FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Kurs nitrox czy stage

plamczak1979 - 24-11-2017, 09:43
Temat postu: Kurs nitrox czy stage
witam

jak to jest z tym nitroxem nurkowania max do 30 m, niby mozna dluzej nurkowac.
jestem w kropce bo niewiem jak to rozwiazac a czasem brakuje powietrza i trzeba wracac.
nurkuje z 2 x 7
1 . wymaian na 2 x 8,5 dlugie (2x12 odpada ze wzgledu na mocowanie ,mocowanie na 2 pasach)

2 . kurs nitrox i nabijanie nitroxem

3 . zakup stage 7 l alu co daje okolo tyle samo powietrza co 2 x 12

Kto z was nurkuje przewaznie z nitroxem i jak to jest ?

Turlogh - 24-11-2017, 09:55
Temat postu: Re: Kurs nitrox czy stage
plamczak1979 napisał/a:
witam

jak to jest z tym nitroxem nurkowania max do 30 m, niby mozna dluzej nurkowac.
jestem w kropce bo niewiem jak to rozwiazac a czasem brakuje powietrza i trzeba wracac.
nurkuje z 2 x 7
1 . wymaian na 2 x 8,5 dlugie (2x12 odpada ze wzgledu na mocowanie ,mocowanie na 2 pasach)

2 . kurs nitrox i nabijanie nitroxem

3 . zakup stage 7 l alu co daje okolo tyle samo powietrza co 2 x 12

Kto z was nurkuje przewaznie z nitroxem i jak to jest ?

Odnosząc się do pkt. drugiego biorąc pod uwagę to, co wytłuściłem w Twojej wypowiedzi: zakładasz, że jak będziesz nurkował na nitroksie, to nie będzie Ci już brakowało powietrza?

[ Dodano: 24-11-2017, 09:56 ]
Nie powietrza, tylko czynnika oddechowego (w tym wypadku nitroksu).

plamczak1979 - 24-11-2017, 10:02

chodzi mi o wydluzenie czasu nurkowania, mam wieksze zuzycie powietrza jak moi znajomi i dlatego czasem konczymy nurka bo mi sie konczy powietrze. dlatego wpadlem na pomysl z tym niroxem lub cos innego
wiecznychlopiec - 24-11-2017, 10:14

chyba nie do końca rozumiesz czym jest nitrox i jaką ma funkcję, Turlogh dobrze zwrócił uwagę
Efcia - 24-11-2017, 10:19

plamczak1979,

az zapytam. Musze. Kto Cie szkolil z podstaw Nitroxu?

plamczak1979 - 24-11-2017, 10:21

nikt mnie nie szkolil tylko zanim wydam kase na to szkolenie to chcialbym sie dowiedziec czy ma to sens.
Efcia - 24-11-2017, 10:24

Wiesz co to jest Nitrox? Do czego sluzy?

Nitrox to mieszanka tlenu i azotu.
Można uznać, że powietrze również jest nitroksem.
Generalnie jednak mieszanki nitroksowe posiadają większą procentową zawartość tlenu niż jest w powietrzu. Większy udział tlenu w mieszaninie powoduje, mniejsze nasycenie azotem, co w prostej linii prowadzi do dłuższych czasów bezdekompresyjnych a nie mniejszego zużycia czynnika oddechowego (w tym wypadku nitroxu).

angelares - 24-11-2017, 10:25

NIe wiemy z czego wynika większe zużycie:
- pływasz złą techniką pracy płetw (kraul)
- masz zły trym/pływalność
- nie ćwiczysz oddechu kanapowego pod wodą
- masz słabą kondycję ogólną
- czy po prostu tak masz
Zacznij od pomiaru SAC (zużycie powierzchniowe), bo nie wiadomo do czego się odnieść. Potem opisz swój sprzęt(jacket/skrzydło), technikę pływania, kondycję ogólną.
Może problem wynika z egiskiego systemu pływania na hurrra - dawaj Pan ta butla i jedziemy!.
W moim przypadku znaczny spadek zużycia gazu nastąpił po nauczeniu się poprawnych technik uzyskania stabilnego trymu/pływalności. Potem zmiana na skrzydło, na końcu inne płetwy.
Dodanie butli czy zamiana na większe to niekoniecznie najlepsze rozwiązanie. Najprostsze na pewno.

Efcia - 24-11-2017, 10:28

Co do nauki oddychania polecam tez ksiazke "Nurkowanie bez strachu". W jeden wieczor do przeczytania.
xaltuton - 24-11-2017, 10:31
Temat postu: Re: Kurs nitrox czy stage
plamczak1979 napisał/a:

jestem w kropce bo niewiem jak to rozwiazac a czasem brakuje powietrza i trzeba wracac.


Wiecej tlenu w mieszance nie spowoduje, ze bedziesz rzadziej oddychal bo jest jeszcze kwestia poziomu CO2 w organizmie, ktory musisz wydalac. Wiec sama zamiana powietrza na nitrox nie wydluzy Ci czasu nurkowania.

plamczak1979 - 24-11-2017, 10:36

Dzieki xaluton.

Angelares - plywam zabka , spokojny bezstresowy oddech suchy neoprenowy ponizen 7 m zaczynam ladowac w niego powietrze zeby nie krepowal ruchow, poprostu jeden potrzebuje wiecej powietrza inny mniej

Efcia - 24-11-2017, 10:47

plamczak1979,

Nie wiem jakie masz zuzycie czynnika oddechowego.
Tak jak Ci ktos wyzej zaproponowal zacznij wyliczac SAC.
Liczy sie bardzo prosto. To Ci da obraz ile mniej wiecej zuzywasz czynnika oddechowego i tez pozwoli planowac lepiej nurkowania.

Ja mam tez wysoki SAC na chwile obecna. W granicach 19-20 litrow.
Ale wiem z czego to wynika:
- nie mam jeszcze idealnej plywalnosci/trymu (pracuje nad tym!)
- podczas nurkowania wykonuje rozne cwiczenia, ktore tez wplywaja na to, ze troszke sie mecze a co za tym idzie zuzywam wiecej powietrza
- caly czas ucze sie prawidlowej zabki (jeszcze sa male niedoskonalosci :))
- moj partnur zwrocil mi uwage, ze za czesto uzywam inflatora (racja!) a co za tym idzie musialam czesto dodawac/odejmowac powietrza ze skrzydla. Na jednym nurkowaniu zuzylam na samym poczatku (w 10 min) 70 bar powietrza na samo inflatorowanie sie! To juz wyeliminowalam. I juz jest lepiej. Ostatnie nurkowania SAC w granicy 17-18.
- mialam problemy z utrzymaniem plywalnosci na jednym poziomie. Mielismy plynac na 6 metrach (nie 4, nie 5 tylko 6! :P ) a ja plynelam raz na 4, raz na 7... Tu juz tez zrobilam postepy :)
- i tak by jeszcze wymieniac kilka punktow :)

Nad oddechem trzeba pracowac. I jak to mi moj partnur caly czas uspokaja i tlumaczy. Oplywac sie. Wyeliminowac bledy w trymie, plywalnosci etc. I bedzie tylko lepiej!


A jak masz takie zuzycie powietrza to moze pomysl nad nurkowaniem z dadatkowa butla (stage).

plamczak1979 - 24-11-2017, 11:07

Dzieki Efcia
angelares - 24-11-2017, 11:08

plamczak1979 napisał/a:
poprostu jeden potrzebuje wiecej powietrza inny mniej


Oczywiście. Musisz policzyć sobie SAC podczas różnych łukowań i do tego dobrać butle. Musisz pamiętać, że ważne jest ie tylko pojemność butli ale także ciśnienie, tj:

- flaszki 2x7 200bar =14x200=2800L
- flaszki 2x7 230bar =14x230=3220
- flaszki 2x7 300bar =14x300=4200L
- flaszka 15 230bar = 15x230=3450L
- flaszki 2x8,5 200bar=17x200=3400L
- flaszki 2x7 200bar + S080 200bar=14x200 + 11,1x200=2800+22200=5020L

Jak policzysz SAC to sobie policzysz ile gazu potrzebujesz:
http://www.nurkopedia.pl/...em_metryczny:_2

W przypadku stejdza musisz wziąć pod uwagę, że zmienia się trym/pływalność, rodzaj butli np.: Luxfer czy Catalina i automaty - tzn ich pływalność i większe zużycie gazu.

Róznica w butlach: https://www.facebook.com/...20877628009644/

Najprościej jest wypożyczać zestawy butlowe na nurkowania bo pod wodą rzeczy często mają się inaczej niż na papierze. Przede wszystkim liczy się bezpieczeństwo i wygoda.

Maciek Kos - 24-11-2017, 11:09

Cytat:
jestem w kropce bo niewiem jak to rozwiazac a czasem brakuje powietrza i trzeba wracac.
nurkuje z 2 x 7

Musisz poprostu miec wiecej powietrza. Butla 12L 300barowa, albo 16l na plecach, a z boku 7l. To dosc wygodne rozwiazania. Sidemount 2x12, tez swietne. Robienie kursu nitrox nie ma zadnego sensu w przypadku, kiedy nie starcza powietrza na krotkie nurkowanie.

Turlogh - 24-11-2017, 11:11

angelares napisał/a:
plamczak1979 napisał/a:
poprostu jeden potrzebuje wiecej powietrza inny mniej


Oczywiście. Musisz policzyć sobie SAC podczas różnych łukowań i do tego dobrać butle. Musisz pamiętać, że ważne jest ie tylko pojemność butli ale także ciśnienie, tj:

- flaszki 2x7 200bar =14x200=2800L
- flaszki 2x7 230bar =14x230=3220
- flaszki 2x7 300bar =14x300=4200L
- flaszka 15 230bar = 15x230=3450L
- flaszki 2x8,5 200bar=17x200=3400L
- flaszki 2x7 200bar + S080 200bar=14x200 + 11,1x200=2800+22200=5020L

Jak policzysz SAC to sobie policzysz ile gazu potrzebujesz:
http://www.nurkopedia.pl/...em_metryczny:_2

W przypadku stejdza musisz wziąć pod uwagę, że zmienia się trym/pływalność, rodzaj butli np.: Luxfer czy Catalina i automaty - tzn ich pływalność i większe zużycie gazu.

Róznica w butlach: https://www.facebook.com/...20877628009644/

Najprościej jest wypożyczać zestawy butlowe na nurkowania bo pod wodą rzeczy często mają się inaczej niż na papierze. Przede wszystkim liczy się bezpieczeństwo i wygoda.

Nie można przeliczać razy 300, nie osiągniesz takiej ilości.

[ Dodano: 24-11-2017, 11:14 ]
http://www.nurkopedia.pl/...%9B%C4%87_butli

plamczak1979 - 24-11-2017, 11:23

Dzieki za odpowiedzie w kazdym razie nitrox odpada.
anarchista - 24-11-2017, 11:32

Efcia napisał/a:
Większy udział tlenu w mieszaninie powoduje, mniejsze nasycenie azotem, co w prostej linii prowadzi do dłuższych czasów bezdekompresyjnych a nie mniejszego zużycia czynnika oddechowego (w tym wypadku nitroxu).
Jest zmniejszenie wentylacji o około 10%, co może powodować retencję CO2, głębsze oddychanie do dna niweluje to zagrożenie.
"Efcia" masz to dobrze ułożone i fajnie.
angelares napisał/a:
- pływasz złą techniką pracy płetw (kraul)
Żabką też można źle pływać.
plamczak1979 napisał/a:
Dzieki za odpowiedzie w kazdym razie nitrox odpada.
Nie przejdź na CCR czy SCR, nie ma problemu z zapasem czynnika oddechowego, przybywają inne problemy, ale jest cieplej.

pozdrawiam rc

plamczak1979 - 24-11-2017, 11:42

anarchista nie stac mnie.

