Ajgor - 11-01-2014, 19:47 Temat postu: PADI vs. SSIWitam.
Jest to mój pierwszy post tutaj, więc tym bardziej witam
Chciał bym spytać, który kurs na początek (OWD) jest lepszy. PADI, czy SSI, przy założeniu, że chciał bym go zrobić w maju lub czerwcu w Sharm El Sheikh. Oczywiście najlepiej w jakiejś polskiej bazie nurkowej. I Ewentualnie w takim przypadku, którą bazę wybrać? Czy baza forum-nuras . pl będzie OK? (Próbowałem tu wstawić linka,a le mi wstawia linka to do tego forum).
Jeśli ma to jakieś znaczenie, to wcześniej nurkowałem w Turcji, i w Egipcie (w Hurghadzie), ale bez żadnych uprawnień, tylko turystycznie z instruktorem (w Turcji jeden instruktor na pięć osób, i puste dno, w Egipcie jeden na jeden na rafach), i nie miałem z tym żadnych problemów. W ubiegłym roku już byłem o krok od zrobienia kursu w Hurghadzie. Wiem, że wszyscy doradzają kursy w Polsce, ale z drugiej strony wszyscy znajomi twierdzą, że jestem bardzo bystry, i błyskawicznie wszystko "łapię" (to nie przechwałki, tylko opinia innych o mnie), więc na kursie w Egipcie spokojnie dam radę wszystkiego się nauczyć (od czasu pierwszego nurkowania w ogóle się tym tematem interesuję, i sporo teorii już sam poznałem - oczywiście wiem, że samemu to nie to samo, co z instruktorem).slawek290 - 11-01-2014, 22:26
Ajgor napisał/a:
Wiem, że wszyscy doradzają kursy w Polsce, ale z drugiej strony wszyscy znajomi twierdzą, że jestem bardzo bystry, i błyskawicznie wszystko "łapię"
Tylko SSI dla takiego bystrego .Ajgor - 11-01-2014, 22:35 Dzięki. Mam nadzieję, że to nie była złośliwość
A tak konkretniej, to w czym SSI jest lepsze? Gdzieś wyczytałem, że na tych, co mają certyfikat PADI inni patrza jak na "płetwonurka specjalnej troski" Ile w tym prawdy?shell - 11-01-2014, 22:37
Ajgor napisał/a:
Ile w tym prawdy?
zero pabloz - 11-01-2014, 23:15 Kursy w Egicie to nieporozumienie.Jeżeli jesteś taki dobry i pływalności nauczyłeś się teoretycznie to możesz sobie kupić tą licencję w Egipcie(niczego tam się nie nauczysz). Szczególnie ważny jest ten pierwszy kurs. Organizacja w której zdobywasz uprawnienia nie ma znaczenia-liczy się tylko zaangażowanie instruktora i talent ucznia. Manię wielkości mają tylko CMAS-owcy -nie zauważyłem ich wielkości pod wodą....JacekB - 12-01-2014, 00:59
Ajgor napisał/a:
Chciał bym spytać, który kurs na początek (OWD) jest lepszy. PADI, czy SSI
Jest to dokładnie obojętne. Organizacje skupione w WRSTC mają bardzo zbliżone programy. Kierowałbym się doborem instruktora a organizację rozpatrywał jako drugorzędną cechę.
Nie szkoda Ci czasu na kurs, tam gdzie można - a wręcz należy - czerpać samą radość z zalet posiadanego już certyfikatu?
Kurs warto ukończyć w Polsce, nie dlatego, że będzie lepszy, łatwiejszy czy więcej się nauczysz. Ale dlatego, że możesz zrobić go weekendowo w dogodnym Ci tempie i czasie, zawiązać już przyjaźnie, mieć pojęcie czego na wyjazdach powinieneś i możesz wymagać...
Myślę, że taka droga jest najoptymalniejsza.
Możesz też ukończyć w Polsce samą część basenową a w Eg tylko wody otwarte.
W takiej opcji najbardziej opłaci się SDI z której przekazania kursanta można dokonać do każdej ze zrzeszonych organizacji - a PADI takiej możliwości nie ma: przekazanie jest wyłącznie z PADI do PADI.Ajgor - 12-01-2014, 10:54 Chodzi o to, że do Egiptu najprawdopodobniej jadę z żoną na wczasy na początku czerwca. W zasadzie nic jeszcze nie jest ustalone. Nawet to, czy to będzie Egipt, czy jakaś Majorka albo kanary Powiem jeszcze inaczej. Rozpatrujemy dwa warianty. Wyjazd na 8-10 dni czysto turystycznie (dwa tygodnie to jednak za długo - ostatnie dni już tylko się czeka na powrót do domu), albo wyjazd na dwa tygodnie z kursem w planach. Nie stracił bym więc raczej czasu. Po za tym jak przypomnę sobie, jak w ubiegłym roku w Egipcie jedna poznana tam dziewczyna opowiadała, jak ona robiła kurs w Polsce na wiosnę, jak wlewali ciepłą wodę do pianki, żeby nie zmarznąć, a i tak było nieprzyjemnie pod wodą, to na samo wspomnienie dostaję gęsiej skórki
Wiem, że kurs zabiera sporo czasu z wczasów. Z tego powodu rok temu zrezygnowałem. Uwielbiamy zwiedzać zabytki, i rok temu większość wczasów spędziliśmy na wycieczkach (dużo więcej, niż na plaży). W tym roku będziemy chyba mniej jeździć. Dlatego nawet żona mi radziła, żeby w Egipcie zrobić. Co do tego, czy więcej nauczę się w Polsce, czy w Egipcie - sam kiedyś tak myślałem. Ale w ubiegłym roku na nurkowaniu widziałem, jak uczyli jakiegoś gościa w tym czasie, jak my nurkowaliśmy. I wyglądało na to, że podchodzą do tego na prawdę poważnie. Więc już nie jestem tego pewien. Oczywiście to opinia laika na podstawie jednej obserwacji, więc mogę się mylić.woland66 - 12-01-2014, 11:14 ja nie widzę nic złego w kursach kończonych w ciepłej i przejrzystej wodzie, na początek mniej stresu, większy komfort wykonywania ćwiczeń i długotrwałego siedzenia pod wodą
przy okazji takie widoki że zakochasz się w nurkowaniu na całe życie.
Po kursie kup sobie pakiet 5 dni nurkowych a wyjdą najpiękniejsze wczasy życia.
Jak człowiek się opływa to i w ciemnej i zimnej wodzie sobie później poradzi - jedyna prawda ta ta która była wiele razy opisana, że szkoli instruktor nie federacja, a po kursie trzeba nurkować, nurkować, nurkować
może jest na FN ktoś kto w ostatnie wakacje kończył OWD w Sharmie i poleci instruktora, może jakiś stary wyga wie kto tam teraz siedzi?
ja kończyłem w Nautice jak był Pit i chyba wyszło mi to na dobre
powodzenia TYMOTEUSZ - 12-01-2014, 11:22 Pomyśl jeszcze nad opcją zrobienia całego kursu w Egipcie ale u polskiego instruktora/centrum nurkowego.
Wiele osób/ ekip z pl organizuje wyjazdy do Eg.
- jedziesz z grupą nurkujących polaków więc od razu poznajesz znajomych na kolejne nurkowania.
- kurs przewaznie robisz po preferencyjnych warunkach cenowych lub dostajesz zniżkę na np. Wybraną specjalizację.
- przez większość dnia trzymasz się z grupą bardziej doświadczonych nurków/ instruktorów od których czerpiesz wiedzę.
Jeśli zdecydujesz się na tego typu wyjazd sugerowałbym rozpoczęcie kursu w pl ( teoria i baseny) a dokończenie ( wody otwarte) już na wyjeździe.Ajgor - 12-01-2014, 11:27 To by było najlepsze rozwiązanie. Ale to mają być wczasy z żoną, która boi się wody jak ognia Ale pomysł niezły. Poszukam możliwości.
Dzięki.Tomasz Łach - 12-01-2014, 11:43 W Polsce teoria i baseny, wez ze soba przekazowke i dokoncz kurs (wody otwarte) na wyjezdzie. Jesli to bedzie Padi, to ze znalezieniem centrum nurkowego nie bedzie problemu.
Polscy instruktorzy pracuja w wielu bazach na calym swiecie. Jak bedziesz juz wiedzial gdzie konkretnie sie udajesz na wczasy, to odezwij sie na forum, a na pewno ktos Ci cos doradzi (w sensie baze/instruktora).Ajgor - 12-01-2014, 11:52 Dzięki za porady. Już zaczynam myśleć właśnie o rozdzieleniu kursu na Polskę i Egipt (nie wiedziałem, że jest taka możliwość). Jeśli by to był Sharm, to myślę o polskim centrum Sharm Diver. Niestety podawanie linków tu na forum chyba nie działa (jakieś zabezpieczenie, albo błąd).
Niestety to właśnie oni napisali, że po PADI patrzą jak na nurków specjalnej troski (w cenniku). A czy są tam inne polskie centra?Tomasz Łach - 12-01-2014, 12:00 W Sharmie masz np Nautice z Krakowa.Jacek Wo - 12-01-2014, 12:21
Ajgor napisał/a:
Dzięki za porady. Już zaczynam myśleć właśnie o rozdzieleniu kursu na Polskę i Egipt (nie wiedziałem, że jest taka możliwość). Jeśli by to był Sharm, to myślę o polskim centrum Sharm Diver. Niestety podawanie linków tu na forum chyba nie działa (jakieś zabezpieczenie, albo błąd).
Niestety to właśnie oni napisali, że po PADI patrzą jak na nurków specjalnej troski (w cenniku). A czy są tam inne polskie centra?
No, jak zajrzałem na wspomnianą stronę, to już nie mam żadnych wątpliwości.
ps. ale ja jestem nurkiem "specjalnej troski" ...TYMOTEUSZ - 12-01-2014, 12:27 cyt. ze strony forum-nuras
Wymagania PADI aby uzyskać licencję PADI OWD są tragicznie niskie. Wystarczą 4 nurkowania na głębokość 5m w wodach otwartych.
Z tego też względu serdecznie NIE POLECAMY kursu PADI osobom chcącym się nauczyć bezpiecznie nurkować. I oczywiście nie chcącym aby potem traktowano ich jak nurków "specjalnej troski". Zamiast tego proponujemy kursy OWD SSI z 9-12 nurkowaniami w wodach otwartych.
Licencja OWD PADI uprawnia do nurkowania do max.18m*
* do głębokości i w warunkach wodnych w jakich zostali wyszkoleni nurkowie. Jeśli nurkują w innych powinni wziąć płatny kurs doszkalający PADI.
zastanów się dobrze czy chcesz spędzać wakację z ludżmi którzy wypisują takie bzdury i bądź co bądź kłamią.
Wymagania Padi podczas nurkowań na wodach otwartych to 2 nurkowania do 12m i 2 nurkowania do 18m - nigdzie w standardach Padi niema informacji o głebokosći 5m.
Widać SSI mocno podupada że zmuszone jest do wypisywania takich bzdur.
kolejny cytat ze strony forum-nuras :
To sport zaliczany do ekstremalnych.
jeśli ta baza i organizacja SSI uważa nurkowanie rekreacyjne za sport extremalny- extremalnie szybko sugeruje zrezygnować z ich usług.lozerka - 12-01-2014, 13:16 O ile się nie mylę, a raczej nie, to jakiś czas temu- rok, półtora roku temu ? przewinął się przez forum Instruktor trener, czy Course Director ( nie wiem, jak się w SSI ten stopień nazywa ) z tej bazy.
Bardzo sfrustrowana osoba. I bardzo szybko został zbanowany za swój stosunek do forumowiczów, chociaż znaczna część wypowiedzi były to cytaty jego samego z jakichs innych miejsc dyskusyjnych sprzed lat.
Być może dlatego skrypt forum blokuje wszystkie linki do strony CN.
Nie pamiętam nicka.
Unikałabym jak ognia.
edit. chyba się pomyliłam ze stopniem, chyba były tylko jakieś instruktorskie wyróżnienia z metali szlachetnych piotr_c - 12-01-2014, 13:29
Ajgor napisał/a:
Niestety to właśnie oni napisali, że po PADI patrzą jak na nurków specjalnej troski (w cenniku).
W Egipcie (i nie tylko) dobrzy przewodnicy zawsze patrzą na nurków poniżej Deco Proc./nTMX jak na nurków "specjalnej troski" - i dobrze, bo przecież chodzi o Twoje bezpieczeństwo a to ich robota.
Z drugiej strony, poza może 2-3 znanymi mi instruktorami nie spotkałem się z sytuacją, by nurek PADI OWD był traktowany inaczej niż OWD SSI czy CMAS P1. Na szczęście ci "ideowo nastawieni" instruktorzy/centra nurkowe to rzadkość.Torpeda - 12-01-2014, 13:49
lozerka napisał/a:
edit. chyba się pomyliłam ze stopniem, chyba były tylko jakieś instruktorskie wyróżnienia z metali szlachetnych
Dobrze pamiętasz turbodynomena Koszmar.
Unikać jak ognia.
Informacje ze strony to bzdury, nawet nie będę tego komentować, Tymoteusz dobrze to podsumował...Ajgor - 12-01-2014, 13:49
TYMOTEUSZ napisał/a:
zastanów się dobrze czy chcesz spędzać wakację z ludżmi którzy wypisują takie bzdury i bądź co bądź kłamią.
Oczywiście, że nie chcę, i między innymi dlatego wolałem tu zapytać Mnie osobiście też wydawało się to jakimś nonsensem (a jestem w końcu laikiem), bo jest to jedyne miejsce, gdzie spotkałem się z taką opinią. Prawdę mówiąc myślę, że gość celowo wypisał bzdury, zdając sobie z tego sprawę, żeby ludzi namówić na kurs SSI, a odciągnąć od PADI. Może za te SSI ma większe prowizje. Nie wiem, bo nie znam przepisów, czy takie wprowadzanie w błąd na oficjalnej stronie, w, było nie było, sprawach mogących zaważyć na ludzkim życiu to nie jakieś wykroczenie.
Jak widać Internet i fora dyskusyjne to dobre miejsce na to, żeby zacząć coś nowego w życiu
Jak już będę ostatecznie zdecydowany, gdzie i kiedy jadę, wtedy porozmawiam z gościem z legnickiego centrum nurkowego Scubal (Chyba mienił nazwę, bo rok temu centrum nazywało się Divingcat)
i napiszę do krakowskiej Nautici, żeby ustalić, jak najlepiej podzielić kurs na Polskę i Egipt ferret - 12-01-2014, 14:04
lozerka napisał/a:
O ile się nie mylę, a raczej nie, to jakiś czas temu- rok, półtora roku temu ? przewinął się przez forum Instruktor trener, czy Course Director ( nie wiem, jak się w SSI ten stopień nazywa ) z tej bazy.
Bardzo sfrustrowana osoba. I bardzo szybko został zbanowany za swój stosunek do forumowiczów, chociaż znaczna część wypowiedzi były to cytaty jego samego z jakichs innych miejsc dyskusyjnych sprzed lat.
Unikałabym jak ognia.
