FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

MEDYCYNA NURKOWA - krwawienie z nosa

Akira - 02-06-2006, 18:32
Temat postu: krwawienie z nosa
Witam. Mam taki mały problem bo nie wiem co poradzić mojemu koledze. Mianowicie nurkował ostatnio w ABC, niezbyt głęboko, powiedzmy do 8 metrów. Po któryms wynurzeniu zauważył, że krwawi dosyć obficie z nosa. Oczywiscie przerwał od razu nurkowanie. Po chwili krwawienie ustało. Problem polega jednak na Tm, że podobno nie był to pierwszy raz kiedy tak się stało. Dodam jeszcze, że kolega nie ma uprawnień nurkowych więc i badań też nie przechodził. Wiem, że najrozsĹĄdniej byłoby wysłać go do lekarza… no cóż …. Zwykły lekarz powiedział krótko: nie nurkować, a nurkowego w pobliżu nie ma. Czy ktos może miał podobny problem albo wie z czym to może być zwiĹĄzane? Czy może to wskazywać na cos poważnego czy raczej nie? A może jest to tylko spowodowane błędami w sposobie zanurzania?
FotoMiś - 02-06-2006, 18:55

Akira napisał/a:
Zwykły lekarz powiedział krótko: nie nurkować


Bo nie trzeba bylo chodzic do zwykłego lekarza tylko do lekarza Chiquita.. :ban:
Wybacz, ale nie sądzę by zaglądanie komuś w małżowiny nosowe za pomocą internetu mogło dać rozsądne wyniki, więc jednak namawiałbym delikwenta by się kopnął do laryngologa. Zakładam, że pod tajemniczym określeniem 'zwykły lekarz' ukryłeś domowego szamana..

Pozdrawiam,

Michał

conan - 02-06-2006, 21:24

czasami najprostrza odpowiedz jest najbardziej trafna

tak sie sklada ze w dawnych czasach kiedy jeszcze moja nurkowa wiedza byla rowna 0 ale lubilem sobie poplywac w masce i rurce zdarzylo mi sie to samo

a powodem tego byl brak przedmuchania

po prostu jak kolega schodzi pod wode to musi przedmuchiwac maske i uszy

p.s. ale zeby nie bylo to moze byc tylko jeden z powodow najlepiej niech idzie do lekarza

I - 02-06-2006, 21:24
Temat postu: Re: krwawienie z nosa
Pewnie FotoMiś ma troche racji

Mimo braku wystarczajacej ilosci informacji podejme probe wstepnej analizy.
W dodatku wydaje mi sie, ze podobne tematy juz wielokrotnie byly poruszane na forach nurkowych.

MOJE DOMYSLY

Jezeli dobrze mysle toj kolega:
1. nie nurkowal wiele w glab na bezdechu
2. slyszal o tym, ze trzeba wyrownywac cisnienie w uszach, dmuchajac w zacisniety nos

owego dnia:
3. nurkowal w masce "z nosem", a nie tylko w okularkach
4. zanurzal sie glowa w dol
5. pp. dodatkowo energicznie machal pletwami, zeby sie szybko zanurzyc
6. dlatego tez energicznie i czesto "na wszelki wypadek" dmuchal w mocno zacisniety nos

7. owe "niezbyt gleboko" moze zalezec od tego gdzie nukowal (rownie dobrze moglo byc to 2- 3 m w metnym jeziorze)
8. a i jeszcze zakladam, ze udawalo mu sie wyrownac cisnienie i podczas nurkowan nigdzie go nie bolalo (lub kulo), ani w uszach, ani w zatokach, miedzy oczami, miedzy okiem, a gornymi zebami, ani nigdzie :lol: .

9. moze twoj kolega ma dodatkowo problemy z powtarzajacymi sie krwotokami z nosa, na powierzchni?

MOJE PP. WYJASNIENIA

Tyle wstepu, teraz garsc podpowiedzi, z ktorych wiekszosc dostalem chyba na podstawowym kursie nurkowym:

A. Gdy sie wezmie czlowieka do gory nogami "krew splywa do glowy", podwyzszajac troske cisnienie m in. w nosie. Powoduje to lekkie "puchniecie" m in. sluzowek, co moze utrudniac wyrownywanie cisnienia w zatokach i uchu srodkowym.

B. Moze to sklaniac wlasciciela owych uszu do jeszcze bardziej energicznego sciskania nosa i jeszcze mocniejszego dmuchania.

C. Nabrzmiale, delikatne naczynka w nosie, traktowane brutalna sila, maja tendencje do pekania.

D. Wykonywanie intensywnego wysilku pletwami i "wyslilkowe" trzymanie powietrza dodatkowo pogarsza sprawe.

E. Malo prawdopodobne jest, zeby duzy krwotok przeszedl juz chwile po powstaniu.
Za "efekty specjalne" prawdopodobnie odpowiedzialna jest spora ilosc wody w masce z nosem, z ktora pp. zmieszala sie krew. Krew to bardzo wydajny barwnik wody w masce :-D

F. Jezeli chodzi o glebokosc, to na bezdechu glebokosci zawsze wydaja sie wieksze, szczegolnie w metnym jeziorze.
Jezeli rzeczywiscie udawalo sie zejsc do 5-6 m w glab i nie bylo problemow z wyrownaniem cisnienia, to pewnie nie ma problemu z nurkowaniem. Natomiast na 3 m, jak kto twardy, to moze czasem dojsc bez wyrownywania cisnienia.

