| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - Divemaster - po co robić uprawnienia?
Dorota i Wojtek - 23-03-2003, 19:32 Temat postu: Divemaster - po co robić uprawnienia? Spotkaliśmy ostatnio kilka osób z Polski, które zrobiły stopień Divemaster'a. Pytaliśmy o powody: dlaczego zrobili ten stopień (pierwszy zawodowy stopień w systemie PADI, wymagajacy odprowadzania corocznej składki członkowskiej...), czy zamierzają szkolić w zakresie nurkowania, czy chcą się dalej szkolić - robiąc kurs instruktorski, czy wiedzą jakie mają uprawnienia w zakresie szkolenia...?
Odpowiedzi były dla nas bardzo zaskakujące: najczęstsza - zrobiłem ten stopień, ale nie zamierzam angażowac się w szkolenie kursantów - nie interesuje mnie to... !!!???
Divemasterzy często nie są do końca pewni czy mogą prowadzić szkolenia i czego dotyczy ich udział w różnych typach szkoleń !!!
Osobiście znamy tylko jednego DM z Polski, który przeprowadził szkolenia i certyfikował osobiście kursantów po ich zakończeniu...
Co o tym myślicie? Czy Waszym zdaniem warto robić przedmiotowe uprawnienia? Jaki powinien być dobry DM - czy to "tylko" nurek, czy raczej nauczyciel nurkowania?
Zapraszamy do dyskusji...
t0m1 - 23-03-2003, 20:27
Czy obcy DM sa chetnie zatrudniani w bazach czy sa raczej traktowani jak przyszla konkurencja? Jak to wyglada w praktyce? Ja chcialbym utrzymywac sie z wody ale nie jestem w stanie otworzyc swojego centrum nurkowego. Bycie najemnym DM wyglada mi na ciekawe zajecie. Dorota i Wojtek moglibyscie mi cos o tym opowiedziec, bo macie rozeznanie w temacie.
Dorota i Wojtek - 23-03-2003, 20:45
Witaj t0m1.
Zachęcamy do lektury naszego posta Jak się pracuje w Egipcie. Znajdziesz go w Forum Ogónym. Post z 08.03.03
Jeżeli pojawią się jakieś pytania w interesującej Cię sprawie - pisz pod tamtym postem.
Krzysiek J. - 23-03-2003, 20:53
Jakie są opłaty roczne dla divematera i instruktora padi?
Dorota i Wojtek - 23-03-2003, 21:12
Dobre pytanie... Nie pamiętamy wszystkich opłat , ale postaramy się jak najszybciej sprawdzić. W przybliżeniu: podstawowy i wyższy stopień instruktorski to roczna opłata około 90-92 funty brytyjskie. Stopień IDC Instruktor to dodatkowo 52 funty rocznie. Niestety nie pamiętamy opłaty za odnowienie członkostwa dla DM. Może któryś z divemasterów piszących na Forum podpowie jaka jest aktualna składka?
Krzysiek J. - 23-03-2003, 21:28
A jakie są konsekwencje nie płacenia składek, bo chyba nie traci się stopnia. Czy np. osoba która ma DM kilka lat i nie płaciła składek nie może robić stopni instruktorskich?
Dorota i Wojtek - 23-03-2003, 21:41
Zależy to od czasookresu niepłacenia składek. Zaczyna się od ponownego opłacenia składek i to może wystaraczyć. Przy dłuższych przerwach, aby utrzymać stopień instruktorski należy wziąć udział w tzw. "uaktualnieniu" uprawnień. W uzasadnionych przypadkach występuje konieczność wzięcia udziału w egzaminie końcowym kursu na poziomie posiadanego stopnia lub powtórka kursu...
nuras5 - 24-03-2003, 07:08
Przyznam się, że jako CMAS-owiec [P***] nie znam uprawnień Divemastera- chociaż podobno są porównywalne- czy ktoś może podać jakie regulaminowo ma uprawnienia ?
waldo - 24-03-2003, 16:53
| nuras5 napisał/a: | | czy ktoś może podać jakie regulaminowo ma uprawnienia ? |
- prowadzenie wycieczek dla kursantów OWD na wodach otwartych dla nurkowań 2,3,4 w ilości 2 kursantów na 1 DM
- "Pilnować" kursantów podczas kursu - jest kilka obostrzeń
- Prowadzić nurkowania Discover Scuba Diving - 2 nurków na 1 DM
- Prowadzić program Discover Local Diving
- Prowadzić program Discover Snorkeling
- Prowadzić program Scuba Review
- Towarzyszyć nurkom podczas szkolenia Advanced, Rescue i specjalizacji
- Nadzorować nurków w zakresie planowania, organizowania i kierowania nurkowaniami ( w działalności szkoleniowej i nieszkoleniowej )
- Asystować instruktorowi podczas szkolenia na wodach otwartych i basenowych - wzrasta możliwość równoczesnego przebywania pod wodą większej ilości kursantów
- Uczyć i certyfikować Skin Diver
To tak w skrócie z zastrzeżeniem, że jest kilka obostrzeń do w/w punktów.
waldo - 24-03-2003, 16:57 Temat postu: Re: Divemaster - po co robić uprawnienia?
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Osobiście znamy tylko jednego DM z Polski, który przeprowadził szkolenia i certyfikował osobiście kursantów po ich zakończeniu... |
Szkolił i certyfikował na jaki stopień ?
Kriss - 24-03-2003, 17:38 Temat postu: divemaster Moim zdaniem divemaster jest ;
- wzorem dla kursantów ,
- pomocą i asystą dla instruktora ,
- powiernikiem kursantów ,
- organizatorem zajęć i logistykiem kursów ,
Znam DM -strów , bez których instruktorzy czują się jak dzieci we mgle i ci właśnie instruktorzy powinni tu i teraz napisać jaka jest rola DM w przemyśle nurkowym według PADI.
Robienie tego stopnia bez myślenia o przyszłości w edukacji nurkowej jest bez sensu . Można przecież zrobi MSD i nie ponosić dodatkowych kosztów składek , ubezpieczenia itp. MSD jest moim zdaniem równie prestiżowym stopniem nurkowym - tyle , że bez uprawnień w szkoleniu nurków. Jesli chodzi o kwalifikacje i umiejętności to pięć specjalizacji + RD - budzi szacunek u organizatorów nurkowania i niższych stopniem .
Kurs DM z cała pewnością rozwija umiejętności nurkowe i uczy odpowiedzialności za innych uczestników nurkowania , uczy demonstrowania umiejętności , organizacji i bezpieczeństwa nurkowania.
zaznajamia ze standardami PADI , rozszerza wiedzę z zakresu fizyki , fizjologi , nawigacji , pierwszej pomocy itp.
Reasumując ; jeśli ktoś nie chce szkolić , pomagać w szkoleniach , prowadzić grup nurkowych , kontynuować szkolenia własnego na poziomie instruktorskim a zależy mu wyłacznie na prestiżu wynikającym ze stopnia nurkowego - powinien raczej pomysleć o MSD jako najwyższym amatorskim stopniu nurkowym .
KRISS
Dorota i Wojtek - 24-03-2003, 19:48
Miło jest czytać, że ktoś traktuje stopień DM tak jak napisał Kriss. W naszym odczuciu DM to stopień szalenie zobowiązujący. Zakres obowiązków DM jest bardzo szeroki, zakres wiedzy powinien być porównywalny z tą, na poziomie stopni instruktorskich. Warto wspomnieć, że obecnie DM może bez konieczności robienia kursu OWSI (podstawowy kurs instruktorski w zakresie nurkowania) zdobyć uprawnienia instruktora EFR (nowy program szkolenia PADI w zakresie udzielania p.pomocy) i samodzielnie szkolić i certyfikować w podanym zakresie.
Waldo - witamy na forum ! DM o którym piszemy to nasz znajomy Maciej. Prowadził oczywiście kurs Skin Diver.
Dorota i Wojtek - 28-03-2003, 18:45
Oto aktualne wysokości składek członkowskich w PADI:
w wypadku opłacania składki "automatycznie" (PADI corocznie sama ściąga opłatę z naszej karty)
-instruktorzy 93 funtów bryt.
-DM i asystenci instruktora 51 funtów bryt.
w wypadku samodzielnego corocznego regulowania składek
-instruktorzy 103 funtów bryt.
-DM i asystenci instruktora 57 funtów bryt.
Do opłat instruktorskich należy doliczyć dodatki za stopień IDC Staff.
Dorota i Wojtek - 17-04-2003, 14:18
W wypadku Divemaster'a, brak odnowionego członkostwa, powoduje "automatyczne" przejście w status "nieaktywny" - co wiąże się z brakiem możliwości prowadzenia jakichkolwiek zajęć na poziomie "certyfikowanego asystenta".
Stan taki powoduje m.in. wstrzymanie "dostaw" biuletynów informacyjnych i innych informacji związanych m.in. z utrzymaniem aktualnych standardów w czasie szkolenia. Zapoznawanie się i przestrzeganie tych informacji i zaleceń, obowiązuje każdego profesjonalnego członka PADI.
Zgadzamy się z Kriss'em - jeżeli nie jesteśmy zainteresowani nauczaniem nurkowania, warto pomyśleć o MSD...