Chyba masz na myśli Janka Dudzińskiego, "najlepszego" instruktora SSI w Egipcie Janek znany jest w światku nurkowym od lat, mega troll i cymbał, rzeczywiście unikać go trzeba jak ognia TYMOTEUSZ - 12-01-2014, 14:05 zobacz jeszcze CN KRAKEN , mają siedzibę na chyba najbardziej znanym miejscu nurkowym w PL no i chyba jednym z lepszych w pl do odbycia kursu OWD- większość instruktorów z wawy własnie w Krakowie prowadzi swoje kursy (dobre warunki na powierzchni i pod wodą)
Szkolenia prowadzi Maciek Curzydło i Tomek Łach - obaj są na forum. Maciek jest CD (course dyrektor- szkoli instruktrów) więc możesz liczyć na dużą dawkę wiedzy teoretycznej i praktycznej.Tomasz Łach - 12-01-2014, 14:06
Ajgor napisał/a:
i napiszę do krakowskiej Nautici, żeby ustalić, jak najlepiej podzielić kurs na Polskę i Egipt
Pamietaj tylko, ze w interesie CN w Legnicy bedzie bys jak najwiecej ( a najlepiej caly kyrs) zrobil u nich... w przeciwienstwie do Nautici, dla ktorej najlepiej jakbys caly kurs zrobil u nich
Nikt nie lubi, jak pieniadze ktore moglbys zostawic u niego, trafiaja do kogos innego Ajgor - 12-01-2014, 14:15 Przede wszystkim jeśli gość pisze na stronie głupoty, to skąd ja mam wiedzieć, czy w czasie kursu mi nie nawciska podobnych kitów, i później okaże się, że odbyłem kurs, mam papier, a o nurkowaniu wiem mniej, niż przed kursem? Tacy ludzie są niebezpieczni.
[ Dodano: 12-01-2014, 14:17 ]
Tomasz Łach napisał/a:
Ajgor napisał/a:
i napiszę do krakowskiej Nautici, żeby ustalić, jak najlepiej podzielić kurs na Polskę i Egipt
Pamietaj tylko, ze w interesie CN w Legnicy bedzie bys jak najwiecej ( a najlepiej caly kyrs) zrobil u nich... w przeciwienstwie do Nautici, dla ktorej najlepiej jakbys caly kurs zrobil u nich
Nikt nie lubi, jak pieniadze ktore moglbys zostawic u niego, trafiaja do kogos innego
Oczywiście całkowicie zdaję sobie z tego sprawę. I wiem, że nie będzie łatwo, tym bardziej że rok temu rozmawiałem z gościem z Legnicy, i wiem, że "ma gadane" i dar przekonywania Tomasz Łach - 12-01-2014, 14:21
TYMOTEUSZ napisał/a:
Szkolenia prowadzi Maciek Curzydło i Tomek Łach - obaj są na forum. Maciek jest CD (course dyrektor- szkoli instruktrów) więc możesz liczyć na dużą dawkę wiedzy teoretycznej i praktycznej.
Dzieki serdeczne Pawel.
Niestety zarowno Maciek, jak i ja praktycznie nie prowadzimy kursow OWD
Ja np prowadze tylko jeden w roku i to w okresie zimowym (wody otwarte na wiosne).
- oczywiscie w Krakenie jest kilku innych instruktorow, ktorzy takie kursy prowadza.
Do tego z Legnicy do Kr kawal drogi... Szybciej bedzie samolotem do Sharmu
Co do tej strony Sharm Diver, to zwroccie uwage, ze gosc nawet nie podaje swojego imienia i nazwiska. Jak jest taki dobry, to co ma do ukrycia ?Torpeda - 12-01-2014, 14:30
Tomasz Łach napisał/a:
Co do tej strony Sharm Diver, to zwroccie uwage, ze gosc nawet nie podaje swojego imienia i nazwiska. Jak jest taki dobry, to co ma do ukrycia ?
Dobre są też błędy ortograficzne. Bardzo profesjonalne.
A właściciel owszem na nurasie był, ale poleciał z banem na drogę.
Nick brzmiał "Bajeczne nurkowania".ferret - 12-01-2014, 14:34
Torpeda napisał/a:
Tomasz Łach napisał/a:
Co do tej strony Sharm Diver, to zwroccie uwage, ze gosc nawet nie podaje swojego imienia i nazwiska. Jak jest taki dobry, to co ma do ukrycia ?
Dobre są też błędy ortograficzne. Bardzo profesjonalne.
A właściciel owszem na nurasie był, ale poleciał z banem na drogę.
Nick brzmiał "Bajeczne nurkowania".
Jan Dudziński. Wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę i poczytać wypociny np. sekty.lozerka - 12-01-2014, 14:37 Bajkowe - też mi się odświeżył, ale nie chciałam wywoływać wilka z lasu
ferret, oczywiście masz rację
Tomasz, to co napisał ferret, nazwisko znane w świecie nurkowym z innych cech, niż świetne szkolenia, więc po co narażać się wydobycie jakichś wykopalisk przez potencjalnych klientów. Internet jest bezwzględny, nie zapomina ple - 12-01-2014, 14:48 http://cdws.travel/diving/black-list - i szukaj "Jan Dudzinski"Ajgor - 12-01-2014, 14:54
ple napisał/a:
http://cdws.travel/diving/black-list - i szukaj "Jan Dudzinski"
No proszę. Ich cały ośrodek jest na czarnej liście. Bardzo cenna informacja (a raczej ostrzeżenie). Dzięki.
Dziwię się, że się dziwicie, że prowadzi bajkowe nurkowania Po prostu opowiada bajki i się tego nie wstydzi Tomasz Łach - 12-01-2014, 15:03 Z drugiej strony Dive Top z Safagi figuruje na liscie "Illegal" a i tak ludzie do nich jezdza i sa zadowoleni...knag - 13-01-2014, 00:47 Ja bym proponował kurs w Polsce. Jak dobrze trafisz to nauczysz się przy okazji nurkować w suchaczu, a bez niego niestety nie ponukujesz w Europie. Jak przetrwasz kurs w Polsce to Egipt to będzie sama przyjemność. Ja robiłem wszystkie kursy w UK, i miałem okazje nurkować z ludźmi, którzy robili kursy w Egipcie. Wg mnie znacząco odstawali poziomem wiedzy teoretycznej i praktycznej. Kurs OWD, jest to początek przygody z nurkowaniem i uważam ze dość ważne jest aby mieć dobrego instruktora, który unkierunkuje Cię jako nurka.Privateer - 13-01-2014, 11:03
knag napisał/a:
Jak dobrze trafisz to nauczysz się przy okazji nurkować w suchaczu, a bez niego niestety nie ponukujesz w Europie. .
Nie no nie wyglupiajmy sie ze w Europie nie da sie nurkowac bez suchego skafandra... nie robmy ludziom wody z mozgu - wiem wiem pianka zabija - ale mimo to mozna w niej nurkowac w Europie.gazeliusz - 13-01-2014, 14:25 Ja zrobiłem na Zakrzówku 4 nurki w piance w ten weekend.. ŻYJĘ !!
Oczywiście docelowo suchy skafander ale nie przesadzajmy z tą pianką..jackdiver - 13-01-2014, 21:00 Temat postu: Re: PADI vs. SSI
Ajgor napisał/a:
Chciał bym spytać, który kurs na początek (OWD) jest lepszy. PADI, czy SSI, przy założeniu, że chciał bym go zrobić w maju lub czerwcu w Sharm El Sheikh. Oczywiście najlepiej w jakiejś polskiej bazie nurkowej. I Ewentualnie w takim przypadku, którą bazę wybrać? Czy baza forum-nuras . pl będzie OK? (Próbowałem tu wstawić linka,a le mi wstawia linka to do tego forum).
Moja rada jest prosta.
Niezależnie od tego jaki wybierzesz kurs zalecałbym robienie go u instruktora polskojęzycznego bo od takiego zdobędziesz najwięcej informacji.
Po drugie spytaj jak długo będzie trwał taki kurs.
I tutaj nie gódź się na kursy 3 lub 4 dniowe.
Jeżeli chcesz wynieść więcej praktycznych umiejętności niech instruktor poświęci na to więcej czasu.
Powiedz że ci na tym zależy bardziej niż na zdobyciu plastiku a wtedy możliwe że doświadczony instruktor przekaże ci więcej wiedzy niż tylko tyle ile obejmują minima szkoleniowe jego organizacji.
Tak więc jak widzisz ( co już wcześniej powiedziano ) wiele zależy od instruktora a nie od organizacji
Pozdrawiam Jacek Piotr Stańczuk - 14-01-2014, 08:27 Ajgor, w Sharm w Nautice zrobisz kurs u polskiego lub polskojęzycznego instruktora (np Słowak Willi) do tego dokupisz pakiet nurkowy i zakończysz kurs z kilkunastoma nurkami w logbooku.Ajgor - 14-01-2014, 09:15 No właśnie ja chciałem u polskiego instruktora w Sharmie, a tu mi wszyscy krzyczą, że "nie rób w Egipcie". Tak się zastanawiam, czy to nie jakiś kolejny polski stereotyp. Przecież ten sam instruktor w Polsce chyba nie wyszkoli mnie lepiej, niż w Egipcie, prawda? A co do czasu kursu. Wiem, że w Polsce może trwać kilka miesięcy, a w Egipcie cztery dni. Tyle, że przez te 4 dni tam może być więcej godzin, niż przez trzy miesiące tu Dlatego się cały czas bije z myślami.lozerka - 14-01-2014, 09:24 większośc radzi, żebyś zaczął tu, skończył w Egipcie Przede wszystkim, żeby nie tracić czasu, który możesz poświęcić na oglądanie rafek, na uczenie się podstaw - nie chodzi o wyrywanie czasu z wczasów na kurs, jak wyżej pisałeś, a własnie o to, żebyś mogł tam już w pełni korzystać z uroków Morza Czerwonego utrwalając te ćwiczenia, które tu przerobiłes już w basenie.
Ale również teorię poznac tu- uwierz, na wyjeżdzie zupełnie nie będzie Ci się chciało czytać ksiązki czy słuchać wykładów
Ale jest wiele osób, które pełny kurs robiły wyjazdowo i pewnie tez są zadowolone
aaa..i kurs podstawowy zdecydowanie nie musi trwac kilkanaście dni- te 4- 5 wystarczy, by przerobić program kursu podstawowego Ajgor - 14-01-2014, 09:28 No i tak chyba zrobię, jeśli tu u mnie gość nie będzie robił trudności ze zrobieniem tylko teorii i basenu. A jeśli będzie robił trudności, to nic nie zarobi, bo zrobię całość w Sharmie hehehe JacekB - 14-01-2014, 11:34
Ajgor napisał/a:
No i tak chyba zrobię, jeśli tu u mnie gość nie będzie robił trudności ze zrobieniem tylko teorii i basenu.
Nie tylko, że nie powinien robić "trudności", ale być wręcz zadowolony. Główną rolą organizacji jest zadowolenie klienta a instruktorzy działają jako całość a nie w oderwaniu od federacji,. Dlatego wprowadzono np. w SDI e-learning, gdzie możesz materiał teoretyczny opanować w domu w dogodnym dla Ciebie czasie a instruktor tłummaczy bardzie zawiłe kwestie, większość czasu poświęcając na najfajniejszą, praktyczną część kursu Link do kursów on-line:
http://www.tdisdi.com/elearning/
Podsumowując:
- teorię robisz sobie w domu
- część basenową kursu na pobliskim Ci basenie
- wody otwarte w Egipcie
Czyż nie pięknie? Jan Dudzinski - 16-01-2014, 15:41 Temat postu: PADI vs. SSI
Ajgor napisał/a:
TYMOTEUSZ napisał/a:
zastanów się dobrze czy chcesz spędzać wakację z ludżmi którzy wypisują takie bzdury i bądź co bądź kłamią.
Oczywiście, że nie chcę, i między innymi dlatego wolałem tu zapytać Mnie osobiście też wydawało się to jakimś nonsensem (a jestem w końcu laikiem), bo jest to jedyne miejsce, gdzie spotkałem się z taką opinią. Prawdę mówiąc myślę, że gość celowo wypisał bzduryt
Drogi Ajgorze jako bystry człowiek nie powinienieś zbyt szybko wyciagać pochopnych wniosków.
Parafrazując motto jednej osoby z forum "Dużo krzyku nie koniecznie jest oznaką wiedzy i mądrości"
Otóż standardy PADI mówią, iż ćwiczenia kursu OWD mogą być wykonane na głębokości 15 ft (1 metr to 3.2808399 stopy). Jedno z ćwiczeń kursu - "wypłyniecie awaryjne' tzw. CESA jest robiona na głębokości 20 ft. Przelicz i zobacz jakie to głębokości.
Reasumując: jeśli po zaliczonej części basenowej i zdaniu egzaminu teoretycznego ćwiczenia z części "wód otwartych" (4 nurkowania) zostaną wykonane prawidłowo i zostaną zachowane podczas nurkowań podane głębokości licencja OWD PADI zostanie wydana.
Konkludując:
Ten wątek czytało blisko 2000 osób. Większość z nich to nurkowie, divemasterzy, instruktorzy PADI.
I zobacz NIKT nie zamieścił, poprawił informacji. Instruktor PADI wykazał się tu nieznajomością wymagań podstawowego kursu który prowadzi i zupełnym brakiem kultury.
Ale to NIC przy tym jak inny instruktor (w tym wątku) z centrum w którym SZKOLI się instruktorów PADI też wykazał iż nie ma bladego pojęcia o tym. To już woła o pomstę do nieba..Pawel_B - 16-01-2014, 16:55 A czy Ty na autostradzie jedziesz przepisowe 140 km/h czy wleczesz się 70? Limity w PADI są jasne:
Głębokość
Nurkowania na wodach otwartych 1 i 2 – 12 metrów/40 stóp.
Nurkowania na wodach otwartych 3 i 4 – 18 metrów/60 stóp.
Jeśli przeprowadzasz trzy nurkowania w ciągu jednego dnia,
maksymalna głębokość dla ostatniego nurkowania to
12 metrów/40 stóp.
Wycieczki podwodne wykonywane przed Nurkowaniem
3 – 12 metrów/40 stóp.
Cesa robiona jest z 6-9 m (20-30 stóp jak wolisz).
Sorry, ale trochę nie wiem o co Ci chodzi?
Pozdrawiam, PawełAjgor - 16-01-2014, 17:55
Jan Dudzinski napisał/a:
Drogi Ajgorze jako bystry człowiek nie powinienieś zbyt szybko wyciagać pochopnych wniosków.
Parafrazując motto jednej osoby z forum "Dużo krzyku nie koniecznie jest oznaką wiedzy i mądrości"
Otóż standardy PADI mówią, iż ćwiczenia kursu OWD mogą być wykonane na głębokości 15 ft (1 metr to 3.2808399 stopy). Jedno z ćwiczeń kursu - "wypłyniecie awaryjne' tzw. CESA jest robiona na głębokości 20 ft. Przelicz i zobacz jakie to głębokości.
Reasumując: jeśli po zaliczonej części basenowej i zdaniu egzaminu teoretycznego ćwiczenia z części "wód otwartych" (4 nurkowania) zostaną wykonane prawidłowo i zostaną zachowane podczas nurkowań podane głębokości licencja OWD PADI zostanie wydana.
