FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

CMAS/PADI/SSI/... - W jakiej organizacji zrobić kurs

topmek - 10-11-2007, 12:21
Temat postu: W jakiej organizacji zrobić kurs
Witam przymierzam się do zrobienia kursu i mam problem bo nie wiem w jakiej organizacji zrobić sobie licencję.
Proszę o jakaś radę.

KacperPe - 10-11-2007, 13:05

Nie pytaj w jakiej organizacji tylko u jakiego instruktora. Często jest tak że jeden instruktor szkoli w kilku organizacjach. "Kwit krycia maciory" nie ma znaczenia, ważne czego się na kursie nauczysz. Pytaj o instruktora a nie o organizację.
Adam SDI - 10-11-2007, 13:12

Zrób w takiej w której instruktor przykłada się do swojej roboty i nauczy Cię nurkować.
Wystarczy popytać...
Jeden szkoli "lajtowo" , drugi daje w kość ...
A czy to będzie IANTD , TDI , SSI czy jeszcze wiele innych to moim zdaniem sprawa poboczna.
Poczytaj o standardach danych organizacji , o przebiegu szkolenia ilości zajęć praktycznych....

Oczywiście może nie wybrałbym jakiejś "egzotycznej" mało znanej federacji.

VooDoo_73 - 10-11-2007, 14:04

znam również przykłady PADI, gdzie kurs obejmuje półroczne chodzenie na basen...
popieram co powyżej - renoma instruktora.
jeśli chodzi o powagę plastiku - śmieszny staje się dopiero, gdy uzupełni go niekompetencja właściciela

Pozdrawiam
Marcin

arek rozbicki - 11-11-2007, 18:49

elo :)
co do organizacji, wszystkie w swojej poczatkowej fazie szkolen rekreacyjnych maja zblizone standardy(wiedza, cwiczenia) i w kazdej z nich naucza (wpoja :) cie podobnie wiedzy i wykonywanych cwiczen,dlatego kazda z nich jest dobra, oczywiscie jesli instruktor sie do tego przylozy.organizacja jest organizacja natomiast to czy bedziesz dobrym nurkiem zalezy od kursanta ,jego podejscia i checi dalszego samodoskonalenia sie pozniej pod woda.moze byc tak ze po kursie nurek z jak to sie mowi czasami bez sensu " lepszej organizacji" moze byc totalna dupa a z "gorszej" wyrabistym nurkiem. wazne jest podejscie a nie organizacja.
mala rada,jesli chcesz robic kurs zrob go w takiej organizacji, gdzie sa nurkowie z ktorymi bedziesz chcial nurkowac,tam gdzie mieszkasz, bo bezsensem jest zrobienie i otrzymanie certyfikatu np padi w miescie gdzie jest setka cmasowcow i ani jednego z padi:).w nurkowaniu to nie przeszkadza (chociaz kazda organziacja ma inne czasy limitow bezdekompresyjnych w swoich tabelach :) ), ale pozniej twoi kumple pojada podwyzszac licencje a ty nie pojedziesz z nimi zgranymi kumplami tylko bedziesz musial jechac sam gdzies indziej i robic dalszy kurs ,chyba ze zmienisz organizacje w dalszej twojej karierze nurkowej:).
cena kursow jest tez zblizona w roznych federacjach. plus /minus ciut ciut :) ale na cene nie patrz tylko na to co moga i sa w stanie tobie przekazac.
w dzisiejszych czasach mamy doczynienie z ciaglym zaglowaniem i zmienianiem licencji jak wymiana obrazkow miedzy soba z gum do zucia pomiedzy malymi dziecmi wiec w kazdej chwili mozesz zrobic crossa czyli przejscie z jednej do drugiej na tym samym poziomie po sprawdzeniu twoich umiejetnosci i wiedzy bez potrzeby odbywania calego nowego kursu i wybrac nowa organizacje.
opinii o organizacjach jest duzo i bardzo mi sie podoba jak nurkowie z jednych zra sie z nurkami z innych gdyz jest to smieszne i karykaturalne:) dla mnie zabawne :)gdzie zapomina sie o co w tym wszystkich chodzi a powinno chodzic o wyszkolenie nurka ktory po pierwszym kursie ma sie sam pod woda nie zabic (przypominam ze standardy szkoleniowe kazdej organizacji sa zblizone i to bardzo na kursach OWD) a bycie dobrym nurkiem i dalsze doskonalenie ma zalezec od checi,motywacji a nie koloru plakietki.

hondziak - 11-11-2007, 22:14

To co przedmówcy pisza to prawda jednak zwróc też uwage co dalej. Jakie dalsze kursy dana organizacja proponuje bo po OWD zaczynaja sie juz znaczne przynajmniej w niektorych przypadkach różnicę. Często wybór pierwszej organizacji determinuję wybór dalszej drogi rozwoju. Jeżeli nie masz / nie znasz dobrego instruktora to kierój się zawartościa programów szkoleniowych oraz tym ile kolejnych plasików będziesz musiał zdobyc by zrobic kurś na kolejny stopień (dużo kursów/plastików=mniej kasy na wyjazdy i nurkowanie). Jak wybierzesz dobrego doswiadczonego instruktora to zmiana federacji też większym problemem nie będzie. Wazne tez jest to co w tej chwili soba reprezentujesz, jeżeli chodzenie na basen, pływanie i ogólna sprawność fizyczna to dla ciebie cos nowego to wybrał bym coś w rodzaju PADI OWD jeżeli jestes opływany i kontakt z wodą to nie nowina to poszukal bym czegos w federacjach technicznych. Sa to oczywiscie moje subiektywne wywody.
Pozdrawiam
Pozdrawiam

Adam Frajtak - 11-11-2007, 23:34

Kurs podstawowy obejmuje te same umiejetnosci we wszystkich dostepnych w kraju organizacjach przy wyborze kieruj sie raczej iloscią nurkowań w trakcie kursu oraz czasu który spędzisz z instruktorem w wodzie. Zwroc uwage instruktorowi ze sa to dla ciebie wazne elementy oceny kursu i upewnij sie ze on rozumie twoje priorytety. Organizacja powinna byc rozpoznawala na poza granicami kraju co oznacza ze pratycznie wszystkie poza LOK wchodza w gre. Upewnij się czy otrzymasz komplet materiałów szkoleniowych w zrozumiałym dla Ciebie języku i ustal w ciągu jakiego czasu otrzymasz licencję od dnia zakończenia kursu.
Powodzenia

grzegorz - 12-11-2007, 22:27

arek rozbicki napisał/a:
chcial nurkowac,tam gdzie mieszkasz, bo bezsensem jest zrobienie i otrzymanie certyfikatu np padi w miescie gdzie jest setka cmasowcow i ani jednego z padi


no, to juz napisałes kompletną popierdułkę ;fuck:

Andrzej Minorczyk - 12-11-2007, 23:20

KacperPe napisał/a:
Pytaj o instruktora a nie o organizację.


To ja pytam jakiego polecasz i dlaczego??

arek rozbicki napisał/a:
chociaz kazda organziacja ma inne czasy limitow bezdekompresyjnych w swoich tabelach

Zajebisteee!!!

topmek, wybierz jak najtanszy kurs (mowie to jako nie instruktor :) ) . OWD w kazdej organizacji nie ma na celu nauczyc Ciebie nurkowac a jedynie sprawic abys nie zabil sie pod woda. Dalsze kursy po trosze uchylaja rabka tajemnicy ktora nie jest tania.
Kurs OWD to tak jak kurs prawa jazdy - widziales dobrego kierowce majacego prawko tydzien ??