Dzieki za odpowiedzi moze i faktycznie robie cos nie tak o czym nie wiem do konca i zuzycie powietrza jest wieksze, pomysle co dalej w kazdym razie ,praktyka,praktyka ....
wypozyczee stage i inne butle zobaczymy.
temat nitrox zamykam
Pozdrawiam

mi_g - 24-11-2017, 12:00

Efcia napisał/a:
Na jednym nurkowaniu zuzylam na samym poczatku (w 10 min) 70 bar powietrza na samo inflatorowanie sie!

Nie tyle nie wierzę ale powątpiewam... Jak to zmierzyłaś? Miałaś wagonówkę?
Powiedzmy ze nurkowałaś na 20m, miałaś butlę 10L to 70*10=700 co daje 700/(2+1)=233L objętości na 20m. Powiedzmy ze skrzydło (do jednej butli) ma objętość 15L. Wynikało by że ciągu 10min napełniłaś je na maksa i spuściłaś do zera 15 razy! Wydaje się że typowo za jednym razem zwiększamy/zmieszamy wyporność o max 2-3L to takich zmian musiałoby być ze 100.
Trudno to sobie wyobrazić :-)

Osobiście mam SAC 18-20 L/min i z tym nie walczę. Próby ograniczania SAC kończyły się u mnie bólem głowy szczególnie gdy prędkość płynięcia przekraczała 20m/min.

nurkowacz - 24-11-2017, 14:36

plamczak1979 napisał/a:
chodzi mi o wydluzenie czasu nurkowania, mam wieksze zuzycie powietrza jak moi znajomi i dlatego czasem konczymy nurka bo mi sie konczy powietrze. dlatego wpadlem na pomysl z tym niroxem lub cos innego


jakie masz zużycie powietrza? l/min?

Efcia - 24-11-2017, 14:52

anarchista,

Cytat:
"Efcia" masz to dobrze ułożone i fajnie.


A dziekuje, dziekuje ;) Komplement z Twoich ust to naprawde zaszczyt ;)
Akurat szkolenie Nitroksowe wspominam bardzo dobrze ;)

plamczak1979 - 24-11-2017, 15:05

nigdy tego nie sprawdzalem, ale wem ze spokojnie plywajac na 10 m z 2 x 7 na godzine mi wystarcza butle nabite do 200 Bar wyjscie z 40- 50 Bar, Schodzac do 20 czas jest krotszy wiadomo.
Jutro wybiram sie na nurka wiec to sprawdze. jak mi sie uda. musze przeanalizowac jak to policzyc.

Efcia - 24-11-2017, 15:17

plamczak1979,

Potrzebujesz stanu poczatkowego i kinciwego butli.
Sredniej glebokosci i czasu nurkowania.
Tyle.

Zuzycie mnozysz razy pojemnosc butli i to dzielisz przez czas i przez sr. glebokosc (w barach)

grol - 24-11-2017, 15:22

Efcia napisał/a:
Zuzycie mnozysz razy pojemnosc butli

:????:
Are you sure? ;)

[ Dodano: 24-11-2017, 15:29 ]
Chyba, że masz na myśli zużycie w barach...

[ Dodano: 24-11-2017, 15:31 ]
... i nie przez średnią głębokość w barach, trzeba dodać jedną atm na powierzchni.

Efcia - 24-11-2017, 16:00

grol,

No tak mnie nauczono.
Przyklad.
Mam butle 12.
Zuzylam 150 bar powietrza.
Nuralam 56 minut.
Sr. glebokosc 8.7 m czyli 1.87

150 × 12 = 1800
1800 / 56 min = 32.14
32.14 / 1.87 = 17.188

SAC w tym wypadku w zaokragleniu do 2 miejsc po przecinku to 17.19.

Zle licze?

nurkowacz - 24-11-2017, 16:07

no to zużycie wychodzi Ci 17-18 litrów na minutę. Przyzwoicie zupełnie. Zostaje podpiąć stage jak mało lub większe butle. Nie zapomnij, że jest tez czas "bezdekompresyjny". ;-)
Efcia - 24-11-2017, 17:08

grol,

I dla wyjasnienia. Masz racje grol. Zle sie wyrazilam (ale dobrze licze ;))

Sr. gl. w barach + 1 atm. na powierzchni. ;)

grol - 24-11-2017, 21:27

Efcia napisał/a:
Zle sie wyrazilam (ale dobrze licze

:ok2:

anarchista - 24-11-2017, 22:06

Efcia napisał/a:
Większy udział tlenu w mieszaninie powoduje, mniejsze nasycenie azotem, co w prostej linii prowadzi do dłuższych czasów bezdekompresyjnych
Na zaawansowanym, dowiesz się że skraca również czas dekompresji.
grol napisał/a:
trzeba dodać jedną atm na powierzchni.
Co jeszcze ciekawego powiesz ? Lepiej powiedzieć że: ciśnienie całkowite to suma ciśnienia atmosferycznego i hydrostatycznego. W nurkowaniach wysokogórskich to nadal prawda.

pozdrawiam rc

BitPump - 24-11-2017, 22:23

plamczak1979 napisał/a:
Dzieki za odpowiedzi moze i faktycznie robie cos nie tak o czym nie wiem do konca i zuzycie powietrza jest wieksze, pomysle co dalej w kazdym razie ,praktyka,praktyka ....
wypozyczee stage i inne butle zobaczymy.


Ile masz nurkowań na koncie?

Efcia - 24-11-2017, 23:20

anarchista,

Cytat:
Na zaawansowanym, dowiesz się że skraca również czas dekompresji.


To mi przekazal moj partnur w pierwszej kolejnosci :)
I na EANX tez mialam takie informacje.

Maciek Kos - 25-11-2017, 04:11

nurkowacz napisał/a:
no to zużycie wychodzi Ci 17-18 litrów na minutę. Przyzwoicie zupełnie.

Przyzwoicie?? Gdyby grubas w biurze, nagle takim sakiem zaczal dyszec,to ktos wezwalby karetke do zawalu, czy napadu szalu... :)
Zartuje oczywiscie, ale to dosc duzo, dla przecietnego czlowieka. SACe sie bierze ze stresu najbardziej. Pozniej jest genetyka - "duzy musi wiecej".
Jesli czujemy sie bardzo bezbiecznie i komfortowo, to nie zuzywamy powietrza szybko. Jestem fanem teorii, ze sac przed np: telewizorem powinien byc, taki sam, jak w wodzie :)

krzys76 - 25-11-2017, 18:09

Witam
Zuzycie powietrza to bardzo indywidualna sprawa i zalezy od danego osobnika wiec masz male czy duze zuzycie to pojecie bardzo wzgledne. Ja dla przykladu mam kolo 24L/min i jest to malo bo mialem duzo wiecej. Juz nizej zejsc nie moge bo zle to sie konczylo jak probowalem zbijac nizej na sile Zalezy to od wielu czynnikow i dla kazdego z nas sa to rozne wyniki wiec dlatego trzeba raczej pomyslec o wiekszych butlach niz na sile zbijac do kolegow. Oczywiscie jak juz sie popracowalo na pozostalymi zagadnieniami ( optymalny balast poprawna technika plywania prawidlowy trym dobrze skonfigurowany sprzet )
Pozdrawiam

Maciek Kos - 25-11-2017, 20:05

Zuzycie powietrza, to bardzo indywidualna sprawa, to fakt. Na sile SACa tez sie nie da obnizyc. Optymalne zuzycie jest wtedy, kiedy jestesmy w pelni zrelaksowani, czego na sile tez sie nie da zrobic. Lopatologicznie- sac mierzony podczas normalnego nurkowania, powinien byc podobny, jak podczas zmywania naczyn, lub spaceru po parku :)
Efcia - 25-11-2017, 21:15

Maciek Kos,

Cytat:
podczas zmywania naczyn


"ku... jeszcze patelnia" jak to brzmi powiedzenie... SAC wtedy nie bylby za niski ;)

Maciek Kos - 26-11-2017, 00:04

No bez przesady... Patelnia sie nie liczy, to wyjatek :)
plamczak1979 - 26-11-2017, 21:26

BitPump tylko 60
Efcia - 26-11-2017, 21:34

plamczak1979,

Ja tylko 60.. to SAC Ci jeszcze spadnie.
Oplywaj sie. Praktyka, praktyka.

Ja mam niewiele wiecej nurkowan niz Ty.
Dzis SAC 16,15. Sukces. Choc myslslam, ze bedzie wyzszy bo uczestniczylam w szkoleniu Rescue (nie ja sie szkolilam) i moj partnur z pary ciagle symulowal utraty przytomosci, skurcze etc.. a ja wisialam sobie z boku i patrzylam jak kursant probuje go ratowac...
Ale jakos bylam totalnie zrelaksowana dzisiaj :)

anarchista - 26-11-2017, 22:55

Maciek Kos napisał/a:
Jestem fanem teorii, ze sac przed np: telewizorem powinien byc, taki sam, jak w wodzie
krzys76 napisał/a:
Juz nizej zejsc nie moge bo zle to sie konczylo jak probowalem zbijac nizej na sile
Maciek Kos napisał/a:
Na sile SACa tez sie nie da obnizyc. Optymalne zuzycie jest wtedy, kiedy jestesmy w pelni zrelaksowani, czego na sile tez sie nie da zrobic. Lopatologicznie- sac mierzony podczas normalnego nurkowania, powinien byc podobny, jak podczas zmywania naczyn, lub spaceru po parku


Wentylacja podzielona przez zużycie tlenu jest wielkością stałą, dla większości populacji zakres to 17-25 typowo 20.

"In a human body in steady state work, i.e. during aerobic working conditions, the relationship between the minute ventilation, VE (the sum of tidal volumes over a minute, sometimes denoted RMV), and oxygen uptake, VO2, is about constant. The ratio of minute ventilation and oxygen uptake is often called the extraction ratio, here denoted KE.

Eq. A

The extraction ratio falls in the range 17 to 25 with a normal value of 20 for healthy humans, the variations primarily depends on the diet of the diver and the dead space of the diver and his equipment." http://www.teknosofen.com/dcsc_tech.htm

Więc widzimy że: zależy od wysiłku i kondycji, też wyłączenia zbędnych mięśni, myślenia o zbędnych problemach również, mózg żre dużo tlenu.

Dlatego poproszę o zauważenie że: dla tej samej osoby zmienia się w szerokich granicach, zależnie od wysiłku. Bez określenia tego parametru, porównujecie: słonie do wiewiórek, lub śledzi, żadne nie szczeka.
W obiegach zamkniętych ma związek ze zużyciem tlenu, czyli 20 l/min to 1l /min zużywanego tlenu. Tyle że dla tej samej osoby może być ponad 2 razy niższy podczas snu i 4-5 razy większy przy skrajnie dużym wysiłku.
Jeszcze jedna ciekawa własność.

W stałej zliczonej wentylacji, zużywamy stałą masę tlenu, nie zależnie od wysiłku. Interspiro sprawdziło zależność do 450 m.

pozdrawiam rc

Maciek Kos - 27-11-2017, 03:42

anarchista napisał/a:
Więc widzimy że: zależy od wysiłku i kondycji, też wyłączenia zbędnych mięśni, myślenia o zbędnych problemach również, mózg żre dużo tlenu.
Otoz to.... jesli wybierzemy warunki nurkowania odpowiednie, bedziemy znali swoj sprzet na wylot, umiejetnosci, mieli odpowiedzialnego partnura, w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej, to SAC bedzie bardzo maly. Skok jakiegokolwiek , o 2 razy, to jakas panika....
Mam kolege isntruktora z SAC na poziomie 6l/l, Szesciu - nie szesnastu, czy szescdziesieciu, dokladnie sprawdzalismy ostatnio 5,79l/ min :) Jak to wytlumaczyc zatem? W sumie wszyscy, z ktorymi nurkuje, maja w granicach 8-12,... ale tez wszyscy poprostu duzo nurkuja :)
Dla mnie frajda w nurkowaniu, pochodzi z tego stanu niewazkosci. Gdzie tam mozna sie zmeczyc fizycznie? :)

anarchista - 27-11-2017, 08:55

Maciek Kos napisał/a:
Skok jakiegokolwiek , o 2 razy, to jakas panika....
Cięższa praca fizyczna, płynięcie w silnym prądzie czy holowanie, bez problemu mamy większą wentylację czy SAC. Wiąże się to z usuwaniem CO2 z organizmu.
Kondycja daje szerszy zakres liniowości w wysiłku, osoby nie wytrenowane szybko wchodzą w anerobowy pozysk energii. słabiej usuwają CO2. Osoby wytrenowane łatwo usuwają CO2, lepiej wykorzystują tlen z czynnika oddechowego.
Maciek Kos napisał/a:
Mam kolege isntruktora z SAC na poziomie 6l/l, Szesciu - nie szesnastu, czy szescdziesieciu, dokladnie sprawdzalismy ostatnio 5,79l/ min
Dodatkowo potrafią wyłączyć ze zbędnego napięcia, wiele mięśni.

pozdrawiam rc

Fiktor - 27-11-2017, 10:59

Maciek Kos napisał/a:
[Mam kolege isntruktora z SAC na poziomie 6l/l, Szesciu - nie szesnastu, czy szescdziesieciu, dokladnie sprawdzalismy ostatnio 5,79l/ min :)

Grzesiek?