Konkludując:
Ten wątek czytało blisko 2000 osób. Większość z nich to nurkowie, divemasterzy, instruktorzy PADI.
I zobacz NIKT nie zamieścił, poprawił informacji. Instruktor PADI wykazał się tu nieznajomością wymagań podstawowego kursu który prowadzi i zupełnym brakiem kultury.
Ale to NIC przy tym jak inny instruktor (w tym wątku) z centrum w którym SZKOLI się instruktorów PADI też wykazał iż nie ma bladego pojęcia o tym. To już woła o pomstę do nieba..
A możesz podać jakieś konkretne źródło? Jakiś dokument PADI na ICH stronie, gdzie to będzie określone i opisane? Te głębokości? Bo tak napisać, to ja też potrafię.Tomasz Łach - 16-01-2014, 21:02 Moze zamiast pisac o standardach PADI napisze Pan, Panie Janie Dudzinski cos o standardach w swojej organizacji ?
Bo jak na razie, to ze strony SSI wynika, ze do zaliczenia kursu OWD potrzeba 4 (slownie cztery) nurkowania na wodach otwartych http://www.divessi.com/owd
I jest to dokladnie ta sama liczba ktora jest wymagana do wydania certyfikatu PADI OWD...
Skad zatem ta liczba 9-12 nurkowan z Pana strony ? Czyzby wliczal Pan nurkowania basenowe (prowadzone w morzu) do ogolnej liczby nurkowan ? Prosze sobie wyobrazic, ze w PADI rownierz mozna wykonac nurkowania basenowe w morzu, tyle, ze nikt nie zalicza ich do nurkowan na wodach otwartych...
A moze po prostu doklada Pan dodatkowe nurkowania do kursu, bo np nie jest Pan w stanie zmiescic sie z wszystkimi cwiczeniami w wyznaczonych minimach ? OK tak tez mozna, tyle tylko ze warto by bylo o tym napisac...
A i jeszcze jedno. To, ze ktos wykonuje wiekszosc cwiczen na platformie na 6m, nie oznacza ze cale nurkowanie jest na tych 6m. Co do dopuszczalnych glebokosci nie bede sie powtarzal, bo moi poprzednicy juz je podali.
PS ze strony SSI ktora podalem wynika, ze po kursie OWD u Pana rownerz bede mogl nurkowac do 18m...
Zatem bardzo prosze napisac na czym polega ta roznica kursu OWD w Pana organizacji, w stosunku do kursu OWD w PADI.
Zaznaczam, ze chodzi mi o kurs OWD, bo o takim rozmawiamy w tym watku.
A z czego to wynika, wspomnial juz Jacek B na pierwszej stronie.ferret - 16-01-2014, 21:10 Temat postu: Re: PADI vs. SSI
Jan Dudzinski napisał/a:
1 metr to 3.2808399 stopy
Oj Janku, Janku, taki z Ciebie Master "Guru" Instruktor a mylisz jednostki długości z jednostkami ciśnienia... Totalne braki w podstawowej wiedzy nurkowej, wstyd i hańba... Daj sobie już spokój z pisaniem tutaj bo siarę robisz, kończ Waść, wstydu oszczędź.
Tak na marginesie, jednostka ciśnienia to msw lub fsw, 1 msw to 3.256846780162842 fsw.waterman - 16-01-2014, 21:30 Skąd 9-12 nurkowan u pana Jana? Bo on robi to dla pasji krzys76 - 16-01-2014, 22:51 Witam
Wydaje mi sie ze to jeszcze obowiazuje
Metr–jednostka długości w układach SI
1m=100cm w PL
1m=3,28 feet W UK
Paskal – jednostka ciśnienia w układzie SI
1Pa=10{-5}bar wPL
1Pa=10{-6}psi w UK
Chyba ze sie myle i cos sie zmienilo
Pozdrawiamkrzkus - 17-01-2014, 08:32
krzys76 napisał/a:
Paskal – jednostka ciśnienia w układzie SI
1Pa=10{-5}bar wPL
1Pa=10{-6}psi w UK
Chyba ze sie myle i cos sie zmienilo
1Pa=0,0001450377 psi w UKkrzys76 - 17-01-2014, 08:44 Witam
Oczywiscie dzieki za poprawke zjadlem czesc zapisu
1Pa=145x10{-6}psi w UK
Tak powinno byc poprawnie zeby sie zgadzalo
Pozdrawiamferret - 17-01-2014, 09:10
krzys76 napisał/a:
Witam
Oczywiscie dzieki za poprawke zjadlem czesc zapisu
1Pa=145x10{-6}psi w UK
Tak powinno byc poprawnie zeby sie zgadzalo
Pozdrawiam
Co nie zmienia faktu że głębokości nie mierzymy w jednostkach SI. Śmiesznie trochę było by wpisywać w logbooku głębokość 300 kPa zamiast 30 msw lub 30 mfw zależnie od tego jak mamy skalibrowany głębokościmierz. W przypadku głębokości m≠m a raczej msw≠m.krzys76 - 17-01-2014, 09:28 Witam
ferret
"Co nie zmienia faktu że głębokości nie mierzymy w jednostkach SI."
Ja nigdzie nie napisalem, ze tak sie mierzy tylko odnioslem sie do tego
Jan Dudzinski
"1 metr to 3.2808399 stopy"
ferret
"mylisz jednostki długości z jednostkami ciśnienia"
"jednostka ciśnienia to msw lub fsw, 1 msw to 3.256846780162842fsw."
Dodam ,ze glebokosc miezy sie jednostkach Si czyli metrach
(lub stopach ale to nie jednostka ukladu SI)
Pozdrawiamferret - 17-01-2014, 09:47 Sorry ale trochę się gubię w Twoich niestandartowych cytowaniach więc odniosę się tylko do tego:
krzys76 napisał/a:
Dodam ,ze glebokosc miezy sie jednostkach Si czyli metrach lub stopach
Nie, głębokość mierzy się w pozaukładowych jednostkach miary ciśnienia, metrach słupa wody. Metr słupa wody [msw] to nie to samo co jednostka dłogości SI metr [m].krzys76 - 17-01-2014, 09:54 Witam
Ja osobiscie nadal uwazam, ze glebokosc mierzy sie w metrach lub stopach.
Natomiast pomiar cisnienie jest w Pa ( lub zamiennie ata , barach i psi )
Ale oczywiscie moge sie mylic wiec na tym bym zakaczyl z mojej strony ta dyskusje.
Pozdrawiamferret - 17-01-2014, 10:06
krzys76 napisał/a:
Ja osobiscie nadal uwazam, ze glebokosc mierzy sie w metrach lub stopach.
Ależ oczywiście masz do tego pełne prawo Co nie zmienia faktu że się mylisz. Proste, głębokości nie mierzysz centymetrem krawieckim tylko odpowiednio wyskalowanym i skalibrowanym ciśnieniomierzem lub inaczej głębokościomierzem który podaje głębokość w metrach słupa wody a nie w jednostkach długości SI czyli metrach.JacekB - 17-01-2014, 10:41
ferret napisał/a:
Proste, głębokości nie mierzysz centymetrem krawieckim tylko odpowiednio wyskalowanym i skalibrowanym ciśnieniomierzem
A niby co stoi na przeszkodzie? Metod pomiaru jest wiele, co nie zmienia faktu, że odległości, wysokości, głębokości podajemy w [m] Współpracując przy tworzeniu kilku map batymetrycznych, przekrojów i profili podłużnych rzek nigdy nie spotkałem się z tym co piszesz. Jako metody pomiarowej nigdy też nie użyliśmy wyskalowanych głębokościomierzy. Echosondy sprzęgnięte z odbiornikiem GPS owszem, ale ciśnieniomierz? ferret - 17-01-2014, 10:49
JacekB napisał/a:
ferret napisał/a:
Proste, głębokości nie mierzysz centymetrem krawieckim tylko odpowiednio wyskalowanym i skalibrowanym ciśnieniomierzem
A niby co stoi na przeszkodzie? Metod pomiaru jest wiele, co nie zmienia faktu, że odległości, wysokości, głębokości podajemy w [m] Współpracując przy tworzeniu kilku map batymetrycznych, przekrojów i profili podłużnych rzek nigdy nie spotkałem się z tym co piszesz. Jako metody pomiarowej nigdy też nie użyliśmy wyskalowanych głębokościomierzy. Echosondy sprzęgnięte z odbiornikiem GPS owszem, ale ciśnieniomierz?
Trollujesz czy naprawdę jesteś takim ignorantem? Czy na każde nurkowanie zabierasz echosondę czy też raczej komputer/głębokościomierz? I czy ten komputer/głębokościomierz mierzy odległość czy ciśnienie?
Bo rozmawiamy tutaj o nurkowaniu a nie o batymetrii.JacekB - 17-01-2014, 11:10
ferret napisał/a:
Trollujesz czy naprawdę jesteś takim ignorantem?
Dziękuję za kulturę osobistą i miłe słowo.
ferret napisał/a:
rozmawiamy tutaj o nurkowaniu a nie o batymetrii
Tak, rozmawiamy o nurkowaniu. Ponizej wycinek ze standardów:
"Training depth must be between 6 to 18 metres / 20 to 60 feet; the maximum depth may not exceed 18metres / 60 feet"
sądzę, że też jest tam mowa o nurkowaniu.
[ Dodano: 17-01-2014, 11:13 ]
Tomasz Łach napisał/a:
ze strony SSI wynika, ze do zaliczenia kursu OWD potrzeba 4 (slownie cztery) nurkowania na wodach otwartych http://www.divessi.com/owd
I jest to dokladnie ta sama liczba ktora jest wymagana do wydania certyfikatu PADI OWD...
Zarówno PADI jak SSI, jak i SDI, jako organizacje zrzeszone w WRSTC, muszą spełniac wymogi:
http://www.wrstc.com/down...ter%20Diver.pdfPawel_B - 17-01-2014, 11:18 Ale jaja . Zaraz będzie następna awantura, hehehe.
Przecież wiadomo, że komputer nurkowy mierzy ciśnienie, ale... potem urządzenie przelicza je na metry głębokości i tyle. Lepsze kompy mają nawet opcję ustawień zmiany wody ze słodkiej na słoną, co więcej, precyzyjnie mierzą także ciśnienie otoczenia na powierzchni (Petrela żony używam jako barometru gdy psuje się pogoda . Może ja też jestem ignorantem, ale czym dla kursanta różni się czy jest na 18 metrach czy 18 metrach słupa wody?Tomasz Łach - 17-01-2014, 11:23
"A z czego to wynika, wspomnial juz Jacek B na pierwszej stronie."ferret - 17-01-2014, 11:27
JacekB napisał/a:
Tak, rozmawiamy o nurkowaniu. Ponizej wycinek ze standardów:
"Training depth must be between 6 to 18 metres / 20 to 60 feet; the maximum depth may not exceed 18metres / 60 feet"
sądzę, że też jest tam mowa o nurkowaniu.
Podawanie głębokości w metrach gdy rozmawiamy o nurkowaniu jest błędem, kolokwalizmem i uproszczeniem. Najprawdopodobniej dlatego że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z różnicy między metrem a metrem słupa wody jak również jest przyzwyczajona do określania głębokości w jednostkach długości. Łatwiej jest napisać w skrócie metr i jest to też bardziej zrozumiałe dla laika, szczególnie na początku drogi nurkowej. Wszystkie nurkowe urządzenia pomiarowe podają głębokość w [msw] na podstawie pomiaru ciśnienia a nie odległości. [msw] jest pozaukładową jednostką ciśnienia i jedem [m] nie równa sie jednemu [msw], co więcej, 1 [msw] ≠ 1 [mfw] jako że ciśnienie jest bezpośrednio zależne od gęstości wody.
Tak sobie myślę że instruktor nurkowania technicznego powinien rozumieć ww. zagadnienie?
[ Dodano: 17-01-2014, 11:30 ]
Pawel_B napisał/a:
Może ja też jestem ignorantem, ale czym dla kursanta różni się czy jest na 18 metrach czy 18 metrach słupa wody?
Pewnie niewiele poza tym że ma to znaczenie przy przeliczaniu głębokości z metrów na stopy. A już jest wiedzą obowiązkowa dla nurków technicznych chcących zrozumieć zasady dekompresji i zasady działania algorytmów dekompresyjnych.
[ Dodano: 17-01-2014, 11:40 ]
Pawel_B napisał/a:
Przecież wiadomo, że komputer nurkowy mierzy ciśnienie, ale... potem urządzenie przelicza je na metry głębokości i tyle.
Nic nie przelicza, podaje głębokość wyrażoną w jednostkach ciśnienia [msw]. Kwestia jednostki a nie przeliczania. Równie dobrze może wyświetlać głębokość wyrażoną w kPa, psi, bar, atm lub mmHg, tylko że trudniej nam jest się w tym połapać. Jeśli zmienimy w ustawieniach kompa gęstośc wody ze słonej na słodką, jednostka zmienia się na [mfw]. Pozwala to dokładniej wyliczyć reżim dekompresyjny.JacekB - 17-01-2014, 11:58
Pawel_B napisał/a:
Ale jaja . Zaraz będzie następna awantura, hehehe.
ferret napisał/a:
Najprawdopodobniej dlatego że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z różnicy między metrem a metrem słupa wody
Mało tego. Wiele osób nie odróżnia kilograma stali od kilograma waty. A przecież wystarczy oba spuścić na nogę... Pawel_B - 17-01-2014, 12:16 Ferret, naprawdę rozumiem czym się różni metr na centymetrze krawieckim od metra wody, ale moim zdaniem nie ma niczego złego w zdaniu "nurkuję na 10 metrów" czy "mój komputer wskazał mi głębokość 10 metrów". Nie popadajmy w paranoję .
1 bar = 10 metrów słonej wody
1 bar = 1,02 kg/cm2
1 metr słonej wody = 0,100 bar
1 metr słodkiej wody = 0,097 bar
msw tak jak napisałeś jest jednostką ciśnienia, ale jakby nie patrzeć, metr to metr .
JacekB napisał/a:
Wiele osób nie odróżnia kilograma stali od kilograma waty.
Pozdrawiam, Pawełferret - 17-01-2014, 12:45
Pawel_B napisał/a:
moim zdaniem nie ma niczego złego w zdaniu "nurkuję na 10 metrów" czy "mój komputer wskazał mi głębokość 10 metrów". Nie popadajmy w paranoję
Ależ oczywiście że nie Błędem natomiast jest pisanie tego w manualach instruktorskich, standartach czy też instrukcjach komputerów nurkowych. Przynajmniej bez naświetlenia tematu.
Dyskusja zaczęła sie od tekstu Jana D:
Jan Dudzinski napisał/a:
1 metr to 3.2808399 stopy
co akurat w przypadku przeliczania głębokości nurkowych jest błędne, ot co.Johnny_ - 17-01-2014, 13:17
ferret napisał/a:
głębokość mierzy się w pozaukładowych jednostkach miary ciśnienia, metrach słupa wody. Metr słupa wody [msw] to nie to samo co jednostka dłogości SI metr [m].
a ja myślałem, że metres sea water, ale ja początkujący jestem...
