FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

CMAS/PADI/SSI/... - Nauka technik pływania - tylko dla technicznych?

arkac123 - 24-05-2011, 18:34
Temat postu: Nauka technik pływania - tylko dla technicznych?
Mnie, nurkowi na wskroś rekreacyjnemu, śródziemnomorsko-egipskiemu, opierającemu się na razie skutecznie przed włożeniem płyty, długiego węża, podwójnych pierwszych stopni itd, zachciało się pływać dobrze żabką, żabką modyfikowaną, itp.

Pierwszy instruktor CMAS powiedział mi, że w/w techniki wykorzystują tylko nurkowie jaskiniowi, a ja jestem rekreacyjna....... OK - pomyśłałam, że to jest instruktor ze starej szkoły, poszłam więc do innych. Instruktor PADI owszem, pokazał mi żabkę, jednak jego styl pływania odbiegał od ideału - podobnie instruktor SSI. Okazało się, że właściwie żadna organizacja REC nie ma w swoich licznych kursach i specjalizacjach, technik pływania..... (są za to różne inne egzotyczne specjalizacje, typu nurkowanie z łodzi).
GUE, SDI owszem, ma w programie nauczania naukę technik pływania, ale przy okazji na w/w kursach jest również obsługa twina, która dla mnie jest kompletnie nieprzydatna........

Do czego zmierzam: widzę tutaj lukę w rynku :ping: .

Oczywiście, po kilku rozmowach, umówiłam się z wybranym instruktorem na warsztaty, jednak jestem zdziwiona, że tak trudno nauczyć się czegoś, co właściwie powinno być podstawą dla każdego nurka, również tego rekreacyjnego.

kopyto - 24-05-2011, 18:44

arkac123 napisał/a:
GUE, SDI owszem, ma w programie nauczania naukę technik pływania, ale przy okazji na w/w kursach jest również obsługa twina

Nie prawda. Jedna i druga nie wymaga twina, jak ktoś nie chce. Poza tym w IANTD też jest nauka kliku stylów zagwarantowana standardami. W PADI i CMAS zalezy to od kaprysu instruktora.

Darecki - 24-05-2011, 19:13

Ja nie uczeszczalem na kurs plywania zabka,tak dlugo cwiczylem az nauczylem sie sam i to jest moja zabka ,kazdy kto widzial mnie pod woda mowi ze poprawna.
Moja rada cwicz sama..

wagrzes - 24-05-2011, 19:23

No dobrze,arkac123, po co Ci to, skoro:
arkac123 napisał/a:
nurkowi na wskroś rekreacyjnemu, śródziemnomorsko-egipskiemu, opierającemu się na razie skutecznie przed włożeniem płyty, długiego węża, podwójnych pierwszych stopni

kopyto - 24-05-2011, 19:33

wagrzes napisał/a:
No dobrze,arkac123, po co Ci to, skoro:
arkac123 napisał/a:
nurkowi na wskroś rekreacyjnemu, śródziemnomorsko-egipskiemu, opierającemu się na razie skutecznie przed włożeniem płyty, długiego węża, podwójnych pierwszych stopni

Pewnie po to, by się swobodnie przemieszczać, tam dokąd ma ochotę. Wagrześ, to nie jest takie trudne. Jak się nauczysz, pierwszy będziesz się śmiał, jakie to proste i skąd taka opozycja dla czynności banalnych.

arkac123 - 24-05-2011, 19:53

wagrzes napisał/a:
No dobrze,arkac123, po co Ci to, skoro:
arkac123 napisał/a:
nurkowi na wskroś rekreacyjnemu, śródziemnomorsko-egipskiemu, opierającemu się na razie skutecznie przed włożeniem płyty, długiego węża, podwójnych pierwszych stopni


Wagrześ, wlaśnie napisaleś dokladnie to, czego nie mogę zrozumieć: skąd to ogólne przekonanie, że nurkowi rekreacyjnemu nie jest potrzebna prawidlowa technika plywania??? Przecież to bzdura.

W niedzielę nurkowalam z Hubertem: ja ważę 55 kg, Hubert - troszke więcej. Mial dużo mniejsze zużycie ode mnie...... A ja pod wodą, zwlaszcza w Egipcie chcę siedzieć plytko, ale dlugo.....
Im będziemy mieć mniejsze, ale precyzyjne ruchy, tym będziemy mieć mniejsze zużycie - stąd uważam, że zwlaszcza nurkowi rec z butlą 12 l, powinno zależeć na jak najmniejszym zużyciu i tym samym dluższych nurkach. - staram się nurkować w bazach, które pozwalają nurkować bez przewodnika, stąd nie mam prawie żadnych ograniczeń czasowych, jedynym ograniczeniem jest ilość gazu.....

Poza tym, moim zdaniem, poprawna żabka modyfikowana wyglada rewelacyjnie :ping:

kopyto - 24-05-2011, 20:03

arkac123 napisał/a:
Poza tym, moim zdaniem, poprawna żabka modyfikowana wyglada rewelacyjnie

Np. tak? :ping:


arkac123 - 24-05-2011, 20:14

kopyto napisał/a:
arkac123 napisał/a:
Poza tym, moim zdaniem, poprawna żabka modyfikowana wyglada rewelacyjnie

Np. tak? :ping:


O, wlaśnie tak - dzięki za linka :ping:

hubert68 - 24-05-2011, 20:18

arkac123 napisał/a:
GUE, SDI owszem, ma w programie nauczania naukę technik pływania, ale przy okazji na w/w kursach jest również obsługa twina, która dla mnie jest kompletnie nieprzydatna........
Gosiu, przypuszczam, że niechcący wprowadziłem Cię w błąd. GUE Fundamentals może być (w wersji rec) robiony z pojedynczą butlą ale z płytą, uprzężą dir itd. - o szczegółach wolałbym, by wypowiedzieli się Instruktorzy GUE. Co do Intro to tech, z jednej strony wydaje mi się, że w standardach nie jest jasno powiedziane, że wymagany jest twin. Z drugiej, w ramach kursu jest nauka V-drila, który raczej ciężko wykonuje się w singlu... (przy niektórych podwójnych zaworach da się to zrobić, oczywiście, jeżeli masz dwa pierwsze stopnie. :-D ).
Nie mniej ogólnie rzecz biorąc masz rację, na większości kursów, większości organizacji nie uczy się pływać różnymi stylami i precyzyjnego poruszania się.

grzegorz - 24-05-2011, 20:47

Chrzanów to chyba trochę daleko od Poznania, ale gdybyś była przejazdem to nauczę i to nawet z pojedyńczą flachą, albo nawet z SpareAir:) co to za demonizacja żabki, zupełnie tego nie rozumiem.Pomijając wszystkie inne aspekty to jeden jest główny i najważniejszy:żabka to jedynie słuszna metoda pływania w polskich wodach gdzie wszędzie na dnie jest muł lub inne osady.Kto twierdzi inaczej niech to udowodni najlepiej na przykładzie wejscia do wody po ekipie nurków uzywających kraula, który nie wacham się powinien byc z gruntu zakazany jako niszczący srodowisko i wizurę oraz zrywający maski z twarzy kolegów.Osobiscie dopuszczam go jako napęd w sytuacjach awaryjnych.

[ Dodano: 24-05-2011, 20:48 ]
ps. a modyfikowana zabka wcale nie jest korzystna w normalnym jeziorowym nuraniu, jest przede wszystkim nieefektywna.

BitPump - 24-05-2011, 22:31

hubert68 napisał/a:
Co do Intro to tech, z jednej strony wydaje mi się, że w standardach nie jest jasno powiedziane, że wymagany jest twin. Z drugiej, w ramach kursu jest nauka V-drila, który raczej ciężko wykonuje się w singlu... (przy niektórych podwójnych zaworach da się to zrobić, oczywiście, jeżeli masz dwa pierwsze stopnie. ).


Standardy kursu TDI Intro To Tech dopuszczają robienie go z pojedynczą butlą.
Ćwiczenie V-drill jest realizowane, kiedy nurkowie korzystają z twina - tak mówią standardy.
Przy pojedynczej butli - choć nie jest to zapisane w standardach - ja bym realizował v-drilla w postaci sprawdzenia czy nurek jest w stanie samodzielnie sięgnąć do zaworu i w razie konieczności go otworzyć.

~BitPump

nurkot - 24-05-2011, 22:48

heh, od dawna o tym pisałam - nurkowanie "techniczne" nie oznacza twina, stage'a, tmx itp.
nurkowanie jest "techniczne" gdy się je technicznie wykonuje, tzn. dba o poprawną technikę.

mnie wcześniej absolutnie nie interesowały nurkowania głębsze niż 40m.
ale chciałam technicznie się poruszać, mieć dobrą pływalność i fajnie machać płetewkami.

wprawdzie nadal macham nimi jakoś koślawo, ale dość skutecznie: na safari wychodzę z butlą powyżej 100bar, pływam daleko i szybko, nie męczę się jak dawniej...

IANTD ma to w standardach.
szkoda że inne organizacje niekoniecznie.

zresztą - standardy standardami, a trzeba jeszcze trafić instruktora któremu się chce.
i nieważne czy się jest od lat doświadczonym instruktorem jak Paweł Poręba (IANTD) czy Majki (NAUI) czy się dopiero zaczyna jak jacekplacek (SDI) czy hubert68 (SDI) - akurat tym gościom się naprawdę chce. (innym może też, ale piszę na podstawie własnego doświadczenia oraz tego co słyszam i widziałam)

kluczowe jest jednak czy się chce kursantowi... :beer3:

kopyto - 24-05-2011, 22:49

hubert68 napisał/a:
Z drugiej, w ramach kursu jest nauka V-drila, który raczej ciężko wykonuje się w singlu... (przy niektórych podwójnych zaworach da się to zrobić, oczywiście, jeżeli masz dwa pierwsze stopnie

Na logikę owszem, ale mam film, gdzie wykonuje sie go w singlowej butli z jednym zaworem, więc i z jednym automatem - na "oko" w osobistym wykonaniu JJ. Ciekawe jaki jest sens całkowitego odcięcia sobie gazu?
grzegorz napisał/a:
ps. a modyfikowana zabka wcale nie jest korzystna w normalnym jeziorowym nuraniu, jest przede wszystkim nieefektywna.

Każdy styl jest korzystny. Nie zawsze pływamy na pełnych obrotach. Czasem też bywa, że stylem "zmodyfikowanym" nazywa się normalną żabę, ale ponieważ jest inna od powierzchniowej, więc myląco nazywa "zmodyfikowaną".
grzegorz napisał/a:
kraula, który nie wacham się powinien byc z gruntu zakazany jako niszczący srodowisko i wizurę oraz zrywający maski z twarzy kolegów

Tak jak w żabce, kraul ma wiele odmian. W kraulu wyścigowym efektywne uderzenie jest z góry na dół a przyłożenie siły w obu kierunkach(większość ludzi robi to tylko w dół, tracąc połowę napędu) - taki styl podnosi osady. Ale też jest to jedyny niszczący kraul. Pozostałe odmiany kraula, oparte o ugięcie nóg w kolanach(od biodra do kolana noga nieruchoma) kierują strugi wyłącznie w tył - nie ma możliwości poruszenia osadów. Nie prawdą jest, że jakikolwiek kraul powoduje zrzucanie masek. W porównaniu do żabki, jest pod tym kątem znacznie bezpieczniejszy ze względu na dużo węższy zakres(szczególnie na boki). Ze stylami pływania jest jak z jazdą samochodem: nie poszedłbym do gościa który odrzuca naukę jazdy wstecz, tak samo jak nie poszedłbym do uczącego jazdy do tyłu, ale za to w przód tylko na dwóch biegach. Każdy styl jest potrzebny a celowość użycia zależy od warunków a nie prywatnych przesądów nauczyciela. Na podlinkowanym filmie widać wiele stylów, w tym kraul nie podnoszący z dna osadów, za to bardzo efektywny w przeciwnym prądzie.

slawek290 - 24-05-2011, 23:15

Tam się bardzo na technikach pływania nie znam - ale po pierwsze wydaje mi się iż tak zamaszyste i szerokie rozstawienie nóg u 95 % kursantów którzy jeszcze podniosą nogi delikatnie do góry doprowadzi do olbrzymiego "rozkołysu " i para pójdzie w gwizdek .Co zresztą wydaje mi się że u Ciebie Gosiu tak własnie jest. Podczas ostatniego nurka chciałaś płynąć szybciej co doprowadzało do jeszcze większego "rozkołysu" Twojej sylwetki.
Film zapodany przez Kopyto ma kilka zalet
1 Idealna konfiguracja dla ludzi mających problemy z dżwiganiem sprzętu.
2 Udowadnia że w Maresach też można pływać żabką , ale .... ze względu na stosunkowo miękką płetwę aby płynąć w miarę szybko trzeba wziąść solenny zamach.


