FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

MEDYCYNA NURKOWA - Srebro Koloidalne jako krople do uszu... ??

Sonny - 10-12-2005, 22:54
Temat postu: Srebro Koloidalne jako krople do uszu... ??
Przed chwilka przeczytalem iz srebro koloidalne moze byc stosowane jako krople do uszu, czy ktos z Was tego probowal ?? Jakie byly efekty ??
A czy kotrys z lekarzy - uzytkonikow Forum Nuras moze wypowiedziec sie na temat skutecznosci srebra koloidalnego ?? Czy naprawde jest takie cudowne, czy to mocno przesadzone informacje ??

Informacje na temat Srebra Koloidalnego

TomM - 11-12-2005, 09:32

Tekst z linku to kompletny bełkot - jak zwykle.
Srebro ma pewne właściwości, które mozna wykorzystać w medycynie. Są do dziś leki oparte o srebro i jego sole. Najbardziej znane są pałeczki z azotanu srebra stosowane do niszczenia brodawek i podobnych zmian skórnych. Niestety nie ma w tym nic z "medycyny naturalnej". Srebro jest metalem ciężkim i jego sole są trujące.
Nie mam zdania na temat stosowania "koloidalnego srebra" (cokolwiek to znaczy) jako kropli do uszu. Zalecałbym jednak daleko posuniętą ostrożność i rozwagę.

Mania - 12-12-2005, 12:04

generalnie jak widze medycyne "naturalna" i srodek, ktory pomaga na 40 chorob na raz - od grypy po syfilis i AIDS - to wystarczy by miec daleko idace watpliwosci. Sonny - wystarczy tylko pomyslec i przeczytac ten - slusznie przez TomM okreslony - belkot.
Mania

TomM - 12-12-2005, 12:29

Co do syfilisu, to szara maść (stosowana przez odkryciem penicyliny i sulfonamidów)zawierała rtęć...
martin - 12-12-2005, 12:45

Zamiast srebra koloidalnego proponuje zastosowanie masci na szczury:

Maść na szczury, maść na szczury,
Wyciągamy szczura z dziury,
Delikatnym ręki ruchem,
Smarujemy go pod brzuchem,
Smarujemy go powoli,
Bo to szczura bardzo boli,
Po minucie szczur nam zdycha
Taka maść kosztuje dycha.

BTW: trzymajac szczura w rece, mozna rownie dobrze p.... go mlotkiem w leb.

sharkey - 13-12-2005, 19:20

Większość antybiotyków nie posiada tak silnego dodatniego ładunku. Sprawia to, ze srebro dosłownie wyszukuje i niszczy patogeny (organizmy chorobotwórcze) zamiast tylko dryfować, aż przypadkiem wpadną na siebie. To działanie zostało dość trafnie określone przez dr Roberta Becka jako efekt "srebrnego pocisku". Srebro zabija od razu, utleniając patogen.
nie no poezja to wręcz -te "utlenianie i dryfowanie "???? a "srebrny pocisk" - na wampiry ??? :lol:

hala - 19-12-2005, 22:00

przewód słuchowy zewnętrzny to strasznie miłe miejsce dla rozmnażania się wszelakich patogenów atakujących skórę.
jest tam ciemno, ciepło i dosyć wilgotno. u nurasów jeszcze bardziej wilgotno.
stąd prawdopodobieństwo infekcji ucha zewnętrznego u tych ostatnich większe.
a jeszcze jak przyplącze się alergia na np latex? alergia to też rodzaj zapalenia.

srebro. niezły pomysł. już rzymianie wrzucali monety srebrne do wiader z pitną wodą.

ale w dzisiejszych - postępowych :lol: - czasach proponuję:
- po każdym nurkowaniu przetarcie uszu spirytusem salicylowym (są takie waciki na patyku). to profilaktyka.
jak zaczyna swędzieć, lub co gorsza boleć: krople z antybiotykiem i środkiem przeciwgrzybiczym i sterydem (ma efekt przeciwobrzękowy i przeciwzapalny). długo trzeba stosować kropelki, bo inaczej dolegliwość nawraca.

nuras5 - 20-12-2005, 09:49

hala napisał/a:
krople z antybiotykiem i środkiem przeciwgrzybiczym i sterydem


Czy można dostać gotowe i czy mają jakąś konretną nazwę?
Ew. czy można prosić o skład recepturowy?

W poprzedniej dyskusji na ten temat :
http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=5063
raczej odradzano czyszczenie uszu patyczkami.

hala - 21-12-2005, 21:32
Temat postu: http://forum-nuras.com/posting.php?mode=reply&t=8521
bardzo rozsądna dyskusja (link podany przez nuras 5).
osobiście jednak czyszczę uszy wacikami, ale nasączonymi spirytusem salicylowym.
owy wysusza i nieco przyśpiesza złuszczanie obumarłego naskórka: doskonałej pożywki dla wszelakich lubiących mieszkać w przewodzie słuchowym zewnętrznym żyjątek.
jeśli już się coś złego dzieje, proponuję opisany w poprzedniej dyskusji dicortineff - jest niesamowicie tani, ale wymaga recepty. jeszcze lepszy moim zdaniem jest pimafucort creolo.
problem pałeczki ropy błękitnej - pseudomonas aeruginosa- powinien rozwiązać np bivacin do stosowania miejscowego oraz cefalosporyny III generacji zasadniczo formy do podawania domięśniowego i dożylnego. można zastosować miejscowo do ucha, po odpowiednim przygotowaniu.