Metres sea water, a unit of pressure (not depth) defined as 0.1 bar or 10 kPa used in underwater divingferret - 17-01-2014, 13:23
Johnny_ napisał/a:
ferret napisał/a:
głębokość mierzy się w pozaukładowych jednostkach miary ciśnienia, metrach słupa wody. Metr słupa wody [msw] to nie to samo co jednostka dłogości SI metr [m].
a ja myślałem, że metres sea water, ale ja początkujący jestem...
I masz 100% racji, [msw] jest skrótem od metres sea water a nie od metr słupa wody Tak samo jak [mfw] jest skrótem of metres fresh water.
Po polsku to zdaje się że prawidłowo jest milimetr słupa wody czyli [mm H2O] i odnosi sie do wody słodkiej.Johnny_ - 17-01-2014, 13:38 o ile dobrze pamiętam z podstawówki: destylowanej i chyba w temperaturze 4 stopni Celsjuszaferret - 17-01-2014, 13:56
Johnny_ napisał/a:
chyba w temperaturze 4 stopni Celsjusza
273,16 K (0°C)Johnny_ - 17-01-2014, 14:04 wiedziałem, że ktoś mnie wyręczy w szukaniu
[ Dodano: 17-01-2014, 14:09 ]
ferret napisał/a:
głębokość mierzy się w pozaukładowych jednostkach miary ciśnienia, metrach słupa wody.
a unit of pressure (not depth)
...to chyba kończy dywagacje.Jan Dudzinski - 18-01-2014, 12:27 Temat postu: PADI vs. SSI
Ajgor napisał/a:
Jan Dudzinski napisał/a:
Parafrazując motto jednej osoby z forum "Dużo krzyku nie koniecznie jest oznaką wiedzy i mądrości"
Otóż standardy PADI mówią, iż........
A możesz podać jakieś konkretne źródło? Jakiś dokument PADI na ICH stronie, gdzie to będzie określone i opisane? Te głębokości? Bo tak napisać, to ja też potrafię.
Witaj Ajgorze,
widzisz jak powyższe się sprawdza?
Jakie braki w edukacji wychodzą? I to u osób z licencjami niby "ze szczytów".
Zamiast odrobić lekcje jedyne co mogą zaproponować to krzyk, tupanie nóżkami i obraźliwe słowa.
Z pewnością zauważyłeś iż napisałem "Standardy PADI".
Otóż jest to zbiór przepisów, wytycznych PADI.
Tam znajdziesz potwierdzenie tego co napisałem.
Serdecznie pozdrawiam
doktor FrankenstinPawel_B - 18-01-2014, 13:12 Przecież masz podane limity. Gdzie mass napisane ze kurs się robi na 5 metrach głębokości? Ponawiam pytanie, czy na autostradzie pędzisz 70 km/h?TYMOTEUSZ - 18-01-2014, 13:17 Paweł B - daj spokój, nie ma sensu, Padi jest be- SSI najlepsze na świecie bo tak mówi ten Pan.
Szkoda klawiszyTrajter - 18-01-2014, 13:17
TYMOTEUSZ napisał/a:
nigdzie w standardach Padi niema informacji o głebokosći 5m
Ależ oczywiście, że jest mowa o głębokości 5 m w Standardach PADI.
„Ogólne standardy i procedury” … „Standardy szkoleniowe” … „Nurkowanie w wodach otwartych” … ”Wymagania”
punkt 2: Minimalna głębokość to 5 metrów
dalej w tym samym podrozdziale:
punkt 6.W czasie nurkowań na wodach otwartych, kursanci powinni spędzić większość czasu na głębokości 5 metrów lub większej i zużyć ….
U mnie to jest strona 15 Standardów, ale w zależności od wydania może to być niewielka różnica w stronach.
Tak więc jest mowa o 5 metrach w Standardach PADI jako o głębokości MINIMALNEJ nurkowań w wodach otwartych.Torpeda - 18-01-2014, 13:49 dino74 - 21-01-2014, 18:27 Czesc
Jak na moje to nawet jak standardy federacji (bardzo zblizone miedzy soba) mi odpowiadaja to i tak wazniejszy jest instruktor ktory ma mnie wedlug nich uczyc i tym bym sie sugerowal przy wyborze miejsca kursu.
NarkaAjgor - 21-01-2014, 23:27 Rozmawiałem dziś z instruktorem. Wygląda na konkretnego. Po pierwsze nie robi tylu zajęć, ile jest wpisane w standardach PADI, tylko do skutku, aż kursant DOBRZE opanuje wszystkie zagadnienia (dotyczy to również nurkowań na wodach otwartych - bierze zapłatę za tyle, ile jest w programie, a jak trzeba to robi więcej), po drugie powiedzieł, że będziemy schodzić na prawie 20 metrów, więc o tych 5 metrach możemy zapomnieć.
Jutro prawdopodobnie zaczynam kurs.Kurierex - 22-01-2014, 10:20
Ajgor napisał/a:
Rozmawiałem dziś z instruktorem. Wygląda na konkretnego. Po pierwsze nie robi tylu zajęć, ile jest wpisane w standardach PADI, tylko do skutku, aż kursant DOBRZE opanuje wszystkie zagadnienia (dotyczy to również nurkowań na wodach otwartych - bierze zapłatę za tyle, ile jest w programie, a jak trzeba to robi więcej), po drugie powiedzieł, że będziemy schodzić na prawie 20 metrów, więc o tych 5 metrach możemy zapomnieć.
Jutro prawdopodobnie zaczynam kurs.
I bardzo słusznie postąpiłeś.
p.s. Nurek nie schodzi, schodzą tylko denaci. Nurek nurkuje Ajgor - 22-01-2014, 10:30
Kurierex napisał/a:
p.s. Nurek nie schodzi, schodzą tylko denaci. Nurek nurkuje
Ups... W życiu by mi nie przyszło to do głowy. Dzięki za zwrócenie uwagi i obiecuję poprawę Jan Dudzinski - 22-01-2014, 13:29 Temat postu: PADI vs. SSI
Ajgor napisał/a:
Rozmawiałem dziś z instruktorem.......po drugie powiedzieł, że będziemy schodzić na prawie 20 metrów, więc o tych 5 metrach możemy zapomnieć.
Jutro prawdopodobnie zaczynam kurs.
Witaj,
Co spodziewasz się zobaczyć na tej głębokości (prawie 20m)? Znowu się standardy PADI kłaniają...
Przeczytaj co inni napisali w tym wątku o maksymalnych głębokościach podczas kursu OWD PADI.
Mam prośbę do uczestników forum aby wyjaśnili koledze co to jest "widoczność pod wodą", jaka jest w Polsce i jakiej się należy spodziewać na wiosnę w jeziorze. Jaka będzie wtedy temperatura wody?
Co ciekawego można wtedy zobaczyć?
Czy może być iż będzie ciemno jak w nocy i trzeba będzie brać latarkę?
Dosyć ciekawe przeżycie jak na 2-3-4 nurkowanie w życiu...
Dla Ajgora (i innych) z pewnością pomocną się okaże informacja na stronie nurkomania pl/nurkowanie_jeziora.htm
Ja oczywiście mógłbym napisać (mam wykonanych ponad 1000 nurkowań w Polsce) ale może mi nie uwierzyć.
Pytanie do Ajgora: na zdjeciu (jak sądzę z INTRO PADI) zauważyłem iz oddychasz z octopusa-regulatora zapasowego (ten żółty wąż). Czy się z głównego ciężko oddychało? A może podawał wodę? Czy przypadkiem jacket (BCD, kamizelka) nie był na Ciebie sporo za duży? Ta kamizelka (chyba Scubapro) zdaje się w oryginale jest czarna (nowa) a nie biaława.
Pozdrawiam
doktor FrankenstinJacekB - 22-01-2014, 14:23
Jan Dudzinski napisał/a:
Mam prośbę do uczestników forum aby wyjaśnili koledze co to jest "widoczność pod wodą", jaka jest w Polsce i jakiej się należy spodziewać na wiosnę w jeziorze
Widoczność wody dwa tygodnie temu na Koparkach wynosiła ok 30m, obecnie(wczoraj) jest między 15-20m. Sądząc po poście kolegi z wyborem instruktora, trening będzie odbywał się na jeziorze Trześniowskim. Przecietna wizura wynosi tam od 7 do kilkunastu metrów. Temperatura wody na 20m to ok. 4-7 stopni i zależy to od zimy.
Czy może być iż będzie ciemno jak w nocy i trzeba będzie brać latarkę?
Dosyć ciekawe przeżycie jak na 2-3-4 nurkowanie w życiu...
Nie, nie może tak być. Na 20m w większości polskich wód - przynajmniej tych mi znanych - jest jasno. Inna sprawa, to komunikacja światłem jest najskuteczniejszą formą partnerstwa a tej lepiej uczyć się gdy światło jednak jest lekko przyciemnione.
Jan Dudzinski napisał/a:
(prawie 20m)? Znowu się standardy PADI kłaniają...
Przeczytaj co inni napisali w tym wątku o maksymalnych głębokościach podczas kursu OWD PADI.
PRAWIE 20m to nie 20m. Po drugie: gdzie wyczytałeś, że wybór padł na PADI? Kolega wyraźnie napisał że wybrał INSTRUKTORA! a nie federację.
Mnie wygląda, że kolega Ajgor chce nauczyć się nurkować dobrze, we własnym tempie w kursie indywidualnym i jest mu dokładnie obojętne, czy dostanie kwity w PADI, SSI czy innej rozpoznawalnej na Świecie federacji.Ajgor - 22-01-2014, 14:38 Temat postu: Re: PADI vs. SSI
Jan Dudzinski napisał/a:
Ajgor napisał/a:
Rozmawiałem dziś z instruktorem.......po drugie powiedzieł, że będziemy schodzić na prawie 20 metrów, więc o tych 5 metrach możemy zapomnieć.
Jutro prawdopodobnie zaczynam kurs.
Witaj,
Co spodziewasz się zobaczyć na tej głębokości (prawie 20m)? Znowu się standardy PADI kłaniają...
Przeczytaj co inni napisali w tym wątku o maksymalnych głębokościach podczas kursu OWD PADI.
Mam prośbę do uczestników forum aby wyjaśnili koledze co to jest "widoczność pod wodą", jaka jest w Polsce i jakiej się należy spodziewać na wiosnę w jeziorze. Jaka będzie wtedy temperatura wody?
Co ciekawego można wtedy zobaczyć?
Czy może być iż będzie ciemno jak w nocy i trzeba będzie brać latarkę?
Dosyć ciekawe przeżycie jak na 2-3-4 nurkowanie w życiu...
Dla Ajgora (i innych) z pewnością pomocną się okaże informacja na stronie nurkomania pl/nurkowanie_jeziora.htm
Ja oczywiście mógłbym napisać (mam wykonanych ponad 1000 nurkowań w Polsce) ale może mi nie uwierzyć.
Pytanie do Ajgora: na zdjeciu (jak sądzę z INTRO PADI) zauważyłem iz oddychasz z octopusa-regulatora zapasowego (ten żółty wąż). Czy się z głównego ciężko oddychało? A może podawał wodę? Czy przypadkiem jacket (BCD, kamizelka) nie był na Ciebie sporo za duży? Ta kamizelka (chyba Scubapro) zdaje się w oryginale jest czarna (nowa) a nie biaława.
Pozdrawiam
doktor Frankenstin
Echh... Tyle w tym poście domysłów BŁEDNYCH, że aż nie wiem, czy warto odpowiadać.
1. Na swoje stronie piszesz, że PADI jest BE, bo nurkują na kursach tylko do 5 metrów, więc napisałem o tych PRAWIE 20 metrach właśnie po to, żeby Ci otworzyć oczy. Że nie do 5 metrów, tylko głębiej. A Ty na to "Ale tam nic nie widać" No to w takim razie w czasie kursu powinno się nurkować na 5 metrów, czy na 18? Na 5 za mało, a na 18 nic nie widać...
2. Co do rezerwowego automatu - już w wodzie okazało się, że w podstawowym był uszkodzony ustnik (naderwana jedna gumka). Więc instruktor bez zastanowienia mi go wymienił na rezerwowy. I moim zdaniem dobrze. Nie jestem fachowcem, ale perspektywa, że ta gumka pod wodą się odrywa i mni wpada do gardła była by raczej nieprzyjemna.
3. Nie mam pojęcia, gdzie Ty tam widzisz biały BCD. Był czarny (chociaż faktycznie Scubapro, i chyba trochę za luźny, no ale chyba takie są uroki hurtowego nurkowania w Egipcie), a to , co bierzesz za wybieloną kamizelkę to jest ręka instruktora
P.S. Kurs będzie w PADI.Jan Dudzinski - 23-01-2014, 12:18 Temat postu: Re: PADI vs. SSIWitaj,
Twoje informacje przeczytałem wczoraj ale odpowiadam teraz.
Dlaczego?
Otóż nie chcę abyś myślał iż za wszelką cenę chcę Cię Oderwać od kursu który wybrałeś.
Dziś zacząłeś kurs - więc jest " po sprawie" i możemy dalej dyskutować.
A więc:
Powinieneś jeszcze raz dokładnie przeczytać teksty które sam cytowałeś tutaj z pewnej strony.
Powinieneś jeszcze raz dokładnie przeczytać odpowiedzi które udzieliły tutaj inne osoby na temat standardów PADI.
Byłeś w Egipcie, nurkowałeś. Wiesz jaki tu jest raj pod wodą.
Wybrałeś siedzenie w basenie i nurkowanie w ciemnym, zimnym jeziorze za grube pieniądze.
Jak to jest wyjaśnione na stronie prowadzenie kursu z 12 nurkowaniami po godzinie i jeszcze w bardzo małych grupach się absolutnie nie opłaca w porównaniu do zwykłych nurkowań dla osób z licencją.
Dlaczego są mimo tego robione?
Odpowiedź napisała jedna z osób w tym wątku.Możesz też przeczytać w "Opiniach".
I teraz pytanie do Ciebie: dlaczego uważasz iż nurkując 4X po godzinie (zakładamy ten sam czas) będziesz LEPIEJ wytrenowany niż nurkując 12X po godzinie.
Nie sądzę abyś wytrzymał godzinę w temperaturze 3 Celsiusza i wiadomej widoczności ale co tam.
Teraz co do Twojego INTRO PADI które szczęśliwie przeżyłeś bez uszczerbku na zdrowiu/życiu:
Zacząłeś kurs więc z pewnością wiesz co to jest "Buddy Check" inaczej "sprawdzenie partnerskie".
Wykonuje się je przed nurkowaniem aby wykryć możliwe nieprawidłowości w działaniu sprzętu.
Ty nurkując pierwszy raz w życiu nie masz o tym bladego pojęcia. Ale instruktor powinien o tym wiedzieć.
Gdyby to zrobił wyszło by na jaw iż masz zdezelowany sprzęt.
Masz dużo szczęścia i zimnej krwi.
Udało Ci się wyjść cało.
Co mogło się stać?
Mogłeś się zachłysnąć wodą. U osób niedoświadczonych prowadzi to do paniki.
Następstwem tego jest wypłynięcie na powierzchnię z zatrzymanym oddechem.
