| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - CMAS ZMIANY
kris_14_ss - 23-05-2010, 10:47 Temat postu: CMAS ZMIANY W Polskim CMAS-ie obecnie wprowadzane są zmiany
Jestem ciekaw waszych opini co wy osobiście byście zmienili, ulepszyli ???
Szyderca - 23-05-2010, 11:18
Dużo Jak dla mnie ta organizacja póki co to jak Muzeum. Podobnie do działaczy. Licze ze teraz za sprawą Michała Górnego to się zmieni i w koncu ten potencjał się wykorzysta jaki jest ta organizacja.
kris_14_ss - 23-05-2010, 11:40
Jest obecnie duża grupa ludzi która chce poprawy wizerunku organizacji która ma i tradycje jak piszesz (Muzeum)
Jak widać z resztą trwa weryfikacja aktywnych klubów jak również instruktorów.
Co do intruktorów obecnie nie działajacych świetnym rozwiazaniem jest powołanie nowego rodzaju instruktora seniora który ma ogromne doswiadczenie aczkolwiek nie jest juz aktywnym nurkiem ale może słuzyć wiedza poprzez prowadzenie wykładów, szeroką prace dydaktyczna poprostu taka przysłowiowa mądra stara sowa
Nikt nie chce pozbawiać ich uprawnien nurkowych lecz aktywizować ich na nowym polu działania.
Co do postrzegania CMAS-u jest również wprowadzana aktywna polityka otwartości i każdy kto chce bedzie mógł przyjść na obrady rady krajowej czy zapoznac się z aktualnymi zmianami poprzez internet.
Jednym z najwazniejszych postulatów nad którym obecnie sie pracuje jest również program szkoleniowy który bedzie ujednolicony i dopasowany do aktualnych potrzeb i oczekiwań środowiska nurkowego i potrzeb rynku
Jest jeszcze wiele ambitnych planów ale jestem ciekaw co wy osobiście zmienili bo kazdy potrafi narzekac i robic nasze Polskie piekiełko.
Prosiłbym o jakąś konstruktywna krytyke albo dobre rozwiązania
KonradK. - 23-05-2010, 12:04
| kris_14_ss napisał/a: | Co do intruktorów obecnie nie działajacych świetnym rozwiazaniem jest powołanie nowego rodzaju instruktora seniora który ma ogromne doswiadczenie aczkolwiek nie jest juz aktywnym nurkiem ale może słuzyć wiedza poprzez prowadzenie wykładów, szeroką prace dydaktyczna poprostu taka przysłowiowa mądra stara sowa |
Świetne rozwiązanie?Ogromne doswiadczenie?Chyba jak się kajmana obsługuje bo wiekszość z tych starych instruktorów zatrzymała się w tamtej właśnie epoce.Sam byłem swiadkiem cwaniactwa takich własnie dziadków co to traktuja cie z góry bo on nurkował jeszzce jak ciebie nie było na swiecie.Sory ale czasy typu " młody skocz po fajki albo piwo" juz sie skończyły i powinnismy panom leśnym dziadkom podziękować za ich współpracę i wiedzę typu:Trimix? za moich czasów to nurkowaliśmy tylko na powietrzu i nie było wypadków....To ja dziękuję.....Tak samo jak za fikcyjne kluby, z adresem....prywatnego mieszkania w starym bloku, w ktorych sie nic nie dzieje a istnieja tylko na papierze( po jaka cholere sie pytam?) bo szef - dziadek - nuro opłaca co roku jakąś smieszna składkę.....tak jak np. w mieście kolegi z tego forum istnieje klub Kronos.....fikcja połaczona z przepitą gębą szanownego pana prezesa......
kris_14_ss - 23-05-2010, 12:20
Ale w każdej Polskiej organizacji jest podobnie.
Wystepuje zjawisko leśnych dziadków, betonu itp
Czasy się troche zmieniły idzie nowe czy tego chcemy czy nie.
Przez założenie tego postu nie chciałem opisywać doświadczenia z róznymi instruktorami z różnych federacji lecz popatrzeć na to bardziej z dystansu i zobaczyc z boku najlepsze rozwiazania
Rozumiem KonradK co piszesz o tych pseudo klubach które isnieja tylko na papierze i nawet składek nie opłacaja ale ten problem jest własnie rozwiazywany tzw problem "martwych dusz"
Oczywistka jezeli ktos nie pracuje na codzień nie ma kontaktu z nurkowaniem to wypada z gry
I później nie operuje fachowym jezykiem i nie wie co to twin, stage itp oraz nie uzupełnia swojego warsztatu trenerskiego.
jacekplacek - 23-05-2010, 15:43
| kris_14_ss napisał/a: | | Co do intruktorów obecnie nie działajacych świetnym rozwiazaniem jest powołanie nowego rodzaju instruktora seniora który ma ogromne doswiadczenie aczkolwiek nie jest juz aktywnym nurkiem ale może słuzyć wiedza poprzez prowadzenie wykładów, szeroką prace dydaktyczna poprostu taka przysłowiowa mądra stara sowa |
Chyba żartujesz? Tzw. działacze z Bytomia, których miałem okazję poznać nie mają NIC do zaoferowania - kłótliwe zakompleksione osobniki. Można by im ew. zlecić napisanie "Historii nurkowania" - dać biuro, maszynistkę, przydział wódki i medaliki, żeby się nawzajem odznaczali. Spokój na kolejne 50 lat zapewniony.
Co bym wprowadził? Przede wszystkim odszedł od głupiego współzawodnictwa z PADI - pogodzenie się, że ta organizacją przejęła większość rynku to połowa sukcesu. Należy odejść od masówki i postawić na jakość. Ujawnić standardy - wykaz ćwiczeń, zakres wiedzy i sprecyzowany poziom nabytych umiejętności powinien być wręczany każdemu kursantowi(vide PZA np. to: http://www.pza.org.pl/szk...e.acs?id=100406 ) Unormowałbym status nurków P-3 - wykonują bezprawnie obowiązki DiveMasterów - po co? Wystarczy to usankcjonować, wiedzę już mają. Zlikwidowałbym obligatoryjny kurs w KOMHu - wiele daje, ale jako obowiązkowy? To nadużycie. Zweryfikowałbym programy szkoleniowe i na tej podstawie wprowadził obowiązek ponownych egzaminów(ze sprawnościowym na czele) dla całej obecnej kadry a w dalszym etapie wprowadził cykliczne egzaminy, tak sprawnościowe jak sprawdzające uzupełnianie aktualnego stanu wiedzy... To tyle, "na szybko"
Haw - 23-05-2010, 15:48
co mozna wg mnie poprawic:
- jawne i dosc dokladne informacje na temat tego co powinien zawierac dany kurs, tak aby kursant mogl sobie porownac czy otrzymal to za co zaplacil,
- system oceny instruktorow przez kursantow: co ktorys kursant jest proszony przez centrale (nie instruktora!) o wypelnienie ankiety,
- licencje instruktorkie powinny byc przyznawane na jakis czas a nie dozywotnio - powiedzmy 5 lat, po tym czasie szkolenie uzupelniajace
- uaktualnienie programow szkolenia, wywalenie cwiczen majacych sens w czasach muzealnych,
- rozgraniczenie szkolen na "rec i tech",
- prowadzenie i publikacja statystyk wypadkow nurkowych: cos na wzor BSAC
- regularna rewizja i modyfikacja programow nauczania w oparciu o te statystyki
ale to wszystko nic nie da, jesli zmian chce prezes - rozporzadzenia tego nie zalatwia, jesli czlonkowie podejda do tego na zasadzie "ten rok trzeba jakos przetrwac a potem bedzie znow jak dawniej". moze nalezalo by ograniczyc liczbe instruktorow? ew. instruktorom ponadprzecietnym wydawac jakas extra rekomendacje, ale nie na zasadzie "trzeba byc sierota zeby jej nie dostac", tylko powiedzmy otrzymuje ja nie wiecej niz 10% aktywnych instruktorow. pytanie kto i na jakich zasadach mialby jej udzielac...
kris_14_ss - 23-05-2010, 17:09
| jacekplacek napisał/a: | | Zlikwidowałbym obligatoryjny kurs w KOMHu - wiele daje, ale jako obowiązkowy? |
Mówisz i masz
Dokładnie kurs patofizjologi w Gdyni będzie, ale potrzebny do pierwszego stopnia instruktorskiego
Oczywiście można go zrobic wcześniej tak jak to jest teraz czyli po P-2.
[ Dodano: 23-05-2010, 17:25 ]
| Haw napisał/a: | | - jawne i dosc dokladne informacje na temat tego co powinien zawierac dany kurs, tak aby kursant mogl sobie porownac czy otrzymal to za co zaplacil, |
Tak jest to podobno opracowywane
Wcześniej zalezało duuuzo od intruktora do którego się trafiło. Jeżeli miał przygotowane odpowiednie metody&materiały szkolenia to ok a jak nie to mogło być różnie. W tym momencie wszystko ma byc ujednolicone zrobiony pewien standard oczywiście jeżeli zrobi coś ponad to oczywiście raczej bedzie odbierane na plus
Ciekawym rozwiązaniem jest też wpisanie na plastik który otrzymujesz nazwiska instruktora tak żeby nie było
jacekplacek - 23-05-2010, 18:07
A co z egzaminem sprawnościowym? Raczej śmieszne jest, żeby instruktor nie umiał pływać i nurkować... Spotkałem się z egzemplarzami, których wywalało na głupiej kontroli sprzętu na 3m... Póki trzymał się liny, było ok
Henry - 23-05-2010, 20:21
| kris_14_ss napisał/a: | | Przez założenie tego postu nie chciałem opisywać doświadczenia z róznymi instruktorami z różnych federacji lecz popatrzeć na to bardziej z dystansu i zobaczyc z boku najlepsze rozwiazania | A ile tych kursów i ilu instruktorów "przerobiłeś" na to P-1 ?
| kris_14_ss napisał/a: | | I później nie operuje fachowym jezykiem i nie wie co to twin, stage itp oraz nie uzupełnia swojego warsztatu trenerskiego |
Trenerskiego czy instruktorskiego ?
A i przyznam że znam kilku takich instruktorów którzy swoje pierwsze nurki wykonywali w kalesonach, z jednym automatem, bez jacketu i żaden z nich nie jest takim głąbem jak to opisałeś.
Masz jakies trudne i smutne doświadczenia.
arkac123 - 23-05-2010, 20:34 Temat postu: Re: CMAS ZMIANY
| kris_14_ss napisał/a: | W Polskim CMAS-ie obecnie wprowadzane są zmiany
Jestem ciekaw waszych opini co wy osobiście byście zmienili, ulepszyli ??? |
Już zmieniłam. Centrum nurkowe .
Do CMAS-u już nie wrócę:
- po pierwsze, mam skrzydło, które, zdaniem instruktora CMAS jest bardzo niebezpieczne,
- po drugie, aby zrobić Rescue (mniej więcej odpowiednik P-2), nie muszę chodzić rok na basenówki,
- po trzecie, po kursach czy specjalizacjach, nie muszę pożyczać od znajomych opracowań z innych organizacji - na kursie nitroksowym w CMAS nie dostałam zupełnie żadnych materiałów, a jestem osobą, która lubi czytać
- a po czwarte, już bardziej osobiste, nie muszę więcej wysłuchiwać głupich docinków na temat PADI, typu "Ty wogóle wiesz, że można oddychać w parze z jednego automatu?? W PADI tego uczą???"
Miły Maciej - 23-05-2010, 20:52
| arkac123 napisał/a: | | - po trzecie, po kursach czy specjalizacjach, nie muszę pożyczać od znajomych opracowań z innych organizacji - na kursie nitroksowym w CMAS nie dostałam zupełnie żadnych materiałów, a jestem osobą, która lubi czytać |
Znaczy się wybrałaś Padi !
kris_14_ss - 23-05-2010, 21:54
| Henry napisał/a: | | kris_14_ss napisał/a: | | Przez założenie tego postu nie chciałem opisywać doświadczenia z róznymi instruktorami z różnych federacji lecz popatrzeć na to bardziej z dystansu i zobaczyc z boku najlepsze rozwiazania | A ile tych kursów i ilu instruktorów "przerobiłeś" na to P-1 ?
| kris_14_ss napisał/a: | | I później nie operuje fachowym jezykiem i nie wie co to twin, stage itp oraz nie uzupełnia swojego warsztatu trenerskiego |
Trenerskiego czy instruktorskiego ?