nuras5 - 22-12-2005, 04:36

hala napisał/a:
proponuję opisany w poprzedniej dyskusji dicortineff - jest niesamowicie tani, ale wymaga recepty. jeszcze lepszy moim zdaniem jest pimafucort creolo


Dzięki, poprzednio opisany "mętny płyn" zrobili mi w aptece i fantastycznie się sprawdza.
W te środki też się zaopatrzę - przy dluższym wyjeżdzie warto takie coś mieć ze sobą.

Mania - 22-12-2005, 10:48

Ale pimafucort to steryd. I to dosc mocny. Tak walic w ucho hydrocortizon....Brrrr. Dosc radykalne metody - biorac pod uwage, ze jako nurki uzywalibysmy tego czesto. Wole jednak lagodniejsze srodki.

Mania

nuras5 - 23-12-2005, 05:52

Mania napisał/a:
Dosc radykalne metody


Czyli szybko skuteczne- to właśnie dobre

hala - 23-12-2005, 08:45

Mania napisał/a:
Ale pimafucort to steryd. I to dosc mocny. Tak walic w ucho hydrocortizon....Brrrr.

... jest gorzej Mania: w pimafucorcie jest jeszcze natamycyna i neomycyna. czyli lek przeciwgrzybiczy, pierwotniakobójczy i antybiotyk o szerokim spektrum.
a hydrocortison jest okropnie słabiutkim sterydem, w tym wypadku o działaniu przeciwświądowym, przeciwzapalnym, przeciwobrzękowym, przeciwalergicznym.
działa tylko miejscowo. zero efektów systemowych. nie nadaje się dla pakerów.

choć mętny płyn też jest doskonały. wymaga jednak większej systematyczności w używaniu :lol:

Mania - 23-12-2005, 08:57

Hala
ja lekarz oczywiscie nie jestem, ale za to corka biologa....
Jak dla mnie regularne uzywanie (a o tym przeciez mowimy) sterydu i antybiotyku (rzeczywiscie zapomnialam o neomycynie) jest lekka przesada. Zwlaszcza ze organizm ma te jedna zasadnicza ceche - uodparnia sie.....
Mania
PS. Dlatego sama stosuje do przemycia uszu po nurkowaniu sol fizjologiczna lub wode utleniona. Poza tym oczywiscie woze dicortineff ze soba, ale na tak zwany "wszelki wypadek" - wlasnie dlatego, ze to tez antybiotyk.

TomM - 23-12-2005, 09:02

Mania napisał/a:
Zwlaszcza ze organizm ma te jedna zasadnicza ceche - uodparnia sie.....
Uodparniają się drobnoustroje chorobotwórcze. Zwłaszcza przy nieprawidłowym stosowaniu (za krótko, nieregularnie, niewłaściwy antybiotyk).
Mania - 23-12-2005, 09:39

TomM
A nie jest tak, ze jesli na przyklad naduzywasz antybiotyku, to potem musisz stosowac mocniejszy, bo organizm juz nie reaguje na ten slabszy?
Ja w ogole uwazam, ze im mniej silnych lekarstw tym lepiej, ale moze sie myle....
Zamiast antybiotyku polecam czosneczek - pomaga, tylko trzeba sie w domu ukrywac
:mrgreen:
Mania

sharkey - 23-12-2005, 10:15

Maniu jest tak jak Tomek napisał - może się udpornić na antybiotyki Twoja flora bakteryjna , Ty nie.
Mania napisał/a:
Zamiast antybiotyku polecam czosneczek - pomaga, tylko trzeba sie w domu ukrywac

jako środek wspomagający ,przy przeziębieniach wszelakich ( no i jako przyprawa oczywiście :mrgreen: ) dobry pomysł , ale jeżeli JEST WSKAZANIE do antybiotykoterapii to ZAMIAST nie jest już dobrym pomysłem.
pzdr.

hala - 23-12-2005, 13:38

Mania,
1. dicortineff zawiera w swoim składzie oprócz gramicydyny i neomycyny fludrokortyzon :angryfire: jest to syntetyczna steryd o znacznie większej sile przeciwzapalnej
2. profilaktyczne stosowanie: miałam na myśli szczęśliwe okresy z dużą ilością nurkowań. urlop nad jeziorem, safari w egipcie. szkoda wtedy myśleć o swędzących czy bolących uszach. oczywiście nie ma sensu stosować czegokolwiek jak nurkuje się sporadycznie.
3. nie bardzo rozumiem pojęcie uodpornienia organizmu. wydaje mi się, że organizmowi pomagamy zwalczając intruzów, którzy się podstępnie się zagnieździli i w bezczelny sposób się rozmnażają na dodatek. myślę, że groźne jest ich - wstręciuchów uodpornienie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group