Karollo - 27-11-2017, 12:10

SAC rzedu ponizej 6 to juz naprawde osiagniecie, choc na wlasne oczy widzialem specjalistow po 7-8. Aczkolwiek minusem bylo to, ze po nurkowaniu niektorzy z nich siegali po proszki, gdyz efekt uboczny w postaci bolu glowy dosc im doskwieral.

W miniony weekend sam zszedlem ponizej 11, ale to i tak po miesiecznej przerwie, w nowym skafandrze, wiec plywalnosc taka sobie i do tego zajrzalem w pare dziur wlasnie po to, by sobie ta plywalnosc pocwiczyc. Nurkowanie tez bylo racze z tych na dystans, a nie na glebokosc. Moj partner mial wynik bardzo podobny. Ciesze sie z tego, gdyz w rejonie stazu na poziomie 10 nurkowan to ja bylem powodem konczenia nurkowania przez grupe oraz mialem niemila przygode z zamarznietym automatem w ramach kursu AOWD, zapewne przez moje nerwowe chleptanie gazu. Takze polecam prace nad wieloma elementami, jak widac da sie i efekty moga mile zaskoczyc.

Natomiast mnie interesuje inna kwestia. Skoro wspomniano, ze mozg ma dosc stale zapotrzebowanie na tlen, a oddech jest wymuszany przez poziom CO2, a nie przez brak tlenu, to w dekompresji czy wlasnie w nurkowaniu na nitroxach powinnismy oczekwiac nieco nizszego zuzycia na minute, gdyz jestesmy lepiej natlenieni. Podczas dekompresji rzeczywiscie zauwazam spadek zuzycia o jakies 20%. Czy jest jakas zasada naukowa, ktora moze to oszacowac jak srednio ten parametr wyglada? Co z rekreacja na nitroxie? Czy to wlasnie ten element nie jest rowniez czesto blednie interpretowany jako zdolnosc do 'dluzszego nurkowania na nitroxie'?

anarchista - 27-11-2017, 12:49

Karollo napisał/a:
a oddech jest wymuszany przez poziom CO2, a nie przez brak tlenu,
Główny mechanizm stymulacji oddechowej to poziom CO2, powoduje niemalże liniowy wzrost wentylacji. Nie jest to jedyny mechanizm, chemoreceptory reagują również na brak tlenu, reakcja jest słaba albo żadna. Dlatego tyle osób zginęło w beztlenowej atmosferze.
Konsekwencją tego jest to że nie każdemu możemy podać 100% tlen do oddychania. Niektórych to może zabić. Tych u których działa jeszcze tylko stymulacja poziomem tlenu.
Karollo napisał/a:
to w dekompresji czy wlasnie w nurkowaniu na nitroxach powinnismy oczekwiac nieco nizszego zuzycia na minute,
Około 10%, co utrudnia usuwanie CO2. Pogłębienie wydechu poprawia sytuację.

pozdrawiam rc

Karollo - 27-11-2017, 13:10

O wlasnie, dzieki bardzo anarchista. W praktyce to widzialem, ale dobrze wiedziec, ze jest cos naukowego za tym :) Gdy dekompresja jest prowadzona w sposob bardzo statyczny musze pamietac o tym, zeby poglebiac oddech. Wtedy lepiej sie czuje po wyjsciu. Trzeba ten czas deco dobrze wykorzystac...
Maciek Kos - 27-11-2017, 18:42

Fiktor napisał/a:

Maciek Kos napisał/a:
[Mam kolege isntruktora z SAC na poziomie 6l/l, Szesciu - nie szesnastu, czy szescdziesieciu, dokladnie sprawdzalismy ostatnio 5,79l/ min
Grzesiek?

Greg, Gregor, Don Gregor, Grzes, lub wlasnie Grzesiek...
Wszyscy go tutaj znamy. Czlowiek, ktory ma skrzela :)
Zauwazylem, ze bardzo powoli bierze gleboki wdech i tez bardzo powoli wypuszcza powietrze w sposob ciagly. Pod woda wyglada to raczej, jakby dosc duzo oddychal, a tak nie jest.
Porusza sie tez jakos inaczej. Machnie raz pletwami, a ja musze ze trzy razy, zeby mu dotrzymac tempa.
No i tez jest zawsze bardzo dobrze przygotowany do nurkowania.
Spokoj, umiejetnosci, technika plywania, technika oddychania i praktyka nurkowa, to jest podstawa zeby zmniejszyc zuzycie powietrza.

Fiktor - 27-11-2017, 19:27

Maciek Kos napisał/a:
Greg, Gregor, Don Gregor, Grzes, lub wlasnie Grzesiek...
/.../
Zauwazylem, ze bardzo powoli bierze gleboki wdech i tez bardzo powoli wypuszcza powietrze w sposob ciagly. /.../

tenże sam :)
Nie wiem, czy to kwestia pojemności płuc czy czegoś innego, ale mnie przy takim rytmie mocno nosi góra-dół. Na "kanapie" to żaden problem, ale pod wodą, jakoś mi przeszkadza...

angelares - 27-11-2017, 21:39

Maciek Kos napisał/a:
Fiktor napisał/a:

Maciek Kos napisał/a:
[Mam kolege isntruktora z SAC na poziomie 6l/l, Szesciu - nie szesnastu, czy szescdziesieciu, dokladnie sprawdzalismy ostatnio 5,79l/ min
Grzesiek?

Machnie raz pletwami, a ja musze ze trzy razy, zeby mu dotrzymac tempa.


Od tego trzeba zacząć a oddech sam się spowolni. Takie mam osobiste przeżycia:))

anarchista - 27-11-2017, 23:12

Maciek Kos napisał/a:
Zauwazylem, ze bardzo powoli bierze gleboki wdech i tez bardzo powoli wypuszcza powietrze w sposob ciagly. Pod woda wyglada to raczej, jakby dosc duzo oddychal, a tak nie jest.
Kilka razy opisywałem o co chodzi, pierniczę wpisywania tego po raz kolejny, Bez problemu możemy realizować wdech czy wydech w minute, ciągły spokojny wolniutki. Dzięki tej umiejętności opanowanej dawno temu, wkuurwiam środowisko od wielu lat. Spowolniony wdech i wydech z przetrzymaniem wdechu i wydechu. Głęboki wydech zwiększa ilość CO2, którą możemy usunąć, pisałem już o tym. Przy pierwszych objawach hiperwentylacji przechodzimy na wolne głębokie oddychanie od maksymalnego wdechu do maksymalnego wydechu. Pal diabli idiotów od minimalnej pętli.

pozdrawiam

jackdiver - 27-11-2017, 23:31

anarchista napisał/a:
Maciek Kos napisał/a:
Zauwazylem, ze bardzo powoli bierze gleboki wdech i tez bardzo powoli wypuszcza powietrze w sposob ciagly. Pod woda wyglada to raczej, jakby dosc duzo oddychal, a tak nie jest.
Kilka razy opisywałem o co chodzi, pierniczę wpisywania tego po raz kolejny, Bez problemu możemy realizować wdech czy wydech w minute, ciągły spokojny wolniutki. Dzięki tej umiejętności opanowanej dawno temu, wkuurwiam środowisko od wielu lat. Spowolniony wdech i wydech z przetrzymaniem wdechu i wydechu. Głęboki wydech zwiększa ilość CO2, którą możemy usunąć, pisałem już o tym. Przy pierwszych objawach hiperwentylacji przechodzimy na wolne głębokie oddychanie od maksymalnego wdechu do maksymalnego wydechu. Pal diabli idiotów od minimalnej pętli.

pozdrawiam

Święta racja też tak oddycham w spokojnym pływaniu i im głębiej tym wolniej bo mieszanka coraz bardziej gęsta :cool:

stegano - 28-11-2017, 01:00

Odpowiedz na wszystko kryje się tutaj...


Maciek Kos - 28-11-2017, 03:17

anarchista napisał/a:
Maciek Kos napisał/a:
Zauwazylem, ze bardzo powoli bierze gleboki wdech i tez bardzo powoli wypuszcza powietrze w sposob ciagly. Pod woda wyglada to raczej, jakby dosc duzo oddychal, a tak nie jest.
Kilka razy opisywałem o co chodzi, pierniczę wpisywania tego po raz kolejny, Bez problemu możemy realizować wdech czy wydech w minute, ciągły spokojny wolniutki.

Anarchisto - ja o tym samym pisze, tylko innymi slowami poprostu :) Optymalnie byloby uzyskac taki oddech ale naturalnie. Stad tez pewnie powiedzenie - czuc sie , jak ryba w wodzie.

Karollo napisał/a:
Podczas dekompresji rzeczywiscie zauwazam spadek zuzycia o jakies 20%.

To jest normalne. Podczas dekompresji nie plyniesz kilometr raczej, i nie jestes jestes na duzej glebokosci.
Blisko powierzchni, w bezpiecznym punkcie, przy linie... trzeba tylko odstac iles tam. Jest sie spokojniejszym wtedy, to powietrza potrzeba mniej.

Fiktor napisał/a:
tenże sam :)

Jaki ten swiat jest maly :)

stegano napisał/a:
Odpowiedz na wszystko kryje się tutaj...
.., ze w glowie?? ;)
anarchista - 28-11-2017, 09:25

Maciek Kos napisał/a:
Anarchisto - ja o tym samym pisze, tylko innymi slowami poprostu Optymalnie byloby uzyskac taki oddech ale naturalnie. Stad tez pewnie powiedzenie - czuc sie , jak ryba w wodzie.
Niestety, nie da się osiągnąć tego samego. Paweł Poręba może kursantom kit wkładać szpadlem. Rośnie ciśnienie chrzani się usuwanie CO2. W OC w CCR bardziej. Możemy sięgnąć do rezerwy jaką jest poprawienie wypłukania płuc !!! Poprzez wymianę możliwie najpełniejszą. Leżąc i odpoczywając płuca bronią się przed dużymi wahaniami ppCO2, dlatego oddechy są małe. Dlatego przy hiperwentylacji sięgamy do tego elementu, dlatego w CCR powinniśmy sięgać do tego zasobu. Na tegorocznym Baltictech Kevin Gurr ani słowem o tym nie wspomniał. Powinien tyle że nie zrobił. Również nie było o zachowaniu pochłaniacza CO2 informacji o strategii radzenia sobie z większymi martwymi objętościami.

