FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

HOBBY - Tanie flaszki - jaki gwint.

connan1973 - 29-03-2014, 12:50
Temat postu: Tanie flaszki - jaki gwint.
tanie flaszki 150bar? I pewnie zawór nie nurkowy?. Na stage się nie nadają?
Motti - 29-03-2014, 17:16

connan1973 napisał/a:
150bar? I pewnie zawór nie nurkowy?. Na stage się nie nadają?
Faser używał butli na 200 at, zawór typowy, mały stożkowy gwint.
Mors to były butle 8l na 150 at, zawór taki sam.

pozdrawiam rc

connan1973 - 29-03-2014, 21:46

czyli szansa że to 200bar ?
martin - 29-03-2014, 22:01

Stosunkowo duza, nie spotkalem sie z flachami 7l/150 bar. Wiekszosc pochodzi z starych systemow ochrony, butle strazackie lub wojskowe.

Popros sprzedawce niech przysle fotki stempli, najlepiej pociagniete jakims flamastrem.

connan1973 - 29-03-2014, 22:15

Martwi mnie ten gwint. Nie ma takich zaworów co by pasowały do tych flaszek ale można było na nie wsadzić egipski pierwszy stopień ?
martin - 29-03-2014, 22:30

Masz na mysli cos takiego?
http://www.rubberduckydivers.de/index.php?a=1628

juwisz - 29-03-2014, 22:42

W Komisie Nurkowym na FB są chińskie stalowe płaszcze 7,5L 175 bar.
Motti - 30-03-2014, 08:12

connan1973 napisał/a:
czyli szansa że to 200bar ?
Masz malowanie Faser to 7lx200at.
martin napisał/a:
nie spotkalem sie z flachami 7l/150 bar.
Rosjanie takie produkowali.
connan1973 napisał/a:
Martwi mnie ten gwint. Nie ma takich zaworów co by pasowały do tych flaszek ale można było na nie wsadzić egipski pierwszy stopień ?
Chcesz je wozić do Egiptu ?
martin napisał/a:
Masz na mysli cos takiego?
Były jeszcze przejściówki G5/8 na INT.

pozdrawiam rc

connan1973 - 30-03-2014, 19:53

Sprawa ma się tak że w poniedziałek do nich zadzwonię bo jak napiszę to pewnie odpowiedź otrzymam za miesiąc (lub wcale). Mam pierwszy stopień INT i tu mnie boli bo o ile na zwykłą flaszkę nurkową da się założyć z pestką tak w tych zaworach faseroskich już tylko DIN się wkręcić da. Mam zawór francuski FS200BAR i pomyślałem że się nada. Ale chyba jednak nie i nie mam co kombinować :)
Motti napisał/a:
Były jeszcze przejściówki G5/8 na INT.

To nie ten kierunek. Ja nie chcę do zaworu INT podłaczać DIN. Pierwszy stopień mam INT więc strzemiączko się nie przyda.

Motti - 30-03-2014, 20:06

connan1973 napisał/a:
To nie ten kierunek. Ja nie chcę do zaworu INT podłaczać DIN. Pierwszy stopień mam INT więc strzemiączko się nie przyda.
Dokładnie to co już napisałem, były produkowane przejściówki które wkręca się w DIN i jest INT.
Możesz też zmienić mocowanie w 1 stopniu, na DIN.

pozdrawiam rc

connan1973 - 30-03-2014, 20:15

Pfff...
Może jeszcze raz naświetlę o co mi chodzi.
W linku jest aukcja do flaszek faser ale bez zaworu.
Nie mam pojęcia jaki tam jest gwint. Jeśli taki jak w butlach strażackich to niestety lipa i nic z tym nie zrobię bo tylko faserowski zawór da się wkręcić (jak w sprzęcie powietrznym straży pożarnej/chemicznej). Jeśli jednak taki jak w zaworach w butlach nurkowych to jestem uratowany i mogę szarpnąć taką flaszkę. Przyda mi się jedna na stage (jeśli faktycznie to 200BAR a nie 150).
Czyli - rozchodzi mi się o gwint we flaszcze.
Napomknąłem o INT bo takowy mam pierwszy stopień a nie dam rady założyć na zawór faserowski (z gałką od góry) bo nie da się ani przełożyć strzemiączka (również tego co Motti mi proponuje) bo nie ma też punktu podparcia tego wgłębienia w główce.
Motti napisał/a:
Możesz też zmienić mocowanie w 1 stopniu, na DIN.

Owszem ale to kosztuje 200zł.Ale nie mowa tu o tym w tym temacie. Rozumiesz?
Jak masz wiedzę to powiedz jaki gwint mają te flaszki?

martin napisał/a:
Masz na mysli cos takiego?
http://www.rubberduckydivers.de/index.php?a=1628

O kurdę , to chyba to. Zawór ma gwint stożkowy. A jaki jest we flaszkach na aukcji? Też stożek ?

martin - 30-03-2014, 20:38

connan1973 napisał/a:
Też stożek ?


Na 98% stozek. Popros o zdjecia gwintu i napisow na flaszce.

connan1973 - 30-03-2014, 20:42

Czyli jednak lipa.
martin - 30-03-2014, 20:46

Dlaczego lipa? - nie bardzo rozumiem....
connan1973 - 30-03-2014, 21:04

Bo u nas takiego zaworu nie kupię. Ja rozumiem 45 ojro co na nasze będzie ze 100zł a do tego wysyłka z 50zł. 150zł za sam zawór do już nie nowej flaszki. Do tego jeszcze legalizacja (ja wiem i tak bym musiał) 40zł i robi się praktycznie 200zł . czyli 300zł za flaszkę. Marnie , bo za 12L z zaworem (też nie nową) flaszkę ostatnio dałem jakieś 350zł , plus legalizacja i zamknąłem sprawę w 400zł
martin - 30-03-2014, 21:18

connan1973 napisał/a:
Ja rozumiem 45 ojro co na nasze będzie ze 100zł


W.g. mnie to bedzie z 190 PLN. :(

connan1973 - 30-03-2014, 21:23

martin napisał/a:
connan1973 napisał/a:
Ja rozumiem 45 ojro co na nasze będzie ze 100zł


W.g. mnie to bedzie z 190 PLN. :(

No faktycznie , chyba spojrzałem na jakąś inną walutę.
Czyli jeszcze gorzej. :buuu:

Motti - 30-03-2014, 22:01

connan1973 napisał/a:
Może jeszcze raz naświetlę o co mi chodzi.
przeczytaj mój pierwszy wpis.
connan1973 napisał/a:
(również tego co Motti mi proponuje) bo nie ma też punktu podparcia tego wgłębienia w główce.
Wiem że właściwe rozwiązanie proponuję.
connan1973 napisał/a:
Owszem ale to kosztuje 200zł.Ale nie mowa tu o tym w tym temacie. Rozumiesz?
Jak masz wiedzę to powiedz jaki gwint mają te flaszki?
Uważaj na ton. Przeczytaj mój wpis z datą.
Motti napisał/a:
Wysłany: Wczoraj 17:16
Faser używał butli na 200 at, zawór typowy, mały stożkowy gwint.
Mors to były butle 8l na 150 at, zawór taki sam.
martin napisał/a:
Na 98% stozek. Popros o zdjecia gwintu i napisow na flaszce.
Tam jest mały stożek, co napisałem "Wysłany: Wczoraj 17:16". Producent Milmet.
connan1973 napisał/a:
Bo u nas takiego zaworu nie kupię.
Zawór: Faser wyjmuje się z szuflady na 200, 300 czy RGS, przejściówkę w jedno popołudnie bez problemu daje się wykonać. Faktyczny koszt to około 100 za butlę z atestem.

pozdrawiam rc

connan1973 - 30-03-2014, 22:15

Wow :)
No a czy jest taka przejściówka co by mój zawór widoczny na fotce dało się wkręcić w tą flaszkę z allegro o stożkowym gwincie ? Bo toczyć zawór , nawet ten stary i gwintować do stożka to chyba złe kombinowanie ?

Motti - 30-03-2014, 22:26

connan1973 napisał/a:
Bo toczyć zawór , nawet ten stary i gwintować do stożka to chyba złe kombinowanie ?
Jeśli ma poprzeczny otworek, to się nie da. Jeśli nie ma otworka, to istnieje możliwość nagwintowania takim gwintem 14 zębów na cal. Tyle że też nie warto. Zamień się na właściwy zawór.
To przykład:
http://allegro.pl/nowy-za...4087732888.html
lecz ciśnienie wyższe. Co też da się ograć.

pozdrawiam rc

connan1973 - 30-03-2014, 22:53

Ale to nadal jest zawór "strażacki" do którego tylko da się zastosować pierwszy stopień DIN. Podliczając to za te 300zł mam tu flaszkę 10-12L . Taki zawór mogę wysępić (nie za darmo) od strażaków lub od firmy co się zajmuje sprzętem powietrznym u mnie w pracy. I to za 50 zł miałbym taki zawór z flaszką4L gratis.
Jednak nadal byłby problem bo mam TYLKO jeden pierwszy stopień INT a nie zamierzam wydać 200zł na KIT dzięki któremu zmienię INT na DIN bo mało to mi daje. Wydam kasę na KIT to nie kupię takiej flaszki.

Motti - 30-03-2014, 22:58

connan1973 napisał/a:
I to za 50 zł miałbym taki zawór z flaszką4L gratis.
Masz flaszkę z AP 3 lub APS, to możesz zdobyć wkręcanie do tych butli, z gwintem G5/8 i resztą.
Do tego kostka z INT dokręcona i masz przejściówkę, ukochany AO możesz przykręcać gdzie zechcesz.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 31-03-2014, 08:04 ]
http://www.aqualung.com/f...es-securite.jpg
Potrzebujesz taki element mocowania, dowiedz się jaki gwint masz w 1 stopniu. Później da się dobrać tą część, ale od innego producenta.

pozdrawiam rc

connan1973 - 31-03-2014, 20:53

Przecież to DIN :)
A ja mam INT Mares v32. Czyli egiptowy pierwszy stopień.
Dzwoniłem. Na bank 200bar. To ile będzie próby? 250bar?

martin - 31-03-2014, 21:33

connan1973 napisał/a:
To ile będzie próby?

1.5 x cisnienie pracy.

Motti - 31-03-2014, 22:42

connan1973 napisał/a:
A ja mam INT Mares v32. Czyli egiptowy pierwszy stopień.
Wykręcasz w cholerę strzemiączkowy system i wkręcasz DIN. Chyba że tylko w Egipcie nurkujesz.
Lub drugi wariant, dokręcasz kostkę z INT na gwint z lewej strony.

pozdrawiam rc

connan1973 - 01-04-2014, 13:55

Motti napisał/a:
[...]dokręcasz kostkę z INT na gwint z lewej strony.

TO takie coś co wkręcam w DIN zaworu flaszki a dostaję coś na co mogę założyć egiptowy pierwszy stopień?
Jak to wygląda ?
Motti napisał/a:
Wykręcasz w cholerę strzemiączkowy system i wkręcasz DIN

No już pisałem że to rozwiązanie ma wady w postaci ... ceny. Za DIN-KIT musiałbym wydać z 200zł. Do flaszek nurkowych , znaczy do gniazd DIN wkręca się pestkę i sprawa załatwiona ale konstrukcja umożliwia założenie strzemiączka. W strażackich gniazdach się nie bardzo da bo przeszkadza gałka pokrętła zaworu , na a jakby zdjąć ją to i tak lipa bo nie ma o co oprzeć się równo strzemiączko. Musiałbym kupić (? tylko gdzie?) ten brakujący element który dałoby się nałożyć z tyłu zaworu - w miejscu gdzie gniazdo DINowskie lecz z tyłu. Nie widziałem takiego "upgrade-u" , ale ten zawór co pokazał Martin to jest rozwiązanie , niestety też ma wadę jak DIN-KIT - cena :]

martin - 01-04-2014, 14:03



Zwie sie "INT to DIN Fill Adapter" i nadaje sie w zasadzie tylko do ladowania butli - dajesz dodatkowe punkty gdzie moze wystapic awaria, do tego calosc kijowo uklada sie.

connan1973 - 01-04-2014, 14:06

martin napisał/a:
Obrazek

Cholera :) Właśnie :)

Aaa... czyli zawodne. A jest taki upgrade co by z tyłu nałożyć by uzyskać tą stabilność ? Bo pestkę da się wkręcić w każde DINowskie gniazdo , jednak z tyłu jest wąska szyjka.

[ Dodano: 01-04-2014, 17:55 ]
Jedną flaszkę kupiłem. Zawór DIN będę miał za dobry miesiąc. Może do tego czasu coś wykombinuję by dało się zakładać strzemiączko.

[ Dodano: 02-04-2014, 11:50 ]
A idzie gdzieś dotoczyć redukcję 5/8 na 25m2 ?czyli taką tuleję z gwintem zewnętrznym 5/8 stożek (by wkręcić we flaszkę) a z drugiej strony gwint wewnętrzny 25m2 (by wkręcić zawór z flaszki nurkowej).

[ Dodano: 02-04-2014, 11:53 ]
No bo taki zawór mam - z flaszki nurkowej (zobacz zdjęcie jakie dałem) i chciałbym do tego wykorzystać.

[ Dodano: 04-04-2014, 00:13 ]
Flaszkę dostałem , wizualnie z zewnątrz na prawdę w bardzo dobrym stanie (faktycznie w suszy raczej leżała) ale jeszcze do środka nie patrzyłem. Na płaszczu u góry wybite 20MPa robocze , 30MPa próba , a więc mieliście rację co do ciśnienia drodzy panowie. Teraz pozostaje zajrzeć do środka i strzelić fotki (co by tu wkleić). Szkoda że już zaworu nie mam bo pewnie by mnie korciło :)
Jak się wewnątrz okaże lux (i będę już miał zawór) to do Radostowic na legalizację się pofatyguje.

