| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - Nurek towarowy 20 lat poźniej
Adam Frajtak - 16-01-2007, 15:09 Temat postu: Nurek towarowy 20 lat poźniej W numerze 1 2007 Podwodnego Świata znalazłem dziwny artykuł " Nurek Towarowy 20 lat później" dr.med Piotra Siermontowskiego Artykuł poświęcony jest skutkom nurkowania technicznego zostały wymienione niektóre z nich oto one:
Rozedma płuc
Dysfunkcja oskrzeli
Niewydolność oddechowa
Szybki rozwój miażdżycy
Zawały serca
Niewydolność serca
Obniżenie sprawności intelektualnej
Zaburzenia pamięci
Zaburzenia kojarzenia
Zaburzenia czucia
Zaburzenia widzenia i słuchu
Nowotwory
Autor podkreśla że w krótkim artykule nie dało się wymienić wszystkich następstw więc skupił się tylko na tych najważniejszych.
W związku z tym polecam wszystkim kolegom towarowym ( tak nazywa autor nurków tech) ominięcie tego numeru bo można załapać doła
leszeksz - 16-01-2007, 15:28
Hmm a co na to raport BSAC ? - nie znalazłem tam takich info.
Skąd dr.med Piotr Siermontowski ma takie dane?
Mania - 16-01-2007, 15:34
Cale zycie jest niezdrowe, a na koncu sie od niego umiera
M
martin - 16-01-2007, 15:41
| Mania napisał/a: | | Cale zycie jest niezdrowe, a na koncu sie od niego umiera |
Z definicji: Zycie - smiertelna choroba przenoszona droga plciowa
jacola - 16-01-2007, 16:07
A napisali coś o nurkach osobowych ?:20:
Hamer - 16-01-2007, 16:19
No na coś musimy umrzeć, pan profesor wymienil kilka możliwości
FotoMiś - 16-01-2007, 16:29 Temat postu: Re: Nurek towarowy 20 lat poźniej
| scaner napisał/a: | Artykuł poświęcony jest skutkom nurkowania technicznego zostały wymienione niektóre z nich oto one:
Rozedma płuc
[...]
Zaburzenia widzenia i słuchu
Nowotwory |
... i jeszcze kury przestają się nieść od tego nurkowania.
Nb pan doktor ma AŻ dwie publikacje w Medline od 1997 roku. To raczej średnio świadczy o jego aktywności naukowej. No ale może krzywdzę człeka..
Michał
oz - 16-01-2007, 16:34
"Według mnie nieśmiertelność to wspomnienia przyjaciół, wartość wykonanej pracy, osiągnięcia oraz inspiracja, która pozwoli próbować osiągać niemożliwe." Jim Bowden
D@rek - 16-01-2007, 16:43
A to Wam o tym na kursach nie mówili że się głupami na własne życzenie stajemy
wystarczy posty poczytać a już widać kto jak głęboko nurkował i jaki staż ma
mnie bardziej zastanowił artykuł przytaczany tu kiedyś o wpływie zimnych jezior
i IQ i wiele w nim usprawiedliwienia i życzliwości dla własnej osoby dostrzegłem
a swoją drogą to pewnie i sam autor tego właśnie podświadomie szuka
Adam Frajtak - 16-01-2007, 17:13
| leszeksz napisał/a: |
Skąd dr.med Piotr Siermontowski ma takie dane? |
nie dociekaj ja tylko ostrzegalem zeby nieświadomie ktos nie wpadł na ten artykuł
[ Dodano: 16-01-2007, 17:15 ]
| jacola napisał/a: | | A napisali coś o nurkach osobowych ?:20: |
ani słowa
Smok - 16-01-2007, 18:06
| leszeksz napisał/a: | | Skąd dr.med Piotr Siermontowski ma takie dane? |
Dosyć dostępne informacje. mogłeś jechać na konferencję Siermontowski zapraszał.
pozdrawiam rc
kijana - 16-01-2007, 20:01
Ilość publikacji o niczym nie świadczy . Pewnie facet bez przerwy nurkuje i napisał to pod wpływem narkozy
Smok - 16-01-2007, 20:37
| kijana napisał/a: | | Ilość publikacji o niczym nie świadczy ... . Pewnie facet bez przerwy nurkuje i napisał to pod wpływem narkozy |
Facet jest specjalistą medycyny nurkowej i lotniczej. Jest lekarzem na "Spluwaczkach".
Doktorat pisał z ciśnieniowego urazu płuc.
Jako jedyny na tym forum jest członkiem Undersea and Hyperbaric Medical Society.
Rozpoznaj przeciwnika, niedocenianie jest błędem.
pozdrawiam rc
Mania - 16-01-2007, 21:33
Smoku
W zaden sposob nie kwestionuje jego wiedzy.
Ale off - topic liczba publikacji naukowych - o czym sam doskonale wiesz - jest wazna. Zwlaszcza ze do otrzymania niektorych stopni naukowych (powyzej doktora) sa stawiane wymogi co do ilosci publikacji naukowych....
Mania
Andrzej Kosko - 16-01-2007, 23:54
| Smok napisał/a: | | Facet jest specjalistą medycyny nurkowej i lotniczej. Jest lekarzem na "Spluwaczkach". | Całkiem fajny gość-miałem przyjemność poznać
wrobelsl - 17-01-2007, 08:24
Potwierdzam. Facet ma naprawdę ogromną wiedzę i ciągle robi doświadczenia na nurkach.
Adam Frajtak - 17-01-2007, 08:26
| wrobelsl napisał/a: | | ciągle robi doświadczenia na nurkach. |
Coś jak Doktor Frankenstein?
Smok - 17-01-2007, 09:14
| scaner napisał/a: | | Coś jak Doktor Frankenstein? |
To tylko wobec królików (takie małe w futerku z uszami)
Podobne dysfunkcje są udziałem Oficerów nurkowych, nurków zawodowych i badania są znane.
(Nie mówią o tym aspekcie nurkowania ?)
pozdrawiam rc
Andrzej Kosko - 17-01-2007, 11:14
| scaner napisał/a: | | Coś jak Doktor Frankenstein? | Masz świadomość,że mnóstwo informacji dot.wyziębienia pochodzi z baaardzo nieciekawego żródła?
Adam Frajtak - 17-01-2007, 11:29
| Andrzej Kosko napisał/a: |
świadomość,że mnóstwo informacji dot.wyziębienia pochodzi z baaardzo nieciekawego żródła? |
Andrzej ja mam swoje zdanie na temat tego artykułu i polecam go ominąć. Moim zdaniem pan doktor wydaje sie byc frustratem i nie potrafi zaakceptowac zmian ktore nastapily w nurkowaniu odczuwam u niego niechec do nurkowania na wszystkim co nie jest smierdzacym powietrzem nabijanym do pordzewialej klubowej butli a nastepnie zasysanej przez lokowskiego komandosa kajmanem do ryja zdezynfekowanego 2 litrami wódy zagryzionej konserwa turystyczna.
Badania na podstawie ktorych pan doktor wyciaga wnioski dotycza prawdopodobnie nurkow zawodowych pewnie w 99% trepów ( zawodowych żołnierzy)
Taki panel badanych dla mnie jest absolutnie nie reprezentatywny dlatego ze trepy to najczesciej dno spoleczne kiepsko odżywiane trawione nerwicami i sponiewierane alkoholizmem znam to środowisko na wylot i dziwne by bylo gdyby dozywali w zdrowiu emerytury ( znam osoboscie "komandosow" oficerow z lublinca ktorym nie udalo sie wytrzezwiec przez kilka lat na ich postwawie mozna udowodnic ze skoki spadochronowe prowadza do marskosci watroby)
Takie jest moje zdanie na temat tego typu polskich publikacji. Jak dla mnie to koniec tematu artykuł jest w Podwodnym Świecie każdy moze przeczytac i wyciagnac wnioski albo olać zupełnie temat co jest najrozsadniejszym podejsciem do sprawy
Chyba ze badania dotycza setki nurkow technicznych po kilkunastu z kazdej szkoly nurkowania technicznego nurkujacych wg standardow tech z kilku kontynetow tak aby wykluczyc powielenie tego samego błedu Jezeli ten artykul jest oparty o takie badania to zwracam honor . Natomiast jezeli został napisany na podstawie polskiego nurkowaina "technicznego" Bo na przyklad moze byc tak ze program nurkowan wojskowych w polsce zawiera błąd wiec przez wiele lat 100% nurkow wojskowych powiela ten błąd ponoszac systematycznie uszczerbek na zdrowiu wiec wyciaganie wnioskow na podstawie tak zawezonego panelu jest po prostu o kant dupy rozbic lub co najwyzej mozna dojsc do wniosku ze nalezy poprawic program bo jest szkodliwy dla zdrowia a nie twierdzic ze nurkowanie jest szkodliwe dla zdrowia bo nurkowie MW odchodzacy na emeryture są ocieżali umysłowo
FotoMiś - 17-01-2007, 12:24
| Smok napisał/a: | | Jako jedyny na tym forum jest członkiem Undersea and Hyperbaric Medical Society. |
Nie podniecaj się tak Smoku, bo jeszcze pękniesz.
By zostać członkiem UHMS wystarczy być lekarzem (między innymi), wypełnić formularz i opłacić $200 (o ile dobrze pamiętam) rocznej składki. Może o tym nie wiesz, ale towarzystwa naukowe służą jako platforma kontaktu osób o podobnych zainteresowaniach, a nie poprawianiu samopoczucia swoich czlonków poprzez tworzenie, pseudoelitarnych klubów.
| Mania napisał/a: |
Ale off - topic liczba publikacji naukowych - o czym sam doskonale wiesz - jest wazna. Zwlaszcza ze do otrzymania niektorych stopni naukowych (powyzej doktora) sa stawiane wymogi co do ilosci publikacji naukowych.... |
Dla ścisłości, nie tylko sama liczba publikacji jest ważna ale i periodyki w których się one ukazały - ich hierarchię mierzy się tzw. impact factorem. Dlatego jeden artykuł przyjęty do druku w "Lancet" jest postrzegany cokolwiek lepiej, niż dziesięć opublikowanych w "Annały Akademii w Koziej Wólce"
| Andrzej Kosko napisał/a: | | Masz świadomość,że mnóstwo informacji dot.wyziębienia pochodzi z baaardzo nieciekawego żródła? |
No i? Czy to oznacza, że należy te dane ziognorować i powtarzać badania w bardziej moralny sposób, wyważając otwarte drzwi??
Michał
TomM - 17-01-2007, 13:52
| Andrzej Kosko napisał/a: | | mnóstwo informacji dot.wyziębienia pochodzi z baaardzo nieciekawego żródła? |
Jakby ktoś nie wiedział - z Dahau i Gross Rosen
Smok - 17-01-2007, 13:54
| scaner napisał/a: | | Jezeli ten artykul jest oparty o takie badania to zwracam honor |
To zacznij.
| FotoMiś napisał/a: | | Nie podniecaj się tak Smoku, bo jeszcze pękniesz. |
Jest w tamtym Towarzystwie Lundgren, Morrison wywarli wpływ na mój stan wiedzy. Jeżeli popełniłem nowe rozwiązania, to mówię kto miał swoją zasługę.
Przypomnij proszę kiedy ślizgaliśmy się na jednym gównie ?
pozdrawiam rc
Mania - 17-01-2007, 14:03
| FotoMiś napisał/a: | | Dla ścisłości, nie tyle sama liczba publikacji jest ważna, co periodyki w których się one ukazały - |
Off-topic
I jedno i drugie. Liczy sie liczba publikacji NAUKOWYCH, a wiec w periodykach naukowych. Do otrzymania stopnia profesora potrzeba co najmniej (o ile dobrze pamietam) 200 publikacji, w tym jest tez konkretna liczba (ale nie pamietam ile) publikacji ksiazkowych.
Mania
nuras5 - 17-01-2007, 14:16
| scaner napisał/a: | | Moim zdaniem pan doktor wydaje sie byc frustratem i nie potrafi zaakceptowac zmian ktore nastapily w nurkowaniu |
Miałem przyjemność-prawdziwą- poznać dr Siermontowskiego.
Brałem też udział, jako "królik doświadczalny", w jego badaniach. Zapewniam, że do "trepów" dość trudno byłoby mnie zaliczyć Może dlatego tam się znalazłem- jako obiekt skrajnie przeciwny komandosom i trepom
Zresztą wraz ze mną badana była też dość liczna grupa innych "cywili"
Jest to rzetelny naukowiec, poważnie podchodzący do swych badań i starający się o maksymalnie obiektywne wyniki.
Zresztą wraz z nim badania prowadziło też kilku innych specjalistów - inne dziedziny wiedzy medycznej- i stąd jego wnioski mogą być prawidłowe choć dla niektórych szokujące.
Per analogiam - przypomnę śmieszące niektórych- powiedzenie:
" Wszystkie nurki mają córki", a okazało się uzasadnione.
Adam Frajtak - 17-01-2007, 15:06
| nuras5 napisał/a: |
Per analogiam - przypomnę śmieszące niektórych- powiedzenie:
" Wszystkie nurki mają córki", a okazało się uzasadnione. |
Mam dwie śliczne córeczki wiec by sie zgadzało
Co powiesz na taki tekst?
Dr Siermontowski pisze
"Podsumowując tę sympatyczną listę wykładników starości wyobraźmy sobie byłego nurka tech. Drobnymi krokami drepcze przedwcześnie postarzały zgarbiony meżczyzna. Widać c ze chodzenie sprawia mu trudność zarówno z powodu bólów w stawach jak i niewydolnego krążenia Krótki oddech nakazuje co chwilę zatrzymać się i czyni niemożliwym choćby podbiegnięcie do tramwaju. Szybki oddech przerywany napadami kaszlu wywołane miażdzycą bóle serca osłabiony słuch i wzrok bardzo utrudniają poruszanie poza domem.