GrzegorzWS - 17-04-2003, 14:49
Hmm... mam troszke kłopot z tym, co tu wszyscy napisaliście odradzając robienie DM. Chodzi mi szczegolnie o cytat:
| Cytat: | | Kurs DM z cała pewnością rozwija umiejętności nurkowe i uczy odpowiedzialności za innych uczestników nurkowania, uczy demonstrowania umiejętności, organizacji i bezpieczeństwa nurkowania. |
No właśnie, to wszystko brzmi bardzo interesująco nawet dla mnie, który nie myślę o nauczaniu i szkoleniu w PADI. Za to myślę zdecydowanie o podnoszeniu własnych umiejętności nurkowych i rozwijaniu wiedzy. Z tego co wiem kurs DM to wiele wiele godzin wykładów i ćwiczeń. I jak widzę jest wiele osób, które zrobiły DM tylko dla tej wiedzy.
Wniosek - PADI powinno pomyśleć o nowym stopniu, który zawierał by wykłady i ćwiczenia (może nie wszystkie) z kursu DM, ale nie był by związany z członkowstwem profesjonalnym (składki, możliwość szkoleń itp.).
Pomysł uważam za "zgłoszony pod dyskusję" - co o tym sądzicie???
Pozdrowienia, Grzegorz.
Dorota i Wojtek - 17-04-2003, 15:21
Właściwie poprowadzone kursy OWD, AOWD i Rescue zawierają wszystkie elementy związane z: planowaniem, przygotowaniem i realizowaniem nurkowań. Rescue daje Ci dodatkowo rozbudowaną ocenę zagrożeń, przewidywanie i rozwiązywanie problemów, zaawansowane umiejętności praktyczne z zakresu ratownictwa. Żeby uzyskać certyfikat Rescue - niezbędnym jest szkolenie z zakresu p.pomocy przedmedycznej. Program EFR daje Ci możliwość rozbudowania wiedzy i umiejętności z zakresu niesienia pomocy, a także umiejętność użycia automatycznego defibrylatora zewnętrznego i pomocy tlenowej.
Na kursie DM wykorzystujesz przede wszystkim wyżej opisane zagadnienia. Pojawia się część dotycząca nauczania, podstawy pedagogiki, pracy z grupą, zarządzanie ryzykiem, praca z manualem instruktorskim - generalnym założeniem kursu DM jest nauka pracy z ludźmi, a nie podniesienie własnych umiejętności. Jest oczywiste, że aby prezentować pewne umiejętności trzeba je dobrze poznać, a tu pojawia się.... materiał z kursu OWD!!!
M.in. w związku z przygotowaniem nurka DM do przyszłych wyższych stopni instruktorskich pojawia się znacznie poszerzony materiał z zakresu fizyki, fizjologii, sprzętu, środowiska i tabel, ale... wiedza ta jest dostępna dla każdego zainteresowanego nurka ze stopniem OWD.
Wszelkie materiały (podręczniki, encyklopedia nurkowania, kasety wideo, pomoce naukowe itp.) są dostępne dla każdego chcącego się z nimi zapoznać nurka... (mając na uwadze Twoje podejście do nurkowania, proponujemy zapoznać się z różnego rodzaju pozycjami związanymi z nurkowaniem dzieci).
Nasze podsumowanie: Lepiej jak najwięcej nurkować i zdobywać rzetelną wiedzę, niż robić jak najwięcej stopni nurkowych... (oczywiście jedno nie wyklucza drugiego).
Kolejny stopień w PADI... hm, jest ich naprawdę dużo
GrzegorzWS - 17-04-2003, 21:38
| Cytat: | | Nasze podsumowanie: Lepiej jak najwięcej nurkować |
No właśnie! I tu się zdecydowanie zgadzam z Wami - szkoda tylko, że do Egiptu jest tak daleko i trzeba brać urlop żeby tam pojechać na nurkowanie... żeby nie to, pewnie nurkował bym co tydzień!
A co do szkolenia DM... hmm... będę nad tym medytował...
Pozdrowienia, Grzegorz.
Art - 18-04-2003, 00:36
| Cytat: | szkoda tylko, że do Egiptu jest tak daleko i trzeba brać urlop żeby tam pojechać na nurkowanie... żeby nie to, pewnie nurkował bym co tydzień!
|
A nasze wody to już be i niedobre?
Po ostatnim nurkowaniu na Zakrzówku mój respekt do tzw. "polskich wód" radykalnie się podniósł. Pierwszy raz nurkowałem w praktycznie zerowej widzialności (tak było poniżej 20 metrów - pod warstwą siarkowodoru czy co tam właściwie jest za zawiesina)
Tylko ja, partner, latarka i sprzęt... zwiedzać nie było chyba co bo byłem tak podekscytowany że słyszałem jak serce sobie puka....
Tego typu nurkowania są bardzo wymagające ale także dają wiele satysfakcji jeśli są prowadzone bezpiecznie!
Zacznijmy "kochać" nasze wody, doceniać to co mamy pod nosem
Pozdrawiam
GrzegorzWS - 18-04-2003, 04:02
Nasze wod są super - bo blisko - ale są też zimne... a ja jestem zmarźluszek... i co na to poradzę... a na wydatek na suchy jakoś się nie mogęzdecydować... ale może kiedyś, może niedługo...
Grzegorz.
Piotr N. - 18-04-2003, 09:22
Witaj Grzegorz
Ja też kiedyś byłem zdania, że nie ma sensu moczyć się w naszych zimnych wodach... jednak nie wytrzymałem i zdecydowałem się na zakup suchego skafandra.
Niewątpliwie jest to wydatek obiciążający naszą kieszeń ale jeśli mam do wyboru nurkować dwa - max trzy razy w roku w Egipcie oraz nurkować w Egipcie i do tego mieć możliwość co tydzień wyjazdu gdzieś na nasze wody to zdecydowałem się na drugą opcję...
Nie ujmując nic Egiptowi to poprostu jestem Ciekaw co jest też u nas. Bradzo dużo nasłuchałem się o wrakach na Bałtyku.
Poza tym bardzo dużo osób ze środowiska nurkowego nurkuje głównie w naszych wodach. Słuchając tego co mówią nie miałem pojęcia o czym mówią. Nawet chociazby dla samego faktu brania udziału w rozmowach i uczestniczenia w życiu nurkowym w Polsce zdecydowałem się na zakup suchego skafandra.
Pozdrawiam
CZACHO - 24-04-2003, 22:06
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Może któryś z divemasterów piszących na Forum podpowie jaka jest aktualna składka? |
57 funtow normalne odnowienie
51 funtow automatyczne
drogo jak cholera :(
BTW takie pytanko, w tym roku konczy mi sie waznosc MFA... czy ten program juz jest niewazny i trzeba robic EFR? czy jest jakis update do MFA?
I jeszcze jedno pytanko jak ma sie sprawa uzywania defiblyratora w Polsce?
CZACHO - 24-04-2003, 22:16
| GrzegorzWS napisał/a: | | Nasze wod są super - bo blisko - ale są też zimne... a ja jestem zmarźluszek... ;-) i co na to poradzę... a na wydatek na suchy jakoś się nie mogęzdecydować... ale może kiedyś, może niedługo... :-D |
nie bylem niestety w cieplych wodach ;( ale nasze polskie sobie bardzo cenie, szczegolnie jak woda jest cieplejsza od temperatury powietrza :)
Dorota i Wojtek - 24-04-2003, 22:36
Czacho- MFA wymaga odnowienia wyłącznie wtedy, kiedy uprawnienia te potrzebne Ci są do dalszego podnoszenia kwalifikacji. Robiąc Rescue czy DM, powinieneś posiadać "odnowienie" kursu p.pomocy nie starsze niż dwa lata. W każdym innym wypadku MFA jest bezterminowe - natomiast rekomendowane jest odnawianie swoich uprawnień, nie rzadziej, niż co dwa lata.
Od końca czerwca program MFA, zostaje zastąpiony programem EFR - późniejsze odnowienia będą realizowane wg standardów EFR.
"Cross-over" proponujemy w wypadku posiadania uprawnień instruktorskich na poziomie MFA Instr. Warto zrobić pełny kurs EFR - naszym zdaniem jest co najmniej ciekawy...
Użycie automatycznego defibrylatora - jeszcze kilka lat temu nie było definiowane przez polskie prawo - używano i używa się nadal defibrylatorów tzw. "manualnych", a tych mógł użyć wyłącznie lekarz...
Podobnie sprawa wyglądała z podaniem tlenu.
Niestety nie wiemy czy coś się zmieniło od końca 2001 roku (jesteśmy niestety poza Polską i nie wszystkie krajowe informacje do nas docierają ).
Tak czy owak, naszym zdaniem warto zrobić EFR'a w pełnej wersji (z tlenem i automatycznym defibrylatorem) - oryginalny podręcznik studenta do tego kursu w języku polskim, powinien pokazać się w Polsce pod koniec czerwca br. .