Jeśli coś napisałem żle poprawcie.

Pozdrawiam Sławek
PS. Gosiu w czasie ostatniego nura zużyłem 1500 litrów a Ty ?

Haw - 24-05-2011, 23:54

arkac123 napisał/a:

W niedzielę nurkowalam z Hubertem: ja ważę 55 kg, Hubert - troszke więcej. Mial dużo mniejsze zużycie ode mnie...... A ja pod wodą, zwlaszcza w Egipcie chcę siedzieć plytko, ale dlugo.....
Im będziemy mieć mniejsze, ale precyzyjne ruchy, tym będziemy mieć mniejsze zużycie - stąd uważam, że zwlaszcza nurkowi rec z butlą 12 l, powinno zależeć na jak najmniejszym zużyciu i tym samym dluższych nurkach. - staram się nurkować w bazach, które pozwalają nurkować bez przewodnika, stąd nie mam prawie żadnych ograniczeń czasowych, jedynym ograniczeniem jest ilość gazu.....
skoro zalezy Ci na niskim SAC, to IMHO rownie wazny jak technika plywania bedzie poprawny trym, co w niektorych jacketach moze byc trudno. wiec widze szanse na nawrocenie Cie na wlasciwa sciezke konfiguracyjna ;-)
nurkot - 25-05-2011, 00:06

skrzydło do singla z płytą stalową powoduje że praktycznie nie potrzebujesz balastu, ewent. bardzo mało.
trym b fajny, pływanie bezwysiłkowe.

V-drill w singlu, czemu nie?
pytanie - po co?

nie mówię że "nie", ale trzeba sobie odpowiedzieć po co.

Haw, bez trymu NIE ma TECHNIKI pływania.
mogą być mniej lub bardziej poprawne ruchy płetwami, ale samo to nie jest techniką.

slawek290 - 25-05-2011, 00:08

Dodam jeszcze iż nurkuję od roku i postanowiłem zrobić AOWD
Instruktor na pierwsze zajęcia basenowe ubrał mnie w suchy skafander ocieplacze w pełnej zimowej wersji - wyważył , ustawił trym i były zajęcia nic nierobienia , tylko nieruchomego zawisu w toni .
Potem zaczął uczyć technik poprawnego pływania, do przodu i tyłu oraz helikopterów w dwie strony.Po pierwszych zajęciach chciałem zrezygnować bo jakoś tak nie czułem że idzie mi to dobrze , ale dwa baseny samodzielnych ćwiczeń i było dużo lepiej. Samodzielne ćwiczenia kolega kręcił aparatem i po wyjściu z wody potrafiłem wyłapać swoje błędy i je na bieżąco poprawiać. Na następne zajęcia z instruktorem przyniosłem film aby popatrzył i doradził co jeszcze skorygować i było dużo lepiej.
Nurkując ostatnio coraz częściej zastanawiam się jeszcze nad doskonaleniem swoich technik poruszania czy to w płetwach czy bez nich (mając dobrze ustawiony trym to w zasadzie jestem pewien że z Gosią mogę zanurać bez płetw :????: ( sprawdzimy następnym razem- to dopiero będzie sensacja na platformie wszystkich platworm)
Aktualnie przymierzam się do ćwiczeń żabki w bardzo płytkiej wodzie - aby uwidocznić niedoskonałości w mojej technice i je poprawić .

Haw napisał/a:
rownie wazny jak technika plywania bedzie poprawny trym


O dziwo Gosia ma poprawny trym (sprawdziłem osobiście w ślepej)

Haw napisał/a:
wiec widze szanse na nawrocenie Cie na wlasciwa sciezke konfiguracyjna


Nie trzeba nikogo namawiać -
jak skompletuję drugi zestaw to pożyczę jej moją płytę (i tak jej pewno zostanie na plecach- znacie kogoś kto po próbowaniu płyty wrócił do szmaciaka ? :aaa: )

A tutaj masz pływanie żabka (nie wszyscy tego pływaka kochają) ale uważam że ON robi to dobrze i dla Ciebie ten model żabki jest lepszy (macie podobne płetwy)

http://divetrek.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1029

PS. Kto chętny do brodzika w pełnej konfiguracji to zapraszam :rozpacz:

hubert68 - 25-05-2011, 06:45

Podsumowując:
- i Fundy i Intro to Tech możemy robić z pojedynczą flaszką (wersja rec :ping: ), więc Intro to Tech w Twojej Gosiu i Arka konfiguracji;
- trym oboje macie co najmniej poprawny, przy żabce, jak napisał Sławek nieco Was kołysze ale nie jest to dużo i bez problemu sobie z tym poradzicie w dość krótkim czasie;
- Na chwilę obecną nic bym Wam w konfiguracji nie przestawiał - potraficie poprawnie działać w tym co macie. Są to tak naprawdę skrzydła a że mają dołożone trochę niepotrzebnych "jacketoeych" drobiazgów i nie ma gdzie zamocować kanistra latarki... Z czasem albo będziecie chcieli albo nie. Dla Arka dobrym rozwiąaniem może okazać się side mount.

[ Dodano: 25-05-2011, 06:52 ]
nurkot napisał/a:
V-drill w singlu, czemu nie?
pytanie - po co?
Zanim zacząłem używać twina miałem dwuzaworową 15-kę i pływałem z dwoma pierwszymi stopniami i z długim wężem. V-drila - zamianę automatów i zakręcanie/odkręcanie zaworów robiłem bez problemów. Dlatego wyżej napisałem, że się da. Po co? W przypadku zamarznięcia automatu zakręcasz i czekasz oddychając z drugiego. Potem odkręcasz.
arkac123 - 25-05-2011, 09:14

slawek290 napisał/a:

Pozdrawiam Sławek
PS. Gosiu w czasie ostatniego nura zużyłem 1500 litrów a Ty ?


Sławek, nasze zużycie podczas ostatniego nurka:
Hubert - 1200 :ok2:
Sławek - 1500
Gosia - 1800
Arek - 1950,

Co prawda ja z Arkiem bawiliśmy się jeszcze suchym, więc z tego powodu mogliśmy zużyć jakieś 200 l więcej - ale i tak widać, że nasze zużycie jest za wysokie.

[ Dodano: 25-05-2011, 09:24 ]
slawek290 napisał/a:

(mając dobrze ustawiony trym to w zasadzie jestem pewien że z Gosią mogę zanurać bez płetw :????: ( sprawdzimy następnym razem- to dopiero będzie sensacja na platformie wszystkich platworm)



No Sławek, zobaczymy - idę dzisiaj na basen ćwiczyć - nie ma to jak odpowiednia motywacja :aaa: .
I jak, mając takich wymagających partnurów, można nie chcieć prawidłowo pływać???

slawek290 napisał/a:
Haw napisał/a:
wiec widze szanse na nawrocenie Cie na wlasciwa sciezke konfiguracyjna


Nie trzeba nikogo namawiać -
jak skompletuję drugi zestaw to pożyczę jej moją płytę (i tak jej pewno zostanie na plecach- znacie kogoś kto po próbowaniu płyty wrócił do szmaciaka ? :aaa: )


Sławek, ja wróciłam do swojego szmaciaka - spróbowałam kiedyś pływać z płytą, stwierdziłam, że nie widzę żadnej różnicy (oprócz złego umieszczenia balastu, od czego później bolały mnie plecy przez kilka dni). Swój jacket (Zeagle Zena) doskonale znam, i nie czuję, że go mam na sobie - na razie niczego więcej mi trzeba.

[ Dodano: 25-05-2011, 09:35 ]
hubert68 napisał/a:

- Na chwilę obecną nic bym Wam w konfiguracji nie przestawiał - potraficie poprawnie działać w tym co macie. Są to tak naprawdę skrzydła a że mają dołożone trochę niepotrzebnych "jacketoeych" drobiazgów i nie ma gdzie zamocować kanistra latarki... Z czasem albo będziecie chcieli albo nie. Dla Arka dobrym rozwiąaniem może okazać się side mount.


Hubert, nigdy bym nie przypuszczała, że tak napiszesz - naprawdę jestem zaskoczona. A pamiętam, że kiedyś miałeś spore trudności z nazwaniem mojego BCD "skrzydłem" :ping:

piotr_c - 25-05-2011, 10:27

arkac123 napisał/a:
Hubert - 1200
Sławek - 1500
Gosia - 1800
Arek - 1950,


Zużycie gazu to nie tylko technika poruszania, ale też sporo innych czynników wliczając w to właściwe oddychanie, trym, pływalność, stres itp. itd. Nie koncentruj się na samym zużyciu gazu, tylko kolejno dopracowuj w/w elementy.

arkac123 - 25-05-2011, 10:42

piotr_c napisał/a:
Zużycie gazu to nie tylko technika poruszania, ale też sporo innych czynników wliczając w to właściwe oddychanie, trym, pływalność, stres itp. itd. Nie koncentruj się na samym zużyciu gazu, tylko kolejno dopracowuj w/w elementy.


Piotrze, z wyżej wymienionych przez Ciebie czynników, zostały mi właśnie tylko techniki poruszania - wszystko inne ćwiczyliśmy z mężem przez kilka miesięcy co tydzień na basenie z grupą CMAS.
Niestety, instruktorzy oraz nurkowie P3 z tej grupy leżą, jeśli chodzi o żabkę i inne "techniczne" style, jak jeden mąż uważają je za zbędne dla nurka rec.

piotr_c - 25-05-2011, 10:45

arkac123 napisał/a:
Piotrze, z wyżej wymienionych przez Ciebie czynników, zostały mi właśnie tylko techniki poruszania


Na czym polegały te ćwiczenia?

Potrafisz zawisnąć przez dwie minuty zupełnie w bezruchu, trzymając nogi razem?

mi_g - 25-05-2011, 11:03

Witaj arkac123,
Dziś ostatni traning na basenie w Jaworznie - od 1.06 basen bedzie zamknięty być może już na zawsze...Nie wiem czy nawet jest sens coś dziś zaczynać...
Ja własnie jestem na etapie zmagań ze stylami i doskonaleniem pływalności więc może się zgadamy na basenie i kiedyś na koparkach coś poćwiczyć...


Tak na marginesie: co robiłaś ostatnio jak graliśmy w hokejana na dnie? Zobaczyłabyś co to duże zużycie gazu. Wyszedł mi średni SAC jakiś 35l/min ekstremalnie było penie z 40-45l/min :-)

KasiaK - 25-05-2011, 11:17

nie wiem czy ktoś już może o tym nie wspomniał, ale nie mam siły czytać całego wątku,

...uważam, że pływanie żabką jest nie tylko dla technicznych, ale dla wszystkich.
pięknie by było, gdybym np na Hańczy, nie traciła widoczności, bo mija mnie jakaś grupa rec i tak muli, że się z partnerem trzeba za ręce złapać, żeby się nie pogubić.
albo w egipcie, żeby machali kopytami poziomo, a nie po rafach, niszcząc je....
wymieniać możnaby długo.

arkac123 - 25-05-2011, 11:30

piotr_c napisał/a:
Na czym polegały te ćwiczenia?

Potrafisz zawisnąć przez dwie minuty zupełnie w bezruchu, trzymając nogi razem?


Np ćwiczenie na stres, w którym na początku spanikowałam, na następnych zajęciach robiłam już bez problemów: zostawiasz sprzęt pod wodą, odpływasz na bezdechu 10 m i wracasz zaczerpnąć gaz. Potem robisz to samo bez maski, oraz bez płetw i bez maski :ping: .
Natępne - ćwiczenia w wiszeniu w toni, w róznych wariantach (bez maski, bez płetw, z wyjmowaniem automatu, w końcu ściągając cały sprzęt), itp. Doskonale się przy tym bawiłam - chodziliśmy z mężem co tydzień.
W sumie w tych wszystkich ćwiczeniach nie chodziło o jakieś specjalne techniki, tylko o oswojenie z własnym sprzętem, oraz z wodą.