Jedynie koniecznosc leczenia choroby nowotworowej czy uczestnictwo w pogrzebie kolegi ktory wykonał wiecej nurkowań technicznych zmusza do wyjscia. Nawracajace bóle głowy nie pozwalają skupić sie na pracy choć zrozumienie czytanego z truden tekstu czy zapamietanie czegokolwiek stwarza co raz wieksze problemy. Rana która ropieje na pozbawionej czucia piecie uniemożliwia w końcu chodzenie nawet po mieszkaniu ...... Zdrowia życzę w tym psychicznego." koniec cytatu z artykułu Podwodnego Świata
Jakieś to takie nie profesjonalne jak na lekarza prawda? Czy moze tylko mi sie tak zdaje....
PS. Ja Scaner nie lekarz twierdze ze nurek towarowy dbajacy o kondycje stosujacy diete i odpowiednia suplementacje ktory w siłowni czuje się jak u siebie w domu zna każdą kafelkę na pobliskim basenie wie co to jest sauna weekendy spedza na świeżym powietrzy nurkując po 20 latach załóżmy w wieku 40 lat bedzie sprawniejszy bardziej zdrowy i młodziej wygladajacy niż jego statystyczny rówieśnik a ewentualne choroby nowotworowe i kontuzje bedzie znosił lepiej niż statystyczny pacjent dzieki swojej pasji i silnej psychice i wysportowanemu organizmowi tyle mial do powiedzenia scaner praktyk
tyle w tym temacie a teraz czas brac manele zrobić koktail i spadać na siłkę zapodać sobie żelaza
Judas - 17-01-2007, 15:34
| nuras5 napisał/a: | Per analogiam - przypomnę śmieszące niektórych- powiedzenie:
" Wszystkie nurki mają córki", a okazało się uzasadnione. |
A u mnie same chlopaki... u Zaby tez... no ale przeciez wyjatek potwierdza regule
Grzyb - 17-01-2007, 15:47
| scaner napisał/a: |
Co powiesz na taki tekst?
Dr Siermontowski pisze
"Podsumowując tę sympatyczną listę wykładników starości wyobraźmy sobie byłego nurka tech. Drobnymi krokami drepcze przedwcześnie postarzały zgarbiony meżczyzna. Widać c ze chodzenie sprawia mu trudność zarówno z powodu bólów w stawach jak i niewydolnego krążenia Krótki oddech nakazuje co chwilę zatrzymać się i czyni niemożliwym choćby podbiegnięcie do tramwaju. Szybki oddech przerywany napadami kaszlu wywołane miażdzycą bóle serca osłabiony słuch i wzrok bardzo utrudniają poruszanie poza domem.
Jedynie koniecznosc leczenia choroby nowotworowej czy uczestnictwo w pogrzebie kolegi ktory wykonał wiecej nurkowań technicznych zmusza do wyjscia. Nawracajace bóle głowy nie pozwalają skupić sie na pracy choć zrozumienie czytanego z truden tekstu czy zapamietanie czegokolwiek stwarza co raz wieksze problemy. Rana która ropieje na pozbawionej czucia piecie uniemożliwia w końcu chodzenie nawet po mieszkaniu ...... Zdrowia życzę w tym psychicznego." koniec cytatu z artykułu Podwodnego Świata
Jakieś to takie nie profesjonalne jak na lekarza prawda? Czy moze tylko mi sie tak zdaje....
|
a moze po prostu juz jestes na etapie: "zrozumienie czytanego z truden tekstu czy zapamietanie czegokolwiek stwarza co raz wieksze problemy."
waterman - 17-01-2007, 17:48
| scaner napisał/a: | dotycza prawdopodobnie nurkow zawodowych pewnie w 99% trepów ( zawodowych żołnierzy)
Taki panel badanych dla mnie jest absolutnie nie reprezentatywny dlatego ze trepy to najczesciej dno spoleczne kiepsko odżywiane trawione nerwicami i sponiewierane alkoholizmem znam to środowisko na wylot i dziwne by bylo gdyby dozywali w zdrowiu emerytury ( znam osoboscie "komandosow" oficerow z lublinca ktorym nie udalo sie wytrzezwiec przez kilka lat na ich postwawie mozna udowodnic ze skoki spadochronowe prowadza do marskosci watroby) |
Troszkę przesadzasz, mój stary ma prawie 70lat nurkował lat 40 i podony czas był "trepem", mimo drążącej go ciężkiej choroby pływa wyśmienicie.
Ja mimo, że uważam, że dobrze sobie radzę w wodzie nie staję z nim do wyścigów.
| scaner napisał/a: | | nurkując po 20 latach załóżmy w wieku 40 lat bedzie sprawniejszy bardziej zdrowy i młodziej wygladajacy niż jego statystyczny rówieśnik a ewentualne choroby nowotworowe i kontuzje bedzie znosił lepiej niż statystyczny pacjent dzieki swojej pasji i silnej psychice i wysportowanemu organizmowi tyle mial do powiedzenia scaner praktyk |
i tego się trzeba trzymać
Andrzej Kosko - 17-01-2007, 19:17
| FotoMiś napisał/a: | | te dane ziognorować | A dlaczego-przecież już są? Po prostu badania naukowe są często niezbyt etyczne( w rozumieniu tzw.normalnego człowieka)
| scaner napisał/a: | | znam osoboscie "komandosow | Po 21 latach armii znam takowych(niekoniecznie komandosów) pijących na umór.
Ale znam też drugie tyle całkiem(no dobra-niecałkiem ) normalnych
| Judas napisał/a: | | same chlopaki... | no to zagwozdka-mam córkę i syna
Smok - 17-01-2007, 19:29
| scaner napisał/a: | Rozedma płuc
Dysfunkcja oskrzeli
Niewydolność oddechowa
Szybki rozwój miażdżycy
Zawały serca
Niewydolność serca
Obniżenie sprawności intelektualnej
Zaburzenia pamięci
Zaburzenia kojarzenia
Zaburzenia czucia
Zaburzenia widzenia i słuchu
Nowotwory |
Dyskusja zeszła na poziom "scanera", proponuję powrót do sedna.
"Niewydolność oddechowa" człowiek który ma hiperoksyczną mieszaninę oddechową nie musi mieć szerokich oskrzeli, i tak ma w hiperbarii dobrze dotleniony organizm, daje to niewydolność powierzchniową.
"Nowotwory" oddychanie tlenem o wysokim ppO2 w granicach toksyczności, wyczerpuje wiele mechanizmów obronnych. Zwierzęta morskie mają wiele przystosowań których nie zdobędziemy w jednym pokoleniu.
"Obniżenie sprawności intelektualnej" to jest najlepsze ..... .
O części problemów dyskutowaliśmy z "TomM" w temacie czy nurkowanie w jeziorach szkodzi?
pozdrawiam rc
KasiaK - 17-01-2007, 19:59
bedzie offtop, ale muuuuuuuuusze, bo mnie zaintrygowalo "wszystkie nurki maja corki"
ja chceeeeeeeeeee syna!
ja mam nie nurkowac, czy zmienic faceta na "nienurka"? (a moze jedno i drugie? )
grrrr
K.
Adam Frajtak - 17-01-2007, 20:00
| Andrzej Kosko napisał/a: |
| Judas napisał/a: | | same chlopaki... | no to zagwozdka-mam córkę i syna |
panowie mam nadzieje ze was to nie trapi ... wiecie jak jest w domu nudno kolejny weekend siedzimy pod woda no i syn sie w rodzinie moze zdarzyć
[ Dodano: 17-01-2007, 20:10 ]
| Smok napisał/a: |
Dyskusja zeszła na poziom "scanera", proponuję powrót do sedna.
pozdrawiam rc |
To ze nie potrafisz pisać to już wiemy ale że nie potrafisz czytać to pewna nowość przynajmniej dla mnie. Z litosci podpowiem wszyscy uczestnicy tego wątku olali sikiem prostym strachy na lachy pana doktora wiec temat sie skonczyl ..... kumasz ?
[ Dodano: 17-01-2007, 20:14 ]
| KasiaK napisał/a: | bedzie offtop, ale muuuuuuuuusze, bo mnie zaintrygowalo "wszystkie nurki maja corki"
ja chceeeeeeeeeee syna!
ja mam nie nurkowac, czy zmienic faceta na "nienurka"? (a moze jedno i drugie?
K. |
nie podchodziłbym tak ortodoksyjnie do kwestii ojcostwa
TomM - 17-01-2007, 21:32
| Smok napisał/a: | | "Nowotwory" oddychanie tlenem o wysokim ppO2 w granicach toksyczności, |
Tu akurat p. dr S ma dośc anachroniczne poglądy. Obecnie kształtuje sie koncepcja, że względem niektórych nowotworów hiperoksja ma znaczenie ochronne...
Andrzej Kosko - 18-01-2007, 01:37
| KasiaK napisał/a: | | ja chceeeeeeeeeee syna! | pogadaj z fachowcami
TomekR - 18-01-2007, 01:39
| TomM napisał/a: | | Tu akurat p. dr S ma dośc anachroniczne poglądy. Obecnie kształtuje sie koncepcja, że względem niektórych nowotworów hiperoksja ma znaczenie ochronne... |
Tu mnie zainteresowales! Do tej pory slyszalem, ze wolne rodniki sa bee...
Czytalem, odtajnione jakis czas temu, opracowania na temat badan nad 'przyspieszaczem' dysmutazy, wykonywane wiele lat temu, niezaleznie po obu stronach zelaznej kurtyny, straszace hiperoksantow 'egipskimi plagami'.
Prosze napisz cos wiecej.
pzdr
Tomek
Andrzej Kosko - 18-01-2007, 01:40
Znasz to pewnie;
...bo dobry Bóg zrobił,co mógł
teraz trzeba zawołać FACHOWCA...
I - 18-01-2007, 02:55
| scaner napisał/a: | Ja Scaner nie lekarz twierdze ze nurek towarowy dbajacy o kondycje ... ktory w siłowni czuje się jak u siebie w domu zna każdą kafelkę na pobliskim basenie wie co to jest sauna weekendy spedza na świeżym powietrzy ...
...tyle w tym temacie a teraz czas brac manele zrobić koktail i spadać na siłkę zapodać sobie żelaza |
Ciekawa teoria - wystarczy "walyć pompki" i "pompować kaptury", aby na starość być "zdrowym i yntelygientnym"?
P.
I
TomM - 18-01-2007, 08:33
| TomekR napisał/a: | | Tu mnie zainteresowales! Do tej pory slyszalem, ze wolne rodniki sa bee... |
Teoria jest w skrócie taka:
Żyjemy w środowisku tlenowym, wolne rodniki są nieuchronnie związane z naszym metabolizmem. Istnieją mechanizmy homeostatyczne i to redundantne, bufory tkankowe i osoczowe. Nurkowanie narusza tą równowagę, bo nie jesteśmy skonstruowani do funkcjonowania w warunkach hiperoksycznych, więc układy okazują się niewydolne.
W tym momencie tradycyjne poglądy dostrzegaja, że wolne rodniki jak szarańcza dokonuja spustoszeń, bo wydolnośc naturalnych regulatorów została przekroczona.
Jednak tak sie nie dzieje.
Nadmierne zużywanie buforów działa stymulująco i w ustroju poddawanym hiperoksji po pewnym czasie wytwarza się "nadczynność" układów regulujących. Innymi słowy ustrój poddawany regularnie hiperoksji (a więc stymulowany) znacznie skuteczniej eliminuje wolne rodniki niz przeciętny.
Wstępne badania wykazały, że taki stan ma znaczenie ochronne.
Powstały juz ośrodki, w których stosuje sie hiperoksję jako zabieg stymulujący.
Obserwacja nie jest pewna ponad wszelka wątpliwośc, ale badania trwają.
Teoria nie jest zreszta taka dziwna. Per analogiam:
Od 1987 roku instnieje teoria immunologicznej genezy choroby dekompresyjnej. W skrócie to jest tak: pęcherzyki gazu są traktowane jako nieznany antygen. Białka układu wiązania dopełniacza (kaskada C1-C3) opłaszczają taki pęcherzyk fiksując go w ścianie naczynia. Nie może biedaczysko zostać wyeliminowany przez płuca, bo jest przyklejony. Układ odporności nieswoistej nie wie, że źle robi atakując pęcherzyk, że on się sam wyeliminuje jeśli mu nie przeszkadzać. A niestety układ odpornościowy mu przeszkadza.
A zatem każde nurkowanie zużywa białka układu wiązania dopełniacza (zawsze są pęcherzyki). A zatem nurkowanie obniża naszą odpornośc nieswoistą.
Z pozoru.
Bo oczywiście istnieje homeostaza. Nadmierne zuzywanie stymuluje nadprodukcję. A więc przeciętny nurek ma większą odpornośc nieswoistą niż przeciętny człowiek.
To zresztą juz nie teoria. Wiadomo, że seria płytkich nurkowań (np 25 m) przed ciężkim planowanym nurkowaniem dekompresyjnym (roznurkowanie) zmniejsza prawdopodobieństwo DCS.
W sumie: podwyższona odpornośc nieswoista oraz podwyższona zdolnośc eliminacji wolnych rodników mogą dać ochronę przez niektórymi chorobami nowotworowymi.
Niektóre z nich (udowadnia się że coraz więcej) mają genezę infekcyjną (wirusy), zasadniczo komórki nowotworowe powinny być eliminowane przez układ odpornościowy. Dopiero jak odpornośc zawiedzie zaczyna się rozwijać.
Adam Frajtak - 18-01-2007, 08:41
| I napisał/a: |
Ciekawa teoria - wystarczy "walyć pompki" i "pompować kaptury", aby na starość być "zdrowym i yntelygientnym"?