Chyba ze wiesz iz Twoja przygoda z nurkowaniem nie ograniczy sie do jednego wyjazdu w cieple, kraje tylko stanie sie to Twoim hobby ,nie tylko z nazwy, wtedy dopiero warto sie zastanowic nad organizacja. Wiekszosc nurkow nie nurkuje :) ale modnie byc nurkiem.

Bardziej od organizacji zainteresowalbym sie:

Ile lat dana osoba jest instruktorem- doswiadczenie.
Jakie nurkowania instruktor robi dla siebie.
Czy sprzet ktory bedziesz mial na kursie bedzie dopasowany i spawny -niezdezelowany
Ile osob liczy grupa na Twoj kurs - jak np 10 osob na 1instruktora to on nie poswieci Tobie wystarczajaco duzo czasu.
Czy pianka ktora dostaniiesz na kurs nie bedzie zasikana.
Czy certyfikat o ktory sie bedziesz staral dostaniesz po tygodniu czy po pol roku.
Jakie dostaniesz materialy abys mogl do nich wrocic.

I dla mnie najwazniejsze Czy po kursie bedziesz mogl wykonac jeszcze kilka/kilkanascie nurkowan pod okiem instruktora lub jego DM nie muszac dodatkowo placic za to.(przy okazji jakichs kursow,wyjazdow itd. Nie placic mam na mysli extra kasa za to ze instruktor ktory juz skasowal cie 1200 za OWD bedzie bral nast pieniadze za to ze z nim pojechales.Nie mam namysli wypozyczenia sprzetu czy kasy za paliwo :) )
A odnosnie pieniedzy- 50%kasy jak zaczynasz kurs reszte po otrzymaniu certyfikatu.
Rzetelny instruktor sie na to zgodzi a wierz mi przyspieszy to czas w jakim staniesz sie wlascicielem swojego certyfikatu. Zabezpieczysz sie takze ,bo nie dostaje sie pokwitowania za wplacone pieniazki na kurs.(10% instruktorow moze wydaje taki dokument)

topmek, poniewaz jestes z wrocka masz palete instuktorow kazdej organizacji ale zobaczysz ze biorac pod uwage to co napisalem sostanie niewielu.

arek rozbicki - 13-11-2007, 17:43

grzegorz adv eanx iantd

no, to juz napisałes kompletną popierdułkę

dobre ,ja juz znam podejscie nurkow iantd do nurkow padi :) bo duzo z nich uwaza innych za beee :) . szkoda ze cie nie bylo dobrych pare lat temu w olsztynie, gdzie byl sam cmas i lok a nurek padi uwazany za tredowatego jesli sie pojawil. sam bylem kiedys z cmas :) .teraz sytuacja sie zmienila dzieki centrum nurkowemu wlasnie z padi ktore jest jednym z najlepszych i najwiekszych w miescie a i sytuacja sie zmienila i jakos zaczeli ludziki zyc w zgodzie choc nie zawsze. teraz jak obserwuje takie stanowisko do innych to "beee" widac u coraz wiekszej liczby nurkow iantd zwlaszcza do padi. a skad to sie bierze nie wiem.sam nurkuje z nurkami z iantd a takze innych organizacji i nie mam ani jednego probelmu z nikim ani nikt ze mna,teraz ja jestem z padi, nurkuje stosujac zasady dir :) i jakos mi z tym dobrze pod woda i nie potrzebuje innych plakietek. ale juz moge sie domyslec jak by sie czul malutki biedny nureczek z padi w miescie gdzie bylby sam iantd :): ):), / na podstawie wypowiedzi z forum/nurkowan/spotkan/wlasnych i innych. :) wystarczy poczytac jak jedni z org X odnosza sie do drugich z org Y,mam nadzieje ze takich przypadkow bedzie coraz mniej.

waldo - 13-11-2007, 18:26

Andrzej Minorczyk napisał/a:
A odnosnie pieniedzy- 50%kasy jak zaczynasz kurs reszte po otrzymaniu certyfikatu.


Należy pamiętać, że w IANTD nurek kupuje kurs o określonej liczbie godzin praktyki i teorii, a za certyfikat płaci osobno i otrzymuje go, po spełnieniu wszystkich wymagań zaliczeniowych. Tak więc wpłata 50% kasy po kursie, po to, aby zmobilizować instruktora do szybszej certyfikacji, jest pozbawiona sensu - zarówno z punktu widzenia instruktora jak i kursanta (nie dotyczy nurków, którzy chcą tylko kupić plastik). Jeżeli instruktor by się na to zgodził, to może się okazać, że będzie prowadził weryfikację umiejętności po najmniejszej linii oporu, aby szybko otrzymać resztę kasiory. Może się oczywiście zgodzić na sprzedaż kursu w systemie ratalnym i kurs będzie prowadzony zgodnie z zasadami, ale to jest co innego.

Mam w dokumentach kolekcję certyfikatów, których nie wydałem pomimo, że kurs został w 100% opłacony, oraz przeprowadzony i zakończony zgodnie z ustalonymi warunkami.

Andrzej Minorczyk - 13-11-2007, 18:50

waldo, po pierwsze IANTD to jedyna taka organizacja.
Po drugie nie sadze aby kolega wybrał na OWD kurs w IANTD choc zachecam goraco.
I dalej wiekszosc organizacj sprzedaje kurs z certyfikatem.

A wogole to jest rozmowa o rynku wrocławskim gdzie 2 lata temu zrobilem kurs zaplacilem i instruktor nie dal mi padi plastiku stad caaly wywod odnosnie pieniedzy.


waldo napisał/a:
Mam w dokumentach kolekcję certyfikatów, których nie wydałem pomimo, że kurs został w 100% opłacony, oraz przeprowadzony i zakończony zgodnie z ustalonymi warunkami.


Przerazasz mnie!!! Ale jak lubisz zbierac... cudze certyfikaty. Nie latwiej wyslac do Czech papiery dopiero kiedy delikwent zaliczy wszystko zgodnie z wymaganiami. Wtedy nie zostaje ci plastik.
Kurs nie moze trwac wiecej niz 6 mies. Wiec nie wiem po co to robic skoro moze sie okazac ze Twoj student nie skonczy u Ciebie kursu w tym czasie.Ty masz jego certyfikat a on idzie do innego instruktora ktory zalicza mu kurs. Ten inny instruktor wysyla papiery do certyfikatu ktory Ty masz... co wtedy? Moze cos pokrecilem ... ;)

I najwazniejsze
waldo napisał/a:
oraz przeprowadzony i zakończony zgodnie z ustalonymi warunkami.
Jestes uczciwy i wiele osob zna wartosc danego przez Ciebie słowa a ja pisze o zabezpieczeniu sie na wypadek nieuczciwego instruktora padi z Wroclawia.(pewnie jest tylko jeden i trafil sie wlasnie mnie) :D
Adam Frajtak - 13-11-2007, 18:53

[quote="Andrzej Minorczyk]
poniewaz jestes z wrocka masz palete instuktorow kazdej organizacji ale zobaczysz ze biorac pod uwage to co napisalem sostanie niewielu.[/quote]

We Wrocku to chyba instruktorzy jakąś gangsterkę uprawiaj skoro masz taką opinię o nich :bee;

Opłata po otrzymaniu plastiku to nie jest najlepszy pomysł i raczej nie świadczyloby to dobrze o instruktorze który szedłby na taki układ

robertg - 13-11-2007, 18:56

Jako padi-nurek musze powiedziec, ze tam gdzie ja robilem kurs (i w innych padi centrach nurkowych w katowicach) rowniez placi sie oddzielnie za kurs i za certyfikat. Nie mowie o instruktorach tzw. freelancer'ach czy jak ich tam zwal, u ktorych mozna zrobic kurs prywatnie, ale o dzialajacych "fabrykach padi-nurkow" ;)

Nie spotkalem sie tez nigdy z taka opcja gdzie placi sie 50% po otrzymaniu plastiku. Cena kursu to jedno, a papiery po plastik wysylaja dopiero po zaplaceniu za certyfikat.

