| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
FORUM-NURAS - Nurkowanie, a cukrzyca
Foczka - 28-06-2003, 21:59 Temat postu: Nurkowanie, a cukrzyca Witam całą nurkową społeczność!!!
Jako nowicjusz zwracam się do rady "starszych" z prośbą o radę.
Z dnia na dzień jestem coraz większą fascynatką nurkowania.
Moim jedynym doświadczeniem jest bezdech, choć automat już raz w paszczy miałam 8)
Problem mam następujący - jestem cukrzykiem insulinozależnym. I choć moja choroba nie wyklucza z mojego życia sportu, to jednak ponoć stanowi problem przy nurkowaniu. I oto sedno mojego pytania. Proszę szanowne zgromadzenie o udzielenie mi informacji odnośnie mojego problemu. Powiedzcie mi czy mam szanse na spełnienie marzeń.
Może wśród Was znajdzie się choć jeden nurkujący cukrzyk i mnie troszkę podniesie na duchu.
CZekam z niecierpliwością na jakiekolwiek informacje.
Pozdrawiam
Ania zwana Foczką
t0m1 - 28-06-2003, 22:20
Jako osoba chora na cukrzyce zostaniesz zdyskwalifikowana na badaniach lekarskich.
Przykro mi, ze musze Ci przekazac takie wiesci
Zastanow sie czy warto az tak ryzykowac... prosty przyklad... postaraj sie wyobrazic co sie stanie jezeli zapadniesz w spiaczke pod woda?
Choc z drugiej strony ludzie zdrowi tez traca pod woda przytomnosc, wiec moze istnieje cien szansy...
lobster - 29-06-2003, 00:38
PADI cukrzykom pozwala nurkowac, NAUI nie. Ja sie tyle naczytalem o cukrzykach, ktorzy stracili przytomnosc pod woda i zgineli, ze osobiscie uwazam to za zly pomysl
Bart - 29-06-2003, 01:10
Osobiście nie jestem fachowcem, dlatego nie będę się wypowiadał na ten temat. Polecam stronę poświęconą medycynie nurkowej prowadzonej przez lekarza. Są tam pokrzepiające wieści dla ciebie.
http://strony.wp.pl/wp/mnowakowski1/
Miłosz - 29-06-2003, 10:43
Cytat ze strony:
Przeciwwskazaniem do
nurkowania nie jest cukrzyca per se lecz jej powikłania
Z tego, co ja się kiedyś dowiadywałem możesz dowiadywać się u lekarzy czy w Twoim stanie nurkowanie jest zabronione i nie być bez szans na "pozytywne rozpatrzenie" w zależności od stanu choroby. Z cukrzycą to jest tak: ogólnie nie można (głównie przez powikłania - nie tylko utraty przytomności), szczegółowo trzeba porozmawiać z lekarzami - najlepiej kilkoma, może się okazać, że dasz radę. Gra jest warta świeczki. Warto też postarać się utrzymać dystans do siebie i nie upierać się, jeśli powiedzą "nie" a także nie zapominać o ograniczeniach, jeśli się zgodzą.
Pozdrówko,
Nishigoi
p.s. Jak zwykle napiszę: żadna telekonsultacja nie zastąpi osobistej wizyty u lekarza.
Foczka - 29-06-2003, 16:34 Temat postu: cukrzyca, a nurkowanie Dzięki chłopcy za odpowiedzi.
Choć muszę przyznać, że łatwo się nie poddam.
Oczywiście zdaje sobie sprawę ze wszystkich niebezpieczeństw i z tego, że moje aspiracje mogą sięgać najwyżej pierwszej gwiazdki.
Co do konieczności medycznej konsultacji też mam to na uwadze.
Bardziej zastanawiam się nad historiami z cukrzykami w roli głównej.
Ja jak narazie mam pozwolenie diabetologa i wstępne przychylne oko lekarza nurkowego.
Z tego co udało mi się dowiedzieć, to wszystko zależy od osobistej kondycji osoby zainteresowanej i jej stanu zdrowia.
Cóż będę próbować 8)
Jednakże będę wdzięczna za historyjki z życia wzięte jeśli ktoś o takowych słyszał.
I jeszcze raz dzięki za info.
Pozdrawiam
Ania
kubik - 29-06-2003, 17:03
Jedynie prośba do Ciebie. Wiem, że to czasem może być w pewnien sposób dla Ciebie krępujące, ale dobrze by było, aby buddy wiedział(a) o tym. To dla Twojego i reszty zespołu bezpieczeństwa. Poza tym, powinaś nurkować tylko z kimś, kto w razie potrzeby będzie Ci w stanie skutecznie udzielić pomocy np. bezpiecznie wyprowadzając na powierzchnię. Miej powyższe na uwadze, acz nie poddawaj się
pzdr
kubik
Foczka - 29-06-2003, 18:57 Temat postu: Podziękowania dla Barta Przesyłam specjalne podziękowania dla Barta za podany adresik.