Przez 2 minuty jeszcze nie potrafię zawisnąć, przez minutę owszem.

[ Dodano: 25-05-2011, 11:32 ]
mi_g napisał/a:
Tak na marginesie: co robiłaś ostatnio jak graliśmy w hokejana na dnie? Zobaczyłabyś co to duże zużycie gazu. Wyszedł mi średni SAC jakiś 35l/min ekstremalnie było penie z 40-45l/min :-)


Ponieważ mąż mi w środę zastrajkował, pływałam kondycyjnie ze Zbyszkiem i Jolą, dopingując Was :ping:

[ Dodano: 25-05-2011, 11:38 ]
mi_g napisał/a:
Witaj arkac123,
Ja własnie jestem na etapie zmagań ze stylami i doskonaleniem pływalności więc może się zgadamy na basenie i kiedyś na koparkach coś poćwiczyć...


Mi_g, to dzisiaj się widzimy - łatwo nas rozpoznasz, będziemy w suchych :ping:

kopyto - 25-05-2011, 11:42

KasiaK napisał/a:
żeby machali kopytami poziomo

Tylko nie kopytami, DOBRA?! :pigs:

piotr_c - 25-05-2011, 11:53

arkac123 napisał/a:
W sumie w tych wszystkich ćwiczeniach nie chodziło o jakieś specjalne techniki, tylko o oswojenie z własnym sprzętem, oraz z wodą.


Ze stresem jest taki problem, że ćwiczenia na basenie moim zdaniem pozwalają ograniczyć go tylko do pewnego stopnia i to niestety w mocno podstawowym zakresie "obycia z wodą".

Pisząc "stres" nie mam na myśli jakiegoś szczególnego i wyczuwalnego zdenerwowania, tylko napięcie, które czasami ciężko nawet "odczuć", a które może w znacznym stopniu podwyższać zużycie.

W moim przypadku wygląda to tak, że gdy jestem całkowicie odprężony (jak to Nurkotka nazwała - "nurkowanie ZEN") to mój SAC jest na poziomie 12-13L, a gdy jestem spięty, dochodzi do 18L.

I co ciekawe, nie zależy to wyłącznie od parametrów nurkowania (głębokość, znajomość miejsca), ale również od "dnia" i... ilości wypitej kawy :)

Cytat:
Przez 2 minuty jeszcze nie potrafię zawisnąć, przez minutę owszem.


A co potem? Obraca Cię?


ps. A na Huberta nie patrz - biorąc pod uwagę sport, jaki wcześniej uprawiał, technikę prawidłowego oddychania ma pewnie w małym palcu :ping:

Wilczy - 25-05-2011, 12:06

arkac123 napisał/a:
Hubert, nigdy bym nie przypuszczała, że tak napiszesz - naprawdę jestem zaskoczona. A pamiętam, że kiedyś miałeś spore trudności z nazwaniem mojego BCD "skrzydłem" :ping:

Bo widzisz... "ważny ciągły progres" ;-)

arkac123 napisał/a:
Niestety, instruktorzy oraz nurkowie P3 z tej grupy leżą, jeśli chodzi o żabkę i inne "techniczne" style, jak jeden mąż uważają je za zbędne dla nurka rec.

Hmm, to ja bym w grupie z nimi wolał płynąc z przodu. Oczywiście dlatego, że jestem znacznie mniej doświadczony ;-)

Chociaż... Ostatnio pływałem z człowiekiem, bodajże CMASowcem, który mimo kraula niemal nie wzbudzał mułu z dna. Dość delikatne ruchy i stale lekko (30-45 st.?) ugięte w kolanach nogi - widać tak też można.

KasiaK - 25-05-2011, 12:08

kopyto napisał/a:
KasiaK napisał/a:
żeby machali kopytami poziomo

Tylko nie kopytami, DOBRA?! :pigs:


;-)

Przemo_C - 25-05-2011, 12:09

KasiaK napisał/a:
...uważam, że pływanie żabką jest nie tylko dla technicznych, ale dla wszystkich. pięknie by było, gdybym np na Hańczy, nie traciła widoczności, bo mija mnie jakaś grupa rec...

W sumie to wszyscy jesteśmy "rec", różnica jest tylko taka, że niektórzy nurkują więcej, dłużej, głębiej i przez to stawiają sobie większe wymagania. Ja również uważam, że techniki pływania są dla wszystkich, nie można jednak wszystkiego nauczyć od razu, wszystko w swoim czasie. Może kurs AOWD w którym, w sumie, jest niewiele do nauczenia powinien zawierać naukę takich umiejętności? Byłby to wyraźny skok jakościowy i adept od razu wiedziałby za co zapłacił.

arkac123 - 25-05-2011, 12:19

piotr_c napisał/a:
arkac123 napisał/a:

Przez 2 minuty jeszcze nie potrafię zawisnąć, przez minutę owszem.


A co potem? Obraca Cię?



Nie, potem się nudzę i wymyślam różne głupie rzeczy typu przepłynięcie pod platformą czy wpłynięcie do hula-hopów (kiedy Hubert nie widzi :ping: ), czy wreszcie na basenie wpłynięcie na plecach pod wiszącego męża .......


piotr_c napisał/a:

ps. A na Huberta nie patrz - biorąc pod uwagę sport, jaki wcześniej uprawiał, technikę prawidłowego oddychania ma pewnie w małym palcu :ping:


Jeśli już na kogoś patrzeć, to na najlepszych - przynajmniej wiem, jak dużo mi jeszce brakuje, nie ma dla mnie lepszej motywacji. :ping: .

KasiaK - 25-05-2011, 12:28

Przemo_C napisał/a:

W sumie to wszyscy jesteśmy "rec", różnica jest tylko taka, że niektórzy nurkują więcej, dłużej, głębiej i przez to stawiają sobie większe wymagania.

no to właśnie dlatego dzielimy na tec i rec, żeby łatwiej było ;-)

Przemo_C napisał/a:

Ja również uważam, że techniki pływania są dla wszystkich, nie można jednak wszystkiego nauczyć od razu, wszystko w swoim czasie. Może kurs AOWD w którym, w sumie, jest niewiele do nauczenia powinien zawierać naukę takich umiejętności? Byłby to wyraźny skok jakościowy i adept od razu wiedziałby za co zapłacił.

wszystko zależy od instruktora.
ja pływam żabką od OWD.

styx - 25-05-2011, 12:42

Przemo_C napisał/a:
nie można jednak wszystkiego nauczyć od razu, wszystko w swoim czasie. Może kurs AOWD w którym, w sumie, jest niewiele do nauczenia powinien zawierać naukę takich umiejętności? Byłby to wyraźny skok jakościowy i adept od razu wiedziałby za co zapłacił.


Można się uczyć od razu, może nie będzie to wychodzić po typowym kursie OWD na poziomie mistrzowskim ale będzie na choćby akceptowalnym.
Brak nauki żabki od OWD powoduje potem że na AOWD trzeba poświęcić 2x tyle czasu na żabkę bo dochodzi proces oduczania się starych przyzwyczajeń.

~S

piotr_c - 25-05-2011, 12:43

arkac123 napisał/a:
Nie, potem się nudzę i wymyślam różne głupie rzeczy typu przepłynięcie pod platformą czy wpłynięcie do hula-hopów (kiedy Hubert nie widzi ), czy wreszcie na basenie wpłynięcie na plecach pod wiszącego męża .......


No widzisz. I stąd wyższe zużycie powietrza - za dużo pływasz :ping:

mi_g - 25-05-2011, 13:33

KasiaK napisał/a:
pięknie by było, gdybym np na Hańczy, nie traciła widoczności, bo mija mnie jakaś grupa rec i tak muli, że się z partnerem trzeba za ręce złapać, żeby się nie pogubić.
albo w egipcie, żeby machali kopytami poziomo, a nie po rafach, niszcząc je....

Wilczy napisał/a:
Ostatnio pływałem z człowiekiem, bodajże CMASowcem, który mimo kraula niemal nie wzbudzał mułu z dna. Dość delikatne ruchy i stale lekko (30-45 st.?) ugięte w kolanach nogi - widać tak też można.

Wydaje mi się że większość nurków rec o większym doświadczeniu nie pływa "prawdziwym" kraulem ale czyms podobnym do zmodyfikowanego kraula - choć nogi szerzej i ruch trochę większy. Praktycznie nie wzbudza się wtedy mułu z dna. Oczywiście gdy takiej osobie będzie potrzeba prawie całej mocy napędowej to wtedy nie będzie miał wyboru ale to realnie rzadki przypadek.

Moim zdaniem żabka to nie jest lekarstwo na wszystko... Poczatkujacy nurek który ma lekko ujemną pływalność i tenndencje do pionizacji sylwetki płynący żabką bedzie wzbijał za sobą podobne chmury mułu co ten płynący kraulem. Nurek który do utrzymania głębokości lub pozycji stale musi ruszać płetwami bedzie się rozbijał niezależnie od tego czy "nie rusza się" żabką czy kraulem.

[ Dodano: 25-05-2011, 13:49 ]
arkac123 napisał/a:
Np ćwiczenie na stres, w którym na początku spanikowałam, na następnych zajęciach robiłam już bez problemów: zostawiasz sprzęt pod wodą, odpływasz na bezdechu 10 m i wracasz zaczerpnąć gaz.

A wydawało mi się że kiedys pisałaś że takie ćwieczenia nic nie wnoszą :-)
Mój "top topów" to dpołynięcie (kilkanaście metrów) na bezdechu całkowicie bez sprzetu do partnera a nastepnie przebranie się w jego sprzęt oddychając w trakcie przebieranki z jednego automatu. Zrobiłem raz, parę razy się poddałem... już więcej nie spróbuję bo nam basen zamką :-(

kopyto - 25-05-2011, 13:58

mi_g napisał/a:
Poczatkujacy nurek który ma lekko ujemną pływalność i tenndencje do pionizacji sylwetki płynący żabką bedzie wzbijał za sobą podobne chmury mułu co ten płynący kraulem.

Prawda. Wywaliłbym tylko słowo "początkujący". Każdy nurek w opisanym przypadku podbije osady i można tylko się spierać, który większe: żabkarz czy kraulowicz.

Przemo_C - 25-05-2011, 14:35

styx napisał/a:
Można się uczyć od razu, może nie będzie to wychodzić po typowym kursie OWD na poziomie mistrzowskim ale będzie na choćby akceptowalnym.
Brak nauki żabki od OWD powoduje potem że na AOWD trzeba poświęcić 2x tyle czasu na żabkę bo dochodzi proces oduczania się starych przyzwyczajeń.

~S

KasiaK napisał/a:
...ja pływam żabką od OWD.

Oczywiście, nie mówię, że to niemożliwe, myślałem bardziej w kategoriach masowych. Można umieścić to w standardach i nie ma zmiłuj, musisz nauczyć. A, że nie nauczysz nikogo technik poruszania bez pływalności i trymu to efektem byłoby znaczne podniesienie jakości szkoleń i poziomu wyszkolenia.
Ale to nie moja sprawa, nie jestem nawet DM-em. :pa:

arkac123 - 25-05-2011, 14:35

mi_g napisał/a:

arkac123 napisał/a:
Np ćwiczenie na stres, w którym na początku spanikowałam, na następnych zajęciach robiłam już bez problemów: zostawiasz sprzęt pod wodą, odpływasz na bezdechu 10 m i wracasz zaczerpnąć gaz.

A wydawało mi się że kiedys pisałaś że takie ćwieczenia nic nie wnoszą :-)
Mój "top topów" to dpołynięcie (kilkanaście metrów) na bezdechu całkowicie bez sprzetu do partnera a nastepnie przebranie się w jego sprzęt oddychając w trakcie przebieranki z jednego automatu. Zrobiłem raz, parę razy się poddałem... już więcej nie spróbuję bo nam basen zamką :-(


Dobrze Ci się wydaje, kiedyś tak pisałam - ale mnie przekonałeś do tych ćwiczeń (razem chyba z Włodkiem Kołaczem).
Do ćwiczenia opisanego przez Ciebie jeszcze nie doszłam - ale już mi się podoba :ping: .