Ważne jest, aby osoba ucząca p.pomocy posiadała w tym zakresie duże doświadczenie...
lobster - 24-04-2003, 22:46
| Dorota i Wojtek napisał/a: | Robiąc Rescue czy DM, powinieneś posiadać "odnowienie" kursu p.pomocy nie starsze niż dwa lata.
|
Ciekawe. U nas CPR jest wazne rok, za to DAN 02 2 lata.
Maciek
Zboj - 24-04-2003, 22:56
| Dorota i Wojtek napisał/a: |
Użycie automatycznego defibrylatora - jeszcze kilka lat temu nie było definiowane przez polskie prawo - używano i używa się nadal defibrylatorów tzw. "manualnych", a tych mógł użyć wyłącznie lekarz...
|
O ile pamiętam, to do automatycznych też potrzebny lekarz, ale może coś się zmieniło. Na kursie uczono nas by reanimować poprzez usta, masaż i tlen ale broń boże leki lub defibrylatory - bo dotego trzeba być lekarzem i w przypadku zgonu reanimowanego staje się przed sądem.
CZACHO - 24-04-2003, 23:04
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Czacho- MFA wymaga odnowienia wyłącznie wtedy, kiedy uprawnienia te potrzebne Ci są do dalszego podnoszenia kwalifikacji. Robiąc Rescue czy DM, powinieneś posiadać "odnowienie" kursu p.pomocy nie starsze niż dwa lata. W każdym innym wypadku MFA jest bezterminowe - natomiast rekomendowane jest odnawianie swoich uprawnień, nie rzadziej, niż co dwa lata. |
Dzieki za odpowiedz :)
DM juz mam wiec z tego co piszecie nie musze robic powtorki...
moze to i lepiej bo przymiezam sie do CMASowej PP lub DANowego Oxygen Provider'a wiec kazdy grosz sie przyda :)
Co do ciekawosci kursu EFR to juz spotkalem sie z ta opinia :) Kolega niedawno robil instruktora i mowil, ze sie duzo w tym zakresie pozmienialo i ze kurs jest ciekawszy (choc tez pewnie wszystko zalezy od prowadzacego).
BTW Szkoda, ze polskie prawo jest takie porabane :( Uwazam, ze ludzkie zycie powinno sie ratowac wszelkimi dostepnymi srodkami, ale widac nie wszyscy tak uwazaja.
kubik - 25-04-2003, 02:18
Nie wiem jak DAN Oxygen Provider, ale PP jest rzeczywiście warty swojej ceny i wycieczki do Gdyni, a przynajmniej takie jest moje zdanie... i kilku kolegów, którzy też go zrobili. Można się naprawdę sporo dowiedzieć i co cenne, obyć się nieco z komorą. Jeden stres mniej, kiedy nie daj Boże się tam znajdziesz przymusowo. Poza tym, wreszcie miałem okazję sobie potrenować na "spokojnie" RKO. Po godzinie dmuchania i łamania żeber fantom wstał, podziękował i wyszedł o własnych siłach No, ale... reszta kursantów zmyła się wcześniej, a doktora wymęczyliśmy o różne rzeczy jedynie we dwójkę z kumplem, więc tam naprawdę to od Ciebie zależy ile chcesz z tego wynieść.
pzdr
CZACHO - 25-04-2003, 16:48
Dzieki za opinie na temat PP :)
Generalnie od jakiegos czasu juz sie wybieram na ten kurs bo uwazam go za interesujacy i chyba wraca u mnie stare zboczenie CMASowe i chec zrobienia P3 (glownie dla samego siebie)... jak sie kasa znajdzie to sie wybiore ;)
GrzegorzWS - 26-04-2003, 14:19
Czy można prosić o dokładne namiary na osobę i miejsce gdzie prowadzony jest w Gdyni kurs PP wraz z ćwiczeniami na komorze? Brzmi to bardzo ciekawie!
Dziękuję, Grzegorz.
CZACHO - 26-04-2003, 16:15
| GrzegorzWS napisał/a: | | Czy można prosić o dokładne namiary na osobę i miejsce gdzie prowadzony jest w Gdyni kurs PP wraz z ćwiczeniami na komorze? Brzmi to bardzo ciekawie! |
Kursy robione sa przez dr n. med. Zdzisława Sićko (zsicko@immt.gdynia.pl) w Krajowym Ośrodku Medycyn Hiperbarycznej w Gdyni
Adres
ul. Powstania Styczniowego 9B,
Gdynia 81-519,
tel./fax: (0-58) 622 27 89
a tu link do strony http://www.hiperbaria.gdynia.pl
Dorota i Wojtek - 17-05-2003, 18:39
Na początku tego tematu poruszaliśmy m.in. kwestię składek członkowskich dla tzw. profesjonalnych członków PADI...
Co zrobić jeżeli nie płaciło się składek:
1-2 lata - wziąć udział w kursie DM jako słuchacz, wziąć udział w member forum (możliwość on-line).
dłużej niż 3 lata - status up-date z Course Directorem, IDC, IDC+IE
dosyć istotna uwaga: nie trzeba dopłacać zaległych składek
Tommy222 - 17-05-2003, 22:08
A mam pytanie co daje płacenie prawie 500 zł rocznie -przysyłaja broszurke i łaskawie pozwalaja szkolic kursantow? I po co sie płaci tyle za kurs lepiej to rozłozyc na rat na powiecmy 20 lat? A tak powazie to wysoka cena co sie za nia ma?
Dorota i Wojtek - 29-06-2003, 21:39
| Tommy222 napisał/a: | | A mam pytanie co daje płacenie prawie 500 zł rocznie -przysyłaja broszurke i łaskawie pozwalaja szkolic kursantow? I po co sie płaci tyle za kurs lepiej to rozłozyc na rat na powiecmy 20 lat? A tak powazie to wysoka cena co sie za nia ma? |
Na początek kilka słów wyjaśnienia w kwestii członkostwa w PADI - aktywnym członkiem PADI jest osoba, która posiada co najmniej stopień Divemastera PADI i opłaca regularnie (co roku) składki. Osoby (posiadające co najmniej status Divemastera PADI), które nie uiszczają składek także posiadają status członka PADI, ale nieaktywnego, tzn. nie mogącego czerapć korzyści z faktu bycia członkiem PADI.
Teraz parę kwestii o PADI - jest to "firma", która w swych założeniach ma przynosić właścicielom zyski - jest to organizacja komercyjna, nie charytatywna. Osoby, które decydują się na członkostwo w PADI powinny zdawać sobie sprawę, że działać będą w organizacji, która przynosi komuś $ - ale w zamian za to, że komuś płacimy, ten ktoś pozwala nam również zarobić $.
Wydaje nam się, że to bardzo zdrowy układ - jak w jakiejkolwiek firmie (np. bank, sieć restauracji, wydawnictwo, sieć marketów...) - pracujemy na zyski firmy i na nasze... A to czy uda nam się wykorzystać możliwości na max - zależy tylko od nas. Narzędzia są nam dane do ręki...
Organizacja stawia pewne warunki - członek PADI musi szkolić według standardów PADI, po to aby móc liczyć na jej poparcie - i to jest według nas największa zaleta tego systemu. Za instruktorami i DM PADI stoi system (hm...moze zabrzmiało to jak Orwell, ale...) - system szkolenia PADI jest uznany międzynarodowo (m.in. przez RSTC - międzynarodową komisję ds szkolenia nurkowego oraz przez rządy większości krajów).
Co oznacza to w praktyce? Załóżmy, że podczas szkolenia zdarza się wypadek. Sprawa trafia do sądu, który stwierdza po przesłuchaniach, że podczas kursu instruktor nie popełnił żadnych uchybień od standardów szkoleniowych PADI - sprawa się kończy uniewinnieniem instruktora. A wszystko dzięki temu, że to system szkolenia ponosi odpowiedzilaność za szkolenie (pod warunkiem, że było prowadzone zgodnie ze standardami szkoleniowymi), a nie instruktor.
PADI w takich sytuacjach (rozprawy sądowej) wysyła przedstawiciela, który spełnia rolę świadka pomocniczego dla instruktora. Jeżeli wypadek był spowodowany brakami/błędami podczas szkolenia (a które to błędy leżały w błędnych założeniach programu kursu), winę ponosi nie instruktor, a PADI.
Teraz parę słów o owych "narzędziach" czyli korzyściach z bycia członkiem PADI (kolejność przypadkowa...nie zwiazana z wartością tych korzyści, bo ocena tego może być bardzo indywidualna):
1. Dostęp do strony www PADI - będąc DM czy Isntruktorem PADI mamy już gotową stronę www.padi.com, która możemy polecać jako własną, bo przecież jest się członkiem PADI (jest opis szkoleń, możliwości, oferty, promocje itp.).