[ Dodano: 04-04-2014, 00:17 ]
Zdjęcie z zewnątrz

[ Dodano: 04-04-2014, 06:27 ]
Znalazłem takie coś http://diveshop.com.pl/pl...ski300-bar/1194 tylko nie wiem czy to w dobrym kierunku ? Gwint we flaszce jest stożkowy a tu widzę że redukcja tyczy się cylindrycznego. To jak to jest ?
Gdyby nie cena to podsunięta oferta zaworu przez Martina byłaby perfekcyjna i byłbym kontent w 100%

[ Dodano: 05-04-2014, 22:55 ]
Poszukałem tego "INT to DIN Fill Adapter" i cena mnie przeraziła O_o . To bardziej ekonomicznie kupić DIN kit do mojego pierwszego stopnia :D

Motti - 06-04-2014, 21:43

connan1973 napisał/a:
A idzie gdzieś dotoczyć redukcję 5/8 na 25m2 ?czyli taką tuleję z gwintem zewnętrznym 5/8 stożek (by wkręcić we flaszkę) a z drugiej strony gwint wewnętrzny 25m2 (by wkręcić zawór z flaszki nurkowej).
Zrobić się taką głupotę da, tylko po co ?
connan1973 napisał/a:
Znalazłem takie coś http://diveshop.com.pl/pl...ski300-bar/1194 tylko nie wiem czy to w dobrym kierunku ? Gwint we flaszce jest stożkowy a tu widzę że redukcja tyczy się cylindrycznego. To jak to jest ?
Gdyby nie cena to podsunięta oferta zaworu przez Martina byłaby perfekcyjna i byłbym kontent w 100%
Mechaniki sprzętu nurkowego nie nauczyli Ciebie. Gwint stożkowy dotyczy butli, w starszej konwencji technicznej, małe, średnie w Anglii, duży w butlach przemysłowych. Redukcje które pokazujesz to gwinty cylindryczne, do gazu wychodzącego za zaworem.
connan1973 napisał/a:
Teraz pozostaje zajrzeć do środka i strzelić fotki (co by tu wkleić).
Żarówkę zasilaną się wpuszcza do butli i ogląda, kolega kupił butle z tego samego źródła, nie było problemów.
connan1973 napisał/a:
No już pisałem że to rozwiązanie ma wady w postaci ... ceny.
Jak jesteś w odpowiednim środowisku, to żaden problem rozkręcić sprawny AO i wyjąć wygodne elementy. Czy do zrobienia przejściówki o której mówiłem i martin odszukał obrazek. Czy wkręcenia się w 1 stopień.

pozdrawiam rc

connan1973 - 10-04-2014, 11:56

Dałem do wytoczenia taką redukcję/przejściówkę. Jak będę legalizował flaszkę to powiem by mi stestowali ją wraz z zaworem (i przejściówką)
martin - 10-04-2014, 12:00

connan1973 napisał/a:
Jak będę legalizował flaszkę to powiem by mi stestowali ją wraz z zaworem (i przejściówką)


Watpie zeby ktokolwiek sie tego podjal.

connan1973 - 10-04-2014, 12:01

Biją wodą na 300bar (jak flaszkę) więc zawór z wężem za wysoko nie poleci.
martin - 10-04-2014, 12:09

Tu nie chodzi o jednorazowe "uda sie".
connan1973 - 10-04-2014, 12:26

Jak przejdzie test 300bar to można używać na 200bar ?
martin - 10-04-2014, 12:43

Nie.
Marcin13736 - 10-04-2014, 15:16

A czy można by po prostu zrobic nowy gwint M25X2 i dać do legalizacji? Czy to już jakieś ogromne problemy?
kraken - 10-04-2014, 17:11

A czy możesz wytoczyć samemu drążek kierownicy w swoim samochodzie i potem po prostu pojechać na przegląd techniczny.
Na prawdę chcecie ryzykować wysadzenie siebie lub kogoś?
Ile w całych kosztach nurkowania zaoszczędzisz w roku dzięki temu że kupisz taki odpad z "allegro" a nie porządną butlę nurkową danej pojemności?
Gdyby ktoś zaproponował ci takie patenty przy twoim samochodzie to byś go wyśmiał. W butli jest 200 atm.
Butla o pojemności 3 litrów ma około 1000 cm kwadratowych wewnętrznej powierzchni - siła oddziaływająca na butlę od środka to 200 ton.
Butle atestuje się bez zaworu.
Pomyśl dwa razy.
MSC

Yavox - 10-04-2014, 18:25

Dzięki Maciek :)
Motti - 10-04-2014, 22:47

connan1973 napisał/a:
przejściówka.jpg
Duże i do dupy. Prościej po prostu wytoczyć gwint stożkowy z zaworu, z części M25x2, materiału jest wystarczająca ilość.
kraken napisał/a:
Ile w całych kosztach nurkowania zaoszczędzisz w roku dzięki temu że kupisz taki odpad z "allegro" a nie porządną butlę nurkową danej pojemności?
To jest butla nurkowa, produkcja w Milmet dla wojska. Więc o czym mówisz, mniej marketingu, więcej faktów.
martin napisał/a:
Watpie zeby ktokolwiek sie tego podjal.
Butle z Tiala testowałem hydrostatycznie, wkręcony był zawór czeski. Wiec daje się to zrobić. Butla alumniniowa 6,8l na 200at zwiększa swoją objętości o około 150cm3 (musi to robić sprężyście, nie może plastycznie się odkształcić). Można zapytać R.Gałacha o takie sprawdzenie. Tylko po co, jeśli dobrze wytoczymy stożkowy gwint z odkuwki zaworu.
Panowie kiedy po raz pierwszy wykręcaliście osobiście zawór w butli ?
Ja w 80r.
Kiedy po raz ostatni, ja w ubiegłym roku.

pozdrawiam rc

martin - 11-04-2014, 11:52

Motti napisał/a:
Tylko po co, jeśli dobrze wytoczymy stożkowy gwint z odkuwki zaworu.


A ty zdajesz sobie sprawe jakie bzdury pleciesz?

Przyjzyjmy sie twoim wypocina blizej.

Czesc praktyczna:
• Nikt z IQ wiekszym niz IQ mojego kota (a bestia jest zajebiscie inteigentna, wystarczylo pol roku zeby nauczyla sie, ze nie nalezy lac do kwiatkow) nie nabije ci samorobki bez atestow i legalizacji

Czesc techniczna:
• Jetes w stanie obliczyc, czy przegwintowany zawor wytrzyma obciazenia, nie znajac n.p. staly materialowych polproduktu ktorego uzyles?
• W jaki sposob chesz zlegalizowac twoj wyrob (przypomnij sobie co pisales lata temu o produkcji butli, i probach (n.p. destrukcyjnych) w trakcie ich testowania).
• W jaki sposob chcesz rozwiazac zagadnienie prawne (n.p. ograniczenie wypylywu gazu)?
• Zdajesz sobie sprawe, ze legalne dopuszczenie takiej przerobki do uzycia kosztuje wiecej niz kupno fury nowych zaworow?

Czesc odpowiedzialnosci prawnej
• Wpadles na pomysl, ze jesli taka samorobka upierniczy komus reke TY ponosisz wszelkie z tym zwiazane konsekwencje? Najpierw pojdziesz siedziec, a jak wyjdziesz zajmniesz sie zarabianiem pieniazkow na odszkodowanie…

Nie bede kontynuowac, chociaz pewnie wyliczanke mozna ciagnac jeszcze kilometrami, bo pewnie nic z tego powyzej i tak nie zrozumiales, a w odpowiedzi dostane opis jak razem z KimsNiesamowicieWaznym robiles WCzasachGdyJaNosilemPieluchy jakies NiesamowicieZajebisteINikogoNieInteresujaceRzeczy.

Motti - 11-04-2014, 12:45

martin napisał/a:
A ty zdajesz sobie sprawe jakie bzdury pleciesz?

Przyjzyjmy sie twoim wypocina blizej.

Czesc praktyczna:
• Nikt z IQ wiekszym niz IQ mojego kota (a bestia jest zajebiscie inteigentna, wystarczylo pol roku zeby nauczyla sie, ze nie nalezy lac do kwiatkow) nie nabije ci samorobki bez atestow i legalizacji

Czesc techniczna:
• Jetes w stanie obliczyc, czy przegwintowany zawor wytrzyma obciazenia, nie znajac n.p. staly materialowych polproduktu ktorego uzyles?
• W jaki sposob chesz zlegalizowac twoj wyrob (przypomnij sobie co pisales lata temu o produkcji butli, i probach (n.p. destrukcyjnych) w trakcie ich testowania).
• W jaki sposob chcesz rozwiazac zagadnienie prawne (n.p. ograniczenie wypylywu gazu)?
• Zdajesz sobie sprawe, ze legalne dopuszczenie takiej przerobki do uzycia kosztuje wiecej niz kupno fury nowych zaworow?

Czesc odpowiedzialnosci prawnej
• Wpadles na pomysl, ze jesli taka samorobka upierniczy komus reke TY ponosisz wszelkie z tym zwiazane konsekwencje? Najpierw pojdziesz siedziec, a jak wyjdziesz zajmniesz sie zarabianiem pieniazkow na odszkodowanie…

Nie bede kontynuowac, chociaz pewnie wyliczanke mozna ciagnac jeszcze kilometrami, bo pewnie nic z tego powyzej i tak nie zrozumiales, a w odpowiedzi dostane opis jak razem z KimsNiesamowicieWaznym robiles WCzasachGdyJaNosilemPieluchy jakies NiesamowicieZajebisteINikogoNieInteresujaceRzeczy.

Martin. Dzisiaj oddałem wypożyczoną tokarkę na której można wykonać takie przetoczenie, OUS się nazywa. Ma możliwość obrócenia suportu o odpowiedni kąt, przy zachowaniu posuwu noża. Zawór jest wykonany z odkuwki która wytrzymuje obciążenia występujące podczas eksploatacji butli. Czyli nie pakujemy plasteliny, w pracę w wysokim ciśnieniu. Kolejna sprawa osobiście proponowałem wymianę mocowania 1 stopnia. Autor tematu nie wiem dlaczego, wybiera nie właściwe rozwiązania.
Osobiście jako fundament mogę użyć zawór tlenowy duży z przetoczeniem gwintu na mały stożek, bez zmartwienia o wytrzymałość, w Milmet się tym zajęli.
Ograniczenie przepływu to proste problemy CMF. Pole powierzchni razy gęstość gazu razy prędkość dźwięku. A zawory to mam i również rekomendowałem zdobycie od strażaków. Zbiorniki podlegają atestowi, a do przeróbki proponuję zawór, który posiada dopuszczenia.

Jak poznałem R.Gałacha nad jez. Wuksniki to było około 2000r to rozmawialiśmy o różnych sprawach. Powiedział że szyje skafandry i że ma atest butli. To nadal mówiłem swoje że skleję suchy skafander i że pompę do testów hydrostatycznych mam, bo była potrzebna do testowania filtrów do sprężarki.

Rozmowa zakończyła się wręczeniem katalogu pianek R.Gałacha i obietnicą podarowania suchego skafandra Draeger. Do odbioru w Łodzi. Możesz wyrażać swoje kompleksy jak chcesz ale mnie to nie bierze.
Dla mnie i dla ludzi z Łodzi, to on jest GOŚĆ. Jego ocena, jest ważniejsza niż Twoja.
Wtedy kiedy zaczynałem w 77r on był już instruktorem, był członkiem założycielem PTMiTH. Mnie tam zaproszono i jeden z rekomendujących nie pił denaturatu, co kiedyś już sugerowałeś.

pozdrawiam rc

martin - 11-04-2014, 12:53

Motti napisał/a:
Martin. Dzisiaj oddałem wypożyczoną tokarkę na której można wykonać takie przetoczenie


Zupelnie nie zrozumiales postu powyzej. Nigdzie nie napisalem ze nie ma fizycznej mozliwosci. Przeczytaj, zrozum i dopiero potem bierz sie za dyskusje.

Dla mnie EOD - wole jednak porzucac myszke mojemu kotu, ma to definitywnie wiekszy sens.

connan1973 - 11-04-2014, 14:03

Motti napisał/a:
Osobiście jako fundament mogę użyć zawór tlenowy duży z przetoczeniem gwintu na mały stożek, bez zmartwienia o wytrzymałość, w Milmet się tym zajęli.

Przetoczyliby mi zawór z M25x2 ?

W sumie wolałbym bez przejściówki.

Dostałem zawór stożkowy do takiej flaszki od Jarosa jednak gwint ma nieco w górnej części zjechany. Na razie nie dam zdjęcia bo oba zawory i flaszka jest u tokarza. Niebawem powinien się odezwać czy zrobił (i zainkasować).

jaros4 - 11-04-2014, 14:18

Nic nie przetaczaj!Kto Ci da gwarancje ze ustrojstwo wytrzyma? Lepiej poszukac lepszego zaworu stozkowego.Znajdzie sie na pewno :pa:
connan1973 - 11-04-2014, 14:28

Jarek , spokojnie , nic jeszcze nie wkręciłem :) . Tyle tu opisane o bezpieczeństwie że mnie zastanowił ten nieco zjechany gwint . Twoje intencje jak najbardziej są w porządku. Dowiedziałem się że już mam zrobioną tą redukcję. Zobaczysz , pogadamy , najwyżej opchnę ją na allegro :) .
Do Motti : masz taki zawór co by miał wyjście na INT ? No ale taki ze stożkowym gwintem.

