FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

NURKOWANIE EKSTREMALNE I TECHNICZNE - Kolejny rekord głębokości

waldo - 11-07-2005, 12:47
Temat postu: Kolejny rekord głębokości
9 lipca na Korsyce, Pascal Bernabe (41 lat) przekroczył kolejną barierę głebokości w nurkowaniu "swobodnym" ;-) z użyciem obiegu otwartego, zanurzając się na 330 metrów w ciągu 10 minut, a na powierzchnię ponownie wypłynął po 8 godzinach i 49 minutach.

http://www.cdnn.info/news/industry/i050709a.html

Sandii - 11-07-2005, 13:59

Dzięki takim rekordom możemy powiedzieć że nasz sprzęt jest testowany na ludziach w warunkach etremalnych. (przynajmniej "ekolodzy" nie powiedzą [testowany na zwierzętach] ;) )
33m na minutę zanurzenie, 8,5h na deco - kurcze trochę się gość w wodzie wymoczył (pampersa w suchym miał pewnie pełnego ;) )
Sandii

Marcin H. - 12-07-2005, 09:15

O masz jeszcze sie nie otrząsnąłem po rekordzie Nuno a tu już następny...szok :)
malek - 13-07-2005, 14:07

i jak tu odpowiedzieć na pytania o granicę ludzkich możliwośći!!!???

NO LIMITS!!!

Marcin H. - 14-07-2005, 13:20

Cytat:
wypłynął po 8 godzinach i 49 minutach.


Jakoś strasznie szybko zdaje mi się. Próba Nuno trwała chyba około 12...

TomS - 15-07-2005, 03:36

skoro nic nie piszą o złym stanie zdrowia to musi, że miał lepszy plan...
Chopin - 15-07-2005, 22:13

ja pieniczę... SZOK - hmm... Niunio i polska ekipa długo się nie pocieszyła :(
Tiooo - 15-07-2005, 22:28

Dojdzie do takiej głębokości.. że już ktoś z tam tąd niewyjdzie :???:
Wariaciii...- Po co tak głęboko nurkować ?
Ale jak PASJA to PASJA :mrgreen:

Aniołek - 17-07-2005, 13:44

Pasja pasją... ale gdzie zdrowy rozsądek
wrobelsl - 19-07-2005, 10:02

Cytat:
Pasja pasją... ale gdzie zdrowy rozsądek


A dlaczego nikt tak nie pisze o Kamińskim który sam lazł na biegun.
Po prostu w każdym sporcie jest tak, że jest część ludzi której pasją jest bicie rekordów czy to swoich czy to rekordów światowych.

KasiaK - 19-07-2005, 16:10

Sandii napisał/a:
(...)
33m na minutę zanurzenie, 8,5h na deco - (...)

Nuno siedział w wodzie 12,5 h ;-) i w sumie to bardzo ciekawe hmmm......prawie 12 metrów płycej a 4h dłużej ...hmmmm ;) ..... jakoś teoria "lepszego planu" mnie nie przekonuje :???:

Sandii napisał/a:
(...)
kurcze trochę się gość w wodzie wymoczył (pampersa w suchym miał pewnie pełnego ;) )
Sandii


albo miał p-valve'a :22:


pozdr
Kasia

maczaty - 19-07-2005, 16:23

wrobelsl napisał/a:
A dlaczego nikt tak nie pisze o Kamińskim który sam lazł na biegun.


Bo to trochę inna rozgrywka.

Aniołek - 23-07-2005, 15:05

Cytat:
wrobelsl napisał:
A dlaczego nikt tak nie pisze o Kamińskim który sam lazł na biegun.


Bo to trochę inna rozgrywka.


bo my tu mamy forum nurkowe... a nie wielkich polarników...

Cytat:
(...)
33m na minutę zanurzenie, 8,5h na deco - (...)

Nuno siedział w wodzie 12,5 h i w sumie to bardzo ciekawe hmmm......prawie 12 metrów płycej a 4h dłużej ...hmmmm ..... jakoś teoria "lepszego planu" mnie nie przekonuje


to prawda coś mi tu nie gra... 4h to duża różnica

AdamS - 23-07-2005, 15:36

Aniołek napisał/a:
Cytat:
wrobelsl napisał:
A dlaczego nikt tak nie pisze o Kamińskim który sam lazł na biegun.


Bo to trochę inna rozgrywka.


bo my tu mamy forum nurkowe... a nie wielkich polarników...

Cytat:
(...)
33m na minutę zanurzenie, 8,5h na deco - (...)