Z pewnością na kursie już dowiedziałeś się co to jest uraz ciśnieniowy płuc i że najczęściej kończy się on śmiercią.
Teraz co do zdjęcia. Widać na nim iż oddychasz z octopusa instruktora PADI.
Czy to wynika z tego iż w centrum PADI dali Ci regulator bez zapasowego drugiego stopnia?
Ja nie mogę się go dopatrzeć.
Jutro pewnie kończysz część basenową.
Poszło Ci idealnie.
Prawda?
Czy instruktor PADI wspominał już iż powinieneś w związku z tym pomyśleć o kursie zaawansowanym Advanced PADI?
Serdeczne pozdrowienia Ajgorze
doktor FrankenstinAjgor - 23-01-2014, 14:47 O matko co za skłonnść do wyciągania BŁEDNYCH wniosków. Jeśli kursy prowadzisz też przekazując takie błędne wnioski, to ciekawe, ilu Twoich kursantów jeszcze żyje. Miałem w ogóle na to nie odpowiadać, bo nie widzę sensu, ale jedno mnie zastanowiło. GDZIE tam widać, że oddycham z octopusa instruktora??? Normalnie aż powiększyłem zdjęcie, żeby zobaczyć, skąd można wyciągnąć taki mniosek.
No dobra. Nie ważne. Wiem, że za wszelką cenę chciałeś, żebym przyszedł do Ciebie w Sharmie na kurs, bo przecież to by oznaczało kasę. Rzecz w tym, że po tym, jak zobaczyłem, Twoje cenrum na czarnej liście, możesz być pewien, że nie przyjdę ani na kurs, ani na nurkowanie. I żadne argumenty tego nie zmienią. Mam w życiu jedną zasadę - jak coś kupujesz, NIGDY nie słuchaj sprzedającego, bo jemu nie chodzi o Twoje dobro, tylko o własne. Więc może skończmy już tą dyskusję.Yavox - 23-01-2014, 15:16 Ajgor, nie o to chodzi. Napisałeś, że:
Cytat:
Co do rezerwowego automatu - już w wodzie okazało się, że w podstawowym był uszkodzony ustnik (naderwana jedna gumka). Więc instruktor bez zastanowienia mi go wymienił na rezerwowy.
Oznacza to, że nurkowanie odbyłeś na częściowo niesprawnym sprzęcie - co jest niedopuszczalne. Gdyby instruktor potrzebował gazu, dostałby albo automat z uszkodzonym ustnikiem, albo Ty w tej sytuacji musiałbyś z niego oddychać a oddać swój z paszczy.
Jeżeli coś ze sprzętu nie działa, nie nurkujesz. Postępowanie instruktora, który dopuszcza, że kursant nurkuje od razu na zapasie z powodu zbyt wysokiego ryzyka używania przez niego automatu głównego jest naganne. Nawet, jeżeli instruktor byłby w stanie sobie z taką sytuacją poradzić, to po prostu źle Cię wychowuje - ponieważ już od momentu kursu daje Ci przyzwolenie na lekceważenie zasad bezpieczeństwa.Ajgor - 23-01-2014, 15:37 Na szczęście to nie był kurs, tylko Intro w ubiegłym roku w Hurghadzie pawlos1976 - 23-01-2014, 17:29 Temat postu: Re: PADI vs. SSI
Jan Dudzinski napisał/a:
Ja oczywiście mógłbym napisać (mam wykonanych ponad 1000 nurkowań w Polsce) ale może mi nie uwierzyć.
doktor Frankenstin
Witam aż 1000 nurkowałeś w polskich wodach i nic ciekawego nie zobaczyłeś wytrwały jesteś to po co nurkowałeś, zapomniałeś odradzasz teraz, czy może tylko po to aby ściągnąć do siebie że tak napisze więcej głów do wyszkolenia.
PZDRJan Dudzinski - 05-02-2014, 12:13 Temat postu: PADI vs. SSI
Ajgor napisał/a:
Rzecz w tym, że po tym, jak zobaczyłem, Twoje cenrum na czarnej liście, możesz być pewien, że nie przyjdę ani na kurs, ani na nurkowanie. I żadne argumenty tego nie zmienią. Mam w życiu jedną zasadę - jak coś kupujesz, NIGDY nie słuchaj sprzedającego, bo jemu nie chodzi o Twoje dobro, tylko o własne. Więc może skończmy już tą dyskusję.
Witaj,
jak kurs PADI OWD?
Z pewnością wspaniale.
Zareklamuj.
Z chęcią przeczytam (i na pewno inni też)
Komentarz do tego co napisałeś.
Otóż jak się domyślam nie ukończyłeś (mam nadzieję) na razie szkoły podstawowej.
Z czego to wnioskuję? Otóż gdybyś ją ukończył znałbyś jakikolwiek język (angielski, rosyjski, niemiecki) w stopniu umożliwiającym przeczytanie i zrozumienie tekstu na stronie CWDS.
Być może tutaj znajdzie się jakaś osoba z odpowiednim do pierwszej klasy szkoły podstawowej poziomem wykształcenia i Ci pomoże?
Z ciekawostek:
W zarządzie CWDS są właściciele największych EGIPSKICH centrów nurkowych na Synaju.
Dbając o "jakość" za czasów Mubaraka zamykali wcześniej hurtowo setkami centra nurkowe.
Po rewolucji stracili wpływy, ale teraz wszystko wraca.
To ci sami ludzie którzy wydali pozwolenie na łowienie w Parku Narodowym Ras Mohhamad łodziom rybackim z El Tor.
Na skutek protestów EUROPEJCZYKÓW pozwolenie zniesiono.
Oczywiście CWDS ogłosiło to jako SWÓJ sukces (informacja na głównej stronie CWDS).
Nie tak dawno temu zdarzył się w Sharm wypadek śmiertelny (są ciągle na tych "łatwiutkich" rafach) podczas nurkowania w długiej, głębokiej jaskini (umiejętności nie odpowiadały posiadanemu kawałku plastiku).
CWDS ogłosiło iż do wypadku doszło bo nurek NIE WYSTRZELIŁ BOJKI na powierzchnię aby wezwać pomoc.
Tacy ludzie mają pieczę nad jakością nurkowań na Synaju.
PS. na stronie Sharm...... są zamieszczone opinie osób uczestniczących w kursach, nurkowaniach. Są adresy mailowe, skype, gg.
Myślę iż tak bystra osoba jak Ty nie powinna mieć problemów z ich znalezieniem.
Z słonecznego i CIEPŁEGO Sharm (kąpielówki wystarczą w dzień) pozdrawia Cię Twój
"nielegalny" doktor Frankenstinpawlos1976 - 05-02-2014, 14:25 Temat postu: Re: PADI vs. SSI
Jan Dudzinski napisał/a:
Ajgor napisał/a:
Rzecz w tym, że po tym, jak zobaczyłem, Twoje cenrum na czarnej liście, możesz być pewien, że nie przyjdę ani na kurs, ani na nurkowanie. I żadne argumenty tego nie zmienią. Mam w życiu jedną zasadę - jak coś kupujesz, NIGDY nie słuchaj sprzedającego, bo jemu nie chodzi o Twoje dobro, tylko o własne. Więc może skończmy już tą dyskusję.
Witaj,
jak kurs PADI OWD?
Z pewnością wspaniale.
Zareklamuj.
Z chęcią przeczytam (i na pewno inni też)
Komentarz do tego co napisałeś.
Otóż jak się domyślam nie ukończyłeś (mam nadzieję) na razie szkoły podstawowej.
Z czego to wnioskuję? Otóż gdybyś ją ukończył znałbyś jakikolwiek język (angielski, rosyjski, niemiecki) w stopniu umożliwiającym przeczytanie i zrozumienie tekstu na stronie CWDS.
Być może tutaj znajdzie się jakaś osoba z odpowiednim do pierwszej klasy szkoły podstawowej poziomem wykształcenia i Ci pomoże?
Z ciekawostek:
W zarządzie CWDS są właściciele największych EGIPSKICH centrów nurkowych na Synaju.
Dbając o "jakość" za czasów Mubaraka zamykali wcześniej hurtowo setkami centra nurkowe.
Po rewolucji stracili wpływy, ale teraz wszystko wraca.
To ci sami ludzie którzy wydali pozwolenie na łowienie w Parku Narodowym Ras Mohhamad łodziom rybackim z El Tor.
Na skutek protestów EUROPEJCZYKÓW pozwolenie zniesiono.
Oczywiście CWDS ogłosiło to jako SWÓJ sukces (informacja na głównej stronie CWDS).
Nie tak dawno temu zdarzył się w Sharm wypadek śmiertelny (są ciągle na tych "łatwiutkich" rafach) podczas nurkowania w długiej, głębokiej jaskini (umiejętności nie odpowiadały posiadanemu kawałku plastiku).
CWDS ogłosiło iż do wypadku doszło bo nurek NIE WYSTRZELIŁ BOJKI na powierzchnię aby wezwać pomoc.
Tacy ludzie mają pieczę nad jakością nurkowań na Synaju.
PS. na stronie Sharm...... są zamieszczone opinie osób uczestniczących w kursach, nurkowaniach. Są adresy mailowe, skype, gg.
Myślę iż tak bystra osoba jak Ty nie powinna mieć problemów z ich znalezieniem.
Z słonecznego i CIEPŁEGO Sharm (kąpielówki wystarczą w dzień) pozdrawia Cię Twój
"nielegalny" doktor Frankenstin
Pisz więcej sobie reklamę robisz, ja np za darmo nie zanurkowałbym u ciebie w bazie.
PZDRAjgor - 05-02-2014, 16:14 Temat postu: Re: PADI vs. SSI
Jan Dudzinski napisał/a:
Ajgor napisał/a:
Rzecz w tym, że po tym, jak zobaczyłem, Twoje cenrum na czarnej liście, możesz być pewien, że nie przyjdę ani na kurs, ani na nurkowanie. I żadne argumenty tego nie zmienią. Mam w życiu jedną zasadę - jak coś kupujesz, NIGDY nie słuchaj sprzedającego, bo jemu nie chodzi o Twoje dobro, tylko o własne. Więc może skończmy już tą dyskusję.
Witaj,
jak kurs PADI OWD?
Z pewnością wspaniale.
Zareklamuj.
Z chęcią przeczytam (i na pewno inni też)
Komentarz do tego co napisałeś.
Otóż jak się domyślam nie ukończyłeś (mam nadzieję) na razie szkoły podstawowej.
Z czego to wnioskuję? Otóż gdybyś ją ukończył znałbyś jakikolwiek język (angielski, rosyjski, niemiecki) w stopniu umożliwiającym przeczytanie i zrozumienie tekstu na stronie CWDS.
Hmm. Nie dość, że na czarnej liście, to jeszcze obraża. Myślę, że na tym dywagacje zakończymy. Kieruję się nie tylko tamtą listą, ale tez opinią tu na forum. Rozumiem, że tu na forum też są źli Egipcjanie, którzy nic nie wiedzą i na niczym się nie znają?
EOT.Jan Dudzinski - 05-02-2014, 16:52 Temat postu: Re: PADI vs. SSIDrogi Ajgorze,
jako bystra osoba z pewnością zauważyłeś iż odezwałem się TYLKO po to aby wyjaśnić iż infornacje dotyczące wyjatkowo niskich norm kursów PADI zamieszczone na stronie są prawdą.
Jako osoba bardzo bystra zauważyłeś też z pewnością iż instruktorzy PADI nie znają wymagań kursów jakie prowadzą.
"Zaawansowani" nurkowie chcą mierzyć głębokość jednostkami ciśnienia. Ponad DWA TYSIACE odsłon i dopiero wtedy ktoś potwierdził informacje zawarte w Standardach PADI.
Bystro pewnie zauważyłeś iż w jakimkolwiek momencie nie zapraszałem Cię ani na kursy ani na nurkowania.
Ba nawet delikatnie NIE zapraszałem. Bystro spostrzegłeś iż poczekałem aż zapiszesz się na kurs w Polsce i dopiero wtedy kontynuowałem dyskusję. Prawda?
ze słonecznego Sharm
Twój doktor Frankenstin
Pozdrowienia od Frau Blücherziller - 05-02-2014, 19:41 Wysoka temperatura ma jednak wpływ na umysł człowieka ...przemeknurek - 21-02-2014, 16:11 Odpowiadając na Twoje pierwotne pytanie. Nie jest prawdą, że kurs w Polsce jest lepszy od kursu w Egipcie, a ten na Syberii jest najlepszy.
Powinieneś zrobić kurs w warunkach, w których będzie później pływał i tyle. Jeżeli zamierzasz pływać w ciepłych, przejrzystych wodach to w takich naucz się nurkować. W 100% nie zgadzam się z twierdzeniem, że kurs w Polsce będzie lepszy od kursu w Egipcie.
Nie przywiązywałbym wagi do organizacji, w której będziesz miał szkolenie. Bez względy gdzie je zrobisz nie sądzę, abyś jednym czy drugim plastikiem na kimkolwiek zrobił wrażenie.
W przyszłości jak będziesz nurkował z rozsądnym przewodnikiem to nie będzie on patrzył czy masz OWD, AOWD, Deepy, Mastery, czy inne deko bajery – będzie on Cię oceniał po Twoich umiejętnościach.
Zatem znajdź dobrego instruktora (wiem, że może to być trudne jak nie wiesz czym się kierować) i do dziełaferret - 21-02-2014, 19:36 Temat postu: Re: PADI vs. SSI
A czym ty Jasiu mierzysz? Centymetrem krawieckim???Syrenka_013 - 30-03-2014, 10:42 Ajgor, najważniejsze u Jakiego Instruktora zrobisz ten kurs. Podejście, doświadczenie, rzetelność. Tak Ajgor - 30-03-2014, 10:58 Niestety trafiłem na takiego instruktora, który nie dość, że wymaga, żeby wszystko było BARDZO dobrze opanowane, to w dodatku uczy nas dodatkowej wiedzy praktyczniej spoza OWD. Na przykład jak podejść do spanikowanego nurka, jak go ratować i holować na kilka sposobów, jak podnieść nieprzytomnego nurka z dna (to dopiero przed nami) - tego uczymy się tak na wszelki wypadek. Czyli o ile się nie mylę, zagadnień wchodzących w skład RESCUE. Po niektórych zajęciach basenowych wracam na prawdę obolały i zajechany, po za tym mam więcej zajęć, niż przewiduje program, żeby sobie wszystko lepiej utrwalić. Jakiś taki ambitny
Dodam, że nie podchodzi do nauczania jak wielu Polaków generalnie do pracy, czyli "kasa wzięta, więc trzeba jakoś to odbębnić", tylko na prawdę jest bardzo zaangażowany, i widać, że robi to, co jest jego życiową pasją. Zresztą sam co weekend jeździ nurkować. jak nie w Polsce, to za granicą. W chwili, gdy pisze te słowa, siedzi pewnie w jakiejś zalanej jaskini we Włoszech (dokładniej w Elephante Bianco). Oczywiście nie narzekam, że jest ciężko, tylko się cieszę. Wiedzy, umiejętności i wprawy nigdy dosyć. Gdyby w szkołach nauczyciele mieli takie podejście, to uczniowie by chętniej chodzili na lekcje Tym bardziej, że po za tym wszystkim zajęcia to jest na prawdę świetna zabawa I już wiem, że w Egipcie na pewno bym nie przerobił tylu ćwiczeń i takiego materiału w te cztery dni.adamjoker - 30-03-2014, 15:19 W cztery nie - ale w pięć przerobiłem. Też miałem takiego instruktora, który z P1 zrbił mi P1 + 1/2 P2 I jeszcze był czas na krótkie zwiedzanie rafek po każdych zajęciach. Też przerabiał z nami (we dwójkę robiliśmy P1) procedury ratownicze, wydobywanie, holowanie, podejście, CESA. Było super
I to jest najważniejsze - od początku masz zdrowe podejście do nurkowania, z grubsza opanowane procedury. Nie musisz oduczać się później złych nawyków.