Motti - 11-04-2014, 22:50

martin napisał/a:
Zupelnie nie zrozumiales postu powyzej. Nigdzie nie napisalem ze nie ma fizycznej mozliwosci. Przeczytaj, zrozum i dopiero potem bierz sie za dyskusje.
Napisałeś sporo emocjonalnego tekstu. Merytorycznie niewiele.
martin napisał/a:
Czesc odpowiedzialnosci prawnej
• Wpadles na pomysl, ze jesli taka samorobka upierniczy komus reke TY ponosisz wszelkie z tym zwiazane konsekwencje? Najpierw pojdziesz siedziec, a jak wyjdziesz zajmniesz sie zarabianiem pieniazkow na odszkodowanie…
To ciekawy fragment, uważasz że propagowanie błędnych rozwiązań dekompresyjnych, których autorem jest Twój znajomy jest OK. Nawet nie umie ich obliczeniowo udowodnić, ale jest OK.
martin napisał/a:
Czesc techniczna:
• Jetes w stanie obliczyc, czy przegwintowany zawor wytrzyma obciazenia, nie znajac n.p. staly materialowych polproduktu ktorego uzyles?
• W jaki sposob chesz zlegalizowac twoj wyrob (przypomnij sobie co pisales lata temu o produkcji butli, i probach (n.p. destrukcyjnych) w trakcie ich testowania).
• W jaki sposob chcesz rozwiazac zagadnienie prawne (n.p. ograniczenie wypylywu gazu)?
• Zdajesz sobie sprawe, ze legalne dopuszczenie takiej przerobki do uzycia kosztuje wiecej niz kupno fury nowych zaworow?
Gwint Stokesa to znana konstrukcja i obliczone przez niego. Dodatkowo pole powierzchni zaworu zależy jak kwadrat promienia a obwód jest proporcjonalny do obwodu. (Wisz do czego zmierzam ? który gwint jest bardziej obciążony, w zaworze małej czy dużej średnicy ?).
Zawory nie są testowane w takich samych reżimach jak zbiorniki. Nie zamierzam ubiegać się o certyfikację czy chęć produkowania. Ma wytrzymać i to mogę sprawdzić.
Ograniczenie wypływu gazu jest już zrealizowane na zaworze o gwincie M25x2. Zresztą do butli są wkręcane różne zawory od Faser do RGS. iloraz wydatków to dekada. Ograniczeniem jest zawór zastosowany. Kłopot jest w innym miejscu. Strażacy mogą stosować zawory 10 lat. Po tym czasie nie wolno ich używać. Kolega chce jakiś zabytek stosować. To jest problem.
Mam w butli czeskiej aluminiowej do tlenu zawór z gaśnicy CO2. Ma wlutowaną przejściówkę na G5/8 obie części były nagwintowane i po cynowane skręcone i dołożony lut miękki. Działa już 30 lat. W sprężarce również w taki sposób są wykonane węzły w filtrach. W sprężarce było to poddane testom hydrostatycznym.
connan1973 napisał/a:
Przetoczyliby mi zawór z M25x2 ?
Już nie mam tej tokarki.
connan1973 napisał/a:
Tyle tu opisane o bezpieczeństwie że mnie zastanowił ten nieco zjechany gwint .
Jak się wykręca i wkręca zawory, to wiadomo że niewiele butli ma poprawnie wykonany gwint. Zawór ulega plastycznemu odkształceniu. Dlatego warto zaznaczyć który zawór w którą butlę ma być wkręcony. Powinienem mieć zawór od Morsa, z mocno zniszczonym gwintem, zdjęcie da się zrobić i zamieścić.
Zaworu o takich potrzebach nie mam osobiście wymienił bym wejście do 1 stopnia.
Zdumiewa mnie Twój upór. W Mistralu musiałem przeszlifować strzemię, bo nie pasowało do butli Beuchat z pestką na INT. Tyle że miałem drugie. Dlatego Gałach dostał komplet nie uszkodzony. Ale dlaczego musisz mieć strzemiączko, cholera nie wiem.

pozdrawiam rc

connan1973 - 12-04-2014, 06:57

Strzemiączko mam ale chętnie wymienię na DIN. Jeśli znajdę taki DINkit do Mares-a v32 za powiedzmy 100zł to owszem. I chyba tak się stanie bo zamierzam wymontować z pierwszego stopnia strzemiączo wraz z tym elementem co wchodzi do środka i wytoczyć komplet który pozwoli mi na zamianę na DIN. Jak to wygląda widać na zdjęciach na necie. Kwestia zwymiarowania i dotoczenia. Koszt - pewnie w 100zł się spokojnie zmieszczę.
Nie chciałem Bóg wie ile inwestować. Mam zawór 200Bar ale o gwincie M25x2 a we flaszce jest gwint 5/8 cala stożek. Redukcja dotoczona z mosiądzu - i tylko w nią zainwestowałem. Do tego pierwszy stopień INT. Po prostu koszty.

Martin dał linka do ciekawego rozwiązania - do zaworu calowego 5/8cala o wyjściu INT , sęk w tym że cena jego jest wyższa niż DINkit do pierwszego stopnia. I mówiąc szczerze chętniej (bo ekonomicznie lepiej to widać) właśnie kupiłbym ten kit jak sam zawór. Oczywiście jakbym miał wybrać. Bo sam zawór do flaszki to nie problem , od strażaków czy od firmy Biker (zajmującej się sprzętem powietrznym ratownictwa chemicznego u mnie na zakładzie) mógłbym takowy kupić. Tylko , jak już pisałem , chciałem zagospodarować zawór 200Bar Sopras-a któy mi leży a jest sprawny w 100%.

Inne rozwiązanie to zakup pierwszego stopnia. Byłby tylko do tej flaszki - stage. Coltri Sub Do niego dokręciłbym drugi stopień lezący mi w szafie. Ostatnią rzeczą byłby manometr. Też pewnie stówkę musiałbym zainwestować.

Motti - 12-04-2014, 07:54

connan1973 napisał/a:
taki DINkit do Mares-a v32 za powiedzmy 100zł to owszem.
Zaczynasz rozumieć. Zamiast wiele postów temu napisać jaki masz tam gwint, co mogłeś dowiedzieć się w serwisie lub zmierzyć z detalu (tyle że wcześniej musiał byś to rozebrać)
connan1973 napisał/a:
Martin dał linka do ciekawego rozwiązania - do zaworu calowego 5/8cala o wyjściu INT
O którym mówiłem od początku, tobie się wydawało że coś mieszam, nie znając tematu.
connan1973 napisał/a:
Tylko , jak już pisałem , chciałem zagospodarować zawór 200Bar Sopras-a któy mi leży a jest sprawny w 100%.
Wymień sprzedaj a zawór który potrzebujesz dostań za darmo, tak jak ja to czynię.
connan1973 napisał/a:
Ostatnią rzeczą byłby manometr. Też pewnie stówkę musiałbym zainwestować.
Dawno temu klubowy mechanik sprzętu nurkowego opieprzył mnie że nie posiadam rezerwy w butli lub 1 stopniu (było takie rozwiązanie US Divers). Mówiłem że mam manometr (co jest obecnym zaleceniem).
Teraz okazuje się że nie masz manometru. Nie opieprzę tak jak mechanik. Teraz to nie kłopot. Faser na bazie tych butli, produkował zestawy UAN, była też wersja jedno butlowa był zawór rezerwy i manometr też noszak i uprząż.

pozdrawiam rc

connan1973 - 12-04-2014, 10:52

Motti napisał/a:
Teraz okazuje się że nie masz manometru. Nie opieprzę tak jak mechanik.

Ale za co ? Flaszka jeszcze legalizacji nie ma , więc do tego by ją zabrać pod wodę to daleeeko.

Motti - 12-04-2014, 11:07

connan1973 napisał/a:
więc do tego by ją zabrać pod wodę to daleeeko.
Tym się różnią usprzętowione dranie, od porządnych ludzi. Mogą wkręcić zawór i niebezpiecznie używać. Porządni zostają na brzegu.
Kiedyś w klubie okolice 78r była ładowana czeska butla aluminiowa z 1951r tlenowa na 150 at. Ale mechanik pilnujący sprężarki się zagadał i odpaliły zawory bezpieczeństwa. To przywołało do porządku sprężarkowicza. Butla odkształciła się plastycznie, wybrzuszenie pozostało.
(Posiadam takie butle, czy używam, to pozostawię w niedomówieniach). Innym razem a fee na kafelki pod prysznicami w Pałacu przeładowana butla Marlina, dźwięk wysoki do tej pory pamiętam.

pozdrawiam rc

jaros4 - 12-04-2014, 11:54

W czym wywalilo te zawory bezpieczenstwa,w butli czy w sprezarce?
martin - 12-04-2014, 12:52

A widziales zawory bezpieczenstwa w europejskich butlach?
jaros4 - 12-04-2014, 14:11

Nie widzialem zadnych zaworow bezpieczenstwa w zadnych nurkowych butlach.Ani europejskich,ani azjatyckich ani nawet w afrykanskich :ping:

Martin,ja mysle ze Ty po prostu zazdroscisz Smokowi.Chodzi o te tokarke?

[ Dodano: 12-04-2014, 14:12 ]
:bee;

martin - 12-04-2014, 14:31

O wytrwalosc.
Motti - 12-04-2014, 17:36

jaros4 napisał/a:
W czym wywalilo te zawory bezpieczenstwa,w butli czy w sprezarce?
Na sprężarce.
martin napisał/a:
A widziales zawory bezpieczenstwa w europejskich butlach?
Na Amerykańskich powietrznych były stosowane. Na Europejskich z CO2, również są stosowane.
jaros4 napisał/a:
Nie widzialem zadnych zaworow bezpieczenstwa w zadnych nurkowych butlach.Ani europejskich,ani azjatyckich ani nawet w afrykanskich
W Jastarni gość z Instytutu Rybactwa miał takie butle, były to lata 90.

pozdrawiam rc

martin - 12-04-2014, 19:04

Butle z burst-dyskiem i amerykanskim zaworem tez mam w piwnicy. Tylko ze nie o to pytalem.
Yavox - 12-04-2014, 20:57

Gdzie jest burst-disc w butli z takim zabezpieczeniem - może ktoś dać jakieś zdjęcia? Jak to z tej butli wystrzeliwuje, żeby komuś nie przestrzelić potylicy?
martin - 12-04-2014, 21:31

Pod taka srobka:
http://www.opsgear.com/co...SK-5K_01_lg.jpg
Nr12:
http://web.starlinx.com/n...rmovalvebig.jpg

Srubka jest z tylu zaworu i tak zrobiona, zeby kawalki dyku nie lataly po swiecie.

Yavox - 12-04-2014, 21:43

Jak się przywraca funkcjonalność butli, jak dysk wystrzeli?
martin - 12-04-2014, 21:55

Wymieniajac burst disk lub srubke w ktorej siedzi:
http://i.ebayimg.com/00/s...B0TQ~~60_57.JPG

Motti - 13-04-2014, 08:32

Yavox napisał/a:
Jak się przywraca funkcjonalność butli, jak dysk wystrzeli?
Znajomy nie był zachwyconym tym rozwiązaniem. Zdarzało się że tracił powietrze przy uderzeniu butlą o bruk. Miał sposób na naprawianie odprężone blaszki miedziane o odpowiedniej grubości.

Mam również na zaworze do zestawu ucieczkowego z MSA, zawór bezpieczeństwa MSA 04 95 5000 PSI.
Warto zastanowić się po co stosuje się takie zabezpieczenia.
W sprzęcie narażonym na podwyższenie temperatury np gaśnice z CO2 mamy do wyboru albo nie sprawną gaśnicę albo wybuch butli z CO2 które przeszło ze stanu ciekłego do gazowego. W butlę 8l wchodzi 6kg ciekłego CO2 ciśnienie w pokojowych temperaturach to około 50 at, butla przechodzi test przy 190 at w starych przepisach i 225 w nowych. To jakie będzie ciśnienie w butli w temperaturze 500 st C.
Ponieważ mamy 6kg CO2 to obliczmy ile to moli 6000g/44g/mol=136,36 mola
to objętość w warunkach normalnych 136,36 molax22,4l/mol=3054,54l gazu.
pod ciśnieniem 1at w temperaturze 15stC. Jaką objętość będziemy mieli w temperaturze 500 st C?
(500+273)/(15+273)x3054,54l=8198,48l
To jakie będzie ciśnienie gazu w butli ?
8198,48l/8l=1024 at.
Butle nowe tego typu detonowały w testach niszczących przy ciśnieniach 800-850 at.
W tej temperaturze również szlak trafia obróbkę cieplną stali.
My mamy do czynienia z butlą która nowa nie jest, więc będzie piękny wybuch.

Dlatego lepiej zastosować układ zabezpieczający.

Przy butlach kompozytowych ucieczkowych MSA ze sprężonym powietrzem, ciśnienie też by wzrosło z 300 at do 805 at. ((500+273)/(15+273)x300 at=805 at)
To również zakres testów w pokojowej temperaturze a jest wysoka. Dlatego też jest zabezpieczenie.

pozdrawiam rc

connan1973 - 13-04-2014, 15:07

Poskładane do kupy , wygląda to solidnie. Tuleja/redukcja wykonana z mosiądzu dosyć gruba. O te 4cm więcej "ciała" nad szyjkę butli siedzi zawór. Z tego co widzę to rurkę muszę wydłużyć bo wystaje nad gwint 5mm co raczej dobrze nie wróży.
martin - 13-04-2014, 15:25

https://www.youtube.com/watch?v=3cLrb7M7Mtw
https://www.youtube.com/watch?v=jabrpB6LvFk
http://www.darwinawards.com/

Jacek Wo - 13-04-2014, 15:52

connan1973 napisał/a:
Poskładane do kupy , wygląda to solidnie.


Nawet jeśli "wygląda dobrze" - to bez obrazy - ale druciarstwo pozostaje druciarstwem ...
To co robisz, to właśnie klasyczne druciarstwo.

Kilku Kolegów starało Ci się to delikatnie powiedzieć, ale - jak widać z załączonych zdjęć - bez skutku.