Rada na kumulację CO2, pogłębienie wydechu do samego dna (pies ganiał trym) napełnienie płuc do możliwie pełna. żeby było to korzystne, z punktu wentylacji i zużycia gazów robimy to wolno. W dekompresji również starannie wymieniamy czynnik oddechowy. W CCR pod koniec pracy pochłaniacza CO2, sterujemy oddechem żeby wydech był możliwie długi, wtedy jest większa efektywność wymiany CO2. I ppCO2 będzie niższe. Co nie pogarsza dyskomfortu i innych problemów z toksycznością gazów w nurkowaniu. W CCR możemy oddychać dowolnie więcej niż w OC nie spowoduje to drastycznego wzrostu zużycia tlenu.

pozdrawiam rc
stegano napisał/a:
Odpowiedz na wszystko kryje się tutaj... https://scontent.flhr2-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/24068356_10211495163841082_2773644006731816146_n.jpg?oh=3a2b4ba3be17b2b9d4850eded0a0fe6a&oe=5AD131CB

Pięknie się przedstawiłeś, niestety nie gustuję w takich ekstrawagancjach. To nie jest forum matrymonialne.
al_fik - 28-11-2017, 10:32

nie widzicie postaci, na tej fotce ?
Karollo - 28-11-2017, 12:32

Maciek Kos napisał/a:
To jest normalne. Podczas dekompresji nie plyniesz kilometr raczej, i nie jestes jestes na duzej glebokosci.

Takie normalne, ale nie zawsze wykonalne. Zazwyczaj dekompresja nam sie kojarzy ze spokojem, ale niestety moje ulubione walijskie dziury nie popisuja sie super temperatura wody. A to oznacza, ze nawet na deco lepiej powoli plynac, co tez pomaga utrzymac prawidlowy obieg krwi niz czuc jak w statyce woda powoli wysysa z ciebie ostatnie cieplo. Niby nic, ale spedzenie takiej godzinki na 6m w miejscu w wodzie 7 stopni jest lekko nieprzyjemne. Takze akurat w moim przypadku mam takie porownanie, ze bedac stale w ruchu osiagam lepsze wyniki. Komfort psychiczny, o ktorym wspominasz moze miec tutaj tez znaczenie.


al_fik napisał/a:
nie widzicie postaci, na tej fotce ?

Doznales mistycznego objawienia?? :)

al_fik - 28-11-2017, 13:15

co najmniej jak za dawnych czasów :aaa: ...
TomKur - 28-11-2017, 17:51

He, he, SAC 5,9 l/min albo 8-12l/min. robiony przez faceta, w czasie aktywnego płynięcia. Fajne opowieści. W sumie Stegano fajnie je podsumował.
Maciek Kos - 28-11-2017, 18:34

TomKur napisał/a:
He, he, SAC 5,9 l/min albo 8-12l/min. robiony przez faceta, w czasie aktywnego płynięcia. Fajne opowieści.

To sa opowiesci sprawdzone wielokrotnie, przez wiele osob :) Ja mam SAC w granicach 8-9 l/min zawsze, podczas normalnego nurkowania. Jest to wartosc stala, juz od wielu lat.
Z Grzeskiem tez mialem juz okazje dosc duzo ponurkowac. W sumie nie dziwie sie, ze ktos moze nie wierzyc. Mnie tez to dziwi ale kalkulator nie klamie :)

krzysiek_x - 28-11-2017, 18:43

plamczak1979, ja mam 18-20 l/min i nie mam kompleksów ani bólu głowy. Co możesz zrobić by być dłużej pod wodą?

Bez ponoszenia kosztów:
- zacząć biegać lub wykonywać systematycznie ćwiczenia aerobowe - poprawisz ogólnie kondycję...

Proponuję też by nagrał Cię ktoś pod wodą podczas normalnego płynięcia. Możesz ocenić co jest nie tak i to poprawić. Zwróć uwagę na sposób machania płetwami. Może da się coś poprawić. Sprawdź, czy jesteś dobrze wyważony. Może masz za dużo ołowiu? Zostaw na brzegu 1-2kg i sprawdź, czy da się tak nurkować. Zastanów się też czy po prostu za szybko nie płyniesz. Pływałem z kilkoma osobami, których było "wszędzie pełno".

Ponosząc koszty:
- przesiąść się na twina 2x12 lub sidemount 2x12
- dokupić stage (ja zamiast proponowanej 7-ki kupiłbym 11l)

TomKur - 28-11-2017, 22:04

Sorki Maciek Kos, ale nie uwierzę dopóki nie zobaczę na własne oczy. Tak z ciekawości - ile ważysz ?. W jakiej konfiguracji pływasz, suchy czy pianka ?.
Pływam z dziewczyną, która waży może ze 45 kg i sięga mi do ramienia. W czasie ćwiczeń z cyklu "wisiem póki nie zaśniem i może coś przypniem" zużywa ze 13l/min. A poznać że żyje można po tym, że jak ją szturchnę to wypuści kilka bąbelków. No, ale pewnie u niej genetyka nie taka...
Ja kiedyś się uparłem, że w czasie jednego nurka zużyję jak najmniej. I brałem co drugi oddech - wyszło spalanie ok 16 l/min przy lajtowym płynięciu. Ale czacha mnie nawalała potem zdrowo i już nie powtarzałem eksperymenta.

anarchista - 28-11-2017, 23:22

TomKur napisał/a:
W czasie ćwiczeń z cyklu "wisiem póki nie zaśniem i może coś przypniem" zużywa ze 13l/min. A poznać że żyje można po tym, że jak ją szturchnę to wypuści kilka bąbelków. No, ale pewnie u niej genetyka nie taka...
Nurkowanie z Pawłem Sowisłą z ZM Puck na drewniany wrak który się odsłonił, ja zużywałem 10 l/min on 20. Wkurzył się. Do wraku trzeba było dopłynąć i odszukać. Płetwy Rondine PRO Rubber, na plecach Kajman.
Skrobnę tekścik do Nuras.Info co i jak. Tekst rozwalający byłego IT czytało 31000 osób. Kolega skierował Pawełka na ten tekst obraził się na niego na 2 tygodnie, klasycznie na Balictech mnie nie poznawał. W tym roku 2 zgłoszenia, jedno wspólne z profesorem. Poprzednie jest patentem.
Coś kwalifikowanego zrobiłeś ? NDL helioksowe policzysz ? Czy tylko byłeś podsrywajką pod parasolem ochronnym moderatora ?

Idź do instruktora i poproś o zwrot kasy, za kurs, bo .... się nauczyłeś.

pozdrawiam rc

TomKur - 29-11-2017, 00:48

Rysio, Stegano zamieścił taką fajną fotkę - na tej fotce jest miejsce, do którego dobrze pasujesz i ja Ciebie mam w tym miejscu. I Twoje wypociny również.
Znowu coś bredzisz o patentach i o jakimś Pawełku, weź pigułkę, zadbaj o zdrowie. Prowokujesz niepotrzebnie.

Maciek Kos - 29-11-2017, 01:36

TomKur napisał/a:
Sorki Maciek Kos, ale nie uwierzę dopóki nie zobaczę na własne oczy.

Nie ma sprawy, rozumiem :)
Waze 70 kg. Raczej tylko w suchym nurkuje.
SM 2x7l lub 1x12l
TomKur napisał/a:
W czasie ćwiczeń z cyklu "wisiem póki nie zaśniem i może coś przypniem" zużywa ze 13l/min.
No to znaczy, ze 13l/min to jej stan spoczynkowy praktycznie. Nizej juz raczej nie zejdzie nigdy. Podczas snu jedynie.
TomKur napisał/a:
Ja kiedyś się uparłem, że w czasie jednego nurka zużyję jak najmniej. I brałem co drugi oddech - wyszło spalanie ok 16 l/min przy lajtowym płynięciu.

:) ... no bo tak sie nie da oszukac na sile. Dla kazdego czlowieka jest jakas granica osobnicza, ponizej ktorej nie da sie zejsc. Proby silowe beda jedynie prowadzily do niedotlenienia calego organizmu i stad te bole glowy np.

grol - 29-11-2017, 08:25

Maciek Kos napisał/a:
Proby silowe beda jedynie prowadzily do niedotlenienia calego organizmu i stad te bole glowy np.

To raczej CO2...

anarchista - 29-11-2017, 08:42

[quote="TomKur"]Rysio, Stegano zamieścił taką fajną fotkę - na tej fotce jest miejsce, do którego dobrze pasujesz i ja Ciebie mam w tym miejscu.
Cytat:

Tylne strony psów się Tobie podobają ?
Faktycznie nie możesz należeć do znajomych, z takimi upodobaniami.

[quote="TomKur"I Twoje wypociny również.
Znowu coś bredzisz o patentach i o jakimś Pawełku, weź pigułkę, zadbaj o zdrowie. Prowokujesz niepotrzebnie.
Mogę powiedzieć coś nowego, to robię. Za trudne do zrozumienia dla Ciebie, to wiem od dawna. Mogę pisać do PHR, inne czasopisma też są otwarte.
Po co wychylałeś się w tematach o dekompresji, czy błędach w sofcie "słynnego" komputera. Nic merytorycznego nie prezentujesz. Mogłeś jedynie się łasić i wrzask podnosić, to umiesz.
Pawełek nazywa się Poręba, jest znany w środowisku i tak czule od lat nazywam.

Maciek Kos napisał/a:
Nizej juz raczej nie zejdzie nigdy. Podczas snu jedynie.

Bez problemu, sprawdź w "Aparaty Nurkowe z Regeneracją Czynnika Oddechowego" Siedzenie, leżenie i sen to niskie poziomy. Przy tej masie to całkiem słaby wynik.
Maciek Kos napisał/a:
Dla kazdego czlowieka jest jakas granica osobnicza, ponizej ktorej nie da sie zejsc. Proby silowe beda jedynie prowadzily do niedotlenienia calego organizmu i stad te bole glowy np.
W ramach określonego sposobu, trzeba zmienić na inny.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 29-11-2017, 08:46 ]
TomKur napisał/a:
Rysio, Stegano zamieścił taką fajną fotkę - na tej fotce jest miejsce, do którego dobrze pasujesz i ja Ciebie mam w tym miejscu.

Tylne strony psów się Tobie podobają ?
Faktycznie nie możesz należeć do znajomych, z takimi upodobaniami.

TomKur napisał/a:
I Twoje wypociny również.
Znowu coś bredzisz o patentach i o jakimś Pawełku, weź pigułkę, zadbaj o zdrowie. Prowokujesz niepotrzebnie.

Mogę powiedzieć coś nowego, to robię. Za trudne do zrozumienia dla Ciebie, to wiem od dawna. Mogę pisać do PHR, inne czasopisma też są otwarte.
Po co wychylałeś się w tematach o dekompresji, czy błędach w sofcie "słynnego" komputera. Nic merytorycznego nie prezentujesz. Mogłeś jedynie się łasić i wrzask podnosić, to umiesz.
Pawełek nazywa się Poręba, jest znany w środowisku i tak czule od lat nazywam.

plamczak1979 - 29-11-2017, 09:36

nie myslalem ze to sie tak rozwinie, ale dzieki za pare rad ktore wyczytalem.

Po ostatnim nurkowaniu zauwazylem ze duzo powitrza stracilem na samym przygotowaniu .sprawdzenie automatow napompowanie jacketu (sprawdzenie zaworow). wywazony bylem ok 6 kg olowiu bylo w sam raz z dodatkowymi a fee .

[ Dodano: 29-11-2017, 09:37 ]
*a fee..

[ Dodano: 29-11-2017, 09:37 ]
zeczami... (a fee ???)

Mieciu - 29-11-2017, 10:08

plamczak: sprawdź też czy nie regulujesz zbyt mocno pływalności płucami.
Sporo osób robi głębokie wdechy, zatrzymuje powietrze, po czym robi szybki i równie głęboki wydech...
Czyli najprościej mówiąc zamiast popracować inflatorem robią podświadomie głębsze wdechy.
Takie oddychanie jest dalekie od 'leżenia na kanapie przed tv' ;-) i zużywa więcej cz.oddechowego.

Prosty przykład: jesteś na -1kg pływalności...
Zaczynasz utrzymywać w płucach większą objetość przez większość czasu.
Z każdym wdechem/wydechem pakujesz dodatkowe 1dm³ w płuca.
Działa? no działa ;-) i nawet da się tak zrobić żeby głowa nie bolała.