Stronka rzeczywiście jest doskonała, a temat cukrzycy doskonale opracowany. Biorąc udział w któtkim teściku już wiem, że nie taki diabeł straszny. W moim przypadku po prostu wystarczy zachować zasady zwiększonej ostrożności, bo moja choroba nie stanowi większego problemu.
Drogi Barcie, podniosłeś mnie na duchu.
Dziękuję
Ania
Bart - 30-06-2003, 08:42
Radziłbym ci poszukac jakiegoś autorytetu wsród lekarzy zajmujących się twoją chorobą. Wszyscy lekarze mają ogólną wiedzę z tego tematu, lecz tobie potrzebny jest poważny specjalista, który jeżeli wyraziłby ci zgodę na nurkowanie, opracowałby dla ciebie sposoby postępowania przed, podczas i po nurkowaniu. Chodzi mi np. o częstotliwość pomiaru poziomu cukru i momenty, w których trzeba to zrobić.
Przerobiłem to już na sobie, kiedy w tym roku miałem "awarię" kręgosłupa. Byłem u zaprzyjaźnionego neurologa, który zabronił mi wchodzenia do wody, wspinania, intensywnego biegania. Najlepiej chodzić niedużo i to powoli. Miałem wtedy niezły dół. Pojechałem do Warszawy do lekarza, który zajmuje się takimi dolegliwościami. Obejrzał wyniki z tomografii, wytrzeszczył oczy i ledwo powstrzymywał się od śmiechu. Powiedział, że ma pod swoją opieką wielu sportowców wyczynowych z takimi dolegliwościami, kazał: biegać, pływać, dużo się ruszać i to najlepiej codziennie. Wiadomo nie wszystko jest w porządku, więc trzeba na niektóre rzeczy uwazać. Mam zestaw codziennych ćwiczeń, po których dolegliwości ustąpiły po tygodniu (zamiast tabletek przeciwbólowcych przepisanych przez pierwszego lekarza).
Czeka cie pewnie jeszcze kilka wizyt u lekarzy, lecz myślę że warto miec pewność.
Powodzenia
Foczka - 30-06-2003, 19:13 Temat postu: lekarz A to gratuluje znalezienia odpowiedniego specjallisty.
Ja rowniez rozmawialam juz z niejednym lekarzem na ten temat.
Niestety z nurkowych nie ma zadnych diabetologow, jednak moj lekarz nie widzi przeciwwskazan. Bede tylko musiala sie dobrze kontrolowac. W przypadku cukrzycy wszystko jest metoda prob i bledow. Jednak marze o tym aby sprobowac i sie nie poddam. Choc wiem, ze wiele w tej dziedzinie nie zrobie. Ale dobra i pierwsza gwiazdeczka.
Dzieki za wsparcie i zycze duzo zdrowia.
Ania
Kuba - 02-07-2003, 08:51
czesc Foczka,
spotkalem wczoraj lekarze (R-ka) - cukrzyka.
nie zna sie co prawda na nurkowaniu, ale mowil, ze jak najbardziej jest mozliwe.
nie wiem, ktory masz typ cukrzycy - 1 czy 2.
jak drugi to mozesz praktycznie smialo wchodzic do wody, jezeli pierwszy to musisz naprawde bardzo uwazac, poinformowac buddiego o pierwszej pomocy w Twoim wypadku (gdzie masz insuline, gdzie ma ja "wbic") i przez caly czas nieustannie sie samokontrolowac
to tyle
do zobaczenie pod woda
Kuba
Foczka - 02-07-2003, 10:46 Temat postu: stopien Cukrzyca typu 2 jest cukrzyca starcza, moja jest mlodziencza - typ 1.
Jednak jestem dobrze wyrownana i nie mam problemow ze skokami cukrow.
Bede ostrozna i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Dzieki za zaangazowanie
Pozdrawiam
Ania
Pedro - 02-07-2003, 11:41 Temat postu: Re: stopien
| Foczka napisał/a: | Cukrzyca typu 2 jest cukrzyca starcza, moja jest mlodziencza - typ 1.
|
No tak, to nie ma sensu czekać z nurkowaniem aż Ci przejdzie w starczą... Nurkuj dziewczyno byle ostrożnie, a żałowała na pewno nie będziesz...