Mam nadzieję jednak, że od września basen się dla nas znajdzie, na razie co tydzień Zakrzówek, Koparki i Balaton - w końcu mieszkamy w zagłębiu nurkowym :ping: .

bann - 25-05-2011, 16:30

Z tego co piszesz - GUE fundamentals bylby dla ciebie odpowiednim kursem, nie znam innego (kursu), na ktorym bylby kladziony tak duzy nacisk na style plywania (wszystkie) i operowanie zaworami.


Fundy mozna zrobic w kilku odmianach i konfiguracjach, w twinie i singlu, z kreceniem zaworami i bez - jak komu pasuje. Mozna je zrobic nawet bedac palaczem :)

Po co uczyc sie valve drilla przy pojedynczej butli? Bynajmniej nie po to, zeby zakrecac sobie swoj jedyny zawor - ale, zeby moc go sobie odkrecic, jesli zachodzi taka konieczosc. Cwiczenie nie polega jednak na pelnym zamknieciu zaworu, ale tylko czesciowym.

maran - 25-05-2011, 17:02

bann napisał/a:
Mozna je zrobic nawet bedac palaczem :)


Matko Boska Częstochowska, koniec świata. Jeszcze kilka lat i na krótkim wężu będzie można.

TomS - 25-05-2011, 17:12

Przemo_C napisał/a:
Można umieścić to w standardach i nie ma zmiłuj, musisz nauczyć.
Nie każdy kto może nurkować może pływać żabką, niestety. Kłopoty z kolanami, kontuzje więzadeł krzyżowych itp uniemożliwiają lub przynajmniej stoją w sprzeczności ze zdroworozsądkowym nauczaniem nurkowania. Pisząc takie standardy uniemożliwił byś wielu osobom nurkowanie.
piotr_c - 25-05-2011, 17:12

maran napisał/a:
Matko Boska Częstochowska, koniec świata. Jeszcze kilka lat i na krótkim wężu będzie można.


Co się dziwisz. Rynek wymusza zmiany :D :ping:

arkac123 - 25-05-2011, 17:52

bann napisał/a:

Fundy mozna zrobic w kilku odmianach i konfiguracjach, w twinie i singlu, z kreceniem zaworami i bez - jak komu pasuje. Mozna je zrobic nawet bedac palaczem :)


No i ręce mi opadły........... Od kilku tygodni usiłujemy wejść niektórym partnurom na ambicję, mówiąc, że nurek GUE nie pali :smok: .

No to czekam jeszcze na możliwość zrobienia fundów na krótkim wężu, i stawiamy się z mężem się w Hrg :ping: .

slawek290 - 25-05-2011, 18:20

arkac123 napisał/a:
Od kilku tygodni usiłujemy wejść niektórym partnurom na ambicję, mówiąc, że nurek GUE nie pali


To macie podobnie - Ja od kilku tygodni usiłuję przekonać moich partnurków jak ważne jest planowanie nurkowania i realizacja planu , właściwa kontrola sprzętu przed nurkowaniem i odpowiednie tempo wynurzenia oraz kilka innych szczegółów.
Mnie idzie coraz lepiej , a wam ?

wagrzes - 25-05-2011, 19:02

kopyto napisał/a:
Jak się nauczysz, pierwszy będziesz się śmiał, jakie to proste i skąd taka opozycja dla czynności banalnych

Już lecę ćwiczyć pilnie...W opozycji nie jestem, po prostu zapytałem.

hubert68 - 25-05-2011, 19:52

arkac123 napisał/a:
Hubert - 1200
Sławek - 1500
Gosia - 1800
Arek - 1950,

Przeliczę na SCR, nazywany też SAC.
Hubert - 14,7 l/min
Sławek - 18,4 l/min
Gosia - 22 l/min
Arek - 23,9 l/min

więc nie jest tak tragicznie, tym bardziej, że część nurkowania Gosia i Arek zajmowali się ćwiczeniami na platformie, gdy ja sobie bezczynnie obok wisiałem...

bann napisał/a:
Z tego co piszesz - GUE fundamentals bylby dla ciebie odpowiednim kursem, nie znam innego (kursu), na ktorym bylby kladziony tak duzy nacisk na style plywania (wszystkie) i operowanie zaworami.

Też tak uważam ale Gosia i Arek są przywiązani do swoich jacketoskrzydeł i krótkich węży. Co ciekawe, radzą sobie w nich pod wodą całkiem dobrze.

TomS napisał/a:
Nie każdy kto może nurkować może pływać żabką, niestety. Kłopoty z kolanami, kontuzje więzadeł krzyżowych itp uniemożliwiają lub przynajmniej stoją w sprzeczności ze zdroworozsądkowym nauczaniem nurkowania. Pisząc takie standardy uniemożliwił byś wielu osobom nurkowanie.

Moją ulubioną techniką przy "delikatnym" dnie jest... kraul, tyle że zmodyfikowany. Kiedyś jeden z Kolegów, nurkujący ze mną po dłuższej przerwie (nie w ogóle ale w nurkowaniach ze mną) po 45 min. pokazał mi, że jest zmęczony, żebym zwolnił. Po wynurzeniu powiedział: "w ogóle nie ruszasz płetwami a zap..sz tak, że nie można nadąrzyć. Jak to robisz?" Byłem właśnie na etapie ćwiczenia zmodyfikowanego kraula. Więc nie jest tak, że tylko żabka. Podstawowe style to kraul (ale nie jest to tradycyjny kraul, jakiego uczą w 90% szkoleń OWD/P1), zmodyfikowany kraul, żabka, zmodyfikowana żabka, wsteczna żabka i helicopter turn (może ktoś zaproponuje zgrabną polską nazwę? Helikopter po polsku mi się niezbyt podoba :-( )

piotr_c - 25-05-2011, 19:57

hubert68 napisał/a:
helicopter turn (może ktoś zaproponuje zgrabną polską nazwę?


Żaboskręt? :ping:

Przemo_C - 25-05-2011, 20:05

TomS napisał/a:
Nie każdy kto może nurkować może pływać żabką, niestety. Kłopoty z kolanami, kontuzje więzadeł krzyżowych itp uniemożliwiają lub przynajmniej stoją w sprzeczności ze zdroworozsądkowym nauczaniem nurkowania. Pisząc takie standardy uniemożliwił byś wielu osobom nurkowanie.


Partnur ma problemy z wiązadłami a wody nie mąci, więc cóż, ma być wyższy poziom muszą być ofiary. :ping:

Haw - 25-05-2011, 20:22

nurkot napisał/a:

Haw, bez trymu NIE ma TECHNIKI pływania.
mogą być mniej lub bardziej poprawne ruchy płetwami, ale samo to nie jest techniką.
IMHO czepialstwo slowek. jak okreslic typa ktory plynie zabka do przodu nie macac dna i bedac poziomo, jest wstanie plywac do tylu, ale jak sie zatrzyma w bezruchu, to go obraca? technike plywania ma poprawna, a trymu ewidentnie brak.

hubert68 napisał/a:
Też tak uważam ale Gosia i Arek są przywiązani do swoich jacketoskrzydeł i krótkich węży. Co ciekawe, radzą sobie w nich pod wodą całkiem dobrze.
matko boska to dopiero jest koniec swiata! to jakby lepper powiedzial balcerowicz musi zostac ;-)
kopyto - 25-05-2011, 20:24

bann napisał/a:
Po co uczyc sie valve drilla przy pojedynczej butli? Bynajmniej nie po to, zeby zakrecac sobie swoj jedyny zawor - ale, zeby moc go sobie odkrecic, jesli zachodzi taka konieczosc. Cwiczenie nie polega jednak na pelnym zamknieciu zaworu, ale tylko czesciowym.

Po cichu liczyłem, że się odezwiesz. Wiele osób kwestionuje zasadność nauczania v-drilla w singlu, nie biorąc pod uwagę, że to ćwiczenie działa w dwie strony: odkręcić też :)

TomS napisał/a:

Przemo_C napisał/a:

Można umieścić to w standardach i nie ma zmiłuj, musisz nauczyć.

Nie każdy kto może nurkować może pływać żabką, niestety. Kłopoty z kolanami, kontuzje więzadeł krzyżowych itp uniemożliwiają lub przynajmniej stoją w sprzeczności ze zdroworozsądkowym nauczaniem nurkowania. Pisząc takie standardy uniemożliwił byś wielu osobom nurkowanie.

Niektóre już to mają w standardzie, inne dopuszczają pewną dowolność. Ale Ty mówisz o sytuacji wyjątkowej, gdzie można i należy pójść na ustępstwa. Nam bardziej chodzi o sytuację, gdzie nie uczy się żadnego stylu i przyjmuje to jako normę: to jakby instruktor nauki pływania wrzucał delikwentów do wody, tym co nie toną wręczał certyfikaty natychmiast a tonących zamiast pływać, uczył przetrwania jakkolwiek.

TomS - 25-05-2011, 21:01

kopyto napisał/a:
gdzie można i należy pójść na ustępstwa
I tu napotykamy kolejny kłopot: np. w PADI o możliwość zrobienia odstępstwa od standardów trzeba osobiście wystąpić. Kłopotliwe i czasochłonne, efekt niewiadomy. Natomiast wystarczy zamiast słowa "żaba" zastosować zwrot "techniki minimalizujące 'mulenie' " i mamy po kłopocie. Ale faktem jest, że na kursach podstawowych bardzo wiele zależy tu od instruktora. Może nawet zbyt wiele. Tyle, że na kursach instruktorskich nie koniecznie jest sprawdzana dobra technika poruszania się pod wodą - a wiadomo: jak nie umiesz to i nie nauczysz...
bann - 25-05-2011, 21:12

Cytat:
Mozna je zrobic nawet bedac palaczem


Cytat:
nurek GUE nie pali


Cytat:
Co się dziwisz. Rynek wymusza zmiany


Liczylem, na nadinterpretacje niektorych w czytaniu i widac - nie przeliczylem sie :)
Dwa pierwsze zdania nie wykluczaja sie nawzajem. Mozesz kolego spac spokojnie - komercyjnosci GUE daleko jeszcze do konkurencji.

Cytat:
No to czekam jeszcze na możliwość zrobienia fundów na krótkim wężu, i stawiamy się z mężem się w Hrg

no tak latwo to juz nie bedzie

Cytat:
Od kilku tygodni usiłujemy wejść niektórym partnurom na ambicję

wchodzic i to "z butami", ale korzysci sa chyba szersze niz tylko zrobienie kursu?

piotr_c - 25-05-2011, 21:18

bann napisał/a:

Mozesz kolego spac spokojnie - komercyjnosci GUE daleko jeszcze do konkurencji.


Na pewno tak.

Miałem na myśli raczej to, że GUE, jak każda organizacja, zapewne z czasem będzie weryfikowała stworzone przez siebie zasady (właściwie to już tak robi). Fudnametalne kwestie pozostaną zapewne bez zmian, ale częśc zmian pewnie pójdzie w kierunku "zluzowania" niektórych sztywnych zasad.

hubert68 - 25-05-2011, 21:25

bann napisał/a:
wchodzic i to "z butami",
Zwłaszcza, że Instruktor palącego Kolegi, to Nurek GUE T2 :ping:
Bartku, czy dobrze zrozumiałem - chodzi Ci o to, że można zrobić kurs (Fundy) bez certyfikowania, nie będąc nadal nurkiem GUE i w związku mogąc palić?

piotr_c napisał/a:
Żaboskręt?
Dobre :lol:
Miły Maciej - 25-05-2011, 21:56

bann napisał/a:
Mozesz kolego spac spokojnie - komercyjnosci GUE daleko jeszcze do konkurencji.

