| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - Kropelki
Martaa - 26-07-2005, 12:21 Temat postu: Kropelki Witam wszystkich
Na forum pierwszy raz, więc nie wiem czy poruszaliście już temat kropli do nosa...
nie mogłam sie doszperać . Sprawa dotyczy popularnych kropli Xylometazolin 0,1%.
Uzywam ich już od długiego czasu i jakoś żaden lekarz nie może mi pomóc. Byłam już
u wielu tak zwanych specjalistów, z których każdy miał inne zdanie na ten temat.
Po badanich okazywało się, że: przegroda minimalnie skrzywiona (całkowita
drożność), brak jakichkolwiek uczuleń etc. Czyli w sumie nic mi nie jest a krople
musze uzywać. Za każdym razem porada magika polegała na zaleceniu odstawieniu
kropli i tyle. Problem nie tyle przeszkadza w nurkowaniu co jest bardzo uciązliwy
pod względem logistycznym - zawsze trzeba pamiętać żeby te krople mieć przy sobie,
nie wspominając już o tym, że używanie kropli do nosa przez dłuższy czas jest
wysoce niewskazane Gdy nie używam kropli czuję się jakbym miała dwa kołki w nosie, strasznie sie zapycha. I nie jest to katar.... po prostu sie zatyka. Ktos mi kiedyś powiedział, że jest to chroniczny katar, chociaż kataru to w ogóle nie przypomina. 3 sekundy po zażyciu magicznych kropli - problem znika jakby go nigdy nie było.
Zauważyłam, że mój biedny nos odpoczywa podczas wyjazdu w góry albo nad morze.
Prawie w ogóle nie muszę tam używać kropli...
Chyba się przeprowadzę w góry
Please help!
Pozdrawiam
Marta
Mania - 26-07-2005, 13:40
Mam nadzieje, ze nasi forumowi lekarze ci pomoga, ale ja zawsze slyszalam, ze w ogole krople do nosa sa na swoj sposob 'uzalezniajace". uzaleznienie to jest przede wszystkim psychiczne - masz calkowicie (az za bardzo drozny nos). Odstawienie kropli po dlugim okresie uzytkowania wlasnie daja psychiczne (i to podobno wylacznie psychiczne) poczucie, ze ma sie zatkany nos. Wiec sie siega znowu po krople...no i dalej to juz jak z wszystkimi uzaleznieniami.
Mania
amanecer - 26-07-2005, 17:59
Swietnie ze o tym napisalas! Mam podobny problem Od 7 miesiecy mam "chroniczny katar". Na poczatku myslalam, ze to jakas paskudna alergia, ale po 2 miesiacach brania prochow okazalo sie ze nie jest to nic na tle alergicznym i w ogole nie wiadomo co to jest...
bann - 26-07-2005, 18:08
| Cytat: | Po badanich okazywało się, że: przegroda minimalnie skrzywiona (całkowita
drożność), brak jakichkolwiek uczuleń etc. |
skad ta pewnosc? uczulonym mozna byc na bardzo specyficzne zwiazki chemiczne, nieobecne w testach alergicznych... piszesz o wyjezdzaniu w gory lub nad morze. Moze wiec byc to uczulenie np na zwiazki zawarte w spalinach, powietrzu miejskim itp... (mysle, ze nie przebywasz tam w miescie, tylko poza). czasami suche powietrze potrafi powodowac obrzek sluzowki... przyczyny moga byc naprawde roznorakie, a to co napisalem, ma charakter swobodnych przemyslen na temat
sharkey - 26-07-2005, 20:48
| Cytat: | | Uzywam ich już od długiego czasu |
NIE RÓB TEGO!!!!!!!!!!!!!!!
Prosisz sie o baaardzo duże problemy. Przewlekłe używanie kropli powodujących anemizację śluzówki kończy się prędzej czy później chorobą nosa - zanikowym nieżytem nosa ( z późniejszymi powikłaniami).
Twoje objawy ( ale to "rozpoznanie INTERNETOWE ) mogą wskazywać na nieżytowe przewlekłe zapalenie nosa ( nieżyt przewlekły zwykły) jeszcze bez przerostu błony śluzowej . Sama niestety go sobie napędzasz na zasadzie błędnego koła chorobowego "zatkanie" nosa kropelki następowa reakcja po ustąpieniu działania obkurczającego zwiększona reakcja naczynioruchowa kropelki koło się zamyka .
Być może jest jeszcze jakaś komponenta alergiczna ( całkiem prawdopodobna ) która Ci nasila w/w reakcje . Mówi się zresztą że nie ma ludzi nie uczulonych na coś a po prostu jeszcze im tego nie wykryto .