Andrzej Minorczyk - 13-11-2007, 18:57

Adam Frajtak napisał/a:
Opłata po otrzymaniu plastiku to nie jest najlepszy pomysł i raczej nie świadczyloby to dobrze o instruktorze który szedłby na taki układ


Jaki uklad? O czym mowisz? A ile razy dostales potwierdzenie KP , fakture czy inny papier za wplatekasy na kurs nurkowy??????? - to swiadczy niedobrze o instruktorze- chyba ze nie chciales.

Adam Frajtak - 13-11-2007, 19:01

Andrzej Minorczyk napisał/a:
Adam Frajtak napisał/a:
Opłata po otrzymaniu plastiku to nie jest najlepszy pomysł i raczej nie świadczyloby to dobrze o instruktorze który szedłby na taki układ


Jaki uklad? O czym mowisz? A ile razy dostales potwierdzenie KP , fakture czy inny papier za wplatekasy na kurs nurkowy??????? - to swiadczy niedobrze o instruktorze- chyba ze nie chciales.


Andrzej zawsze dostawałem KP oraz informację przed przyjeciem ode mnie wpłaty ze wniesienie opłat gwarantuje mi materiały oraz szkolenie ale nie gwarantuje certyfikatu. Zarówno w PADI CMAS jak i IANTD
oczywiscie nie mialem na mysli ukladu w sensie PISowskim tylko w sensie umowy handlowej

Przemo_C - 13-11-2007, 19:11

O ile dobrze pamiętam to Andrzeja kiedyś ktoś przewiózł na plastiku, pozostał nieufny w stosunku do instruktorów. :bee;
Ale radę imho dał dobrą, można skopiować do FAQ.

Andrzej Minorczyk - 13-11-2007, 19:12

Adam Frajtak napisał/a:

We Wrocku to chyba instruktorzy jakąś gangsterkę uprawiaj skoro masz taką opinię o nich


Nic takiego nie napisalem o instruktorach a o jednym instruktorze PADI ktory mnie oszukał.

Adam Frajtak napisał/a:
Andrzej zawsze dostawałem KP oraz informację przed przyjeciem ode mnie wpłaty ze wniesienie opłat gwarantuje mi materiały oraz szkolenie ale nie gwarantuje certyfikatu. Zarówno w PADI CMAS jak i IANTD

Ok. Wiec sie zblaznilem - wszyscy dostajemy KP za wplacone pieniazki na kurs a i faktury vat i jeszcze mozemy przelewac kase na konta instruktorow.

robertg napisał/a:
Nie spotkalem sie tez nigdy z taka opcja gdzie placi sie 50% po otrzymaniu plastiku. Cena kursu to jedno, a papiery po plastik wysylaja dopiero po zaplaceniu za certyfikat
Ja tez nie to moj pomysł :D

A ja sie spotkalem z cyt" daj mi dwie stowy zaliczki bo nie mam na bezyne na droge powrotna"
Z reszta ta dyskusja zeszla na zly tor.
A od czasow AOWD PADI ktorego nie mam wybieram samych uczciwych instruktorow.

Adam Frajtak - 13-11-2007, 19:27

Andrzej Minorczyk napisał/a:

Ok. Wiec sie zblaznilem - wszyscy dostajemy KP za wplacone pieniazki na kurs a i faktury vat i jeszcze mozemy przelewac kase na konta instruktorow.

Faktury nigdy nie dostałem ale też nie chciełem jej dostać ale KP to standard co więcej
przy mnie wkladano kopię do mojej kartoteki kursu w komplecie z badaniami lekarskimi i kolejnymi sekcjami zaliczonej teorii tak bylo w PADI w IANTD ale tu akurat wszystkie kursy robiłem w Czechach też dostawłem papier z potwierdzeniem wpłaty któregoś razu jak nie chciałem czekać i powiedziałem że nie chce pokwitowania to usłyszałem "ja jestem nurkiem i jutro może mnie już nie być a papier zostanie"
Andrzej Minorczyk napisał/a:

A ja sie spotkalem z cyt" daj mi dwie stowy zaliczki bo nie mam na bezyne na droge powrotna"


W sumie nie widzę w tym nic złego ludzka rzecz nie mieć kasy a my nurkowie przy naszych kosztach i heroicznie wydzierajacych z domowych budżetów każdy niedopilnowany grosz nie powinniśmy się dziwic że friend nie ma kasiory na petrole :ping:

Andrzej Minorczyk - 13-11-2007, 19:40

Adam Frajtak napisał/a:
że friend nie ma kasiory na petrole


Jakby to byl friend to nie pisalbym tyle w tym watku. To pierwszy zlodziej jakiego poznalem ktory nie ma honoru a znam wielu...

Adam Frajtak - 13-11-2007, 19:43

Andrzej Minorczyk napisał/a:


Jakby to byl friend to nie pisalbym tyle w tym watku. To pierwszy zlodziej jakiego poznalem ktory nie ma honoru a znam wielu...


no to w morde chama :!!: i na tapetę z nim :!!:

ps. Andrzej a moze on nie miał sumienia aby Ci powiedzieć że nie jesteś jeszcze gotów aby otrzymać certyfikat AOWD PADI ? :bee;

Andrzej Minorczyk - 13-11-2007, 19:50

Adam Frajtak napisał/a:
no to w morde chama i na tapetę z nim


Kazdemu na priv powiem jak sie gosc nazywa i podam strone internetowa oraz opowiem na czym polegalo oszustwo.
W morde nie warto bo podobno płacze jak dostanie lanie. A swoja droga gowna sie nie rusza bo zaczyna smierdziec.

Zaczekam jeszcze bo pan owy sie rozkreca jako instruktor niech zdobedzie jakis rozglos wtedy ... niestety zmieni zawod. No ma jeszcze opcje dac mi plastik lub zwrocic kase za kurs. Ja nie zapominam a dzialam kiedy przeciwnik sie najmniej tego spodziewa.

waldo - 13-11-2007, 21:08

Andrzej Minorczyk napisał/a:
Nie latwiej wyslac do Czech papiery dopiero kiedy delikwent zaliczy wszystko zgodnie z wymaganiami.


Zazwyczaj tak robię, ale są nurkowie (przyzwyczajeni do tymczasówek ?? ), którzy życzą sobie mieć certyfikat na zakończenie kursu i jeszcze w trakcie kursu wpłacają kasiorę za plastik, pomimo informacji, że otrzymają go dopiero po zaliczeniu wszystkich ćwiczeń.