P.
I |
Czasem jednak jedyne co pozostaje to rąbnąć baranka w kaloryfer i liczyć na cud co gorąco ci polecam
wrobelsl - 18-01-2007, 08:51
| KasiaK napisał/a: | bedzie offtop, ale muuuuuuuuusze, bo mnie zaintrygowalo "wszystkie nurki maja corki"
ja chceeeeeeeeeee syna!
ja mam nie nurkowac, czy zmienic faceta na "nienurka"? (a moze jedno i drugie? )
grrrr
K. |
Aby mieć 100% pewność pozostaje tylko adopcja.
Adam Frajtak - 18-01-2007, 08:54
| TomekR napisał/a: |
Tu mnie zainteresowales! Do tej pory slyszalem, ze wolne rodniki sa bee...
pzdr
Tomek |
Dlatego na wszelki wypadek do swojej diety włączyłem suplementy i tak np:( info producenta)
OLIMP ZIELONA HERBATA zawiera silnie skoncentrowany ekstrakt zielonej herbaty, będący bogatym źródłem związków polifenolowych - bardzo aktywnych substancji biologicznie czynnych.Substancje polifenolowe zielonej herbaty między innymi zmniejszają degradację witaminy C w organizmie i przedłużają jej aktywność, przez co wykazują wielokierunkowe ochronne działanie tej witaminy na organizm.
Do tego OLIMP TONALIN® CLA rzężony kwas linolowy hamuje między innymi powstawanie niekorzystnych hormonów tkankowych, a także zwiększa aktywność układu obronnego walczącego z nieprawidłowymi komórkami. Dodatek do diety kwasu CLA powoduje także obniżenie poziomu szkodliwego cholesterolu oraz zmniejszenie powstawania jego złogów w naczyniach krwionośnych. CLA również skutecznie eliminuje wolne rodniki, dzięki czemu przeciwdziała powstawaniu niekorzystnych zmian w układzie krwionośnym.
OLIMP Q10 jest suplementem diety zawierającym koenzym Q10 - substancję o charakterze witaminowym, która wspomaga wydolność, wzmacnia serce i poprawia pracę układu odpornościowego.Związek ten nadzoruje procesy energetyczne w mitochondriach - specjalnych "elektrowniach" komórkowych, odpowiedzialnych za produkcję 95% energii potrzebnej do życia. Energia ta jest szczególnie potrzebna sercu, wątrobie i nerkom, stąd wysoką koncentrację koenzymu Q10 stwierdza się właśnie w tych narządach. Im wyższy niedobór koenzymu Q10 w komórkach mięśnia sercowego, tym większa jego niewydolność.
Q10 To jedna z najskuteczniejszych substancji odpowiedzialnych za usuwanie wolnych rodników - agresywnych cząstek chemicznych odpowiedzialnych za przedwczesne starzenie się komórek oraz powstawanie wielu niebezpiecznych jednostek chorobowych. Koenzym Q10 wzmacnia jednocześnie aktywność komórek obronnych. W badaniach na zwierzętach, suplementacja koenzymem Q10 warunkowała wydłużenie życia oraz zapewniała zachowanie witalności i młody wygląd zwierząt do końca ich dni.
Związek ten bardzo mocno zaangażowany jest w proces tlenowego wytwarzania energii w organizmie, stąd suplementacja koenzymem Q10 przyczynia się do zwiększenia wydolności w dyscyplinach wytrzymałościowych, a także chroni organizm przed skutkami tzw. stresu oksydacyjnego, towarzyszącego uprawianiu sportu. Koenzym Q10 to jeden z najważniejszych suplementów diety, wspomagających wysiłek sportowy.
Diete i suplementacje powinien ułożyć dietetyk. I nalezy pamiętać ze suplementacja nie jest jakimś cudownym zastosowaniem "leków" natomiast jest alternatywą dla zjadania kilku wiader potraw bogatych ww składniki.
Judas - 18-01-2007, 08:59
| KasiaK napisał/a: | bedzie offtop, ale muuuuuuuuusze, bo mnie zaintrygowalo "wszystkie nurki maja corki"
ja chceeeeeeeeeee syna!
ja mam nie nurkowac, czy zmienic faceta na "nienurka"? Confused (a moze jedno i drugie? Evil or Very Mad )
grrrr
|
wg mojej teori jak oboje rodzicow nurkuje to syn jak jedno to corka
Grzyb - 18-01-2007, 09:13
| scaner napisał/a: | | TomekR napisał/a: |
Tu mnie zainteresowales! Do tej pory slyszalem, ze wolne rodniki sa bee...
|
Dlatego na wszelki wypadek do swojej diety włączyłem suplementy
I nalezy pamiętać ze suplementacja nie jest jakimś cudownym zastosowaniem "leków" natomiast jest alternatywą dla zjadania kilku wiader potraw bogatych ww składniki. |
a wino? po co lykac pastylki, skoro dobre Cabernet Sauvignon pelne jest polifenoli!
Smok - 18-01-2007, 09:48
| scaner napisał/a: | | olali sikiem prostym strachy na lachy pana doktora wiec temat sie skonczyl ..... kumasz ? |
Na szczęście nie.
| TomM napisał/a: | | znacznie skuteczniej eliminuje wolne rodniki niz przeciętny. |
Jaki jest czas wytrenowania tygodnie, lata ?
pozdrawiam rc
TomM - 18-01-2007, 10:12
| Smok napisał/a: | | Jaki jest czas wytrenowania tygodnie, lata ? |
Raczej adaptacji. Niewątpliwie osobniczo zmienny (czas) będzie jednak przystający do czasu biologicznej wymiany w układach antyoksydacyjnych (okres półtrwania) - a więc rząd wielkości 96 godzin (kilka dni). Ale czas odpowiedzi to mało, równie istotne jest podtrzymanie. Mechanizmy adaptacyjne u nurków będą dostrzegalne tam, gdzie nurkuje się systematycznie. Jeśli nieregularnie (raz na miesiąc) to raczej będą epizody naruszenia homeostazy (spadku), nadprodukcji (z odbicia) i powrót do stau wyjściowego bez przewlekłej adaptacji.
KasiaK - 18-01-2007, 11:57
| Judas napisał/a: | | KasiaK napisał/a: | bedzie offtop, ale muuuuuuuuusze, bo mnie zaintrygowalo "wszystkie nurki maja corki"
ja chceeeeeeeeeee syna!
ja mam nie nurkowac, czy zmienic faceta na "nienurka"? Confused (a moze jedno i drugie? Evil or Very Mad )
grrrr
|
wg mojej teori jak oboje rodzicow nurkuje to syn jak jedno to corka |
mowisz?
(tak btw. uzywaj znakow interpunkcyjnych, bo czasami głupoty wychodza, jak sie inaczej przeczyta)
Andrzeju - to ja go wysle do Ciebie na pogawedke, co?
wrobelsl - o tym tez myslalam, ale z innych wzgledów
I - 18-01-2007, 13:43
| scaner napisał/a: |
Czasem jednak jedyne co pozostaje to rąbnąć baranka w kaloryfer i liczyć na cud co gorąco ci polecam |
Dzięki za rady praktyka.
Życzę dalszych sukcesów na polu zgłebiania tajników medycyny, na bazie opakowań po suplementach znalezionych na siłowni.
Mam jednak inne podejscie do nauk o funkcjonowaniu organizmów.
P.
I
PS.
Co nie zmienia faktu, że nie wiem dlaczego dr Siermontowski dokonał projekcji zagrożeń dot. starych/dawnych nurków zawodowych, akurat na nurków technicznych...
Adam Frajtak - 18-01-2007, 14:31
| I napisał/a: |
Życzę dalszych sukcesów na polu zgłebiania tajników medycyny, |
A gdzie w żarciu i suplementach dopatrujesz sie tajnikow medycyny? Chodząc 2x w tygodniu na silownie nie potrzebujesz suplementacji ale przy 5x w tygodniu i 3 wizytach na basenie z plywniem 2x1000m bez odpowiednio skomponowanej diety sie nie obejdzie.
| I napisał/a: |
na bazie opakowań po suplementach znalezionych na siłowni. |
Masz jakiś problem z czytaniem?
| Scaner napisał/a: |
Diete i suplementacje powinien ułożyć dietetyk. I nalezy pamiętać ze suplementacja nie jest jakimś cudownym zastosowaniem "leków" natomiast jest alternatywą dla zjadania kilku wiader potraw bogatych ww składniki. |
Smok - 18-01-2007, 16:20
| scaner napisał/a: | | natomiast jest alternatywą dla zjadania kilku wiader potraw bogatych ww składniki. |
Niestety nie jest, rozwala skutecznie pozyskiwanie witamin z naturalnych źródeł.
| scaner napisał/a: | | Masz jakiś problem z czytaniem? |
Masz problem ze zrozumieniem ?
| I napisał/a: | | dr Siermontowski dokonał projekcji zagrożeń dot. starych/dawnych nurków zawodowych |
Ja podałem taką informację, bo podobne skutki są obserwowane u nurków zawodowych, nie tylko z zarzyganej formacji która śni się "scaner". Informacje podane z książki "Problemy Medycyny i Techniki Nurkowej". ISBN83-904258-8-2
Zawodowi nurkowie stosują dużo bezpieczniejsze procedury dekompresyjne niż nurkowie techniczni.
pozdrawiam rc
Slawek Packo - 18-01-2007, 16:48
| Smok napisał/a: | | Zawodowi nurkowie stosują dużo bezpieczniejsze procedury dekompresyjne niż nurkowie techniczni. |
Taa... zwlaszcza tlenowa dekompresja powierzchniowa byla bardzo zdrowa. Zamiast trzymac nas na 6m na tlenie superwiser zawsze wolal wyciagnac nas na powierzchnie i zamknac w komorze. O dekompresji w nurkowaniu zawodowym zawsze decydowaly pieniadze. Dluzsza dekompresja - wieksze koszty dla firmy. A nurek najczesciej nie ma nic do gadania.
D@rek - 18-01-2007, 16:52
Scaner co ty w Olimpie robote dostałeś że chce ci się etykiety przepisywać.
Mam kolege zawodowca pracuje w Niemczech pod wodą trochę sie ze mnie-czyli z nas-podśmiewa że taki cyrk z tego robimy.
Opowiadał że przypadki obiawów DCS nie są mu obce a deco często wykonują w komorach
na powierzchni,także z bezpieczeństwem u nich różnie.
Zresztą w Chrwacji na statku Instytutu Rybactwa ze Splitu też takie procedury widziałem
z wody i chyc do komory.
I pewnie to właśnie ci będą tak dramatycznie się prezentować za 20 lat wg dr
I - 18-01-2007, 17:55
| scaner napisał/a: | | ...ale przy 5x w tygodniu i 3 wizytach na basenie z plywniem 2x1000m bez odpowiednio skomponowanej diety sie nie obejdzie. |
Pewnie bez nawarstwiających się kontuzji, które odezwą się na starość , też ...
| scaner napisał/a: | | Masz jakiś problem z czytaniem? |
Nie, tylko dziwi mnie, że na początku zarzucasz doktorowi medycyny, że korzysta z nieadekwatnych badań (lub źle je interpretuje). A chwilę później przytaczasz etykietkę suplementu dla ABS-ów, jako źródło wiedzy medycznej.
P.
I
Smok - 18-01-2007, 19:05
Wysłany: 29-10-2006, 19:07
| TomekR napisał/a: | | Z uwagi na duza ilosc przypadku oxytoxu, zaprzestano uzywania 100% tlenu w 'dekompresji mokrej'. |
| TomekR napisał/a: | | Standartem jest tez wynurzenie sie po zakonczeniu 12m przystanku i w ciagu 5 minut transfer do komory dekompresyjnej, gdzie wykonuje sie reszte dekompresji na czystym tlenie (Sur-D O2). |
| Slawek Packo napisał/a: | | Taa... zwlaszcza tlenowa dekompresja powierzchniowa byla bardzo zdrowa. Zamiast trzymac nas na 6m na tlenie superwiser zawsze wolal wyciagnac nas na powierzchnie i zamknac w komorze. |
To dużo lepiej niż rwanie z 9m w 5min do komory. Skrzyński, Olszański, Siermontowski, nie zalecają tego typu dekompresji.
pozdrawiam rc
jacola - 18-01-2007, 19:12
Może kiedyś maska spadła temu misiu na 3 metrach ,wypadł mu automat i zadławił się kolką a teraz ma wstręty.
A tak na powaznie to trudno uznać za w pełni wiarygodny artykuł,w którym podając swoje spostrzeżenia autor nie informuje na jakiej grupie nurków dokonywal swoich badań.Czy była to grupa jednorodna a jeśli tak,to w jaki sposób nurkowala ,na jakich mieszankach,jak głęboko,jak często,jakie stosowała metody dekompresji itd,itd...Bez tego taki artykuł nie przedstawia żadnej wartości i jest jedynie robieniem dymu.
Jeżeli chodzi o nurków MW to kumpel,który przeszedł tam pełne szkolenie opowiadał mi ciekawe rzeczy na ten temat.Dziwie sie w jaki sposób wyszedł z tego bez szwanku...Jezeli w tym stylu pózniej pracują to wszystko jest możliwe.
Znam tez gierojów co to na Frankena na powietrzu, skracają na maxa deco przy każdej okazji i generalnie nie przejmuja sie specjalnie zasadami.Może to o takich jest ten artykuł?
(tych co przeżyli)
TomM - 18-01-2007, 19:42
| jacola napisał/a: | | Znam tez gierojów co to na Frankena na powietrzu, (...). |
To ja, to jaaaaaaa
Adam Frajtak - 18-01-2007, 20:58
| I napisał/a: |
Nie, tylko dziwi mnie, że na początku zarzucasz doktorowi medycyny, że korzysta z nieadekwatnych badań (lub źle je interpretuje). A chwilę później przytaczasz etykietkę suplementu dla ABS-ów, jako źródło wiedzy medycznej.