Yavox - 13-04-2014, 15:59

Dobrze connan, że chociaż zdjęcie dałeś. Będę wiedział skąd w podskokach spierd***ać jak taka butla będzie pod ścianą stała... ;-)
connan1973 - 13-04-2014, 17:02

Zostało mi trochę białej farby odpornej na wodę...
martin napisał/a:
https://www.youtube.com/watch?v=3cLrb7M7Mtw

Zawór tłoczny ... które to zawory? I jaka ich konstrukcja ? Ma ktoś przekrój ?

Patrząc na te filmiki dochodzę do wniosku że nawet prawidłowy (czyt. pasujący) zawór wkręcony we flaszkę może być przyczyną nagłego przemieszczenia się flaszki w trudnym do przewidzenia kierunku a więc panowie i panie (bo zapewne i takowe tu są) czy za każdym razem co zakładacie na plecy flaszkę lub twina , nie robicie tego z tzw. duszą na ramieniu ?

Motti - 13-04-2014, 20:15

connan1973 napisał/a:
Poskładane do kupy ,
Ze zdjęć nie mam pewności czy jest wytoczony stożek do butli, również nie mam pewności czy gwint ma kąt wierzchołkowy 55st, i jest zaokrąglony. Czy jak w metrycznych 60 i wytoczony cylinder w butli.
Możesz jakieś większe zdjęcie wrzucić ?
Druga sprawa, Milmet stosował mosiądz Mo58, czy do tlenu czy do propanu-butanu. Sprawdź jakie własności ma mosiądz na Twój detal.
Yavox napisał/a:
Będę wiedział skąd w podskokach spierd***ać jak taka butla będzie pod ścianą stała...
Czepiasz się, to nie musi być niebezpieczne. Natomiast zastosowanie większej średnicy w zaworze, powoduje większy w krótkim czasie efekt rakietowy.
Martin zadawał to pytanie mnie. Podałem odpowiedni wzorek, u mnie jest on ze zrozumieniem. Filmik latających butli są znane od wielu lat. W tej ten napęd jest silniejszy.
connan1973 napisał/a:
czy za każdym razem co zakładacie na plecy flaszkę lub twina , nie robicie tego z tzw. duszą na ramieniu ?
Jak używałem Triala z jedynym firmowym atestem z 1961r to w 93 zrobiłem test hydrostatyczny. Butle wytrzymały, ale miały korozję na wewnętrznych ściankach. Co nie wróżyło niczego dobrego. Tego się bałem, dlatego został wyłączony z używania.
Dlatego wszedłem w aluminiowe 2x10lx200at Beuchat w 1993r. Wolałem stalowe, lecz dystrybutor dostarczał różne sztuki.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 13-04-2014, 20:32 ]
http://forum-nuras.com/download.php?id=5006

Wywal ten element, jeśli jest wykonany zgodnie z tym rysunkiem.
Zawory z niewielkim otworem potrafią się ukręcać, tu pozostało niewiele materiału.
Martin zamiast zanalizować ten rysunek, czepiałeś się mnie.

pozdrawiam rc

connan1973 - 13-04-2014, 21:06

No masz rację z tym rysunkiem. To tylko taki rysunek poglądowy wykonany na prędce w Paintcie. Nie ma za dużo wspólnego z rzeczywistością.
Jak ten element był wykonany?
Dałem flaszkę (butlę nurkową , nie mylić ze szklaną z procentami) , dałem na wzór niejako zawór od Jarosa , do tego ten zawór Sopras i tokarz miał w sumie wszystkie dane by zrobić element. Musiał więc pomierzyć otwór/gwint we flaszce , podobnie w Soprasie , do tego istotna była wiedza do czego to chcę używać więc jeśli uznałby (a ma wieloletnią praktykę w toczeniu gwintów w urządzeniach ciśnieniowych) że to nie realne to oddał by mi to co mu dałem z poglądem że jest to awykonalne w perspektywie zastosowania.
Co do materiału z którego to wykonane , to owszem zapytam się jutro.

Dorwałem suwmiarkę. No i się potwierdziły Twoje słowa. Gwint w cylinder zrobiony. We wtorek czeka mnie rozmowa z tokarzem bo ten kto mu przekazywał chyba nie zdawał sobie sprawy z powagi.
No i na tą chwilę jakoby elementu nie było :]

Yavox - 13-04-2014, 22:26

Motti napisał/a:
Czepiasz się, to nie musi być niebezpieczne.

Tak, trochę się czepiam. Jak siedzę w sprężarkowni i widzę kilkadziesiąt czy sto kilkadziesiąt nabitych butli, to sobie myślę "może nic nie pierdyknie, w sumie nie ma powodu". Natomiast jakby co druga spośród nich to była jakaś samoróba, to bym się po prostu bał wchodzić :)

Więc może kolega sobie super ten element w końcu dorobi i nie powinienem się czepiać, natomiast patrząc szerzej - gdyby to była powszechniejsza praktyka, to 100 razy uda a raz się nie uda. To kiepska statystyka, strach się bać :)

Jacek Wo - 13-04-2014, 22:34

A.
connan1973 napisał/a:
i tokarz miał w sumie wszystkie dane by zrobić element. Musiał więc pomierzyć otwór/gwint we flaszce , podobnie w Soprasie , do tego istotna była wiedza do czego to chcę używać więc jeśli uznałby (a ma wieloletnią praktykę w toczeniu gwintów w urządzeniach ciśnieniowych) że to nie realne to oddał by mi to co mu dałem z poglądem że jest to awykonalne w perspektywie zastosowania.



B.
connan1973 napisał/a:
Dorwałem suwmiarkę. No i się potwierdziły Twoje słowa. Gwint w cylinder zrobiony. We wtorek czeka mnie rozmowa z tokarzem bo ten kto mu przekazywał chyba nie zdawał sobie sprawy z powagi.


A+B=może daj sobie spokój z tym pomysłem?

connan1973 - 13-04-2014, 22:40

@Yavox
Nie chcę Ci tu burzyć Twojego uporządkowanego świata ale oryginalne zawory również bywają zawodne. Wystarczy uderzyć w nie tak jak na filmiku .
Nie są niezniszczalne. Owszem , najlepiej kupić oryginalny. Ma się na papierze gwarancje (ważną z paragonem). Już to samo daje ten komfort w patrzeniu na świat (co się może stać , mam gwarancję i paragon).
Swoją drogą jeśli nie umie dorobić takiego elementu to mógł (tokarz) według ustalenia zwrócić mi flaszkę wraz z tymi zaworami i powiedzieć "ja nie umiem , idź pan gdzie ińdziej" , co definitywnie zamknęłoby temat.
Wtedy nie ma sprawy. Zakup zaworu Fasera oraz DIN-kitu do pierwszego stopnia. No i chyba tak się skończy.
W jednym przypadku przyznaję rację. Niebezpieczeństwo jest wprost proporcjonalne do nieudolności wykonania. Nie że oryginalne jest niezawodne (tym bardziej paragon zakupu nie jest gwarancją że się nic nie stanie). Dokładność wykonania - tu jest kluczem.

martin - 13-04-2014, 22:48

connan1973 napisał/a:
Zawór tłoczny ... które to zawory?

Maly stozek. Wszystkie. Stare i nowe (te ostatnie) wykonanie.

connan1973 napisał/a:
Patrząc na te filmiki dochodzę do wniosku że nawet prawidłowy (czyt. pasujący) zawór wkręcony we flaszkę może być przyczyną nagłego przemieszczenia się flaszki

Wniosek jest bledny.

connan1973 napisał/a:
Wystarczy uderzyć w nie tak jak na filmiku .

Najwyrazniej nie ogladnoles do konca pierwszego filmu, ostatnie dwie butle to male stozki z odpowiednimi (znaczy aktualnymi) zaworami.

connan1973 napisał/a:
Dokładność wykonania - tu jest kluczem.


Kluczem jest znajomosc aktualnych przepisow i aktualnych rozwiazan.

Kolega "nie wiem nic, ale przypier.... sie do wszystkich" powinien wiedziec jak to funkcjonuje, ale pewnie mu szef rybolowstwa w Morskim Oku jeszcze nie powiedzial.

Ulotke elementu masz tu:
http://www.gfd-katalog.co...fa4161bf5f614b4

kosztuje ok. 30€.

connan1973 - 13-04-2014, 23:05

martin napisał/a:
Najwyrazniej nie ogladnoles do konca pierwszego filmu, ostatnie dwie butle to male stozki z odpowiednimi (znaczy aktualnymi) zaworami.

W tym sęk że właśnie do końca obejrzałem i dlatego sobie przetłumaczyłem na "zawór tłokowy"

martin napisał/a:
Masz na mysli cos takiego?
http://www.rubberduckydivers.de/index.php?a=1628

A ten to jaki ? Po nowemu czy jeszcze po staremu ?


Enyłej , kto zakłada że mu flaszka upadnie?
Nikt tym przecież nie rzuca :D , a dbanie o własny sprzęt to chyba tu konieczność.

martin - 13-04-2014, 23:10

connan1973 napisał/a:
dlatego sobie przetłumaczyłem na "zawór tłokowy"

No to Ci nie wyszlo :)

connan1973 napisał/a:
A ten to jaki ?

Nie ma w opisie. Ale skoro jest sprzedawany, to sa dwie mozliwosci - albo jest wzmocniony (120N), albo bedziesz musial dolozyc takie cacko jak wmoim poscie powyzej.

connan1973 napisał/a:
Enyłej , kto zakłada że mu flaszka upadnie?

Kazdy kto ma troche rozumu w lepetynce.

connan1973 - 13-04-2014, 23:24

No to zaraz... flaszki strażackie na przykład mają stożkowy gwint (te co mają stożkowy) a w nich siedzą zawory. To są to już stożkowe? Ktoś wie?
martin - 13-04-2014, 23:27

Do butli z stozkiem wkrecasz zawor z stozkiem. Tylko nie wiem o co pytasz...
Cytat:

connan1973 - 13-04-2014, 23:56

No o konstrukcję zaworu. Po nowemu w środku siedzi tłoczek który po upierdzieleniu tego co nad gwintem skutecznie jak widać na filmie blokuje gwałtowny wypływ gazu. No to ja się pytam czy stożkowe strażackie już posiadają tego typu zabezpieczenie?
Motti - 14-04-2014, 08:01

connan1973 napisał/a:
No o konstrukcję zaworu. Po nowemu w środku siedzi tłoczek który po upierdzieleniu tego co nad gwintem skutecznie jak widać na filmie blokuje gwałtowny wypływ gazu. No to ja się pytam czy stożkowe strażackie już posiadają tego typu zabezpieczenie?
Starsze nie posiadają, Faser nie posiadają, MSA z gwintem cylindrycznym egzemplarz który mam również nie posiada takiego zaworku.

Który to zaworek był od kilkudziesięciu lat stosowany w instalacjach gazowych LPG.
martin napisał/a:
Kolega "nie wiem nic, ale przypier.... sie do wszystkich" powinien wiedziec jak to funkcjonuje, ale pewnie mu szef rybolowstwa w Morskim Oku jeszcze nie powiedzial.

Ulotke elementu masz tu:
http://www.gfd-katalog.co...fa4161bf5f614b4

Martin. Morskie Oko to jezioro w Tatrach, co raczej jest wiadome.

Żeby przerwać trudności projektowe wyślę connan1973 zawór Faser na 200 at bez bebechów. Ma w dobrym stanie gwint.

Może Ty sprezentujesz koledze przejściówkę "DIN to INT" ?

A gdybyś był specem, to nawet z tych zdjęć zauważył byś że: to nie jest gwint Stokesa, czy też koniczny, czy też kotłowy, również zwany stożkowym. Również obejrzał byś rysunek. Brak rowka na dole gwintu M25x2, brak miejsca na górny O-ring zaworu M25, za mało materiału w gwincie stożkowym, za mały moment wkręcania to wytrzyma, o przepraszam nigdy zaworów nie wykręcałeś i nie wiesz o tym że, również się ukręcają.
Przyczepiłeś się do mnie, jak powiedziałem o możliwości wycięcia małego stożka. Tylko drobiazg: miałem Czeski zawór tlenowy na mały stożek wykonany z dużego, widziałem też DDR wykonanie tego typu, również mam zawór tlenowy duży z przetoczeniem na mały stożek (Milmet).
Znajdź sobie innego chłopca do bicia, ja jestem za twardy.

connan1973 podaj adres na PW, wyślę zawór Faser 200 at bez bebechów, tu lepiej służą elementy z zaworu na 300 at.
Zawór dostajesz za darmo.

pozdrawiam rc

martin - 14-04-2014, 09:12

Motti napisał/a:
Martin. Morskie Oko to jezioro w Tatrach, co raczej jest wiadome.

SERIO?

Motti napisał/a:
Może Ty sprezentujesz koledze przejściówkę "DIN to INT" ?

Nie. Ale mam na zbyciu merca /8, wprawdzie bez silnika, ale z calkiem dobrym profilem na kole zapasowym. A silnik to mozna z wolgi przelozyc.

Motti napisał/a:
A gdybyś był specem, to nawet z tych zdjęć zauważył byś że:

Powiedz mi, po co mam analizowac zdjecia i rysunki, skoro od poczatku pisze, “odpusc sobie ten pomysl”?

Motti napisał/a:
przepraszam nigdy zaworów nie wykręcałeś i nie wiesz o tym że, również się ukręcają.

Tylko i wylacznie, gdy “SPEC” uzywa mlotka i rury zamiast dedykowanego narzedzia.

Motti napisał/a:
Przyczepiłeś się do mnie, jak powiedziałem o możliwości wycięcia małego stożka

Przyczepilem sie do druciarstwa ktore proponujesz, jednoczesnie nie informujac jakie ono moze miec konsekwencje. Zrozum, to nie lalki Barbie, zeby sie tym bawic. Eksperymenty ktore proponujesz moga miec powazne konsekwencje, lacznie z trwalym kalectwem lub smiercia. Ale w sumie co ci tam – przeciez siedzisz wygodnie przed komputerem – tobie nic nie grozi.