Andrzej Minorczyk napisał/a:
Ty masz jego certyfikat a on idzie do innego instruktora ktory zalicza mu kurs. Ten inny instruktor wysyla papiery do certyfikatu ktory Ty masz... co wtedy?


Nie ma problemu z wysłaniem informacji do IANTD o anulowaniu certyfikatu.

hondziak - 13-11-2007, 21:26

I z takim anulowanym certyfikatem nie można nurkować ? Znaczy w bazach nurkowych mają komputery z dostępem do systemu shengen i jak senatora S do ciupy? BTW system certyfikacji naprawde godny podziwu ale czy nie zdarzyło ci się że ktoś reklamował jakośc swiadczonych przez ciebie usłóg znaczy zapłaciłem za kurs i zostałem żle przeszkolony i dlatego nie mogłem zaliczyć ćwiczen co było ewidentna winą instruktora.
waldo - 13-11-2007, 21:50

hondziak napisał/a:
I z takim anulowanym certyfikatem nie można nurkować ? Znaczy w bazach nurkowych mają komputery z dostępem do systemu shengen i jak senatora S do ciupy?


Nie może nurkować na danym poziomie, ponieważ nie otrzymuje certyfikatu.

hondziak napisał/a:
BTW system certyfikacji naprawde godny podziwu ale czy nie zdarzyło ci się że ktoś reklamował jakośc swiadczonych przez ciebie usłóg znaczy zapłaciłem za kurs i zostałem żle przeszkolony i dlatego nie mogłem zaliczyć ćwiczen co było ewidentna winą instruktora.


Nie zdarzyło mi się, aby ktoś kwestionował decyzję o braku certyfikacji.

A czy uważasz, że wpłata kasiorki = certyfikat ?

grzegorz - 13-11-2007, 21:54

[quote="arek rozbicki"]dobre ,ja juz znam podejscie nurkow iantd do nurkow padi bo duzo z nich uwaza innych za beee [/quote
coś chyba ci się pomieszało ,bo nie zrozumiałes kontekstu.przede wszystkim swojego.Swó pierwszy kurs zrobiłem w LOK,kolejne w PADI,następny w IANTD,i nigdy nie dyskryminowałem płetwonurków wg.organizacji.Jezeli twierdzisz ,ze robienie kursów w organizacji ,która jest niszowa w danym miesciejest bee,bo powinno się robić w takiej ,w której robi większość nurków,to stwierdzam ,ze jesteś po prostu jeb......niety.!

Andrzej Minorczyk - 13-11-2007, 22:07

grzegorz napisał/a:
jeb......niety
teraz pokazales ze juz jestes duzy i mozesz przy mamusi brzydko mowic. Sa tysiace innych epitetow czy koniieczny byl ten...?
hondziak - 13-11-2007, 22:29

Waldo oczywiście że tak nie uważam znaczy kasa= certyfikat. Zapytałem z ciekawości. BTW nie wybrał bym P1 i P2 gdybym tak myslał sa łtwiejsze sposoby zdobywania plastików a że IANTD na moim terenie na poczatku mojej drogi nurkowej nie było więc pozostane w CMAS-ie tym bardziej że instruktok u którego robiłem P2 jest instruktorem IANTD więc dobre standarty nie sa mu obce.
Wiem skądinnąd że sa ludzie którzy mając np. PN2 robią kursy Adv. Nx/EAN w IANTD więc dobry marketing widac swoje robi, a może to moda. Nie podważam oczywiście dobrej jakości standartów.

grzegorz - 14-11-2007, 10:49

Andrzej Minorczyk napisał/a:
teraz pokazales ze juz jestes duzy i mozesz przy mamusi brzydko mowic. Sa tysiace innych epitetow czy koniieczny byl ten...?

No pewnie masz rację,było późno i byłem w...y.Jesli uraziłem-przepraszam

arek rozbicki - 14-11-2007, 10:56

do grzegorza ,ktory napisal "[quote="arek rozbicki"]dobre ,ja juz znam podejscie nurkow iantd do nurkow padi bo duzo z nich uwaza innych za beee "

no wlasnie,tylko ze ja jestem tolerancyjnyi to bardzo, o czym pisalem,natomiast pisalem o podejsciu innych ,ktore obserwuje nie raz,wystarczylo by doczytac i zrozumiec .a dlaczego nurkowie iantd sa tacy wybuchowi ostatnio? :) bo twoj ostatni plastik to wlsanie iantd. tez moze w przyszlosci zrobie sobie jakis bardzo specjalistyczny kursik w iantd ale mam obawy czy tez po kursie stane sie taki wybuchowy i bede brzydko mowil jak ty? :): ):)

Judas - 14-11-2007, 11:44

Andrzej Minorczyk napisał/a:
waldo, po pierwsze IANTD to jedyna taka organizacja.
Po drugie nie sadze aby kolega wybrał na OWD kurs w IANTD choc zachecam goraco.
I dalej wiekszosc organizacj sprzedaje kurs z certyfikatem.


Hmmm... w CMAS placisz oddzielnie za certyfikat (plastik) i wydeje mi sie ze tak jest wszedzie... za darmo jest pieczatka w logbooku, bedaca potwierdzeniem certyfikacji - plastik nie jest konieczny, aczkolwiiek przydatny

arek rozbicki - 14-11-2007, 13:19

w wielu centrach cena jest podawana za calosc (czyli np 1200 i opis ze w tym jest wliczony kurs,materialy, ksiazki,certyfiakt i wszystko inne. mozna tez napisac ze ktos oferuje za 1100zl plus certyfikat za 100zl , czyli tez razem 1200zl.w jednym i drugim wychodzi na to samo, gdyz kursanta interesuje ile jego pieniazkow pochlonie od A do Z by stac sie dobrym certfikowanym nurkiem z potwierdzajacym papierkiem mowiacym o jego umiejetnosciach na danym poziomie.tyle :) a czy za wszystko placi sie oddzielnie czy razem , to i tak z portfela ubywa tyle samo. :) chyba ze sie myle?


np w padi placi sie za PIC,papierek na certfikacje ,czy jest on wysylany w wersji papierowej czy elektronicznej to i tak padi odciaga za to ok 16,5 funta,w wersji elektronicznej troszke mniej.ktos za to musi zaplacic a czy jest to cena wliczona do calosci czy oddzielnie to i tak kursant palci w calosci tyle samo. a jak to z oplata za certyfikat w innych organizacjach to mozecie dopisac i bedziemy wiedzieli gdzie jest za free a gdzie nie.

KacperPe - 14-11-2007, 14:34

Andrzej Minorczyk napisał/a:
To ja pytam jakiego polecasz i dlaczego??


