FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

OPOWIADANIA NURKOWE - Nurkowanie - Góry Świętokrzyskie

Rysiek - 18-07-2005, 12:55
Temat postu: Nurkowanie - Góry Świętokrzyskie
Wyprawa – Góry Świętokrzyskie.

W poszukiwaniu kolejnych zalanych dziur ruszamy w Góry Świętokrzyskie, zaopatrzeni w zdobyte wcześnie opisy miejsc, idziemy jak po sznurku. Od razu znajdujemy interesujące nas miejsce i chciałoby się rzec chlup do wody; ale spotyka nas niemiła niespodzianka w miejscu gdzie był właz do sztolni jest teraz wylana płyta, 20 cm betonu. Zdaje się umarło kolejne rewelacyjne miejsce do nurkowania jaskiniowego. Ale jest nadzieja, zagadnięci lokalni konsumenci taniego wina i innych rozweselaczy proponują przebicie się przez beton za stówkę, pomyślimy. Robimy kilka fotek, ocieramy łzy i chwytamy za materiały w poszukiwaniu innych dziur po drugiej stronie góry. Ktoś nieśmiało sugeruje, że w dalekiej rezerwie mamy opcję zanurkowania w kamieniołomie w Gackach, ale nie po to jechaliśmy taki kawał żeby widzieć słońce podczas nurkowania, szukamy dalej. Szybko wskakujemy do wozu i jazda dalej, wiedzeni jakimś nurkowym zmysłem już po chwili stoimy nad kolejną dziurą, 10 metrowy pionowy szyb zachęca do wejścia. Wracamy po liny, uprzęże i inne alpinistyczne przyrządy. Po chwili zsuwamy się dziurę, bardzo fajny zjazd, ale na dole tylko kilka metrów korytarza i kałuża o rozmiarach talerza zupy, tu chyba nie zanurkujemy. Wychodzimy i szukamy innych otworów, po raz kolejny potwierdza się, że jak jest jakaś dziura w ziemi do której można wejść wiedzą o niej lokalne dzieciaki, wystarczy zapytać. Stajemy przed trzecią dzisiejszego dnia jamą, tu do wejścia nie jest potrzebna lina, ale nie wiadomo co dalej, chwytamy szpej alpinistyczny, latarki i idziemy szukać wody. Miejscami idzie się jak po lodzie, buty ślizgają się po błocie, którego wszędzie pełno. Po pokonaniu dwu zacisków jesteśmy już cali usmarowani błotem, ale na twarzach pojawiają się uśmiechy. Mamy w bocznych korytarzach, jeden, dwa, o..... jest i trzeci zalany szyb, będzie co robić. Niezłe wrażenie głęboki szyb, nachylenie ścian 80 stopni, światło naszych 50 W latarek nie dociera do dna, może być ciekawie. Zrzucamy w dół kamień, słychać jak leci w dół przez kilka sekund odbijając się od ścian, a na dole plum, hura jest woda. Zostawiamy sobie ten otwór na koniec, do pozostałych jest łatwiejsze wejście. Wracamy do samochodu po sprzęt nurkowy, przebieramy się w skafandry i objuczeni jak muły z powrotem gramolimy się do dziury, musimy zabrać wszystko za jednym razem, dwa kursy w upale to byłoby za wiele. Ulgę przynosi chłód bijący z dziury, obwieszeni butlami przeciskamy się dalej co chwilę słychać uderzenia butli o skały, ajjj , jeszcze kilka wyjazdów i na butli nie zostanie mi ślad po lakierze, trudno. Atakujemy po kolei pierwsze trzy szyby, ostatni na bezdechu, idzie płytko, poziomo, po wsadzeniu głowy widać przodek po 2 metrach. Pozostałe dwa też okazują się krótkie w pierwszym zaliczamy 4 m głębokości i kilkanaście metrów chodnika, drugi okazuje się odrobinę głębszy, ma „aż” 6,5 m ale jest krótszy, tylko kilka metrów. Woda jak zwykle, po prostu nas rozpieszcza, widoczność na poziomie 30-50 m, w korytarzach sterty desek i innego złomu, ciekawie. Chwilę kombinujemy jak umocować linę by wejść do najgłębszego szybu, nie ma o co zaczepić, w końcu robimy kółko w korytarzach i zawiązujemy linę wokół olbrzymiego filara, tracimy jednak na tym 15 metrów naszej 50m liny, ciekawe czy wystarczy do dna. Schodzimy w dół, szyb jest ogromny, zatrzymuje nas jednak koniec liny, do dna zabrakło naprawdę niewiele, może z dziesięć metrów, w dole widać wodę aż kusi by puścić linę i skoczyć. Cóż, wychodzimy. Ale my tu jeszcze wrócimy....