Podziwiam i pozdrawiam,
LAMA - 02-07-2003, 23:37 Temat postu: Re: stopien
| Foczka napisał/a: | | Bede ostrozna i zobaczymy co z tego wyjdzie. |
Powodzenia, i może któraś z poniższych rad przypadnie Ci do gustu
1. Zawsze nurkuj z przynajmniej 2 bardziej od Ciebie doświadczonymi nurkami (najlepiej jeśli obaj przejdą szkolenie ratownicze, np. Stress&Rescue - i tak sprawdź ich - niech Cię wyciągną z 10, a Ty udawaj nieprzytomną).
2. Przed nurkowaniem na głębokość większą niż 10m odwiedź komorę.
3. Na całe szczęście (jak piszesz) nie masz wahań poziomu cukru, ale musisz sprawdzić u fachowców-lekarzy, jak to jest z wpływem saturacji. Niezależnie od tego, co może nastąpić podczas Twojego nurkowania, polecam się zabezpieczyć na ewentualne niedocukrzenie, jak i wysoki cukier - opaska na ramieniu z ampułko-strzykawkami lub czymś podobnym (nie wiem, czy można ich używać pod wodą - musisz sprawdzić) po dwie z glukozą i szubkodziałającą insuliną (chyba Actrapid). Do tego wycięcie (min. 5cmx5cm) w skafandrze (suchacz chyba odpada, ale skafander mokry wystarczy), kryte odpinaną łatką na klamerkę. Miejsce wycięcia - tam, gdzie robisz sobie zastrzyki, np. ramię. [Znowu trening z pozostałą dwójką nurków.]
4. Niestety, Twoje szanse na nurkowania podlodowe widzę krucho - nawet ciepła woda i tak wychładza, więc Twój organizm będzie łaknąć energii (czyt. cukru). Tu, mam nadzieję, mylę się i lekarze dadzą Ci zielone światło.
5. Nie trać wiary.
Trzym się,
LAMA
t0m1 - 03-07-2003, 05:46
| LAMA napisał/a: | Do tego wycięcie (min. 5cmx5cm) w skafandrze (suchacz chyba odpada, ale skafander mokry wystarczy), kryte odpinaną łatką na klamerkę. Miejsce wycięcia - tam, gdzie robisz sobie zastrzyki, np. ramię. [Znowu trening z pozostałą dwójką nurków.]
|
MacGywer?
Foczka - 03-07-2003, 06:32 Temat postu: nury Chlopcy jestescie po prostu cudowni
Naprawde podniesliscie mnie na duchu.
Ciesze sie, ze do Was trafilam.
Dziekuje
Ania
Kuba - 03-07-2003, 08:58
czyli nie zostaje juz teraz naprawde nic jak nurek w jakims pieknym jeziorku. opisz konicznie wrazenia.
Kuba
Foczka - 03-07-2003, 12:37 Temat postu: nurek Obiecuje, ze opisze.
Moze juz nawet po najblizszym weekendzie.
Kto wie..........
Foczka - 07-07-2003, 10:08 Temat postu: Pierwsz raz !!!!! Moi Drodzy Koledzy,
Wyglada na to, ze pierwszy raz mam juz za soba
Ciekawe skojarzenie mi sie nasunelo, ale moze powrocmy do nurkowania.
Hi, hi, hi, hi...
W miniony weekend niesmialo rozpoczelam moja przygode nurkowa w Kulce. I powiem Wam, ze jest to najwspanialsze doznanie jakie moze byc.
Wiekszosc czasu co prawda spedzilam w ABC na bezdechu, ale przy moich ostroznych poczatkach trzeba powolutku sprawdzac reakcje organizmu. Jednak widzac zaskoczenie na twarzach kolegow z bazy stwierdzilam, ze nie jest ze mna tak kiepsko. Udalo mi sie nawet polezec troszke czasu na dnie z automatem w paszczy i poobserwowac obfitosc jeziornego dna 8)
A teraz cos co mnie najbardziej urzeklo - moment w ktorym wplynelam w lawice rybek, ktore z zaciekawieniem plywaly wokol mnie podgryzajac moja pianke. I jeszcze to slonce przebijajace sie przez wode.
Tak wlasnie powinien wygladac raj.....
Kocham ten sport!!!!