P.
I |
Ale o co ci chodzi? jakie źródło wiedzy ? jakiej wiedzy medycznej? dla jakich ABS? .... pamietaj o mojej radzie barana w kaloryfer i czekaj na cud
[ Dodano: 18-01-2007, 21:01 ]
| D@rek napisał/a: | Scaner co ty w Olimpie robote dostałeś że chce ci się etykiety przepisywać.
|
Spoko nic nie przepisywałem tylko ctrl+c i ctrl+v ze strony producenta szczerze mowiac nigdy wczesniej tych etykiet nie czytalem
[ Dodano: 18-01-2007, 21:04 ]
| jacola napisał/a: | Może kiedyś maska spadła temu misiu na 3 metrach ,wypadł mu automat i zadławił się kolką a teraz ma wstręty.
A tak na powaznie to trudno uznać za w pełni wiarygodny artykuł,w którym podając swoje spostrzeżenia autor nie informuje na jakiej grupie nurków dokonywal swoich badań.Czy była to grupa jednorodna a jeśli tak,to w jaki sposób nurkowala ,na jakich mieszankach,jak głęboko,jak często,jakie stosowała metody dekompresji itd,itd...Bez tego taki artykuł nie przedstawia żadnej wartości i jest jedynie robieniem dymu.
Jeżeli chodzi o nurków MW to kumpel,który przeszedł tam pełne szkolenie opowiadał mi ciekawe rzeczy na ten temat.Dziwie sie w jaki sposób wyszedł z tego bez szwanku...Jezeli w tym stylu pózniej pracują to wszystko jest możliwe.
Znam tez gierojów co to na Frankena na powietrzu, skracają na maxa deco przy każdej okazji i generalnie nie przejmuja sie specjalnie zasadami.Może to o takich jest ten artykuł?
(tych co przeżyli) |
Pełna zgoda w 100% wypowiedzi
[ Dodano: 18-01-2007, 21:06 ]
| TomM napisał/a: | | jacola napisał/a: | | Znam tez gierojów co to na Frankena na powietrzu, (...). |
To ja, to jaaaaaaa |
a pamietasz cos z tego nura ?
TomM - 18-01-2007, 21:31
Coś pamiętam..... Na deko falowało.... Ciemno było....
I - 18-01-2007, 22:38
| scaner napisał/a: | | Ale o co ci chodzi? jakie źródło wiedzy ? jakiej wiedzy medycznej? dla jakich ABS? .... pamietaj o mojej radzie barana w kaloryfer i czekaj na cud |
Co ty z tym baranem - naprawde tobie pomaga?
Poza tym masz straszny "pytaniotok" inaczej "rozwolnienie wątpliwości" .
Może więc od końca -
Ad.3 ("dla jakich ABS?")
ABS, to ktoś, kto pewnie podobnie radzi sobie ze stresem - "baranek w kaloryfer i czeka na cud". Podobnie uczęszcza 5-7 razy w tygodniu na siłownie, łyka suplenmenty i z czasem wytwarza na sobie "Absolutny Brak Szyji".
Ad.2 i 3 ("jakie źródło wiedzy ? jakiej wiedzy medycznej?")
Rozumiem, że chwaląc się, jak chętnie używasz "cudowne środki" i kopiując etykietki miałeś na myśli "może nikt tego nie przeczyta - sam nie wiem po kiego grzyba to wklejam".
Ad. 1 ("Ale o co ci chodzi?")
Musisz się otrząsnąć z ostatniego baranka i rozejrzeć się po pokoju...
A wracając do twojego Q10...
Skoro Koenzym Q10 rozkłada się w tem. 35 st. C (info ze str konkurencji), to po co to jeść - już lepiej się tym wysmaruj albo tym .
Może i w twoim przypadku "suplementacja koenzymem Q10 uwarunkuje wydłużenie życia oraz zapewni zachowanie witalności i młody wygląd zwierząt do końca twoich dni" .
Chyba mi się znudziło, dla mnie to EOT.
P. (z harcerskim pozdrowieniem i życzeniami świetnych efektów z twoich ulubionych baranków o kaloryfer)
I
PS.
Jeszcze tylko uważaj na odżywki z "tanim koenzymem Q10" i "uwodornioną lecytyną", bo konkurencja pisze m. in.:
"Uwodornienie lecytyny oznacza sztuczne utwardzenie tłuszczy ( podobnie jak margaryna) a to znaczy, iż produkt ten zawiera bombę wolnych rodników tlenowych - związków promujących choroby degeneracyjne i raka!
Koenzym Q10 kupujemy po to, aby walczył z wolnymi rodnikami i chorobami cywilizacyjnymi, aby nam pomagał w utrzymaniu zdrowia!
Tym czasem w sprzedaży można znaleźć tego typu tanie buble, które mogą spowodować zatrucie wątroby, całego organizmu, a w efekcie promować dalszy rozwój chorób. W takim zestawie z uwodornioną lecytyną, koenzymu Q10 musi walczyć z rodnikami tlenowymi już w samym tym produkcie, a dla organizmu z jego dobroczynności nie będzie korzyści."
Adam Frajtak - 18-01-2007, 23:12
| TomM napisał/a: | | Coś pamiętam..... Na deko falowało.... Ciemno było.... |
Taaaak to musiał być Franken ... poznaje
[ Dodano: 18-01-2007, 23:27 ]
| I napisał/a: |
ABS, to ktoś, kto pewnie podobnie radzi sobie ze stresem - "baranek w kaloryfer i czeka na cud". Podobnie uczęszcza 5-7 razy w tygodniu na siłownie, łyka suplenmenty i z czasem wytwarza na sobie "Absolutny Brak Szyji". |
Jezeli nie kumasz po co nur chodzi na siłkę to prawdopodobnie jesteś nie na tym forum co trzeba lub w wątku nie dla ciebie.
| I napisał/a: |
A wracając do twojego Q10...
Skoro Koenzym Q10 rozkłada się w tem. 35 st....
Może i w twoim przypadku "suplementacja koenzymem Q10 uwarunkuje wydłużenie życia oraz zapewni zachowanie witalności i młody wygląd zwierząt do końca twoich dni" . |
Wiem ze w dobrym tonie jest wystrugać samemu twina z odkuwek załatwionych na lewo w hucie i odlanie samemu kafli do pasa balastowego ale coz ja poczne, nie zamierzam kończyć medycyny aby samemu osobiscie ułożyć sobie dietę i najzwyczajniej w swiecie polegam na ludziach ktorzy sie na tym znają.
A poza tym o co ci chodzi z tymi suplementami ? To zwykle srodki spozywcze mogą pomóc a zaszkodzic raczej nie co najwyzej to wyrzucanie kasy i jak mowi jeden z lekarzy "cokolwiek byś nie zjadły z tych dziwnych puszek jest z pewnoscia mniej szkodliwe niz jedzenie kupione w Biedrone czy Lider Price i tego sie bede trzymał
Czy suplementy sa skuteczne ? Wg wielu badan tak wg innych tak ale tylko z firmy X sa tez takie badania ktore mowia ze suplementy w prawdzie sa skuteczne ale tylko z firmy Y no i sa jeszcze badania robione przez laboratoria calkowicie niezalezne i te mowia ze suplementacja w treningu sportowym jest ok pod warunkiem ze stosuje sie suplementy firmy Z
A jak jest naprawde ? Mam to w dupie wiem tylko tyle ze na zwykłej misce pojedziesz ostro przez miesiąc pozniej bedzie juz tylko gorzej.
Tak wiec barana w kaloryfer i czekaj na cud
TomekR - 19-01-2007, 04:33
TomM, dzieki za odpowiedz.
| TomM napisał/a: | | Innymi słowy ustrój poddawany regularnie hiperoksji (a więc stymulowany) znacznie skuteczniej eliminuje wolne rodniki niz przeciętny.......To zresztą juz nie teoria. Wiadomo, że seria płytkich nurkowań (np 25 m) przed ciężkim planowanym nurkowaniem dekompresyjnym (roznurkowanie) zmniejsza prawdopodobieństwo DCS |
Czy w ten sposob mozna tlumaczyc ponad przecietna 'odpornosc' na wysokie ppO2 niektorych osobnikow?
Szczepionka na hyperoksje!
Na ile sklonnosc do szybszej eliminacji rodnikow jest cecha nabyta przez hiperoksyczne ekspozycje, a na ile dziedziczona?
| scaner napisał/a: | Dlatego na wszelki wypadek do swojej diety włączyłem suplementy i tak np:( info producenta)
OLIMP ZIELONA HERBATA |
Ja tez preferuje zielone ziolka, tylko mi ich w komorze nie pozwalaja palic.
| Grzyb napisał/a: | | a wino? po co lykac pastylki, skoro dobre Cabernet Sauvignon pelne jest polifenoli! |
Moj 'lekarz' zalecil trzymac sie Appelation Controlee Pauillac - tylko ubezpieczenie zdrowotne nie chce pokrywac.
| Slawek Packo napisał/a: | | Smok napisał/a: |
Zawodowi nurkowie stosują dużo bezpieczniejsze procedury dekompresyjne niż nurkowie techniczni. |
Taa... zwlaszcza tlenowa dekompresja powierzchniowa byla bardzo zdrowa. Zamiast trzymac nas na 6m na tlenie superwiser zawsze wolal wyciagnac nas na powierzchnie i zamknac w komorze. |
SurD O2 najprosciej ujmujac polega na tym, ze najpierw Ci wywoluja DCS, a nastepnie go lecza. Pomysl przyszedl z Navy - po wykonaniu nurkowania nurek 'leczyl' sie w komorze, a jednostka/statek mogla powrocic w bezpieczna(militarnie lub logistycznie) lokalizacje. Poza tym procedury powstaly w czasach w ktorych o 'microbubbles' nikt nie myslal, a DCS bylo integralna czescia zawodowego nurkowania. Przy wszystkich mankamentach, z punktu widzenia supervision proceduraSurD O2 byla tez bezpieczniejsza - jezeli cos sie dzialo to w kontrolowanej atmosferze komory - mozna 'wyslac' lekarza lub stosowac sprezania lecznicze, podczas gdy w wodzie.....
| Slawek Packo napisał/a: | | O dekompresji w nurkowaniu zawodowym zawsze decydowaly pieniadze. Dluzsza dekompresja - wieksze koszty dla firmy. A nurek najczesciej nie ma nic do gadania. |
Generalnie sie z Toba zgadzam, choc czasy sie zmieniaja, nurek coraz bardziej decyduje o wlasnym bezpieczenstwie, szczegolnie w srodowiskach unijnych (zwiazki zawodowe). Powodem tego jest glownie fakt, ze zdecydowanie wiekszym kosztem dla firmy niz dekompresja sa sprawy sadowe, kary i odszkodowania za zaniedbania w ramach bezpieczenstwa.
| Smok napisał/a: | TomekR napisał/a:
Z uwagi na duza ilosc przypadku oxytoxu, zaprzestano uzywania 100% tlenu w 'dekompresji mokrej'. |
Ta informacja dotyczyla nurkow Navy, a nie commercial - dosc istotna roznica.
Navy duzo sztywniej trzyma sie procedur dla niej opracowanych, podczas gdy w sektorze prywatnym panuje wieksza swoboda.
pzdr
Tomek
Adam Frajtak - 19-01-2007, 08:02
| TomekR napisał/a: |
Ja tez preferuje zielone ziolka, tylko mi ich w komorze nie pozwalaja palic. |
oo! tak ziółka są dobre na wszystko tak przynajmniej mówiła moja babcia
| Grzyb napisał/a: |
Moj 'lekarz' zalecil trzymac sie Appelation Controlee Pauillac - |
Ja lubie merlocika
Smok - 19-01-2007, 08:50
| TomekR napisał/a: | | Na ile sklonnosc do szybszej eliminacji rodnikow jest cecha nabyta przez hiperoksyczne ekspozycje, a na ile dziedziczona? |
W Chinach na terenach o wysokiej radioaktywności spodziewano się dużej ilości chorób nowotworowych, nie zaobserwowano takiego efektu, bo zostały profile genetyczne odporne.
W nurkowaniu zwykle nie ma takiego sita, żeby kilka pokoleń jechało na wysokim ppO2.
Osobnicza reakcja.
pozdrawiam rc
TomM - 19-01-2007, 09:45
| TomekR napisał/a: | | Czy w ten sposob mozna tlumaczyc ponad przecietna 'odpornosc' na wysokie ppO2 niektorych osobnikow? |
Myślę, że nie. Ich 'odpornośc' to właściwie niewystępowanie oxytoxu, a nie brak szkodliwości. Sądzę, że jednak są to odrębne rzeczy. Co innego wydolnośc i aktywność układów antyoksydacyjnych per saldo, a co innego podatność lub brak podatności na drgawki tlenowe. Istnieje jakiś punkt wspólny, ale nie odważyłbym sie formułować tezy, że brak drgawek przy wysokim ppO2 u niektórych osobników jest efektem adaptacji i stymulacji o której była mowa.
| TomekR napisał/a: | | Na ile sklonnosc do szybszej eliminacji rodnikow jest cecha nabyta przez hiperoksyczne ekspozycje, a na ile dziedziczona? |
Myślę, że są to rozłączne rzeczy. Niewątpliwie ekspozycje hiperoksyczne są czynnikiem stymulującym. Kropka. Zbyt daleko idące wnioski nie są uprawnione
bann - 19-01-2007, 11:26
| scaner napisał/a: |
nie zamierzam kończyć medycyny aby samemu osobiscie ułożyć sobie dietę i najzwyczajniej w swiecie polegam na ludziach ktorzy sie na tym znają.