Sama mozliwosc wyciecia dowolnego gwintu nie jest niczym specjalnymi, IIRC jest to material na drugi semester mechanikow uczacych sie zawodu.

A jezeli juz sie czepiac: bodajrze w 2006 dlugo skomlales, ze masz do opatentowania czujnik CO2 dla rebow. Prosiles o zrobienie czesci obliczeniowej, proponowales patenty, dozgonna slawe, wino, dziewice i osly (czy tez wielblady). Po tym jak dostales przetwornik ADC+uC+kawalek softu wyrzucajacy dane, z prosba o przyslanie logow czujnika, sluch o projekcie zaginal. Czyzby zbyt trudne bylo dla ciebie podlaczenie 7 kabelkow?

Yavox - 14-04-2014, 09:21

connan1973 napisał/a:
Nie chcę Ci tu burzyć Twojego uporządkowanego świata ale oryginalne zawory również bywają zawodne.

Zgadzam się, prawie wszystko przy odpowiednio niekorzystnym zbiegu okoliczności może okazać się zawodne.

Chodzi mi tylko o to, że oryginalnych zaworów broni statystyka - producent robi ich dziesiątki albo i setki tysięcy z tego samego materiału, wg tego samego projektu i często w tym samym zakładzie.

Oryginalny zawór przechodzi wcześniej różne testy i atesty, które są koniecznie do dopuszczenia albo robione przez producenta choćby ze strachu - że skoro tyle tego idzie w rynek to nie chce mieć mega problemów, jak choć jeden w spektakularny sposób szlag trafi.

Uważam, że tych przymiotów nie posiada nawet bardzo przemyślana samoróba - ponieważ bardzo często jest ona pierwsza, jedyna i niepowtarzalna ;-) Wiele takich rzeczy mi się zdarzało popełniać w różnych dziedzinach i mimo przygotowań, przemyśleń i intensywnego drapania się w głowę na etapie projektowania i kombinowania, co może pójść nie tak - przeważnie okazywało się potem, że albo koniecznie trzeba coś poprawić albo że w sumie to by było warto.

Z powyższych powodów odnoszę się nieufnie do takich działań ponieważ uważam, że ryzyko, jakie ze sobą wnoszą, nie jest warte uzyskanej oszczędności - zwłaszcza, jak do kwoty netto za zakup oryginału bądź kombinowanie doliczy się koszt czasu kombinowania, szukania elementów, zawożenia, odbierania, robienia jeszcze raz jak za pierwszym nie wyjdzie, etc. itd. Wtedy często okazuje się, że jestem do przodu dwie flaszki wódki, z czego pół muszę wypić na odwagę od razu, żeby dalej wierzyć w to, że kombinując zamiast kupić nowe dobrze wybrałem :-)

Oczywiście życzę Ci, żeby to ostatecznie wszystko zadziałało, co do tego nie ma tematu :) Po prostu poddałeś pomysł pod dyskusję, więc dyskutujemy :)

connan1973 - 14-04-2014, 09:40

Samobójcą nie jestem. Gdyby taki element był produkowany przez Fasera to bym kupił i po sprawie. Niestety , nikt czegoś takiego nie robi bo mniej więcej tyle samo trwa wyprodukowanie gotowego zaworu do tej flaszki. To na cholerę przejściówka/redukcja której istotną wadą jest większe wystawanie zaworu nad gwint flaszki. Można wtedy zastosować jakieś osłony zaworu tak pomyślane by nie było jak go urwać. Tak jak to jest we flaszkach gazów technicznych.
Jeśli więc miałaby to być samoróba to zgodna gwintami, materiałem i dokładnością z oryginalnymi elementami. Czyli gwint taki jak we flaszce, ilość/grubość materiału jak to ma miejsce w zaworach fasera , no i tam gdzie mają być oringi to odpowiednio z fazowane.
Teraz mam pytanie co do gwintu flaszki : wiadomo że stożek , więc jaki jest kąt tego stożka ?

martin - 14-04-2014, 10:13

Polaczenie jest normowane, spojrz w specyfikacje:
W 19,8 x 1/14 keg DIN 477 (ISO 11363-1:2010)

Motti - 14-04-2014, 10:43

connan1973 napisał/a:
Gdyby taki element był produkowany przez Fasera to bym kupił i po sprawie.
Kupić to może każdy, Ty dostajesz zawór, (adres przeczytałem).
connan1973 napisał/a:
Jeśli więc miałaby to być samoróba to zgodna gwintami, materiałem i dokładnością z oryginalnymi elementami. Czyli gwint taki jak we flaszce, ilość/grubość materiału jak to ma miejsce w zaworach fasera , no i tam gdzie mają być oringi to odpowiednio z fazowane.
Materiał stosowany przez Milmet to Mo58 faser stosował Mo59 jest to na zaworach. Ilość zwojów 14/". kąt wierzchołkowy gwintu 55st. Konta zaworu nie mierzyłem, bo nie potrzebowałem. Zmierzone z nowego zaworu helowego na długości fragmentu tworzącej równej 23,68, fi większa to 28,48, fi mniejsza 25,86. Zawór Faser z Małym stożkiem, na długości jw 20,44, fi 19,58, około 16,85 fazowanie utrudnia pomiar. Kąt stożka jest taki sam możesz z tych danych obliczyć jak bardzo chcesz.
Lecz Ty już masz zawór, przyjdzie pocztą.

Wracając do detalu to oryginalnie uszczelnienie zaworu wkręconego jest na górze, tam jest gniazdo na O-ring, albo cylindryczne albo stożkowe. Zawory tego typu mają poprzeczny otworek, dlatego nie da się uszczelnić na dnie. Przy czym też trzeba by było zaprojektować miejsce pod o-ring.
Z tokarzami to niestety jaja wychodzą, mnie w Fabryce Pomp Próżniowych wykonywali elementy filtrów. Pierwsze podejście odwaliłem, do drugiego dostarczyłem naostrzony nóż. Wcześniej w PZL wykonywali prowadnice do stolika krzyżowego. Palant palnikiem wycinał stal. Miał do mnie pretensje, że frezy się łamały. Później prowadnice wykonane w takiej paranoi technologicznej, się wykrzywiły. Nie przydały się.
Twój tokarz widocznie nie miał wiedzy o gwintach stożkowych.
martin napisał/a:
Przyczepilem sie do druciarstwa ktore proponujesz, jednoczesnie nie informujac jakie ono moze miec konsekwencje. Zrozum, to nie lalki Barbie, zeby sie tym bawic. Eksperymenty ktore proponujesz moga miec powazne konsekwencje, lacznie z trwalym kalectwem lub smiercia. Ale w sumie co ci tam – przeciez siedzisz wygodnie przed komputerem – tobie nic nie grozi.
Przyczepiłeś się żeby się przyczepić, takie rozwiązania stosuje przemysł, a obciążenie na ścinanie gwintu, o mniejszej średnicy, jest niższe, niż w dużej średnicy o tej samej wysokości gwintu.
Zanalizować rysunku kolegi nie umiałeś lub odpuściłeś. Mnie zelektryzowała informacja o wystawaniu rurki. Ciebie to nie zastanowiło, jakiej średnicy jest "dziurka" w detalu.
martin napisał/a:
A jezeli juz sie czepiac: bodajrze w 2006 dlugo skomlales, ze masz do opatentowania czujnik CO2 dla rebow. Prosiles o zrobienie czesci obliczeniowej, proponowales patenty, dozgonna slawe, wino, dziewice i osly (czy tez wielblady). Po tym jak dostales przetwornik ADC+uC+kawalek softu wyrzucajacy dane, z prosba o przyslanie logow czujnika, sluch o projekcie zaginal. Czyzby zbyt trudne bylo dla ciebie podlaczenie 7 kabelkow?
Martin jakie skomlałeś.
Owszem wykonałeś układ do zdejmowania danych z odpowiednim softwarem, faktycznie zmieniłem priorytety, bo okazało się że to znany kawałek wiedzy i patentu ciekawego nie będzie. Później skrobnąłem kolejne rozwiązanie na czystym polu, które jest już patentem. Kolejne też które może zostanie.

pozdrawiam rc

gienas - 14-04-2014, 10:45

Na zdjęciu widzę jakiś kolorowy materiał... Pod żadnym pozorem nie rób tego z mosiadzu czy brązu - to bardzo kruchy materiał.
Redukcję zrób z pręta nierdzewnego.

connan1973 - 14-04-2014, 10:58

gienas napisał/a:
z pręta nierdzewnego.

No bez jaj , wiesz jak się zachowuje nierdzewka na gwintach ?
U mnie w zakładzie praktycznie cala instalacja to nierdzewka. Za wyjątkiem oczywiście kanałów/rur ściekowych gdzie zrobione z czarnego.
Nie zastanawia Cię że praktycznie wszystkie zawory są robione z mosiądzu?

Motti - 14-04-2014, 12:06

connan1973 napisał/a:
Nie zastanawia Cię że praktycznie wszystkie zawory są robione z mosiądzu?
Bo wystarcza. Mam zawór w stopie aluminium na 300 at.

Zawór Faser 200 at wysłałem.
martin napisał/a:
Motti napisał/a:
Może Ty sprezentujesz koledze przejściówkę "DIN to INT" ?

Nie. Ale mam na zbyciu merca /8, wprawdzie bez silnika, ale z calkiem dobrym profilem na kole zapasowym. A silnik to mozna z wolgi przelozyc.
Silniki mam 2, od merca 123 i 124.
Wysyłasz jego na swój koszt, tak ja ja zawór wysłałem ?

pozdrawiam rc

connan1973 - 14-04-2014, 12:11

Panowie , spokojnie :)

OK. czekam .
Dzwoniłem do Fasera to byli zaskoczeni że pytam o takie zawory (jak z niemieckiego kaczo-linku ).
Patrząc na zdjęcie zaworu odnoszę wrażenie że o ile gwint stożkowy tak coś przykrótki.

Dzwoniłem do tokarza to mi powiedział że ten mosiądz używa się właśnie na zawory. Ma dwa typy to zrobił z tego lepszego. No ale nie wie czy to Mo59.
No i faktycznie redukcja stożkowa. Na dole jakby głębiej wjechane.

martin - 14-04-2014, 12:26

Motti napisał/a:
Wysyłasz jego na swój koszt


Mozesz odebrac w norymberdze.

Motti - 14-04-2014, 12:28

connan1973 napisał/a:
Dzwoniłem do Fasera to byli zaskoczeni że pytam o takie zawory (jak z niemieckiego kaczo-linku)
Znajomy serwisant6 z Auer był u nich na szkoleniu i powiedział że przy 300at powietrza wchodzi mniej niż to wynika z mnożenia pojemności przez ciśnienie. Jak powiedział że stosowany jest sprzęt nadciśnieniwy do oddychania dla strażaków, to Draus główny konstruktor stukał się w czoło. Potem katalogu Sabre w którym był taki AO opisany, nie chcieli oddać. Faser to niestety banda wsteczniaków. Dzięki temu nie ma nawet obiegów półzamkniętych Polskiej produkcji. Kopie Draeger na wojnę w Wietnamie wykonywali.
Mogę pokazać w ich działalności wynalazki ciekawe i głupawe. Np. PL 146358 worek oddechowy z wapnem sodowanym czy KO2 w tym rozwiązaniu jest nie efektywny, szybko zużywają się zasoby blisko wejścia i nie wykorzystujemy zasobów. Rozwiązanie właściwe ma Auer, są zastosowane 2 zaworki w wahadłowym obiegu. Wtedy dobrze wykorzystujemy KO2.

A mercedesa od Martina to się nie obawiaj, zrejteruje.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 14-04-2014, 12:30 ]
martin napisał/a:
Mozesz odebrac w norymberdze.

Jaki model ?
Czyli nie da się na Twój koszt.

pozdrawiam rc

connan1973 - 14-04-2014, 12:59

Dzwoniłem przed chwilą jeszcze raz do osoby która pamięta czasy konstrukcji lat 80tych. Zainteresowana jest moim pytaniem o zawór INT do flaszki o gwincie 5/8 cala stożek. Ma mi odpisać. nawet wysłałem zdjęcia tej redukcji. ciekawe co odpiszą ?
Motti - 14-04-2014, 14:11

connan1973 napisał/a:
Zainteresowana jest moim pytaniem o zawór INT do flaszki o gwincie 5/8 cala stożek. Ma mi odpisać. nawet wysłałem zdjęcia tej redukcji. ciekawe co odpiszą ?
Zapytaj o możliwość wytoczenia gwintu stożkowego w posiadanym zaworze, zobaczymy czy odpowiedzą jak Martin, czy uznają to za dopuszczalne rozwiązanie.

Było tam wiele ciekawych osób. Śp. Marek Piela rzecznik patentowy firmy, czy dr Danuta Grzywaczewska która uczestniczyła we wdrażaniu Ostarytu do produkcji uczestniczyła w sprzedaży licencji na aparaty ucieczkowe do USA, też miała udział w patencie dotyczącym mas tleno twórczych z dodatkiem Ca(OH)2. Informacje od niej były przydatne w Aqua Lung Military, wiedziała to czego oni nie wiedzieli.

pozdrawiam rc

connan1973 - 14-04-2014, 14:19

A nie zapytałem... Uczynię to jak odpiszą cokolwiek.
martin - 14-04-2014, 14:22

connan1973 napisał/a:
nawet wysłałem zdjęcia tej redukcji. ciekawe co odpiszą ?