Pozdrawiam
Ania
anatol - 07-07-2003, 10:17
Gratulacje
Tak trzymaj
Kuba - 07-07-2003, 10:25
wspaniale....czyli zadnych problemow....gratulacje
no to teraz wpadlas (tez jakies skojarzenia nasuwaja mi sie na mysl )
ale opowiedz moze czy zastosowalas wlasciwe w Twoim praypadku zasady bezpieczenstwa? partner/instruktor wiedzial jak, jakby co, udzielic ci pierwszej pomocy? wiedzial o zastrzykach...?
pozdrawiam
Kuba
Foczka - 07-07-2003, 11:23 Temat postu: ZASADY BEZPIECZENSTWA Oczywiscie, ze Wam powiem.
Moj towarzysz 8) doskonale wiedzial o mojej chorobie. Przebywajac w moim towarzystwie przez pewien okres czasu zdarzyl sie duzo o tym dowiedziec poznac moje reakcje na wszelkie zmiany na ladzie. Przeprowadzilam z nim nawet maly kurs udzielania pierwszej pomocy, robienia zastrzykow i reakcji na konkretne sytuacje. Oczywiscie zanim weszlam do wody wielokrotnie mierzylam cukier. Ostatni raz nawet stojac juz w wodzie w pelnym ekwipunku. Co oczywiscie oznacza, ze caly sprzet w ramach rescue czekal na brzegu jeziora. Profilakycznie postanowilam wchodzac do wody miec lekko podwyzszony poziom cukru. Pod woda bylam pod baczna opieka dwoch panow i jeszcze z obstawa brzegowa. Wszystkich interesowala moja przygoda wiec rowniez sledzili moje poczynania. Zaraz po wynurzeniu zmierzono mi cukier i wyobraz sobie, ze byl jeszcze wyzszy niz przed wejsciem. Adrenalinka wlaczyla mi taki dopalacz, ze cukier zacza mi spadac dopiero po 3 godzinach od wynurzenia. Na szczescie wysokosc cukru nie grozila ani hiper ani hipoglikemia.
Patrzac na to, ze pierwsze reakcje na niska temperature i wysilek sa mi juz w drobnym stopniu znane mysle, ze nie bedzie z moim nurkowaniem az tak wielkich problemow jak niektorzy twierdza.
W wodzie czulam sie idealnie i ciesze sie, ze nie dalam sie zniechecic.
Mysle, ze pierwsza gwiazdke malymi kroczkami uda mi sie zrobic i to mi wystarczy.
I podsumowujac.........
JESTEM ROZANIELONA I SZCZESLIWA
8) 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8)
DZIEKUJE WSZYSTKIM, KTORZY TRZYMALI ZA MNIE KCIUKI!!!!
Kuba - 07-07-2003, 12:36
niech wszyscy zwroca uwage na opis zabezpieczen...naprawde dziewczyna (+obsada Kulki TS!!!!!!) dobrze sie spisali...
jak wiele nam zazwyczaj brakuje przy zabezpieczaniu nurkowisk...
Kuba
Foczka - 07-07-2003, 13:33 Temat postu: 8) Ach dziekuje Kubusiu,
Przekaze ta pochwale moim kolegom z bazy.
I specjalny ladny usmieszek dla Ciebie
Kuba - 07-07-2003, 14:09
Kuba
Foczka - 24-08-2003, 09:01 Temat postu: MALE ACZKOLWIEK ISTOTNE SPROSTOWANIE Wczorajszego wieczoru powrocilam z kolegami z bazy do postu o cukrzycy i dopiero wtedy przykol moj wzrok jeden szczegol.
Byla to Twoja wypowiedz KUBUSIU. Pozwol, ze zacytuje:
"niech wszyscy zwroca uwage na opis zabezpieczen...naprawde dziewczyna (+obsada Kulki TS!!!!!!) dobrze sie spisali... ".
Wydaje mi sie, ze jest tu pewna istotna niescislosc i mam nadzieje, ze wszystkim ludziom na tym swiecie Kulka nie kojarzy sie tylko ze Strugalem. Owszem nuram w Kulce, ale bron boze NIE W BAZIE ACTIVE DIVERS (pomijajac fakt, ze TS juz tam nie ma).
W celach informacyjnych wyjasniam - obok Joanny jest jeszcze inna baza nurkowa KORMORAN. I to wlasnie ta baza dba o moje bezpieczenstwo. Pytajac Strugala o nurkowanie z cukrzyca uslyszalam jedynie "ze jest to wykluczone". I z cala pewnoscia watpie, ze u TS ktokolwiek mialby ochote otoczyc mnie taka opieka jak moi szanowni koledzy z KORMORANA.
Wybaczcie, ze zauwazylam to dopiero teraz i ze do tego wracam, ale te dwie literki wylaly piane na moje usta.
Pozdrawiam
|
|