Nuno siedział w wodzie 12,5 h i w sumie to bardzo ciekawe hmmm......prawie 12 metrów płycej a 4h dłużej ...hmmmm ..... jakoś teoria "lepszego planu" mnie nie przekonuje


to prawda coś mi tu nie gra... 4h to duża różnica



Duzo lepszy plan???

Rafi - 25-07-2005, 17:42

Lepszy, gorszy? hmm napewno inny.
t0m1 - 05-08-2005, 22:28

rozne algorytmy to i czasy deko inne
Prezes - 10-08-2005, 15:23

Ciekawe czy guines uzna jego rekord???

Bo rekordu Marka Ellyatt nie uznawali...

Marek Macner - 13-08-2005, 20:13

Co do algorytmów - to Nuno stosuje Buhlmanowskie z lekkimi modyfikacjami (oparte o ZHL-12), a Eliatt i Bernabe - wychodzi, że oparte na RBGM.
Co do Eliata to na pewno (bo o tym mówił), a w związku z tym że czas dekompresji Bernabe był podobny - więc pewnie też.

A tak swoją drogą, to w klasycznej literaturze dekompresyjnej miarą wiarygodności algorytmu jest jego długość (tzn długość czasu dekompresji) - im krótszy tym algorytm badziej wiarygodny - z tym, że nie należy tego doprowadzać do absurdu, czyli według tej definicji wiarygodności pionowe wynurzenie na powierzchnie bez przystanków byłoby najlepsze.

No ale z takimi definicjami, to jest tak jak z definicją: który zegarek jest lepszy - taki co pokazuje dokładny czas dwa razy na dobe, czy taki który się spóźnia stale o 1 sekunde i nigdy nie pojazuje właściwego czasu. Większość ludzi odpowiada, że ten pierwszy jest lepszy. Tylko, że tą definicję spełnia "zegarek" namalowany, a bez mechanizmu obracającego wskazówki: on rzeczywiście pokazuje superdokładnie czas dwa razy na dobę, czego nie robią nawet zegary atomowe.

Pzdr,

Marek

nitrus - 09-09-2005, 00:19

Najważniejsze,że gość jest caly i zdrowy!!!
Aston - 09-09-2005, 15:38

Nasuwa sie pytanie, czy ten algorytm jest skuteczny zawsze i czy jest to powtarzalne.

:wave: :wave:

Marek Macner - 09-09-2005, 15:58

Aston napisał/a:
czy ten algorytm jest skuteczny zawsze i czy jest to powtarzalne.


W całej nauce o dekompresji określenie "zawsze i powtarzalny" oznacza ni mniej, ni więcej - tylko tyle, że:
jeśli algorytm zadziałał - to w następnym przypadku zadziała zawsze i na pewno jeśli nic sie nie zmieni, czyli - bedzie ten sam nurek o dokładnie tych samych parametrach fizycznych i psychicznych, będą dokładnie te same warunki środowiskowe i dokładnie te same gazy - czyli.... nigdy.

Jedynym sensownym podejściem jest dla danego algorytmu ocena marginesu błędu czyli faktu zaistnienia bądź nie wypadku dekompresyjnego i to z jak największą liczbą "próbek" czyli nurkowań w możliwie jak najbardziej różnorodnych warunkach środowiskowych i przez ludzi różniących się od siebe fizycznie i psychicznie.
[/list]

Aston - 09-09-2005, 16:31

Marek Macner napisał/a:

W całej nauce o dekompresji określenie "zawsze i powtarzalny" oznacza ni mniej, ni więcej - tylko tyle, że:
jeśli algorytm zadziałał - to w następnym przypadku zadziała zawsze i na pewno jeśli nic sie nie zmieni, czyli - bedzie ten sam nurek o dokładnie tych samych parametrach fizycznych i psychicznych, będą dokładnie te same warunki środowiskowe i dokładnie te same gazy - czyli.... nigdy.

Jedynym sensownym podejściem jest dla danego algorytmu ocena marginesu błędu czyli faktu zaistnienia bądź nie wypadku dekompresyjnego i to z jak największą liczbą "próbek" czyli nurkowań w możliwie jak najbardziej różnorodnych warunkach środowiskowych i przez ludzi różniących się od siebe fizycznie i psychicznie.
[/list]


Trudno o duza ilosc "probek" na tej glebokosci, a roznica pomiedzy tymi dwoma algorytmami jezeli chodzi
o czas wynurzenia bardzo duza.
Wynika z tego, ze albo jeden jest zbyt konserwatywny, albo drugi zbyt ryzykowny.

TomM - 09-09-2005, 17:46

Aston napisał/a:
Wynika z tego, ze albo jeden jest zbyt konserwatywny, albo drugi zbyt ryzykowny.