I całe szczęście - inaczej przestałoby istnieć takie zjawisko jak kreatywne myslenie :) :)
A tak to mamy garstkę pasjonatów z GUE i cała masę ciekawych dyskusji z resztą nurkowej braci.

slawek290 - 25-05-2011, 22:18

hubert68 napisał/a:
Zwłaszcza, że Instruktor palącego Kolegi, to Nurek GUE T2

jeden z 12- nastu w Polsce , zresztą ciągle się rozwijający i ćwiczący.
Pierwsze zajęcia z zakresu AOWD przebiegły bez palenia.
Potem Instruktor wyrzucał mnie z wiaty jak paliłem.
I wiecie co mam dla niego wielki szacunek .Chyba taki , że gdyby powiedział albo palenie albo zajęcia to wybrałbym ------- zajęcia.(Tylko mu o tym nie mówcie)
A wiecie dla czego go szanuję .... Trzyma się facet zasad - nie tylko mówi o zasadach ale zawsze się ich trzyma.
bo
1. Zawsze nurkując z nim czuję się bezpiecznie
2. Zawsze planuje nurkowania i trzyma się ustalonego planu
3.Zawsze robimy sprawdzenie sprzętu na powierzchni i w wodzie( kompleksowe)
4.Zawsze na 6 m robimy S-drill
5.Zawsze potrafi wymyślając kolejne ćwiczenie spowodować opad mojej szczeny.
6.Zawsze rzadko mnie chwali ale wszystkie pochwały się długo pamięta.
7.UCZĘ SIĘ POPRAWNEGO NURKOWANIA i mam wrażenie że dobrze mi idzie

No i kilka innych

Życzę wam takiego MISTRZA i pozdrawiam Sławek .

arkac123 - 26-05-2011, 07:34

Chciałam podać do publicznej wiadomości, że po długich i intensywnych, nocno-porannych rozmowach, zawarliśmy ugodę z partnurem: kiedy my nauczymy się żabki, on rzuca palenie :beer3: .
kcichonski - 26-05-2011, 07:46

bann napisał/a:
Mozna je zrobic nawet bedac palaczem


Bart, mógłbyś rozwinąć temat? Zwłaszcza w świetle wstępniaka do ostatniego numeru Questa :-) Myślę, że Panos by się z Tobą nie do końca zgodził :-)

Pozdrawiam

Klaudiusz

Halszka - 26-05-2011, 08:07

Też jestem ciekawa co z tym paleniem, bo na ostatnich GUE Demo Days wyraźnie było powiedziane, że osoby palące nie mogą być GUE.
bann - 26-05-2011, 08:25

hubert napisał/a:
można zrobić kurs (Fundy) bez certyfikowania, nie będąc nadal nurkiem GUE i w związku mogąc palić


Dokladnie tak. Do kursu mozna przystapic, na certyfikat trzeba zapracowac, nie tylko umiejetnosciami podwodnymi, ale tez stosunkiem do wlasnego zdrowia.
Takie jest moje zdanie. Dla pewnosci spytalem tez naczelnego Quest'a. Zobaczymy co odpowie.

kcichonski - 26-05-2011, 08:46

Bartek,

Strasznie mnie to interesuje... Jego ostatni artykuł w Quest, jest w dość ostrym i stanowczym tonie. Z mojego punktu widzenia Fundy to przepustka do dalszych szkoleń w GUE. Robienie kursu przez nurka, który z założenia łamie standardy organizacji paląc, nie ma moim zdaniem sensu. Ale to tylko moje zdanie...

Pozdrawiam

Klaudiusz

[ Dodano: 26-05-2011, 09:25 ]
bann napisał/a:
hubert napisał/a:
można zrobić kurs (Fundy) bez certyfikowania, nie będąc nadal nurkiem GUE i w związku mogąc palić


Dokladnie tak. Do kursu mozna przystapic, na certyfikat trzeba zapracowac,


Drodzy Koledzy...

Nie wiem co odpowie Panos Bartkowi... Ja, gnany przeczuciami zajrzałem do standardów w wersji 5.1 czyli najnowszych obowiązujących i znalazłem tam:

W paragrafie 1.6 - General Prerequisites for All GUE Courses (czyli podstawowe wymagania dla wszystkich kursów GUE), w punkcie 4 jest napisane "Must be a nonsmoker" (czyli - musi być osobą niepalącą - kandydat przystępujący do kursu).

Jeśli są to wymagania wstępne, do udziału w kursie GUEF to stwierdzenie Bartka lekko od standardów odbiega, podobnie jak interpretacja Huberta.

Choć może to ja się mylę ;-) Poczekajmy na odpowiedź Panosa, bo któż jak nie Szef Działu Kontroli Jakości :-) będzie wiedział najlepiej.

Klaudiusz

KasiaK - 26-05-2011, 09:53

maran napisał/a:
bann napisał/a:
Mozna je zrobic nawet bedac palaczem :)


Matko Boska Częstochowska, koniec świata. Jeszcze kilka lat i na krótkim wężu będzie można.


hehehe,
nie ma opcji jak na fejsie,
ale < lubię to >
!!!

hehehee

TomS - 26-05-2011, 11:46

kcichonski napisał/a:
standardów w wersji 5.1 czyli najnowszych
Nie znam numeru, ale ten zapis widniał już wiele lat temu. Moja interpretacja jest taka, jak Klaudiusza:
"palisz - nie masz prawa przystąpić do kursu".

bann - 27-05-2011, 07:35

OK, Klaudiusz ma racje i w tym miejscu nic sie nie zmienilo - standardy sa niepodwazalne i to one okreslaja wymagania przed i podczas kursu. Nie mozna przystapic do kursu bedac palaczem. Nie mozna oczywiscie dostac tez potem certyfikatu.
Mozna "przerobic" material kursu dzien po dniu z instruktorem, bez rejestracji na stronie i otrzymania certyfikatu. Ale nie bedzie to kurs. Za przejezyczenie przepraszam. Zwracam honor wszystkim wnikliwie czytajacym forum :)

Wyczuleni na komercje GUE moga dalej spac spokojnie, to jeszcze nie tym razem :ping:


Bartek Cyperling
instr GUE

TomekP - 27-05-2011, 08:04

kcichonski, dobrze że stoisz na straży :)

Musiało Cię to strasznie zaintrygować, skoro zmusiłeś do zabrania głosu na tym forum :)

kcichonski napisał/a:
Dołączył: 23 Wrz 2008
Posty: 2


Prawda pewnie leży gdzieś po środku. Z jednej strony standardy są restrykcyjne i jednoznaczne, i tu nie ma co dyskutować i kombinować, że można zrobić kurs ale bez plastiku i bez rejestracji w GUE.
Z drugiej strony jak instruktor GUE może zweryfikować oświadczenie kandydata ?? Palacz może przestać palić na czas kursu, a jak instruktor przyłapie go z fajkiem po kursie, gdzies przez przypadek, to co, zabierze mu plastik? Albo np. z shishą :P

IMHO takie rozważania nie mają sesnsu.
Szkolenia GUE to kwestia dokonania określonych wyborów. Osoby, które się na to zdecydowały powinny być ludźmi świadomymi, dorosłymi oraz uczciwymi wobec Siebie a nie organizacji.

kcichonski - 27-05-2011, 08:27

Plotek napisał/a:
Musiało Cię to strasznie zaintrygować, skoro zmusiłeś do zabrania głosu na tym forum


Tomek,

Forum czytam w miarę regularnie, pisanie to już co innego.

O sprawach deco, pływalności, trymu, stylów pływania, sprzętu, kto jest lepszy a kto gorszy a kto ma lepszą maskę nigdy się nie wypowiadałem i nie będę wypowiadał.

Od nurkowania są oceany, morza, jaskinie, kamieniołomy, jeziora i inne niewymienione zbiorniki wodne ;-) a nie fora internetowe...

Sprawy standardów to co innego :-) Czy takie rozmowy mają sens? IMHO jakiś mają... Czy to kwestia świadomych wyborów i elementarnej uczciwości? Jak najbardziej!

Pozdrawiam

Klaudiusz

Halszka - 27-05-2011, 09:10

Plotek napisał/a:

Z drugiej strony jak instruktor GUE może zweryfikować oświadczenie kandydata ?? Palacz może przestać palić na czas kursu, a jak instruktor przyłapie go z fajkiem po kursie, gdzies przez przypadek, to co, zabierze mu plastik? Albo np. z shishą :P



Dorota wyraźnie powiedziała, że plastiku w takiej sytuacji nie może zabrać, ale z pewnością nie zostanie ta certyfikacja przedłużona, a wszystkie certyfikaty w GUE są tymczasowe.

grzegorz - 27-05-2011, 09:16

Halszka napisał/a:
ale z pewnością nie zostanie ta certyfikacja przedłużona, a wszystkie certyfikaty w GUE są tymczasowe.

a jak to był ten jeden raz?bo facet się zdenerwował, że nie daje rady utrzymać trymu:)i potem już więcej nie zapalił, to co komisję mu przyślą do domu?w kiblu będą ryć w poszukiwaniu petów?czego jeszcze nie można robic, zeby zostać w GUE?

Miły Maciej - 27-05-2011, 09:22

grzegorz napisał/a:
czego jeszcze nie można robic, zeby zostać w GUE?

Odddychac za szybko i mysleć samodzielnie ;)
I ogólnie do innych kościołów nie wolno zaglądać

Halszka - 27-05-2011, 09:45

grzegorz napisał/a:
Halszka napisał/a:
ale z pewnością nie zostanie ta certyfikacja przedłużona, a wszystkie certyfikaty w GUE są tymczasowe.

a jak to był ten jeden raz?bo facet się zdenerwował, że nie daje rady utrzymać trymu:)i potem już więcej nie zapalił, to co komisję mu przyślą do domu?w kiblu będą ryć w poszukiwaniu petów?czego jeszcze nie można robic, zeby zostać w GUE?


Jak się będzie dobrze ukrywał to się nikt nie dowie ;)
Ale to dziecinada, niemniej mówią, że nurkowie są jak dzieci :humor:

Ja więcej nic nie wiem na temat "niemożnarobienia"

Maciej....bo przestajesz być Miły :bee;

bann - 27-05-2011, 10:46

Nie mozna byc troche w ciazy, albo palisz albo nie palisz...
Czy jeden papieros to palenie?
A czy jeden cukierek zabrany ze sklepu to kradziez? Przeciez to tylko jeden cukierek... Grzegorz, jest taka osoba zlodziejem czy nie jest?

To jest kwestia zaufania i nikt nikomu nie zabierze certyfikatu - ale tez nie zostanie on przedluzony... Wchodzi sie tylko raz do tej samej rzeki. Jesli prosty wybor palisz-nie palisz stanowi dla Ciebie osobisty problem i zamierzasz go ukrywac, to naduzywasz zaufania - dla niektorych to zaufanie jest wazne.

[ Dodano: 27-05-2011, 10:49 ]
@Mily Maciej

Rozwin to co napisales - ciekawi jestesmy dalszej czesci :)

styx - 27-05-2011, 11:17

Czy nie przesadzacie nieco z tym paleniem wynosząc go na kluczowy czynnik w nurkowaniu i już nieistotne jest niemal przy tym wszystko inne ? Z nurkowania wykluczyć i publicznie 100 batów za zapalenie papierosa może?

To właśnie jest typowe zachowanie "stoi w standardach słowem pisanym" - bronie tego do ostatniej krwi kropli.

Szaleństwo.

~S

bann - 27-05-2011, 11:56

Powiedzialbym, ze nie stanowi to dla nas problemu - to wszyscy spoza GUE widza w tym problem. Moralne osadzanie palacza to nie nasza sprawa. Jest to tylko kryterium przynaleznosci do organizacji albo nie. Jest wiele innych federacji czy spolecznosci nurkow w ktorych palenie jest akceptowane i my nie narzucamy im naszego swiatopogladu, a mimo to - nasze wlasne zasady sa tak zaciekle dyskutowane...

W GUE jest to jedna z wartosci, wokol ktorej buduje sie spolecznosc. Im wyzsza ma ona wartosc, tym silniej cementuje kazda taka spolecznosc, niezaleznie czy bedzie to niepalenie czy jezdzenie z zapietymi pasami czy drapanie sie prawa reka za lewym uchem. Palac i starajac sie zostac nurkiem GUE pokazujesz, ze lekcewazysz jedna z naszych regul - nie dbasz o wlasne zdrowie. Czy powinienes wiec byc czlonkiem spolecznosci, ktora wyznaje przeciwne zasady?