Drugi aspekt strony internetowej, to kwestia dostępności do części Pros Area, czyli serwisu on-line przeznaczonego tylko dla członków (aktualne cenniki materiałów szkoleniowych, publikacji PADI i materiałów promocyjnych; biblioteka grafik - loga, clip arty itp.; archwa publikacji i artykułów; formularze kursowe; możliwośc sprawdzenia ilości nadanych przez danego członka PADI certyfikatów; możliwość rejestracji cerytfikacji on-line; możliwość umieszczania ogłoszeń o pracę i poszukiwania wolnych miejsc pracy w centach PADI na całym świecie; dive check - czyli możliwośc sprawdzenia, czy dany nurek posiada certyfikat PADI; pro check - czyli możliwośc sprawdzenia czy dana osoba, podająca się za instruktora, czy DM PADI jest nim w rzeczywistości; newsy z branży, odnowienie członkowsta PADI on-line, atrakcyjniejsza forma ubezpiecznia - dla baz i centrów nurkowych, łodzi nurkowych, kadry instruktorskiej oraz kursantów, najnowsze przewodniki instruktorskie - tzn. wzorce prowadzenia szkoleń).
2. Undersea Journal (kwartalnik) - czasopismo z nowościami z zakresu szkoleń, ochrony środowiska, medycyny, informacji o PADI (nowe programy, przykłady z zakresu poprawnego zarządzania ryzykiem), itp.
3. Training Bulletin - kwartalnik, zawierajacy najnowsze standardy szkoleniowe (zgodność prowadzonych szkoleń ze standardami szkoleniowymi, jest podstawą do ochrony członka PADI przez organizację)
4. Geo Report - kwartalnik z nowinkami z zakresu biznesu, rozwoju rynku itp. (idee marketingowe, promocje, trendy, tendencje, statystyki).
5. Member Forum - coroczne spotkania członków PADI z przedstawiceilami danych biur regionalnych PADI, na których przedstawiane są nowości, prowadzone warsztaty marketingowe, indywidualne konsultacje itp.
6. Promocja światowa (TV, targi nurkowe, pozostałe media - chodzi o promocję marki PADI - logo i organizacji, a przez to także, każdego członka PADI).
7. Obsługa biur regionalnych - cały świat podzielony został na kilka oddziałów PADI, tak, że gdziekolwiek się znajdziemy możemy liczyć na ich poparcie (ostatnio PADI rozpoczęła swą działalność w ChRL) i obsługę.
8. Materiały szkoleniowe i promocyjne - kolejny z dużych plusów systemu - ogorm doskonale przygotowanych, ustandaryzowanych materiałów szkoleniowych (od podręczników, poprzez filmy, materiały szkoleniowe na dvd itp. po publikacje tematyczne, np. o nurkujących dzieciach czy prowadzeniu własnego biznesu nurkowego); bogate materiały promocyjne (broszurki, ulotki, plakaty, display`e itp.); pomoce marketingowe (łącznie z kursami efektywnej sprzedaży czy osobistej prezencji...)
9. Możliwość prowadzenia własnych kursów - tzw. specjalizacji autorskich - masz pomysł na kurs? Możesz opracować własne szkolenia i, o ile PADI je zatwierdzi, zacząć je prowadzić.
10. Tłumaczenia materiałów szkoleniowych (członkowie nie muszą ponosić bezpośrednich kosztów tłumaczeń materiałów).
11. Współpraca z organizacjami rządowymi w celu regulacji nurkowania w danym kraju.
12. Konsultacje - dotczące szkoleń, prowadzenia kursów, marketingu, otwierania biznesu nurkowego itp.
Zapewne część z wymienikonych przez nas korzyści ma potencjał "dyskusyjny" - jak na przykład kwestia tłumaczeń materiałów szkoleniowych czy współpracy PADI z rządem w kontekście prawnej regulacji nurkowań. Napisaliśmy to, co PADI oferuje globalnie - to co nam się uda osiągnąć w naszym kraju... jest kwestią przyszłości...
Ciągle podstawą do dyskusji na temat zasadności płacenia składek członkowskich, jest zrozumienie sensu robienia kursów profesjonalnych - od DM wzwyż... Są to szkolenia przeznaczone dla tych, którzy chcą z nurkowania uczynić własną profesję (główną czy uboczną) - tylko wtedy będzie to "opłacalne" - robienie tego typu uprawnień dla "plastiku" nie ma większego sensu.
To tak jakby zrobić kurs prawa jazdy z założeniem, że nigdy nie usiądzie się za kierownicą samochodu. Można co prawda wysunąć argument: "ale zdobywam wiedzę, poszerzam doświadczenia i przez to staję się bezpieczniejszym nurkiem". Owszem - ale czy potrzeba do tego kursu DM, a decydując się na ten kurs decydujemy się również na płacenie składek.
PS. Wydaje nam się, że instruktor nie robi kursów "z łaski" a dlatego, że lubi to robić i jest to jego zawodem (głównym czy dodatkowym). Podobnie rzecz ma się z divemasterem...
PS2. Całkiem innym wątkiem jest kwestia uprawnień poszczególnych członków PADI - od DM do Instruktorów o różnych poziomach certyfikacji, ale to temat, na inny temat...
Tommy222 - 30-06-2003, 00:56
Dziekuje za super dokładna informacje .Z jednym się nie zgadzam "Załóżmy, że podczas szkolenia zdarza się wypadek. Sprawa trafia do sądu, który stwierdza po przesłuchaniach, że podczas kursu instruktor nie popełnił żadnych uchybień od standardów szkoleniowych PADI " załóżmy , że nie- ale jeśli złamał prawo w danym państwie zapewniam ,że odpowiada(a jestem juz na 5 roku prawa wiec wiem co mówie(pisze))
t0m1 - 30-06-2003, 06:03
ostatnio na czacie Wojtek poruszal podobny temat. Chodzilo wtedy dokladnie o rodzaj umowy jaka nalezy podpisac z kursantem i podzial odpowiedzialnosci. Nalezy podpisac po pierwsze umowe zgodna z prawem danego kraju.
Tommy222 wydaje mi sie, ze jak kazda miedzynarodowa firma PADI rowniez jako pierwsze bierze pod uwage prawo danego kraju. W koncu to firma, a w kazdej duzej firmiw pracuje sztab prawnikow
Dorota i Wojtek - 30-06-2003, 07:02
Do wypowiedzi t0m1'a , warto dodać, że każda formuła związana z działaniem PADI w dowolnym miejscu na świecie, obostrzona jest powszechnie znanym:
"chyba, że lokalne prawo stanowi inaczej - masz wątpliwości, skontaktuj się z Twoim, lokalnym biurem PADI"
anatol - 30-06-2003, 12:00
| Zboj napisał/a: | | ... bo dotego trzeba być lekarzem i w przypadku zgonu reanimowanego staje się przed sądem. |
O ile mi wiadomo, to nawet nieumiejętne udzielanie pierwszej pomocy, czego rezultatem jest zgon ratowanego w Polsce nie jest karalne.
ed - 01-07-2003, 23:33
| Tommy222 napisał/a: | | Dziekuje za super dokładna informacje .Z jednym się nie zgadzam "Załóżmy, że podczas szkolenia zdarza się wypadek. Sprawa trafia do sądu, który stwierdza po przesłuchaniach, że podczas kursu instruktor nie popełnił żadnych uchybień od standardów szkoleniowych PADI " załóżmy , że nie- ale jeśli złamał prawo w danym państwie zapewniam ,że odpowiada(a jestem juz na 5 roku prawa wiec wiem co mówie(pisze)) |
czy mozesz skonstruowac taki casus? Na tle odp z KK i odp z KC.
Jaki bylby zwiazek "zlamania prawa" z zaistniala szkoda ?
Czy szkolac wedlug standardow dodatkowo popelnil przestepstwo w rozumieni KK. ( Byl na 20 metr wszystko bylo zgodnie ze standardami Padi ale przypadkiem ... [molestowal ]
Na tle KC, Czy w tym wypadku standardow Padi nie bedzesz traktowac jako elementow ukladanki pod tytulem "czy dolozyl nalezytej starannosci?". Oczywiscie problem Cie ominie jak znajdziesz cos na zasadzie ryzyka.
Tu oczywisie wchodzi kwestia ubezpieczenia zatem poszkodowany i tak naprawienie szkody uzyska. Ale czy ktos orzeknie o winie instrutora ?
takie nasuwaj mi sie pytania i warpliwosci (mozna by sie z takim przypadkiem fajnie pobawic)
pozdrowienia
ed
Lastifka - 05-07-2003, 15:49 Temat postu: CMAS/PADI/SSI Ja robię uprawnienia Divematera żeby zarobić wreszcie trochę kasy na tym sporcie. Jak mnie wezmą kiedyś do jakiejś bazy to byłoby super. Mam CMAS** ale nie chce mi się już taplać w zimnych wodach i prywatnych jeziorach Pana Strugalskiego
YOOOOOOOOOOOOOOOOOO
Lastifka - 05-07-2003, 16:01 Temat postu: Divemaster - poco robić uprawnienia? Na D. można wreszcie coś zarobić i złapać trochę doświadczenia
Dorota i Wojtek - 05-07-2003, 16:58
Lastifka - możesz trochę bardziej przybliżyć nam swoje plany?
Kiedy kończysz kurs DM - co chcesz potem robić?
Gdzie chciałabyś pracować i jak wyobrażasz sobię taką pracę...?
Jak rozumiesz pojęcie "jak mnie wezmą kiedyś do jakieś bazy" ?
dr.big - 06-07-2003, 16:50
Divemastera zrobilem wlasciwie tylko dla siebie i wcale tego nie zaluje.