Wyslij to zapytanie do UDT ;)

Motti - 14-04-2014, 14:31

martin napisał/a:
Wyslij to zapytanie do UDT ;)
Zawór tlenowy polski z wyciętym cieńszym stożkiem, posiadam.

pozdrawiam rc

kraken - 14-04-2014, 18:09

Muszę powiedzieć, że jak przyglądam się tej dyskusji to zaczynam coraz bardziej się przekonywać aby powiesić w trosce o bezpieczeństwo swoje, pracowników i nurków, że nie nabijamy żadnych dziwnych butli w tym na pewno żadnych z gwintem stożkowym - które są najczęściej przerabiane ponieważ są wyprzedawane.
Normalny nurek nie zdaje sobie sprawy ile jest wypadków ze sprzętem ciśnieniowym. Prawie każda baza ma coś za sobą. Po prostu o tym się nie mówi bo po co wypadki najczęściej dotyczą pracowników a nie nurków. Większość wypadków to są butle przerabiane lub serwisowane samodzielnie. Oczywiście nie wszystkie, ale większość. My też mieliśmy takie zdarzenie i jeden baranek mało kogoś nie zabił bo "nie wiedział".
Teraz następny się szykuje.
Czy na prawdę dla zaoszczędzenia 300-500 zł warto narażać siebie i innych na wypadek. Oczywiście butle nurkowe małe czy duże nie gwarantują bezpieczeństwa ale jednak bardzo istotnie je zwiększają.
MSC

connan1973 - 14-04-2014, 19:34

kraken napisał/a:
że nie nabijamy żadnych dziwnych butli w tym na pewno żadnych z gwintem stożkowym - które są najczęściej przerabiane

No czyli sprawa jasna. Daję sobie luza z tą redukcją i czekam grzecznie na zawór od Mottiego.
Rozumiem że tylko flaszki z zaworem M25x2 i tylko z legalizacją?

waterman - 14-04-2014, 21:42

Z gwintem stozkowym chyba tez i z legalizacja :)
Motti - 14-04-2014, 22:15

kraken napisał/a:
Muszę powiedzieć, że jak przyglądam się tej dyskusji to zaczynam coraz bardziej się przekonywać aby powiesić w trosce o bezpieczeństwo swoje, pracowników i nurków, że nie nabijamy żadnych dziwnych butli w tym na pewno żadnych z gwintem stożkowym - które są najczęściej przerabiane ponieważ są wyprzedawane.

To powrót do starych praktyk, dyskryminacji bez prawnej podstawy. Ma wykonany atest, zgodnie z polskimi przepisami dozory technicznego, cecha inspektora jest widoczna. To nie masz prawa odmówić.
Chyba że wolisz paść konkurencję. Która już jest tańsza i niedaleko się mieści.

pozdrawiam rc

md1974 - 14-04-2014, 23:21

Flaszka może mieć ważną legalizację. Zawór może być oryginalny tylko jest jedno ale.
O ile zawór z gwintem cylindrycznym każdy głupi może wkręcić i nie trzeba do tego używać specjalistycznych narzędzi - wręcz można to zrobić bez narzędzi, to zawór stożkowy trzeba wkręcić w odpowiedni sposób. Ponieważ legalizację robi się z wykręconym zaworem to domorosły mechanik może go sobie próbować wkręcić sam bez odpowiedniej wiedzy.
A po tym już nie raz się naczytałem na tym forum odnośnie wkręcania zaworów stożkowych przez "ludzi zajmujących się tym od lat" przy pomocy młotka i rurki, bo przecież taki "fachowiec" to wie z jaką siłą uderzyć, zrobiłbym to samo co napisał Kraken - nie przyjąłbym butli do napełniania.
Ja mam ten komfort, że nie prowadzę takiej działalności i mogę wprost powiedzieć komuś kto mi przyniesie taką butlę do napełnienia po przyjacielsku żeby spadał na drzewo mimo ważnych legalizacji.

Te wszystkie przeróbki wynikają z oszczędności. Rozumiem, że nie każdego stać. Tylko zwróćmy uwagę, że ta oszczędność jest na poziomie cenowym kilku nurkowań typu AOWD albo 1-2 nurkowań na poziomie nTMX. Warto? Może lepiej mieć te 5 nurkowań mniej w logbooku i całą głowę + gratis w postaci flaszki z którą nie będzie problemów?

Pozdrawiam,
Mariusz

Motti - 15-04-2014, 07:19

md1974 napisał/a:
Ponieważ legalizację robi się z wykręconym zaworem to domorosły mechanik może go sobie próbować wkręcić sam bez odpowiedniej wiedzy.
W kubie Krab Warszawa były zajęcia serwisowe. Rozbieranie Morsów wykręcanie zaworów wymiana szczeliwa w grzybkach zaworów. Serwisowanie sprężarek.
Do objęcia butli były stosowane dębowe dyby, żeby jej w imadle nie uszkodzić. Wkręcony pręt z gwintem G5/8 (R5/8"), przedłużka i odkręcanie bez używania młotka.
A i tak zdarzało się ukręcanie zaworów. Wychwyciłem jeden przygotowany do składania z pęknięciem. Taśma teflonowa owijana w lewo i wkręcenie odkąd weszła taśma momenty sił wkręcania zmalały. Lecz ponieważ wcześniej zajmowałem się zaworami to specjalnie dla mnie był zaostrzony nóż z tokarki do gwintów wewnętrznych żeby wydłubywać cynowe kubeczki (później ołowiane) używane jako wypełnienie gwintu.
Nóż miał kąt wierzchołku 60 st do metrycznych gwintów został przeszlifowany na 50 st.
Żarówki na drutach i lusterka, żwir pręt i wiertarka, płukanie i suszenie metanolem spektralnie czystym to stosowałem do czyszczenia butli. Teraz mam profesjonalny preparat do pasywacji wewnętrznej powierzchni butli. Tego w tanim serwisie nie robią.
Dlatego oddaję i odbieram butle z wykręconymi zaworami. A o oznakowaniu który zawór do której butli kolejna półka dbania o sprzęt, żeby nie ścinać gwintu w innej butli.

W dupę wsadź sobie takie rewelacje, wiedza jest w środowisku, są też ludzie których można zapytać Ryszard Gałach jest takim przykładem, lecz nie dostaniesz od niego niczego, jeśli nie ma pewności że trafia to do osoby która się na tym zna.
Jak pojechałem po obiecany skafander suchy za darmo, to rozmawialiśmy w jego firmie jeszcze na Kilińskiego. Brat się ukazał na horyzoncie. Wtedy Rysiek do niego powiedział "Wiesz rozmawialiśmy o tym o czym nie masz pojęcia", mówił do człowieka który wiele lat nurkuje i serwisuje sprzęt.

md1974 napisał/a:
A po tym już nie raz się naczytałem na tym forum odnośnie wkręcania zaworów stożkowych przez "ludzi zajmujących się tym od lat" przy pomocy młotka i rurki, bo przecież taki "fachowiec" to wie z jaką siłą uderzyć, zrobiłbym to samo co napisał Kraken - nie przyjąłbym butli do napełniania.
Fachowiec używający młotka w sprzęcie nurkowym to zwykły gówniarz techniczny, nie zależnie od wieku.
md1974 napisał/a:
O ile zawór z gwintem cylindrycznym każdy głupi może wkręcić i nie trzeba do tego używać specjalistycznych narzędzi - wręcz można to zrobić bez narzędzi,
Są stosowane zawory cylindryczne M19 i M18, też był wylot zaworu M18, w trakcie ładowania, wkręconego w M19. Zawór wkręcał mechanik z długim stażem pracującym przy testach hydrostatycznych.

pozdrawiam rc

kraken - 15-04-2014, 08:04

Cytat:
O ile zawór z gwintem cylindrycznym każdy głupi może wkręcić i nie trzeba do tego używać specjalistycznych narzędzi - wręcz można to zrobić bez narzędzi,

Na tym właśnie polega problem, komuś się wydaje, że coś można a potem są wypadki. Cylindryczne zawory niosą mniej niespodzianek ale też mają swoje niebezpieczeństwa jeżeli robi to "każdy głupi". Jeden "baranek" kilka lat temu próbował nas pozabijać tak wkręconym zaworem cylindrycznym. Butla po legalizacji, zawór piękny i przy nabijaniu w okolicy 200 atm wystrzał. My mieliśmy sporo szczęścia. Jednak identycznie wkręcony przez serwisanta amatora zawór (z tego co relacjonowano mi na VIsie) był przyczyną śmiertelnego wypadku Polaków na Visie kilka lat temu.
Jak nie robisz tego na co dzień, to nie rób tego nigdy sam i nie dawaj koledze. Daj do firmy która się tym zajmuje. Profesjonaliści też się mylą ale statystycznie mylą się rzadziej.
MSC

martin - 15-04-2014, 08:56

kraken napisał/a:
Cylindryczne zawory niosą mniej niespodzianek ale też mają swoje niebezpieczeństwa jeżeli robi to "każdy głupi".


Cylindry wcale nie sa takei proste: W tej chwili sa dostepne dwie wersje zaworow, ktore nie sa z soba kompatybilne:


Dodatkowo istnieje niebezpieczenstwo wkrecenia amerykanskich zaworow cylindrycznych, ktore niby wchodza, uszczelniaja poprzez o-ring ale wyskakuja przy mocniejszym uderzeniu.

md1974 - 15-04-2014, 09:06

kraken napisał/a:
Jeden "baranek" kilka lat temu próbował nas pozabijać tak wkręconym zaworem cylindrycznym.

A możesz powiedzieć co ten "baranek" zrobił nie tak? Pytam z czystej ciekawości bo trudno mi sobie wyobrazić przyczynę albo co może zrobić źle ktoś o przeciętnych umiejętnościach technicznych. Oczywiście pomijając "wkręcenie" zaworu o innym gwincie, które wspomniał Motti ale to niestety nie jest argument bo do tego trzeba być debilem.
Martin napisał/a:
Dodatkowo istnieje niebezpieczenstwo wkrecenia amerykanskich zaworow cylindrycznych, ktore niby wchodza, uszczelniaja poprzez o-ring ale wyskakuja przy mocniejszym uderzeniu

Niby można się z tym zgodzić, myślę jednak, że takie działanie jest wynikiem głupoty.
Dodatkowo tego typu akcje mogą mieć miejsce tylko i wyłącznie w sytuacji gdy ktoś strasznie kombinuje, próbuje zaoszczędzić 5 zł kupując jakieś starocia, niewiadomego pochodzenia, o nieznanych mu parametrach. Jaka jest szansa, że kupując u nas w kraju, w sklepie, butlę i zawór dostaniemy elementy o niedopasowanych gwintach? Tak samo kupując kompletną używkę, która jest normalnie eksploatowana a przyszło nam do głowy, że sobie ją rozbierzemy, wymyjemy i zalegalizujemy bo od dziś będziemy używać jej do tlenu.
Prowadząc do unifikacji sprzętu eliminujemy możliwość wystąpienia takich sytuacji.

Motti, nie życzę sobie wypowiedzi "w dupę sobie wsadź ..." itd. kierowanych w moją stronę. Tym bardziej jeśli nie wiadomo czego dotyczą. Jeśli nie potrafisz odnieść się kulturalnie do moich wypowiedzi to na nie nie odpowiadaj.
A co do gówniarzy i młotków - wątek kilka lat temu dotyczył właśnie wkręcania zaworów stożkowych tą metodą i ... masz pecha bo tam padło nazwisko osoby stosującej tą metodę, którą Ty wielokrotnie wymieniałeś jako autorytet. Ja tego nazwiska tu nie przytoczę bo nie widziałem osobiście tej sytuacji. Jest to jednak zastanawiające bo nie sądzę aby ktoś początkujący, opisujący zdarzenie, mógł sobie to wymyślić. Tym bardziej, że rozpływał się w zachwytach nad umiejętnościami tego pana.

Pozdrawiam,
Mariusz

jaros4 - 15-04-2014, 09:21

Pozwolcie ze wtrace moje 3 grosze...

Juz dawno z Sebkiem ustalilismy ze sprawa jest zbyt powazna by robic takie przerobki.Dyskusja na temat zaworow tu ma wymiar czysto "naukowy",przy czym sporo sie mozna dowiedziec .
Bardzo mnie jednak wzruszyla niezwykle emocjonalna wypowiedz Krakena,o tym jak to w swojej bazie nie bedzie ladowal butli ze stozkowym zaworem.Jest w tym sporo racji,bo wszystkie te butle maja juz sporo za soba,i nie wiadomo kto i co z nimi wyrabial.
Pamietam jak chyba okolo 2007r. przyjechalem sobie na zakrzowkowego nura,i odstawilem moj nomen-omen zestaw "Ukraina"Krakenowi do nabicia.Na to On,ze takich sprzetow nie nabija i ze ogolnie zabijaja.Dodam ze mialem wazna legalizacje,zrobiona w solidnej firmie z testem na cisnienie proby,co dzis malo kto robi.
Ok,nie chcac psuc sobie dnia wypozyczylem nabita butle na miejscu.Rzeczona butla podczas montazu sprzetu az dzwonila cala swoja zawartoscia,nie wiem co tam tak latalo,natomiast po nurku zauwazylem ze wlot pierwszego stopnia zrobil sie caly brazowy.

[ Dodano: 15-04-2014, 09:25 ]
Nie ma szansy zeby ta butla miala wtedy wazny legal...

martin - 15-04-2014, 10:26

jaros4 napisał/a:
Nie ma szansy zeby ta butla miala wtedy wazny legal...