A i przyznam że znam kilku takich instruktorów którzy swoje pierwsze nurki wykonywali w kalesonach, z jednym automatem, bez jacketu i żaden z nich nie jest takim głąbem jak to opisałeś.
Masz jakies trudne i smutne doświadczenia. |
Henry,Henry,Henry ...
Rozumiem że kole Cie moje P-1
Osobiscie znam ludzi którzy nurkuja bez uprawnień i sa swietnymi nurkami nie zrzeszonymi w żadnej federacji aczkolwiek nie polecam i nie odviegajmy od meritum
Mam całe mnustwo różnych kursów od pierwszej pomocy,wspinaczki,WOPRu,skoków spadochronowych, doksztalcajaych zawodowych, psychologicznych, PZMiN jezykowych itp aż koledzy sie śmieja że kiedy na to mam czas
Wiec z otwarta przyłbica moge powiedzieć że znam paru instruktorów i celowo powiedziałem róznych federacji nie ograniczajac sie do nurkowania
Instruktorzy w celu podnoszenia swoich umiejetności (i tu nowe słowo-substytut) trenerskich (nie mylić z piłka nożną) moga uczesticzyc w różnych formach warsztatów
Pozostaje pytanie po co to mówisz czyżyś miał jakis kompleks ??? Jasnym jest że jeżeli nurkował w kalesonach to moze takie kursy prowadzic albo tak jak juz jacekplacek napisał napisać o poczatkach nurkowania w Polsce np. Nie chodziło mi zeby kogos urazić aczkowiek stanowczo bede bronil swojego stanowiska że jeżeli chcesz utrzymac musisz byc na bierzaco i nie ma w tym nic czym bym mógł kogoś urazić.
Co do doswiadczeń to w każdym koszyku sa zgnite jabłka.
[ Dodano: 23-05-2010, 21:59 ]
| arkac123 napisał/a: | | po pierwsze, mam skrzydło, które, zdaniem instruktora CMAS jest bardzo niebezpieczne, |
Też pływam na skrzydle i nie ma w tym nic specjalnego
Oczywistka prawo rynku weryfikuje takich instruktorów z każdej organizacji.
Slawekch - 23-05-2010, 22:00
| arkac123 napisał/a: | | - po trzecie, po kursach czy specjalizacjach, nie muszę pożyczać od znajomych opracowań z innych organizacji - na kursie nitroksowym w CMAS nie dostałam zupełnie żadnych materiałów, a jestem osobą, która lubi czytać |
Ja co prawda większość kursów mam w PADI ale mam też w CMAS.
Kurs nitroxowy robiłem w CMAS i jestem z niego bardzo zadowolony. Dostałem również bardzo dobre materiały, ale to właśnie chyba była dobra wola i profesjonalizm instruktora a nie standardy.
Miałem nie pisać u kogo robiłem kurs, ale stwierdziłem że profesjonalistów trzeba chwalić. Instruktora CMAS Marcina Dąbrowskiego polecam z czystym sumieniem no i mam nadzieję że również przyczyni się do zmian w CMAS bo z tego co czytałem to jest w nowym zarządzie tej organizacji.
BitPump - 23-05-2010, 22:03
| kris_14_ss napisał/a: | | Instruktorzy w celu podnoszenia swoich umiejetności (i tu nowe słowo-substytut) trenerskich (nie mylić z piłka nożną) moga uczesticzyc w różnych formach warsztatów |
W nurkowaniu przyjęło się nazewnictwo:
instruktor - uczy nienurków aby stali się nurkami i/lub uczy nurków aby podnosili swoje kwalifikacje,
trener - uczy nurków aby stali się instruktorami
~BitPump
kris_14_ss - 23-05-2010, 22:04
| arkac123 napisał/a: | | - a po czwarte, już bardziej osobiste, nie muszę więcej wysłuchiwać głupich docinków na temat PADI, typu "Ty wogóle wiesz, że można oddychać w parze z jednego automatu?? W PADI tego uczą???" |
Powiem jak Forest G. dla mnie to głupie ...
Zjednej organizacji na drugą ... ja mam uprawnienia z jednej i z drugiej nurkuje z nurkami z różnych federacji i najważniejsza jest dobra zabawa
Macie jeszcze jakies pomysły co do poprawy stanu rzeczy ???
Haw - 23-05-2010, 23:37
a z innej beczki: czy bedzie gdzies jakies info co kiedy i w jaki sposob ma zostac zmienione, czy po prostu pewnego dnia obudzimy sie w nowej rzeczywistosci?
kris_14_ss - 24-05-2010, 07:17
Trwaja obecnie prace i maja byc opisywane aktualności na oficjalnej stronie.
Zobaczymy jak to wszystko będzie wyglądać
jacekplacek - 24-05-2010, 07:26
| kris_14_ss napisał/a: | | Zobaczymy jak to wszystko będzie wyglądać |
A jak miałoby? Beton jest nie do skruszenia. Pokręcą się w kółko, pokombinują i zostanie jak było. Można wymieniać imiennie, kto łamie wszelkie zasady, zdrowy rozsądek, etykę... Nic to nie daje. Nurek z 5-cioma nurami P-2? Czemu nie... W końcu M-3 uznał, że można i kto mu podskoczy. A jak podskoczy, zawsze można zbesztać w stylu:
| Henry napisał/a: | | A ile tych kursów i ilu instruktorów "przerobiłeś" na to P-1 ? |
Staszex - 24-05-2010, 07:56
......ale o czym dokładnie mówicie w Polsce CMAS reprezentują 3 kompletnie inne organizacje:
Polski Związek Płetwonurkowania
Komisja Płetwonurkowania LOK.
Komisja Działalności Podwodnej PTTK
„Nie mieszajmy myślowo dwóch systemów walutowych. Nie bądźmy Pewexami.”
jacekplacek - 24-05-2010, 08:44
| Staszex napisał/a: | | Komisja Działalności Podwodnej PTTK |
Ostatnie wybory Zarządu KDP CMAS odbywały się pod hasłem "Czas na zmiany". Sądzę, że autor wątku kieruje go do osób w jakikolwiek związanych z KDP CMAS. Nie związanym raczej trudno oceniać co trzeba zmienić a co jest cenne. Nie mniej faktycznie, dla osób spoza KDP CMAS, należy się wyjaśnienie: temat nie dotyczy LOK ani PZPn
lkulos - 24-05-2010, 08:56
ja mam tylko taką nadzieje że ceny pozostaną bez z mian.
bo jesli cmas zrobi jakas rewolucje to może byc że ceny podskocza a beton pozostanie
a z drugiej strony CMAS moze stracic swoj specyficzny klimat .
TomekP - 24-05-2010, 10:30
Nie mam żadnych kwitów CMASowych ale spotkałem kilku CMASowych instruktorów, tyle tylko ze tych młodszych, którzy maja bardziej otwarte umysły. Z jednej strony ograniczają ich pewne standardy organizacji wiec Złota mila i wyjście z 20 m są ćwiczone, z drugiej strony stawiają mocno na pływalność i nie odżegnują się od konfiguracji z długim wężem i skrzydłem.
Zmiany wymagają czasu, bo czas leczy wszelkie rany, ale przede wszystkim powoduje odmłodzenie kadry. Starsze pokolenie instruktorów musi wymrzeć i zrobić miejsce nowym, taka jest kolei rzeczy i żadne reformy tego nie zmienią bo starzy ludzie są niereformowalni. Jak Ci młodsi dojdą do władzy to zmiany staną się oczywiste. Do tego czasu maksyma ze ważny jest instruktor a nie organizacja pozostanie główną doktryna dla wszystkich potencjalnych kursantów.
Henry - 24-05-2010, 12:47
| jacekplacek napisał/a: | zawsze można zbesztać w stylu:
Henry napisał/a:
A ile tych kursów i ilu instruktorów "przerobiłeś" na to P-1 ? |
A to jest przesada . O jakim besztaniu tu mowa ???
Zapytałem by upewnić się że czytam wypowiedź kogos kto jest dobrze zoreintowany i posiada manadat do wypowiadania sie w tej kwestii.
No i dowiedziałem się że Kris ma dużo różnych innych kursów.
i O.K.
Sprawa jest dla mnie jasna.
Ale nie byłbym soba gdybym nie wrzucił tu tego :
| arkac123 napisał/a: | | aby zrobić Rescue (mniej więcej odpowiednik P-2), nie muszę chodzić rok na basenówki |
jasny gwint. No to teraz przejżałem na oczy z kim ja się zadawałem. A robiłem oba te kursy.
No to koledze proponowano eksternistycznie ????.
Hej
pawbun - 24-05-2010, 14:32
Myślę że najwięcej zależy od instruktora.
W PADI podoba mi się ładnie opracowana teoria w podręcznikach w danym zakresie.
W CMAS'ie opływanie basenowe (krytykowane przez kolegów ) , kładzenie akcentu na wydolność i radzenie w awaryjnych sytuacjach . Oddychać z jednego automatu lub bezpiecznie wynurzyć się z 20 m bez automatu też warto umieć, wycinanie z sieci też ważne.
Niepokoi mnie tendencja do zbyt szybkiego robienia wyższych stopni. ( w obu org.)
Uważam że należy korzystać w różnych organizacji i zmieniać instruktorów (szukając tych prawdziwych nauczycieli a nie biznesmenów), wyciągać wnioski i myśleć!
arkac123 - 24-05-2010, 15:02
| Henry napisał/a: |
| arkac123 napisał/a: | | aby zrobić Rescue (mniej więcej odpowiednik P-2), nie muszę chodzić rok na basenówki |
jasny gwint. No to teraz przejżałem na oczy z kim ja się zadawałem. A robiłem oba te kursy.
No to koledze proponowano eksternistycznie ????.
Hej |
Sytuację opisywałam tutaj:
http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=20569
Od tego czasu zmieniłam CN, robię kolejne kursy, od czasu do czasu również basenówki i nareszcie jestem zadowolona A do CMAS-u (a ściślej instruktora) juz nie wrócę.
Przemo_C - 24-05-2010, 18:30
| arkac123 napisał/a: | ... i nareszcie jestem zadowolona A do CMAS-u (a ściślej instruktora) juz nie wrócę. |
I prawidłowo.
Jeżeli są takie zakonserwowane organizacje, istniejące same dla siebie, zarządzane przez "leśnych dziadków" to wystarczy je olać, ominąć, wybrać inne i iść dalej. Muszę przyznać, że nie rozumiem skąd w Was tyle zapału by te organizację naprawiać, szkoda czasu. A jak ktoś tam, kiedyś zmądrzeje to może zrozumie, że warto coś zmienić, powalczyć o klienta i wtedy sami do Was przyjdą. Choć pewnie będzie już za późno.
grzegorz - 24-05-2010, 19:16
z moich obserwacji........zmieniać organizacje typu CMAS chcą nieliczni,ci ,którzy załapali kiedyś bakcyla i zauważyli,ze jest jeszcze coś innego moze lepszego.Większośc klientów centrów nurkowych chce szybkości,bylejakości,zgadza sie na rżnięcie w d...pę czyli sprzedaż kompletu wypasionego niepotrzebnego sprzetu i wyjazd do Egiptu gdzie "kończy" swój kurs P1 czy OWD.Pisząc większość myślę o co najmniej 80% kursantów.Dzisiaj na przykład rozmawiałem z moim dobrym kolegą z którym wyjeżdzam na długi weekend.Rozmarzył się chłopak i postanowił zrobić kurs przez jedno z trzech najbardziej znanych centrów nurkowych w Poznaniu,ponieważ po intro w Egipcie załapał bakcyla.Szefem cetrum jest Super Nur znany z tego ,ze nura już od połowy ubiegłego stulecia i niejedno widział:)Kolega chciał żebym z nim "zanurkował" na tym wyjeździe tak chociaż na 5 metrów w jeziorze bo do tej pory miał tylko basenówki za pięć stówek.Na pytanie czy ma balast,zapytał po co?na pytanie czy ma głębokościomierz zapytał po co?przecież instruktor ma:)zgubienie kursanta poprzez "spławik" na basenie przez instruktora potraktował zupełnie normalnie,tak się dzieje.Juz jest umówiony na zakończenie kursu w Egiptowie,a lista sprzętu do zakupu czeka na realizację.Dodam,że jest w grupie kilkudziesieciu podobnych kursantów.Najgorsze,ze mimo tego,że jest człowiekiem wykształconym,logicznie myślącym,to zupełnie mu taka sytuacja nie przeszkadza.