A poza tym o co ci chodzi z tymi suplementami ? To zwykle srodki spozywcze mogą pomóc a zaszkodzic raczej nie co najwyzej to wyrzucanie kasy i jak mowi jeden z lekarzy "cokolwiek byś nie zjadły z tych dziwnych puszek jest z pewnoscia mniej szkodliwe niz jedzenie kupione w Biedrone czy Lider Price i tego sie bede trzymał
|
odjezdzajac zupelnie od glownego watku:
akurat Olimp jest jedna z tych firm, ktorych wyroby to taka wlasnie Biedronka pod wzgledem jakosci w swojej klasie - moze wiec warto zmienic starszego brata na silowni?
mowia ze wiara czyni cuda - jak mocno wierzysz w moc zielonej herbaty z olimpu?
Adam Frajtak - 19-01-2007, 11:57
| bann napisał/a: |
odjezdzajac zupelnie od glownego watku:
akurat Olimp jest jedna z tych firm, ktorych wyroby to taka wlasnie Biedronka pod wzgledem jakosci w swojej klasie |
A co ma Olimp wspolnego z tym wątkiem? ( cytowane etykiety byly pierwsze jakie znalazlem w googlach.) Nigdzie nie napisalem ze "polecam produkty Olimpu"
To po pierwsze po drugie Skad masz takie info ? Bo z tego co ja wiem to produkacja suplementow jest tak idiotodporna ze trudno zrobic źle suplement i fachowcy w tym temacie mowia akurat co innego niz jaśnie oświecone sponsorowane pseudobania" A mowia tak:
Jezeli trenujesz bardzo intensywnie to pomysl o suplementacji diety jak juz bedziesz wiedzial czego potrzebujesz to kup najtańsze środki.
| bann napisał/a: |
- moze wiec warto zmienic starszego brata na silowni? |
A moze ty go najpierw poznasz za nim bedziesz dalej pieprzyl bez sensu
kontakt
| bann napisał/a: |
mowia ze wiara czyni cuda - jak mocno wierzysz w moc zielonej herbaty z olimpu? |
Wyglada na to ze mamy taka oto sytuacje:
Napisalem na poczatku tego watku ze moim zdaniem aby zachowac dobre zdrowie mimo "niezdrowego" jak pisze sznowny pan doktor nurkowania technicznego nalezy zyc zdrowo zadomowic sie na silowni pokochać basen. Dodalem ze alternatywą dla trepowskiego stylu zycia moze byc regularny fitness odpowiednio skomponowana dieta i jej suplementacja.
W efekcie matoły doczepiły sie do najmniej istotnej czesci wypowiedzi czyli do suplementacji. Pytanie dalczego? Moim zdaniem dlatego ze szanowni nurkowie techniczni czyli Smok I i bann silownie odrzucili z definicji w swoim programie no bo w koncu jakby nie bylo tego nie da sie uprawiac siedzac za kompem basen jest nie dla nich bo pewnie zbyt duzo wysiłku no to pozostały suplementy i teraz oczekuja ze im udowodnie ze wystarczy żreć proszek z puszek zeby byc fit. Sorry nie da sie Musicie spakowac manele ruszyc dupy na siłownie spedzic tam kilka miesiecy nastepnie udac sie do
dobrego dietetyka tu znowu wysilek bo to kosztuje a pozniej znow systematycznie doginac na silownie z kartka przed nosem realizujac program pod okiem trenera a suplementy?.... coz po kilku miesiacach moze okaze sie ze mieliscie tyle zapalu ze trzeba bedzie pomoc organizmowi choc w waszym przypadku szczerze watpie
ps Nie wiem czy suplementy ale za to moge wypowiedziec sie czy program jaki realizuje jest skuteczny. Tak wiec po przebytej chorobie nowotworowej i 2 miesiacach kiepskiej aktywnosci fizycznej zaczalem trening wg starych przyzwyczajen efekt zajechalem staw kolanowy pojawily sie bole plecow i szyi przytylem 7 kg i spaliłem troche miesni ktore jeszcze mi zostaly. Wrocilem z podkulonym ogonem do mojego lekarza bo stoczonej batalii odeslal mnie do swoich kolegow po konsultacji zaczalem jeszcze raz trening po 3 miesiacach sytuacja jest taka: Córka przygotowuje sie do startu w mistrzostwach Polski plywam razem z nią i robie 3 x w tygodniu po 2 do 5 km na basenie. Doginam na siłce 3 razy takie serie jak za swoich najlepszych czasow zrzuciłem 6 kg i na czuja sadze ze z 5 kg tluszczu zamienilem na 5 kg miesni wiec czy "zielona herbata z Olimpu" potraktuje to przysłowiowo działa ? Nie wiem co na to badania ale ja mówie ze działa bo mimo ciezkiego dla mnie roku jestem u szczytu swojej formy a jak bedzie dalej ? coz trzeba wierzyc bo wiara czyni cuda
A dla bardziej dociekliwych artykulik Dr Wojas
Znaczenie wspomagania dietą w żywieniu sportowców
Potrzeby organizmu intensywnie poddawanego treningowi są tak różne, jak dyscypliny sportu, w których startują sportowcy. Żywienie sportowców, czyli osób uprawiających sport „zawodowo”, jest odrębnym działem dietetyki, bardzo ściśle związanym z fizjologią wysiłku. Wspomaganie dietą „sportowców”, czyli osób uprawiających sport niekiedy bardzo intensywnie, ale w celach rekreacyjnych, złożone jest najczęściej w ręce samych zainteresowanych. Prawidłowe żywienie osób uprawiających sport, łączy się zazwyczaj ze zwiększonym zapotrzebowaniem na energię. Intensywny wysiłek wzmaga zapotrzebowanie na mikroelementy i witaminy; do budowy i regeneracji mięśni potrzebne są aminokwasy pochodzące z pełnowartościowego białka; „pot i znój” treningu zwiększa ilość wypijanych płynów; w dyscyplinach „siłowych” i „wytrzymałościowych” niezbędna jest właściwa podaż tłuszczów. Zaspokojenie potrzeb organizmu wyłącznie poprzez zbilansowanie diety jest możliwe dla osób uprawiających sport rekreacyjnie, mało intensywnie. Jeśli trening jest intensywny, regularny, długotrwały i wiąże się ze znacznym wysiłkiem, takie odżywianie może okazać się niewystarczające. Dla potrzeb osób uprawiających sport stworzono szereg preparatów odżywczych, mających uzupełniać dietę sportowca. Nie są to preparaty zastępujące „normalne” jedzenie, a jedynie wspomagające dietę.
Zacznijmy od zmian wydatku energetycznego w wysiłku.
Podstawowym substratem energetycznym organizmu są węglowodany. Występują w dwóch postaciach zapasowych: „szybki zapas” zgromadzony jest w wątrobie i uruchamiany natychmiast po zwiększeniu zapotrzebowania energetycznego oraz zapasy glikogenu w mięśniach, które uwalniane są trudniej i wolniej. Zapasy wątrobowe są skromne, wystarczają na ok. 20-30 min. wysiłku submaksymalnego. Zapasy w mięśniach, szybkość uwalniania z glikogenu glukozy (bo to ona jest substratem poddawanym utlenianiu), dostępność tlenu na poziomie komórkowym (wysiłek aerobowy jest trzydzieści razy bardziej wydajny energetycznie niż anaerobowy) - decydują o czasie trwania i intensywności wysiłku, jaki organizm może podjąć, zanim pojawi się zmęczenie uniemożliwiające (utrudniające) dalsze działanie. Występowanie zmęczenia jest wyrazem niestosunku między możliwością rozkładu i syntezy związków wysokoenergetycznych na poziomie komórkowym.
Intensywny trening, udział w zawodach - mogą powodować wzrost zapotrzebowania organizmu na energię do poziomu 1000 kcal/godzinę. Dzienne zapotrzebowanie energetyczne może osiągać poziom ok. 7-8 tys. kcal. Dostarczenie takiej ilości energii z pożywieniem jest trudne do zrealizowania, trudno też jest na bieżąco uzupełniać powstałe ubytki. W dyscyplinach takich jak kolarstwo, wioślarstwo, biegi, zapotrzebowanie na energię powinno być pokrywane w ponad 60% z węglowodanów (dla „normalnej” diety ok. 50-55%). Obok bogato węglowodanowej diety należy stosować odżywki zawierające w swym składzie cukry proste, mikroelementy i witaminy.
Żywienie bogate w węglowodany zwiększa zapasy glikogenu. Jest on trzykrotnie szybciej mobilizowany aniżeli energia pochodząca z zapasów tłuszczu. Ponieważ zapasy glikogenu są skromne (jednak głównym źródłem zapasowej energii jest wysokoenergetyczny tłuszcz), w warunkach niedoboru uruchamiana jest glukoneogeneza (nowotworzenie glukozy) z białek, oraz częściowo z tłuszczu. Wykorzystywanie białka, jako substratu energetycznego, jest niekorzystne i w sensie energetycznym, i ze względu na zubażanie stanu puli elementów budulcowych dla mięśni.
Pierwsze zadanie, jakie pojawia się, to uzupełnienie bieżących zapasów energetycznych.
Odżywki węglowodanowe przeznaczone są dla sportowców wszystkich dyscyplin, a szczególnie obciążonych długotrwałym wysiłkiem, w celu szybkiej odbudowy zapasów glikogenu mięśniowego. Najszybsza absorpcja węglowodanów występuje w ciągu pierwszych 2 godzin po wysiłku, a wysoki poziom resyntezy glikogenu utrzymuje się do 6 godzin po wysiłku. Dlatego też odżywki węglowodanowe najczęściej występują w postaci płynów (lub substratów do przygotowania płynu). Ponieważ odżywki te przeznaczone są do stosowania w czasie wysiłku (już po 30 min. trwania intensywnego wysiłku) lub bezpośrednio po nim, powinny uzupełniać utratę wody (z potem) oraz dostarczać niezbędnych elektrolitów, uzupełniać zapasy jonów i witamin. Reklamowane popularne batoniki czekoladowe, chociaż są wysokoenergetyczne, nie spełniają roli, jaką przypisują im producenci.
Odżywki węglowodanowe powinny w swym składzie zawierać węglowodany o zróżnicowanej długości łańcucha (cukry proste i złożone), z dodatkiem witamin, składników mineralnych, oleju MCT (trójglicerydy średniołańcuchowe, cechujące się wysoką przyswajalnością). Stosowane są w ilości 25-100g preparatu rozpuszczonego w płynie, a stężenie roztworu zależne jest od intensywności wysiłku, dyscypliny sportu, temperatury otoczenia, itd. (z tym, że nie powinno przekraczać 30%).
W tym miejscu wypada wspomnieć o napojach dla sportowców. W czasie wysiłku dochodzi do zwiększenia ciepłoty ciała i pocenia się. Wysoka temperatura i wilgotność powietrza nasilają proces. Powstałe straty należy uzupełniać. W przewodzie pokarmowym najszybciej wchłaniają się płyny izotoniczne i hipotoniczne (o równej płynom ustrojowym lub niższej osmolarności). Optymalna osmolarność napojów dla sportowców (w trakcie wysiłku) to 240-280 mOsm/l (dla płynów ustrojowych 280 mOsm/l). Wyższe stężenia spowalniają opróżnianie żołądka i proces wchłaniania. Optymalne stężenie szybko wchłaniających się węglowodanów w napojach wynosi 6-7% (co jest równe 5% roztworowi glukozy lub 6-8% roztworowi maltozy i sacharozy). Konwencjonalne napoje, drinki, soki mają z reguły i większe stężenie węglowodanów, i większą osmolarność, i nie spełniają właściwej roli. Tzw. napoje energetyczne zazwyczaj mają wysoką osmolarność (są hipertoniczne), powinny być stosowane w okresie powysiłkowym. Zawarta w nich tauryna i/lub kofeina powoduje, że mogą wywoływać niekorzystne zjawiska (pobudzenie psychofizyczne), utrudniające wypoczynek po wysiłku.
Tak stosowane napoje dla sportowców i odżywki węglowodanowe, pozwalają utrzymać w czasie zawodów odpowiednią glikemię (poziom cukru we krwi) oraz równowagę wodno-elektrolitową, natomiast po wysiłku pozwalają w szybkim tempie odbudować zapasy glikogenu.
Drugim źródłem energii jest w organizmie zapas tłuszczu. Zawartość tłuszczu w diecie powinna być ograniczana (nie powinna przekraczać 30% wartości energetycznej pożywienia). Jednak w niektórych dyscyplinach sportu tłuszcze odgrywają ważną rolę. W dyscyplinach „siłowych” zawartość tłuszczu w diecie powinna stanowić 35% zapotrzebowania energetycznego. W odżywkach dla sportowców zawartość tłuszczu jest zazwyczaj niska (ok. 5%), stąd należy wzbogacić dietę o grupę niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Bardzo łatwo jest zwiększyć zawartość tłuszczu w diecie (raczej wszyscy mamy problem ze zmniejszeniem spożycia), ale należy dołożyć należytej staranności, aby odbyło się to z korzyścią dla organizmu.
Dostępne preparaty średniołańcuchowych trójglicerydów (MCT) są szybko wchłaniane i podlegają szybkiemu zużyciu, nie podwyższają poziomu cholesterolu, zmniejszają zapotrzebowanie na NNKT, są zatem - w wybranych przypadkach - cennym uzupełnieniem diety także sportowca.