Andrzeju, jeśli już mnie wywołałeś do tablicy to ja polecam Jacka Trembowelskiego, a jeśli ktoś będzie zainteresowany tym, jak wygląda kurs owd u Jacka to niedługo będzie relacja z takowego kursu, napisana przez same uczestniczki, zapraszam na

www.trembowel.pl

waldo - 14-11-2007, 14:40

arek rozbicki napisał/a:
mozna tez napisac ze ktos oferuje za 1100zl plus certyfikat za 100zl


Nie chodzi o to co ktoś sobie napisze, tylko jaka jest filozofia organizacji szkoleniowej.
Najpóźniej na pierwszych zajęciach kursowych IANTD (ja to robię przed rozpoczeciem kursu), kursanci otrzymują informację, że kupują tylko szkolenie na dany poziom, a certyfikacja jest uzależniona od ich umiejętności, wiedzy i podejścia do nurkowania.
Tak więc certyfikat jest całkowicie niezależny od kupionego kursu - kupuje się kurs, a na certyfikat należy "zasłużyć".
Może się zdarzyć, że pomimo prawidłowego rozwiązania testów z teorii oraz zaliczeniu wszystkich ćwiczeń, kursant nie otrzyma certyfikacji za niebezpieczne podejście do nurkowania.

Jak jest w PADI możesz nam napisać - ja mam w PADI dość dużą ilość certyfikatów :)

BitPump - 14-11-2007, 16:31

waldo napisał/a:
Jak jest w PADI możesz nam napisać - ja mam w PADI dość dużą ilość certyfikatów


W PADI są jasno określone wymagania zaliczeniowe. Jeśli kursant spełnił wszystkie wymagania zaliczeniowe oraz uiścił uzgodnioną opłatę to instruktor nie może nie wydać certyfikatu.

~BitPump

arek rozbicki - 14-11-2007, 17:15

Tak więc certyfikat jest całkowicie niezależny od kupionego kursu - kupuje się kurs, a na certyfikat należy "zasłużyć".

tak to prawda co waldo napisal, na certyfikat trzeba zasluzyc ale to nie zmienia faktu ze trzeba za niego rowniez zaplacic.zdalem niedawno prawko na motocykle.dokument przyznali za umiejetnosci ,ale kurcze kazali zabulic za niego w urzedzie z 80zl :( i to jest sprawiedliwosc :(

[ Dodano: 14-11-2007, 17:36 ]
waldo napisal "Tak więc certyfikat jest całkowicie niezależny od kupionego kursu - kupuje się kurs, a na certyfikat należy "zasłużyć".

tak to prawda co waldo napisal, na certyfikat trzeba zasluzyc ale to nie zmienia faktu ze trzeba za niego rowniez zaplacic.zdalem niedawno prawko na motocykle.dokument przyznali za umiejetnosci ,ale kurcze kazali zabulic za niego w urzedzie z 80zl i to jest sprawiedliwosc :(

dodatkowo jesli poczatkujecy kursant przychodzi na kurs to raczej kazdy z nich mysli ze jak zaliczy teorie elegancko i cwiczonka elegancko to dostanie tego potwierdzenie w postaci certyfikatu.

waldo pisze " kursant nie otrzyma certyfikacji za niebezpieczne podejście do nurkowania. "
czyli za co np w iantd?bo mnie to ciekawi :) jesli zaliczyl teorie ,ok, cwiczonka ok, czyli takze i sytuacje awaryjne, wspolprace z partnerem itd czyli ze byl bezpiecznym nurkiem bo zostalo mu to zaliczone przez instruktora czyli za co moze nie dostac plastiku? "za niebezpieczne podejście " czyli ? :)

waldo - 14-11-2007, 19:22

arek rozbicki napisał/a:
"za niebezpieczne podejście " czyli ?


Brak wpólpracy w zespole, brak partnerstwa, ignorowanie planów nurkowania - przegłębianie niezgodne z planem, lekceważenie planowania (w szczególności gazów), ogólna ignorancja zasad, ...

Andrzej Minorczyk - 14-11-2007, 20:25

Judas napisał/a:
w CMAS placisz oddzielnie za certyfikat (plastik) i wydeje mi sie ze tak jest wszedzie... za darmo jest pieczatka w logbooku, bedaca potwierdzeniem certyfikacji - plastik nie jest konieczny, aczkolwiiek przydatny


He he cmas to organizacyjny dziwolag wiec dziwie sie ze podales ta org za przyklad.
Nurkowania stazowe....?? za ktore sie placi.
Książka płetwonurka...?? za ktora sie placi.
Certyfikat ... za ktory sie placi.

KacperPe, niestety nie mialem przyjemnosci z Jackiem ...

BitPump napisał/a:
W PADI są jasno określone wymagania zaliczeniowe. Jeśli kursant spełnił wszystkie wymagania zaliczeniowe oraz uiścił uzgodnioną opłatę to instruktor nie może nie wydać certyfikatu


O tym juz byla miedzy nami dluga dyskusja po ktorej zapraszales nie na AOWD , za cene certyfikatu :) ale mam za daleko :(

arek rozbicki napisał/a:
dodatkowo jesli poczatkujecy kursant przychodzi na kurs to raczej kazdy z nich mysli ze jak zaliczy teorie elegancko i cwiczonka elegancko to dostanie tego potwierdzenie w postaci certyfikatu.


A tak nie jest? zobacz w manuale instruktorskie. Jak zrobil cwiczenia odpowiednio Ty placisz za jego plastik z tych 1200 pln ktore Ci zaplacil. on nie przelewa na konto organizacji zadnej kasy. I jeszcze jedno zaplaci kase i czeka miesiac na plastik.

waldo napisał/a:
Brak wpólpracy w zespole, brak partnerstwa
- NAJWAZNIEJSZE

To kuleje u wielu zaczynajacych kursy nawet te zaawansowane - bylo tak ze mna.
Ale niekonczace sie OOA nauczylo mnie doceniac bliskosc partnera.

wiesiek01 - 14-11-2007, 20:27

waldo napisał/a:
Brak wpólpracy w zespole, brak partnerstwa, ignorowanie planów nurkowania - przegłębianie niezgodne z planem, lekceważenie planowania (w szczególności gazów), ogólna ignorancja zasad, ...

A czy miałeś takich kursantów (Rosjan nie bierzemy pod uwagę jeśli miałeś :ping: ) ?

waldo - 14-11-2007, 21:08

wiesiek01 napisał/a:
A czy miałeś takich kursantów (Rosjan nie bierzemy pod uwagę jeśli miałeś ) ?


Opisane problemy w mniejszym lub większym stopniu występują u większości osób ropoczynających kursy, ale również ogromna większość w trakcie kursu pozbywa sie tych problemów.

hondziak - 14-11-2007, 21:51

Czy CMAS to taki dziwoląg?
W PADI IANTD itd za certyfikaty, logbooki, segregatory itd. sie nie płaci? 70 zł za logbook wraz z książką wkładka na plastiki oprawione w skórę to nie jest rekord świata a zdaje się że w w/wym. organizacjach miejsca na plastiki trzeba wiecej niz w CMAS-ie a może sie mylę? A co do nurkowań stażowych to pewnie w innych organizacjach instruktorzy za free z każdym kto chcę chętnie nurkują gdyz maja bardzo dużo wolnego czasu i zamiast nurkować zgodnie ze swoimi uprawnieniami/umiejętnościami taplaja się z nurkami zaraz po OWD.
Cytuję zasady dotyczące nurkowań stażowych:

Kto jest uprawniony do potwierdzania nurkowań stażowych?
Każdy instruktor płetwonurkowania, lub płetwonurek z kwalifikacjami przewodnika.
Potwierdza nurkowanie w Waszym logbooku swoją pieczątką i podpisem.
Osoba uprawniona do nurkowania nie musi brać udziału w akcji nurkowej. Jak to wygląda w praktyce. Np. dwie osoby ze stopniem P2 nurkują razem, a później w klubie proszą o potwierdzenie takiego nurkowania przez osobę upoważnioną. Osoba taka sprawdza parametry nurkowania, kartę nurkową itd i jeżeli nie ma wątpliwości co do przeprowadzonego nurkowania, to podpisuje nurkowania w logbooku.