Byl to pierwszy "powazny" kurs w systemie PADI, gdzie naprawde trzeba "przysiasc" i troche sie pouczyc . Zaszkodzic raczej nie zaszkodzi a moze sie kiedys nawet przydac. Aha, nie jestem aktywnym czlonkiem PADI .
Dorota i Wojtek - 20-07-2003, 20:03
W ostatnim czasie PADI rozszerzyła zakres szkoleń jakie może prowadzić DM.
Jedną z nowości jest (znana już w Polsce)możliwość prowadzenia szkoleń na poziomie EFR - bez konieczności robienia nurkowych uprawnień instruktorskich (jako DM można zrobić bezpośrednio kurs instruktorski EFR).
Więcej będziemy mogli napisać, kiedy w Polsce ukaże się oficjalnie najnowszy Training Bulletin.
competent - 05-08-2003, 23:06 Temat postu: bez sensu Moim zdaniem robienie DM`a i nie wykozystanie tego jest troche bez sensu. Bo za plastik ten placi sie roczne skladki a nie na kursie na DM`a nauczymy sie mniej niz robiac rescue i 5 wybranych specjalizacji co nam daje najwyzszy prestizowy rekreacyjny stopien PADI Master Scuba Diver. Ale jak ktos lubi kolekcjonowac plastiki to droga wolna
waldo - 06-08-2003, 09:09 Temat postu: Re: bez sensu
| competent napisał/a: | | a nauczymy sie mniej niz robiac rescue i 5 wybranych specjalizacji co nam daje najwyzszy prestizowy rekreacyjny stopien PADI Master Scuba Diver. |
Proponuję najpierw zapoznać się z cyklem szkolenia i wymaganiami na DM, a bardzo się zdziwisz, ile można się na kursie DM nauczyć
Zboj - 06-08-2003, 19:19
| anatol napisał/a: | | Zboj napisał/a: | | ... bo dotego trzeba być lekarzem i w przypadku zgonu reanimowanego staje się przed sądem. |
O ile mi wiadomo, to nawet nieumiejętne udzielanie pierwszej pomocy, czego rezultatem jest zgon ratowanego w Polsce nie jest karalne. |
Prosiłbym o nie tworzenie twórczych cytatów. Nie został przytoczony początek zdania, czyli:
| Cytat: | | Na kursie uczono nas by reanimować poprzez usta, masaż i tlen ale broń boże leki lub defibrylatory |
Reanimować - TAK
Używać do tego leków, które może podawać tylko lekarz - NIE
competent - 06-08-2003, 20:01
| Zboj napisał/a: | Na kursie uczono nas by reanimować poprzez usta, masaż i tlen ale broń boże leki lub defibrylatory
Reanimować - TAK
Używać do tego leków, które może podawać tylko lekarz - NIE |
Nie zebym sie czepial, ale na kursie MFA (EFR) ucza RESUSCYTACJI krazeniowo-oddechowej, natomiast to do czego sie uzywa defibrylator to REANIMACJA tak w kwestii scislosci.
Co do lekow sie zgodze, moze podawac je tylko lekarz.
Natomiast tlen trzeba umiec podawac, a trzeba skonczyc do tego dodatkowy kurs
t0m1 - 06-08-2003, 20:14
| competent napisał/a: | | Nie zebym sie czepial, ale na kursie MFA (EFR) ucza RESUSCYTACJI krazeniowo-oddechowej, natomiast to do czego sie uzywa defibrylator to REANIMACJA tak w kwestii scislosci. |
Siegnij do zrodel, moze www.padi.com? EFR zawiera naukę stosowania defibrylatora. Moze niekoniecznie w Polsce gdzie urzadzenie to moze byc stosowane jedyne przez ratownika medycznego i lekarza. Sa jednak kraje gdzie uczy sie pelnego programu...
lobster - 06-08-2003, 20:25
| t0m1 napisał/a: | | EFR zawiera naukę stosowania defibrylatora. Moze niekoniecznie w Polsce gdzie urzadzenie to moze byc stosowane jedyne przez ratownika medycznego i lekarza. Sa jednak kraje gdzie uczy sie pelnego programu... |
To jest AED - automatic external defibrylator. niewielkie pudlo, ktore poza dawaniem elektrycznego kopa ma nagrany glos, ktory przeprowadza operatora przez wszystkie kroki reanimacji. "A teraz prosze powiedziec "Stand clear!" itd.
Kosztuje takie cudenko jakies $2500
competent - 08-08-2003, 13:55
Zgadzam sie z Lobsterem. Slyszalem, ze na niektorych lotniskach na zachodzie sa takie idioten-defibrylatory (analogia z idioten-camera), do nich NIE trzeba miec zadnych uprawnien, bo pan czy pani z glosniczka milym glosem mowi co trzeba po kolei robic. W Polsce nigdy (no moze przez najbizsze parenascie lat takich rzeczy nie zamontuja bo po pierwsze ukradliby to nastepnego dnia, a nawet gdyby nie to jak lobster wspomnial, ze sa bardzo drogie a u nas na nic panstwo nie ma pieniedzy a co dopiero na "takie gadzety"
bosze - 12-12-2005, 02:16
mam pytanie do DiW. właśnie skończyłem kurs DM i w związku z tym mam kilka pytań. pewnie już takich pytań słyszeliście sporo ale skoro sami "nieopatrznie" wyraziliście chęć odpowiedzi na wszystkie...no coż...zamierzam to wykorzystać
jak sami pisaliście okres przed świąteczny to ciężki okres dla działu wydawania certyfikatów. czy to samo odnosi się do certyfikatów DM? moje papiery zostały wysłane bardzo niedawno temu i chciałbym wiedzieć ile będę musiał czekać na licencję. nie ukrywam, że chciałbym ją jak najszybciej jako "wisienkę" na torcie całego kursu
kolejna sprawa to praca jako DM. niestety temat, do którego odsyłacie w tej sprawie, zniknął w odmętach cyberprzestrzeni a mówiąc prościej nie ma go
chcę wyjechać do egiptu lub w inne ciekawe miejsce nurkowe by zdobyć trochę doświadczenia przed pójściem na kurs instruktorski. jak to wygląda w egipcie?
mam troszkę informacji zdobytych 3 tygodnie temu w dahabie (planet divers ale podejrzewam, że nic to w porównaniu z waszą wiedzą w tym temacie.
a i jeszcze jedno pytanie...czy ten DM, który robił kursy skin divera w polsce zarobił w ten sposób na kurs instruktorski? bo jeśli tak to znam go ze słyszenia mój instruktor robił razem z nim OWSI i opowiadał mi o jego przędsiębiorczości...
Dorota i Wojtek - 12-12-2005, 06:46
| bosze napisał/a: | mam pytanie do DiW. właśnie skończyłem kurs DM i w związku z tym mam kilka pytań. pewnie już takich pytań słyszeliście sporo ale skoro sami "nieopatrznie" wyraziliście chęć odpowiedzi na wszystkie...no coż...zamierzam to wykorzystać |
Zawsze do usług
| bosze napisał/a: | jak sami pisaliście okres przed świąteczny to ciężki okres dla działu wydawania certyfikatów. czy to samo odnosi się do certyfikatów DM? moje papiery zostały wysłane bardzo niedawno temu i chciałbym wiedzieć ile będę musiał czekać na licencję. nie ukrywam, że chciałbym ją jak najszybciej jako "wisienkę" na torcie całego kursu |
Procedura rejestracyjna DM nieco się różni od "typowej" nie przeprowadza się jej w oparciu o "stół przy którym siedzi 4 rejestrujących" (zainteresowanych jak wygląda PADI od środka odsyłamy do naszego materiału własnie w tej sprawie).
Wszystkie dokumenty muszą zostać zweryfikowane oraz powinna zostać potwierdzona płatność za aplikację.
Całość zajmuje niewiele więcej czasu niż rejestracja oparta na standardowym PIC'u - pod warunkiem, że wszystkie formalności zostały dopełnione jak należy - proces jest prowadzony równolegle przez dział "Membership" i dział "Certyfikacyjny"
Zawsze możesz poprosić swojego instruktora, żeby sprawdził na jakim etapie jest Twoja rejestracja - to żaden problem. Gdybyś chciał zacząć działać jako DM jeszcze przed otrzymaniem certyfikatu - możesz to zrobić zaraz po oficjalnej rejestracji jako DM - PADI wyśle Ci wtedy pismo potwierdzające, że masz uprawnienia DM i czekasz na plastik...
| bosze napisał/a: | kolejna sprawa to praca jako DM. niestety temat, do którego odsyłacie w tej sprawie, zniknął w odmętach cyberprzestrzeni a mówiąc prościej nie ma go
chcę wyjechać do egiptu lub w inne ciekawe miejsce nurkowe by zdobyć trochę doświadczenia przed pójściem na kurs instruktorski. jak to wygląda w egipcie?
mam troszkę informacji zdobytych 3 tygodnie temu w dahabie (planet divers ale podejrzewam, że nic to w porównaniu z waszą wiedzą w tym temacie. |
hm... w tej sprawie pisaliśmy tu już kilkakrotnie - ale jak to ostatnio bywa - może posty poszły gdzieś na spacer... . Jest to temat na dłuuuugie wypracowanie .