Białko jest składnikiem niezbędnym do budowy tkanki mięśniowej
Białko (a właściwie aminokwasy, ponieważ białko jest wchłaniane w postaci wolnych aminokwasów) jest składnikiem niezbędnym do budowy tkanki mięśniowej. W warunkach nasilonego wydatku energetycznego jest też substratem energetycznym, stąd intensywny wysiłek (np. trening) prowadzi do zubażania organizmu w związki azotowe, będące pochodnymi spalania aminokwasów. Przy znacznym wysiłku może dochodzić do zmniejszania puli aminokwasów pobieranych z białek tkankowych, enzymatycznych i wolnej puli białek krwi. Stąd dieta sportowca powinna dostarczać należną w danej sytuacji ilość białka, a w koniecznych przypadkach powinna być wzmacniana poprzez odpowiednio dobrane odżywki białkowe.
Podaż białka z dietą na poziomie 15% (wartości energetycznej racji pokarmowej) jest uważana za wysoką, zalecaną w okresie wzrostowym i dla osób aktywnych fizycznie. Taka podaż białka uważana jest w niektórych dyscyplinach sportu (w dyscyplinach „siłowych” i kulturystyce) za zbyt niską. W tych dyscyplinach bywa zalecane spożycie białka na poziomie 2-3g/kg masy ciała - zazwyczaj wymaga to stosowania odpowiednich odżywek. Odżywki białkowe dostarczają pełnowartościowego, łatwo przyswajalnego białka, niezbędnych aminokwasów endo- i egzogennych o różnej koncentracji i dodatku innych składników, takich jak składniki mineralne, witaminy (głównie te, które uczestniczą w syntezie białek), czasami węglowodany. Źródłem białka są białka mleka, koncentraty i izolaty białka mleka, serwatkowe, kazeiniany, albumina jaja oraz izolaty sojowe. Białko używane do komponowania odżywek powinno być łatwo przyswajalne, zawierać wszystkie niezbędne endo- i egzogenne aminokwasy. Szczególnie ważna jest obecność aminokwasów rozgałęzionych, których wykorzystanie wzrasta w stanach obciążenia organizmu wysiłkiem.
Odżywki wysokobiałkowe (o zawartości białka 50-90%), są zalecane do spożycia w okresie budowania masy ciała w sportach siłowych i kulturystyce. Podawane są w formie łatwo przyswajalnych napojów, tabletek. Dawkowanie zależy od potrzeb (i masy ciała), nie powinno jednak przekraczać 50 g białka podawanego w porcjach, najlepiej w okresie ok. 2 godz. po treningu (czyli w okresie intensywnego ukrwienia mięśni). Nadmierne spożycie białka nie służy zdrowiu - nadmiar białka zostanie spalony w procesach energetycznych lub przekształcony w tłuszcz.
Odżywki mineralno-witaminowe są stosowane w postaci tabletek, napojów, często z dodatkiem węglowodanów. Na pewno ilość mikroelementów i witamin powinna być zwiększona w stanach zwiększonego wydatku energetycznego. Należy tylko pamiętać (i uwzględniać to), że większość preparatów dla sportowców jest już wzbogacona o te związki. Dlatego należy starannie czytać etykiety sprawdzając, co i w jakiej ilości zawiera dany preparat. Nadmiar witamin i mikroelementów nie jest obojętny dla organizmu.
Odżywki kompleksowe, zawierające różne składniki o mniej lub bardziej potwierdzonym wpływie na metabolizm, mają w swoim składzie - poza węglowodanami, białkami, związkami mineralnymi i witaminami - składniki, które mają poprawiać ich wykorzystanie. Są to takie związki jak L-karnityna, kreatyna, lecytyna, glutamina, chrom, glikozoaminoglikany. Wszystkie te związki mogą występować w postaci odrębnych preparatów lub w różnych kombinacjach.
Zasady wspomagania można określić w kontekście celów, jakim mają służyć:
1. Kształtowanie wydolności ogólnej - preparaty energetyczne zawierające węglowodany, MCT, CLA, Lecytynę, BCAA (aminokwasy rozgałęzione), HMB, L-karnitynę, kreatynę i minerały. Dyscypliny wytrzymałościowe.
2. Kształtowanie masy i siły mięśniowej - odżywki białkowe, biostymulatory, katalizatory beztlenowych przemian energetycznych, takie jak białka i aminokwasy, węglowodany, lecytyna, HMB, kreatyna. Dyscypliny siłowe, szybkościowe i szybkościowo-siłowe.
3. Kształtowanie lub redukcja masy ciała - tzw. „spalacze tluszczów” (L-karnityna, HMB, CLA, lecytyna, L-arginina, L-ornityna, chrom, „termogeniki” (białka i aminokwasy). Substancje kumulowane w komórkach (głownie węglowodany), podawane zawsze PO zakończeniu treningu. Dyscypliny z limitami wagowymi, kulturystyka.
4. Substancje o działaniu antykatabolicznym - aminokwasy, HMB, glutamina. Należy podawać je w okresach wzmożonego katabolizmu: przed snem, po przebudzeniu (katabolizm poabsorpcyjny), przed i po treningu (katabolizm wysiłkowy).
5. Aminokwasy oraz analogi - hydrolizaty białkowe, L-karnityna, HMB, kreatyna. Powinny być spożywane pomiędzy posiłkami, ponieważ pokarm spowalnia wchłanianie.
6. Napoje izotoniczne - są przeznaczone do stosowania w czasie wysiłku oraz do uzupełniania strat wody z organizmu po wysiłku.
Uważa się, że działanie odżywki zależy nie tylko od składu, ale i postaci oraz czasu podania. Forma proszku stosowana jest wtedy, gdy dawkowanie może być mało precyzyjne - np. odżywki białkowe, węglowodanowe (dawka około X g). Granulaty pozwalają na większą precyzję i dokładniejsze dawkowanie - każda tabletka czy kapsułka zawiera ściśle określoną ilość substancji, ale trudniej wchłaniają się i gorzej rozpuszczają. Żywność w postaci stałej - np. batony, przekąski - jest przeznaczona do spożywania między okresami wzmożonej aktywności, natomiast napoje (lub substancje do ich przygotowania) komponowane są z myślą o ich wykorzystaniu w czasie wysiłku.
Lek. med. Ewa Wojas (12.04.2005)
hmmmm..... Pamiętam jak dośc dawno temu wyjechałem ze nie wiem po jaka cholere kopać się z koniem i twierdzić ze DIR jest głupotą były to czasu kiedy prawie kazdy nurek na Fn zaczynał swojego posta od słów" nie jestem nurkiem dir i nie chce byc ale mam pytanie ...... w efekcie koncowej dostalem bana Wtedy była identyczna sytuacja jak ta teraz z suplementami ja rozumiem jak to nazwał TomM polski etos nurka szuwarowego rozumiem ze takie osoby jak bann beda twierdziły ze dobremu sportowcowi wystarczy 2kg kiełbasy śląskiej i mleko tyle tylko ze za rok moze dwa bedzie nosił na czole rekalme OLIMPU dokladnie tak jak stalo sie z DIR i GUE gdzie jeszcze niedawno najbardziej pedalskie nurki PADI pisaly artykuły jaki to smiesznie polski nurek dir wyglada w egipcie a dzis jeżdżą z cyrkiem objazdowym po polce jako ikony GUE
Smok - 19-01-2007, 12:37
| scaner napisał/a: | | Moim zdaniem dlatego ze szanowni nurkowie techniczni czyli Smok Mr. Green I usmiech i bann usmiech2 silownie odrzucili z definicji w swoim programie no bo w koncu jakby nie bylo tego nie da sie uprawiac siedzac za kompem basen jest nie dla nich bo pewnie zbyt duzo wysiłku no to pozostały suplementy i teraz oczekuja ze im udowodnie ze wystarczy żreć proszek z puszek zeby byc fit. |
Czy chciałbyś o tym porozmawiać?
pozdrawiam rc
Adam Frajtak - 19-01-2007, 12:50
| Smok napisał/a: | | scaner napisał/a: | | Moim zdaniem dlatego ze szanowni nurkowie techniczni czyli Smok Mr. Green I usmiech i bann usmiech2 silownie odrzucili z definicji w swoim programie no bo w koncu jakby nie bylo tego nie da sie uprawiac siedzac za kompem basen jest nie dla nich bo pewnie zbyt duzo wysiłku no to pozostały suplementy i teraz oczekuja ze im udowodnie ze wystarczy żreć proszek z puszek zeby byc fit. |
Czy chciałbyś o tym porozmawiać?
pozdrawiam rc |
Smoku nie ma sensu dzis sie mozna nagadac i nic z tego nie bedzie a za rok taki bann bedzie siedzial i sie onanizował nad puszką koncentratu zielonej herbaty z logo Halcyon z haslem reklamowym "Najlepszy antyoksydant dla nurkow Dirrrr" I idę o zakład ze nie minie rok a pojawia sie odżywki dla nurków dlaczego ? Bo niby dlaczego nie?
Smok - 19-01-2007, 13:01
| TomM napisał/a: | | Niewątpliwie osobniczo zmienny (czas) będzie jednak przystający do czasu biologicznej wymiany w układach antyoksydacyjnych (okres półtrwania) - a więc rząd wielkości 96 godzin (kilka dni). |
To cenna wiadomość która była mi potrzebna. Dzięki szumowi generowanemu przez ciebie "scaner".
pozdrawiam rc
Adam Frajtak - 19-01-2007, 13:09
| Smok napisał/a: |
To cenna wiadomość która była mi potrzebna. Dzięki szumowi generowanemu przez ciebie "scaner".
pozdrawiam rc |
Założyłem sobie wątek to se będę szumiał o
bann - 19-01-2007, 14:32
bedzie od konca
| scaner napisał/a: | | Smoku nie ma sensu dzis sie mozna nagadac i nic z tego nie bedzie a za rok taki bann bedzie siedzial i sie onanizował nad puszką koncentratu zielonej herbaty z logo Halcyon z haslem reklamowym "Najlepszy antyoksydant dla nurkow Dirrrr" I idę o zakład ze nie minie rok a pojawia sie odżywki dla nurków dlaczego ? Bo niby dlaczego nie? |
rotfl
omijajac twoje wywody nt. suplementacji - i etykietki odzywek,
("Dlatego na wszelki wypadek do swojej diety włączyłem suplementy i tak np:( info producenta)";-))
odzywki tez roznia sie miedzy soba - nie tylko potrafia byc przeznaczone do roznych celow treningowych, ale rowniez skladem w poszczegolnych grupach... stad wiec: taniej nie zawsze rowna sie lepiej
info o olimpie pochodzi akurat od moich znajomych, z ktorymi
jezdzilismy, plywalismy i biegalismy troche wiecej kilometrow w tygodniu niz ty w miesiacu - jest to kwestia bardzo indywidualna - prawie jak gusta, albo dobrze sie trenuje po zjedzeniu tego czy tamtego - albo nie ...
Adam Frajtak - 19-01-2007, 14:42
| bann napisał/a: |
info o olimpie pochodzi akurat od moich znajomych, z ktorymi
plywalismy wiecej kilometrow w tygodniu niz ty w miesiacu |
Chcesz powiedziec ze plywasz ok 50 km tygodniowo czy tak tylko znów pieprzysz?
| bann napisał/a: |
info o olimpie pochodzi akurat od moich znajomych, z ktorymi
biegaliśmy wiecej kilometrow w tygodniu niz ty w miesiacu |
To żaden wynik ja prawie nie biegam bo kiepsko z kolankiem u mnie
| bann napisał/a: |
jest to kwestia bardzo indywidualna - prawie jak gusta, albo dobrze sie trenuje po zjedzeniu tego czy tamtego - albo nie ... |
Przejrzałem swoje odżywki wiec tak mam 5 z tego 1 z Olimpa i druga prawie z Olimapa bo Biogenixs 3 to inne firmy tylko co z tego..... Bede cie rozumial jak Halcyon wypuści już suplement z antyoksydantami wraz z legendą ze nurkowanie na Britanica nigdy by sie nie udało gdyby wlasnie nie ta odżywka ktorą musieli sami skomponować bo nikt na świecie nie mógł im wtedy zaproponować tak doskonałego produktu ze wtedy bedziesz sie modlił do takiej puszki i zachowywal rytuał zwiazany z wykonywaniem suple-drilla Ja póki co nie widze różnicy ani w samopoczuciu ani w marce.
bann - 19-01-2007, 15:06
przekonales mnie ... jestes najlepszy,
zabraklo mi kontrargumentow twojego wagomiaru
| scaner napisał/a: | | Ja póki co nie widze różnicy ani w samopoczuciu ani w marce |
pogadaj w realu z tymi ktorzy trenuja troche dluzej niz pol roku, a nie tylko z aptekarzami i dietetykami
Smok - 19-01-2007, 16:01
| scaner napisał/a: | | Moim zdaniem dlatego ze szanowni nurkowie techniczni czyli Smok Mr. Green I usmiech i bann usmiech2 |
Szanowni nurkowie techniczni, gdyby wiedzieli co już jest możliwe w głębokim nurkowaniu, życzyli by nieustająco, żebym nie zrealizował żadnego rozwiązania, które mogę zgłosić.
pozdrawiam rc
KasiaK - 19-01-2007, 16:04
jak czytam ten watek, to ma wrazenie ze na forum mamy samych lekarzy-specjalistów- kazdy z nich wie wszystko najlepiej i oczywiscie kazdy jest super nurkiem
a moze zrobmy, jak z konfiguracja,
kazdy sobie łyka co zyczy i kazdy ma na swoj sposob racje?
K.
wiesiek01 - 19-01-2007, 16:14
| Smok napisał/a: | | żebym nie zrealizował żadnego rozwiązania, które mogę zgłosić. |
Zgłoś nareszcie i nie trzymaj nas w niepewności i napięciu - odetchniemy z ulgą ....
Przez następny rok będziesz mógł się chwalić na FN co to zgłosiłeś - tak jak chwalisz się sprężarką przy każdej okazji.