Dobrze że są jeszcze instruktorzy, którzy szkolą nurków, a nie wydają plastyki.
Pozdrawiam
Adam
P.S. Może by podać dane co to za instruktor i gdzie go szukać - dla innych może się przydać.Ajgor - 30-03-2014, 15:38 Proszę bardzo. Myślę, że się nie pogniewa. A lepiej podam adres jego strony. Może nie zostanie to uznane za reklamę, bo przecież ja nie mam w tym żadnego interesu. Nazywa się Waldek Aldminowicz. Centrum nurkowe Scubal w Legnicy (dawniej Divingcat):
Hmm.. Akurat teraz jego strona się chyba coś zacięła, i nie otwiera się, a Waldek (jesteśmy oczywiście już po imieniu) jeszcze jest we Włoszech (wraca w nocy z wtorku na środę, to mu dam znać, że coś nie tak ze stroną, chyba, że wcześniej jego żona poprawi).
Tu jego facebook:
I już wiem, że w Egipcie na pewno bym nie przerobił tylu ćwiczeń i takiego materiału w te cztery dni.
Witaj Ajgorze,
cieszę się bardzo iż trafiłeś na znakomitego instruktora i to w dodatku PADI.
Jest szansa, iż kiedyś zmienię moją opinię to tych instruktorach i kursach.
Ale pierw muszę zobaczyć efekty na własne oczy.
Do tej pory BRAK zmiany na lepsze od lat i jest moim zdaniem coraz gorzej.
Napisz mi:
jakiej głębokości jest basen w którym ćwiczysz?
Jak duża jest Twoja grupa?
Ile dziennie czasu pod wodą spędzasz na kursie w basenie?
Ile dni trwa(ł) Twój kurs w basenie?
Jakie sporty ćwiczysz minimum trzy razy w tygodniu?
Gimnastyka "poranna"?
Zapytałem kiedyś na liście: kto z Was ćwiczy codziennie "powitanie słońca" dla wspaniałego samopoczucia i rozciągnięcia?
Wtedy zapadła CISZA...
A tu przecież sami "komandosi"...
Dlaczego Twoim zdaniem (mając już wiedzę nurkową z kursu PADI) nurkując w BASENIE o głębokości .... m (tu wpisz swoje dane) uważasz iż: cytat "I już wiem, że w Egipcie na pewno bym nie przerobił tylu ćwiczeń".
Dlaczego Twoim zdaniem siedzenie w publicznym basenie jest lepsze od nurkowania godzinami dziennie na kursie w .... w ciepłym morzu (u mnie teraz 25C woda) pełnym ryb?
Co by Cię tam ograniczało w nauce na kursie?
ze słonecznego Sharm
Twój doktor Frankenstin
Pozdrowienia od Frau Blücher (jest teraz w świetnym humorze)
Ps. Napiszę ew. wieczorem.
Teraz prywatny kurs OWD SSI w tym "nieciekawym" morzu...adamjoker - 31-03-2014, 09:43 Przepraszam za OT ale:
czy zawsze MUSI SIĘ ZNALEŹĆ JAKIŚ TROLL, który kompletnie spie..... hm popsuje cały dzień.
Kolego - możesz przestać w każdym swoim poście dyskredytować wszystkie inne szkoły, federacje, instruktorów i rozpływać się jak to u ciebie jest och, ach i zajebiście.
Czy musisz wszystko zbrukać i zmieszać z błotem?
Jak masz jakieś problemy poszukaj dobrego terapeuty. Może jest jakiś cień szansy i pomoże ci.
Normalnie piąta kolumna forum.
Przepraszam autora wątku i pozostałych forumowiczów ale nie mogłem już wytrzymać.
P.S. Nie odpowiadaj kolego bo z mojej strony permanentny IGNOR i EOT.Ajgor - 31-03-2014, 10:28 Po prostu prowadzi zaangażowaną wojnę, i myśli, że dzięki temu będzie większym maczo. Albo, że zniszczy konkurencję, która z podwiniętym ogonem ucieknie, i cały Sharm będzie jego, więc dochody się zwiększą. Nie widzi, że działa to dokładnie odwrotnie. Nie mam zamiaru na nic odpowiadać (bo po prostu mi się nie chce, no i karmienie trolla to nie moje zajęcie), z jednym wyjątkiem:
"Zapytałem kiedyś na liście: kto z Was ćwiczy codziennie "powitanie słońca" dla wspaniałego samopoczucia i rozciągnięcia?
Wtedy zapadła CISZA... "
Ja się nie dziwię. Takie zdanie na odległość zalatuje albo jakąś sektą, albo wojującymi ekologami, czyli też sektą. Z fanatykami się nie dyskutuje. Się ich ignoruje.
Aha. Nasza "grupa" to są dwie osoby, i cały czas ćwiczymy razem. Od trzeciego basenu instruktor praktycznie nie ingeruje w nasze przygotowanie sprzętu, sprawdzenie siebie nawzajem itp. mamy sobie radzić, a on tylko obserwuje, i ewentualnie wytyka błędy. Pod wodą (na razie w basenie) spędziliśmy już więcej, niż by to było w Egipcie (i to jeszcze nie koniec). Na wodach otwartych mamy mieć bodajże 8 nurkowań.ple - 31-03-2014, 17:39 Ajgor, odpuść sobie dyskusję. Cokolwiek nie powiesz zostanie użyte przeciwko Tobie adamjoker - 31-03-2014, 19:04 A moim zdaniem nie - nie przestawaj.
Fajnie mi się czyta opis Ajgora, można powspominać jak to się samemu robiło.
Naprawdę miło jest poczytać opisy osób świeżo zafascynowanych nurkowaniem samym w sobie, nowymi nurkowiskami, nowymi technikami.
Mam za sobą niewiele nurkowań i każda relację traktuję dwojako. Po pierwsze jak książkę przygodową - lekka lektura do poduszki, a po drugie jak podręcznik - z każdego takiego postu staram się wyciągnąć coś dla siebie. Jak ktoś coś robi, jak ja to robię, kto ma rację.
To ostatnie kończy się stwierdzeniem - przecież to proste - po co ja się tyle męczyłem (jeśli dotyczy czegoś co już umiem, lub robiłem), albo nie ma się co obawiać - damy radę (jeśli dotyczy czegoś co dopiero mam zamiar zrobić, przeszkolić się, nauczyć).
Niestety wszystko zależy od czytającego. Jeden podejdzie normalnie, a drugi znajdzie powód do siania zamętu.Jan Dudzinski - 03-04-2014, 06:57 Temat postu: Nareszcie porządny kurs podstawowy w Polsce
Ajgor napisał/a:
Nie mam zamiaru na nic odpowiadać (bo po prostu mi się nie chce, no i karmienie trolla to nie moje zajęcie), z jednym wyjątkiem:
"Zapytałem kiedyś na liście: kto z Was ćwiczy codziennie "powitanie słońca" dla wspaniałego samopoczucia i rozciągnięcia?
Wtedy zapadła CISZA... "
Ja się nie dziwię. Takie zdanie na odległość zalatuje albo jakąś sektą, albo wojującymi ekologami, czyli też sektą. Z fanatykami się nie dyskutuje. Się ich ignoruje.
Hmmm. A może byś tak sprawdził czasami co znaczą słowa gdy ich nie rozumiesz?
Czy to przez zapytanie osoby bardziej wykształconej czy też inteligentnej od Ciebie?
Co mówi Wikipedia?
Surjanamaskara (dewanagari सूर्यनमस्कार , trl. Sūryanamaskāra ) Powitanie Słońca) – zbiór dwunastu pozycji ciała wraz odpowiadającymi im technikami medytacji, wykonywany tradycyjnie o wschodzie słońca w tradycjach hinduizmu jak również jako ćwiczenie w hathajodze. Nazwa pochodzi od sanskryckiego imienia surja - bóstwa graha (planety) Słońce.
W Google wyjdzie kilka stron...
Ajgor napisał/a:
Na wodach otwartych mamy mieć bodajże 8 nurkowań.
BARDZO SIĘ CIESZĘ iż jest w Polsce przynajmniej JEDEN instruktor, który naprawdę dba o jakość.
I jest szansa, że w dalekiej przyszłości nie będą mi włosy stawały dęba przy nurkowaniu z większością osób z pięknej Polski.
Ale może ja mam takie szczęście?
NIE.
Teraz powitanie słońca, potem śniadanko a jeszcze później nurkowanko..
U mie jest teraz 7.
Wstaję o 6 rano BEZ BUDZIKA.
Bo jest cudowna pogoda. Ptaki ćwierkają. Świeci słoneczko.
Miłego dnia.
Twój doktor Frankenstin.Ajgor - 03-04-2014, 09:35 No cóż. Nie śmiem dyskutować z osobą bardziej wykształconą czy też inteligentną ode mnie (tam powinien być przecinek, ale ja go nie stawiam, bo przecież cytuję osobę bardziej wykształconą czy też inteligentną ode mnie).
Po za tym może i w Polsce jest JEDEN instruktor, który dba o jakość, ale na pewno nie ma większego filozofa z większym EGO od Ciebie.
Nie przyszło Ci do głowy, że te osoby z pięknej Polski, przy których włosy stają Ci dęba robiły kursy w Egipcie?
P.S. A u mnie jest godzina 9:37 i ja wstałem przed chwilką i też się cieszę. W życiu nie chodzi o robienie czegoś, bo KOMUŚ się tak podoba, tylko tego, co się NAM podoba. Ja przez prawie 30 lat wstawałem o 4 rano do pracy i teraz lubię się powylegiwać. Po za tym wczoraj miałem próbę zespołu do późna w nocy i jak bym miał wstać o 6 to by mnie cholera wzięła
P.P.S. Jak byś był taki inteligentny, za jakiego się uważasz, już dawno zauważył byś, że wywyższając się nad innych, stajesz się jedynie obiektem kpin i wyzwisk, a sugerując komuś, że uważasz się za inteligentniejszego od niego, jednocześnie sugerujesz, że uważasz go za głupiego. Z takim brakiem szacunku dla ludzi to Ty klientów za dużo nie znajdziesz. Jedynie tych nieświadomych. Prawdę mówiąc zastanawiam się, czy na swoim profilu na Facebooku nie umieścić ostrzeżenia przed Twoim centrum.Yavox - 03-04-2014, 10:34
Ajgor napisał/a:
P.S. A u mnie jest godzina 9:37 i ja wstałem przed chwilką i też się cieszę.
Tutaj 10:31.
Świeci słoneczko.
Chmurki niczym baranki posuwają się na niebie.
Na dworze czarownie nam się dzieje - wróbelki ćwierkają zalotnie a efemeryczna mgiełka unosi się gdzieś na horyzoncie.
W powiewach wiosennego zefiru delikatnie szeleszczą pierwsze liście.
Ze ściany dochodzi szum górskiego potoku - widocznie ktoś na piętrze w kiblu spuścił wodę...Ajgor - 03-04-2014, 10:41
Yavox napisał/a:
Ajgor napisał/a:
P.S. A u mnie jest godzina 9:37 i ja wstałem przed chwilką i też się cieszę.
Tutaj 10:31.
Świeci słoneczko.
Chmurki niczym baranki posuwają się na niebie.
Na dworze czarownie nam się dzieje - wróbelki ćwierkają zalotnie a efemeryczna mgiełka unosi się gdzieś na horyzoncie.
W powiewach wiosennego zefiru delikatnie szeleszczą pierwsze liście.
Ze ściany dochodzi szum górskiego potoku - widocznie ktoś na piętrze w kiblu spuścił wodę...
Normalnie poezja Tylko...
Yavox napisał/a:
baranki posuwają się na niebie.
Jakieś zoofilskie porno? Yavox - 03-04-2014, 10:44 Nie, skąd, po prostu byłem ciekaw, kto pierwszy zwróci na to uwagę. Pawel_B - 03-04-2014, 13:03
Yavox napisał/a:
Nie, skąd, po prostu byłem ciekaw, kto pierwszy zwróci na to uwagę.
Chyba wszyscy, bo też chciałem skomentować, ale Ajgor był szybszy.
Ale... W Egipcie nie ma owieczek. Polecamy za to kozy .ferret - 03-04-2014, 13:21
Pawel_B napisał/a:
W Egipcie nie ma owieczek. Polecamy za to kozy .
Że co, że niby Jan D. tak z rana, o 6-tej, przy ćwierkających ptaszkach i świecącym słoneczku te egipskie kozy, no ten, tego tam? A feeee...Ajgor - 03-04-2014, 13:25
ferret napisał/a:
Pawel_B napisał/a:
W Egipcie nie ma owieczek. Polecamy za to kozy .
Że co, że niby Jan D. tak z rana, o 6-tej, przy ćwierkających ptaszkach i świecącym słoneczku te egipskie kozy, no ten, tego tam? A feeee...
Noo. To się nazywa "Surjanamaskara". W skrócie "Maszkara". I robi się to w 12 pozycjach. W ten sposób oddaje cześć jakiemuś bóstwu słońca, i mówi, że to nie jest sekta.Yavox - 03-04-2014, 13:39 To Was ucieszy, zboczeńcy:
Ajgor - 03-04-2014, 13:57 Hehehe dobre
Ale dlaczego zboczeńcy? A kto pierwszy napisał o posuwających się barankach?Torpeda - 03-04-2014, 14:34 Ten temat zboczył w zgoła nieoczekiwanym kierunku!Jan Dudzinski - 04-04-2014, 06:32 Temat postu: Brak klientów to ruina
Ajgor napisał/a:
klientów za dużo nie znajdziesz. Jedynie tych nieświadomych.
Witaj Ajgorze.
Czy ja nie szanuję moich studentów? Nikt nie chce się uczyć?
Wiesz iż w Sharm są ABSOLUTNE pustki.
Nie ma turystów zupełnie.
Tak jak pisałem miejscowi instruktorzy PADI sprzedają certyfikaty Dive Mastera PADI za 100 USD. Ale nawet na to nie ma chętnych.
Course Divectorzy PADI pracują jako divemasterzy - przewodnicy. Prowadzą INTRA.
Ale teraz najczęściej siedzą w domu.
Duże centra świecą pustkami.
Europejscy instruktorzy masowo wyjeżdżają gdzie indziej.
Sprawdź stan rezerwacji na kursy na ten miesiąc na pewnej stronie.
Tylko jedna grupa to nowi studenci.