Zróbmy może tak: Ty zadajesz konkretne pytania - my udzielamy konkretnych odpowiedzi - ok?
| bosze napisał/a: | a i jeszcze jedno pytanie...czy ten DM, który robił kursy skin divera w polsce zarobił w ten sposób na kurs instruktorski? bo jeśli tak to znam go ze słyszenia mój instruktor robił razem z nim OWSI i opowiadał mi o jego przędsiębiorczości... |
niestety nie umiemy Ci odpowiedzieć na to pytanie - nie wiemy
TomM - 12-12-2005, 09:56
| competent napisał/a: | Nie zebym sie czepial, ale na kursie MFA (EFR) ucza RESUSCYTACJI krazeniowo-oddechowej, natomiast to do czego sie uzywa defibrylator to REANIMACJA |
To nie całkiem tak. Te terminy oznaczają dokładnie to, co wynika z ich tłumaczenia na język polski. Resuscytacja, to czynności ożywiające, bez względu na to jaki będzie ich efekt. Reanimacja to ostateczny efekt skutecznej resuscytacji.
Resuscytacja może być nieskuteczna nie tylko z powodu sposobu jej przeprowadzania, ale głównie przyczyny i stanu poszkodowanego.
Swoją drogą ciekawe, czy zastosowanie defibrylatora przez przygodnego ratownika (po kursie EFR "wzbogaconym") może być karalne.... Jak tak dalej pójdzie, to na takich kursach zacznie się uczyć podawania adrenaliny dosercowo albo otwartego masażu serca, konotomii i tak dalej. Czy "absolwent" kursu EFR wzbogaconego o założenia defibrylacji zna w ogóle jakąś teorię czynności bioelektrycznej serca? Przecież defibrylatorem można zabić...
bosze - 12-12-2005, 12:14
no dobra. sami chcieliście
1 jakie są standardowe warunki pracy (stawki, czas pracy, długość kontraktu, czy zapewnia się spanie i jedzenie, ile nurków w tygodniu, dodatkowe obowiązki, wizy i pozwolenie na pracę)
2 jak zwiększyć swoje szanse na znalezienie pracy jako DM w egipcie: najlepszy okres na szukanie, dodatkowe umiejętności pożądane u DM, w jakie rejony egiptu "uderzać" najpierw, od jakich baz zacząć, specyfika rynku egipskiego...
3 jakich baz unikać w egipcie, na co zwrócić uwagę przy wyborze bazy, jakieś standardowe sztuczki "złych" pracodawców...
na razie to przyszło mi do głowy...z góry dzięki za odpowiedź
snoop - 12-12-2005, 14:11
| TomM napisał/a: | | Czy "absolwent" kursu EFR wzbogaconego o założenia defibrylacji zna w ogóle jakąś teorię czynności bioelektrycznej serca? Przecież defibrylatorem można zabić... |
Drogi Tomku, powiedz mi po co ? Po co taki człowiek ma się znać na fizjologii serca i jego czynnościach bioelektrycznych.
AED jest tak skonstruowany, aby osoba przeszkolona w jego użyciu nie zrobiła większej krzywdy niż się dzieje poszkodowanemu w danej chwili.
AED zaczyna powoli być standarden (baaaaaaaaardzo powoli) i zaczynają pojawiać się takie fajne pudełeczka na ścianach różnych instytucji, w bagażnikach kierowców taxówek itp.
Rozmowa na ten temat toczyła już się o ile pamiętam z Michałem Kosutem kilka(naście) wątków temu.
Polecam przestudiowanie budowy (wizualne) AED.
Jest (przepraszam za trywializm) "debiloodporna"
TomM - 12-12-2005, 14:17
| snoop napisał/a: | | Drogi Tomku, powiedz mi po co ? |
Żeby wiedział co robi. Znam zdanie Michała Kosuta i choć doceniam edukacyjną rolę tego rodzaju kursów, to jednak jestem zdecydowanie przeciwny bezprawnemu stosowaniu niektórych procedur i metod przez osoby nie mające pojęcia o tym co robią. Przecież na tej zasadzie można przeszkolić każdego w technice operacji wyrostka robaczkowego czy przeszczepu serca (to przecinasz tu, to przywiązujesz do tego...), tyle, że mamy wtedy sytuacje typu "daj małpie brzytwę".
snoop - 12-12-2005, 14:39
| TomM napisał/a: | | Żeby wiedział co robi. |
Mi jednak wydaje się, że po to te Defibrylatory są Automatyczne, aby właśnie odciążyć umysł ratownika i pozwolić mu się skupić na udzielaniu pomocy poszkodowanemu.
Procedury zostały uproszczone do tego stopnia, że wszystko jest wykonywane intuicyjnie.
Jeszcze nie dawno podobna dyskusja wywiązałaby się na temat sensu wykonywania RKO przez niewykwalifikowany personel.
A niedawno osobiście słyszałem lekarza odpowiadającego na pytanie o jakość wykonywania RKO: "Nie ważne jak, ma być skutecznie"
Tutaj ratujesz życie więc każde działanie podjęte w tym kierunku raczej nie jest bezprawne - vide użycie tlenu przy wypadkach nurkowych. Niby O2 może podawać tylko lekarz bo to lekarstwo w świetle prawa i do tego na receptę.
| TomM napisał/a: | | tyle, że mamy wtedy sytuacje typu "daj małpie brzytwę" |
Po to są ćwiczone scenariusze i użycie w nich AED, żeby nie działać jak "małpa z brzytwą" tylko jak przeszkolony w działaniu człowiek.
TomM - 12-12-2005, 16:02
Tylko czy człowiek, który działa nieświadomie, może odpowiadac za to co robi?
Ja tam boję się automatycznych urządzeń i ludzi, którzy robią coś na zasadzie "to do tego". Ludzi, którzy nie mogą odpowiadać, bo nie wiedzą co czynią.
Rzeczywiście - tlen medyczny jest lekiem. Niemniej "bary tlenowe" jakoś istnieją...
bann - 12-12-2005, 16:15
| bosze napisał/a: | | 3 jakich baz unikać w egipcie, na co zwrócić uwagę przy wyborze bazy, |
takich ktore placa niska stawke za dzien pracy
innym kryterium moze byc strona www, jesli pokazuje malo szczegolow bazy (pomieszczenia, lodzie itp), a bazuje na superlatywach - wiadomo...
| bosze napisał/a: | | jakieś standardowe sztuczki "złych" pracodawców... |
nie placa calej, albo czesci pensji, nawet jesli zapowiesz odejscie z pracy duzo wczesniej
Adam Frajtak - 12-12-2005, 17:14
| TomM napisał/a: | | Jak tak dalej pójdzie, to na takich kursach zacznie się uczyć podawania adrenaliny dosercowo albo otwartego masażu serca, konotomii i tak dalej. |
Jezeli uleglbym wypadkowi to chetnie zgodze sie na podanie mi adrenaliny dosercowo zgodze sie na wyjecie serca i jego masaz na podłodze przez absolutnego amatora o uzyciu defilybratora nawet nie wspomne moze byc nawet sklecony na predce z drutów wysokiego napiecia zadzam sie na to w sytuacji kiedy moje szanse zwiekszylyby sie chocby o 1% bo ten jeden procent to i tak wiecej niż 0%
Ps. Uwazajcie na mnie bo jakby co to bede Was ratowal wszelkimi dostepnymi srodkami i co tylko przyjdzie mi do glowy a co do odpowiedzialnosci prawnej to leje na to zwisa mi to i powiewa co szanowny Pan sedzia powie
| TomM napisał/a: |
Czy "absolwent" kursu EFR wzbogaconego o założenia defibrylacji zna w ogóle jakąś teorię czynności bioelektrycznej serca? Przecież defibrylatorem można zabić... |
Ja znam - jak uzyje defiblyrator to moze serce bedzie bilo przez kolejne dziesiąt lat a jak nie uzyje to zabije je na śmierc
Dorota i Wojtek - 12-12-2005, 18:14
Hej!
| bosze napisał/a: | | 1 jakie są standardowe warunki pracy (stawki, czas pracy, długość kontraktu, czy zapewnia się spanie i jedzenie, ile nurków w tygodniu, dodatkowe obowiązki, wizy i pozwolenie na pracę) |
DM pracuje zazwyczaj 6 dni w tygodniu, albo na przykładzie naszej bazy ma 4 wolne dni w miesiącu. Nie zawsze jest tak, że bierzesz każdą sobotę wolną - zależy to w głównej mierze od tego co się dzieje w bazie.daje to od 12 do 17 nurkowań/tydzień.
Na Forum jest dostępny Marcin_Alien - zamieścił on swoje opowiadanie/relację z pracy w Egipcie jako DM na bodajże stronie Stajni Kleina...
Zarobki są różne od 0$ (słownie: obiecanki cacanki) do ok. 650euro/miesiąc.
W różnych bazach sprawa mieszkańdla kadry wygląda różnie: czasem baza zapewnia mieszkanie, czasem dostaje się dodatek do pensji, a mieszkanie załatwia samemu.