Smok - 19-01-2007, 17:45
| KasiaK napisał/a: | | na forum mamy samych lekarzy-specjalistów- kazdy z nich wie wszystko najlepiej i oczywiscie kazdy jest super nurkiem |
| wiesiek01 napisał/a: | | tak jak chwalisz się sprężarką przy każdej okazji. |
Każdy to znaczy wszyscy. Prawie każdy, to znaczy każdy poza skończoną ilością.
Nie jestem lekarzem, super nurkiem (bo krótko żyją), a sprężarką nie chwalę się od 10 postów.
"wiesiek01" zapytaj jak pomogę.
pozdrawiam rc
Adam Frajtak - 19-01-2007, 18:17
| bann napisał/a: |
pogadaj w realu z tymi ktorzy trenuja troche dluzej niz pol roku, a nie tylko z aptekarzami i dietetykami |
Moze wreszcie dotrzemy do tego co cie boli no wiec mam tam jakąś suplementację diety ustalona przez fachowca skoro uwazasz ze w suplementacji sa marki lepsze i gorsze to prosze bardzo podziel sie swoja wiedzą ja jestem otwarty na nową wiedze nawet nie musisz nic argumentowac po prostu napisz ktory producent twoim/innych doswiadczonych kolegow jest najlepszy i juz. Ja nie mam na dzien takich wskazowek i prawdopodobnie nastepnym razem jak bede cos kupowal to kupie z tej firmy ktora polecisz i finito.
ps Z góry dziękuję
aktualnie stosuje
do picia
na deser
na wieczną młodość
na stare kości
coś na tłuszczyk
wiesiek01 - 19-01-2007, 18:21
| Smok napisał/a: | | "wiesiek01" zapytaj jak pomogę. |
Coś ze składnią zdania nie tak... O co pytać - w czym pomogłeś czy komu pomogłeś ?
| Smok napisał/a: | | a sprężarką nie chwalę się od 10 postów |
No to coś nie tak, chyba zachorowałeś.....
Smok - 19-01-2007, 19:31
| wiesiek01 napisał/a: | | Coś ze składnią zdania nie tak... O co pytać - w czym pomogłeś czy komu pomogłeś ? |
Tak brak przecinka , po jak.
Pytać możesz o to jak zbudować sprężarkę tanio na 300at.
"czy komu pomogłeś ?" jest taki dowcipniś który przypiął mi łatę pomógł, ale udało się odkręcić i znowu mam czyste konto. (zapytaj TomS )
pozdrawiam rc
bann - 19-01-2007, 19:55
| scaner napisał/a: | Moze wreszcie dotrzemy do tego co cie boli no wiec mam tam jakąś suplementację diety ustalona przez fachowca skoro uwazasz ze w suplementacji sa marki lepsze i gorsze to prosze bardzo podziel sie swoja wiedzą ja jestem otwarty na nową wiedze nawet nie musisz nic argumentowac po prostu napisz ktory producent twoim/innych doswiadczonych kolegow jest najlepszy i juz. Ja nie mam na dzien takich wskazowek i prawdopodobnie nastepnym razem jak bede cos kupowal to kupie z tej firmy ktora polecisz i finito.
ps Z góry dziękuję
aktualnie stosuje
...
|
i gut - zycze szczescia i zdrowia z tym zestawem
n.b. zadasz niemozliwego, przelozenia cudzego osobistego doswiadczenia na twoja osobe, napisalem to co wiem o wymienionym producencie i produkcie - pewnie, ze brzmi to jak "szuwarowy etos" jesli ma charakter tylko plotki, w dodatku jedno czy kilku-osobowej;
zamierzasz podwazac cudze doswiadczenie treningowe i zawodnicze, podbudowujac pozycje kilometrami zrobionymi w ciagu 6 m-cy, ponownie zycze powodzenia na dalszej drodze treningowej - a skoro dietetyk mial racje i jest ok, po co to zmieniac? i sluchac kogokolwiek innego?
do ocenienia wplywu danego srodka na wlasne "parametry" potrzebne jest troche wiecej czasu niz pol roku/rok doswiadczenia treningowego, a jesli chcesz to zrobic zupelenie profesjonalnie - wtedy mamy temat na oddzielny watek
i w druga strone: jesli polece ci konkretny srodek, kupisz i bedzie gorzej/slabiej niz poprzednio to co wtedy?
trening to ciagle eksperymentowanie - dostosowac dawke tak zeby nie przetrenowac, nakarmic tak - zeby byly efekty na treningu
[ Dodano: Pią 19 Sty, 2007 ]
wskazowka:
porownalbym sklad jakiegokolwiek stosowanego srodka, do skladu tego co mozna znalezc na gornej polce w konkurencyjnym sklepie
Adam Frajtak - 19-01-2007, 20:17
| bann napisał/a: |
wskazowka:
porownalbym sklad jakiegokolwiek stosowanego srodka, do skladu tego co mozna znalezc na gornej polce w konkurencyjnym sklepie |
No wlasnie po tej dziwnej rozmowie grzebie w necie i na forach dla kulturystów i wyglada mi na to ze nie ma lidera jakościowego a ilościowy to pewnie Olimp. Z tego co widze to pani w aptece wybrała raczej produkty markowe i zgodnie z zaleceniem dietetyka ( określił tylko grupę suplementu) Więc póki co wszystko mi pasuje. Jeżeli masz swojego producenta faworyta to dawaj namiar obiecuje nie będę dyskutował z twoim wyborem jeżeli mi nie siądzie to nie ma dla mnie większego znaczenia na tym etapie trzymam się opinii dietetyka- nazwa producenta nie ma znaczenia. Wiec czuję się uprawniony do eksperymentowania
bann - 20-01-2007, 16:49
| scaner napisał/a: | | bann napisał/a: |
wskazowka:
porownalbym sklad jakiegokolwiek stosowanego srodka, do skladu tego co mozna znalezc na gornej polce w konkurencyjnym sklepie |
No wlasnie po tej dziwnej rozmowie grzebie w necie i na forach dla kulturystów i wyglada mi na to ze nie ma lidera jakościowego a ilościowy to pewnie Olimp. Z tego co widze to pani w aptece wybrała raczej produkty markowe i zgodnie z zaleceniem dietetyka ( określił tylko grupę suplementu) Więc póki co wszystko mi pasuje. Jeżeli masz swojego producenta faworyta to dawaj namiar obiecuje nie będę dyskutował z twoim wyborem jeżeli mi nie siądzie to nie ma dla mnie większego znaczenia na tym etapie trzymam się opinii dietetyka- nazwa producenta nie ma znaczenia. Wiec czuję się uprawniony do eksperymentowania |
| bann napisał/a: | | i gut - zycze szczescia i zdrowia z tym zestawem |
zestaw nie jest najgorszy - jestes troche dziwnym przypadkiem, duzo rzeczy chcesz osiagnac na raz - nabrac formy, zmienic stosunek miesnie/tluszcz i jeszcze zregenerowac co tam sie rozpadlo, w dodatku nie zalujac sobie ruchu - troche balbym sie przetrenowania, (goni cie czas? chcesz sie zalapac na najblizsza olimpiade? )
jesli chodzi o stosowanie suplementow - nie mozna odmowic racji stwierdzeniu, ze duza aktywnosc wymaga odpowiedniego odzywiania - nie do osiagniecia przez normalne zywienie, z drugiej strony "pozeranie" tego w kosmicznych dawkach czasami nie pozostaje bez negatywnego odzewu (najgrozniejszy, chociaz moze nie najczestszy, to moim zdaniem cukrzyca)
generalna zasada w sporcie jest taka - zaczyna sie trening od malych dawek i tak dlugo jak sie da "jedzie sie" na naturalnym jedzeniu, suplementy wprowadza wtedy, kiedy efekty treningowe zaczynaja sie zmniejszac - podaje sie pojedynczo kolejne suplementy uzupelniajac diete, a nie ja zastepujac - podajac od razu skompensowana zywnosc i to w sporych ilosciach, nie wiesz jak organizm reaguje na normalny trening (bez supli) i nie wiesz, ktore z nich dzialaja/nie dzialaja, bo ogolny efekt zawsze na poczatku wychodzi "bardzo in-plus" (a jesli w skladzie jest jeszcze jakis pobudzacz typu guarany/kofeiny - to osobnik lazi po scianach z nadmiaru energii), z kolei po odstawieniu "sztucznego jedzenia" moze wyjsc efekt jo-jo, opcji jest wiele - kazda mozliwa
ogolna diagnoza jest taka: nie wiadomo jaki intensywny tak naprawde masz trening, ile czego zjadasz, jak bardzo wyczerpany byl organizm po chorobie i treningu (wyniki badan) i pewnie jeszcze znalazloby sie kilka innych - nie jestem dietetykiem i nie zamierzam ukladac ci programu ani diety, ani nie mam na to ochoty...
co do producentow supli - opinie sa rozne, jak swiat dlugi i szeroki
patrzac od czolowki - wyscig wyglada nastepujaco:
najpierw sa amerykanie (jak zwykle) chociaz nie tylko: universal, syntrax, sports one, multipower, premium nutrition, dynamitze
potem jest jakis tam odstep, nastepnie hi-tec nutrition (niemiecki producent pod polskim szyldem)
potem znowu dziura i reszta polskich: olimpy, megabole, treci i cala reszta
ps. *porownanie jest subiektywne (niektorym dobrze sie zyje na olimpach ) i dotyczy tego co mozna kupic w polskich sklepach, albo allegro
ps2. zamienilem "i" na "chociaz", nikt mi nie kazal
Andrzej Kosko - 20-01-2007, 17:02
| KasiaK napisał/a: | | kazdy sobie łyka co zyczy i kazdy ma na swoj sposob racje? | No,ja np.piwo sobie łykam-i moja racja z kazdym łykiem jest coraz bardziej mojsza
Adam Frajtak - 20-01-2007, 17:10
| bann napisał/a: |
zestaw nie jest najgorszy - jestes troche dziwnym przypadkiem, duzo rzeczy chcesz osiagnac na raz - nabrac formy, zmienic stosunek miesnie/tluszcz i jeszcze zregenerowac co tam sie rozpadlo, w dodatku nie zalujac sobie ruchu - troche balbym sie przetrenowania, (goni cie czas? chcesz sie zalapac na najblizsza olimpiade? ) |
Początkowo chciałem wrócić to pierwotnej formy z przed okresu niedyspozycji. Obecnie ten etap mam za sobą i od powiedzmy końca grudnia forma idzie w górę. Teoretycznie teraz mógłbym zwolnić ale okazało się że aeoroby i żelazo przypadły mi do serca i widze dalszy wzrost formy więc będę ciągnął.
| bann napisał/a: |
ogolna diagnoza jest taka: nie wiadomo jaki intensywny tak naprawde masz trening, |
od zawsze coś trenuje od Taekwondo,Krav Maga, Kick Boxu,boksu po hokej wiec troche latek spedzilem na treningu i na podstawie tego doswiadczenia oceniam ze jest to trening ekstremalnie obciążający biorąc pod uwagę wiek ( 36 lat)
Codziennie robię basen lub siłownie 7 razy w tygodniu od 2 do 4 godzin dziennie.
| bann napisał/a: |
ile czego zjadasz, |
Dolne dawki lub średnie dawki zalecane na etykietach ilości określił dietetyk.
| bann napisał/a: |
jak bardzo wyczerpany byl organizm po chorobie |
Nie był wcale wyczerpany zarówno przed w trakcie jak i po operacji wszystkie wyniki były szablonowo doskonałe wskazujące na świetne zdrowie. Decyzja o operacji została podjęta na podstawie USG i dalszych badań w trakcie badań okresowych. Ja żadnych dolegliwości nie odczuwałem. Natomiast bezruch pooperacyjny był wykańczający i samo rozcięcie mnie na dwie połówki też nie wzmocniło moich mięśni brzucha
| bann napisał/a: |
i treningu (wyniki badan) |
Po pierwszej fazie treningu wyniki były ok ale samopoczucie było kiepskie totalne przegrzanie koniunktury
W drugiej fazie po tym jak zabrał sie za to fachowiec wszystko jest wpożo.
| bann napisał/a: |
patrzac od czolowki - wyscig wyglada nastepujaco:
najpierw sa amerykanie (jak zwykle) i nie tylko: universal, syntrax, sports one, multipower, premium nutrition, dynamitze
potem jest jakis tam odstep, nastepnie hi-tec nutrition (niemiecki producent pod polskim szyldem)
potem znowu dziura i reszta polskich: olimpy, megabole, treci i cala reszta
ps. *porownanie jest subiektywne (niektorym dobrze sie zyje na olimpach
) i dotyczy tego co mozna kupic w polskich sklepach, albo allegro |
Dzięki o takie info chodziło
The_PiotREX - 20-01-2007, 18:08
No nareszcie ze scanerem mamy cos wpsolnego
Scaner jak długo trenowales Kravke i u kogo?