Daleko mi do osadzania palacza - napisze to jeszcze raz. Po prostu nalog palenia stoi w sprzecznosci z tym co uznawane jest za kluczowa wartosc w tej spolecznosci. Jesli nie przestrzegamy ktorejs z nich - integralnosc i oryginalnosc tej spolecznosci zanika. Obojetnie czy wstawisz tutaj niepalenie, ochrone srodowiska czy pozostale wartosci uznawane w GUE za wazne.

Jest to kwestia zaakceptowania tych wartosci albo nie, jesli palisz - mozesz dzialac w innej organizacji czy spolecznosci, w ktorej nie jest to kluczowa wartosc. Tam rowniez mozna zrealizowac sie jako nurek, czy instruktor.

kopyto - 27-05-2011, 12:05

styx napisał/a:
To właśnie jest typowe zachowanie "stoi w standardach słowem pisanym" - bronie tego do ostatniej krwi kropli.

Takie są zasady - jeżeli komuś nie odpowiadają, po co ma wchodzić? Nie rozumiem. Możesz wytłumaczyć w jakim celu ktokolwiek za własne pieniądze ma robić coś co mu nie odpowiada? Jest wiele organizacji o różnych zasadach - akurat w GUE się nie pali. I co: mają zmieniać zasady, dla każdego osobno? Bo Kowalski tak uważa, to tak ma być? Mają jeszcze kilka innych, też nie popularnych: też je mają zmienić?

grzegorz napisał/a:
a jak to był ten jeden raz?bo facet się zdenerwował, że nie daje rady utrzymać trymu:)i potem już więcej nie zapalił, to co komisję mu przyślą do domu?w kiblu będą ryć w poszukiwaniu petów?czego jeszcze nie można robic, zeby zostać w GUE?

Dlaczego akurat ma palić, bo się zdenerwował? Nie lepiej zaćpać? Albo trzasnąć setę, bo ma stresa przed nurem? A może kleju powąchać? Grzegorz, rozumiem, że jak u Ciebie kursant ma nerwa i po secie mu mija, sam mu polejesz przed nurem? Nic tak nie rozluźnia jak seta przed nurem. I tylko mi nie mów, że jesteś nie tolerancyjny i Twoi kursanci kryją się przed Tobą i po kiblach chleją. To byłoby nie ładnie, być takim dwulicowym, nie sądzisz? A może jest coś, czego nie można robić, by ukończyć kurs u Ciebie i w IANTD? Czy nie ma zasad? Bo po gandzi też jakiś taki bardziej rozluźniony człowiek się staje.

Tomciuch - 27-05-2011, 14:26

kopyto napisał/a:
Nic tak nie rozluźnia jak seta przed nurem.


kopyto napisał/a:
Bo po gandzi też jakiś taki bardziej rozluźniony człowiek się staje.


A skąd to wiesz ? Mam nadzieję, że nie z autopsji ;)

Miły Maciej - 27-05-2011, 14:37

Tomciuch napisał/a:
Mam nadzieję, że nie z autopsji

Tomciuch czyżbyś preferował twarde narkotyki jak np. wóda ?? :)

[ Dodano: 27-05-2011, 14:50 ]
bann napisał/a:
Rozwin to co napisales

Nabijam się z sekciarskiego wizerunku jaki sobie stworzyliście w internecie :)

grzegorz - 27-05-2011, 15:49

bann napisał/a:
Im wyzsza ma ona wartosc, tym silniej cementuje kazda taka spolecznosc, niezaleznie czy bedzie to niepalenie czy jezdzenie z zapietymi pasami czy drapanie sie prawa reka za lewym uchem.


eeeee, to się nazywa snobizm

bann napisał/a:
Palac i starajac sie zostac nurkiem GUE pokazujesz, ze lekcewazysz jedna z naszych regul - nie dbasz o wlasne zdrowie


masz rację, reguły są ważne, sam ich wymagam.Nie chcę dyskutować o GUE , ponieważ nie mam awersji do tej organizacji, wręcz odwrotnie.W tym jednak przypadku dotyczącym palenia, mam wrazenie, ze nie chodzi o zdrowie ale o postrzeganie "elitarnosci" to raz, a dwa to o to , żeby czasami palenie nie było jedną z przyczyn możliwego wypadku nurka GUE co mogłoby w ujemny sposób przełożyć się na postrzeganie organizacji a co za tym idzie wysokości wpływów.Ponadto to taki synonim: nurkowie GUE nie palą - są lepsi.Brakuje mi tylko , ze nie piją, nie łamią przepisów ruchu drogowego, nie biją żon a najlepiej są hetero zgodnie z prawem bozym:)w skrócie są LEPSI od całego tłumu.Tylko, ze o tym GUE milczy, najwiecej takich teorii wysuwają jego najniżsi i świeży członkowie, ale z kolei każdy wie , ze nie ma gorszego wroga palenia od byłego palacza:)sam to wiem, bo własnie minęło mi 12 lat od zakończenia palenia.

kopyto napisał/a:
rozumiem, że jak u Ciebie kursant ma nerwa i po secie mu mija, sam mu polejesz przed nurem? Nic tak nie rozluźnia jak seta przed nurem. I tylko mi nie mów, że jesteś nie tolerancyjny i Twoi kursanci kryją się przed Tobą i po kiblach chleją. To byłoby nie ładnie, być takim dwulicowym, nie sądzisz? A może jest coś, czego nie można robić, by ukończyć kurs u Ciebie i w IANTD? Czy nie ma zasad? Bo po gandzi też jakiś taki bardziej rozluźniony człowiek się staje.

ta wypowiedź jest tak słaba, swiadcząca o niestabilności emocjonalnej piszacego,że nawet nie chce mi się z nią polemizować.Przedstaw sie z nazwiska miszczu bo zajeżdzasz mi zapachem pewnego uczestnika forów nurkowych, którego mało kto lubi.

hubert68 - 27-05-2011, 16:05

Palenie jest powiedzmy... niewskazane, szczególnie dla nurka. Prócz wielu różnych nowotworów, zawału i udaru jest bardzo istotnym czynnikiem wystąpienia POChP (przewlekłej opturacyjnej choroby płuc). Nie ma czynnika, który bardziej niż POChP sprzyjałby wystąpiniu barotraumy płuc. Znany mi jest przypadek wieloletniego palacza, który leżał sobie na dnie basenu, na głębokości 100 czy 120 cm. Nagle wstał. Bez wydechu. To wystarczyło do ciężkiego uszkodzenia płuc. Chciałbym, by większość federacji, przynajmniej tych szkolących/zrzeszających nurków technicznych, wprowadziła takie zasady, jak GUE.
grzegorz napisał/a:
W tym jednak przypadku dotyczącym palenia, mam wrazenie, ze nie chodzi o zdrowie ale o postrzeganie "elitarnosci"
Ja postrzegam GUE jako organizację w pewnym sensie elitarną i jestem dumny, że mogę do tej elity należeć. Ale jestem przekonany, że nie chodzi o to. Poznałem kilkunastu instruktorów GUE. Ani jednego, który nie miałby zdroworozsądkowego podejścia do zdrowego trybu życia. I to praktycznie, nie teoretycznie. Pod ich wpływem (a właściwie za ich przykładem) sam powoli zmieniam niektóre moje nawyki...
grzegorz - 27-05-2011, 16:23

hubert68 napisał/a:
Pod ich wpływem (a właściwie za ich przykładem) sam powoli zmieniam niektóre moje nawyki...


.......i dlatego Hubert nie zacytowałeś dalszej części mojego postu:)

styx - 27-05-2011, 20:03

hubert68 napisał/a:
Znany mi jest przypadek wieloletniego palacza, który leżał sobie na dnie basenu, na głębokości 100 czy 120 cm. Nagle wstał. Bez wydechu. To wystarczyło do ciężkiego uszkodzenia płuc. Chciałbym, by większość federacji, przynajmniej tych szkolących/zrzeszających nurków technicznych, wprowadziła takie zasady, jak GUE.


Zamiast wprowadzać oczywistości do zapisów papierowych, wystarczy czasem się posłużyć zdrowym rozsądkiem.


~S

maran - 27-05-2011, 22:40

hubert68 napisał/a:
Palenie jest powiedzmy... niewskazane, szczególnie dla nurka. Prócz wielu różnych nowotworów, zawału i udaru jest bardzo istotnym czynnikiem wystąpienia POChP (przewlekłej opturacyjnej choroby płuc). Nie ma czynnika, który bardziej niż POChP sprzyjałby wystąpiniu barotraumy płuc. Znany mi jest przypadek wieloletniego palacza, który leżał sobie na dnie basenu, na głębokości 100 czy 120 cm. Nagle wstał. Bez wydechu. To wystarczyło do ciężkiego uszkodzenia płuc.


Gra słówek, palenie, wystąpienie barotraumy...........
To i ja zagram.
Hubert jak się nie mylę ty ze śląska jesteś. Nie znam bardziej zanieczyszczonego powietrza w Polsce niż jest na śląsku. A jak się mylę i nie jesteś ze śląska to jesteś stałym bywalcem w Jaworznie więc dlaczego jeździsz na Koparki i oddychasz tym powietrzem z czarną sadzą.
Ja nie znam osobiście przypadku dostania raka od tego powietrza, ale widziałem osobiście tą czarną sadzę, której nie widziałem w innych rejonach Polski.

TomS - 27-05-2011, 22:47

Ale przecież powietrze w butli jet przefiltrowane. A w zasadzie EAN32 bo powietrzem nie da się oddychać. Więc jaka sadza? Wystarczy być więcej pod wodą niż nad i po sprawie.
maran - 27-05-2011, 22:58

TomS napisał/a:
A w zasadzie EAN32 bo powietrzem nie da się oddychać.


Ja słyszałem że od oddychania powietrzem pod wodą ma się dziury w mózgu. :D

TomS - 27-05-2011, 23:04

Od oddychania powietrzem pod wodą to się ma automat ;)
slawek290 - 27-05-2011, 23:25

kcichonski napisał/a:
Forum czytam w miarę regularnie, pisanie to już co innego.

Witaj Mistrzu

grzegorz napisał/a:
Ponadto to taki synonim: nurkowie GUE nie palą - są lepsi.Brakuje mi tylko , ze nie piją, nie łamią przepisów ruchu drogowego, nie biją żon a najlepiej są hetero zgodnie z prawem bozym:)w skrócie są LEPSI od całego tłumu.


Grzegorz nie wiem czy oni to robią czy nie .
Wiem jedno przeczytałem kilka Twoich postów i wiem Jedno , GUE by Ci się spodobało-
wiesz dla czego..... bo ci goście ciągle się szkolą i ćwiczą .

Ale wracając do głównego wątku pływania żabką .
Spieszę poinformować że Gosi coraz lepiej idzie pływanie żabką.
Już nie kołyszę się w czasie płynięcia , ruchy jeszcze nerwowe , za szybkie i nie domyka do końca płetwami ......ale Gosia moim zdaniem jeszcze ze 3 baseny i będzie w miarę dobrze.
Gratulacje."Zakręt" muszę kończyć z tytoniem.
Pozdrawiam Sławek

piotrkw - 28-05-2011, 05:10

grzegorz napisał/a:
Ponadto to taki synonim: nurkowie GUE nie palą - są lepsi.Brakuje mi tylko , ze nie piją, nie łamią przepisów ruchu drogowego, nie biją żon a najlepiej są hetero zgodnie z prawem bozym:)w skrócie są LEPSI od całego tłumu.


Teoretycznie można wyselekcjonować taką grupę ideałów , tylko pytanie po co ?
Mnie nasunęła się natomiast inna sprawa , jak w GUE z otyłością i nadwagą ??
Wiadomo że ma to wpływ na wiele spraw zwiazanych z układem krążenia , wystapienia DCS ( ilośc tkanki tłuszczowej ) itd. Czy GUE tez w jakiś sposób to reguluje ? Np. odstępstwo od normy + 5-10 kg. Reszcie dziękujemy ?? Czy w Gue nie ma to znaczenia. Bo tak prawdę powiedziawszy nie wiem co jest bardziej niebezpieczne w nurkowaniu, palący, czy mający 20-40 kg nadwagi ?? Bo nadwaga to też nałóg, tylko używka inna.