Reszta to osoby, które są minimum drugi raz.
Rekordziści (z tego miesiąca) będą piąty raz.
Słońce, błękitne niebo
Pięknego dnia
Pozdrawia
Twój doktor Frankenstingazeliusz - 04-04-2014, 17:38
Torpeda napisał/a:
temat zboczył w zgoła
Dokładnie, zboczył zgoła.. jackdiver - 09-04-2014, 17:33 Temat postu: Re: Brak klientów to ruina
Jan Dudzinski napisał/a:
Wiesz iż w Sharm są ABSOLUTNE pustki.
Nie ma turystów zupełnie.
Tak jak pisałem miejscowi instruktorzy PADI sprzedają certyfikaty Dive Mastera PADI za 100 USD. Ale nawet na to nie ma chętnych.
Course Divectorzy PADI pracują jako divemasterzy - przewodnicy. Prowadzą INTRA.
Ale teraz najczęściej siedzą w domu.
Duże centra świecą pustkami.
Europejscy instruktorzy masowo wyjeżdżają gdzie indziej.
Nareszcie nastał moment zagłady plagi PADI w Egipcie
Pozdrawiam z Malty
Jacek Motti - 09-04-2014, 22:59
jackdiver napisał/a:
...
Odpuść.
pozdrawiam rcAjgor - 14-04-2014, 14:11 Noo Panie i Panowie. Muszę się Wam pochwalić, że właśnie skończyłem kurs OWD. W sobotę i wczoraj zrobiliśmy ostatnie nurkowania w ramach kursu na wodach otwartych. Wróciłem zajechany, ale usatysfakcjonowany. I powiem jedno. ABSOLUTNIE nie wyobrażam sobie, jak można w Egipcie zrobić w cztery dni chociażby samą teorię. Przecież tego jest masa do nauki. Fakt, że sporo rzeczy można wziąć "na logikę", ale jednak nie wszystko. A gdzie jeszcze 5 basenów i 5 wód otwartych?
Przez cztery dni człowiek nie nauczy się samej teorii na tyle, żeby rozwiązać testy prawidłowo. Ja na testach na 90 pytań zrobiłem dwa błędy (i to raczej mało ważne). W Egipcie pewnie w ogóle nie robią testów, tylko pogadają i z głowy.
Ale koniec samego kursu nie oznacza końca nurkowania w jego ramach Jeszcze mam w cenie kilka nurkowań, które zostaną poświęcone na doskonalenie pływalności i trymu. Wprawdzie mój instruktor twierdzi, że radzę sobie całkiem jak nie początkujący (fakt, że potrafię sobie spokojnie płynąć pół metra nad dnem i nie zostawiam za sobą tumanów podniesionych z dna), ale wiadomo - ćwiczeń nigdy dosyć. A już osiągnięcie takiej pływalności, jak na tym filmiku (tak gdzieś od 3:05, a zwłaszcza od 3:45):
to jest dla mnie magia (na filmiku jest właśnie Waldi - mój instruktor).
W ogóle on ma kręćka na punkcie ćwiczeń Na wodach otwartych nurkowali z nami starzy wyjadacze, i nawet im kazał ćwiczyć pływalność, trym, pływanie na azymut, strzelanie bojek itp Fakt, że Zimnik - na którym ćwiczyliśmy, to jest poligon ćwiczebny dla nurków. Co weekend jest tu tłok pod wodą, i wszyscy przyjeżdżają ćwiczyć Pawel_B - 14-04-2014, 14:38 No cóż, pozostaje tylko pogratulować udanego i owocnego szkolenia Piotr Stańczuk - 15-04-2014, 01:33 Ajgor - gratulacje
p.s. w EG można zrobić naprawdę dobre szkolenia , a podczas 2 tyd wakacji zrobić owd i mieć kilkanaście nurków w wodach otwartych.
waląc bezpodstawnego negatywa dla takich szkoleń deprecjonujesz wielu dobrych instruktorów, baz i divemasterów.
do zob nad i pod wodą pozdrawiamAjgor - 15-04-2014, 08:12 Tu nie chodzi o instruktorów. Po prostu nie wyobrażam sobie, jak w jeden dzień, czy dwa, można przyswoić sobie wiedzę zawartą na ponad 200 stronach na tyle, żeby zaliczyć egzamin. To jest fizycznie niemożliwe, i nawet najlepszy instruktor tego nie zmieni. A do tego w trzy dni zrobić dziewięć nurkowań i opanować w dobrym stopniu wszystkie ćwiczenia. Ja w jeden dzień zrobiłem dwa nurkowania z ćwiczeniami, i byłem zajechany jak koń A z książki uczyłem się o wiele dłużej, niż dwa dni. Zresztą sama teoria zajęła nam pięć wykładów po około dwie godziny.JaSBG - 15-04-2014, 09:55
Ajgor napisał/a:
Tu nie chodzi o instruktorów. Po prostu nie wyobrażam sobie, jak w jeden dzień, czy dwa, można przyswoić sobie wiedzę zawartą na ponad 200 stronach na tyle, żeby zaliczyć egzamin. To jest fizycznie niemożliwe, i nawet najlepszy instruktor tego nie zmieni. A do tego w trzy dni zrobić dziewięć nurkowań i opanować w dobrym stopniu wszystkie ćwiczenia. Ja w jeden dzień zrobiłem dwa nurkowania z ćwiczeniami, i byłem zajechany jak koń A z książki uczyłem się o wiele dłużej, niż dwa dni. Zresztą sama teoria zajęła nam pięć wykładów po około dwie godziny.
Ah bez przesaaady, 200 stron w dwa dni, nie takie cuda na studiach sie robilo i jeszcze czas na impreze zostal a i egzamin na panstwowa 3-ojke sie zdal
Na powaznie, moim zdaniem w teorii OWD nie ma nic takiego czego nie mozna by bylo po przekartkowaniu ogarnac w taki sposob aby wystarczylo na bezpieczne nurkowanie i zaliczenie egzaminu...
Niemniejjednak bardzo fajnie, ze jestes zadowolony, ze zimne wody Ciebie nie zdemotywowaly i teraz w Egipcie mozesz spokojnie rozkoszowac sie nurkowaniem.napoleon604 - 15-04-2014, 09:56
Ajgor napisał/a:
Po prostu nie wyobrażam sobie, jak w jeden dzień, czy dwa, można przyswoić sobie wiedzę zawartą na ponad 200 stronach na tyle, żeby zaliczyć egzamin
Dlaczego w jeden czy dwa skoro w Egiptowie jesteś dni 6?
Ajgor napisał/a:
A do tego w trzy dni zrobić dziewięć nurkowań i opanować w dobrym stopniu wszystkie ćwiczenia
Wyobraź sobie że się da i jestem tego świetnym przykładem. Kilka lat temu na wewczasach w Egipcie zrobiłem taki kurs i zdążyłem jeszcze coś tam pozwiedzać. Egzamin zdałem i podobnie jak u ciebie taryfy ulgowej czy to podczas ćwiczeń czy podczas egzaminu nie było.
pozdr.waterman - 15-04-2014, 10:00 Ajgor daj spokój są tu tacy co dali rade zrobić kurs DM w tydzien a w dwa kurs instruktorski....... wiec wszystko przed TobąAjgor - 15-04-2014, 10:01 Były jakieś zimne wody? Nie poczułem Miałem całą piankę i ocieplacz. Było mi całkiem przyjemnie. Jedynie z komputera instruktora wiem, że woda miała 4 stopnie Jedyne zimno, jakie czułem, to w momencie wchodzenia do wody, i w czasie przebierania po wyjściu. Chociaż tu mieliśmy wyjątkowe szczęście. Przy każdym nurkowaniu w czasie przebierania świeciło piękne słońce i temperatura w powietrzu dochodziła do 20 stopni
Oczywiście większość z tych rzeczy można ogarnąć nawet "na logikę". Ale jednak są takie rzeczy, których trzeba się pouczyć (na przykład sposoby wychodzenia w sytuacji braku powietrza, odczytywanie tabel RDP, itp).
[ Dodano: 15-04-2014, 10:08 ]
waterman napisał/a:
Ajgor daj spokój są tu tacy co dali rade zrobić kurs DM w tydzien a w dwa kurs instruktorski....... wiec wszystko przed Tobą
No to ja chcę instruktorski
Tylko może właśnie dzięki takim "instruktorom" później mówi się, że PADI jest kiepskie.
Właśnie na ostatnim nurkowaniu mieliśmy okazję widzieć takiego, za przeproszeniem, instruktora. Też przyjechał z kursantami na Zimnik. A że było na prawdę sporo nurków (chyba ze 20-stu), to instruktor spotkał jakichś znajomych i sobie poszedł na bajerę. Żeby nie tracić czasu, kazał kursantom się przygotować, ubrać i... poczekać na niego, ale na skalnej półce 6 metrów pod wodą. Oni sami się zanurzali, a on stał i bajerował.
Później okazało się, że był bodajże z CMAS. Nawet ja - niedoświadczony kursant - w życiu bym czegoś takiego nie zrobił. Mój instruktor lekko się tym wkurzył.
Myślę więc, że jakość szkolenia nie zależy od federacji, tylko od konkretnego człowieka.
[ Dodano: 15-04-2014, 10:11 ]
napoleon604 napisał/a:
Ajgor napisał/a:
Po prostu nie wyobrażam sobie, jak w jeden dzień, czy dwa, można przyswoić sobie wiedzę zawartą na ponad 200 stronach na tyle, żeby zaliczyć egzamin
Dlaczego w jeden czy dwa skoro w Egiptowie jesteś dni 6?
Ale kurs trwa cztery, z czego teoria jest tylko w pierwszy.
Aha. Ja z reguły nie latam na 6 dni tylko na dwa tygodnie. W 6 dni to człowiek nie zdąży się przyzwyczaić, że jest poza domem. Rok temu byłem w tak wielkim i pokręconym hotelu, że w sześć dni nie poznał bym wszystkich barów, i drogi do restauracji
Po za tym jak tu pytałem, gdzie lepiej, to wszyscy mi udowadniali, że w Egipcie nie warto, bo jest be. A jak już zrobiłem w Polsce, to mi wszyscy udowadniają, że lepiej w Egipcie Weźcie się zdecydujcie, co?
Po za tym teraz to i tak nie ma już znaczenia. Kurs zrobiony, dziś zanoszę zdjęcia do certyfikatu, a w maju lecę do Egiptu. Nie ma nad czym deliberować.napoleon604 - 15-04-2014, 10:27
Ajgor napisał/a:
A jak już zrobiłem w Polsce, to mi wszyscy udowadniają, że lepiej w Egipcie Weźcie się zdecydujcie, co?
Wcale nie twierdzę że lepiej (wręcz odwrotnie), twierdzę tylko że się da i to bez problemuAjgor - 15-04-2014, 10:36 Aaa no to co innego Bez problemu, nie znaczy dobrze. Po za tym lecę sobie już "opływany", i to mi się podoba.JaSBG - 15-04-2014, 10:57
Ajgor napisał/a:
Aaa no to co innego Bez problemu, nie znaczy dobrze. Po za tym lecę sobie już "opływany", i to mi się podoba.
Moim zdaniem zawsze lepiej szkolić się w cięższych warunkach, ja robiąc kurs w Austrii też nie delektowałem się krystalicznie czystą wodą o temperaturze pokojowej tak samo jest teraz w Niemczech. Jeziora z ograniczona widocznoscia staly sie moim naturalnym srodowiskiem a jadac w cieplejsze regiony doceniam moje oplywanie i fakt, ze nawet jesli widocznosc jest ograniczona do 15 metrow nie stanowi to dla mnie zadnego problemu. Uwazam, ze jesli ktos robi kurs np. w Egipcie to pozniej bedzie mu bardro ciezko przestawic sie na warunki jeziorne z widocznoscia 1,5 metra i temp. wody 4 stopnie ponizej termokliny. Prodawdzi to jednak do pewnej naturalnej selekcji, dzieki czemu mamy/macie w Polsce mniej wypadkow spowodowaynch panika przy pierwszym samodzielnym nurkowaniu w jeziorze.
Tak wiec bardzo dobrze, ze zrobiles kurs w PL u dobrego instruktora i jestes zadowolony.
Teraz suchar, skrzydlo, twin i pelny zestaw automatow Apeks oraz gumowe JET-y i bedzeisz mogl pokazac sie na wszystkich polskich nurkowiskach bez obawy o to ze inni beda patrzec na Ciebie jak na kosmite.
Ah i żeby nie było, mój OWD mam od PADI teraz robię VDST**(Srebrny) to jest właściwie CMAS ale w troszkę bardziej technicznym kierunku. W Austrii nurkowałem zawsze z kolegą, który w tym samym czasie co ja zrobił OWD SSI, różnicy pomiędzy nami nie widać absolutnie żadnej, tak więc podpisuję się rękoma i nogami, że federacja na początkowym szczeblu nie ma najmniejszego znaczenia, później już tak... Jedyna rzecz, VDST* (Brązowy) kurs ma bardziej rozszerzony zakres niż OWD PADI czy SSI. To było by na tyle.AMIGAnTOMEK - 29-09-2014, 09:38
Ajgor napisał/a:
Noo Panie i Panowie. Muszę się Wam pochwalić, że właśnie skończyłem kurs OWD. W sobotę i wczoraj zrobiliśmy ostatnie nurkowania w ramach kursu na wodach otwartych. Wróciłem zajechany, ale usatysfakcjonowany. I powiem jedno. ABSOLUTNIE nie wyobrażam sobie, jak można w Egipcie zrobić w cztery dni chociażby samą teorię. Przecież tego jest masa do nauki. Fakt, że sporo rzeczy można wziąć "na logikę", ale jednak nie wszystko. A gdzie jeszcze 5 basenów i 5 wód otwartych?
Przez cztery dni człowiek nie nauczy się samej teorii na tyle, żeby rozwiązać testy prawidłowo. Ja na testach na 90 pytań zrobiłem dwa błędy (i to raczej mało ważne). W Egipcie pewnie w ogóle nie robią testów, tylko pogadają i z głowy.
Dlatego książkę i filmy miałem w formie elektronicznej już w kraju i studiowałem zacięcie... Zdziwisz się ale egzamin musiałem zdać
Fakt zajęć było mniej bo 2 "basenopodobne" i 4 na otwartych wodach, ale w sumie te "basenopodobne" chyba trudniej zrobić niż basenowe bo woda była mocno mętna (spory wiatri fala przy brzegu).. Niemniej po ukończonym kursie twierdzę że "wiem że nic nie wiem" więc sporo pływania i nauki przede mną Ajgor - 29-09-2014, 10:04 Też miałeś 90 pytań? I jak poszło?
Gratuluję certyfikatu
Teraz musisz się w Polsce zapisać na kurs, żeby uzupełnić braki AMIGAnTOMEK - 29-09-2014, 12:23 Poszło nieźle. też 2 byki Ajgor - 29-09-2014, 12:58 No to gratulacje. Ale miałeś już przygotowanie z materiałów z Polski AMIGAnTOMEK - 29-09-2014, 15:39 Dokładnie. Zdawałem sobie sprawę z tego że opanowanie materiału w 2-3 dni to absurd.Jan Dudzinski - 01-10-2014, 12:57 Temat postu: Kto nie zdał egzaminu OWD PADI niech się zgłosi.