Adam Frajtak - 20-01-2007, 20:07
| The_PiotREX napisał/a: | No nareszcie ze scanerem mamy cos wpsolnego
Scaner jak długo trenowales Kravke i u kogo? |
Dokładnie Krav Maga wchodziła w skład troche większego projektu i tu poczatkowo był to Janusz i Zbigniew Rzepa z Jastrzębia w ramach Pszczyńskiej szkoły walki poźniej i do końca czysto polska odmiana combat. Została ona stworzona przez Jana Jasiewicza 10DAN. Obecnie jest on dyrektorem technicznym w Pszczyńskiej Akademi Sztuk Walki i wiceprezesem Polskiej Federacji Dalekowschodnich Sztuk Walki w Warszawie, Prezes Stowarzyszenia BUDO-POLSKA,prezydent IBF POLAND. Na początku styl ten był zwany "Styl szalonego", obecnie jako system Combat. Na Mistrzostwach Świata w 1997 roku w Turcji zdobyła tytuł wice mistrza. Instruktorzy szkolenia komandosów i policji z Ukrainy byly bardzo zainteresowani pszczyńskim systemem Combat. W 1998 roku na Mistrzostwach Europy w Belgii po pokazie mistrzów PASZW swoje uznanie przekazali przedstawiciele z Rosji, Anglii, Holandii, Niemiec i Belgii. Stylem tym zaiteresowali się członkowi niemieckiej grupy specjalnej GSG-9. Mistrz Jan Jasiewicz wzraz z asystentami przeprowadził serię szkoleń dla tej grupy. W 2002 roku Jan Jasiewicz otrzymał stopień 10 dan za propagowanie polskiego systemu sztuk walki.
tu masz lineczka Pszczyna
W prawdzie wszystko to było dawno temu ale wychowanie w duchu chrześcijańkim oraz strona filozoficzno psychologiczna zostały
waldo - 20-01-2007, 20:24
| scaner napisał/a: | | W prawdzie wszystko to było dawno temu [...] |
... ale nich mi ktoś podskoczy ...
Adam Frajtak - 20-01-2007, 20:27
| waldo napisał/a: | | scaner napisał/a: | | W prawdzie wszystko to było dawno temu [...] |
... ale nich mi ktoś podskoczy ... |
nie jest tak straszno na stronce są filmy Bochemia Combat i Oficjalny film... mozna sobie pooglądać
KasiaK - 20-01-2007, 21:45
| Andrzej Kosko napisał/a: | | KasiaK napisał/a: | | kazdy sobie łyka co zyczy i kazdy ma na swoj sposob racje? | No,ja np.piwo sobie łykam-i moja racja z kazdym łykiem jest coraz bardziej mojsza |
no ja juz sama wlasnie wypiłam z polowe butelki (nie piwa)
i fakt! moja racja jest najmojsza!
The_PiotREX - 20-01-2007, 22:37
ekhmm o paszwu mam niepsecjalnie dobre zdanie ale nie neguje, bo osobiscie nei mialem z ta akadmeia do czynienia. co do grenzshutzów to oni wszytskim sie chyba inetersowlai juz i nadal nie znalezli tego co szukaja, w zeszlym roku mieli nawte cykl seminariów z Wing Tsung lub innego nurtu KF Co do panów Rzep to przyznam sie ze nei kojarze ich...
Moze mi powiedziec od kogo sie oni kravki uczyli? Sadzac po tmy ze bylo to dawno to raczej pewne ze byli wychowankami instytutu adamczyka, ew. stowarzyszenia piotrka tarnawskiego? Pamietasz mzoe cos wiecej o ich kwalifikacjach? bo na stronie paszwu nie znalazlem info zadnego o km. Ja co prawda jestem z tej mlodszej generacji IKm i centrum krzysia sawickiego, ale chetnie poznam opinie o braciach (?) Rzepa.
Adam Frajtak - 20-01-2007, 22:41
| The_PiotREX napisał/a: |
Co do panów Rzep to przyznam sie ze nei kojarze ich... |
Rzepa no wiesz z arytmetyki wychodzi ze jak ty sie urodziles to oni mieli juz za sobą 30 lat mistrzowskiej praktyki wiec troche mnie to nie dziwi
ps Janusz Rzepa od wielu lat jest w Kanadzie
Zwroc uwage na pierwsze zdania ze strony www W latach 1955-1960 bracia Jan i Józef Brudny na bazie indywidualnego treningu z mistrzem i komandosem bojowego jiu-jitsu zaczęli... lata 55 60 .... komandos... bojowe jiu - jitsu
The_PiotREX - 20-01-2007, 22:54
hmm komandosi bojowego ju-jitsu czyli komandosi ktorzy ternowlai w wojsku combat ju-jitsu (to sie trzyma kupy). Ale skad soie tu wziela kravka i to juz w latach 55-60 ?? to wydaje sie mneij skladne
Adam Frajtak - 20-01-2007, 22:55
| The_PiotREX napisał/a: | hmm komandosi bojowego ju-jitsu czyli komandosi ktorzy ternowlai w wojsku combat ju-jitsu (to sie trzyma kupy). Ale skad soie tu wziela kravka i to juz w latach 55-60 ?? to wydaje sie mneij skladne |
czytaj pw
[ Dodano: 21-01-2007, 02:13 ]
[quote="bann"][quote="scaner"] | bann napisał/a: |
najpierw sa amerykanie (jak zwykle) chociaz nie tylko: universal, syntrax, sports one, multipower, premium nutrition, dynamitze
|
W ofercie Syntraxa są produkty na stresik oxy moze czas zeby nurki towarowe zaczely brać anabole
R
i
Radox
Andrzej Kosko - 22-01-2007, 00:05
| KasiaK napisał/a: | | fakt! moja racja jest najmojsza | A nie mówiłem-to działa!
Najważniejsze-nie dopuszczac do kaca
Grzyb - 26-01-2007, 15:31
watek sie juz troche zestarzal, ale dopiero teraz znalazlem fotki, ktore jakis rok temu mailem chodzily.
najpierw wprowadzenie:
Ostatnio doÂć sporym zainteresowaniem cieszy się synthol. Na szczęÂcie w Polsce jest jeszcze mało znany, za to w Stanach Zjednoczonych wciĹĄż poszerza się krĹĄg zwolenników. Synthol jest to mieszanina MCT (olej stosowany w odżywkach oraz substancjach energetycznych), lidokainy (Ârodek znieczulajĹĄcy, miejscowo stosowany w lekach arytmicznych) oraz alkoholu benzylowego.
Synthol wstrzykiwany jest głęboko do wnętrza mięÂnia, co daje niemal natychmiastowe optyczne zwiększenie. Całe zwiększenie następuje dzięki akumulacji oleju. Jest to więc nic innego jak czasowy implant. Aby utrzymać sztucznie napchane mięÂnie, konieczne jest stałe powtarzanie zastrzyków z syntholu, a taka Âkuracja kosztuje od 350 do 450 dolarów tygodniowo!
Synthol uważany jest za największe zło w kulturystyce. Jego zażywanie jest szalenie niebezpieczne i ryzykowne, wciĹĄż trwajĹĄ badania nad jego działaniem. Niemniej wynalazcy preparatu czerpiĹĄ milionowe zyski, żerujĹĄc na zdrowiu naiwnych chłopców, którzy bez żadnego wysiłku chcĹĄ być posiadaczami olbrzymich mięÂni (synthol powoduje powiększenie mięÂnia o 10-15 centymetrów, sterydy za 2,5-4 centymetrów). Dzi już wiadomo, że synthol jest substancjĹĄ niesterylnĹĄ - jego wstrzyknięcie może doprowadzić do infekcji, ropnia. Zakażone miejsce puchnie, a leczenie sprowadza się do przecinania ropnia lub czyszczenia chirurgicznego.
Istnieje także ryzyko, że zamiast do mięÂnia osoba może wkłuć się do żyły. Wystarczy niewielki bĹĄbelek powietrza, aby zaczopować głównĹĄ żyłę. JeÂli co takiego osadzi się w naczyniach mózgu, grozi to ÂmierciĹĄ.
Wstrzykiwanie syntholu powoduje powstanie zrostów i nałożenie się jednych na drugie. WyglĹĄda to mniej więcej jak piłeczki od golfa. Żeby wprowadzić synthol do mięÂnia, trzeba dosłownie siłĹĄ wpychać igłę. A nie jest to przyjemne uczucie.
Synthol na razie robi karierę na rynku amerykańskim. W Polsce największym zainteresowaniem cieszĹĄ się jednak opisane wczeÂniej sterydy. To jednak też nie jest optymistyczne. Młodzi chłopcy sięgajĹĄ po czasopisma, które oprócz kolorowych zdjęć spuchniętych kulturystów, diet, wskazówek treningowych, sprawozdań z mistrzostw w kulturystyce i fitnesie, Âniewinnie pouczajĹĄ, co trzeba brać i jak, aby wyglĹĄdać jak atleta. Żeby dorównać kulturyÂcie, powiedzmy sobie szczerze - trzeba mieć nie tylko predyspozycje genetyczne, ale całymi latami ćwiczyć i zażywać sterydy. Tylko pytanie, po co?
a teraz ognia!
KasiaK - 26-01-2007, 15:38
"fotoszop" ruuulez
Adam Frajtak - 26-01-2007, 15:57
| Grzyb napisał/a: |
Synthol na razie robi karierę na rynku amerykańskim. W Polsce największym zainteresowaniem cieszĹĄ się jednak opisane wcze�niej sterydy. |
Jakie sterydy? Czy w tym watku bylo cos o sterydach ....... rece opadaja
KasiaK - 26-01-2007, 16:14
| scaner napisał/a: | | Grzyb napisał/a: |
Synthol na razie robi karierę na rynku amerykańskim. W Polsce największym zainteresowaniem cieszĹĄ się jednak opisane wcze�niej sterydy. |
Jakie sterydy? Czy w tym watku bylo cos o sterydach ....... rece opadaja |
nie przyzwyczailes sie jeszcze, ze Grzyb tak, po prostu, ma?
Adam Frajtak - 26-01-2007, 16:15
| KasiaK napisał/a: | | scaner napisał/a: | | Grzyb napisał/a: |
Synthol na razie robi karierę na rynku amerykańskim. W Polsce największym zainteresowaniem cieszĹĄ się jednak opisane wcze�niej sterydy. |
Jakie sterydy? Czy w tym watku bylo cos o sterydach ....... rece opadaja |
nie przyzwyczailes sie jeszcze ze Grzyb tak po prostu ma?
|
No niby tak ale myslalem ze mu sie poprawilo a tu znow taka porażka
Grzyb - 26-01-2007, 16:21
| scaner napisał/a: | | Grzyb napisał/a: |
Synthol na razie robi karierę na rynku amerykańskim. W Polsce największym zainteresowaniem ciesz się jednak opisane wcze�niej sterydy. |
Jakie sterydy? Czy w tym watku bylo cos o sterydach ....... rece opadaja |
nie badz taki przeczulony: czy ja napisalem, ze to sobie aplikujesz?
wszelkie dyskusje maja to do siebie, ze w ich trakcie temat troche ewoluuje...
KasiaK - 26-01-2007, 16:24
| Grzyb napisał/a: | | scaner napisał/a: | | Grzyb napisał/a: |
Synthol na razie robi karierę na rynku amerykańskim. W Polsce największym zainteresowaniem ciesz� się jednak opisane wcze�niej sterydy. |
Jakie sterydy? Czy w tym watku bylo cos o sterydach ....... rece opadaja |
nie badz taki przeczulony: czy ja napisalem, ze to sobie aplikujesz?
|
a czy On to gdzies napisal? czy moze tylko nadmienił, ze nie gadalismy tutaj o sterydach?
dobra. tez mi wszystko opadło.
Grzyb - 26-01-2007, 16:31
| KasiaK napisał/a: | | Grzyb napisał/a: | | scaner napisał/a: | | Grzyb napisał/a: |
Synthol na razie robi karierę na rynku amerykańskim. W Polsce największym zainteresowaniem ciesz� się jednak opisane wcze�niej sterydy. |
Jakie sterydy? Czy w tym watku bylo cos o sterydach ....... rece opadaja |
nie badz taki przeczulony: czy ja napisalem, ze to sobie aplikujesz?
|
a czy On to gdzies napisal? czy moze tylko nadmienił, ze nie gadalismy tutaj o sterydach?
|
nie pisalismy tu tez o wazelinie, a jednak dajesz przyklad, w jaki sposob mozna ja wykorzystac w hurtowych ilosciach
KasiaK - 26-01-2007, 16:36
| Grzyb napisał/a: |
nie pisalismy tu tez o wazelinie, a jednak dajesz przyklad, w jaki sposob mozna ja wykorzystac w hurtowych ilosciach |
ihaaaaaaaaaaaaaaa hehehehhe
przesledz moje "dyskusje" ze scanerem i poszukaj tej wazeliny
to zes mnie rozbawił.....
p.s. ja po prostu wypowiadam sie tam, gdzie znajduje jakaś slusznosc
Adam Frajtak - 26-01-2007, 17:39
Grzyb wysil sie i zrob to co powinienes i napisz UPS! fakt nigdzie w tym watku nie bylo nic o sterydach i rozumiem ze suplementy sa srodkami spozywczymi nie majacymi nic wspolego z lekami sa w pelni legalne i zalecane przy uprawianiu sportow wyczynowych.
[ Dodano: 01-02-2007, 22:23 ]
No i wszystko jasne Właśnie dziś sie dowiedzialem z magazynu nurkowanie ze szanowny Pan Dokotor Piotr Siermontowski został wybrany do "odświeżonego" ( teraz średni wiek wynosi 79 lat) składu KDP LOK Nic dziwnego ze wypisuje takie "artykyuły" w końcu wstretni kapitaliści za oceanu wymyślają jakieś cuda na kiju zamiast nurać na zaolejonym smierdzacym powietrzu ze starej klubowej pompki i zabieraja im członkow klubowych i zamiast siermiężnie ale zdrowo to trują się jakimiś burżuazyjnymi gazami ... przynajmniej juz wiem co gościa w dupie szczypie od razu mi tu coś śmierdziało esbecją
bosze - 02-02-2007, 13:48
www kulturystyka peel się zrobiła z wątku. i te zdjęcia to nie fotoszopa niestety. ciekawe jak by się taki w piankę ubrał, bo coś myślę, że plastikowe worki by tu nie pomogły.
Adam Frajtak - 04-02-2007, 01:29
coś na stresik oxy
[ Dodano: 07-02-2007, 18:46 ]
info Onet Witaminy dla nurków
|
|