Gór Sowich po raz kolejny
Rysiek - 30-06-2005, 12:02 Temat postu: Sztolnie Gór Sowich po raz kolejny Właśnie szczęśliwie wróciłem z kolejnej wyprawy jaskiniowej. Tym razem na pierwszy ogień poszła Augusta. Jest to największa dziura na w Górach Sowich. Posiada setki metrów korytarzy, kilka poziomów, w tym jeden najbardziej nas interesujący całkowicie zalany wodą. Poziom jest na -10m. Schodzi się pionowym szybem i potem hop w korytarze Widoczność około 30 metrów. Woda jednak łatwo się mąci i widoczność momentami spada do 10cm. Psycha musi być mocna, mając na uwadze, że jesteś gdzieś kilkadziesiąt metrów w głębi korytarzy... Aby dostać się do zalanego poziomu najpierw trzeba pokonać ponad 20 metrowy pionowy szyb. Zjazd odbywał się na linach z pomocą sprzętu alpinistycznego. Potem pozostaje jeszcze pokonanie kilkudziesięciu metrów korytarzy i kilka
mniejszych szybów kilkumetrowej głębokości (aby dostać się na coraz to niższy poziom. Zalany szyb jest dopiero na 4 poziomie. W sumie aby dojść do zalanego poziomu potrzeba przez kilka godzin ostrej pracy z zejściem i transportem sprzętu. Potem jest ciut trudniej bo wszystko trzeba wyciągać do góry Po drodze jest do pokonania kilka klaustrofobicznych zacisków przez które z trudnością przechodzą nasze worki ze sprzętem. Oczywiście nie wspomnę, że aby w ogóle dojść do szybu trzeba cały sprzęt zataszczyć około 1000m pod ostrą górę, całe szczęście że te 1000 m to w poziomie a nie pionie. Fajna rozgrzewka
Po tej wielogodzinnej akcji nurkowanie w Mare Agnes to już przyjemność. Łatwe dojście, widoczność powyżej 30 metrów. Brak słów aby to opisać, sztolnia zachwyca za każdym razem. W drodze powrotnej zderzenie z sarną na przełęczy walimskiej, ale byliśmy tak zmęczeni po dwu akcjach dzisiejszego dnia że nawet nie stajemy ocenić uszkodzeń, samochód jedzie dalej nie wydając żadnych dziwnych dźwięków, znacz jest ok.
Kolejny punkt programu to studnia w srebrnej górze. Nie będę opisywał całej akcji i transportu wystarczy, że pewnie dziwnie wyglądaliśmy jadąc na nura z drabiną na dachu Studnia ma około 3 metry średnicy. Do lustra wody kilka metrów. Mając na uwadze, że wchodzimy z twinami 2x12 po drabinie zbitej o 3 rano z dwu ściętych drzew - miła perspektywa. Dodatkowej adrenaliny dostarcza fakt, że nurkowanie w tym miejscu jest chyba nielegalne. Odbywa się jednak o bardzo wczesnej porze - o świcie czyli baaaaardzo rano.
Nurkujemy na powietrzu, gaz deco to EAN60. Butle 80cf umieszczamy na opustówce na głębokości deco. Lecimy wg RT z GAPa. Widoczność spokojnie przekracza 50 metrów, temperaturka 8 stopni. Opadamy jeden po drugim. Wody nie widać. mam wrażenie, że lecę w pustej studni. Tylko praca sprzętu upewnia mnie, że jednak jestem w wodzie Świecę w dół pode mną widok jakbym wyglądał z okna wieżowca. Na 22 metrach kończą się cegły a zaczyna lita skała, studnia powiększa średnicę prawie dwukrotnie. Na 34 metrach naprzeciwko siebie są korytarze - wejdziemy w nie w drodze powrotnej. Spadamy na dno, głębokość 44 metry. Gasimy lampy. Zapada pełna napięcia ciemność... Spoglądam w górę. Widzę światło wyjścia. Jest nie większe od monety... RT goni. Czas do góry. Docieramy do korytarzy. jeden jest bardzo krótki. Wchodzimy do drugiego. Jest obszerny, Nurek w konfiguracji technicznej mieści się bez problem. Docieramy do salki. Są w niej m in. ławki i inne XVIII wieczne gadżety. Czas dla umysłu się zatrzymuje, Chcemy zostać tam dużo dłużej. Ale RT goni... Wycofujemy się z korytarza i rozpoczynamy lot w górę. Docieramy najpierw do deep stopów, potem już wolniej do pierwszego deco stopu. Przełączamy gazy i podziwiamy otchłań pod nami. Ech... co to gadać, było pięknie...
Na zakończenie dodam, że zrobiliśmy jeszcze podjazd pod sztolnie Tąpadła ale to kolejna długa opowieść, niestety bez szczęśliwego zakończenia, krata jak w skarbcu NBP powstrzymuje nas skutecznie, godzina dłubania w zamku i odpuszczamy, na razie.
Pozdro
ekipa garwolińsko-koszalińska M & R
Art - 30-06-2005, 12:52
Super relacja!!!
Zastanawiam się tylko dlaczego jest to w dziale nurkowania rekreacyjne hihihi ale może dla Was to czysta rekreacja
Pozdrawiam serdecznie i czekam na więcej
ps Macie jakies zdjęcia???
Sonny - 30-06-2005, 15:24
To prawda - relacja jest super...kurcze, juz to sobie wyborazam...ale na takie nuranie, to tak jak napisales...trzeba miec psychike...
bann - 30-06-2005, 19:22
| Cytat: | | wróciłem z kolejnej wyprawy jaskiniowej. Tym razem na pierwszy ogień |
jesli mozesz to napisz cos wiecej o wczesniejszych, szczegoly, (sklad ekip, przebieg)
moze jakies foty?
Konrad Dubiel - 02-07-2005, 21:51
Żeby Rysiek nie był gołosłowny wrzuciłem do albumu parę fotek z Marie-Agnes.
http://forum-nuras.com/album_pic.php?pic_id=1501
http://forum-nuras.com/album_pic.php?pic_id=1502
http://forum-nuras.com/album_pic.php?pic_id=1503
http://forum-nuras.com/album_pic.php?pic_id=1504
http://forum-nuras.com/album_pic.php?pic_id=1505
|
|