AMIGAnTOMEK napisał/a:
Dokładnie. Zdawałem sobie sprawę z tego że opanowanie materiału w 2-3 dni to absurd.
Materiały na kurs PADI OWD - podręcznik , DVD i oczywiście egzamin końcowy są przystosowane do zdolności uczenia się , pojmowania świata, wiedzy, dziesięcioletniego dziecka.
Taki jest minimalny wiek uczestnika i wiedzę podaną w książce powinien przyswoić, pojąć w trzy, cztery dni bo tyle trwa kurs OWD PADI zakończony egzaminem.
Jak wiemy wszyscy zdają.
Chyba, że się mylę. Jest tu ktoś taki?
Z pewnością wiecie iż jeśli uczestnicy kursów nie zdają egzaminów, PADI po prostu obniża wymagania (np. kursy instruktorów PADI)
Indywidualną sprawą jest jak dużo czasu zajmie danej osobie przyswojenie tej wiedzy.
Egzamin sprawdza jej wycinki.
I tu rzeczywiście wcześniejsza nauka przez internet to wspaniała sprawa.
W SSI jest kurs Science OF Diving - Wiedza nurkowa. Brak wstępnych wymagań - dostepny dla każdego.
Ale można się nauczyć samemu po prostu kupując książkę o tym samym tytule. I przyjść na egzamin jeśli chce się mieć szanowany certyfikat SSI.
Jeśli uda się Wam uczciwie zdać egzamin z zawartej w niej wiedzy - pochwalcie się.azp - 02-10-2014, 02:44
AMIGAnTOMEK napisał/a:
Dokładnie. Zdawałem sobie sprawę z tego że opanowanie materiału w 2-3 dni to absurd.
Nie demonizujmy nurkowania, na poziomie OWD jest proste, a dla troche oczytanej osoby polowa wiedzy zawartej w ksiazce powinna juz byc znana. Wszystko jest logiczne, to nie jest "rocket science". Podrecznik SSI i kurs online sa fantastyczne. Bardzo przyjaznie przygotowane. Tak powinny byc robione podreczniki w liceum . Ja sie bardzo ciesze, ze zdecydowalem sie na kurs u polskiego instruktura w egipcie i nie tracilem czasu na nurkowania w basenie, nie ma potrzeby.
Po kursie uwazam , ze potrzebuje przede wszystkim doswiadczenia w samodzielnych nurkowaniach z partnerem, a najwiekszym wyzwaniem jest utrzymywanie niewielkiej odleglosci miedzy soba, na wszelki wypadek, w razie gdyby... Regularne pilnowanie glebokosci, ilosci powietrza i orientacji w terenie jest oczywiste.Ajgor - 16-10-2014, 10:31 Temat postu: Re: Kto nie zdał egzaminu OWD PADI niech się zgłosi.
Jan Dudzinski napisał/a:
Z pewnością wiecie iż jeśli uczestnicy kursów nie zdają egzaminów, PADI po prostu obniża wymagania (np. kursy instruktorów PADI)
W PADI jak ktoś nie zda egzaminu, to powtarza materiał, którego nie zdał do skutku, aż się nauczy i zda, a nikt nie obniża żadnych standardów. Kolejne ordynarne kłamstwo mające zrazić potencjalnych klientów do konkurencji.
Normalnie mam wrażenie, że to pisze Kaczyński Jan Dudzinski - 16-10-2014, 11:03 Temat postu: Re: Kto nie zdał egzaminu OWD PADI niech się zgłosi.
Ajgor napisał/a:
Jan Dudzinski napisał/a:
Z pewnością wiecie iż jeśli uczestnicy kursów nie zdają egzaminów, PADI po prostu obniża wymagania (np. kursy instruktorów PADI)
W PADI jak ktoś nie zda egzaminu, to powtarza materiał, którego nie zdał do skutku, aż się nauczy i zda, a nikt nie obniża żadnych standardów.Kolejne ordynarne kłamstwo mające zrazić potencjalnych klientów do konkurencji.
Normalnie mam wrażenie, że to pisze Kaczyński
Ajgorze,
jak widać czas mija a nie zgłosił się NIKT kto nie zdał egzaminu PADI.
Masz na razie śmieszny kawałek plastiku.
I ZERO wiedzy.
Wypadało by trochę pokory.
Może byś zapytał swojego instruktora PADI czy napisałem prawdę.
A nie jeszcze bardziej kompromitował siebie, swoją wiedzę i to co wyniosłeś z kursu PADI.
To co napisałeś jest WYJĄTKOWO CIEKAWE:
W PADI jak ktoś nie zda egzaminu, to powtarza materiał, którego nie zdał do skutku, aż się nauczy i zda, a nikt nie obniża żadnych standardów.
Tak właśnie zdawałeś egzamin końcowy PADI?
Twój doktor Frankenstin.bolechowiec - 16-10-2014, 12:14 Temat postu: Re: Kto nie zdał egzaminu OWD PADI niech się zgłosi.
Jan Dudzinski napisał/a:
Ajgor napisał/a:
Jan Dudzinski napisał/a:
Z pewnością wiecie iż jeśli uczestnicy kursów nie zdają egzaminów, PADI po prostu obniża wymagania (np. kursy instruktorów PADI)
W PADI jak ktoś nie zda egzaminu, to powtarza materiał, którego nie zdał do skutku, aż się nauczy i zda, a nikt nie obniża żadnych standardów.Kolejne ordynarne kłamstwo mające zrazić potencjalnych klientów do konkurencji.
Normalnie mam wrażenie, że to pisze Kaczyński
Ajgorze,
jak widać czas mija a nie zgłosił się NIKT kto nie zdał egzaminu PADI.
Masz na razie śmieszny kawałek plastiku.
I ZERO wiedzy.
Wypadało by trochę pokory.
Może byś zapytał swojego instruktora PADI czy napisałem prawdę.
A nie jeszcze bardziej kompromitował siebie, swoją wiedzę i to co wyniosłeś z kursu PADI.
To co napisałeś jest WYJĄTKOWO CIEKAWE:
W PADI jak ktoś nie zda egzaminu, to powtarza materiał, którego nie zdał do skutku, aż się nauczy i zda, a nikt nie obniża żadnych standardów.
Tak właśnie zdawałeś egzamin końcowy PADI?
Twój doktor Frankenstin.
ps. przydało by się abyś poprawił braki w wykształceniu.
Mówią, że na naukę nigdy nie jest za późno.
Wprawdzie jak napisałeś powyżej nauka idzie Ci WYJĄTKOWO WOLNO.
Pamiętaj: chcieć to móc.
Ważne abyś zaczął.
Po co znowu zaczynasz?
Odnieś się merytorycznie do tekstu, a nie personalnie do osoby piszącej.
MAjgor - 16-10-2014, 13:41 Temat postu: Re: Kto nie zdał egzaminu OWD PADI niech się zgłosi.
Jan Dudzinski napisał/a:
Ajgor napisał/a:
Jan Dudzinski napisał/a:
Z pewnością wiecie iż jeśli uczestnicy kursów nie zdają egzaminów, PADI po prostu obniża wymagania (np. kursy instruktorów PADI)
W PADI jak ktoś nie zda egzaminu, to powtarza materiał, którego nie zdał do skutku, aż się nauczy i zda, a nikt nie obniża żadnych standardów.Kolejne ordynarne kłamstwo mające zrazić potencjalnych klientów do konkurencji.
Normalnie mam wrażenie, że to pisze Kaczyński
Ajgorze,
jak widać czas mija a nie zgłosił się NIKT kto nie zdał egzaminu PADI.
Masz na razie śmieszny kawałek plastiku.
I ZERO wiedzy.
Wypadało by trochę pokory.
Może byś zapytał swojego instruktora PADI czy napisałem prawdę.
A nie jeszcze bardziej kompromitował siebie, swoją wiedzę i to co wyniosłeś z kursu PADI.
To co napisałeś jest WYJĄTKOWO CIEKAWE:
W PADI jak ktoś nie zda egzaminu, to powtarza materiał, którego nie zdał do skutku, aż się nauczy i zda, a nikt nie obniża żadnych standardów.
Tak właśnie zdawałeś egzamin końcowy PADI?
Nie. ja zdałem za pierwszym podejściem. Na 90 pytań miałem 2 błędy. Ale tak. Tak właśnie niektórzy zdawali. Opluwanie konkurencji nie doda Ci kursantów (czytaj - kasy, bo widzę, że tylko o nią Ci chodzi). A tego, ile mam wiedzy, nie jesteś w stanie żadną miarą stwierdzić, więc pisanie, że mam zero, jest po prostu obraźliwe. Nie bez powodu wszyscy przed tobą ostrzegają. To swoją droga jest ciekawe. Jak byś był takim fachowcem, to by Cię wszyscy polecali. A jeśli ostrzegają, to jakiś powód tego musi być. Bo za tym jak napisał przedmówca - osobiste wycieczki i zero konkretów. Możesz na przykład opisać dokładnie, w jaki sposób są te standardy PADI obniżane? Ale KONKRETNIE. Bo może czegoś nie wiem. Może robi się mniej pytań? Obniża wymogi co do ilości poprawnych odpowiedzi? Ale w takim razie podaj, ile było dawniej, ile jest teraz, czy może indywidualnie? To podaj nazwiska osób, które to potwierdzą... Że im obniżono.bolechowiec - 16-10-2014, 13:58
Nic dodać, nic ująć.
Jan Dudzinski - 17-10-2014, 08:29 Temat postu: Re: Kto nie zdał egzaminu OWD PADI niech się zgłosi.Ajgorze,
NIC sie nie zmieniło z tego co napisałem.
Przeczytaj i zastosuj się do tego.
A jak już uzyskasz odpowiedź (może jakis instruktor PADI z listy pomoże) oczekuję iż jak to wypada BARDZO GRZECZNIE PRZEPROSISZ.
Bycie kompletnym ignorantem od niczego nie zwalnia.
doktor FrankenstinJacek Wo - 17-10-2014, 08:33 Temat postu: Re: Kto nie zdał egzaminu OWD PADI niech się zgłosi.Janie!
Jan Dudzinski napisał/a:
Bycie kompletnym ignorantem od niczego nie zwalnia.
doktor Frankenstin
Masz rację! Co do bycia ignorantem oczywiście ...
Frankenstein
Tylko proszę, nie pisz, że to celowa pomyłka ...Ajgor - 17-10-2014, 08:59 Temat postu: Re: Kto nie zdał egzaminu OWD PADI niech się zgłosi.
Jan Dudzinski napisał/a:
Ajgorze,
NIC sie nie zmieniło z tego co napisałem.
Przeczytaj i zastosuj się do tego.
Kompletnie nie rozumiem tego tekstu. Co napisałeś? Gdzie? Co mam przeczytac i do czego się zastosować? Nie masz Ty czasem schizofrani?
Po za tym nie odpowiedziałeś na moje pytania.jaros4 - 17-10-2014, 09:06 Pamietam taka stara parodie ww."dziel" filmowych,a dla czepiajacych sie sczegolikow(literek),wystepowal tam dr.Frankenstin.Mysle ze autor celowo przekrecil nazwisko(pseudonim)by tym "wolniejszym"latwiej bylo odroznic parodie od oryginalu.Ajgor - 17-10-2014, 09:09 I am not doctor Frankenstin!! I Am doctor Frankenstein!! To był "Młody Frankenstein", z którego zresztą wziął się mój nick jaros4 - 17-10-2014, 09:21 Swietna historia,mozna sie usmiac do lez.Dzis juz nie kreca takich historii.No chyba ze w necie
A tak na powaznie,to czepianie sie jakichs literowek,czy przecinkow w odpowiedziach adwersazy swiadczy tylko o poziomie merytorycznym ich odpowiedzi.
Taki przyklad:
Pisze wlasnie z laptopa zakupionego w UK,brak mozliwosci uzywania polskich znakow jest uciazliwy.Ale coz zrobic,idziemy dalej...Jacek Wo - 17-10-2014, 09:32
jaros4 napisał/a:
A tak na powaznie,to czepianie sie jakichs literowek,czy przecinkow w odpowiedziach adwersazy swiadczy tylko o poziomie merytorycznym ich odpowiedzi.
Taki przyklad:
Pisze wlasnie z laptopa zakupionego w UK,brak mozliwosci uzywania polskich znakow jest uciazliwy.Ale coz zrobic,idziemy dalej...
A tak na powaznie - nie czepiam sie literek (bo chyba do mnie pijesz?), tyle, ze merytoryczny poziom wypowiedzi Jana jest zblizony do zera. Nie lubie jak ktos obraza i poniza dyskutantow, wlacza sie wtedy we mnie chec odpowiedzi - niestety na tym samym poziomie. Choc staram sie tego unikac, nie zawsze sie powstrzymuje.
A drugie serio - na moim laptopie też nie ma polskiej klawiatury, ale daję radę używać polskich znaków.
Bo w naszej mowie pisanej robi różnicę, np. czy ktoś robi komuś łaskę czy laskę
PozdrawiamJan Dudzinski - 17-10-2014, 09:59 Temat postu: Re: Kto nie zdał egzaminu OWD PADI niech się zgłosi.
Jacek Wo napisał/a:
Janie!
Jan Dudzinski napisał/a:
Bycie kompletnym ignorantem od niczego nie zwalnia.
doktor Frankenstin
Masz rację! Co do bycia ignorantem oczywiście ...
Frankenstein
Natomiast chcialbym przestrzec przed wszczynaniem niepotrzebnych napierdalanek ktore potrzebne sa tylko temu kto dzieki fn robi jakis biznesik,handluje sprzetem czy plastikami.Bo bez tych awantur to forum mialo by sie duzo gorzej.70% biznesu vs.30% zwyklych userow.
Czasami jednak mozna tu spotkac Prawdziwego Czlowieka.
Nie dajcie sie,Ludziska Sebiriusz - 17-10-2014, 11:14
jaros4 napisał/a:
(...)
Pisze wlasnie z laptopa zakupionego w UK,brak mozliwosci uzywania polskich znakow jest uciazliwy.Ale coz zrobic,idziemy dalej...
o! ja znam kogoś kto zna kogoś kto dostał pocztówkę z UK... to prawie tak jakbym był - możemy zostać kumplami
PawelF76 - 19-10-2014, 21:22 Ja bym raczej kroki swoje kierował do dobrego instruktora bez względu w jakiej organizacji i jakim kraju. Opinie budują ludzie a nie organizacje. Pamiętaj, że pod wodą będziesz zdany na siebie i partnera. Jeśli zdobędziesz plastik z PADI czy CMAS czy SSI czy IANTD i nic nie będziesz umiał to na nic się nie zda skąd masz kartonik. Najważniejsze są umiejętności i ich trenowanie. To ludzie stworzyli sztuczne konflikty kto jest lepszy a lepszy jest ten co sie rozwija i poprawia swoje umiejętności bez względu na to w jakiej organizacji się szkolił.krzysiek_x - 20-10-2014, 07:44 Ja póki co zaliczyłem PADI, SDI, TDI i SSI. Nie widzę znaczącej różnicy.