Przemo_C - 24-05-2010, 19:48
| grzegorz napisał/a: | | ...Dodam,że jest w grupie kilkudziesieciu podobnych kursantów.Najgorsze,ze mimo tego,że jest człowiekiem wykształconym,logicznie myślącym,to zupełnie mu taka sytuacja nie przeszkadza. |
Zwykle gdy kupujesz coś na czym się nie znasz jesteś walony w rogi, takie życie.
Czasy nie są łatwe, jak masz wydać więcej niż na przysłowiowe bułki musisz poświęcić czas by zgłębić temat, jak nie masz czasu wybierasz wg. ceny i opakowania.
Haw - 24-05-2010, 20:37
| Staszex napisał/a: | | ......ale o czym dokładnie mówicie | o KDP sadzac z nazwiska wywolanego tu M. Gornego. | Staszex napisał/a: | | Nie mieszajmy myślowo dwóch systemów walutowych. Nie bądźmy Pewexami. | LOL
| jacekplacek napisał/a: | | Beton jest nie do skruszenia. Pokręcą się w kółko, pokombinują i zostanie jak było. | no tez wlasnie jestem ciekaw. w sumie fakt, przetrwali PRL, Okragly Stol, to plywaki musza byc nieliche...
piotr_c - 24-05-2010, 23:07
| Haw napisał/a: | | - licencje instruktorkie powinny byc przyznawane na jakis czas a nie dozywotnio - powiedzmy 5 lat, po tym czasie szkolenie uzupelniajace |
I za chwilę nie byłoby instruktorów KDP. Przeszliby do PADI
gorcio - 25-05-2010, 08:00
Mialem nie pisac, ale ... :
obswerwuje zmiany w lokalnym CMASie, tu, w Belgii. Mam nadzieje, ze nie pojdziecie w tym kierunku. Pokrotce :
1. wprowadzono nowy stopien Asystenta Instruktora. Czesc z obecnych P4 kwalifikowala sie na automatyczny upgrade, a czesc nie - w efekcie Ci co sie nie kwalifikowali sa dosc wkurzeni.
2. wprowadzono certyfikat glebkokich nurkowan powietrznych, czyli ponizej 40 m, jednoczesnie zmieniajac limity glebokosci dla wszystkich stopni, 40m jest granica. Mozna je przekroczyc tylko z owym certyfikatem. Nurkowie P3 ktorzy akurat byli w trakcie kursu, moga uzyskac ow certyfikat z automatu, wystarczy 5 zejsc ponizej 40m z instruktorem. Nurkowie P3, ktorzy P3 skonczyli przed wejscie przepisu - musza wykonac 5 nurkowan kursowych, z zaliczeniami itd. Znowu, duza grupa wkurzonych.
3. nie wprowadzono zauwazalnych zmian w systemie szkolenia, podreczniki nadal nie nadazaja jakies 10-15 lat za stanem wiedzy medycznej oraz technicznej.
Wiele osob z ktorymi rozmawialem, okreslila to po prostu jako okopanie sie starej kadry na pozycjach obronnych.
WW - 25-05-2010, 08:09
| gorcio napisał/a: | Nurkowie P3, ktorzy P3 skonczyli przed wejscie przepisu - musza wykonac 5 nurkowan kursowych, z zaliczeniami itd. Znowu, duza grupa wkurzonych.
|
Jak nasi dewoci to zrobią, to zaskarżę do sadu. Nowe regulacje mogą obowiązywać nowo szkolonych nurków.
Prawo nie może działać wstecz.
Bo juto okaże się, że prawo jazdy kategorii "B" upoważnia do prowadzenia pojazdów do 1500 cm3 a na większe pojemności np. 1,9 TDI trzeba zrobić dodatkowy egzamin poprzedzony szkoleniem.
jacekplacek - 25-05-2010, 08:55
WW, a zabrał Ci kto uprawnienia do 60m?
"Płetwonurek I stopnia 1-st Grade Scuba Diver(***):
- nurkowanie do głębokości 60m
- kierowanie grupą2-ch płetwonurków III i II stopnia pod wodą zgodnie z posiadanymi przez nich uprawnieniami"
WW - 25-05-2010, 11:19
Jak robiłem, to P3 nie był NICZYM ograniczony.
Był i chyba nadal jest najwyższym stopniem nurka !!!.
Stopnie instruktorskie oznaczały umiejętność szkolenia i początkowo nie były uznawane jako następne, po stopniach nurkowych. Przekonało się o tym boleśnie kilku naszych czołowych wtedy instruktorów na obozie CMAS we Francji.
Potem jednak zaczęły się Kalatówki i wszystko skończyło w typowym Polskim piekiełku.
gorcio - 25-05-2010, 13:56
Nie wiem, jakie sa limity w KDP/LOK, ale takie sa w tutejszym CMASie (LIFRASie)
C-F-N oznacza kolejne stopnie instruktorskie.
AM - asystent instruktora.
PPA - certyfikat glebokich nurkowan powietrznych.
Warto zwrocic uwage, ze pod tabelka znajduje sie "sztywny"zapis o maks. glebokosci nurkowac do 40m w jeziorach oraz kamieniolomach oraz powyzej, ze limity te obowiazuja w Belgii i za granica (oczywiscie chodzi o czlonkow federacji)
OLO Wawa - 25-05-2010, 15:23
| arkac123 napisał/a: | po pierwsze, mam skrzydło, które, zdaniem instruktora CMAS jest bardzo niebezpieczne,
- po drugie, aby zrobić Rescue (mniej więcej odpowiednik P-2), nie muszę chodzić rok na basenówki,
- po trzecie, po kursach czy specjalizacjach, nie muszę pożyczać od znajomych opracowań z innych organizacji - na kursie nitroksowym w CMAS nie dostałam zupełnie żadnych materiałów, a jestem osobą, która lubi czytać |
daj spokój u kogo ty robiłaś kurs???
Jakie basenówki kto to wymyślił
Ja na kursie nitroksowym dostałem książkę i na kursie suchego też
jacekplacek - 25-05-2010, 15:35
| OLO Wawa napisał/a: | | na kursie nitroksowym dostałem książkę |
Strugala się nie liczy
Andrzej Minorczyk - 25-05-2010, 18:05
A CMAS szkoli trimixowo?
Kto w polsce jest CMAS'owskim trenerem trimixowym?
jacekplacek - 25-05-2010, 18:41
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | A CMAS szkoli trimixowo? |
http://www.kdp-pttk.org.p...nten&menu_id=10
Andrzej Minorczyk - 25-05-2010, 19:25
jacekplacek, świetna strona, znam ją od dawna mi chodziło o kogoś z polecenia.
jacekplacek - 25-05-2010, 19:50
Zapytałeś:
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | A CMAS szkoli trimixowo? |
Co nie bardzo świadczy, że:
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | świetna strona, znam ją od dawna |
Dlaczego? Bo jest tam wykaz instruktorów KDP CMAS szkolących trimiksowo.
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | mi chodziło o kogoś z polecenia. |
To wypadałoby założyć własny wątek - ten jest o proponowanych zmianach w KDP CMAS. Nie jest o wyborze instruktora na konkretny kurs. Nie mniej, zakładając wątek o Twoich poszukiwaniach dobrego instruktora trimiksowego w KDP CMAS, może sprecyzuj co Cię interesuje, jakie kryteria ma spełniać. Kurs trimiksowy nie polega na nauczaniu podstaw nurkowania. Wprowadza nowe elementy, ale nie ma tu żadnej rewolucji. Natomiast w części teoretycznej i logistycznej(nie za trudne słowo?) może wprowadzić wręcz sporo zamieszania - warto wiedzieć czego się chce.
Andrzej Minorczyk - 25-05-2010, 20:17
jacekplacek, Ciebie to już chyba całkiem poje bało.
Haw - 25-05-2010, 20:30
| piotr_c napisał/a: | I za chwilę nie byłoby instruktorów KDP. Przeszliby do PADI | moze. wszystko zalezy od marki jaka sie wypracuje w przeciagu tych 5 lat - to spory okres czasu.
zauwaz ze GUE stawia nurkom wymagania po kursie pod rygorem utraty uprawnien. jakos nie zniechecilo to zbyt wielu .
uwazam ze okresowa weryfikacja jest dobrym pomyslem, pod warunkiem, ze nie bedzie sie odbywac w sposob podobny do tego w jaki szkolilo sie jeszcze do niedawna naszych wojskowych rezerwistow...
OLO Wawa - 25-05-2010, 20:33
| jacekplacek napisał/a: | | Strugala się nie liczy |
okazuje sie że w cenie kursu zreszta takiej samej jak u innych w cmasie jest jego książka,niewiem czy inni też daja i jaką
Andrzej Minorczyk - 25-05-2010, 20:35
| OLO Wawa napisał/a: | | jest jego książka |
Ta o wypadkach?
OLO Wawa - 25-05-2010, 20:39
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Ta o wypadkach? |
Nie o tą mi chodzi. Na podstawowym kursie nitroksowym jako pomoc dostajesz ksiażkę nitrox.W celu przyswojenia podstawowych wiadomości mnie zupełnie wystarczyła
Andrzej Minorczyk - 25-05-2010, 20:44
OLO Wawa, jak ją subiektywnie oceniasz?
OLO Wawa - 25-05-2010, 20:50
Na moim podstawowym poziomie wyszkolenia nitroksowego wystarczająca.Nie zapoznawałem sie z innymi żródłami(oprócz tematyki w internecie) więc nie mam porównania jak się ma do innych książek.Na kurs podstawowy myśle że przekazuje wiedzę w sposób wystarczający
szczemar - 25-05-2010, 20:56
| Cytat: | | OLO Wawa, jak ją subiektywnie oceniasz? |
Andrzej masz jakieś złote środki na wszystko czy tylko zwyczajowo sie przypierdalasz ?
Dauntless - 25-05-2010, 20:57
NIE WIELU ICH...
Andrzej Minorczyk - 25-05-2010, 21:01
szczemar, poczytaj o tej książce (o niej jest dyskusja) http://nurkowanie.nekton.com.pl/NitroxTS.php
jacekplacek - 25-05-2010, 21:22
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | poczytaj o tej książce (o niej jest dyskusja) |
NIE, dyskusja jest o:
CMAS ZMIANY: http://forum-nuras.com/vi...der=asc&start=0
Andrzej Minorczyk - 25-05-2010, 21:34
| OLO Wawa napisał/a: | jacekplacek napisał/a:
Strugala się nie liczy
okazuje sie że w cenie kursu zreszta takiej samej jak u innych w cmasie jest jego książka,niewiem czy inni też daja i jaką | jacekplacek, brak mi słów.
| OLO Wawa napisał/a: | Andrzej Minorczyk napisał/a:
Ta o wypadkach?