P.
I

PS.
Rozmowa i ew. dod. badania zalecone przez lekarza, ktory ma pojecie o nurkowaniu, to tez bardzo dobry pomysl :cool: ...

sharkey - 04-06-2006, 23:46

Na dzień dobry porada rutynowa :
wizyta u laryngologa znającego się na patofizjologii nurkowania
Natomiast ;
przy nurkowaniu "krótkim " na bezdechu na ok 8 metrów głębokości nie zakładałbym jednak przekrwienia naczyń nosa na tyle żeby spowodowałoby to krwawienie ( choć oczywiście to możliwe ). Bardziej prawdopodobne wydaje się że kolega ma kłopoty z zatokami- "przytkane " ujścia zatok przy zmianach ( nagłych w nurkowaniu bezdechowym)ulegają rozerwaniu powodując dosyć mocne krwawienie .No chyba że kolega nurkował z katarem : nieżytem lub alergicznym wtedy :zamurowanie " zatok to pewność.
pzdr.

nemo66 - 05-06-2006, 12:20

Witam.
Najprawdopodobniej kolega ma poszerzone naczynia w przednim odcinku przegrody nosa (tzw splot Kisselbacha) i przy wyrównywaniu ciśnienia (tj zaciskaniu nosa) dochodzi do uszkodzenia tych naczyń.Nie sądzę żeby te krwawienia były spowodowane urazem ciśnieniowym bo wtedy byłby wyraźny ból.
Niestety i tak żeby to stwierdzic potrzebna jest wizyta u laryngologa :)
Pozdrawiam.

sharkey - 05-06-2006, 23:36

nemo66 napisał/a:
poszerzone naczynia w przednim odcinku przegrody nosa (tzw splot Kisselbacha)

Kiesselbacha -też możliwe , ale przy patologicznie poszerzonych naczyniach żylnych tegoż splotu w wywiadzie byłyby częste krwawienia ( przy katarze , wysiłku fizycznym, niedospaniu!! , drobnych urazach) - a tego wywiadzie nie ma ( choć też i wywiad jest taki bardziej :mrgreen: ;-) :???: )
Reasumując i wracając do tematu :
-LARYNGOLOG
pzdr.

[ Dodano: Wto 06 Cze, 2006 ]
nemo66 napisał/a:
ie sądzę żeby te krwawienia były spowodowane urazem ciśnieniowym bo wtedy byłby wyraźny ból.

nie zawsze - w wywiadach czasem jest podawane tylko uczycie "ssania", "piszczenia ", "gwizdu w nosie", "wypłynięcia ciepłego do nosa "

I - 06-06-2006, 00:27

sharkey napisał/a:
...Natomiast ; przy nurkowaniu "krótkim " na bezdechu na ok 8 metrów głębokości nie zakładałbym jednak przekrwienia naczyń nosa na tyle żeby spowodowałoby to krwawienie

Z drugiej strony ...
Akira napisał/a:
... Po któryms wynurzeniu zauważył, ...

wielokrotnym... ;-)

P.
I

PS.
Ciekawe, czy ktos pomogl? :mrgreen:

Zbychu - 12-06-2006, 08:39

Miałem ten problem parę lat temu. Po nurkach głębszych maska była zalana krwią. Ponieważ z reguły nurkuję w niedzielę, do lekarza wybrałem się w tygodniu. Nie zauważył żadnych zmian w naczyniach krwionośnych. I znowu krew w masce. Kolejna wizyta u kolejnego laryngologa- już prywatna, zakończyła się umową, że przyjadę prosto z nurka do niego. I tak w niedzielę, prosto z Hermanic do lekarza, parę minut roboty(coś tam zapiekło) i po sprawie po dziś dzień. Proponuję to samo.
NUREK60 - 13-07-2006, 13:21

Witam mialem to samo powodem sa naczynia krwionosne bardzo blisko sluzówki i pekaja
po zmianie cisnienia pomaga wypalanka lub czyszczenie dłutowanie sluzówki zabieg w szpiutalu pod znieczuleniem miejscowym pozrawiam nurek60 ;-)

DDAT - 14-08-2006, 01:13

Siemka, podajcie proszę namiary na solidnego laryngologa w W-wie.
pozdrawiam

Paweł Małecki - 16-08-2006, 13:49

Kolego, miałem to samo.
Po kilku metrach krew wymieszana z wodą- w masce...
Okazało sie ,że przypadkowo wyrwałem włoska z nosa i to spowodowało uszkodzenie płytko umiejscowionego naczyńka krionośnego.
Laryngolog przypalił jakimś specyfikiem, zapiekło, łzy z oczu poleciały jak u dziecka :razz: , i po dwóch tygodniach przerwy z nuraniem nigdy się to nie powtórzyło.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group