Czy takie podejście do nurkowania jeżeli chodzi o najniższe stopnie to taki dziwoląg?
W wiodących organizacjach wystarczy wpisać cokolwiek z jakimś nr i sprawa załatwiona jedyny koszt to koszt logbooków.

Adam Frajtak - 14-11-2007, 22:06

hondziak napisał/a:


Czy takie podejście do nurkowania jeżeli chodzi o najniższe stopnie to taki dziwoląg?
W wiodących organizacjach wystarczy wpisać cokolwiek z jakimś nr i sprawa załatwiona jedyny koszt to koszt logbooków.


Uważaj to co teraz przczytasz może wywołać u Ciebie szok:
Normalne jest to że ludziom się wierzy w to co oświadczają - To jest norma
Nienormalny jest brak zaufania do ludzi. Zbieranie platnych poświadczeń jest patologią

waldo - 14-11-2007, 22:22

hondziak napisał/a:
Kto jest uprawniony do potwierdzania nurkowań stażowych?
Każdy instruktor płetwonurkowania, lub płetwonurek z kwalifikacjami przewodnika.
Potwierdza nurkowanie w Waszym logbooku swoją pieczątką i podpisem.


Najważniejsze pytanie : po co potwierdzać nurkowania przez żandarma ? Czy nie wystarczy podpis partnera lub tylko wpis w loogbooku bez żadnego podpisu ?
A mogłoby się wydawać, że nurkujemy dla własnej przyjemności :)

The_PiotREX - 14-11-2007, 22:59

Ja tam idać na P2 nie musiaęłm pokazywać nurkowań stażowych w logbooku. Może dlatego że moi instruktorzy mnie znają od początków mojej kariery nurkowej a moze dlateo ze są pop ierwsze Nurkami, a dopiero potem instruktorami. Tym niemniej mozlwiosc wymaganai od przyszlego kursnta an wyzszy od postawowego stopien nurkowan stazowych potwierdzonych przez instruktora/przewodnika ma tez jakis sens. Pozwala zorientować się czy ktos ma chcoiaż minimalne (nie wymaiginowane ;) ) doświadczenei nurkowe. A przeciez nie zawsze potwierdzenie nurkowania odbywa się za akse. pwoeim wiecej: jeszcze nigdy sie z takim czyms nie spotkalem!
Łukasz M. - 15-11-2007, 01:22

hondziak napisał/a:
Osoba taka sprawdza parametry nurkowania, kartę nurkową itd i jeżeli nie ma wątpliwości co do przeprowadzonego nurkowania, to podpisuje nurkowania w logbooku.


Inkasuje za, to złotówki, czy etam? Pytam po prostu z ciekawości. :ok2:

tOmki - 15-11-2007, 03:11

Łukasz Mączka napisał/a:
hondziak napisał/a:
Osoba taka sprawdza parametry nurkowania, kartę nurkową itd i jeżeli nie ma wątpliwości co do przeprowadzonego nurkowania, to podpisuje nurkowania w logbooku.


Inkasuje za, to złotówki, czy etam? Pytam po prostu z ciekawości. :ok2:


to ja moge miec 50 nurkowan miesiecznie poprawnych na papierze - co podpisze ?

czyli co, robie prawo jazdy mam do wyjezdzenia 30h, przychodze do instruktora pokazuje rachunek za paliwo i mowie ze sam wyjezdzilem te 30h :]

Judas - 15-11-2007, 09:52

Andrzej Minorczyk napisał/a:
He he cmas to organizacyjny dziwolag wiec dziwie sie ze podales ta org za przyklad.
Nurkowania stazowe....?? za ktore sie placi.
Książka płetwonurka...?? za ktora sie placi.
Certyfikat ... za ktory sie placi.


ja nigdy nie placilem za nurkowania stazowe i od nikogo nie biore za to pieniedzy

A lokbook gdzie daja za darmo?

Na czym polega ze dziwolag? Ze nie jest komercyjna firma tylko stowarzyszeniem?

aleXandra - 15-11-2007, 10:16

Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć ideę potwierdzania nurkowań przez osobę o wyższych uprawnieniach? Naprawdę gdzieś jest tak, że idąc sobie zanurać w weekend trzeba ciągnąć za sobą instruktora coby potem pieczątkę wbił do loogoboka?
Czy jest w ogóle jakaś organizacja która tego wymaga, czy też to po prostu przeinaczenie czyichś słów które padły w tej dyskusji?

Przecież otrzymany certyfikat OWD uprawnia mnie do nurkowania z partnerem. Nie z instruktorem, divemasterem czy też inną "mamą-kaczką".
Jasne, że widzę sens żeby kilka pierwszych nurkowań zaraz po kursie OWD zrobić pod okiem kogoś kto ma większe z większym doświadczeniem - dla własnego komfortu psychicznego, ale później? Bo co mi na moim kolejnym 50. nurkowaniu opiekun, a i to jeszcze taki co stoi na brzegu?
Osobiście jestem przeciwna nurkowaniom na "przewodnika", bo taki "świeży" nurek zamiast uczyć się odpowiedzialności pod wodą zawsze wie, że jest ktoś kto nurkowanie zaplanuje, pomyśli za niego, a w razie kłopotów pomoże.

Judas - 15-11-2007, 11:14

instruktor/P3 nie musi byc z Toba pod woda, w praktyce nie musi byc nawet w tym samym miejscu... nazwijmy to ze swoim autorytetem potwierdza ze nurkowanie sie odbylo

Skad to sie wzielo?

Mysle ze to pozostalosc po dawnych czasach gdy istnialy kluby nurkowe. Wygladalo to w ten sposob, ze jechalo sie wspolnie na nurkowanie, ustalalo plan, grupy omawialo itd. I tu byla rola instruktora lub nurka P3 czyli doswiadczonego starszego kolegi, ktory pomagal itp. a na koniec wszystkim uczestnikom wyjazdu potwierdzal ze nurkowanie sie odbylo zgodnie ze sztuka nurkowa. Dzis w Polsce wlasciwie to nieistnieje. Na nurkowaniu sie zarabia a nie prowadzi klubowa dzialalnosc "charytatywna". We Francji np istnieje takie nurkowanie nadal. mam nadzieje, ze jak Polacy sie dorobia, to docenia przyjemnosc z robienia czegos nie dla kasy.

mysiar - 15-11-2007, 12:03

Judas napisał/a:
A lokbook gdzie daja za darmo?


ja dostałem od mojego instruktora jak robiłem OWD :tak:

Judas - 15-11-2007, 12:33

mysiar napisał/a:
Judas napisał/a:
A lokbook gdzie daja za darmo?


ja dostałem od mojego instruktora jak robiłem OWD :tak:


A to ciekawe, nie byl doliczony do ceny kursu? Instruktor kupował ze swojego zysku?