Nie o tą mi chodzi. Na podstawowym kursie nitroksowym jako pomoc dostajesz ksiażkę nitrox.W celu przyswojenia podstawowych wiadomości mnie zupełnie wystarczyła |
Czytaj ze zrozumieniem o czym się dyskutuje mimo że temat ma inny temat.
jacekplacek - 25-05-2010, 21:35
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Czytaj ze zrozumieniem o czym się dyskutuje mimo że temat ma inny temat. |
Wygrałeś
Andrzej Minorczyk - 25-05-2010, 21:48
Ja nie rywalizuje ale widzę że Ty tak.
szczemar - 25-05-2010, 21:56
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | szczemar, poczytaj o tej książce (o niej jest dyskusja) |
Znam i opracowanie P,Poręby również. Nie o to tu idzie i dziwi mnie tylko Twój agresywny ton i chyba niechęć do Placka, A Strugal to nie mój idol
Andrzej Minorczyk - 25-05-2010, 22:08
szczemar, nie bylo mnie tu pol roku. Nie bede siedzial cicho kiedy ktos , ktokolwiek przyjmuje za pewnik cos co nim nie jest , nie tylko w mojej opinii. A to ze mam taki a nie inny ton... przepraszam taki jestem.
jacekplacek - 25-05-2010, 22:12
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Ja nie rywalizuje ale widzę że Ty tak. |
To nie kwestia rywalizacji. Pisząc, że temat nie jest na temat, piszesz nie na temat - bo temat zmienił temat, na temat rozmowy nie na temat... A ja po prostu nie nadążam
Andrzej Minorczyk - 25-05-2010, 22:14
| jacekplacek napisał/a: | A ja po prostu nie nadążam |
Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem wszystkie posty.
OLO Wawa - 25-05-2010, 22:22
Andrzej Minorczyk,
Posłuchaj chłopie.
Pisałem o swoich odczuciach odnośnie ksiązki jaka dostałem na kursie,kurs nitroksowy robiłem właśnie u Strugalskiego i nie mam porównania z innymi ale nie mam złych wrażen z pobytu w jego bazie i nie jestem tu stronniczy,poprostu wyraziłem swoje zdanie o moich odczuciach na temat ksiązki i że dostałem taka na kursie.
Nie wiąż mnie z tym człowiekiem bo nie znam sie z nim prywatnie ale żebyś dobrze zrozumiał nie wstydzę się tego że go poznałem
Nie p r z y j e b u j sie do mnie i nie zgrywaj guru bo to inni decydują czy przyjmuja twoje argumenty albo nie.Uszanuj to...
To ja oceniam czy coś mi sie podoba czy nie.I nie baw sie tu w podchody słowne,jesteś z CBA czy co?.....Wlazłeś w wątek i odrazu nasrałeś.Po co?
Powyżej przepraszasz że masz taki styl.....ok ale inni czasami tego nie akceptują i nie dlatego że wymiękaja ale poprostu moze nie maja chęci na awanti.Mam nadzieję ze rozumiesz co ci chce przekazać
Rafał Stróżyk - 25-05-2010, 22:24
| OLO Wawa napisał/a: | Andrzej Minorczyk,
Posłuchaj chłopie.
|
Chłopi to na roli robią ...
OLO Wawa - 25-05-2010, 22:27
| Rafał Stróżyk napisał/a: | | Chłopi to na roli robią |
A co wstydzisz sie?
Andrzej Minorczyk - 25-05-2010, 22:30
OLO Wawa, czy ja napisalem ze jests ciota ze zrobiles kurs u Strugala?
Weź na wstrzymanie to tylko forum nurkowe gdzie polowa z piszacych ludzi nurkuje tylko w sieci. Następna 1/4 czasem zanurkuje. Ci co często nurkuja nie bija piany.
Rafał Stróżyk - 25-05-2010, 22:32
| OLO Wawa napisał/a: | | Rafał Stróżyk napisał/a: | | Chłopi to na roli robią |
A co wstydzisz sie? |
Myślę że masz kolego śniegowy bliższą rodzinę ... a dumni być raczej nie mogą ...
OLO Wawa - 25-05-2010, 22:36
Cieszę sie że mnie zrozumiałeś.....
Spoko jeszcze się nie zdążyłem zdenerwować i nie rozkreciłem sie negatywnie wbrew temu jak moze to brzmi....Nie chce cię urazić,bronię tylko własnej wypowiedzi
[ Dodano: 25-05-2010, 22:41 ]
| Rafał Stróżyk napisał/a: | | Myślę że masz kolego śniegowy bliższą rodzinę ... a dumni być raczej nie mogą ... |
Nie martw sie o moją rodzinę,zajmij sie swoją.Z ciebie są dumni?......
maran - 25-05-2010, 22:44
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Ci co często nurkuja nie bija piany. |
Znaczy mamy to rozumieć że za często nie nurkujesz?
Rafał Stróżyk - 25-05-2010, 22:45
| OLO Wawa napisał/a: |
Posłuchaj chłopie.
|
| OLO Wawa napisał/a: |
Nie p r z y j e b u j sie do mnie |
| OLO Wawa napisał/a: |
Spoko jeszcze się nie zdążyłem zdenerwować
|
| OLO Wawa napisał/a: | | jesteś z CBA czy co? |
To już pod leczenie się nadaje ...
Andrzej Minorczyk - 25-05-2010, 22:46
maran, tak ja wogole nie nurkuje.
OLO Wawa - 25-05-2010, 22:54
| Rafał Stróżyk napisał/a: | | To już pod leczenie się nadaje ... |
Rafał wiem nurofen to twój kolega i włączyłeś sie w dyskusję żeby mi dopiec...
W sumie logiczne,bronisz kolegi....ładnie na tych zdjęciach razem wyglądacie....
Daj spokój z zaczepkami typu leczenie itd....nic nie wnosi to do tematu,nie jesteś obiektywny,kierujesz sie tylko tym żeby stanąc za kumplem.
Gdzie ty widzisz tu agresję w moich wypowiedziach?Wszak mogę zawsze wytłumaczyć sie tak jak Andrzej sorry taki jestem....ale nie o to chodzi.Nie sprowokujesz mnie
Rafał Stróżyk - 25-05-2010, 23:01
| OLO Wawa napisał/a: |
Rafał wiem nurofen to twój kolega i włączyłeś sie w dyskusję żeby mi dopiec...
|
Nic bardziej mylnego , Andrzej nie potrzebuje adwokata - jest dorosły i nie ma problemów emocjonalnych .
Chciałem Ci tylko wskazać jaką formą się posługujesz , nic więcej ...
EOT
maran - 25-05-2010, 23:04
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | maran, tak ja wogole nie nurkuje. |
Smutne, coś się stało? wcześniej chyba sporo nurkowałeś
Sorry ale nie mogę się powstrzymać .
I jak często bywa wątek się rozjechał hehe.
OLO Wawa - 25-05-2010, 23:08
| Rafał Stróżyk napisał/a: | | Chciałem Ci tylko wskazać jakimi formą się posługujesz , nic więcej ... |
Zobacz jaką formą posługiwał sie wcześniej Andrzej,gdzie wtedy byłes?
Przyjmuje twoja krytyke ale nie zgadzam sie z nią...sorry
Rafał Stróżyk - 25-05-2010, 23:09
| OLO Wawa napisał/a: | gdzie wtedy byłes?
|
W dużym pokoju
OLO Wawa - 25-05-2010, 23:13
No własnie...
Narazie
Pozdrawiam wszystkich
hubert68 - 26-05-2010, 07:04
Co do zmian w KDP/CMAS. Zacząłem szkolenie w tej federacji - wydawała mi się ona najbardziej zwracająca uwagę na kwestię bezpieczeństwa. I w pewnym sensie tak jest. W pewnym, bo czasy się zmieniły. Bo dzisiaj można podejść do standardów bezpieczeństwa w odmienny sposób. Np. zastąpić nauczenie kursanta wychodzenia z 20 m bez automatu nauczeniem go jak zaplanować, przygotować i zrealizować nurkowanie tak, by taka potrzeba nigdy nie miała miejsca.
Na ukończenie szkolenia na podstawowe stopnie w CMAS trzeba poświęcić z reguły więcej czasu i energii, niż w niektórych innych federacjach, nastawionych na nurkowanie rekreacyjne. Warto spożytkować energię ludzi, którzy przychodzą na taki kurs (a nie 2 dni w wodzie, film, książka i test i jesteś nurkiem) w bardziej sensowny, nowoczesny sposób. Ogólnie rzecz ujmując - trzeba iść z postępem.
W zakresie nurkowań technicznych. No cóż, nie jestem jeszcze nurkiem technicznym ale wydaje mi się, że jeśli KDP/CMAS chce realnie istnieć w tej działce, zmiany muszą być jeszcze większe...
kris_14_ss - 26-05-2010, 08:04
Hubert68 dzieki za wypowiedź
Własnie takich sesnsownych komentarzy oby wiecej na tym forum
gorcio - 26-05-2010, 08:09
| WW napisał/a: |
Stopnie instruktorskie oznaczały umiejętność szkolenia i początkowo nie były uznawane jako następne, po stopniach nurkowych. |
Cos w tym jest. Instruktor jazdy samochodem nie ma innych uprawnien w ruchu drogowym, niz zwykly kierowca. Podobnie instruktor zeglarstwa (o ile cos sie nie zmienilo od dawnych czasow), ma uprawnienia wynikajace z jego stopnia zeglarskiego, a nie instruktorskiego.
jacekplacek - 26-05-2010, 09:35
| hubert68 napisał/a: | | Andrzej nie pierwszy raz Twoje dość agresywne i zaczepne wypowiedzi spowodowały, że wątek się rozjechał. |
Spójrz na to z drugiej strony: nie chodzi o sens a oglądalność
http://forum-nuras.com/viewforum.php?f=26
Andrzej Minorczyk - 26-05-2010, 10:41
| hubert68 napisał/a: | | Andrzej nie pierwszy raz Twoje dość agresywne i zaczepne wypowiedzi spowodowały, że wątek się rozjechał. |
Wybacz że wątek się rozjechał. Dam Ci i narzędzie aby więcej nie było takiej sytuacji-wystarczy nie dyskutować ze mną.
| hubert68 napisał/a: | | Jacek jest jednym z niewielu znanych mi nurków, którzy włażą do wody jeszcze częściej ode mnie (ja w tym roku zrobiłem koło 60 nurkowań). Jest również lepszym nurkirm ode mnie (to dla tych, którzy czepiają się, że nie skończył fundów) i jeżeli będzie szedł na nura, który jest w moim zakresie, to zawsze chętnie mu popartneruje. Więc nie jest On "nurkiem netowym". |
Świetnie że Jacek tak często nurkuje.
A teraz troszkę na temat. Ja mam P2 CMAS.
kris_14_ss - 26-05-2010, 11:37
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | A teraz troszkę na temat. Ja mam P2 CMAS. |
Bardziej na temat było by jakbys sie wypowiedział co byś zmienił w CMAS-ie jak bys np. złowił złota rybkę
Niewiele wnosi do dyskusji ze masz taki albo inny stopień. Bardziej chodzi o merytoryczność wypowiedzi w ów temacie
sQba - 26-05-2010, 14:51
| Cytat: | | Bo dzisiaj można podejść do standardów bezpieczeństwa w odmienny sposób. Np. zastąpić nauczenie kursanta wychodzenia z 20 m bez automatu nauczeniem go jak zaplanować, przygotować i zrealizować nurkowanie tak, by taka potrzeba nigdy nie miała miejsca |
Tak więc co proponujesz w zamian za ćwiczenie z wychodzenia z 20 m do 5 m bez automatu?
To dobre ćwiczenie, uczy bezpiecznego wyjścia w sytuacji mocno awaryjnej.
| Cytat: |
Na ukończenie szkolenia na podstawowe stopnie w CMAS trzeba poświęcić z reguły więcej czasu i energii, niż w niektórych innych federacjach, nastawionych na nurkowanie rekreacyjne. Warto spożytkować energię ludzi, którzy przychodzą na taki kurs (a nie 2 dni w wodzie, film, książka i test i jesteś nurkiem) w bardziej sensowny, nowoczesny sposób. Ogólnie rzecz ujmując - trzeba iść z postępem. |
Na kurs podstawowy P1 KDP/CMAS przypada 10 nurkowań do max 20 metrów, nie wiem gdzie taki kurs robią w 2 dni? Co rozumiesz pod pojęciem "nowoczesny sposób szkolenia"?
Jestem instruktorem KDP/CMAS i uważam że program na kursach rekreacyjnych jest całkiem dobry, ale chętnie poznam opinie innych.
kraken - 26-05-2010, 15:33 Temat postu: ćwiczenia Ja bym wprowadził takie ćwiczenie (wynurzenie bez oddychania z automatu) np. z 10 metrów do powierzchni na kursie P1 a nie na P2 z 20 metrów do 5
Dlatego, że jest to umiejętność potrzeba raczej przy płytkich nurkowaniach gdzie ludzie częściej się rozpływają i gubią niż przy nurach głębszych. Poza tym liczy się wyjście na powierzchnie i umiejętność uzyskania dodatniej pływalności po wynurzeniu.