Tu fajnie pokazane o co mi chodzi.
Patrz zwykłe oddychanie i objętość zapasowa (czyli ile możemy oszukać 'płucami')


PS. mi ostatnio w egiptowie na lajtowym nurku wyszło 12,8l/min a do szczupłych nie należę.

anarchista - 29-11-2017, 10:46

plamczak1979 napisał/a:
Po ostatnim nurkowaniu zauwazylem ze duzo powitrza stracilem na samym przygotowaniu .sprawdzenie automatow napompowanie jacketu (sprawdzenie zaworow).
Daje się napompować usteczkami i wydechami, tak podpowiadam.

pozdrawiam rc

xaltuton - 29-11-2017, 11:58

TomKur napisał/a:
Sorki Maciek Kos, ale nie uwierzę dopóki nie zobaczę na własne oczy.

[...]

W czasie ćwiczeń z cyklu "wisiem póki nie zaśniem i może coś przypniem" zużywa ze 13l/min. A poznać że żyje można po tym, że jak ją szturchnę to wypuści kilka bąbelków.


Dla mnie wrecz nieprawdopodobnie brzmi wytrzymanie bez oddechu kilkanascie minut, a jednak tacy ludzie sa. IMHO mało racjonalne jest mierzenie kogoś wlasną, czy też innych wokół siebie, miarą.

anarchista - 29-11-2017, 12:35

xaltuton napisał/a:
IMHO mało racjonalne jest mierzenie kogoś wlasną, czy też innych wokół siebie, miarą.
Klasyka metodologii tego osobnika, mierzy innych swoją miarą.
Nie czyta poważnej literatury np. "Możliwości Doboru Dekompresji dla Aparatu Nurkowego typu CRABE" str 259. (mój egzemplarz z dedykacją autora).
Jest wyliczanka od czego zależy zużycie tlenu. Można wspomnieć o: typie mięśni i pułapie tlenowym.

pozdrawiam rc

Piotr Stańczuk - 29-11-2017, 12:38

Kilka postów wyżej ktoś zasugerował, że można zmniejszyć SaC przez aeroby, bieganie może rower.
Mam tu mieszane uczucia(oparte na własnym doświadczeniu) mianowicie ćwicząc jak powyżej oczywiście poprawiamy kondycję i wydolność, ale uczymy organizm pracy na bardzo dużej wentylacji i szastaniu tlenem, trenujemy z napiętym brzuchem, a wentylujemy się klatką piersiową - generalnie przerzucamy kupę dm3 powietrza. Napięty brzuch jest niezbędny do skutecznej przcy dużych grup mięśniowych nóg , rąk i barków.
Do nurkowania oddychanie klatką się nie nadaje, bo przy małych wdechach mamy spore zastoiny powierza w płucach więc i tak co kilka wdechów przymusowa pełna wentylacja+ zmiana głębokości.
Przy nurkowaniu płuca wentylujemy pracą przepony, wtedy niewielkie wdechy są skuteczne i zastoiny minimalne.
SAC na oddychaniu brzuchem jest zdecydowanie niższy, jednak zmiana z oddychania klatką na przeponę nie jest automatyczna.

anarchista - 29-11-2017, 12:47

Piotr Stańczuk napisał/a:
mianowicie ćwicząc jak powyżej oczywiście poprawiamy kondycję i wydolność,
Poprawiamy zakres liniowości współczynnika Ke. Mamy wytrenowany organizm, pytanie które mięśnie zbudowaliśmy. Jak wygląda maratończyk (tlenowe mięśnie i mało) ? Jak sprinter (beztlenowe i dużo) ?
Piotr Stańczuk napisał/a:
Do nurkowania oddychanie klatką się nie nadaje, bo przy małych wdechach mamy spore zastoiny powierza w płucach więc i tak co kilka wdechów przymusowa pełna wentylacja+ zmiana głębokości.
Nie mówisz o głębokości nawet klatką można sięgać głębiej.
Piotr Stańczuk napisał/a:
wtedy niewielkie wdechy są skuteczne i zastoiny minimalne.
Masz zwiększoną martwą objętość fizjologiczną o dodatkową automatu, małe oddechy dają duże straty.

pozdrawiam rc

Karollo - 29-11-2017, 15:39

Sprawdzilem jeszcze raz wszystkie obliczenia z soboty i SAC wyszedl mi stale ponizej 11. Suchy skafander WP D1 (generalnie szywna zbroja przetrzymujaca gaz w podpince, wiec dodatkowe 2-3kg balastu), twinset 2x12. Nurkowanie szacunkowo 450-500m przez 71 minut, glebokosc srednia 14.8m. Mam jakies 75kg wagi.

Co do 'uwierze jak nie zobacze', to wlasnie Stegano moze cos powiedziec na moj temat, bo widzial manometr po akcji na zywo niejeden raz. A wy sie tu emocjonujecie psim zadem :P

Cwiczenia kardio rozwijaja zdolnosci i przystosowanie ogranizmu do wysilku. Sprawny i wytrenowany organizm wolniej sie meczy, szybciej sie uspokaja po wysilku, rowniez lepiej roznosi mieszanki gazowe podczas nasycania i dekompresji. Natomiast racja, ze zachowania z biezni polegajace na pozeraniu maksymalnej ilosci powieterza nie pomagaja pod woda.

W moim przypadku recepta okazaly sie cwiczenia oddechowe zaczerpniete z jogi. Czyli spokojny, rownowazony oddech oparty na glebokich i powolnych wdechach i wydechach. Zero przetrzymania, po prostu spokojne i wywazone podejscie. Eliminuje to tez retencje CO2 w przestrzeniach martwych pluc i gardla. Polecam to lekko niestandardowe podejscie. Jakos na kursach nikt nic o tym nie mowil, a mi sie udalo odkryc przez przypadek.

TomKur - 29-11-2017, 20:23

He, he, Rysiowi psi zadek kojarzy się ze sprawami matrymonialnymi a mi zwraca uwagę. Paweł denerwuje tego biednego człowieka, bo jest inżynierem i zawodowcem a nie amatorem. To samo tyczy się innych ludzi wykształconych kierunkowo, którzy tu na forum wielokrotnie udowodnili indolencję i zwykłe dyletanctwo tego biednego Rysia.
Ok, ale wróćmy do meritum Panowie, pływam już po prostu jakiś czas, z różnymi ludźmi, niektórzy z nich są bardzo wysportowani. Po prostu jeszcze nie widziałem takich wyników SAC, nawet zbliżonego. Nie napisałem przecież, że kłamiecie. Moje wątpliwości biorą się po prostu z mojego doświadczenia i tyle. I to mój problem a nie Wasz. A moja niewiara pewnie wynika z mojego imienia - niewierny Tomasz. Czy chcę zmniejszyć swój SAC - nie, nie jest mi to do niczego potrzebne.
Pozdrawiam.

anarchista - 29-11-2017, 22:12

TomKur napisał/a:
Paweł denerwuje tego biednego człowieka, bo jest inżynierem i zawodowcem a nie amatorem.
Paweł Poręba jest inżynierem jesteś pewien ?
TomKur napisał/a:
To samo tyczy się innych ludzi wykształconych kierunkowo, którzy tu na forum wielokrotnie udowodnili indolencję i zwykłe dyletanctwo tego biednego Rysia.
Przeczytaj Tomuś tekst o Elektrozaworze, kto okazał się niebezpieczny dla Starnawskiego. Będzie to za trudne dla Ciebie, nawet dekompresja w modelu jest za trudna, humanisto.
Posługujesz się pomówieniem panie Tomaszu Kurasiu. Metoda moralnych zer.
TomKur napisał/a:
Po prostu jeszcze nie widziałem takich wyników SAC, nawet zbliżonego. Nie napisałem przecież, że kłamiecie.
Realizowałem 10 l/min, w jakim towarzystwie podałem.

pozdrawiam rc

mi_g - 30-11-2017, 08:24

W końcu nie wytrzymałem...

anarchista napisał/a:
Będzie to za trudne dla Ciebie, nawet dekompresja w modelu jest za trudna, humanisto.


Nie wiem czy pamiętasz nasz ukochany inżynierze że Tobie nie udało się oznaczyć na rysunku z Twojego artykułu Ukazał się tekst w N-I wartości "d" choć sam powoływałeś się na nią we wzorach...
Chyba że po 5 miesiącach namysłu już potrafisz narysować taką linię wymiarową... Nadal czekam, rysunek też...

anarchista - 30-11-2017, 09:06

mi_g napisał/a:
Nie wiem czy pamiętasz nasz ukochany inżynierze że Tobie nie udało się oznaczyć na rysunku z Twojego artykułu Ukazał się tekst w N-I wartości "d" choć sam powoływałeś się na nią we wzorach...
Sięgnij do tamtego wątku, cytowałem z rękopisu, jest jasne oznaczenie co jest czym, dodatkowo wzorek jest symetryczny.

anarchista napisał/a:
Wysłany: 29-06-2017, 10:57 "Taką zastępczą wartość znajdziemy w publikacji [2] i [3] dodatkowo jest informacja ze że nie jest to stała wartość. D średnica podparcia membrany, d średnica usztywniacza membrany."
Masz jasny cytat. Nie chcesz zrozumieć OK.

Nie kłam, że nie opisałem co jest czym.


Czytanie ze zrozumieniem, takie samo jak u Tomaszka, czy Jacusia.

Uniwersytet to nie są studia inżynierskie, to że patentuję to jedynie przytyk, dla mało kreatywnych inżynierów.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 30-11-2017, 09:23 ]
mi_g napisał/a:
wartości "d" choć sam powoływałeś się na nią we wzorach...

Konwersja z Worda na QuarkXpress przy innych krojach liter, daje takie skutki że wzorki nie są do siebie podobne. Zamiast ρ jest r, czy Ψ zamienione na Y, podobnie wyperniczyło się przy opisie membran.

Fajny mechanizm psychologiczny prezentujesz, nie tylko w tamtej rozmowie, sam "nigdy nie dałeś dupy jak rakieta" tkanka 1 czy 1b, chcesz żebym głębiej pojechał ?

W temacie reduktorowym nie potrzebuję obliczenia ile wynosi średnica efektywna, skoro potrzebuję powierzchnię efektywną. Ta wychodzi wprost ze wzorku. Wykaż że są błędy w obliczeniach, zapraszam.
Służę rękopisem, ty widzisz to co przetrwało po przejściu OO>Word>Quark.

pozdrawiam rc

krzkus - 30-11-2017, 10:45

Wracając do tematu, powyżej ktoś podał SAC z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku, dlatego wtrącę swoje trzy grosze. Według mnie są dwie podstawowe kwestie, które trzeba uwzględnić, porównując czy oceniając SAC.
Pierwsza sprawa , to jak go liczymy, czy korzystamy z agronówki, czy inflację skrzydła/jacketu realizujemy z tego samego źródła co oddychamy, czy to uwzględniamy.
Metoda liczenia na zasadzie: czas całego nurkowania, średnia głębokość z komputera, i całkowity zużyty gaz, również na inflację jest mało precyzyjna i obiektywna , dużo zależy od czynników takich jak profil nurkowania, który wymusza bądź nie częstą inflację, czasem zależna od takich oczywistych kwestii jak celowe przebalastowanie się, choćby po to żeby w razie potrzeby kogoś innego poczęstować ołowiem, albo mocniej pompować suchara w celu podgrzania się
Po sobie mogę powiedzieć, ze licząc według tej metody SAC mam zależny od miejsca nurkowania, zachowania innych uczestników itd.
W miarę obiektywna metoda według mnie, to nie uwzględniania gazu na inflacje.
Na konkretnej głębokości oddycham ze stejdza przez określony czas, wiem ile zużyłem na oddychanie (nie realizuję z tego stejdza inflacji skrzydła ani suchara),
W moim przypadku różnica między pierwszą a drugą metodą to 10-30 %
Inna podstawowy czynnik w kwestii oceny własnego SAC to waga, wydaje mi się ze spokojnie można ją traktować liniowo, więc jeśli przyjmiemy, że bardzo dobre zużycie dla osobnika 70 kg jest 10 l/min, to odpowiednio dla 105 kg będzie to 15l/min,, a dla 40 kg 5,7 l/min.
Uczestnicy pewnej edycji FN Safarii z 2013 roku, pewnie wiedzą o kim napiszę, zawodowa divemasterka prowadząca naszą grupę, bardzo drobna, jej SAC według tego co mi wtedy wychodziło 4,5 l/min (kończąc nurkowanie, gdzie wszyscy mieli około 50-60 barów, a nie byli to poczatkujący, Ona miała nie mniej niż 160 z początkowych 200).
Kiedyś, dawno temu, próbowałem obniżyć SAC stosując metodę, 2 oddechy na minutę, kiedy wisiałem, leżałem nic nie robiłem, było OK , SAC minimalny, natomiast gdy próbowałem utrzymać takie tempo oddychania płynąc normalnie, to po godzinnych nurkowaniach miałem potworny ból głowy.
Takie same objawy, mam gdy biję rekordy (swoje oczywiście) w dynamice we freedivingu.
Ktoś napisał, że panika to SAC razy 2 , widziałem sytuacja gdy w miarę normalnie oddychający delikwent nagle dostał takiej hiperwentylacji, że wydmuchał na 30 metrach, 100 barów z 15 litrowej butli w dwie minuty 