KasiaK - 15-11-2007, 13:03

mysiar napisał/a:
Judas napisał/a:
A lokbook gdzie daja za darmo?


ja dostałem od mojego instruktora jak robiłem OWD :tak:


hmm a ja nie :|

idę opierdzielić Trembiego

;-) ;-)

mysiar - 15-11-2007, 13:05

Judas napisał/a:
mysiar napisał/a:
Judas napisał/a:
A lokbook gdzie daja za darmo?


ja dostałem od mojego instruktora jak robiłem OWD :tak:


A to ciekawe, nie byl doliczony do ceny kursu? Instruktor kupował ze swojego zysku?


Ja zapłaciłem za kurs a logbook dostałem
To jak instruktor sobie dzieli kasę to już jego sprawa
Za gaz do flaszki też nie płaciłem tylko dostałem
Kupiłem produkt, który się nazywał kurs OWD
:ping:

Judas - 15-11-2007, 13:09

czyli za darmo nie byl :P
aleXandra - 15-11-2007, 13:16

No i proszę... do wszystkich argumentów gdzie, u kogo i za ile :583: (godzin pod wodą) robić kurs doszedł jeszcze jeden ważny argument, który należy wsiąść pod uwagę wybierając organizację albo instruktora: czy w ramach kursu dają za darmo logbooki? :P

BTW - ja mój logbook też dostałam za darmo. Nie był to co prawda wypasiony segregator ze skórzana okładką albo chociaż z haftowaną rybką :P , ale na 50 nurków wystarczył i jeszcze się wszędzie mieścił.

Nul - 15-11-2007, 13:28

W centrum, w którym robiłam pierwszy kurs, dalej dostaję te 50-nurkowe logbooki za darmo. Chociaż mało mam z nimi w tej chwili wspólnego. Dla nich to okazja do reklamy, dla mnie - tak, jak pisała AleXandra - wygodna, mała książeczka. A bardziej szczegółowe informacje i tak wpisuję w elektronikę, bo już nie mam w domu miejsca na papiery... :(

Wracając do wątku podstawowego, a właściwie do wyboru instruktora - ostatnio podobają mi się instruktorzy (hmmm, ja nie w tym sensie... :)) , którzy potrafią jeszcze nauczyć samodzielności sprzętowo-narzędziowo-naprawczej w jakimś, choćby podstawowym zakresie. Nie tacy, którzy z każdym drobiazgiem odeślą mnie do serwisu (np. własnego albo takiego, z którym współpracują), tylko tacy, którzy powiedzą: zrób sama, ja Ci pomogę, a Ty się w ten sposób nauczysz.

Pzdr,
N.

mysiar - 15-11-2007, 14:04

Judas napisał/a:
czyli za darmo nie byl :P

no ale nie było żadnych ukrytych dodatkowych kosztów :bee;

hondziak - 15-11-2007, 20:36

No pisząc swojego posta spodziewałem sie odzewu i się niezawiodłem he.. he..:-)
Andrzej Minorczyk - 16-11-2007, 08:15

Judas napisał/a:
ja nigdy nie placilem za nurkowania stazowe i od nikogo nie biore za to pieniedzy

A lokbook gdzie daja za darmo?

Na czym polega ze dziwolag? Ze nie jest komercyjna firma tylko stowarzyszeniem?


Naucz sie czytac i nie przeinaczaj faktow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Książka nurkowa to nie log ,bo log mozna wydrukowac z netu za cene kartek.
Ksiazka nurkowa to miejsce gdzie Fantastyczny instruktor CMAS wpisze na kilku stronach opis szkolenia i przybije kilka pieczatek.Ksiazka nurkowa to takze miejsce na obowiazkowe badania lekarskie.

Nie placiles/nie bierzesz to pogadaj z innymi , wiesz ze biora bo to na tym polega.
W Polsce to tylko ryby nie biorą.

Dziwolag-bo wladze sie opamietaly jak CMAS przestal miec duzy udzial w rynku.
Jak kiedys jechales na 14 dniowy wyjazd nurkowy z CMAS to 10 dni- zaprawa/bieganie i plywanie a reszta zabawy pod woda. Ja robilem P2 popatrz na program/standardy tego kursu-polinteligent nie znajacy sie na dekompresji wie ze przy takich profilach to sie krew gotuje. Owszem duzo jest fizyki nurkowej - to duzy plus ale standardy dotyczace zajec pod woda to z czasow jaskiniowcow sie chyba ostaly. To jest moja wiedza na 2005 rok - moze juz sie wszystko pozmienialo.
A i kilometr po powierzchni - jakie meskie.
I dalej twierdzisz ze to nie dziwolag.

The_PiotREX - 16-11-2007, 10:07

Andrzej
Nie przesadzaj juz z tym wyjazdem 14 dniowym. Zgadza się że dobry obóż CMAS to min. takie drobne przyjemnosci jak: nie picie alkoholu przez czas trwanie obozu, poranne bieganie, ćwiczenia rozciągające a po tem pływanie w ABC w jeziorku. Pod wieczór to samo ale już bez pływania :) Ale co w tym dziwnego? Że obóż ma człowiekowi poprawic kondycję i podnieść sprawność motoryczną? Że podczas szkoelnia nomen omen sportowego (nurkowanie to chyba sport, zgodzisz się) cżłowiek może się ciut zmęczyć? Przeciez nie jest to obóz AWf w Chycinie, aż takeigo wycisku nie ma, jets normlana zdrowa dawka ruchu. A normalne zajęcia nurkowe na tym wcale nei cierpią, wręcz przeciwnie. Więc tekst o 10 dniach zaparwy i 4 nurkowania nalezy traktować jako satyrę chyba :) BTW: w tej samej bazie w zależnosci od tego kto prowadził turnus to u jednych były zaprawy u innych wspólna jajecznica z samego rana. Więc to też róznie bywa :D

Co do P2. Jakie dokładnie ćwiczenia uważasz ze mają profile gotujące krew w żyłach?
Przechodziłem ten kurs w tym roku więc mogę sie chyba wypowiedzieć nt aktualnego wyglądu kursu?

hondziak - 16-11-2007, 16:42

A ile i IANTD trzeba po powierzchni albo w ABC przepłynąć? Pewnie jakieś nimęskie dystanse. A kilometr to tylko rozgrzewka dla sprawnego człowieka. Uściślic należy nazwę organizacji KDP CMAS bo w innych krajach standarty inne, ale jak sie robiło P2 to pewnie wiadomo że to konfederacja.
Andrzej Minorczyk - 16-11-2007, 18:18

The_PiotREX napisał/a:
Więc tekst o 10 dniach zaparwy i 4 nurkowania nalezy traktować jako satyrę chyba


Ja nie napisalem ze teraz wyglada tak kurs na P2. Napisalem ze tak to wygladalo kiedys a zmienilo sie w momencie kiedy CMAS w naszym kraju stracil monopol.

The_PiotREX napisał/a:
Jakie dokładnie ćwiczenia uważasz ze mają profile gotujące krew w żyłach?

Mam na mysli człon ratownictwa i wyciaganie nieprzytomnego nurka, no z ilu metrow, no z ilu? Ile razy? Ja chyba 3 - ja partnera ,partner mnie i instruktor mnie jako przyklad.

hondziak napisał/a:
ile i IANTD trzeba po powierzchni albo w ABC przepłynąć?