Niewątpliwym problemem jest to że jesteś "uzależniona od kropli ".
Po pierwsze - wizyta u laryngologa który musi sprawdzić stan śluzówki wyścielającej przewody nosowe.
po drugie - przychodzi mi do głowy lek który spokojnie mogę zaordynować na odległość , nie ma prawa zaszkodzić a powinien zmniejszyć Twoje problemy-= to NaCl w spray-u
np. Tetrisal firmy MIP Pharma
Izotoniczny roztwór soli podany we mgle spray'u oczyszcza i nawilża śluzówkę ( por klimat morski w którym lepiej się czujesz), można go stosować w sposób przewlekły, załatwia sprawę "uzależnienia ".
Gajowy - 26-07-2005, 21:05 Temat postu: katar z odbicia W wyniku przewlekłego stosowania miejscowych środków obkurczających naczynia błony śluzowej dochodzi do „kataru z odbicia” („rebound congestion”) – po zastosowaniu leku i krótkotrwałej poprawie katar nawraca ze zdwojoną siłą. Tak więc, skoro lekarze nic nie znaleźli, to moim zdaniem słusznie robili, jak próbowali odstawić Xylo. W trakcie „odwyku” stosuje się czasem leki sterydowe, Ew. nawilżanie śluzówki. Ale najważniejsze jest odstawienie leku „uzależniającego”. Jeśli jesteś anglojęzyczna, to więcej „rebound congestion” znajdziesz więcej na stronie: http://www.rhinostat.com/main.html.
Postępowanie?
Dobry laryngolog – wiem, że to śmieszna rada, ale IMO jedyna sensowna. Powinien on ocenić stan błony śluzowej nosa (hipertrofia? zanik?) i pewnie odstawić Xylo. Ważne przy tym, że poprawa będzie powolna i nie należy po tygodniu szukać kolejnego, bo ten nie pomógł.
Powodzenia
Gajowy
Martaa - 27-07-2005, 09:55
dziekuję wam
Zaraz lece do apteki i zaczynam szukać jakiegoś sensownego laryngologa.
Dzięki Gajowy za linka, nareszcie się dowiedziałam o co w tym wszystkim chodzi.
Pzdr
Marta
werders - 27-07-2005, 13:10
Martaa nie piszesz nic co się dzieje jak zanurasz bez kropelek ?
Ja mam podobny problem. Lekko przytkana prawa dziurka (bez kataru,bez alergii). Na co dzień nie przeszkadza. Daje o sobie znać podczas zanurzania. Już na 3-5 m silny, kłujący ból nad brwią, bliżej środka czoła. Pomaga właśnie Xylo, jeśli >1h przez nurkowaniem.
Muszę coś z tym szybko zrobić, znakiem Egiptowa kole paździerza.
Nie chcę się ciągle szprycować Xylo.
Poradźcie-jakie badania muszę zrobić. Coś słyszałem o tajemniczej dla mnie tomografii ?
Martaa - 27-07-2005, 13:21
Nie wiem jak to jest bez kropli bo nigdy bez nich nie nurkowałam
Ale po przeczytaniu twojego postu stwierdziłam, że u mnie jest podobnie. Do tej pory nie łączyłam tego z używaniem kropli. Kłujący silny ból nad brwią zdarza mi sie czasami ale tylko gdy robie "windy", góra/dół np podczas ćwiczeń z kursantami. Ból jest podobny do kłucia igłą... I też tak mniej więcej się pojawia na 3-5m.
Pzdr
Marta
Ogrood - 27-07-2005, 13:43
Martaa i werders. Ja mam to samo. To kłucie to bol zatok wystepujacy u mnie tylko podczas wind. Gdy sie zanuze, pogrzebie przy dnie i potem skoncze nie ma problemu. Tez uzywalem kropelek ale mnie nastraszyli i przestalem. A jak to napisal sharkey zaczolem uzywac tajemniczego roztworu NaCl W postaci oczyszczonej wody morskiej w sprayu. Nie pamietam jak sie nazywa ale jest w bialo niebieskiej puszce. Niby troche pomoga. Pozostaje jeszcze znachorska metoda: czosnek Pytalem juz tu kidys o namiary na tania tomografie ale sie odpowiedzi nie doczekalem wiec ponowie. Wiec chodzi mi o gabinet z tomografem w Warszawie lub Bielsku-Białej lub okolicach. A wracajac do bolu. Nawet jak nie mam kataru i moge swobodnie oddychac przez nos ten bol sie pojawia podczas nurkow.
pozdro
ps. Nie gancie za czosnek. Wiem ze to niekonwencjonalne ale coz
przypomnialo mi sie spray nazywa sie Marimer
amanecer - 27-07-2005, 15:38
Przy calej mojej niecheci do brania lekarstw, uzywam czasami Flonase (spray do noska), co wiecej moj lekarz twierdzi ze to jest bezpieczne dla nurkow.