anarchista - 30-11-2017, 12:07

krzkus napisał/a:
Inna podstawowy czynnik w kwestii oceny własnego SAC to waga, wydaje mi się ze spokojnie można ją traktować liniowo, więc jeśli przyjmiemy, że bardzo dobre zużycie dla osobnika 70 kg jest 10 l/min, to odpowiednio dla 105 kg będzie to 15l/min,, a dla 40 kg 5,7 l/min.
To nie uwzględnia typu mięśni, lecz jako pierwsze przybliżenie OK. Typ mięśni lub pułap tlenowy, Ke 17 do 25. Tu też masz zróżnicowanie dla osób o tej samej masie i różnym poziomie kondycji i wykorzystania tlenu.
krzkus napisał/a:
Kiedyś, dawno temu, próbowałem obniżyć SAC stosując metodę, 2 oddechy na minutę, kiedy wisiałem, leżałem nic nie robiłem, było OK , SAC minimalny, natomiast gdy próbowałem utrzymać takie tempo oddychania płynąc normalnie, to po godzinnych nurkowaniach miałem potworny ból głowy.
Czy były wolne długie spokojne wdechy i wydechy zajmujące 90% czasu ?
krzkus napisał/a:
Ktoś napisał, że panika to SAC razy 2 , widziałem sytuacja gdy w miarę normalnie oddychający delikwent nagle dostał takiej hiperwentylacji, że wydmuchał na 30 metrach, 100 barów z 15 litrowej butli w dwie minuty 
Jak oddychał płytko to nie likwidował problemu. Martwe objętości automatu i krtani i oskrzeli były dobrze wentylowane płuca słabo. Przejście na forsownie głębokie oddychanie jest metodą na rozwiązanie problemu, trzeba to poćwiczyć.

pozdrawiam rc

krzkus - 30-11-2017, 12:35

anarchista napisał/a:

krzkus napisał/a:
Kiedyś, dawno temu, próbowałem obniżyć SAC stosując metodę, 2 oddechy na minutę, kiedy wisiałem, leżałem nic nie robiłem, było OK , SAC minimalny, natomiast gdy próbowałem utrzymać takie tempo oddychania płynąc normalnie, to po godzinnych nurkowaniach miałem potworny ból głowy.
Czy były wolne długie spokojne wdechy i wydechy zajmujące 90% czasu ?


Wtedy próbowałem różnych ćwiczeń oddechowych, ale najczęściej starałem się utrzymywać równy rytm, ej 5 sekund wdech, 5 sekund przerwy, 15 sekund wydech- jak najwolniej, 5 sekund przerwy.

anarchista - 30-11-2017, 13:39

krzkus napisał/a:
Wtedy próbowałem różnych ćwiczeń oddechowych, ale najczęściej starałem się utrzymywać równy rytm, ej 5 sekund wdech, 5 sekund przerwy, 15 sekund wydech- jak najwolniej, 5 sekund przerwy.
To wariant na zdychający pochłaniacz CO2 w SCR czy CCR. Spróbuj: 15s wdech, 5s na wdechu, 15 s wydech, 5 s na głębokim wydechu. Czasy wdechów i wydechów można wydłużać.

pozdrawiam rc

krzkus - 30-11-2017, 14:05

anarchista napisał/a:
To wariant na zdychający pochłaniacz CO2 w SCR czy CCR. Spróbuj: 15s wdech, 5s na wdechu, 15 s wydech, 5 s na głębokim wydechu. Czasy wdechów i wydechów można wydłużać.


Tylko, że na SCR takie schematy oddychania nie wpływają na pływalność, na OC szczególnie z lekkim zestawem już z tym zaczyna być problem.
To co proponujesz też ćwiczyłem i nadal czasem robię to bezwiednie nurkując z ciężkim zestawem, w miejscach nie wymagających specjalnie przemieszczania się, czy też wymagających dokładnego oglądania.
Teoria pewnych mistrzów freedivingu mówi o zwalnianiu akcji serca poprzez znaczące wydłużenie wydechu w stosunku do wdechu, ale to działa tylko przy statyce czy przy minimalnym ruchu.

mi_g - 30-11-2017, 15:15

anarchista napisał/a:
jest jasne oznaczenie co jest czym

Czyli na swoim rysunku oznaczyć nie umiesz. No cóż odezwę się przy następnej okazji, może za jakiś czas ci się uda...

TomKur - 30-11-2017, 16:40

He, he, Rysio "Wiem wszystko" Czarnecki powoli dostaje szału. No, sam zacząłeś następną gównoburzę, amatorze, sam się czepiasz personalnie a potem marudzisz. To umiesz najlepiej.
Słuchajcie, to jak wytłumaczyć SAC mojej partnurki 45 kilo (a może mniej) na poziomie ok 13l przy prawie bezruchu ?. Mięśni mało, bąbelki prawie nie lecą a zasysa jak stary diesel - oczywiście w porównaniu do Was.

TYMOTEUSZ - 30-11-2017, 16:50

wrzuc jej foto - najlepiej bez pianki to na pewno znajdziemy powód :tak:
jackdiver - 30-11-2017, 16:51

Efcia napisał/a:
Wiesz co to jest Nitrox? Do czego sluzy?

Nitrox to mieszanka tlenu i azotu.
Można uznać, że powietrze również jest nitroksem.
Generalnie jednak mieszanki nitroksowe posiadają większą procentową zawartość tlenu niż jest w powietrzu. Większy udział tlenu w mieszaninie powoduje, mniejsze nasycenie azotem, co w prostej linii prowadzi do dłuższych czasów bezdekompresyjnych a nie mniejszego zużycia czynnika oddechowego (w tym wypadku nitroxu).

W pewnym stopniu większa zawartość tlenu w gazie oddechowym prowadzi też do zmniejszenia częstotliwości i pogłębienia oddechów oraz do zmniejszenia akcji (skurczów ) serca
W związku z tym butla z nitroxem powinna wystarczyć na dłużej
Pozdrawiam Jacek :cool:

Karollo - 30-11-2017, 17:25

W sumie temat rozwija sie calkiem spokojnie nie liczac jakichs pobocznych rozpierduch zwiazanych z jednym z uczestnikow. Cieszy mnie to bardzo, forum sie chyba cywilizuje :P

Wracajac do glownego watku, to podalem swoje parametry SAC nie po to, zeby sie chwalic przed wszystkimi, ale po to, zeby pokazac, ze sie da. Cos co z poczatku przychodzilo mi z trudnoscia, teraz wydaje sie opanowane na bardzo przyzwoitym poziomie. I zachecam zalozyciela watku i wszystkich czytajacych do eliminowania zbednie zawyzonego oddechu.

Na koncu drogi czekaja dwa duze benefity:
1. Jestesmy wtedy o wiele bardziej swiadomymi nurkami, gdyz rozumiemy ile elementow wplywa na nasze przebywanie pod woda. Przez to mozemy sobie zaplanowac ile czasu mozemy tam spokojnie spedzic i miec z tego wieksza zabawe niz stresowac sie stale punktem odwrotu.

2. Powod finansowy w przypadku uzywania drogich mieszanek, zwlaszcza helowych. Dobrze ulozone nurkowania nawet na zaawansowanym poziomie, po wyeliminowaniu podstawowych bledow plywalnosci daja wymierne osady w kieszeni. Na powietrzu tego nie odczujemy, ale przy nurkowaniach tmx juz na pewno.

Na pewno walcze caly czas ze zjawiskiem obwieszania sie poczatkujacych nurkow modnymi twinami oraz butlami stage i pokazywania jacy to oni zaawansowani, bo im sie cos dynda bez ladu i skladu... Totalne maskowanie swoich slabosci i brak zrozumienia tematu. Blad na bledzie, a potem obrazeni, ze ktos im chce cos podpowiedziec. Nie tedy droga, lepiej troche ruszyc glowa :)

ziemia - 30-11-2017, 21:00

Z własnego doświadczenia powiem, że wzrasta mi SAC gdy jest m zimno.
anarchista - 30-11-2017, 22:53

krzkus napisał/a:
To co proponujesz też ćwiczyłem i nadal czasem robię to bezwiednie nurkując z ciężkim zestawem, w miejscach nie wymagających specjalnie przemieszczania się, czy też wymagających dokładnego oglądania.
Albo trym albo mała wentylacja.
Karollo napisał/a:
nie liczac jakichs pobocznych rozpierduch zwiazanych z jednym z uczestnikow.
"Tomkur" jest produktem pielęgnowania przez moderatora "martina", nadal się jemu wydaje, że jest pod parasolem ochronnym na chamówę i oszczerstwa.
Karollo napisał/a:
1. Jestesmy wtedy o wiele bardziej swiadomymi nurkami, gdyz rozumiemy ile elementow wplywa na nasze przebywanie pod woda. Przez to mozemy sobie zaplanowac ile czasu mozemy tam spokojnie spedzic i miec z tego wieksza zabawe niz stresowac sie stale punktem odwrotu.
Powiedział bym bardziej brutalnie, wiesz ile możesz wytrzymać i przeżyjesz.
Karollo napisał/a:
2. Powod finansowy w przypadku uzywania drogich mieszanek, zwlaszcza helowych. Dobrze ulozone nurkowania nawet na zaawansowanym poziomie, po wyeliminowaniu podstawowych bledow plywalnosci daja wymierne osady w kieszeni. Na powietrzu tego nie odczujemy, ale przy nurkowaniach tmx juz na pewno.
Ucieczka w SCR zaawansowany lub CCR.
Karollo napisał/a:
Nie tedy droga, lepiej troche ruszyc glowa
Pytanie ludzi: z naukowej, ewentualnie profesjonalnej działki, instruktor z wierzchołka, szef szkolenia najlepiej, zwykły w ostateczności, forum na szarym końcu. Samemu możemy się zbyt szybko zabić, to całkiem skomplikowana dyscyplina.
ziemia napisał/a:
Z własnego doświadczenia powiem, że wzrasta mi SAC gdy jest m zimno.
Motyla noga, odkrycie wielkie. Wiadomo że taka jest reakcja obronna, 2 razy wyżej w zimnej wodzie to norma.

pozdrawiam rc

mi_g napisał/a:
Czyli na swoim rysunku oznaczyć nie umiesz. No cóż odezwę się przy następnej okazji, może za jakiś czas ci się uda...
Skoro potrafię narysować i podpisać, zrobić zdjęcia, napisać tekst, zacytować źródła i wysłać do redakcji.
Więc zastanów się dlaczego tego nie zrobiłem, podpowiedź garnitur znajomych.

Maciek Kos - 01-12-2017, 01:12

ziemia napisał/a:
Z własnego doświadczenia powiem, że wzrasta mi SAC gdy jest m zimno.