Jedzenie? hmm... dobre pytanie (osobiście nie spotkałem się z sytuacją, że zakład pracy zapewnia wyżywienie pracownikowi...) ale...
(na przykładzie bazy w której pracujemy)pracujący na łodzi DM zjada bezpłatny posiłek, wypija też różne rzeczy do picia
Mało solidni pracodawcy proponują praktycznie każdy czasookres zatrudnienia. Dobre firmy bazują na kontrakcie min. 6 miesięcznym.
Dodatkowych obowiązków nie ma - robisz to wszystko co robi osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo na łodzi, na lądzie, asystowanie i prowadzenie wybranych części kursów, zapoznawanie z lokalnymi warunkami nurkowymi, prowadzenie grup pod wodą, prowadzenie warsztatów i wszystko inne co robi DM
Wiza i pozwolenie na pracę: praktycznie awykonalne jest załatwienie wizy pracowniczej w Egipcie, jeżeli ktoś przylatuje tu jako turysta. Załatwienie typowej wizy pracowniczej związane jest kilkoma miesiącami różnych ciekawych "zabiegów" zalecanych przez tutejsze prawo (ostatnio załatwiał ją Bart - może on się wypowie ) - dopiero uzuskanie tej wizy daje możliwość otrzymania zezwolenia na pracę
| bosze napisał/a: | | 2 jak zwiększyć swoje szanse na znalezienie pracy jako DM w egipcie: najlepszy okres na szukanie, dodatkowe umiejętności pożądane u DM, w jakie rejony egiptu "uderzać" najpierw, od jakich baz zacząć, specyfika rynku egipskiego... |
Aby zwiększyć szanse na pracę należy zrobić uprawnienia instruktorskie , dodatkowo znajomość języków obcych jest konieczna (praktycznie tylko marginalne bazy zatrudniają kadrę mówiącą jednym językiem). Warto zrobić uprawnienia instruktora EFR - masz większą szansę na dodatkowych kursantów i ewentualną współpracę z instruktorami, którzy takowych nie posiadają
Najwięcej pracy znajdziesz tam, gdzie najwięcej baz. W Egipcie to praktycznie dwie lokalizacje Hurghada i Sharm. Nie oznacza to , że nie warto szukać na jakimś odludziu typu Berenice
Jeżeli szukasz bazy, która może dać Ci coś kolwiek więcej niż tylko codzienne prowadzeni 20 programów intro - szukaj pracy w dużych sprawdzonych centrach. Unikaj baz egipskich i tzw. "polskich" - te ostatnie mają tu niestety nie najlepszą opinię...
| bosze napisał/a: | | jakieś standardowe sztuczki "złych" pracodawców... |
Jedną z najbardziej przykrych spraw z jaką się tutaj spotykamy są oszustwa "pracodawców". Był taki okres, kiedy spotykaliśmy kilka osób w miesiącu nie mających ważnej wizy i pieniędzy na powrót do kraju.
Typowe zagrywki:
-to co ustalasz przed przyjazdem, nie może być z jakiś względów dopełnione ze strony pracodawcy, który bardzo za to przeprasza. W takiej sytuacji najlepiej od razu zrezygnować.
Przykład: nurek ze stopniem Rescue przyjechał do pracy, gdzie ustalił, że w ramach części wynagrodzenia zrobi upr. DM, a może nawet AI. Na pytanie o wizę - usłyszał odp. tu nikt wizy nie ma - nikt tego nie sprawdza i szkoda kasy... Po przepracowaniu pierwszego miesiąca, okazało się, że na pytanie o wypłatę uzyskał odp. że baza zakupiła nowy sprzęt, który będzie potrzebny przy obsłudze jeszcze większej ilości gości, co ma wpłynąć na dodatkową premię dla już prawie DM (instr. bazowy stwierdził, że kurs ma już zaliczony i musi poczekać na certyfikat). Sprawa ciągnęła się przez 3 miesiące- nasz bohater nie otrzymał w tym czasie żadnego wynagrodzenia prowadząc niemal codziennie od kilku do kilkunastu programów "Intro". Ostatecznie ostro skrytykował właściciela bazy, co spowodowało, że ten ostatni kazał mu natychmiast opuścić bazę, bo w przeciwnym wypadku powiadomi policję, że "jakiś Polak bez wizy go nachodzi". Powrót do kraju nie należał do najszczęśliwszych, nie musimy chyba dodawać , że uprawnień DM nigdy nie dostał...
Inne pomysły? Tzw. "miesiąc próbny" bez zarobków z jedzeniem na łodzi i pokojem do spania. Po miesiącu okazuje się, że jesteś już prawie taki jak masz być, ale jeszcze proponują 2-3 tygodnie pracy żeby doszlifować się w nowych warunkach. Efekt podobny do opisywanego wcześniej.
Zasadniczo nie zajmujemy się kolekcjonowaniem opisów sposobów na oszukanie pracownika - słyszymy o nich z ust samych "zainteresowanych" liczących na pomoc w załatwieniu biletu do domu...
Trochę uwag dodatkowych:
Baza, która oferuje tanie nurkowanie/kursy itp., nigdy nie będzie w stanie zapewnić Ci godziwych warunków pracy - po prostu nie ma za co tego zrobić.
Dobrym pomysłem jest baza zatrudniająca kilku/kilkunastu pracowników europejskich - to zazwyczaj sygnał o jej "wypłacalności"
Bazę która nie wymaga od Ciebie ubezpiecznia OC/NW DAN - omijalibyśmy z daleka.
Baza powinna współpracować z S&R i mieć możlwiwość wykupienia polis DECO
Baza, która nie posiada książek serwisowych sprzętu, aktualnych testów "hydro" i "opti" butli nie jest warta współpracy
Baza, w któej dowiadujesz się, że nie trzeba mieć tutaj wizy - powinna spowodować wypowiedzienie "do widzenia"
Istnieją tutaj bazy "wirtualne" - jest jakaś łódź na którą zawozi się gości i zazwyczaj Mc'Donalds - gdzie spotykasz się z menadżerem bazy... Proponujemy zakończyć znajomość po pierwszym spotkaniu...
Dobra baza powinna wymagać od Ciebie stałego podnoszenia kwalifikacji, dając Ci równocześnie możliwość szkolenia - jeżeli robisz 10 nurkowań w przeciągu 5 godzin, to po powrocie do bazy nie masz najmniejszej ochoty na samodoskonalenie się - marzysz tylko o tym żeby iść spać...
Możnaby tak wymieniać w nieskończoność - ale pewnie zaczyna to być nudne
Gdzieś na Forum powinien być nasz post "Praca w Egipcie" - niewiedzieć dlaczego nie potrafimy go znaleźć. Podawaliśmy tam różne detale w odniesieniu do konkretnych baz.
Może ktoś wie gdzie go szukać?
Jeżeli będziesz szukał pracy w Hurghadzie masz do dyspozycji ponad 200 baz nurkowych w różnym standardzie - tylko od Ciebie zależy na co się zdecydujesz
Powodzenia...
Marcin_alien - 12-12-2005, 22:52
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Na Forum jest dostępny Marcin_Alien - zamieścił on swoje opowiadanie/relację z pracy w Egipcie jako DM na bodajże stronie Stajni Kleina |
dokladnie tak jest na www.stajniakleina.pl w dziale "relacje" jest moj opis pracy jako DM (niestety nie pisze tak ladnie jak DiW ). Jesli nie moglbys sie dostac na ta stronke to daj znac ... podesle Ci opis na priva.
a wracajac do tematu baz ... jak juz jakas znajdziesz to popytaj znajomych, poszperaj na necie, etc ... czasem mozna znalezc ciekawe (i mniej ciekawe) opinie na temat bazy (zwlaszcza opinie pracownikow sa cenne).
... uwazaj na zagrywki w stylu "... przyjezdzaj zaraz, praca jest a reszte dogadamy na miejscu" - zazwyczaj na "dogadanie" nie ma juz szans
... popytaj na temat zasad bezpieczenstwa pod woda, baza ktora rygorystycznie traktuje te sprawy jest milszym miejscem do pracy (znam to z autopsji )
... moze jeszcze cus sie mi przypomni
bosze - 12-12-2005, 23:16
Alien -twoją relację własnie przeczytałem. dużo w niej cennych informacji. a powiedz mi jeszcze czy zmieniałeś bazy, w których pracowałeś czy od początku w colonie? no i jak właściwie wyglądało twoje poszukiwanie pracy. napisz tu albo jeśli wolisz to na priva.
DiW -dzięki, własnie o coś takiego mi chodziło. możecie jeszcze zdradzić czy jest jakiś szczególny okres kiedy następuje zwiększenie zapotrzebowania na staff?