Mania - 27-07-2005, 16:47
hmmm
Moja Pani laryngolog mowi tez, ze tak jak sie przynajmniej 2xdziennie myje zeby, tak tez trzeba przemywac nos. I do tego uzywam zwyklej wody morskiej w sprayu - Sterimar.
Polecam wszystkim
Mania
Baster - 27-07-2005, 17:02
| Cytat: | | Nie gancie za czosnek. Wiem ze to niekonwencjonalne ale coz |
Mnie tam zawsze umawiali,że nurki mają czerwone czapki i jedzą czosnek
Mania - 27-07-2005, 17:07
A w ogole to stale uzywanie jakikolwiek lekarstw (poza tymi, ktore sie NAPRAWDE musi) to jest - moim zdaniem - niezdrowe. Tak wiec dziewczyny (i chlopaki) przestancie brac namietnie te kropelki bo robicie sobie wyraznie wiecej szkody niz pozytku
Mania
basiakm - 27-07-2005, 17:21
Moj mąż ma zapchany nos przy przy zmianach ciśnienia atmosferycznego. Nasza laryngolog poradziła stosowanie aerozolu Tafen. Działa 12 godz. i nie jest niebezpieczny przy nurkowaniu.
Pozdrawiam wszystkich mających problemy z zatkanym nosem. Basiakm
Martaa - 27-07-2005, 17:29
Niestety Maniu to nie jest takie proste... odstawić to świństwo...
kilka cytatów ze strony, którą polecił Gajowy, która wyjaśnia aspekty uzależnienia od kropli do nosa:
"Afrin nasal spray addiction can (and often does) last a lifetime. Rhinostat has documented many cases of individuals who reported that they have been addicted to Afrin and other nasal sprays for more than forty years.
As any person that has suffered with rhinitis medicamentosa will tell you, this is much easier said than done. Breaking this addiction is not simply a matter of will power. The ability to breathe comfortably is essential to normal human functionality.
Only a small percentage of these people (less than 4%, according to our research) are able to endure the misery associated with "cold turkey" withdrawal. Unable to sleep, eat, work or socialize comfortably, the large majority of these people simply return to the use of the spray to end their misery."
"Many of these people tell us that nasal spray addiction is the most miserable and frustrating problem they have ever dealt with."
ja juz chyba próbowałam z milion razy
sharkey - 27-07-2005, 20:45
| Cytat: | | Daje o sobie znać podczas zanurzania. Już na 3-5 m silny, kłujący ból nad brwią, bliżej środka czoła. Pomaga właśnie Xylo, jeśli >1h przez nurkowaniem. |
To klasyczne wręcz objawy zamknięcia ujścia zatoki czołowej ,wywołane może być różnymi przyczynami - z reguły obrzękiem śluzówki w jamie nosowej i/lub w zatoce obocznej nosa. Silny ssący ból w okolicy czołowej ( rzutowany na zatokę czołową )jest wynikiem rosnącej różnicy ciśnień między zewnętrzem a światłem jamy zatoki szczękowej. Jeżeli nie nastąpi wyrównanie ciśnień a pacjent /nurek zlekceważy objawy dochodzi do barotraumy zatoki czołowej. Całe szczęście że najczęściej wcześniej następuje "siłowe "otworzenie ujścia ( niekiedy co prawda z niewielkim krwawieniem ) któremy czasami towarzyszy słyszany przez pacjenta pisk z następową gwałtowną ulgą .
Tutaj będę sam trochę sobie przeczył ( porównując do poprzedniego mojego postu) ale w tym przypadku widzę jednak możliwość użycia sprayu obkurczającego śluzówkę . Oczywiście pod WARUNKAMI
- nie nurkować w czasie kataru ( z kroplami czy bez)
-stosowane są SPORADYCZNIE praktycznie 1/2 - 1 godzina przed nurkowaniem
-należy wykonać wizytę u laryngologa ( kontrola przyczyn obrzęku - obrzęk "reaktywny"? , alergiczny ?zapalny ? choroba zawodowa ? polipy ? itd . itd. a nastepnie zacząć leczenie przyczyn.
| Cytat: | | Nasza laryngolog poradziła stosowanie aerozolu Tafen. |
Sterydy ? do stałego stosowania ? bez komponenty alergicznej ?