... lub inaczej - ludzie z niskim sac-iem szybciej marzna niestety.

steve1973 - 01-12-2017, 06:37

Karollo napisał/a:
W sumie temat rozwija sie calkiem spokojnie nie liczac jakichs pobocznych rozpierduch zwiazanych z jednym z uczestnikow. z)


Ten wątek rozwija się bez żadnych rozpierduch jak czyta się go z aktywną opcja ignoruj dla wiadomych uczestników. Polecam sprawdzić.
Wracając do meritum. Od trzech lat mój SAC sukcesywnie spada. Zaczynałem od 24. Obecnie mam 16 i jak wychodzę z wody głową mnie nie boli. Najfajniejsze jest to ze nie robie niczego specjalnego aby obniżyć SAC. Dzieje się to tak poprostu przy okazji.

Odpowiadając autorowi wątku na jego pytanie.... i nitrox i stage.
Na podstawie własnego doświadczenia oceniam ze przydaje się i to i to.

mi_g - 01-12-2017, 08:01

anarchista napisał/a:
Skoro potrafię narysować i podpisać,

Ja nie neguje że umiesz rysować i pisać, zresztą obie te czynności są dość popularne w społeczeństwie.
Napisałem, że nie jesteś w stanie na swoim własnym rysunku oznaczyć rzeczy o których piszesz, co IMHO oznacza że nie wiesz o czym piszesz.
No ale może z czasem cię olśni. Już tak bywało... np w wątku Jaki pierwszy stopień do Twina. podałeś sensowne uzasanienie po ponad 10 latach...

anarchista - 01-12-2017, 08:57

TomKur napisał/a:
He, he, Rysio "Wiem wszystko" Czarnecki powoli dostaje szału. No, sam zacząłeś następną gównoburzę, amatorze, sam się czepiasz personalnie a potem marudzisz. To umiesz najlepiej.
Słuchajcie, to jak wytłumaczyć SAC mojej partnurki 45 kilo (a może mniej) na poziomie ok 13l przy prawie bezruchu ?. Mięśni mało, bąbelki prawie nie lecą a zasysa jak stary diesel - oczywiście w porównaniu do Was.
Kiedyś "martinowi" się to wydawało.

Koleżanka ma np. nadczynność tarczycy, wtedy jest taki efekt uboczny, żre tlen nie robiąc nicΠ. Proste wyjaśnienie jest zdenerwowana, instruktor był cieniasem dydaktycznym.
mi_g napisał/a:
Napisałem, że nie jesteś w stanie na swoim własnym rysunku oznaczyć rzeczy o których piszesz, co IMHO oznacza że nie wiesz o czym piszesz.
Wygłaszasz sądy generalne, stosując ten mechanizm nie masz żadnego pojęcia o dekompresji, stosując do rozważań tkankę 1 zamiast 1b. Nie potrafisz odszukać wystąpienia z Konferencji z 2005 r.

Wracając do rysunku, nie mam ochoty robić zmian, których nie potrzebuję. We wzorkach reduktorów specjalnych występują powierzchnie. Wzorek który wstawiłem w publikację zawierał literkę Π w konwersji nie przeszło. Więc na pewno nie mam pojęcia o czym piszę bo w tekście źródłowym poprawnie napisałem ? Błąd mój to: nie zapisanie wzorka, jako wektor, w pdf.
mi_g napisał/a:
No ale może z czasem cię olśni. Już tak bywało... np w wątku Jaki pierwszy stopień do Twina. podałeś sensowne uzasanienie po ponad 10 latach...
Czytaj wpis z przed 11 lat.
Smok napisał/a:
Wysłany: 06-11-2006, 10:40     
martin napisał/a:

Roznica charakterystyk moze wynikac tylko z roznej regulacji. Identyczne konstrukcje musza sie zachowywac identycznie - jesli tolerancje sa w granicach ogolnie przyjetych zasad konstrukcyjnych i regulacja jest identyczna.
Porownaj T20 z FSR: poza siedziskiem i O-ringiem (poz. 12 i 13) konstrukcje sie zgadzaja.



Wystarczy żeby powierzchnia membrany wodnej była więkrza niż efektywna powierzchnia membrany suchej. A o tym może zdecydować prosty element dokręcenia i uszczelnienia mębrany. Jest o tym w książce R. Kłos. którą polecałem z adresem gdzie kupić.
Nic się nie zmieniło. Po co kłamiesz, skoro napisałem. Tyle że miałem świadomość efektywnej powierzchni membrany.

Rok wcześniej opatentowałem ciśnieniowy wariant tworzenia mieszaniny oddechowej o stałym ppO2. Niedawno wspólnie z autorem książki, opatentowaliśmy jeszcze ciekawsze rozwiązanie, zachowuje stałe ppO2 przy szybkich zmianach głębokości. Jest już patentem. Podwaliny powstały w 2005 r. Potrzebny był specjalny reduktor, bez problemu powstał i został przeliczony.
Opisy patentowe napisałem, uważasz że każdy potrafi napisać opis ?

pozdrawiam rc

[ Dodano: 01-12-2017, 09:01 ]
W patencie jest też OC, o stałym ppO2. Na każdej głębokości jest best mix.

pozdrawiam rc

RobikP - 02-12-2017, 22:42

anarchista napisał/a:

W patencie jest też OC, o stałym ppO2. Na każdej głębokości jest best mix.

pozdrawiam rc


możesz napisać coś więcej, jak to działa?

Maciek Kos - 03-12-2017, 03:33

anarchista napisał/a:
W patencie jest też OC, o stałym ppO2. Na każdej głębokości jest best mix.

Ja sie dziwie, ze taki patent juz dawno nie powstal. Nigdy sie tym nie interesowalem, ale chyba to jest dosc proste do zrobienia mechanicznie, czy nawet elektronicznie. Myle sie?

anarchista - 03-12-2017, 10:50

RobikP napisał/a:
możesz napisać coś więcej, jak to działa?
Maciek Kos napisał/a:
ale chyba to jest dosc proste do zrobienia mechanicznie, czy nawet elektronicznie. Myle sie?
W sprzęcie klasycznym pojawiały się takie systemy. Z kontrolą elektroniki zrobiła to firma Seiko Epson.
Mechanicznie można na wiele sposobów, że można wiedziałem od pierwszego zgłoszonego patentu, tyle że były to duże układy. Jak powstało proste rozwiązanie, to zgłosiliśmy. Rozwiązanie dostało wyróżnienie na konkursie I3TO.

Jak działa: mamy butlę z tlenem, również z powietrzem. Każda butla jest połączona z odpowiednim reduktorem specjalnym (też zgłoszony). Jednoczesne otwieranie obu torów (główny pomysł), daje nitroks o właściwym ppO2. Na małych głębokościach będzie sam tlen. Nie musimy posiadać zaplecza mieszającego.
Jak by się mogło wydawać połączenie tego z obiegiem zamkniętym da SCR o stałym ppO2, nic bardziej błędnego, potrzebne są jeszcze układy zapewniające bezpieczeństwo przy szybkich zmianach głębokości. Tez takie powstały z kolejnymi nowymi rozwiązaniami.

Pytanie jakie będzie ppO2, jeśli obieg dopełniamy mieszaniną o stałym ppO2 równym 1,4 at, czy będzie bezpieczne po osiągnięciu 100 m ? Chodzi o szybkie zanurzanie.

pozdrawiam rc

Syrenka_013 - 29-12-2017, 00:29
Temat postu: Re: Kurs nitrox czy stage
plamczak1979 napisał/a:
witam

jak to jest z tym nitroxem nurkowania max do 30 m, niby mozna dluzej nurkowac.
jestem w kropce bo niewiem jak to rozwiazac a czasem brakuje powietrza i trzeba wracac.


polecam:
1) kurs Nx (moim zdaniem to obowiązkowo!)
2) kurs deep u instruktora, który uczy nurkowania ze stejdżem

Wymiana 2x7 na 2x8,5 niewiele zmieni. Szkoda zachodu :pa:

wro_bel - 29-12-2017, 17:58
Temat postu: Re: Kurs nitrox czy stage
Syrenka_013 napisał/a:

2) kurs deep u instruktora, który uczy nurkowania ze stejdżem


Że tak się podepnę pod wątek i zapytam z ciekawości: Dlaczego akurat u instruktora, który uczy ze stejdżem? Dlaczego ma to znaczenie? Pytam, bo naprawdę nie wiem :ping:

anarchista - 29-12-2017, 20:23

wro_bel napisał/a:
Dlaczego akurat u instruktora, który uczy ze stejdżem? Dlaczego ma to znaczenie? Pytam, bo naprawdę nie wiem
Dekompresja tlenowa czy wielogazowa przyszłościowo.

pozdrawiam rc

wro_bel - 29-12-2017, 22:21

anarchista,
Thnx

Syrenka_013 - 29-12-2017, 23:27
Temat postu: Re: Kurs nitrox czy stage
wro_bel napisał/a:
Dlaczego akurat u instruktora, który uczy ze stejdżem? Dlaczego ma to znaczenie? Pytam, bo naprawdę nie wiem :ping:


Ponieważ nurkowanie na 40 m to naprawdę bardzo głębokie nurkowanie - mimo tego, że jest to kurs rekreacyjny należy podejść do niego nieco bardziej technicznie. Więc jak dla mnie:

1) Niezbędne jest zapasowe źródło gazu (może to być twinset jeśli umiemy go obsługiwać, ale stejdż jest łatwiejszy do opanowania) którym możemy jak najmniej kolizyjnie podzielić się z partnerem jeśli zajdzie taka potrzeba. Stejdż jest dobry bo możesz go odpiąć i podać. Nie jesteście uwiązani zapasowym automatem i możecie swobodnie zrobić odpowiedni plan wynurzania (dokładnie tak samo powinno być na nurkowaniu podlodowym). Wystarczy jeden na parę.
2) Biorąc pod uwagę, że na 40 m zużywamy gaz, który mamy w butli pięciokrotnie szybciej - nurkowanie bez zapasowego źródła gazu jest mało roztropne...
3) Dodatkowo na deepie ja np uczę wynurzania wg Minimum Deco czyli robienia odpowiednich przystanków dekompresyjnych, które sprawią, że wynurzenie z 40 m będzie bardziej zdrowe.
4) jak do tego wszystkiego dodasz Nx - to okaże się, że można zrobić całkiem długie i bezpieczne nurkowanie na 40 m bez wchodzenia w dekompresję...

wro_bel - 30-12-2017, 07:20

Syrenka_013,
Tobie również bardzo dziękuję za odpowiedź :)

pmk - 30-12-2017, 12:01
Temat postu: Re: Kurs nitrox czy stage
Syrenka_013 napisał/a:
bez wchodzenia w dekompresję...


Litości! Ja wiem, że to skrót myślowy ale po takich skrótach kolejnym etapem jest powszechne u dziennikarzy "nurkowanie na tlenie".

Syrenka_013 - 30-12-2017, 13:45
Temat postu: Re: Kurs nitrox czy stage
pmk napisał/a:
Syrenka_013 napisał/a:
bez wchodzenia w dekompresję...


Litości! Ja wiem, że to skrót myślowy ale po takich skrótach kolejnym etapem jest powszechne u dziennikarzy "nurkowanie na tlenie".


Paweł, uważam, że nurek po kursie podstawowym powinien wiedzieć co to jest dekompresja, co to jest nurkowanie bezdekompresyjne, jak szukać limitów tego nurkowania bezdekompresyjnego, jak posługiwać się tabelą nurkową itp itd itp.

Ponieważ jest to forum nurkowe a Kolega pytający ma uprawnienia - porównanie do dziennikarskiego "nurkowania na tlenie" nie do końca jest kompatybilne....?

Turlogh - 30-12-2017, 17:43
Temat postu: Re: Kurs nitrox czy stage
pmk napisał/a:
Syrenka_013 napisał/a:
bez wchodzenia w dekompresję...


Litości! Ja wiem, że to skrót myślowy ale po takich skrótach kolejnym etapem jest powszechne u dziennikarzy "nurkowanie na tlenie".