Marcin_alien - 12-12-2005, 23:31
wczesniej pracowalem w jednym z warszawskich centrow nurkowych
poniewaz BARDZO chcialem wyjechac przewertowalem strony baz nurkowych w roznych ciekawych miejscach i ... wyladowalem u DiW (lepiej nie moglem trafic)
teraz (niestety) pracuje w swoim wyuczonym zawodzie (brrr, w biurze) ale ... kto wie czy to sie wkrotce nie zmieni
DM PADI moga szukac pracy poprzez strone www.padimembers.com ... codziennie sa tam nowe ogloszenia
bosze - 13-12-2005, 00:13
jak tylko zostane padimembersem to tam zajrzę. na razie czekam aż mi przyślą licencję...
bann - 13-12-2005, 12:06
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Bart - może on się wypowie |
jesli masz pytania, dawaj
KsIe - 13-12-2005, 13:58
| Dorota i Wojtek napisał/a: | Co o tym myślicie? Czy Waszym zdaniem warto robić przedmiotowe uprawnienia? Jaki powinien być dobry DM - czy to "tylko" nurek, czy raczej nauczyciel nurkowania?
Zapraszamy do dyskusji... |
Wydaje mi się, że taka ilość stopni/specjalizacji nurkowych generuje chyba u dużej ilości nurków efekt "zbieractwa" , nie wiem jak to bywa u kobiet ale faceci raczej lubią kolekcjonować najróżniejsze bardziej i mniej przydatne rzeczy (wiem to po sobie ).
Kilka razy widziałem jak ludki w egiptowie chcieli (robili) adwansa nie dlatego, że było im to potrzebne do dalszego rozwoju ale dlatego że tak jest fajnie i będzie można przy snorkach (snoreczkach ) czy zwykłych OWDziakach zaszpanować .
Nie wiem jak to jest z DM ale myślę że w dużej ilości przypadków może być podobnie.
conan - 13-12-2005, 16:43
a ja chcialbym zapytac jaka jest roznica miedzy praca DM w egipcie (sugeruje sie opisem aliena na stronie www.stajniakleina.pl) a praca instruktora
oczywiscie nie pytam a podstawowa roznice (mozliwosc przeprowadzania kursow przez instruktorow)
interesuja mnie roznice miedzy tymi dwoma stopniami podczas typowego dnia pracy
p.s. pytanie kieruje glownie do DiW ktorzy znaja wszytko z autopsji no i oczywiscie do znajacych temat
bosze - 13-12-2005, 18:20 Temat postu: Re: Divemaster - po co robić uprawnienia?
| Dorota i Wojtek napisał/a: |
Jaki powinien być dobry DM - czy to "tylko" nurek, czy raczej nauczyciel nurkowania?
Zapraszamy do dyskusji...
|
najlepiej gdyby był i dobrym nurkiem i dobrym nauczycielem. nie ma sensu moim zdaniem robić tego kursu jeśli kogoś nie interesuje dalsza ścieżka instruktorska. trzeba lubić nauczać a do tego nie każdy się nadaje...DM zaczyna czuć ciężar odpowiedzialności...inni zaczynają tobie ufać jako "profesjonaliście", pytać o radę, konsultować i podpatrywać...bezpieczeństwo innych zaczyna być ważniejsze niż twoje własne...
Dorota i Wojtek - 13-12-2005, 18:37
Hej!
| bosze napisał/a: | | czy jest jakiś szczególny okres kiedy następuje zwiększenie zapotrzebowania na staff? |
Zasadniczo braki kadrowe nie powinny się pojawiać w dobrze prowadzonej bazie, ale zwiększone zapotrzebowanie może okazać się sezonowe w wypadku baz nastawionych na obsługę gości przylatujących do Egiptu w określonych porach roku...
Skandynawowie - od jesieni do wiosny
Polacy - latem
Rosjanie - nie mają przerw w dostawach
| conan napisał/a: | jaka jest roznica miedzy praca DM w egipcie (sugeruje sie opisem aliena na stronie www.stajniakleina.pl) a praca instruktora
oczywiscie nie pytam a podstawowa roznice (mozliwosc przeprowadzania kursow przez instruktorow)
interesuja mnie roznice miedzy tymi dwoma stopniami podczas typowego dnia pracy |
(na podstawie bazy w której pracujemy) Generalnie staramy się pracować jako zespół - to jak to wychodzi to inna sprawa - Zazwyczaj kiedy instruktor prowadził zajęcia, DM zajmował się stroną techniczną - przygotowanie klasy, sprzętu, łodzi itp. Piszemy w czasie przeszłym, ponieważ od czasu wyjazdu Aliena trochę się tutaj pozmieniało (m.in. za sprawą nowego Operation Manager).
Obecnie DM w większym stopniu koncentrują się na prowadzeniu nurkowań turystycznych i obsługi safari (choć to ostatnie nie jest regułą), kiedy pracował u nas Bart, a wcześniej Alien wprowadzali własne programy mini-warsztatów . Super pomysł choć świeżym DM nie zawsze on odpowiada (trzeba zdobyć odpowiednie doświadczeni, aby móc go przekazywać) - jako, że Colona D.C. współpracuje z rządem szwedzkim w zakresie promowania nowych, ciekawych miejsc pracy dla młodych ludzi - nawalijki dajwmasterowe to u nas codzienność...
Tak z naszego punktu widzenia:
Dobry DM często jest zdecydowanie cenniejszym i bardziej doświadczonym pracownikiem od niejednego Instruktora. Ci ostatni nierzadko koncentrują się na przeprowadzeniu jak największej ilości kursów (dodatkowe bonusy różnej maści) zapominając całkowicie o własnym doskonaleniu. Często słyszy się, że ktoś tam jest super instruktorem bo wyszkolił ileś tysięcy nurków... Nikt jednak nie pyta czy super instruktor robił w tym czasie jakieś nurkowania samodoskonalące... Wiele osób zakłada, że skoro ktoś jest instruktorem, to jakoś musi być lepszy od "przeciętnego" nurka. Tutaj śmiemy wątpić...
Dobry DM, to w zasadzie taki "niepełny" instruktor, a przy okazji osoba o zazwyczaj bardzo dużym opływaniu, znająca bardzo zróżnicowane warunki nurkowe, często szkoląca się w różnych systemach - co daje lepszy wgląd w różne dobre techniki nurkowania, a w zasadzie w ich swobodny wybór...
Często nurkujący, a czasem nawet sami kursanci wolą pogadać z DM, który jest im bliższy od nadętego miszcza instruktora, który "wie lepiej"
DM - to nie plastik - ten w większości organizacji można zrobić stosunkowo szybko. DM, to dla nas osoba, która rozwija swoje umiejętności po to, by w przyszłości być jak najlepszym instruktorem. DM, który z założenia twierdzi, że to koniec jego edukacji - nie jest dla nas "dobrym nabytkiem". Od każdego z nich wymagamy przedstawienia swojego "planu rozwoju" (dokładnie tego samego wymagamy od chcących u nas pracować instruktorów) - jego brak raczej kiepsko rokuje.
Podsumowując:
Divemaster, to często osoba pozostająca w cieniu instruktora. Często instruktor zapomina, że bez DM mógłby mieć spore problemy z dobrym zrobieniem swojej roboty, nie mówiąc nawet dziękuję stającemu na głowie DM... . Często "walący się świat" zostawia się do naprawienia właśnie DM, który jakoś potrafi to zrobić - bo instruktor "jest akurat zajęty".
Często... można tak wymieniać i wymieniać...
Chcieliśmy jeszcze raz podziękować za współpracę wszystkim naszym Divemasterom - to co zrobiliście do tej pory, to kawał ciężkiej ale wykonanej w najlepszy z możliwych sposobów roboty.
To, że ciągle mamy nowych Gości, a "starzy" ciągle wracają - to w większości Wasza zasługa. Jednym z najczęstszych pytań jakie słyszymy od Gości to "...a gdzie reszta ekipy?".
Jeżeli kiedykolwiek mieliście wątpliwości co do jakości Waszych usług - możecie o nich zapomnieć... Dziękujemy
PS.
Jak DM przeistacza się w kolesia o zimnym spojrzeniu pytajcie Aliena i Bartka - obydwaj już od pewnego czasu są instruktorami
Dorota i Wojtek - 04-01-2006, 18:56
Cześć Marcin
To my dziękujemy - fajnie, że Ci się podobało
...a książka jak pewnie pamiętasz jest - tyle, że w formie skrzynki luźnych notatek...
może kiedyś na emeryturze...
[ Dodano: 07-01-2006, 00:39 ]
Posty związane z pracą instruktora zostały przeniesione do nowego tamatu:
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=8728
bosze - 21-01-2006, 20:30
Taką krótką charakterystykę divemastera znalałem gdzieś w necie:
-Being handsome and sun-tanned doesn't necessarily imply you are a good dive guide.
-Being ugly and pale neither.
-A bad divemaster is the one who takes you as deep as you want and exits the water with the first diver who reaches 50 bar in his tank.
-From the previous statement you can deduct that a good divemaster will get upset if you don't follow his guidelines.
-A good divemaster will have everything under control and keep on smiling, and won't disappear with the stunners who happen to be onboard.
-A bad divemaster is the one you mistake for a client or for the boyfriend of that stunning girl everyone noticed straight away.
-A good divemaster will never take risks, not even to make happy the extra-expert divers.
-A bad divemaster takes for granted that everyone is as comfortable as him or her in the water.
-A good divemaster creates a good atmosphere on board.
-The over-usage of attention shakers from the divemaster side is always directly proportional to: a) Certain divers indiscipline b) The male chauvinist personality of the dive guide (the same goes also for female dive guides).
|
|