Pozdrawiam Piotr

Miły Maciej - 28-05-2011, 08:05

piotrkw napisał/a:
Mnie nasunęła się natomiast inna sprawa , jak w GUE z otyłością i nadwagą ??
Wiadomo że ma to wpływ na wiele spraw zwiazanych z układem krążenia , wystapienia DCS ( ilośc tkanki tłuszczowej ) itd. Czy GUE tez w jakiś sposób to reguluje ? Np. odstępstwo od normy + 5-10 kg. Reszcie dziękujemy ?? Czy w Gue nie ma to znaczenia. Bo tak prawdę powiedziawszy nie wiem co jest bardziej niebezpieczne w nurkowaniu, palący, czy mający 20-40 kg nadwagi ?? Bo nadwaga to też nałóg, tylko używka inna.

Bardzo celna uwaga !! Tez jestem ciekawy .

Przemo_C - 28-05-2011, 10:24

Tyle lat tych samych dyskusji, był czas chyba czas zajarzyć, że pewne reguły oprócz czysto merytorycznych powodów, mają je właśnie wywoływać?
Tomciuch - 28-05-2011, 10:31

piotrkw napisał/a:
Teoretycznie można wyselekcjonować taką grupę ideałów , tylko pytanie po co ?
Mnie nasunęła się natomiast inna sprawa , jak w GUE z otyłością i nadwagą ??
Wiadomo że ma to wpływ na wiele spraw zwiazanych z układem krążenia , wystapienia DCS ( ilośc tkanki tłuszczowej ) itd. Czy GUE tez w jakiś sposób to reguluje ? Np. odstępstwo od normy + 5-10 kg. Reszcie dziękujemy ?? Czy w Gue nie ma to znaczenia. Bo tak prawdę powiedziawszy nie wiem co jest bardziej niebezpieczne w nurkowaniu, palący, czy mający 20-40 kg nadwagi ?? Bo nadwaga to też nałóg, tylko używka inna.


Chyba w wielu dziedzinach pojawiają się tacy „ortodoksi”…
Ale może właśnie tacy ludzie powodują jakiś rozwój danej dziedziny…
Pozdrawaim

napoleon604 - 28-05-2011, 12:20

Przemo_C napisał/a:

Tyle lat tych samych dyskusji, był czas chyba czas zajarzyć, że pewne reguły oprócz czysto merytorycznych powodów, mają je właśnie wywoływać?


Wszystko to przez jednego gościa który uważa że jest mistrzem świata a reszta to takie sobie przydupasy nurkowe bo nie GUE (taki wniosek z ogółu Jego postów)

TomekP - 28-05-2011, 13:52

napoleon604 napisał/a:
Wszystko to przez jednego gościa który uważa że jest mistrzem świata a reszta to takie sobie przydupasy nurkowe bo nie GUE (taki wniosek z ogółu Jego postów)

To nie ma żadnego związku z GUE. Znam kilku dobrych nurków zarówno GUE jak i z innych federacji i żaden z nich nie wywołuje tyle emocji, a już bynajmnej nie traktują ludzi "z góry".

wagrzes - 28-05-2011, 17:53

Plotek napisał/a:
a już bynajmnej nie traktują ludzi "z góry

I to właśnie jest sedno sprawy.

bann - 28-05-2011, 19:09

Grzegorz napisał/a:
eeeee, to się nazywa snobizm

styx napisał/a:
Zamiast wprowadzać oczywistości do zapisów papierowych, wystarczy czasem się posłużyć zdrowym rozsądkiem


Nie wiem ile w tym snobizmu - czy nie-palenie to snobizm, albo dbanie o wlasne zdrowie, moze coroczny wymog wobec instruktorow, zeby wykonywali pewna ilosc wlasnych nurkowan (nie kursowych)?
Nic nie stoi na przeszkodzie, zeby u siebie wprowadzic podobny snobizm - kazda federacja przeciez dowolnie decyduje o swoich wymaganiach wobec wlasnych czlonkow, czemu wiec zadna z nich nie postanowi zostac "snobistyczna" na swoj sposob? Same korzysci - zdrowie, jeszcze lepiej wyszkoleni nurkowie czy instruktorzy albo jakis inny pozytywnie postrzegany element wizerunku... Czy aby na pewno chodzi w GUE o gromadzenie jak najwiekszej ilosci "wplywow"? (nie wiem czy chodzi o pieniadze, czy inne wplywy, pieniedzy w GUE akurat nie ma za wiele),
A moze wlasnie minimalizowanie wymogow wlasnie takie wieksze wplywy zapewnia?


Ja nie nazywam tego snobizm - tylko "commitment" wobec siebie czy spolecznosci.

maran napisał/a:
Gra słówek,

piotrkw napisał/a:
Mnie nasunęła się natomiast inna sprawa, jak w GUE z otyłością i nadwagą ?? Wiadomo że ma to wpływ na wiele spraw zwiazanych z układem krążenia , wystapienia DCS ( ilośc tkanki tłuszczowej ) itd. Czy GUE tez w jakiś sposób to reguluje ? Np. odstępstwo od normy + 5-10 kg. Reszcie dziękujemy ??


Maran, chyba nie powiesz ze palenie jest zdrowe, albo ze nie wywoluje skutow zdrowotnych?
Piotrek, fajnie by bylo, jakby wszyscy w GUE wygladali jak Szwarceneger, dopiero mielibysmy przewage wizerunku, trzebaby tylko ustalic granice tej nadwagi, jakis nowy setpoint moze :) :)
Najprostsze rozwiazania sa najlepsze - wobec instruktorow, przy przedluzaniu waznosci certyfikatu (co rok) jest stawianych kilka wymogow - jednym z nich jest test plywacki na dystansie i w czasie odpowiednim dla danego poziomu na jakim instruktor szkoli (jeden dla Fundamentalsow, dluzszy i szybszy dla T1, szybszy dla T2). W ten sposob sprawdzana jest fizyczna wydolnosc danego kandydata. Podpis pod oswiadczeniem, jest kwitowany rowniez podpisami swiadkow tego testu plywackiego.
Pozatym wymagane sa tez - oswiadczenie o nieuzywaniu narkotykow/niepaleniu i formularz z wymaganymi 25 nurkowaniami z zakresu najwyzszego poziomu na jaki dany instruktor szkoli (nie licza sie do tego nurkowania kursowe).
Dla nurkow wymagane jest oswiadczenie o wykonaniu 25nurkowan przez ostatnie 3 lata. Wydolnosc nurka jest sprawdzana tylko raz - testem plywackim podczas kursu (te same wymogi czasowe co dla instruktora).

maran - 28-05-2011, 20:44

bann napisał/a:
Maran, chyba nie powiesz ze palenie jest zdrowe, albo ze nie wywoluje skutow zdrowotnych?


Oczywiście że to jest trucizna, nie podoba a mi się tylko robienie z tego religi.

Jak ktoś ma ochotę to niech se jara, na świecie jest nas 5 miliardów. W dupie mam ile z nas zdechnie na raka od fajek.

Adamsky1977 - 28-05-2011, 20:54

Uwazaj zebys nie zdechl na raka dupy.
grzegorz - 28-05-2011, 21:15

bann napisał/a:
czy nie-palenie to snobizm, albo dbanie o wlasne zdrowie


mam wrazenie, że z premedytacją cytujesz tylko to co Ci pasuje.Moja ironia co do snobizmu dotyczyła twojej pełnej wypowiedzi , o pasach , drapaniu sie.....ja nie neguję słusznosci nie palenia, sam nie palę i nie lubię kiedy ktos pali.GUE nie kaze palić i ok, kto chce być w GUE niech przestrzega zasad.Mnie śmieszy tylko to szkolne patrzenie do kibla czy ktoś tam czasami nie zajarał.Powinnyscie wierzyc swoim członkom a nie ich kontrolować.Ponadto dlaczego nie można palic a nic nie mówi się o piciu alkoholu?Dlaczego Gue nie zakaże pić swoim członkom?Wtedy bylibyście naprawdę elitarni.

bann napisał/a:
Wydolnosc nurka jest sprawdzana tylko raz - testem plywackim podczas kursu


to znaczy, ze uznajecie za niemożliwe pogorszenie się wydolności nurka?

piotrkw - 28-05-2011, 21:18

bann napisał/a:
Piotrek, fajnie by bylo, jakby wszyscy w GUE wygladali jak Szwarceneger,

Pewnie że fajnie , i tego Wam życzę :ping: , ale nie o to mi chodzi , nie o masę mięśniową , lecz o zwykłą nadwagę czy otyłość spowodowaną tkanką tłuszczową.
bann napisał/a:
W ten sposob sprawdzana jest fizyczna wydolnosc danego kandydata.

I bardzo dobrze że sprawdzacie, natomiast nie ma to bezpośredniego związku z nadwagą.
Widziałem nieraz nurków bardzo sprawnych w wodzie, nadspodziewanie sprawnych , musze przyznać. Ale niestety, ich mięsień piwny , i zwały tłuszczu , tak na oko niepotrzebne 20-25 kg, wpływały na podatność na chorobę dekompresyjną. To fakt ogólnie znany.
Stąd moje pytanie co na to GUE, gdyż może to być przyczynek do wypadku nurkowego, tak jak i nurek palacz.
Jeżeli GUE stara się już na drodze selekcji wstępnej wyeliminować potencjalne zagrożenia ze strony zdrowia nurka to wypadało by traktować je wszystkie na równi.
Bo nie podejrzewam, że wyeliminowanie palaczy było na zasadzie że "my ich nie lubimy" :ping:
A ... i nie bronię palaczy , sam nie palę ( choć kiedyś paliłem)

Pozdrawiam Piotr

slawek290 - 29-05-2011, 10:18

grzegorz napisał/a:
Dlaczego Gue nie zakaże pić swoim członkom?Wtedy bylibyście naprawdę elitarni.


Sam kiedyś nie lubiłem GUE podobnie jak moi partnerzy byli sceptycznie nastawieni do GUE.

Uwierzcie krytykujemy to czego tak naprawdę nie znamy - jak poznamy to odnosimy się do tego inaczej.

W sprawie "ortodoksa " GUE to ma on swoje plusy i minusy . Pewno że czasami głosi opinie że "szczena opada" i wydaje się bardzo zarozumiały.
Nurkowałem z nim ostatnio - sympatyczny człowiek i miło spędza się z nim czas.Niesamowita gaduła -można cały dzień przesiedzieć i gadać ,a przy okazji się czegoś nowego dowiedzieć ,wiec nie życzę sobie aby ktoś krytykował mojego kolegę ,lub instruktora mojej partnurki i mojego partnura.

Panowie mój instruktor SDI/TDI zresztą nurek GUE T2 -

NIGDY NIE SKRYTYKOWAŁ PRZY MNIE ŻADNEJ ORGANIZACJI NURKOWEJ.

Po prostu mówi że on nurkuje według troszeczkę innych zasad.

Więc i może wy nurkujący w innych organizacjach nie krytykujcie GUE.
Tak jak i ja nurek SDI/TDI szkolę się w tej organizacji .
Podglądając GUE i przeszczepiając te niektóre zasady dla mnie.
Oceniam organizację GUE tylko i wyłącznie przez pryzmat nurków tej organizacji których mi było dane poznać i z nimi nurkować.
Nie wypowiadam się negatywnie na temat nurków innych organizacji pomimo tego że czasami pasowało by napisać o herezjach i głupotach przez nich głoszonych , lub wyjątkowej głupocie ich członków a jak nawet dla mnie jest Ona porażająca czasami.

Więc może zakończmy bezsensowną dyskusję - Wróćmy do głównego tematu wątku , który założyła tutaj moja partnurka (w tej chwili nie może pisać , bo nie ma dostepu do neta) i NA PEWNO NIE ŻYCZYŁA BY sobie tutaj jakiejkolwiek krytyki GUE , bo jakby nie było nurkuje z osobami lubiącymi GUE lub nurkami GUE.

Więc jeśli ktoś chce napisać o pływaniu żabką to proszę .