Nie , z mojego punktu widzenia nie polecam , a już na pewno NIE na własną rękę .
pzdr.
werders - 28-07-2005, 00:06
Sharkey Bracie Medyku !
Pięknie to opisałeś. Już od samego czytania przeczyściło mi zatokę ... na razie Pucką
Biegnę do Laryngologa. Powiem mu, że mam wszystko w nosie . A co niech szuka.
Mam nadzieję tylko, że mnie nie odeśle do Psychola
Mania - 02-08-2005, 08:45
Martaa
Tym bardziej - jesli masz swiadomosc, ze sie uzaleznilas od kropli do nosa (a co - nie mowilam - patrz moj pierwszy post) to je odstaw. Zrobisz sobie w koncu wieksze kuku....
Zgadzam sie tez z sharkeyem - ot tak przepisac Tafen???? chyba bym zmienila laryngologa....
Jak juz napisalam wczesniej - ludzie, jesli musicie brac jakies lekarstwa to lepiej po prostu nie nurkujcie.....
Mania
Tomasz-Szeryf - 02-08-2005, 08:52
| Cytat: | Jak juz napisalam wczesniej - ludzie, jesli musicie brac jakies lekarstwa to lepiej po prostu nie nurkujcie.....
Mania |
Maniu nie wpadajmy w skrajnośc. Nie jestem lekarzem ale nie każde lekarstwa to pigułkowy DCS czy też wypadek w syropie.
Polska jest jednym z krajów gdzie leki to codziennosć tzn. łykamy tego sporo - niedługo dogonimy Stany w tej dziedzinie. (dane z wypowiedzi przedstawiciela jednego z większych dysrtybutorów leków).
Co prawda pojawiają się coraz to nowe lekarstwa i ich skutków nie sposób ocenić na podstawie cząstkowej próby badawczej czy też statystycznej ale niech takie decyzje podejmuje grono lekarskie bo któż inny?
bann - 02-08-2005, 12:51
| sharkey napisał/a: | | To klasyczne wręcz objawy zamknięcia ujścia zatoki czołowej ,wywołane może być różnymi przyczynami |
czy obrzek sluzowki powodujacy zamkniecie swiatla kanalu, moze miec przyczyne w czestych i natezonych zmianach cisnienia podczas wynurzania i zanurzania?
cos a'la blokada wsteczna w uchu?
TomM - 02-08-2005, 14:28
Każde "siłowe" przedmuchanie przestrzeni powietrznych może usposabiać do obrzęku śluzówki. Jak mamy do czynienia z sytuacją, w której przy zmiennym profilu nagle mamy problem z przedmuchaniem i musimy wykonać manewr typu zmniejszenie głębokości, odczekanie, głowa w górę, przedmuchanie, możemy zejść, to kolejne epizody tego typu będą niemal na pewno coraz trudniejsze do wyrównania właśnie z powodu obrzęku. A więc nie tyle zmiany głębokości, ile kolejne siłowe przedmuchania...
Co do uzależnienia od leków tzw. udrożniających przestrzenie powietrzne. Jak w każdym uzależnieniu jest komponenta fizyczna i psychiczna. Łatwo się nabawić takiego uzależnienia zwłaszcza w naszych warunkach - jedziemy na nurkowanie i nie chcemy mieć problemów z przestrzeniami powietrznym, zależy nam na nurkowaniu - a więc na wszelki wypadek coś bierzemy - albo pseudoefedrynę albo krople. Po jakimś czasie wytwarza się uwarunkowanie typu nurkowanie=stosowanie leku.
W ten sposób rozpatrując sprawę muszę stanąć trochę w obronie laryngologów zalecających np. budesonid czy podobne krople zawierające steryd działający miejscowo. Mniej to przyniesie szkody niż nadużywanie pseudoefedryny czy leków anemizujących. Czasami "mniejsze zło" jest dobrem. Co nie zmienia faktu, że lepiej by było nie brać niczego.
cochise - 02-08-2005, 14:55
Kolega laryngolog zalecił mi stosowanie spreju Buderhin. Pomaga na jaokieś 12h. Zaczło się od tego, że w lutym pierwszy raz zachorowałem na grypę. Nie leczyłem. Po 2 dniach byłem zdrowy, ale ciężko to przeszedłem. Pojawiły się powikłania - , chrapanie w dowolnej pozycji, rano zapchany nos. W nurkowaniu to nie przeszkadzało. Ale podczas nurkowania zauważyłem nadmierne wysychanie śluzówki gardła. Wcześniej nie było aż tak. Sprawiłem sobie Sherwooda Maximusa z nawilżaniem powietrza - trochę lepiej ale nie do końca: i tak tuż po wynurzeniu wypluwam sporego "gluta" i jest już OK. W sumie zdążyłem się przyzwyczaić. Zrobiłem sobie wymaz z gardła, ale jeszcze rośnie, więc nie znam wyniku. Obejrzę za 36h.