Dlatego już nurek P1 powinien ją opanować.
MSC
hubert68 - 26-05-2010, 19:53
sQuba chodzi mi np. o nauczenie kontroli pływalności i planowania KAŻDEGO nurkowania już na poziomie podstawowym. Co do tego co napisałem o daniu uprawnienień nurka po 2 dniach nurkowań... no cóż jest taka federacja. Co nie oznacza, że wszystkie szkolenia w tej federacji są złe. Uwielbiam nurkować z Osobą szkoloną właśnie w tej federacji...
Wydaje mi się, że filozofia szkolenia w KDP/CMAS brzmi: wyszkolić nurka tak, by poradził sobie w każdej sytuacji awaryjnej. Dużo bardziej podoba mi się filozofia: tak wyszkolić nurka, by pod żadnym pozorem do takiej sytuacji nie dopuścić. A sytuacje awaryjne absolutnie nieprzewidywalne (w konkretnym nurkowaniu), np. utrata gazuna skutek rozszczelnienia zaworu butli sprowadzić do sytuacji włączenia określonej procedury (w tym przypadku bezpieczne wynurzenie z zachowaniem przewidzianej deco, dzięki zachowaniu "minimum gas").
Haw - 26-05-2010, 21:23
| hubert68 napisał/a: | | sQuba chodzi mi np. o nauczenie kontroli pływalności i planowania KAŻDEGO nurkowania już na poziomie podstawowym | Ksiazka Pletwonurka KDP (ta z granatowa okladka umieszczona w loogbooku) s.44 duza czcionka na dole. z plywalnoscia jest gorzej - zalezy na kogo trafisz (patrz to co napisal Jacek ), trymowanie w zasadzie nie istnieje - to chyba jakas wyzsza fizyka, jakas para sil sie pojawia momenty skrecajace i inne potwory .
| hubert68 napisał/a: | | Wydaje mi się, że filozofia szkolenia w KDP/CMAS brzmi: wyszkolić nurka tak, by poradził sobie w każdej sytuacji awaryjnej. Dużo bardziej podoba mi się filozofia: tak wyszkolić nurka, by pod żadnym pozorem do takiej sytuacji nie dopuścić. | obie skrajnosci sa b. niebezpieczne. bo potem gosc na 6m bez twina nie pojdzie, albo pojdzie na 40 z singlem.
slusznie padaja tu argumenty o przestarzalym programie szkolenia. to chyba wlasnie problem, ze ludzie ktorzy o tym decyduja jackety jeszcze jakos zaakceptowali, ale np. suchy czy skrzydlo to juz fanaberia. a jak w dzien latarka poswiecisz to w ogole za zboczenca cie maja... za to jakos w suchym slabo sie robi scyzoryki i inne takie. butli z rezerwa juz dawno nie ma (smok sie nie liczy ) a 50 bar dalej zostalo. mozna by tak przez caly wieczor wyliczac...
tyle ze to rzeczy raczej oczywiste i nie trzeba jakis sond robic zeby to wiedziec. wziac jednego kumatego z cmasu, zrobic zrzutke z 10k, wyslac na przeszpiegi do GUE, IANTD, TDI i kilku innych (jak juz naprawde jest tak zle ze nie ma ani jednego "sprawiedliwego") niech potem opowie jak sie nurkuje w XXI w. co prawda kopiujac innych nigdy sie nie bedzie pierwszym, ale mozna byc 2 a to chyba nie byloby juz zle.
a ludzi odpowiedzialnych obecnie za system szkolenia wyslac na zasluzona emeryture...
maran - 26-05-2010, 21:46
| Haw napisał/a: | | a ludzi odpowiedzialnych obecnie za system szkolenia wyslac na zasluzona emeryture... |
To o ile wiem już nastąpiło, teraz poczekamy czy nowi coś zrobią żeby KDP nie stała się organizacją niszową, czy po prostu będąc przy korycie wykorzystają sytuacji do promowania swoich centrów a "czas na zmiany" pozostanie jedynie sloganem.
kris_14_ss - 27-05-2010, 07:23
| Haw napisał/a: | | przestarzalym programie szkolenia. to chyba wlasnie problem, ze ludzie ktorzy o tym decyduja jackety jeszcze jakos zaakceptowali, ale np. suchy czy skrzydlo to juz fanaberia. a jak w dzien latarka poswiecisz to w ogole za zboczenca cie maja... |
Chyba troszku przesadzasz przecie nic takiego nie ma w programie a druga sprawa nikt na podstawowym kursie nie uczy na skrzydłach czy odrazu suchacza.
| Haw napisał/a: | | za to jakos w suchym slabo sie robi scyzoryki i inne takie. butli z rezerwa juz dawno nie ma (smok sie nie liczy ) |
Robiłem w PADI suchacza i tez scyzoryka robiłem
| Haw napisał/a: | | obie skrajnosci sa b. niebezpieczne. bo potem gosc na 6m bez twina nie pojdzie, albo pojdzie na 40 z singlem. |
To akurat bardziej nie sprawa systemu szkolenia lecz osobowosci
| Haw napisał/a: | | niech potem opowie jak sie nurkuje w XXI w. co prawda kopiujac innych nigdy sie nie bedzie pierwszym |
Raczej inni nurkowie bazaowali na doswiadczeniach CMAS-u i wyciagali ewentualne wnioski zaś co do nurkowania w XXI wieku to obawiam się ze przesadzasz gdyz jest znacznie lepiej niż opisujesz i musze stwierdzisz że popadasz w skrajności a swiat nie jest tylko czarno biały
Jest gro rzeczy które nalezałoby naprawic ale widać to również w innych federacjach.
jacekplacek - 27-05-2010, 07:56
| Haw napisał/a: | | obie skrajnosci sa b. niebezpieczne. bo potem gosc na 6m bez twina nie pojdzie, albo pojdzie na 40 z singlem. |
Prawidłowe planowanie i realizowanie szkoleń nurkowań partnerskich nie jest żadną skrajnością i nie musi skutkować użyciem twina na 6m. P1/OWD NIE WOLNO realizować nurkowań dekompresyjnych a w limitach rezerwa 50 bar w 15l jest całkiem wystarczająca(z resztą jest to też wartość nie-przekraczalna). Chodzi "tylko" o to, żeby wiedzieli skąd się bierze i o wyrobienie prawidłowych partnerskich nawyków. Obserwując szkolenia(nie tylko KDP CMAS) stwierdzam, że zaliczam się do kosmitów jakichś - NIKT nie robi podstawowej kontroli sprzętu!! Po zanurzeniu, gościom włącza się propeler i dawaj czadu: kto szybciej opłynie akwen... Toż rozpaczliwym kraulem każde zwierzę potrafi ...i to bez płacenia. Nie uczy się szacunku dla przyrody i innych nurków, że o podstawowych technikach nie wspomnę. Co z tego, że w standardzie pisze: "kontrola pływalności". Każda federacja ma taki zapis. A co z realizacją? Tyle, że jak ma tego nauczyć gość, który sam nie umie?
| kris_14_ss napisał/a: | Raczej inni nurkowie bazaowali na doswiadczeniach CMAS-u i wyciagali ewentualne wnioski zaś co do nurkowania w XXI wieku to obawiam się ze przesadzasz gdyz jest znacznie lepiej niż opisujesz i musze stwierdzisz że popadasz w skrajności a swiat nie jest tylko czarno biały
Jest gro rzeczy które nalezałoby naprawic ale widać to również w innych federacjach. |
Częściowo masz rację, ale największy postęp i przełom następował za sprawą nurkowań ekstremalnych: jaskiniowych, głębokich i obu na raz. Takie rzeczy jak jacket, octopus, zawis, techniki pływania bez podnoszenia osadów - wprost z jaskiń mamy i to amerykańskich w dodatku. Akcelerowana dekompresja, trimiks? Toż IANTD je do rekreacji wprowadziła - też jaskiniowcy. Ale temat nie jest o licytowaniu: kto pierwszy, kto lepszy.
WW - 27-05-2010, 08:01
| Haw napisał/a: | | obie skrajnosci sa b. niebezpieczne. bo potem gosc na 6m bez twina nie pojdzie, albo pojdzie na 40 z singlem. |
To najlepiej obrazuje różnicę - dla nas (CMAS) to normalne
A tak na marginesie. Wszystkie Chorwacie bazy najróżniejszych federacji organizują nurki np. na Barona (ok. 40 m) właśnie na 1x15 a widziałem nawet 1x12.
CMAS jest w Polsce jedna z najstarszych organizacji i mocno skostniałą. Jednak Hubert ma racje. U nas uczyli tak, abyś zawsze sobie poradził. Zostawało wiecej miejsca na przygodę.
Czy to złe czy dobrze nie potrafię ocenić.
Osobiście we mnie te wszystkie planowania, tony sprzetu itp zabijają mi radość zwykłego nurka dla przyjemności.
Mam nadzieje, że ostatni wygłup z biskupem był jednocześnie ostatnich działaniem "starego" CMAS - u.
gorcio - 27-05-2010, 08:05
| kris_14_ss napisał/a: |
Raczej inni nurkowie bazaowali na doswiadczeniach CMAS-u
|
Prawda. Tak bylo drzewiej.
| kris_14_ss napisał/a: |
Jest gro rzeczy które nalezałoby naprawic ale widać to również w innych federacjach. |
Ale teraz rozmawiamy o CMASie.
Proponuje naprawde uczyc ludzi porzadnego planowania nurkowania i planowania gazow oraz wykonywania planu. Standardowy tekst o 50barach kladzie mnie na lopatki, gdyz ta 50 zdaje sie byc stala, niezalezna od planowanej glebokosci/czasu dennego. (tak, kiedys byly takie butle z rezerwa 50... ale juz ich nie ma)
Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Kiedy robilem P1 i dalej, ciagle mi mowiono, ze nurkujemy partnersko. Partner pomaga sie ubrac, partner nurkuje z Toba, partner pomoze w biedzie. To czemu do cholery na P1 liczy sie gaz (jesli w ogole) tylko dla siebie ? Na P2 bylo to samo, liczenie zaczynalo sie od pytania - czy starczy mi gazu na nurkowanie z takim planem ?
Zgodze sie z Hubertem - nalezy uczyc zabopiegac, a nie leczyc.
jacekplacek - 27-05-2010, 08:09
| WW napisał/a: | | A tak na marginesie. Wszystkie Chorwacie bazy najróżniejszych federacji organizują nurki np. na Barona (ok. 40 m) właśnie na 1x15 a widziałem nawet 1x12. |
Dla bazy i przewodnika to najwygodniejsze. Na Trałowca, Abille też nurkują z singlową 15-ką. Przeliczając koszty na minutę nurkowania, to rozrzutni oni są
| WW napisał/a: | | Mam nadzieje, że ostatni wygłup z biskupem był jednocześnie ostatnich działaniem "starego" CMAS - u. |
O ile wiem, Stasiu Lempart(inicjator, pomysłodawca i realizator całego zamieszania) po raz kolejny wywalił całą kadrę klubu a reszta(posiadająca honor i ambicję) sama odeszła. Smutne to, niestety.
WW - 27-05-2010, 08:21
"Kolega" z Łodzi, biorący w tym udział i dumnie stojący na zdjęciu nadal jest.
kraken - 27-05-2010, 08:51 Temat postu: zmiany obie skrajnosci sa b. niebezpieczne. bo potem gosc na 6m bez twina nie pojdzie, albo pojdzie na 40 z singlem.
A tak na marginesie dyskusji co masz/macie przeciwko chodzeniu na 40 metrów z jedną butlą?
jacekplacek - 27-05-2010, 09:01
| kraken napisał/a: | | A tak na marginesie dyskusji co masz/macie przeciwko chodzeniu na 40 metrów z jedną butlą? |
Czas Maćku - nic poza tym
kraken - 27-05-2010, 09:32 Temat postu: czas A co jeżeli to jest skalna ściana, tak samo piękna na 40 metrach jak i na 20 czy 10.