Mnie się zdarza nurkować na tlenie.

anarchista - 30-12-2017, 18:36

Syrenka_013 napisał/a:
4) jak do tego wszystkiego dodasz Nx - to okaże się, że można zrobić całkiem długie i bezpieczne nurkowanie na 40 m bez wchodzenia w dekompresję...
pmk napisał/a:
Litości! Ja wiem, że to skrót myślowy ale po takich skrótach kolejnym etapem jest powszechne u dziennikarzy "nurkowanie na tlenie".
Czepiasz się o tlenie wprost pisałem ja, kontekście użycia w dekompresji.
Syrenka_013 napisał/a:
Paweł, uważam, że nurek po kursie podstawowym powinien wiedzieć co to jest dekompresja, co to jest nurkowanie bezdekompresyjne, jak szukać limitów tego nurkowania bezdekompresyjnego, jak posługiwać się tabelą nurkową itp itd itp.
Kontakt to miałem z radzieckimi tabelami dekompresyjnymi Wojenno Morskiej Floty później weszły w MW Polską, w nich była też dekompresja tlenowa.
Bezdekompresyjne nurkowanie, raczej nie przepadam za takim określeniem, skoro nawet po dekompresji tlenowej, jest wymóg wolnego wynurzania, żeby zużyć tlen fizycznie rozpuszczony czy chemicznie związany.

Bardzo abstrakcyjna definicja to: NDL to taki rodzaj nurkowania dla którego głębokość sufitu dekompresyjnego, jest nad powierzchnią wody, dla każdej tkanki.

Definicja użytkowa, NDL to taki rodzaj nurkowania, dla którego nie musimy wykonywać dekompresji pod wodą, a osiągnięte prężności w tkankach, nie przekraczają maksymalnie dopuszczalnych na powierzchni.

pozdrawiam rc

Syrenka_013 - 30-12-2017, 19:11
Temat postu: Re: Kurs nitrox czy stage
Turlogh napisał/a:
pmk napisał/a:
Syrenka_013 napisał/a:
bez wchodzenia w dekompresję...


Litości! Ja wiem, że to skrót myślowy ale po takich skrótach kolejnym etapem jest powszechne u dziennikarzy "nurkowanie na tlenie".

Mnie się zdarza nurkować na tlenie.


Koledze PMK o metaforę chodziło ;-)

[ Dodano: 30-12-2017, 19:16 ]
anarchista napisał/a:
Bezdekompresyjne nurkowanie, raczej nie przepadam za takim określeniem, skoro nawet po dekompresji tlenowej, jest wymóg wolnego wynurzania, żeby zużyć tlen fizycznie rozpuszczony czy chemicznie związany.

Bardzo abstrakcyjna definicja to: NDL to taki rodzaj nurkowania dla którego głębokość sufitu dekompresyjnego, jest nad powierzchnią wody, dla każdej tkanki.

Definicja użytkowa, NDL to taki rodzaj nurkowania, dla którego nie musimy wykonywać dekompresji pod wodą, a osiągnięte prężności w tkankach, nie przekraczają maksymalnie dopuszczalnych na powierzchni.

pozdrawiam rc


Jak już tak wnikasz to powinieneś jeszcze rozróżnić dwa aspekty rozumienia dekompresji:
1) dekompresja jako wynurzanie i zmniejszanie ciśnienia (prędkość oczywiście ma znaczenie, wręcz kluczowe np dla mnie)
2) dekompresja jako proces wynurzania (biorąca pod uwagę wiele zmiennych takich jak głębokości, czas, gazy, prędkość, przystanki itp itd)

Ale podsumowując - napisałeś tak, że bardzo to skomplikowanie i profesjonalnie brzmi i wszyscy widzą, że masz doświadczenie, TYLKO, że chodziło o to, żeby wytłumaczyć Koledze dlaczego warto nurkować ze stejdżem na deepie i na Nx...

a swoją drogą pozdrawiam rc :-)

anarchista - 30-12-2017, 21:23

Syrenka_013 napisał/a:
TYLKO, że chodziło o to, żeby wytłumaczyć Koledze dlaczego warto nurkować ze stejdżem na deepie i na Nx...
Na poprzedniej stronie napisałem, dlaczego używanie nie przymocowanego SM czyli stage, jest zasadne.
Syrenka_013 napisał/a:
1) dekompresja jako wynurzanie i zmniejszanie ciśnienia (prędkość oczywiście ma znaczenie, wręcz kluczowe np dla mnie)
Dekompresja czyli zmniejszanie prężności gazów obojętnych w tkankach, tak żeby nie spowodować przesyceń powodujących niechybne powstanie pęcherzyków. Przesycenie to różnica prężności w tkance i całkowitego ciśnienia. Możliwa jest ciągła dekompresja, bez przystanków, trudna do praktycznej realizacji, dlatego stosujemy wygodniejszą stopniowaną. Na przystankach odczekujemy tyle czasu żeby zmniejszyć prężności żeby można było wyjść na powierzchnię. Tu prędkość wynurzania wynosi zero. Mieszaninami oddechowymi można trochę skrócić czasy dekompresji, najwięcej używając tlenu.
Syrenka_013 napisał/a:
2) dekompresja jako proces wynurzania (biorąca pod uwagę wiele zmiennych takich jak głębokości, czas, gazy, prędkość, przystanki itp itd)
Kontrdyfuzja izobaryczna, bez wynurzania na przystanku dekompresyjnym, przekraczamy maksymalne prężności i mamy DCS, bo zmieniliśmy czynnik oddechowy. Dla młodych informacja, że nawet na stałej głębokości, możemy osiągnąć duże problemy.

Wejście w świat podwodny jest łatwe, wyjście nie jest proste. Jedyna linią obrony jest dekompresja. Nawet jak nie jest wymagana, to warto odbębnić 5 min na 3 m. Warto stosować następny profil dłuższy. Byliśmy w limicie NDL, wykonajmy dekompresję dla kolejnego czasu. To polisa, na długie spokojne życie w zdrowiu. Przekroczona prędkość wynurzania, wykonajmy dekompresje. Nie warto chodzić po granicy, jak możemy dekompresją się od niej odsunąć.

pozdrawiam rc

pmk - 30-12-2017, 23:54

No proszę jaka dyskusja się rozpętała. A więc po kolei:
1. W "nurkowaniu na tlenie" chodziło wyłącznie o błędne określanie przez wielu dziennikarzy zawartości KAŻDEJ butli nurkowej jako tlen. Nie chodziło mi o deko na tlenie ani o specyficzne nurkowania, które można zrobić na 100% O2. I chyba nikt nie miał wątpliwości o co chodziło ale jak widać niektórzy lubią szukać dziury w całym. ;)
2. Jeśli chodzi o dekompresję to przecież doskonale wiemy, że nie ma nurkowań bezdekompresyjnych. Uważam, że stosowane sformułowanie "nurkowania bezdekompresyjne" właśnie u początkujących wprowadza dużo zamieszania. A potem mamy używanie określeń typu "wpadliśmy w dekompresję" co najczęściej nie za dobrze świadczy o wiedzy osób, które takich określeń używają. Swoją drogą "ślizganie się" po NDLu ("oby nie wpaść w deko"), dzida w górę i safety stop 3/5 to dość słaby pomysł - twierdzenie potem , że "deko nie było" to głupota albo niewiedza. Dobrze jest stosować przy wynurzaniu z głębszych nurkować np. minimum deco (nawet w zakresie gdzie tabele nie wymagają obligatoryjnych przystanków) ale warto też wiedzieć dlaczego wynurzanie wygląda w ten a nie inny sposób i że podczas KAŻDEGO wynurzania odbywa się dekompresja (sposób jej przeprowadzenia i potencjalne efekty to już kolejna kwestia).

anarchista - 31-12-2017, 10:41

pmk napisał/a:
1. W "nurkowaniu na tlenie" chodziło wyłącznie o błędne określanie przez wielu dziennikarzy zawartości KAŻDEJ butli nurkowej jako tlen. Nie chodziło mi o deko na tlenie ani o specyficzne nurkowania, które można zrobić na 100% O2. I chyba nikt nie miał wątpliwości o co chodziło ale jak widać niektórzy lubią szukać dziury w całym.
Człowiek do życia potrzebuje tlen. Dodatkowo zużywa jego taką samą ilość masowo, na każdej głębokości. to przewaga CC nad OC. Zobacz tabelę. Wentylacja i SAC to te same wartości na powierzchni. Wentylacja jest mierzona pod ciśnieniem.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 31-12-2017, 10:42 ]
Tabela daje się powiększyć.

wro_bel - 31-12-2017, 12:54

Spokojnie, ja tylko pytałem dlaczego warto robić kurs deep z użyciem stejdża - po odpowidzie anarchisty i Syrenki już zrozumiałem. Dodatkowe wyjaśnienia z zakresu deko też zrozumiałem. Dzięki wszystkim :D
xaltuton - 31-12-2017, 13:41

pmk napisał/a:


2. Jeśli chodzi o dekompresję to przecież doskonale wiemy, że nie ma nurkowań bezdekompresyjnych.


Zagadnienie czy nurkowanie jest czy nie dekompresyjne trzeba rozwazac IMHO z dwoch poziomow.

1. Z fizycznego punktu widzenia zagadnienia. Podczas nurkowania wystepuje ciagly proces zmian preznosci w tkankach w zwiazku z czym jestesmy poddawani rowniez dekompresji. Z tego punktu widzenia nie ma wiec nurkowan bezdekompresyjnych.

2. Z praktycznego/szkoleniowego punktu widzenia. Jesli zachowujac predkosci wynurzania i nie robiac przystankow dekompresyjnych jestesmy w stanie osiagnac powierzchnie bez przekraczania bezpiecznych preznosci w tkankach, to jest to nurkowanie NDL. Oczywiscie nie zawsze i nie dla wszystkich w praktyce NDL, ale to inny temat. To wszystko jest w jakims stopniu umowne, przy jakich wartosciach co i jak nazwiemy i do czego dopuszczamy.

Podsumowujac wiec, nie ma nurkowan fizycznie bezdekompresyjnych, ale szkoleniowo-uznaniowo mamy nurkow rekreacyjnych bez formalnej dekompresji. Te samo nurkowanie jest wiec jednoczesnie bez i dekompresyjne.

anarchista - 31-12-2017, 14:24

xaltuton napisał/a:
Podczas nurkowania wystepuje ciagly proces zmian preznosci w tkankach w zwiazku z czym jestesmy poddawani rowniez dekompresji.
Saturacji, desaturacja to nasza dekompresja. Po około 6 okresach proces saturacji ustaje praktycznie. Dalsze przebywanie pod ciśnieniem, nie zwiększa koniecznej dekompresji dla tej tkanki. Tyle że tkanek jest 16 i w żadnej nie możemy spowodować zagrożenia.
xaltuton napisał/a:
2. Z praktycznego/szkoleniowego punktu widzenia. Jesli zachowujac predkosci wynurzania i nie robiac przystankow dekompresyjnych jestesmy w stanie osiagnac powierzchnie bez przekraczania bezpiecznych preznosci w tkankach, to jest to nurkowanie NDL. Oczywiscie nie zawsze i nie dla wszystkich w praktyce NDL, ale to inny temat. To wszystko jest w jakims stopniu umowne, przy jakich wartosciach co i jak nazwiemy i do czego dopuszczamy.
Lecz żeby polecieć samolotem, musimy odbyć dekompresję, o nawie przerwa powierzchniowa. Nurkowanie powtórzeniowe, nie może być tak długie jak by było pierwsze. Już mamy pewne prężności zgromadzone.

pozdrawiam rc

krzysiek_x - 02-01-2018, 22:44

Ma ktoś różowy jacket, rozmiar L?
bell23 - 03-01-2018, 12:48

krzysiek_x napisał/a:
Ma ktoś różowy jacket, rozmiar L?

a co ma wspólnego z tematem to pytanie?
a kontynuując... masz na myśli odcień fuksji czy amarantu.... :) ?

krzysiek_x - 12-01-2018, 03:27

Zdecydowanie amarantu
Maciek Kos - 12-01-2018, 03:31

Cytat:
krzysiek_x napisał/a:
Zdecydowanie amarantu

Mam wlasnie taki, w rozmiarze l :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group