Pozdrawiam Sławek.

grzegorz - 29-05-2011, 18:27

slawek290 napisał/a:
Sam kiedyś nie lubiłem GUE podobnie jak moi partnerzy byli sceptycznie nastawieni do GUE.
+

czytaj watek od początku dokładnie, wcześniej napisałem ,ze nic nie mam do tej organizacji, wrecz odwrotnie bardzo ja szanuje.Trzeba tylko chcieć zrozumieć co mówią inni.

slawek290 - 29-05-2011, 21:33

Grześku - Ty też ze swoim IANTD jesteś jakoś na swój sposób "Elitarny"
Może napiszesz jak uczysz kursantów żabki i coś na temat płetw typowych do żaby oraz na temat żaby wstecznej . Jakieś sposoby jak się szybko nauczyć ?

Pozdrawiam Sławek.

piotrkw - 29-05-2011, 22:49

slawek290 napisał/a:
Ty też ze swoim IANTD jesteś jakoś na swój sposób "Elitarny"


Żeby się nie okazało jak już wszyscy staną sie "Elitarni" , to dopiero znalezienie nurka przyznającego się do PADI bedzie wydarzeniem. I to dopiero będzie ELITA.!!!! :): )

Pozdrawiam Piotr.

grzegorz - 29-05-2011, 23:11

slawek290 napisał/a:
Grześku - Ty też ze swoim IANTD jesteś jakoś na swój sposób "Elitarny"


błagam, nie pisz do mnie "Grześku" bo mam wysypkę automatyczną, dziękuję:)
IANTD nie jest niestety moje, a chciałbym, ale na pewno różni się w podejściu do nauczania nurkowania od organizacji np. PADI.Kursant decyduje, które spojrzenie bardziej mu odpowiada, i tyle.Nic lepszego, nic gorszego, po prostu dla kogoś innego.

slawek290 napisał/a:
Może napiszesz jak uczysz kursantów żabki i coś na temat płetw typowych do żaby oraz na temat żaby wstecznej


na ten banalny temat zostało już wszystko napisane, musisz tylko przeszukać forum i jeszcze kilka innych, nic więcej nikt nie wymyśli, choćby był z NASA.

slawek290 napisał/a:
Jakieś sposoby jak się szybko nauczyć ?


Jasne, jeden, iść na kurs albo warsztaty, albo na cokolwiek innego gdzie będziesz miał bezpośredni kontakt z kimś kto to umie i chiałby Cię tego nauczyć:)z reguły trzeba wysupłać kilka groszy,ale jest najszybciej.

slawek290 - 29-05-2011, 23:43

grzegorz napisał/a:
musisz tylko przeszukać forum i jeszcze kilka innych, nic więcej nikt nie wymyśli, choćby był z NASA.

Wpadłeś kiedyś na pomysł żeby kolana wiązać gumkami ?
grzegorz napisał/a:
Jasne, jeden, iść na kurs albo warsztaty, albo na cokolwiek innego gdzie będziesz miał bezpośredni kontakt z kimś kto to umie i chiałby Cię tego nauczyć:)

Ja już umiem - co prawda dalej doskonalę te techniki , bo jeszcze dużo brakuje do ideału .
Pytałem że względu na Gosię i Arka ,choć oglądają ich filmy z basenu , dochodzę do wniosku że idzie im coraz lepiej .

grzegorz - 29-05-2011, 23:55

slawek290 napisał/a:
bo jeszcze dużo brakuje do ideału .


a co lub kto jest twoim ideałem w tehnice pływania żabką?Michael Phelps?bo jeśli tak to jeszcze długo będziesz musiał ćwiczyć, nie wiem tylko czy nie lepiej przeznaczyć tego czasu na podziwianie podwodnego świata:)

slawek290 - 30-05-2011, 07:35

grzegorz napisał/a:
tego czasu na podziwianie podwodnego świata:)


Podziwiam i ćwiczę sobie pomalutku i mam podwójną radość. A co do ideału to pewno Cię zdziwię. Pewien pan którego filmy żabki widziałem jako jedne z pierwszych ,ale nie wymienię aby nie wzbudzać kontrowersji. Zauważyłem jednak że najlepiej pływa mi się żabką w przerobionych płetwach Seemann Sub Fin . Płetwy tego typu udało mi się kupić na portalu aukcyjnym za 18 zeta . W Seemanach pływa mi się dużo szybciej niż w Maresach.

bann - 30-05-2011, 19:42

bo to dobre pletwy sa, tez ich uzywam od wielu lat - teraz juz tylko do pianki, ciagle pierwsza pare :) :)
slawek290 - 30-05-2011, 20:27

bann napisał/a:
teraz juz tylko do pianki

a do suchego jakich płetw używasz ? TomS powiada iż można by w te Seemany delikatnie skrócić przez co staną się lepsze. Co Wy na to ?

jacekplacek - 31-05-2011, 23:55

grzegorz napisał/a:
w kiblu będą ryć w poszukiwaniu petów?czego jeszcze nie można robic, zeby zostać w GUE?

Żeby przystąpić do kursu GUE rzuciłem palenie: 60 fajek dziennie. Z dnia na dzień i do dziś nie palę: ponad trzy lata. Nie istotne, że kursu nie ukończyłem: istotne, że była motywacja, której gdzie indziej nie było: mówiło się, że palenie jest nie mile widziane, ale nie, że niemożliwe. Do kursu przystąpiłem po 9 miesiącach niepalenia, kiedy byłem w miarę pewien, że daję radę. I tak sobie myślę, że nie jestem jedyny, który miał podobną motywację, bez zamiaru oszukiwania: oszukiwania wyłącznie siebie.

piotrkw napisał/a:
Mnie nasunęła się natomiast inna sprawa , jak w GUE z otyłością i nadwagą ??

I tu podobna sytuacja, jak z paleniem. U mnie różnie to bywa, ale nie jestem nurkiem GUE :) Za to kilku mi znanych, właśnie tu znalazło swoją motywację. Niewielu znam byłych sportowców w moim wieku bez nadwagi. Kilku z nich nurkuje. Z nadwagą wygrali ci z GUE i szczerze im tego zazdroszczę...

Włodek K - 17-06-2011, 18:56

arkac123 napisał/a:
Okazało się, że właściwie żadna organizacja REC nie ma w swoich licznych kursach i specjalizacjach, technik pływania.....

To nie tak.
Federacje mają nauczyć swobodnego przemieszczania się nurków. Jest to w różny sposób definiowane, zwykle jako ogólne stwierdzenia LUB OKREŚLONE ĆWICZENIA mają te cele. A to każe uczyć techniki pływania choćby jednym stylem i wielu innych niezwykle ważnych szczegółów których nie ma w standardach bo są tak oczywiste dla każdego doświadczonego nurka - lub powinny być oczywiste!.

Styl przemieszczania zaś w znacznej mierze jest uzależniony od konfiguracji sprzętowej stosowanej na kursie.
Prawdę mówiąc na kursie zwłaszcza podstawowym nie ma za bardzo czasu na rozwijanie różnych technik. Te można i trzeba wprowadzać wtedy gdy kursant jest do nich gotowy tak mentalnie jak i sprzętowo.
Niemniej jednak, moim zdaniem, obowiązkiem instruktora jest takie ustawienie kursanta aby istniała u niego świadomość tego jak powinna wyglądać poprawność poruszania się pod wodą w tych klamotach co ma założone. Inne style wtedy są stosunkowo łatwe do opanowywania na swoich nurkowaniach. Ba u uświadomionego nurka tworzy się potrzeba komfortowego przebywania pod wodą :pa:

Trudno było by uczyć techniki żabki i innych nurka który jeszcze nie kontroluje pływalności a jego trym, pozycja i inne składowe pozostawia sporo do życzenia. Za to można i powinno się nauczyć nurka już na pierwszych zajęciach podstaw tego jak pracuje płetwa i jak nią nurek powinien pracować aby jak najlepiej ją wykorzystać do swoich celów.

Nauczenie się poprawności tych technik zwykle wymaga sporej pracy od nurka i osiągnięcia umiejętności pozwalających na ocenę własnych zachowań pod wodą. Pamięć mięśniowa, koordynacja czy poprostu czucie tego co się robi ze swoim ciałem stoi u podstaw postępów w opanowywaniu tych technik.

Zużycie powietrza jest pochodną potrzeb fizjologicznych, stresu i pracy jaką nurek wykonuje pod wodą. Ten co opanował już arkana sztuki nurkowania zużywać będzie mniej ten co się męczy z jakiegokolwiek powodu:
- trym,
- pozycja,
- wyważenie,
- sylwetka,
- technika pracy płetwą,
- technika oddychania,
- opływowość konfiguracji,
- dopasowanie sprzętu,
- kondycja fizyczna,
- kondycja psychiczna itp bzdety,

będzie zjadał więcej. Bo musi :zdz: .

arkac123 - 07-08-2011, 20:53

Włodek K napisał/a:

Prawdę mówiąc na kursie zwłaszcza podstawowym nie ma za bardzo czasu na rozwijanie różnych technik. Te można i trzeba wprowadzać wtedy gdy kursant jest do nich gotowy tak mentalnie jak i sprzętowo.


Jestem właśnie po 3 dniach warsztatów z technik pływania (u Huberta68). Mogę tylko jedno powiedzieć: wiem, że nic nie wiem, nic nie potrafię, a i z kondycją u mnie również nie za wesoło.......... :zdz:

Już wiem po sobie, dlaczego poprawnych technik nie uczy się na kursach podstawowych - bo (przynajmniej dla mnie) nauka zajmie o wiele więcej czasu, niż na wszystkich kursach poprzednich, czyli od OWD do Deep....... Dobrze, że trafiłam na instruktora, który ma do mnie cierpliwość, i co najważniejsze, potrafi przekazać swoją wiedzę w sposób jak najbardziej zrozumiały dla blondynki :ping: .

hubert68 - 07-08-2011, 20:59

Nie przesadzajmy, nie było tak tragicznie. W ciągu tych 3 dni zajęć Ty i Arek a także Marcin przez ostatnie dwa dni zrobiliście naprawdę spory postęp. Spokój, spokój i jeszcze raz spokój. I będzie dobrze.

P.S. Dziękuję za wspólne zajęcia. Naprawdę było fajnie.

arkac123 - 07-08-2011, 21:17

hubert68 napisał/a:
Nie przesadzajmy, nie było tak tragicznie. W ciągu tych 3 dni zajęć Ty i Arek a także Marcin przez ostatnie dwa dni zrobiliście naprawdę spory postęp. Spokój, spokój i jeszcze raz spokój. I będzie dobrze.

P.S. Dziękuję za wspólne zajęcia. Naprawdę było fajnie.


Hubert, może i zrobiliśmy postępy, ale jednocześnie nam uświadomiłeś, jak dużo nam jeszcze brakuje, aby stać się - "samodzielnym nurkiem". :ping:

A zajęcia z Tobą zawsze są fajne, pomimo że sprowadzają do odpowiednio niskiego poziomu moje wyobrażenia o tym, co potrafię - ale dokładnie tego potrzebuję, aby wreszcie się za siebie wziąć ;) .

Wilczy - 08-08-2011, 12:09

hubert68 napisał/a:
P.S. Dziękuję za wspólne zajęcia. Naprawdę było fajnie.

Ja również bardzo Wam dziękuję! Hubercie, za bardzo spokojne i rzeczowe dzielenie się wiedzą i umiejętnościami; Gosiu i Arku, za wspaniałe współcierpienie, znaczy partnurowanie :)

Skoro już tak słodzimy - to był naprawdę świetny, pracowity weekend.

arkac123 napisał/a:
pomimo że sprowadzają do odpowiednio niskiego poziomu moje wyobrażenia o tym, co potrafię

Gosiu, ale te zajęcia właśnie miały na celu sprowadzenie nas do poziomu. I bezruchu.

Marcin - zmęczony i zadowolony

Polamany - 21-08-2012, 20:39

Odświeżę trochę stary temat ale... Właśnie na kursie OWD instruktor od początku kładł nacisk na... trym, pływalność i techniki poruszania się w wodzie. Właśnie pływanie żabką, również do tyłu i "helikopter". Fakt nie można tego opanować do perfekcji na samym kursie OWD ale... mam podstawy i świadomość jak powinienem się poruszać pod wodą, Jak to zrobić i nie pozostaje nic innego jak ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć... Inaczej niestety się nie da...
jacekplacek - 22-08-2012, 03:12

Alez da sie inaczej: nie cwiczyc a skillsy na kolanach. Co najmniej polowa forumowiczow Ci to powie.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group