Legal nie ma nic wspolnego z wygladam wnetrza butli miedzy legalami. Niestety.

connan1973 - 15-04-2014, 10:53

To ja przypomnę że kupiłem nie tak dawno butlę Faber 12L 232bar i po (ekspresowym) dotarciu do mnie odkręciłem zawór . Żebyście wiedzieli ile syfu wyleciało :zdz: a butla miała legalizację która skończyła się dobry rok przed moim zakupem. Oczywiście postanowiłem zalegalizować. Poszło bez bólu (bubak-gazy.pl) . Dla porównania flaszka 7litrowa którą kupiłem nie tak w sumie dawno posiada w środku nalot ale nic z niej nie wyleciało jak to miało miejsce w przypadku 12-tki.
Chcę zwrócić uwagę że nie tylko zawór niesie niebezpieczeństwo ale też butla z atestem a posiadająca "niespodziankę". Nie chodzi mi o rozerwanie butli (co oczywiście jest istotne) ale o ten syf co dostaje się do pierwszego stopnia mimo rurki.
I tak się zastanawiam czy do tej kartki informującej o zaniechaniu nabijania butli z zaworem stożkowym Kraken nie powinien dopisać o konieczności zaglądania do butli nurkowych by sprawdzić czy nie ma "niespodzianki"?

[ Dodano: 15-04-2014, 15:20 ]
Dostałem odpowiedź od Fasera. Bardzo miła pani mi odpowiedziała i odpisała.
Kiedyś te flaszki były montowane w nurkowych zestawach UAN. Ja trafiłem po prostu na jakiś depozyt chyba nigdy nie użyty.
Zawór będę miał od Motti-ego (hmm... już ma 3? ) i od jednego miłego gościa z zaprzyjaźnionej firmy która serwisuje sprzęt powietrzny u mnie w pracy. Który okaże się lepszy ten dam do wkręcenia przy legalizacji flaszki.
A redukcję sobie podaruję.

[ Dodano: 17-04-2014, 00:17 ]
Dziś przyszedł pocztą zawór stożkowy do mojej flaszki a wysłany przez kolegę Motti-ego. Mając ten niewielki przedmiot porównałem gwint z tą niezbyt fachowo (nie boję się tego tak nazwać) redukcją. Nie ma takiej siły bym ją wkręcił we flaszkę. Mało tego! Przyszła mi nażynka R5/8cala , czyli i DIN i niejako gwint flaszki. Dzięki temu naocznie mogę porównać jak daleko redukcja jaką sobie wymyśliłem (genialnie hehe) została koncertowo.... spartolona przez tokarza. Ewidentnie widać że tokarz miał w pewnej (tylnej) części ciała moje bezpieczeństwo. Teraz to widzę. Dziękuję Wam i dziękuję Ryszardowi że mnie przekonał.

[ Dodano: 18-04-2014, 14:32 ]
filmik rozerwana flaszka

[ Dodano: 18-04-2014, 14:36 ]
Cylinder-rocket
Daje filmiki dla kogoś kto wejdzie by poczytać. Może obejrzy...

Motti - 24-04-2014, 08:55

connan1973 napisał/a:
Dzięki temu naocznie mogę porównać jak daleko redukcja jaką sobie wymyśliłem (genialnie hehe) została koncertowo.... spartolona przez tokarza. Ewidentnie widać że tokarz miał w pewnej (tylnej) części ciała moje bezpieczeństwo. Teraz to widzę.

To jeszcze bardziej pokręcone zagadnienia. Tokarz nie musi rozumieć przeznaczenia, ma rysunek i opis. Koncepcja detalu i potrzeby to zadanie kogoś innego. Na tym etapie nie uważałem takiego rozwiązania za optymalne. Chciałeś iść swoją drogą, to szedłeś.
W pewnym momencie musiałem zareagować i wysłałem zawór. Tego samego producenta jaki był instalowany na tych butlach. Z resztą sobie poradzisz.
md1974 napisał/a:
Motti, nie życzę sobie wypowiedzi "w dupę sobie wsadź ..." itd. kierowanych w moją stronę. Tym bardziej jeśli nie wiadomo czego dotyczą. Jeśli nie potrafisz odnieść się kulturalnie do moich wypowiedzi to na nie nie odpowiadaj.
A co do gówniarzy i młotków - wątek kilka lat temu dotyczył właśnie wkręcania zaworów stożkowych tą metodą i ... masz pecha bo tam padło nazwisko osoby stosującej tą metodę, którą Ty wielokrotnie wymieniałeś jako autorytet. Ja tego nazwiska tu nie przytoczę bo nie widziałem osobiście tej sytuacji. Jest to jednak zastanawiające bo nie sądzę aby ktoś początkujący, opisujący zdarzenie, mógł sobie to wymyślić. Tym bardziej, że rozpływał się w zachwytach nad umiejętnościami tego pana.
Wiesz to jest tak:
Jak chcesz komuś przyłożyć to robisz to z otwartą przyłbicą.
Chowanie się w anonimowość, posiadanie patentów i nie podanie numeru, to zwykłe tchórzostwo, nagminnie wykorzystywane przez trolli.
Młotem stalowym nie ma jak przypierniczyć przy odkręcaniu czy wkręcaniu zaworu, jeśli widziałeś w użyciu młotek gumowy, to odpowiedz sobie jaki jest czas zderzenia tego młotka, dłuższy czy krótszy niż stalowego ?
Nie używam młotków do prac przy zaworach (używam pasków klinowych i przedłużek 1,5m), w Migaz na ul. Białołęckiej była szyna kolejowa wbetonowana w grunt. Na niej zrobione imadło łańcuchowe, łańcuchem grubym owijano butlę i kluczem do zaworów przemysłowych długości 1,4m gość wykręcał zawory.
Firmy już nie ma, ale jedno stanowisko zostało. Gaśnica ze złomu z ważnym atestem i uciętym zaworem tam trafiła i resztka zaworu została wykręcona. Trafiła do Andrzeja Sali do migomatu.
Wejdź w pozycję środowiskową RG (on prowadzi atest butli w swojej firmie Ty nie), podnieś przyłbicę, to będę traktował Ciebie serio.
Więcej osób miało zastrzeżenia do Twojego stanowiska dotyczącego wkręcania zaworów cylindrycznych, nie mówiłeś nic istotnego (taśma teflonowa cienko owinięta na gwincie, łatwo po latach to odkręcić). Ani o butlach ani o serwisie, pomawiałeś o brak kompetencji całe środowisko. Sam ich nie posiadasz, to fakt.
Dlatego bardzo przepraszam za urażoną próżność.

pozdrawiam rc

connan1973 - 24-04-2014, 09:42

Z tym tokarzem to już wyjaśnione. Wszystko przez to że nie bezpośrednio się to załatwiało. Następnym razem nie popełnię tego błędu. On jest w porządku. Spier... pośrednictwo bo nie przekazało istotnych uwag.
Zawór do flaszki już mam , oryginalny Faser. Także temat redukcji jest nieaktualny. Teraz czeka mnie legalizacja flaszki. Sądząc po wyglądzie w środku (funkiel nówka :) ) nie będzie problemów. Potem szarpnę się na jakiś wesoły kolor malowania :)
Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia (lub nocy - zależnie o której się to czyta).

md1974 - 24-04-2014, 15:41

Motti napisał/a:
Wiesz to jest tak:
Jak chcesz komuś przyłożyć to robisz to z otwartą przyłbicą.
Chowanie się w anonimowość, posiadanie patentów i nie podanie numeru, to zwykłe tchórzostwo, nagminnie wykorzystywane przez trolli.
Młotem stalowym nie ma jak przypierniczyć przy odkręcaniu czy wkręcaniu zaworu, jeśli widziałeś w użyciu młotek gumowy, to odpowiedz sobie jaki jest czas zderzenia tego młotka, dłuższy czy krótszy niż stalowego ?
Nie używam młotków do prac przy zaworach (używam pasków klinowych i przedłużek 1,5m), w Migaz na ul. Białołęckiej była szyna kolejowa wbetonowana w grunt. Na niej zrobione imadło łańcuchowe, łańcuchem grubym owijano butlę i kluczem do zaworów przemysłowych długości 1,4m gość wykręcał zawory.
Firmy już nie ma, ale jedno stanowisko zostało. Gaśnica ze złomu z ważnym atestem i uciętym zaworem tam trafiła i resztka zaworu została wykręcona. Trafiła do Andrzeja Sali do migomatu.
Wejdź w pozycję środowiskową RG (on prowadzi atest butli w swojej firmie Ty nie), podnieś przyłbicę, to będę traktował Ciebie serio.
Więcej osób miało zastrzeżenia do Twojego stanowiska dotyczącego wkręcania zaworów cylindrycznych, nie mówiłeś nic istotnego (taśma teflonowa cienko owinięta na gwincie, łatwo po latach to odkręcić). Ani o butlach ani o serwisie, pomawiałeś o brak kompetencji całe środowisko. Sam ich nie posiadasz, to fakt.
Dlatego bardzo przepraszam za urażoną próżność.

pozdrawiam rc

1. Pisze Pan nie na temat - to się ma nijak do tekstu, który ja napisałem.
2. Nie przytoczę nazwiska tej osoby, jak Pan chce to może Pan poszukać wątku w którym opowiadane było jak się używa młotków i rurek do wkręcania zaworów.
3. Nic nie zmieni mojego podejścia do tematu wkręcania zaworów stożkowych za pomocą opisanych narzędzi - to jest brak profesjonalizmu i tyle, bez względu na ilość lat doświadczenia.
4. Kto miał zastrzeżenia do tego co napisałem odnośnie wkręcania zaworów cylindrycznych? Stwierdzenie, że ktoś może wkręcić zawór o niewłaściwym gwincie to zastrzeżenie? Chyba jednak powinien Pan nauczyć się czytać ze zrozumieniem a nie tylko wybiórczo to co jest Panu wygodne do manipulacji.
5. Nikogo nie pomawiałem.
6. Patenty ani stopnie naukowe nie mają nic do rzeczy w żadnej z dyskucji w jakich się wypowiadałem. Powtórzę się - nie ma Pan prawa ani kompetencji aby mnie oceniać zatem sobie tego nie życzę. Dlatego nie ma mowy o "podnoszeniu przyłbicy". Są na tym forum ludzie, którzy mnie znają osobiście i wiedzą kim jestem - Pan nie musi. A ja nie mam potrzeby poznawać Pana, na szczęście znajomych wybiera się według własnej woli.

I na koniec ...
To jest ostatnia moja wypowiedź w dyskusjach z Panem.

Mariusz

Motti - 24-04-2014, 21:46

md1974 napisał/a:
2. Nie przytoczę nazwiska tej osoby, jak Pan chce to może Pan poszukać wątku w którym opowiadane było jak się używa młotków i rurek do wkręcania zaworów.
Dlaczego, jest informacja to można zacytować.
md1974 napisał/a:
3. Nic nie zmieni mojego podejścia do tematu wkręcania zaworów stożkowych za pomocą opisanych narzędzi - to jest brak profesjonalizmu i tyle, bez względu na ilość lat doświadczenia.
Czy ja pochwalam ? NIE !!!
md1974 napisał/a:
4. Kto miał zastrzeżenia do tego co napisałem odnośnie wkręcania zaworów cylindrycznych? Stwierdzenie, że ktoś może wkręcić zawór o niewłaściwym gwincie to zastrzeżenie? Chyba jednak powinien Pan nauczyć się czytać ze zrozumieniem a nie tylko wybiórczo to co jest Panu wygodne do manipulacji.
Trzy osoby miały zastrzeżenia, ja, martin i MSC.
md1974 napisał/a:
5. Nikogo nie pomawiałem.
O tu:
md1974 napisał/a:
i ... masz pecha bo tam padło nazwisko osoby stosującej tą metodę, którą Ty wielokrotnie wymieniałeś jako autorytet. Ja tego nazwiska tu nie przytoczę bo nie widziałem osobiście tej sytuacji. Jest to jednak zastanawiające bo nie sądzę aby ktoś początkujący, opisujący zdarzenie, mógł sobie to wymyślić. Tym bardziej, że rozpływał się w zachwytach nad umiejętnościami tego pana.
Na krótkich nóżkach.

md1974 napisał/a:
6. Patenty ani stopnie naukowe nie mają nic do rzeczy w żadnej z dyskucji w jakich się wypowiadałem. Powtórzę się - nie ma Pan prawa ani kompetencji aby mnie oceniać zatem sobie tego nie życzę. Dlatego nie ma mowy o "podnoszeniu przyłbicy". Są na tym forum ludzie, którzy mnie znają osobiście i wiedzą kim jestem - Pan nie musi. A ja nie mam potrzeby poznawać Pana, na szczęście znajomych wybiera się według własnej woli.
Szanowny panie, sam podał pan informację o posiadaniu patentów, zapytałem o numer. Później zaczęła się paniczna ucieczka, jak na trolla przystało.
md1974 napisał/a:
I na koniec ...
To jest ostatnia moja wypowiedź w dyskusjach z Panem.
Bardzo dziękuję.

Jak chcesz komuś przyłożyć, to robisz to z otwartą przyłbicą.

pozdrawiam rc

jaros4 - 25-04-2014, 07:29

Panowie,ale nie robimy napier...alanek,bo nie potrzeba. :pad:

Smoku,wspomniales cos o zaworach rezerwy dawniej stosowanych,z ktorych zrezygnowaly ,dosyc zgodnie wszystkie szanujace sie firmy produkujace sprzet.Mozna je bylo jeszcze spotkac w sprzetach zza wschodniej granicy.Zapewne znasz powod odejscia od tego rozwiazania?

Po tym jak Sebek zaprezentowal mi te tania flache z alledrogo,niezwlocznie zamowilem sobie 2 szt."funkiel nowka"mimo ze pochodzi z jakis prehistorycznych zasobow magazynowych,nikt jeszcze nie wkrecal tam zadnych zaworow,polska konstrukcja,z czasow kiedy jeszcze mielismy jakas mysl techniczna,jesli sie postapi zgodnie z technologia(montaz zaworow,dobre powietrze,etc.)posluza pare latek.PZDR.