Aby ją zobaczyć trzeba być trochę wszędzie. Na dole, na 20 metrach i na 5.
Poza tym czym płycej tym więcej kolorów więc właściwie rozkład wielopoziomowy jest idealny (moim zdaniem) z rozkładem czasu jaki chcemy poświęcić na oglądanie zmieniającej się atmosfery i wyglądu. Parę minut na 40 metrach paręnaście na 20 metrach i paredziesiąt na 3-10 metrach. Do tego jeżeli ta ściana jest wokół małej rafy to z reguły część nurkowania trzeba zrobić pod prąd. Godzina jest akurat jeżeli chodzi o czas pod wodą bo to daje 3-4 godziny w ciągu dnia pobytu pod wodą z fajnymi przerwami na odpoczynek, gadanie i jedzenie.
jacekplacek - 27-05-2010, 10:21
Tam Maćku. A mając dwie takie butle, można być dwie godziny, mając cztery jeszcze dłużej a mając reba nie hałasujesz do tego...
hubert68 - 27-05-2010, 17:55
Nie chodzi mi o to, by zawsze z twinsetem, w suchaczu, z komunikacją światłem itd. Ja teraz tak pływam ale półtora roku temu nie. Chodzi mi o to, by każdy nurek CMAS, nawet tylko po kursie podstawowym (P1) potrafił POLICZYĆ ile gazu potrzebuje na nurkowanie, tak by w sytuacji awaryjnej bezpiecznie wynurzyć się z partnerem oddychając gazem tylko jednego z nich, by nawykiem była kontrola sprzętu przed zanurzeniem, by każdy nurek umiał kontrolować pływalność BEZ UŻYCIA PŁETW i umiał pływać tak, by nie podnosić osadów. I by wiedział co to znaczy trym i jaką przewagę ma nurkowanie w pozycji horyzontalnej nad pływaniem "na konika". Czy chcę za dużo?
Miły Maciej - 27-05-2010, 18:47
A ja myślałem że trym przestał być modny po rekordowym nurkowaniu Nuno Gomesa
jacekplacek - 27-05-2010, 21:10
| hubert68 napisał/a: | | Czy chcę za dużo? |
Zastanówmy się:
Trym brzmi prosto
Trym - a tego należałoby nauczyć, co już takie proste nie jest...
wiesiek01 - 27-05-2010, 21:22
| hubert68 napisał/a: | | Czy chcę za dużo? |
A czy szkoły nauki jazdy samochodem uczą jazdy samochodem ?
Andrzej Minorczyk - 27-05-2010, 21:46
| hubert68 napisał/a: | | I by wiedział co to znaczy trym i jaką przewagę ma nurkowanie w pozycji horyzontalnej nad pływaniem "na konika". Czy chcę za dużo? |
A co jest złego w pływaniu na konika?
Trym to narzędzie a nie ślepy pęd. Nurkowanie z ciągłą świadomością "muszę nieć idealną sylwetkę" zabiera frajdę z nurkowania.
Są sytuacje kiedy lepiej , wygodniej i dużo fajniej jest "na konika", są też takie kiedy należy być idealnie równolegle do dna, lustra wody.
Nie ma zasady zawsze tak czy tak.
Miły Maciej - 27-05-2010, 21:54
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Nurkowanie z ciągłą świadomością "muszę nieć idealną sylwetkę" zabiera frajdę z nurkowania. |
Otóż to - czasem widzę takich sztywniaków którzy wyglądają jakby do zdjęcia pozowali. Ja celem lepszej komunikacji wizualnej z resztą ekipy często prawie do pionu staje (chocby przy opustówce) albo odwracam sie na plecy i tak sobie pływam.
Przemo_C - 27-05-2010, 23:37
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | A co jest złego w pływaniu na konika?
Trym to narzędzie a nie ślepy pęd. Nurkowanie z ciągłą świadomością "muszę nieć idealną sylwetkę" zabiera frajdę z nurkowania.
Są sytuacje kiedy lepiej , wygodniej i dużo fajniej jest "na konika", są też takie kiedy należy być idealnie równolegle do dna, lustra wody.
Nie ma zasady zawsze tak czy tak. |
No, ale najpierw musisz ten trym mieć, jeszcze lepiej rozumieć skąd się bierze, a później to już droga wolna...
Kiedyś wydawało mi się, że trzeba człowieka nauczyć wszystkiego na owd, teraz myślę, że jednak nie, potrzeba trochę doświadczeń, błędów itp., musi być czas, żeby ogarnąć sprzęt. Jak młody adept nura co tydzień w wypożyczonym szpeju, to z trymem raczej będzie kiepsko, niech się w tym czasie innych rzeczy uczy, a do pozycji, komunikacji dojdzie z czasem.
Czas jest dobrym nauczycielem w tym sporcie.
Haw - 28-05-2010, 00:44
| kris_14_ss napisał/a: | | Chyba troszku przesadzasz przecie nic takiego nie ma w programie a druga sprawa nikt na podstawowym kursie nie uczy na skrzydłach czy odrazu suchacza. | 3 lata temu jak rozwazalem pianka/suchy uslyszalem ze suchy to do prac podwodnych. na szczescie mam troche przekorna nature . moze mialem pecha, ale w tym roku uslyszalem od nurkini, ze nasluchala sie od instruktora jak to suchy moze zabic. to nie kwestia programu tylko mentalnosci ludzi.
a z druga sprawa to sie mylisz i to mocno. mozna w PL zrobic OWD nawet w suchym, a w skrzydle to w zasadzie bez wiekszego problemu sie da.
scyzoryki moze sie
da i w suchym. chcialem tylko zaznaczyc, ze odkad pojawily sie jackety i nurek normalnie wywazony moze uzyskac nawet w piance neutralna plywalnosc na dowolnej glebokosci niedowazanie sie i zanurzanie scyzorykiem jest jakby to powiedziec... zbedne. taki skrot myslowy. policz ile czasu sa jackety, ile czasu nie ma butli z rezerwa, a zrozumiesz ze program nauczania CMASu tkwi mocno w XX wieku.
jacekplacek - 28-05-2010, 06:37
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | A co jest złego w pływaniu na konika?
Trym to narzędzie a nie ślepy pęd. Nurkowanie z ciągłą świadomością "muszę nieć idealną sylwetkę" zabiera frajdę z nurkowania. |
Mówimy o szkoleniu. Jak instruktor pipa, to nie nauczy i będzie wyśmiewał.
hubert68 - 28-05-2010, 15:11
| Przemo_C napisał/a: | Jak młody adept nura co tydzień w wypożyczonym szpeju, to z trymem raczej będzie kiepsko, niech się w tym czasie innych rzeczy uczy, a do pozycji, komunikacji dojdzie z czasem.
Czas jest dobrym nauczycielem w tym sporcie. |
Przemku masz rację, dlatego napisałem: | hubert68 napisał/a: | | I by wiedział co to znaczy trym i jaką przewagę ma nurkowanie w pozycji horyzontalnej nad pływaniem "na konika". | Wytłuszczenie dodałem teraz.
Ja po kursie P2 wiedziałem, że skrzydło zabija, suchy skafander jest do prac podwodnych, płetwy najlepsze są kaloszowe a kontrole trymu i pływalności załatwia się pracą płetw. Ciekawe prawda? To była zaledwie dwa lata temu...
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | co jest złego w pływaniu na konika? |
1. W takiej pozycji środek klatki piersiowej jest około 30-35 cm poniżej=głębiej od automatu oddechowego. Automat podaje gaz z ciśnieniem równym ciśnieniu otoczenia. W pozycji "na konika" trzeba pokonać dodatkowe opory oddechowe wynikające z różnicy ciśnień. Żeby się przekonać, że jest to sprawa niebagatelna, proponuję następujące doświadczenie: zanurzcie się na basenie, w pionie, przy drabince (trzymając się drabinki) i pooddychajcie przez 3 minuty pzez jak najdłuższą rurkę; następnie przez tą samą rurkę pooddychajcie leżąc poziomo na wodzie.
2. Pływając "na konika" blisko dna kierujesz na nie strumień wody z płetw lub wręcz uderzasz w nie płetwami. W wyniku powyższego:
a/ wpływasz destrukcyjnie na środowisko, w którym nurkujesz,
b/ pogarszasz widoczność pod wodą (powodujwsz zmącenie wody),
c/ w sytuacji drobnej awarii niedoświadczony nurek odruchowo włącza pracę nóg i momentalnie, bez kontroli wynurzenia, ląduje na powierzchni.
Ja też wchodzę do wody, by mieć frajdę. I to, że nauczyłem się kontrolować swoją pozycję i pływalność zdecydowanie mi poziom tej frajdy podniosło.
Nie chodzi mi o to, by tego wszystkiego nauczyć na P1. Ale by pokazać początkującemu nurkowi, że tak można. I pozostawić mu wybór, w jakim kierunku się będzie rozwijał.
wiesiek01 - 28-05-2010, 15:45
| hubert68 napisał/a: | | zanurzcie się na basenie, w pionie, przy drabince (trzymając się drabinki) i pooddychajcie przez 3 minuty pzez jak najdłuższą rurkę; następnie przez tą samą rurkę pooddychajcie leżąc poziomo na wodzie. |
Może i tak ale automat podaje do paszczy powietrze pod ciśnieniem otoczenia bo zabierasz go ze sobą na daną głębokość. Rurka z Twojego przykładu podaje powietrze pod ciśnieniem atmosferycznym. Przykład raczej dopasowany do "religii"....
martin - 28-05-2010, 16:38
| wiesiek01 napisał/a: | | automat podaje do paszczy powietrze pod ciśnieniem otoczenia... |
Dokladnie pod cisnieniem na ktorym znajduje sie puszka 2-go stopnia.
| wiesiek01 napisał/a: | | Rurka z Twojego przykładu podaje powietrze pod ciśnieniem atmosferycznym. |
Ktore w tym wypadku jest prawie ze rowne cisnieniu otoczenia efektywnie jestes maks. 10 cm pod woda 10 mbar roznicy. Porownywalne do pracy potrzebnej do zainicjowania wdechu w automacie.
hubert68 - 28-05-2010, 18:53
| wiesiek01 napisał/a: | | Może i tak ale automat podaje do paszczy powietrze pod ciśnieniem otoczenia bo zabierasz go ze sobą na daną głębokość. Rurka z Twojego przykładu podaje powietrze pod ciśnieniem atmosferycznym. Przykład raczej dopasowany do "religii".... | Przykład z kursu patofizjologia nurkowania... w KOMH-u... nie trafiłeś...
| martin napisał/a: | | Dokladnie pod cisnieniem na ktorym znajduje sie puszka 2-go stopnia. | No właśnie, w pozycji pionowej jest powyżej klatki piersiowej, w poziomej na tym samym...
Andrzej Minorczyk - 28-05-2010, 20:00
| hubert68 napisał/a: | martin napisał/a:
Dokladnie pod cisnieniem na ktorym znajduje sie puszka 2-go stopnia.
No właśnie, w pozycji pionowej jest powyżej klatki piersiowej, w poziomej na tym samym... |
Wtedy można za pomocą śrubek regulacyjnych wyregulować odpowiednio automat.
Co do trymu testem za kontrolowaniem go jak najbardziej.