Ekipa garwolińsko-koszalińska, M & R

amalcz - 18-07-2005, 13:11

Super,
Rysiu zaskakujesz mnie :spoko: , a czy jeszcze ze mną pojedziesz na nura szuwarowego, tudzież inne atrakcje podwodne ? :ryb; .

maczaty - 18-07-2005, 13:22

Chłopaki, dajcie jakieś foty albo film pełnometrażowy, bo się skręcę i tak będę leżał :22:
Grześ - 18-07-2005, 15:26

Pomysł godny poparcia :-D
Po 10 godzinach w pracy czytajc coś takiego to delikatnie mówiąc szlak czowieka trafia

majki - 18-07-2005, 20:36

Tak tylko nieśmiało spytam; dlaczego ten post trafił do działu "nurkowanie ekstremalne"???

majki
X divers team

bann - 19-07-2005, 07:38

bo ekstremalnie skreca? :22:
majki - 19-07-2005, 08:12

>>bo ekstremalnie skreca<<

Jeśli tak to ok :)
Miałem przyjemność być uczestnikiem wycieczki i nic ekstremalnego na niej nie było. Bo czy jest coś ekstremalnego w zjeździe w szyb o głębokości 15 piętrowego wieżowca albo zanurkowaniu w zalane korytarze kilkusetletniej, walącej się kopalni, istniejącej tylko dlatego, że podtrzymują ją stare zmruszałe podpory drewniane???
Jedyne co wydarzyło się ekstremalnego to naprawdę ekstremalnie się ubrudziłem :)
Dlatego doprawdy nie rozumiem Ryśka. Zresztą poprzednią relację umieścił prawidłowo - w dziale "nurkowanie rekreacyjne".
Bo przecież nurkowanie deco a akcelerowaną dekompresją w 45 metrowej studni z bocznymi korytarzami i przeciskanie się przez zaciski kilkadziesięt metrów w labiryncie korytarzy przy niemal zerowej widoczności to czysta rekreacja...
Ech ten Rysiek...

Pozdrawiam wszystkich ekstremalistów
M
X divers team

cad - 19-07-2005, 11:04

no wlasnie
ostatnia relacje wstawili w rekreacje to dostali opr, ze co to za rekreacja.
to teraz wstawili w extreme i tez opr, ze co to za ekstrema.
nie dogodzisz,
moim zdaniem komu nie pasuje trudno ;) a Wam chlopaki tylko pozazdroscic, szczegolnie tej wody 30-50m widocznosci. chyba sobie wanne destylowana zaleje i jakas plyta pilsniowa zakryje, zeby chociaz chwile w takiej wodzie posiedziec i latareczka poswiecic.
kub.a

Rysiek - 19-07-2005, 12:26

cad napisał/a:
a Wam chlopaki tylko pozazdroscic, szczegolnie tej wody 30-50m widocznosci.

Nie trzeba zazdrościć, tylko ruszyć tyłek i jechać eksplorować różne dziury, na początek informacji w sieci jest sporo. Ale można całe życie taplać się w litoralu i tylko wzdychać czytając relacje. W tych wyjazdach nie ma niczego ekstremalnego jak się ma odpowiedni sprzęt.

maczaty - 19-07-2005, 13:51

Rysiek napisał/a:
Nie trzeba zazdrościć, tylko ruszyć tyłek i jechać eksplorować różne dziury, na początek informacji w sieci jest sporo. Ale można całe życie taplać się w litoralu i tylko wzdychać czytając relacje. W tych wyjazdach nie ma niczego ekstremalnego jak się ma odpowiedni sprzęt.


Na razie moje doświadczenie/sprzęt/poziom ogólnego opływania pozwalają jedynie na w miarę odpowiedzialne nurki w litoralu. :-| Nie ma co się rzucać z poniakiem na słońce i nabijać statystyk. :-)

Robiliście jakieś foty w tych pionowych korytarzach? ;)

Rysiek - 20-07-2005, 23:51

To nie jest opowiadanie, to nurkowanie odbyło się w rzeczywistości, więc to chyba nie jest odpowiedni dział dla tej relacji.
TomS - 21-07-2005, 01:02

Czyżby jakiś nadgorliwiec przemoderatorował wątek do błędnego działu??
Taki żarcik "Sił Wyższych" rozumiem.... :-|

cad - 21-07-2005, 14:21

no wlasnie, co sie stalo?
dzial "Opowiadania nurkowe"?
kub.a

majki - 22-07-2005, 12:53

Bo to jest Szanowni Państwo bajka nurkowa.
Jak widać jest nieprawdopodobnym aby coś takiego zdażyło się naprawdę...

Rozumiem moderowanie ale bez przesady.

dr Michał Winek
X divers team

cad - 22-07-2005, 13:09

kto jest autorem tego przeniesienia? jakies uzasadnienie?
kub.a

TomS - 22-07-2005, 22:37

teraz się wstydzi i nie przyzna
Baster - 23-07-2005, 00:54

A ja mam troszeczkę odmienne pytanie..jak dotarliście do pozycji tych jaskiń i skąd o nich mieliście info?
Rysiek - 25-07-2005, 16:47

Baster napisał/a:
A ja mam troszeczkę odmienne pytanie..jak dotarliście do pozycji tych jaskiń i skąd o nich mieliście info?


http://forum.speleo.pl/
http://dnh.e-wro.net/
http://www.pnj.sgw.wroc.pl/
http://www.eksploracja.org.pl

Baster - 25-07-2005, 17:51

Człowiek nawet nie wie co ma pod nosem :20:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group