Motti - 25-04-2014, 07:59

jaros4 napisał/a:
Smoku,wspomniales cos o zaworach rezerwy dawniej stosowanych,z ktorych zrezygnowaly ,dosyc zgodnie wszystkie szanujace sie firmy produkujace sprzet.Mozna je bylo jeszcze spotkac w sprzetach zza wschodniej granicy.Zapewne znasz powod odejscia od tego rozwiazania?
Wiesz jak w 1993 zamówiłem butle aluminiowe Beuchat to nie było już rezerwy, lecz mozna było ją zainstalować to zamówiłem.
Dostałem kosztowała około 30 zł. Człowiek wydający miał duże obawy czy właściwie ją zainstaluję. Nie było problemów wariant taki jak w Trialu La'Spirotechnique. Czyli dławienie głównego przepływu. Lecz wariantów zaworu rezerwy było wiele i sprawiały problemy. Skrajny przykład to rezerwa w sprzęcie Draeger, pociągnięcie dźwigni na powierzchni wywalało zapas gazu z butli. mimo nie odkręcenia głównych zaworów na butlach. Inny przykład to Mors w którym łatwo można było uchylić zawór otwierający rezerwę i człowiek okazywał się bez żadnego zapasu gazu. Wiele problemów było w ładowaniu butli z zamkniętym zaworem rezerwy butle były puste. Mimo wskazywania na sprężarce że są pełne.
Te problemy przyczyniły się do rezygnacji z rezerwy na rzecz manometru.
jaros4 napisał/a:
Po tym jak Sebek zaprezentowal mi te tania flache z alledrogo,niezwlocznie zamowilem sobie 2 szt."funkiel nowka"mimo ze pochodzi z jakis prehistorycznych zasobow magazynowych,nikt jeszcze nie wkrecal tam zadnych zaworow,polska konstrukcja,z czasow kiedy jeszcze mielismy jakas mysl techniczna,jesli sie postapi zgodnie z technologia(montaz zaworow,dobre powietrze,etc.)posluza pare latek.
UAN miał na jednej butli zawór z rezerwą, to tak dla przypomnienia. A sprzedawca "cwana morda" sukcesywnie podnosi ceny, kolega ze strażakami kupili po 49 zł/szt, później cena wzrosła. Butle na 200 lekkie, to było osiągnięcie Milmet, teraz wykupionej firmy przez Vitkowice.

pozdrawiam rc

jaros4 - 25-04-2014, 08:33

moj pierwszy zestaw powietrzny,to wlasnie wspominana wczesniej "Ukraina", z zaworem rezerwy.Dzialalo to mniej wiecej tak,ze po osiagnieciu 50 at. zawor powolutku odcinal powietrze,przelaczalo sie wajhe na rezerwe i mozna sie bylo swobodnie wynurzac.Dodam ze oryginalne ulozenie flaszek bylo zaworami do dolu.Takie rozwiazanie dawalo swobodny dostep do pokretel nawet niewprawnemu uzytkownikowi,do prawdy nie rozumiem dla czego teraz zawory powedrowaly na gore.Ale wracajac do tej rezerwy,swietnie sie w tym plywalo,az do mometu kiedy ,albo ja albo ktos mi to przestawil,wlazlem do wody z otwarta rezerwa od poczatku nura.Wtedy uratowalo mnie tylko to ze jednak patrze na manometr,i po przekroczeniu 50 at,nic sie nie zmienilo.Po tym incydencie obcialem te cholerna wajhe a pokretlo zablokowalem na stale.

W zeszlym roku mialem wieksza robote na tej samej ulicy ,na ktorej sie miesci Fazer T.Gory.Obserwowalem upadajacy zaklad.Nastawili sie tylko na produkcje dla gornictwa.Teraz kopalnie kwicza,a oni pewnie pojda calkiem z torbami,a obrabiarki sprzedadza w cenie zlomu.To sie nazywa brak innowacyjnego myslenia.A teraz takie nurkowanie to coraz potezniejsza galaz biznesu.

gazeliusz - 26-04-2014, 15:15

Ja również posiadam kilka patentów, ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie do mojego potencjalnego rozmówcy?? Pozdrawiam :pa:
Motti - 26-04-2014, 15:34

gazeliusz napisał/a:
Ja również posiadam kilka patentów, ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie do mojego potencjalnego rozmówcy?? Pozdrawiam
Wiesz ile drzwi otwiera w firmach produkujących sprzęt nurkowy, posiadanie patentów z tego zakresu ?
Nie rozmawia się jak z byle instruktorem, którego trzeba jeszcze uczyć, żeby rozumiał co się do niego mówi.

Na marginesie przejrzałem Twój pierwszy post i dyskusję (była cienka). Zgłoszenie z 2005r posiada system podtrzymania ppO2 przy szybkim wynurzaniu w obiegu zamkniętym. Również były rozwiązane problemy szybkiego sprężania, np. przy opuszczaniu OP. Ciśnienie cząstkowe tlenu pozostaje stałe przy takiej operacji.

pozdrawiam rc

gazeliusz - 26-04-2014, 16:07

Motti napisał/a:
Na marginesie przejrzałem Twój pierwszy post i dyskusję (była cienka).
pozdrawiam rc


:)) a jak myślisz Motti, po co zarejestrowałem się na forum ?? :pa:

Motti - 26-04-2014, 16:57

gazeliusz napisał/a:
a jak myślisz Motti, po co zarejestrowałem się na forum ??
Motywacje psychologiczne mało mnie interesują, ale pokazanie co umieją kursanci słynnych instruktorów, bezcenne, bardzo dziękuję.

W książce "Wybrane Problemy Medycyny Morskiej i Nurkowej" R.Olszański, jest też o tych problemach które poruszałeś. str 69-85 różnica poziomów merytorycznych gigantyczna.

pozdrawiam rc

connan1973 - 27-04-2014, 01:06

Tak więc teraz czekam na tyradę pod tytułem "Wpływ gwintu stożkowego na psychikę człowieka" ;)
wczoraj po godzinie 20 urodziła mi się còreczka. Poród naturalny, o czasie w sumie. Obie czują się dobrze (jak po porodzie). Córka to moja czwarta. pozdrawiam wszystkich.

adamjoker - 27-04-2014, 07:23

Nooooooooo!!!!!
GRATULACJE!!!!!!!
Teraz czas na cygaro :marl:

jaros4 - 27-04-2014, 07:27

:prez: :serce: :beer3:

gratuluje Stary,usciskaj obie bohaterki.

RAFAŁ G - 27-04-2014, 10:00

moje gratulacje :beer3:
connan1973 - 27-04-2014, 11:37

Dziękuję! Zapewne we wtorek wyjdą :)
be-ja - 10-05-2014, 16:02

Dużo zdrówka dla Mamy i Panny

Pzd be-ja

kalendarz - 21-09-2016, 21:41

Ja jednak wolę więcej wydać zeby jakoś była
anarchista - 25-09-2016, 17:49

martin napisał/a:
Czesc techniczna:
• Jetes w stanie obliczyc, czy przegwintowany zawor wytrzyma obciazenia, nie znajac n.p. staly materialowych polproduktu ktorego uzyles?
• W jaki sposob chesz zlegalizowac twoj wyrob (przypomnij sobie co pisales lata temu o produkcji butli, i probach (n.p. destrukcyjnych) w trakcie ich testowania).
• W jaki sposob chcesz rozwiazac zagadnienie prawne (n.p. ograniczenie wypylywu gazu)?
• Zdajesz sobie sprawe, ze legalne dopuszczenie takiej przerobki do uzycia kosztuje wiecej niz kupno fury nowych zaworow?

Czesc odpowiedzialnosci prawnej
• Wpadles na pomysl, ze jesli taka samorobka upierniczy komus reke TY ponosisz wszelkie z tym zwiazane konsekwencje? Najpierw pojdziesz siedziec, a jak wyjdziesz zajmniesz sie zarabianiem pieniazkow na odszkodowanie…

Nie bede kontynuowac, chociaz pewnie wyliczanke mozna ciagnac jeszcze kilometrami, bo pewnie nic z tego powyzej i tak nie zrozumiales, a w odpowiedzi dostane opis jak razem z KimsNiesamowicieWaznym robiles WCzasachGdyJaNosilemPieluchy jakies NiesamowicieZajebisteINikogoNieInteresujaceRzeczy.


Ale jesteś zielony, mam zawór Polski Milmet (12-78) odkuwka na duży stożkowy gwint przetoczona na mały stożek, dodatkowo miałem Czeski tak samo przerobiony. Także kolega miał DDR, tak wykonany do 1 l butli tlenowej.

pozdrawiam rc

kraken - 26-09-2016, 12:51

Cytat:
Ale jesteś zielony, mam zawór Polski Milmet (12-78) odkuwka na duży stożkowy gwint przetoczona na mały stożek, dodatkowo miałem Czeski tak samo przerobiony. Także kolega miał DDR, tak wykonany do 1 l butli tlenowej.
Jak by ktoś jeszcze nie rozumiał dlaczego nie nabijamy przerobionych chińskich gaśnic oraz butli nurkowych z zaworami stożkowymi.
Przepraszamy za kłopot.
MSC

Scaner - 26-09-2016, 13:18

kraken napisał/a:
Cytat:
Ale jesteś zielony, mam zawór Polski Milmet (12-78) odkuwka na duży stożkowy gwint przetoczona na mały stożek, dodatkowo miałem Czeski tak samo przerobiony. Także kolega miał DDR, tak wykonany do 1 l butli tlenowej.
Jak by ktoś jeszcze nie rozumiał dlaczego nie nabijamy przerobionych chińskich gaśnic oraz butli nurkowych z zaworami stożkowymi.
Przepraszamy za kłopot.
MSC


Jaki kłopot?
Właśnie dlatego nie obawiam się podjeść do miejsca w którym nabijasz flaszki i pokazać kursantom gdzie się to odbywa na Zakrzówku

anarchista - 26-09-2016, 13:32

kraken napisał/a:
Jak by ktoś jeszcze nie rozumiał dlaczego nie nabijamy przerobionych chińskich gaśnic oraz butli nurkowych z zaworami stożkowymi.
Przepraszamy za kłopot.
MSC
To wykonali producenci tych zaworów i dozory techniczne to dopuściły.
Jak nie masz umiejętności obliczenia podobnie jak "martin", to pozostaje Tobie czepianie się. Widzimy że również nie masz o tym pojęcia.
Butle z gwintem stożkowym produkowano dla Draeger, również Interspiro. Dodatkowo widziałem taką butlę w Twojej firmie (w stodole na starszym adresie).
Masz cykora, to Twoja sprawa.
Czy jesteś Inspektorem Dozoru Technicznego ?
NIE.
Dlatego dyskryminujesz Niemiecki Dozór Techniczny który jest w porozumieniu z Polskim i innych państw UE.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 26-09-2016, 13:50 ]
Dostałem ostrzeżenie, zawór "martin" posiadam.
Nie mówiłem nic nie zgodnego z wiedzą o wytrzymałości materiałów klika lat temu. Zwłaszcza posiadając tak przerobione zawory.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 26-09-2016, 14:44 ]
Tu zdjęcia zaworu przetoczonego w Milmet i wkręconego w butlę tlenową z Milmet.
Nie znasz się na tym nie miałeś do czynienia, ostrzeżeniem nie załatasz braków edukacyjnych Radosławie.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 26-09-2016, 22:55 ]
martin napisał/a:
Nie bede kontynuowac, chociaz pewnie wyliczanke mozna ciagnac jeszcze kilometrami, bo pewnie nic z tego powyzej i tak nie zrozumiales, a w odpowiedzi dostane opis jak razem z KimsNiesamowicieWaznym robiles WCzasachGdyJaNosilemPieluchy jakies NiesamowicieZajebisteINikogoNieInteresujaceRzeczy.
W czasie kiedy pisałeś tę emanację wściekłości. Pewien temat był nie jawny. Jak skasowałeś informację o konferencji Prace Podwodne pojechałem na nią lecz bardziej żeby odtajnić projekt.
http://i3to.wp.mil.pl/pl/1_133.html to efekt odtajnienia. Jak wiesz kilka patentów posiadam, współautor również. Denaturatu nie pijemy, o co pomawiałeś, bardzo przepraszam że nie spełniamy Twoich wyobrażeń o rzeczywistości. Napisałem temat o dekompresji wysokogórskiej, będzie drukowany w PHR najbliższym. Pamiętasz jak straszyłeś wylotem z forum, za napisanie podobnego tematu ? Ten jest poszerzony o poprawki w niskich ciśnieniach i uwzględniające perfuzję w dekompresji tlenowej.

Wiem że nie pokażesz żadnego swojego patentu, kwerendę zrobiłem. Nie pokażesz publikacji w naukowym periodyku o tematyce nurkowej. Również żadnego wyróżnienia z Naszego MON czy Niemieckiego odpowiednika.
Odezwij się jak będziesz coś miał, poza frustracją.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 30-09-2016, 08:43 ]
To co napisał, ładnie pokazuje że na wykładach z wytrzymałości materiałów nie uważał.
Powierzchnia poprzeczna gwintu to Πr², powierzchnia gwintu w połowie wysokości to 1/2*2Πr*h = Πrh tu mamy naprężenie tnące w materiale.
Πr²*P = Πrh*PT P-ciśnienie w butli, PT-naprężenie tnące w materiale.

r*P/h*PT = 1

Dla ustalonych wartości P i PT z odpowiednimi współczynnikami bezpieczeństwa widzimy że zwiększenie średnicy zaworu, wymusza zwiększenie wysokości gwintu. Czyli przetaczając zawór o większej średnicy na mniejszą, nie mamy problemu z wytrzymałością. Palnął "martin" głupotę i jeszcze się puszy. Popis jego niekompetencji.
Nawet w pierwszym przybliżeniu jest OK.
Zawór tak obrobiony przez producenta posiadam i inni producenci postępowali tak samo.

Nie ma o tym pojęcia, to się wścieka jak zostaje przyłapany.
Nie mając klasy, rąbie ostrzeżenie.

pozdrawiam rc


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group