Nie porownuje w tym temacie CMAS'u do IANTD. Ale zaspokoje Twoje pytanie jesli sprecyzujesz jaki kurs masz na mysli.

hondziak napisał/a:
A kilometr to tylko rozgrzewka dla sprawnego człowieka

Ten kilometr to fajny jest dla ludzi ktorzy np w Hermanicach plyna po powierzchni do boi a pozniej wracaja pod woda. Dla PŁETWONURKA wazniejsza jest kondycja pod woda,nawigacja i inne. Oczywiscie to moje zdanie, nie jestem instruktorem , nie raz zgubilem sie pod woda oraz sam nie raz plynalem po powierzchni z jednym tylko wyjatkiem nie kilometr. Ale dla zagorzalych CMAS"owcow mam piękne cwiczenie jak to kolega hondziak napisal ,"cwiczenie dla sprawnego czlowieka". Proponuje dojechac autem w Łagowie lubuskim pod zamek tam sie w szpeju zwodowac i walnac po powierzchni do scianek a po nurku z powrotem po powierzchni pod zamek :D .
Nie musi byc to zrobione w lecie moze byc jesienia. Bylem dumny z mojego P2 i nadal jestem, i z perspektywy czasu zrobilbym ten kurs raz jeszcze, jednak moim zdaniem male modyfikacje programowe by sie przydaly. P2 to kurs "furtka" , oszczedza wiele czasu.

Zaczynasz owd w PADI - milo i przyjemnie.
Nastepnie szkola zycia z CMAS P2.

Po tych dwuch kursach mozna zrobic:
DM w PADI
Adv.Eanx w IANTD.

Jaki świetny schemat aby po 3 kursach miec fajny plastik ;)

hondziak - 16-11-2007, 18:53

Na myśli mam OWD, a fajnych plasikach dyskutowac chyba nie warto. Co do P2 to nie małe a duże modyfikacje by sie przydały. Wiele osób krytykuje np nauke wychodzenia na jednym automacie bo to teraz nikt juz nie ma pojedyńczego 2st ale słyszałem niedawno o dwóch niewiastach które w ten właśnie sposób zycie sobie uratowały. Jednak żeczywistośc na kursie przy takich cwiczeniach bywa okrutna- po trzeciej próbie pojawia sie pytanie czy warto było brac ze soba komputer bo piszczy i piszczy :-) a tak serio to ilośc wynurzen i zanurzen jest obiektywnie dość dużąapodczas takiego kursu z drugiej strony 15 nurkowań na kursie warte jest odrobiny wytrwałości.

[ Dodano: 16-11-2007, 18:56 ]
Twój schemat niezły mój raczej zmierza w kirunku: PN2> DM> PADI Instruktor co by jakies pieniądze na wyjazdy były.

Andrzej Minorczyk - 16-11-2007, 19:48

hondziak napisał/a:
zmierza w kirunku: PN2


Wiec albo proponuje PN2 odbyc u instruktoraCMAS ktory jest za razem instruktorem IANTD albo zrob ADV EANX w IANTD, popytaj jaka jest duza roznica.

hondziak - 16-11-2007, 21:45

Już pisałem że zaprzyjażniny M2+ jest również IANTD instruktorem więc nie widze sensu zmieniac barwy. A jęzeli chodzi o standarty to chyba bliżej mi do ITDA.
grzegorz - 16-11-2007, 22:35

Andrzej Minorczyk napisał/a:
Proponuje dojechac autem w Łagowie lubuskim pod zamek tam sie w szpeju zwodowac i walnac po powierzchni do scianek a po nurku z powrotem po powierzchni pod zamek .

Stawiam co chcesz jeśli to zrobisz.rozumiem ,ze to zart,choć i tak płynięcie na ściankę z plaży na końcu jeziora w pełnym sprzęcie po powierzchni to niezły wyczyn.
pozdrawiam

Andrzej Minorczyk - 17-11-2007, 11:55

grzegorz napisał/a:
Stawiam co chcesz jeśli to zrobisz


Uwazaj bo sie skusze...

grzegorz napisał/a:
rozumiem ,ze to zart
Jasne ze zart :D
Haw - 17-11-2007, 18:07

hondziak napisał/a:
Nie placiles/nie bierzesz to pogadaj z innymi , wiesz ze biora bo to na tym polega.
W Polsce to tylko ryby nie biorą.

ja tez nie placilem. i jak zrobie P3 nie bede brac - chyba czas stad wyjechac... ;-)

hondziak napisał/a:
bo to teraz nikt juz nie ma pojedyńczego 2st ale słyszałem niedawno o dwóch niewiastach które w ten właśnie sposób zycie sobie uratowały


ja mam. i do zimnej wody nie wejde z octo, a twina sie jeszcze nie dorobilem :( . nie rozwazalem czy zwiekszony wydatek na I st. zwieksza szanse zamarzania, dowiedzialem sie tego na kursie i przyjelem za pewnik. tak samo, jak ucza zeby nie oddychac przy jednoczesnym pompowaniu KRW/suchara.
do listy 2 niewiast mozesz dopisac mnie i mojego kumpla, zycia mu pewnie nie uratowalem bo bylo to na 5m, ale mozliwe ze zdrowie tak :)

waldo - 17-11-2007, 18:18

Haw napisał/a:
ja mam. i do zimnej wody nie wejde z octo, a twina sie jeszcze nie dorobilem .


Dlaczego mam wrażenie, że to $$mok R.Cz. ??

mroczny - 17-11-2007, 19:15

waldo napisał/a:

Dlaczego mam wrażenie, że to $$mok R.Cz. ??


...niemozliwe, poniewaz pisze ze:
Cytat:
dowiedzialem sie tego na kursie


to nie w stylu naszego zakneblowanego trolla
:D

tOmki - 17-11-2007, 19:38

waldo napisał/a:
Haw napisał/a:
ja mam. i do zimnej wody nie wejde z octo, a twina sie jeszcze nie dorobilem .


Dlaczego mam wrażenie, że to $$mok R.Cz. ??


myslisz ze byl tak przewidujacy i zalozyl konto 5 wrzesnia ? :D

TOMA52 - 17-11-2007, 23:11

Mam przeczucie, że 28.10.
tOmki - 17-11-2007, 23:52

mamy teraz wtyke w administracji, wiec zlecmy mu to zadanie :]
hondziak - 18-11-2007, 12:11

[quote="Haw"]
hondziak napisał/a:
Nie placiles/nie bierzesz to pogadaj z innymi , wiesz ze biora bo to na tym polega.
W Polsce to tylko ryby nie biorą.


Nie wkładaj mi do ust słów których nie napisałem. To zdaje się Andrzeja wypowiedz.
BTW Też nie płaciłem.

Haw - 18-11-2007, 22:49

Cytat:
Nie wkładaj mi do ust słów których nie napisałem

przepraszam, cytowalem 2 wypowiedzi i cos sie skoplo...
oczywiscie to wypowiedz Andrzeja.

Pablo Gdynia - 28-04-2010, 13:56

Witam serdecznie wszystich nurasów. Mam małe pytanie odnośnie działającej w Polsce organizacji PZPn CMAS interesują mnie systemy szkolenia w tej federacji i co o niej sądzicie i czy są w Polsce centra nurkowe które prowadzą szkolenie nurkowe pod jej szyldem.
Adamsky1977 - 28-04-2010, 18:04

Andrzej Minorczyk napisał/a:

Ja nie zapominam a dzialam kiedy przeciwnik sie najmniej tego spodziewa.


Znaczy sie "partyzant" :snajp:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group