| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - Zarabisty bol zeba...
Sonny - 07-09-2005, 22:01 Temat postu: Zarabisty bol zeba... A wiec bylo to tak...
Nurkujemy sobie spokojnie z Cad'em na glebokosci 6m. Jednak po chwili zaczelo mnie wywalac do gory, gdy wynurzylem sie do glebokosci 4-3,5m uznalem ze jest to stanowczo za duzo i uznalem ze czas na szybkie zanurzenie, czyli glowa w dol i machamy pletwami, gdywrocilem na glebokosc 6m poczulem ogormy bol zeba (albo czego w okolicy zeba) po prawej stronie, bol byl ogomny myslame ze mi oczy wyplynal...jednak kiedy sie wynurzlem bol sie stopniowo zmniejszal. Po wynurzeniu i odczekaniu paru seknud na powieszchni chcialem sprawdzic czy bol przejdzie wraz z zwieszaniem gleboskoci czy nie...Niestety wraz z zwiekszaniem sie glebokosci bol sie nasilal, przez co musialem skonczyc nurkowanie.
Po zazyciu dwoch Codipar'ow bol przeszedl.
Czy ktos moze spotkal sie z czyms podobnym, albo wie co moze byc przyczyna takiego bolu ??
nitrus - 07-09-2005, 23:53
Ja mialem podobny problem.Nurkując na Hańczy,będąc już na znacznej glębokości,dostalem silnego bólu zęba,który podczas wynurzania znikl.Tydzień wcześniej robilem tego zęba u dentysty.I co się okazalo,zakladając plombę dentysta zostawil kawalek wolnej zamkniętej przestrzeni,w której zostalo powietrze.Poszedlem do dentysty,który poprawil ten ząb i problem zniknąl. Może masz chorego tego zęba i w środku zrobila się dziura,której nie widać z wierzchu i dlatego tak bolal.Radzę iść dla świętego spokoju na rentgen zęba i zobaczyć,czy nic się tam nie dzieje.Pozdrawiam!
cad - 08-09-2005, 01:52
a proponowalem, ze przywale w tego zeba. to ne pewno by pomoglo i usunelo wszelkie przestrzenie.
ale nie chcial sie zgodzic (nie wiedziec czemu),
kub.a
Andrzej Kosko - 08-09-2005, 13:21
| cad napisał/a: | | nie wiedziec czemu | I rób tu,człowieku,dobre uczynki....
nitrus - 08-09-2005, 13:42
Nie trzeba bylo się pytać,tylko od razu parę razy go grzmotnąć!
Gryzli - 08-09-2005, 15:55
W tym wypadku lepsza jest chyba terapia szokowa... raz a porządnie zaiwanic pacjentowi z zaskoczenia!!
Sonny, może to nie ząb lecz zatoka? Nie piszesz czy to był ból w okolicach górnej czy dolnej szczęki. Jeśli to ząb, to rtg powinno żeczywiście coś wykazać i wtedy sprawa stanie się jasna.
Pozdrawiam.
pacio - 20-10-2005, 19:17
podczas nurkowania w jeziorze powidzkim wystapily u mnie podobne objawy.
na okolo 15 metrach czulem bol wokolo zęba, narastajacy wraz z glebokoscia. dzialo mi sie tak pare razy podczas zanurzen. gdy bol narastal, zawislem w toni, wyplukalem woda jame ustna i bol sie zmniejszyl, az znikl. jest to pewnien sposob, moze troche niehigieniczny ale w moim przypadku byl skuteczny.
po kursie udalem sie do dentysty, sprawdzila w kartotece, w tym zebie mialem wstawiana plombe. powiedizala ze to moze byc(jak juz kolega u gory wspomnial) mala powierzchnia w zebie wypelniona powietrzem, i to ona tak boli. w zwiazku z tym, ze przy kolejnych nurkowaniach bolu juz nie bylo, nie grzebalem przy tym zebie, ale pewnie to byloby rozwiazanie.
MIDZIK - 21-10-2005, 09:24
Witam, w podobnej sytuacji po zrobieniu zdjęcia RTG okazało się że ząb leczony wcześniej kanałowo -cokolwiek to znaczy - miał niedokładnie wypełniony kanał, znaczy mogło tam być powietrze, czyli nie dziwne ze bolało....
Po poprawce wypełnienia kanału nie ma problemu. Znaczy się trzeba jeszcze troche pocierpiec u dentysty i będzie miodzio na kolejnym nurkowanku.
Pzdr
MIDZIK
Fan - 07-11-2005, 21:59 Temat postu: Podwodny krzyk... Witam,
Ja tez mialem podobne przezycie z jednym nurkiem. Plywalismy spokojnie przez jakies dobre 35min. na koniec chcialem pokazac mu jeszcze jedno ciekawe miejsce, zwiekszylismy glebokosc o jakies 2m a tu nagle podwodny krzyk...
Duzo pod woda nie slysze z kapturem 5mn, ale jego krzyk uslyszalem. Przestraszylem sie, ze mi ucieknie z 16m do samej powierzchni. Jak tylko sie zlapal za twarz to juz wiedzialem co jest grane. Chlopak twardy byl, opanowal sie i spokojnie wynurzylismy sie po zrobieniu przystanku bezpieczenstwa. Oczywiscie tak jak w wiekszosci przypadkow bol ustepywal w miare wynurzenia. Po 1,5h pauzie probowal podejscie do drugiego zanurzenia, ale nie dalo rady. Do konca tygodniowego-nurkowego pobytu pozostal mu snorkling.
Dziwne, ze tydzien przed przyjazdem byl u dentyst, mial robiony rendgen i nic na nim nie bylo...
Tak to jest z tymi zabkami
|
|