Raczej wynika z tego, że nie masz specjalnie pojęcia o planowaniu dekompresji. Zanim zaczniesz osądzać algorytmy Gomesa czy innych, może sam byś najpierw chociaż na sucho spróbował porównać plany dekompresyjne przy różnych mieszankach gazowych dla takiego samego nurkowania, co nieco się douczył na temat konserwatyzmu i jak go zaplanować, a potem napiszesz coś na ten temat...

Adam Frajtak - 09-09-2005, 18:32

TomM napisał/a:


Raczej wynika z tego, że nie masz specjalnie pojęcia o planowaniu dekompresji. Zanim zaczniesz osądzać algorytmy Gomesa czy innych, może sam byś najpierw chociaż na sucho spróbował porównać plany dekompresyjne przy różnych mieszankach gazowych dla takiego samego nurkowania, co nieco się douczył na temat konserwatyzmu i jak go zaplanować, a potem napiszesz coś na ten temat...


Tomeczku musisz jak najszybciej zanurczyć bo jakby cie nerwy puszczaly :22:
Pozdro Scaner

TomM - 09-09-2005, 22:11

Pewnie masz rację, sorry za upierdliwość. Ale jutro idę do wody, będzie lepiej.
Adam Frajtak - 09-09-2005, 22:16

TomM napisał/a:
Pewnie masz rację, sorry za upierdliwość. Ale jutro idę do wody, będzie lepiej.

A ja jutro posiedze sobie troche w bełcie siary na zakrzowku a wieczorkiem na meczyk z Pogonią Szczecin podre troche ryja i jakos przetrwam do nastepnej soboty :mrgreen:
Pozdro Scaner

Aston - 10-09-2005, 00:34

TomM napisał/a:


Raczej wynika z tego, że nie masz specjalnie pojęcia o planowaniu dekompresji. Zanim zaczniesz osądzać algorytmy Gomesa czy innych, może sam byś najpierw chociaż na sucho spróbował porównać plany dekompresyjne przy różnych mieszankach gazowych dla takiego samego nurkowania, co nieco się douczył na temat konserwatyzmu i jak go zaplanować, a potem napiszesz coś na ten temat...


ad. 1 Pojecie jak uwazasz mam tylko ogolne i w Twojej opini kiepskie.
ad. 2 Nie osadzam zadnych algorytmow Gomesa czy "innych" jak sie wyraziles (nawet
bym sie nie osmielil), a jednoczesnie troche na sucho pracowalem...
ad. 3 Caly czas probuje sie douczac, ale czasem Ci ktorzy wiedza wiecej sa jak
rzekl scaner "upierdliwi", a nie konstruktywni.
ad. 4 Nie pisze na ten temat, ale zadaje pytania, moze niezbyt dobrze postawione -
nie jestem humanista.

Nie jestem nurkiem dekompresyjnym, tzn. nie robilem takich nurkowan. Jednak
slyszac z Twoich ust (klawiatury dla jednoznacznosci, aby uniknac pustych postow) takie sformulowania
to rozumiem na moj krotki umysl, ze planowales nurki na 330 m
(a na pewno i na wieksze glebokosci) i co najmniej wykonales (jak widac z sukcesem)
nurki na 200 m i 100 m.

Gratuluje!


Z wyrazami szacunki i wspolczucia!


:wave: :wave:

Adam Frajtak - 15-10-2005, 07:02

Pozio napisał/a:


No Scanera to by Kamyk wielu ciekawostek nuczył i odwrotnie :)

Niczego bym go nie nauczyl tylko bym mu przy..... Ł!! :asthanos:

[ Dodano: 15-10-2005, 07:05 ]
VooDoo_73 napisał/a:
Kamyk,
myślę, że wszyscy bardzo żałujemy, że ominął Cię zjazd forumowiczów w Bachotku.

Dopiero byś nam pokazał.
Żałuj, że nie poznałeś Scanera.


Jakoś czuje że nawet miał blisko mimo że pisze cos o karaju Aburygenow ale to pewnie lipa jakas jest

pitt - 25-10-2005, 22:30

We wrzśniowym NURKOWANIU jest opis bicia rekardu i opis różnic w zastosowanych gazach co bezpośrednio miało wpływ na długość deco.
Z tego co słyszałem dość dobrze udokumentowane są nurkowani i algorytmy stosowane w nurkowaniach do ok 120 do 150m poniżej to juz zabawa na własne ryzyko :help: (wcześniej też) ale poniżej 150 to jest bardziej jak testowanie wymyśloych przez siebie metod dekompresji niż posługiwanie sie jakimś konkretnym wzorcowym planem (cudzym).
Można z tych materiałów kożystac jako pomocy ale nic więcej. :22: :bandit:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group