I pytanie pierwsze: co jeszcze mogę zdziałać
Druga sprawa: Mniej więcej od tego samego czasu zauważyłem że przy zejściu nie muszę się przedmuchiwać. Dziwne, no nie? Czuję oczywiście ciśnienie, ale wyrównuje się ono samoczynnie. Jedynie przy bardzo szybkim zanurzaniu czasem zdążę jeszcze zatkać nos nim "coś tam przeskoczy". Więc jak to jest, bo możliwości są trzy: -albo nauczyłem się to robić odruchowo i sam tego do końca nie kontroluję, albo "coś się tam spieprzyło" i albo organizm się nauczył i chodzi jak szwajcarki automatic regulując "przeskakiwanie" zaworków wyrównania ciśnienia w uszach
I pytanie drugie: czy tak ma być czy mam coś z tym robić.
TomM - 02-08-2005, 17:15
Dużo na raz, a poza tym nie jestem Pytia
Samoczynne wyrównywanie ciśnienia (bez Valsalvy i innych manewrów) istnieje. (Sam tak mam od zawsze). Częste nurkowanie i częste otwieranie ujść przestrzeni powietrznych (głównie trąbek) ma wpływ na późniejsze ułatwienie tego procesu (jest mniej siłowe, więc daje mniejszy uraz/obrzęk, co ułatwia itd.. Sprzężenie zwrotne). Czyli mogło się coś zmienić w miarę upływu czasu i tak jest dobrze i może tak zostać.
Glut tuż po wynurzeniu w ustach (gęsty śluz) jest dość częsty i do pewnego stopnia normalny. Przez ok. godzinę pod wodą oddychasz bardzo suchym (i zimnym) powietrzem (niezależnie od rozwiązań w Maximusie). Śluz wydzielany w drogach oddechowych zagęszcza się no i mamy gluta. Natomiast duża ilość śluzu w drogach oddechowych może być wynikiem palenia papierosów, alergii, zapalenia oskrzeli. Może pochodzić z zatok i przy wynurzaniu wraz z powietrzem przedostaje się w kierunku nosogardzieli skąd łatwo po wynurzeniu może być zassany do ust - i też mamy gluta...
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jak śluz jest biały i nie jest go bardzo dużo, to może być normalne. Jak jest kolorowy (różowy, brązowy, żółty, zielony) to raczej normalne nie jest.
Czy ma to związek z przewlekłym stosowaniem budesonidu, bo nie do końca zrozumiałem?
cochise - 02-08-2005, 22:47
Nie stosuję Buderhinu przewlekle, od jakichś 3 tygodni. Przez tydzień rano i wieczór, potem "jak se przypomnę" czyli gdy coś jest przytkane. Jest to niemniej lekkie przytkanie, tak że jak nie wezmę szprycy to nic się nie dzieje - przechodzi po kilku godzonach, a w nurkach zupełnie nie przeszkadza.
Glut jest zwykle szary lub lekko żółty. Alergii nie mam żadnej, ale fajki... no coż...wiem, wiem, nie musisz mnie ganić - już dojrzałem do zerwania i ograniczam.
Poza tym wiesz, nic poważnego się nie dzieje, ale wcześniej tego nie było. Wolę zawczasu się tym zająć, aby nie było za późno nim coś się "całkiem spieprzy". Sam jestem doktorem, tyle że od zwierząt i nie znoszę pacjentów, którzy przychodzą z czymś poważnym, bo właściciele "coś przegapili"
Aha, 3 mies temu inny laryngologwykry że miałem małego ropnia w gardle, zalecił Sal Ems i płukanie wodą utlenioną. Wydało mi się dziwne, więc na wszelki wypadek wząłem jeszcze Amoxiklav przez 7 dni. Zaś 2 mies temu brałem wg zalecenia innego lekarz (na co innego - profilaktycznie) Sumamed przez 3 dni. Z reguły unikam abiotyków tak poza tym.
Zastanawiam się nad tym co jeszcze mogę zrobić, jakie badania, na co zwrócić uwagę lekarzowi jak wróci z urlopu. Zaznaczam - on nie nurkuje.
|
|