Haw - 28-05-2010, 20:11
| hubert68 napisał/a: | | No właśnie, w pozycji pionowej jest powyżej klatki piersiowej, w poziomej na tym samym... | Hubert, jak nie wierzysz powtorz doswiadczenie 2x. z rurka i z automatem, zrozumiesz roznice.
pozioma pozycja ma sens podczas plyniecia w poziomie. przy wynurzaniu wg mnie wady przewazaja nad zaletami.
hubert68 - 28-05-2010, 20:45
Może macie racje, ja jednak pozostanę przy twierdzeniu, że zmiana głębokości, nawet o 30 cm powoduje zmianę ciśnienia i wzrost oporów oddechowych. A podane przeze mnie doświadczenie z rurką jest tylko modelem, który to obrazuje.
wiesiek01 - 28-05-2010, 21:11
| martin napisał/a: | | Dokladnie pod cisnieniem na ktorym znajduje sie puszka 2-go stopnia. |
Zgadza się, zastosowałem skrót myślowy...
| martin napisał/a: | 10 cm pod woda 10 mbar roznicy. |
Między przeponą a puszką II st. ile jest ? 20-30 cm ? czy 20-30 mbar to tak wielka różnica ciśnień aby odczuwać trudności w oddychaniu ?
| hubert68 napisał/a: | | No właśnie, w pozycji pionowej jest powyżej klatki piersiowej, w poziomej na tym samym... |
Powiedz szczerze, rzeczywiście odczuwasz różnicę w oddychaniu ? Ja nie...
jacekplacek - 28-05-2010, 21:29
| Haw napisał/a: | | pozioma pozycja ma sens podczas plyniecia w poziomie. przy wynurzaniu wg mnie wady przewazaja nad zaletami |
Nie byłem na Kalatówkach, ale interesujące mnie relacje miałem Dr. Sićko opowiadał tam o zyskach i stratach wynikających z pozycji nurka pod kątem dekompresyjnym. Niby w pionie jest korzystnie, ze względu na pęcherzyki. Jednak straty wynikające z różnicy ciśnień są na tyle duże, że pozycja pozioma jest bardziej wskazana - tyle pod kątem dekompresyjnym. Żadne względy nie przemawiają za pozycją pionową.
hubert68 - 28-05-2010, 21:40
Nie będę kontynuował dyskusji - ten wątek jest o zmianach w CMAS, wyraziłem swoją opinię.
Haw - 29-05-2010, 01:12
| jacekplacek napisał/a: |
Nie byłem na Kalatówkach, ale interesujące mnie relacje miałem Dr. Sićko opowiadał tam o zyskach i stratach wynikających z pozycji nurka pod kątem dekompresyjnym. Niby w pionie jest korzystnie, ze względu na pęcherzyki. Jednak straty wynikające z różnicy ciśnień są na tyle duże, że pozycja pozioma jest bardziej wskazana - tyle pod kątem dekompresyjnym. Żadne względy nie przemawiają za pozycją pionową. | oj sliski grunt . sadzisz, ze modele ktore mamy sa na tyle dokladne, ze zmiany wynikajace z pozycji moga byc istotne?
jacekplacek - 29-05-2010, 07:51
| Haw napisał/a: | | oj sliski grunt . sadzisz, ze modele ktore mamy sa na tyle dokladne, ze zmiany wynikajace z pozycji moga byc istotne? |
Ja nic nie sądzę. Słucham mądrzejszych a oni twierdzą, że pozycja pionowa jest nie optymalna i nie zdrowa
OLO Wawa - 29-05-2010, 08:47
A tak podsumowując temat dyskusji.Co jest ważne dla KDP jeśli chodzi o zmiany w szkoleniu. Czy iść bardziej w kierunku organizacji technicznych i analizując ich program szkoleń wyciągnąć to co najlepsze na każdym poziomie szkolenia i wprowadzic to w życie i ujednolicić program szkoleń z tymi organizacjami czy też pozostać czysto w nurkowaniach rec z tym samym założeniem poprawy programu? Jak waszym zdaniem w udziale rynku nurkowego w Polsce,czy obecnie Cmas słabnie czyli traci renomę mocnej solidnej szkoły czy jest na tym samym poziomie i uchodzi wśród nurków za dobrą starą szkołę która uczy bezpiecznie nurkować i wymaga więcej od kursantów na szkoleniach choćby podstawowych?
piotr_c - 31-05-2010, 08:06
| OLO Wawa napisał/a: | | ak waszym zdaniem w udziale rynku nurkowego w Polsce |
Jakakolwiek droga nie zostałaby wybrana, CMAS pozycji nie odrobi. Lata zaniedbań spowodowały, że rzesza wiernych instruktorów stopniała, za to sporo jest takich, którzy wcześniej szkolili w CMAS a teraz szkolą w PADI czy IANTD. Zapał nowego zarządu może nie wystarczyć.
Na tym rynku nie ma niszy dla tak dużej organizacji. Albo będą konkurować z PADI, albo z IANTD/SDI/TDI itd. Jakkolwiek się nie ustawią, poprawienie identyfikacji marki wymaga pieniędzy i czasu. A obawiam się, że pierwszego nie mają a drugie też nie gra na ich korzyść.
Na pewno chwała tym, którzy zabrali się za próby reformy - mam nadzieję, że im się powiedzie.
OLO Wawa - 31-05-2010, 19:59
| piotr_c napisał/a: | | którzy wcześniej szkolili w CMAS a teraz szkolą w PADI czy IANTD |
Racja,tez takich znam jest ich sporo,Zwyciężył rynek i wiele innych czynników....
maran - 31-05-2010, 22:56
| piotr_c napisał/a: | Jakakolwiek droga nie zostałaby wybrana, CMAS pozycji nie odrobi. Lata zaniedbań spowodowały, że rzesza wiernych instruktorów stopniała, za to sporo jest takich, którzy wcześniej szkolili w CMAS a teraz szkolą w PADI czy IANTD. Zapał nowego zarządu może nie wystarczyć.
Na tym rynku nie ma niszy dla tak dużej organizacji. Albo będą konkurować z PADI, albo z IANTD/SDI/TDI itd. Jakkolwiek się nie ustawią, poprawienie identyfikacji marki wymaga pieniędzy i czasu. A obawiam się, że pierwszego nie mają a drugie też nie gra na ich korzyść.
Na pewno chwała tym, którzy zabrali się za próby reformy - mam nadzieję, że im się powiedzie. |
Bardzo dobry tekst, w pełni się z nim zgadzam.
Dodałbym jeszcze od siebie, żeby ta nowa góra zrozumiała (może ktoś czyta ), że czym więcej będzie nowych instruktorów KDP/CMAS, tym więcej będzie potencjalnych nowych ludzi zachęcanych do struktur tej organizacji. Zniechęceni pójdą gdzie indziej i będą robić konkurencję. I tym zniechęcaniem popsuliście monopolistyczną pozycję jaką mieliście na rynku.
styx - 31-05-2010, 23:06
| maran napisał/a: | | ...popsuliście monopolistyczną pozycję jaką mieliście na rynku. |
A to chyba akurat pozytyw.
~S
WW - 03-06-2010, 09:21
Witam
W Polsce CMAS skarlało.
Może warto przypomnieć, że założenia CMAS są diametralnie różne od założeń innych organizacji nurkowych.
CMAS było organizacja skupiająca nurków. Jej filozofią jest/było wyszkolić tak dobrze nurka, żeby sam znalazł wyjście z większości sytuacji niebezpiecznych. Dzięki dość intensywnemu i długotrwałemu szkoleniu na poszczególne stopnie, można sobie pozwolić na traktowanie nurkowania jako przygody, której nie ogranicza zbyt wiele przepisów. Szkolenie odbywało się w klubach zrzeszających nurków przez klubowych instruktorów i trwało latami.
Inne organizacje są stowarzyszeniami instruktorów, a więc ludzi, którzy chcą zarobić na nurkowaniu. Zrozumiałe zatem jest, że system 3 długich szkoleń/staży nie dawał im pola do popisu. Stworzono wiec odmienna od CMAS filozofię, wg której należy nurka nauczyć tak wielu procedur na tak wielu kursach, że poradzi sobie „automatycznie” w trudnej sytuacji. Taka filozofia gwarantowała praktycznie niemające końca mnożenie szkoleń, a każde z nich dawało konkretną kasę. Szkolenia, z tego samego powodu nie miały nauczyć, ale nauczać i oczywiście być krótkie, aby zwiększyć przerób.
Oczywiście nie mnie oceniać, która filozofia jest ta dobra a która wręcz przeciwnie.
Zaś sam CMAS popadł w komercję. Chcąc uszczknąć nieco toru, zatrącając całkowicie swój zgoła odmienny charakter. Pójście w komercje spowodowało powolne, ale ciągłe krepowanie przygody nurkowej coraz to ściślejszymi przepisami i procedurami, czym upodobniło się do pozostałych graczy na tym rynku. Tak więc zaoferowano takie same szkolenia jak konkurencja, ale znacznie dłuższe i trudniejsze. Efekt łatwy do przewidzenia.
Grupa starach, nieusuwalnych działaczy, zazdroszcząc kasy młodym instruktorom, zepchnęła tą organizacje na margines. Ostatnie wygłupy z biskupami i patronami, to już krzyk rozpaczy.
Moim zdaniem CMAS powinien wycofać się z wyścigu szczurów i wrócić do korzeni, gdzie nurkowanie jest przygodą. Gdzie szkoli się dokładnie nurka a potem pozwala mu na pełną swobodę. CMAS powinno przeczekać, gdyż prawdopodobnie nastąpi przesycenie do cna skomercjalizowana i skrępowaną milionem przepisów nurkowaniem komercyjnym a ludzie od nowa docenią przygodę nurkową.
Z całą pewnością ogromna rzesza ludzi będzie uprawiała nurkowanie „wakacyjne”. Dla nich kilkudniowe szkolenie i nurkowanie w hotelowym „centrum nurkowym” jest szczytem marzeń. Tych „zagospodarują” inne organizacje komercyjne. Jednak spora grupa ludzi poszuka nowych, nieskomercjalizowanych nurkowisk, nowych wrażeń albo po prostu zechce wejść do wody, nie ślęcząc przed tym nad jakimiś deko-planami i tą grupę może „zagospodarować” CMAS - jeśli się zmieni !!!
No dosyć dywagowania, czas do wody (bez deco-planu )
piotr_c - 03-06-2010, 11:42
| WW napisał/a: | | Moim zdaniem CMAS powinien wycofać się z wyścigu szczurów i wrócić do korzeni, gdzie nurkowanie jest przygodą. Gdzie szkoli się dokładnie nurka a potem pozwala mu na pełną swobodę. |
Taka strategia jest niezbyt bezpieczna. Bo skąd wziąc instruktorów-"instytucje charytatywne"? Znalazłoby się kilku takich, dla których szkolenie jest misją, a utrzymują się z zupełnie innych źródeł. Ale ilu takich się znajdzie? Dodaj do tego narzut innych czynników (ideologia itp) i pozostaną jednostki.
Siła organizacji to liczba jej członków. Liczba członków to liczba przeprowadzonych szkoleń. Szkolenia to rynek. Rynek to komercja i marketing. Nie może byc mowy o silnej organizacji bez odpowiednio dużego udziału w rynku szkoleń.
Ciekawą drogę znalazło GUE. To doskonały przykład świetnego marketingu i wpasowania się w niszę. Niestety nisza ta jest w skali rynku stosunkowo niewielka. Dodając do tego narzucone przez nich samych ograniczenia, rezultatem jest znikoma liczba kursów. I lepiej nie będzie, gdyż każda zmiana w kierunku masowości będzie zaprzeczeniem pierwotnych idei i wyrzeczeniem się własnej odmienności.
| WW napisał/a: | | Jednak spora grupa ludzi poszuka nowych, nieskomercjalizowanych nurkowisk |
Tylko jak duża jest ta grupa? Kandydata na kursanta OWD, ze względu na znikomą świadomośc, bardzo łatwo "przechwycic". A w tym PADI czy IANTD są zdecydowanie lepsze.
Chirurg - 03-06-2010, 17:43 Temat postu: :E A moze zaluzmy stowazyszenie CMAS Polska i bedzie po sprawie , twory starego systemu (KDP LOK iinne twory)umra smiercia naturalna a may bez tracenia sil na przebicie betonu, zabiezemy sie zato co naprawde potrzebne . Co wy nato CMASOWCY ?.
-------------------------------
DIVingE with plan not fun
WW - 03-06-2010, 18:32
| piotr_c napisał/a: | | Tylko jak duża jest ta grupa? Kandydata na kursanta OWD, ze względu na znikomą świadomośc, bardzo łatwo "przechwycic". A w tym PADI czy IANTD są zdecydowanie lepsze. |
Może być większa, niż się na początku wydaje. Oczywiście zakładamy, że CMAS się zmienia. Stopień P3 jest najwyższym stopniem nurka, niczym nie ograniczony a federacja walczy o zachowanie właściwego poziomu szkolenia na ten stopień. Walczy też aktywnie o uznawanie go w bazach innych organizacji baz narzucani istniejących w nich ograniczeń.
styx - 03-06-2010, 19:42
| WW napisał/a: | | Stopień P3 jest najwyższym stopniem nurka, niczym nie ograniczony |
Tzn ? Jak niczym nie ograniczony ?
~S
Miły Maciej - 03-06-2010, 21:08
| styx napisał/a: | Jak niczym nie ograniczony ?
|
Tylko sufitem dekompresyjnym
martin - 03-06-2010, 21:51
| Miły Maciej napisał/a: | | Tylko sufitem dekompresyjnym |
Wielkoscia flaszek. Prawdziwy ninja sufitu sie nie boi.
lkulos - 03-06-2010, 22:14
tak sie zastanawiam czy te nasze rozmowy tutaj cos dadzą.
Czy faktycznie ktos z CMASU to przeczyta i pomysli hmmmmm faktycznie mają rację na tym forum czy tez jak zwyczajowym grochem o ściane .
maran - 03-06-2010, 22:55
| lkulos napisał/a: | tak sie zastanawiam czy te nasze rozmowy tutaj cos dadzą.
Czy faktycznie ktos z CMASU to przeczyta i pomysli hmmmmm faktycznie mają rację na tym forum czy tez jak zwyczajowym grochem o ściane . |
Czyta, czyta, dostałem info od pewnej osoby na priv.
A czy coś dadzą zobaczymy.
Szyderca - 03-06-2010, 23:39
Czyta Czyta
Słyszałem ze info i w zarządzie się znalazło odnośnie tej dyskusji
WW - 04-06-2010, 09:27
To swoją drogą zastanawiające, że tylu starych wyjadaczy nurkowych, mając takie mniemanie o swoich wysokich stopniach, jednocześnie nie zrobiło NIC !! aby bronić ich renomy.
Wszak "Kalatówki" to nic innego jak spotkanie kolesi i odstrzelenie "nie naszych", którymiś jakimś cudem udało się zrobić stopień instruktorski.
Dziś są tego owoce.
Moim zdaniem CMAS jako taki jest skończony.
piotr_c - 04-06-2010, 10:04
| WW napisał/a: | | Moim zdaniem CMAS jako taki jest skończony. |
Masz na myśli CMAS jako całośc czy CMAS w Polsce?
WW - 04-06-2010, 10:11
W tej dyskusji wypowiedział się kolega z Belgii.
Tam też CMAS idzie w komercję, a wiec niestety cały CMAS.
Oczywiście nie zniknie, ale będzie jednym z najmniejszych i bez znaczenia.
Może warto przypomnieć, że kiedyś z P3 przyjmowali do pracy na platformach. .
TomM - 04-06-2010, 11:06
| WW napisał/a: | | Stopień P3 jest najwyższym stopniem nurka, niczym nie ograniczony a federacja walczy o zachowanie właściwego poziomu szkolenia na ten stopień. Walczy też aktywnie o uznawanie go w bazach innych organizacji baz narzucani istniejących w nich ograniczeń. |
Z tym nie mogę się zgodzić. Od chwili, gdy powstawała Konfederacja nurkowanie się zmieniło. Dopuszczono mieszanki gazów do nurkowań sportowych, powstały agencje prowadzące szkolenia w zakresie nurkowań na tych mieszankach. Powstało nurkowanie techniczne. Wprowadzono limity cisnień parcjalnych, świadomość tych limitów dotyczy także ubezpieczycieli. Nawet w KDP dostrzeżono te zmiany i powstały szkolenia PN1, PN2, PT1...
"Wolność" P3 się skończyła. Bezpowrotnie.
piotr_c - 04-06-2010, 11:20
| WW napisał/a: | | Tam też CMAS idzie w komercję, a wiec niestety cały CMAS. |
Bo to kwestia wyboru sensu istnienia i celu organizacji. Albo komercja i masowe szkolenia, albo... no właśnie co?
GUE jako organizacja wybrało ścieżkę eksploracji i robi szkolenia niejako na dokładkę (pomijając inny, bardziej pragmatyczny cel). CMAS takiej "nowej i własnej" drogi już pewnie nie znajdzie. CMAS jako jedna z wielu organizacji nastawionych na szkolenia, tylko "inaczej"? To będzie bardzo trudne.
Mnie, jako człowiekowi szkolonemu przez inne organizacje, mimo wszystko trudno pogodzic się z myślą, że organizacja o tak długiej historii mogłaby się zmarginalizowac.
TomekP - 04-06-2010, 12:13
| piotr_c napisał/a: | | CMAS takiej "nowej i własnej" drogi już pewnie nie znajdzie. CMAS jako jedna z wielu organizacji nastawionych na szkolenia, tylko "inaczej"? To będzie bardzo trudne. |
CMAS ma już swoją drogę, bo jako jedyna organizacja organizuje szkolenia na zasadzie obozu treningowego, co zasadniczo odróżnia ją od innych weekendowych szkoleń. Podejrzewam że taka forma bardziej odpowiada młodym ludziom, ze szkół średnich i wyższych. Jest to podstawowa cecha odróżniająca ją od innych organizacji, więc jeśli ją zatraci to całkowicie wtopi się w rynek pozostałych głównych graczy. Jeśli tylko wprowadzi aktualną wiedzę do szkoleń, zaakceptuje obecnie uznawane za standard rozwiązania sprzętowe, planowanie gazów i rodzaje mieszanek zburzy tym samym mit o skostniałej i prehistorycznej filozofii nurkowania. Do tego nie potrzeba wiele, wystarczy opublikować wymagania sprzętowe i kursowe organizacji. CMAS Europe już to robi. Historie o pływaniu z jednym drugim stopniem na 100m z 15-ka, bo tak kiedyś twardziele nurkowali trzeba zapisać w książce i odłożyć na półkę do której jest utrudniony dostęp.
gorcio - 04-06-2010, 13:38
| WW napisał/a: | W tej dyskusji wypowiedział się kolega z Belgii.
Tam też CMAS idzie w komercję, a wiec niestety cały CMAS.
|
Coz, ja bym tego nie nazwal komercja, tylko strzyzeniem owiec. Bo komercja zawiera w sobie marketing, rozwoj, ktorego tutaj brakuje. Zastepuje sie to coraz nowymi przepisami i biurokracja, a wszystko pod plaszczykiem dopasowania do norm europejskich .
Doszlo juz do tego ze P3 moze zanurkowac z P1 do 15 m max o ile ten ukonczyl 18 lat i ma powyzej 15 nurkowan zalogowanych . Dzialania takie jak powiazanie organizacji (LIFRAS, frankofonski CMAS) bezposrednio z ubezpieczeniem, napedza biznes ubezpieczycielowi (jedynemu slusznemu wybranemu przez federacje), i moim zdaniem jest po prostu nieetyczne. Jaki jest efekt - szkoly organizacji komercyjnych zyja i szkola, kluby CMASowe opieraja sie na grupach krewnych i znajomych krolika, powoli kostniejacych w swoich norkach i opowiadajacych bajki przy kufelku oczywiscie bezalkoholowego .
piotr_c - 04-06-2010, 15:23
| Plotek napisał/a: | | CMAS ma już swoją drogę, bo jako jedyna organizacja organizuje szkolenia na zasadzie obozu treningowego, co zasadniczo odróżnia ją od innych weekendowych szkoleń. |
No tak, ale do mniej więcej końca lat 90'tych typowy student miał zupełnie wolne wakacje. Teraz coraz więcej osób poświęca wakacje na pracę czy też w ogóle studiuje zaocznie, równolegle pracując. Słowem liczba potencjalnych klientów tego typu spadła, a coraz większa presja na doświadczenie w pracy zdobywane podczas studiów i potrzeby studentów (a więc koniecznośc zarobienia na nie) będą powodowały dalsze pogłębianie tego trendu.
martin - 04-06-2010, 15:53
| WW napisał/a: | | Tam też CMAS idzie w komercję, a wiec niestety cały CMAS. |
Komercje to ma PADI. CMAS ma instruktorow, ktorzy, zauwazywszy ze w innych organizacjach da sie latwo zarobic, tez probuja nie byc gorsi.
WW - 04-06-2010, 16:58
| TomM napisał/a: | | Z tym nie mogę się zgodzić. Od chwili, gdy powstawała Konfederacja nurkowanie się zmieniło. |
Właśnie dlatego filozofia CMAS była tak pociągająca.
Wyszkolony nurek sam zdobywał/uzupełniał wiedzę w sposób, jaki mu odpowiadał.
Albo grupowo albo indywidualnie, ale to zawsze była jego decyzja .
Nikt niczego nie narzucał.
To i tylko to odróżniało CMAS od wszystkich innych organizacji.
W takiej sytuacji wybór metody działania/naprawienia CMAS wydaje się oczywisty.
Dlaczego zatem tak się nie dzieje?
TomekP - 04-06-2010, 20:55
| piotr_c napisał/a: | | No tak, ale do mniej więcej końca lat 90'tych typowy student miał zupełnie wolne wakacje. Teraz coraz więcej osób poświęca wakacje na pracę czy też w ogóle studiuje zaocznie, równolegle pracując. Słowem liczba potencjalnych klientów tego typu spadła, a coraz większa presja na doświadczenie w pracy zdobywane podczas studiów i potrzeby studentów (a więc koniecznośc zarobienia na nie) będą powodowały dalsze pogłębianie tego trendu. |
Nie jestem studentem ale czasami ich widuję. Za moich czasów posiadanie seicento było ekstrawagancją, teraz posiadanie bmw czy audi nie jest niczym szczególnym Oczywiście jest pewna grupa studentów bardziej zapracowanych jednak wspólnie z uczniami szkół średnich nadal jest to grupa społeczna, która ma najwięcej wolnego czasu. Do tego najlepiej się nadają na "obozy treningowe" przeprowadzane w spartańskich warunkach. Wiele z pracujących już osób raczej nie będzie zainteresowana taką imprezą i to wcale nie z powodu braku czasu.
kaliber67 - 05-06-2010, 15:05
Uważam że dobrże sie stało ,że rozpoczął się czas na zmiany w CMAS,bo działało to jak zardzewiała śruba z nakretką.Nowy zarząd pod przewodnictwem Michała Górnego zrobi trochę modyfikacji i zmiany w szkoleniu w CMAS ,bo faktycznie stary zarząd nic nie robił przez te lata.A o tym że Górny ma talent świadczy choćby prowadzenie bazy nurkowej Aquarius na Piłaknie niedaleko Mrągowa.Obsługa na bazie i ludzie szkolący na bazie są profesjonalistami,i powiem że baza jest naprawde jedną z najlepszych baz w Polsce co świadczy otrzymany dla nich certyfikat w 2005r.Bywałem na różnych bazach w Polsce,gdzie była w niektórych totalna tandeta.Byłem świadkiem na jednez z baz Polski jak dziewczyna poprosiła osobę pracującą na bazie (nie wspomnę pod jaką to było Federacją) o drugi automat ponieważ schodziła głębiej i przy mnie otrzymała odpowiedż,że po co ma sie poobwieszać automatami ,jak wystarczy jej jeden i ma przecież partnera.Tak w większości ludzie niektórzy mają podejście do innych.Górny jak i reszta nowego zarządu jest bardzo dobrymi instruktorami ,którzy napewno dojdą do tego aby KDP CMAS był bardziej otwarty dla nurków ,a nie jak stary zarząd siedział i tylko ogłaszali się jak media o nich pisały w gazetach.Życzę nowemu zarządowi CMAS sukcesów i większych nowelizacji i zmian w naszej federacji,bo naprawdę są one potrzebne.
Grzegorz_N - 05-08-2010, 14:35
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | Dam Ci i narzędzie aby więcej nie było takiej sytuacji-wystarczy nie dyskutować ze mną.
|
No takiego drugiego buca to ze świecą szukać.
Gdyby chamstwo przyśpieszało wzrost, miałbyś 10 metrów, Minorczyk!
A tak w ogóle - to powinieneś gadać do lustra a nie do ludzi. Bo jak widać, z ludźmi rozmawiać nie potrafisz.
|
|