| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Z jacketu na skrzydło...
Rolek - 19-06-2008, 16:51 Temat postu: Z jacketu na skrzydło... Zastanawiam się nad tym jak postąpic w przypadku zmiany BC jak w temacie.
Konfiguracja "rekreacyjna" w jackecie czyli 1 IIst + Octo. Jak to podwiesic do uprzęży? Zmienić lokalizacje D-ringów? (ogólnie zamysł jest taki żeby wszystko mi odpowiadało, a zeby partner też mógł sie połapać w razie braku wiatru we flaszce). Manometr nie jest problemem bo jest D-ring po lewej na pasie biodrowym.
Może to głupie ale czy to nie wygląda troche komicznie, skrzydło H na plecach i konfiguracja rekreacyjna pozostałych elementów?
P.S. Nie zjedzcie mnie żywcem, to nie jest prowokacja!
TOMA52 - 19-06-2008, 17:37
Widziałem dłuższy (ale nie koniecznie 2m) wąż do "octopusa" złożony w odwrócone do góry nogami "U" i wetknięty powstałą pętelką od dołu w prawy D-ring piersiowy. Wąż pod prawą pachą. W razie czego partner w założeniu ma szarpać za octopus i tym sposobem uwolnić cały wąż. Ale może niech się wypowie jakiś instruktor nie-Hogarthian pływający w skrzydle ...
robertg - 19-06-2008, 17:57
| TOMA52 napisał/a: | | Widziałem dłuższy (ale nie koniecznie 2m) wąż do "octopusa" złożony w odwrócone do góry nogami "U" i wetknięty powstałą pętelką od dołu w prawy D-ring piersiowy. Wąż pod prawą pachą. |
Dokladnie z taka konfiguracja plywalem oczekujac na "dlugi" waz... ale tu trzeba pamietac, ze standardowej dlugosci waz do octo (chyba 90cm) jest za krotki i petelka czasem potrafi wypasc z D-ringu
jacekplacek - 19-06-2008, 18:19
Nie prościej założyć długi wąż a zapas na gumkę i na szyję? Czyli "normalnie" ale z 1 pierwszym stopniem. Jakoś tak(chyba):
nurkot - 19-06-2008, 20:33
| jacekplacek napisał/a: | | Nie prościej założyć długi wąż a zapas na gumkę i na szyję? Czyli "normalnie" ale z 1 pierwszym stopniem. |
czyli oddychasz wtedy z tego dłuższego?
a ten na gumce na szyi siedzi sobie? i w razie czego swego oddajesz? czyli podobnie jak w konfiguracji z 2AO?
jak długi jest "dłuższy", nie za długi do używania bez owijania, tzn nie zwisa jakoś?
ja właśnie miałam podobne wątpliwości ostatnio, czy
| Rolek napisał/a: |
to nie wygląda troche komicznie, skrzydło H na plecach i konfiguracja rekreacyjna pozostałych elementów? |
co prawda nie H, ale zawsze skrzydło do pianki i "pojedynczego" AO.
Bardziej mam wątpliwości do balastu - pas nie wchodzi w grę przy uprzęży DIRowskiej //przeszkadza 'pod', 'nad' spada// balast zintegrowany jedynie, ale i tak średnio pozbywalny a bez suchego i bez dwuworkowego skrzydła mamy pojedyncze źródło wyporu i niezrzucalny //ciężko zrzucalny// balast
apropos podwieszenia octo:
Widziałam u jednego z partnerów motyw z karabińczykiem podpiętym do D-ringu prawego na tym pętelka gumowa i wczepiony w to ustnik od octo, trzyma się nieźle, wyjąć też się da w razie potrzeby.
(ciekawe czy ktoś wie o co mi chodzi..)
jacekplacek - 19-06-2008, 21:09
| nurkot napisał/a: | | i w razie czego swego oddajesz? |
Za cholerę nie oddam
| nurkot napisał/a: | | bez suchego i bez dwuworkowego skrzydła mamy pojedyncze źródło wyporu i niezrzucalny //ciężko zrzucalny// balast |
Zabieram bojkę.
hubert68 - 19-06-2008, 21:10
| nurkot napisał/a: | apropos podwieszenia octo:
Widziałam u jednego z partnerów motyw z karabińczykiem podpiętym do D-ringu prawego na tym pętelka gumowa i wczepiony w to ustnik od octo, trzyma się nieźle, wyjąć też się da w razie potrzeby.
(ciekawe czy ktoś wie o co mi chodzi..) |
Jeśli chodzi o mnie (właśnie tak mam a nurkowaliśmy z Nurkot-ką) to w sumie jest nieźle i bardzo łatwo odpiąć ale czasami spada a pod wodą w rękawicach nie do założenia. Chyba będę rozglądał się za czymś lepszym, choć jeszcze nie teraz. Może jak dojrzeję do skrzydła. To rozwiązanie polecam na Egipt.
wiesiek01 - 19-06-2008, 21:30
| Rolek napisał/a: | | Jak to podwiesic do uprzęży? |
A jak mocowałeś do jacketu ? Nie wypada zastosować np. tego
do skrzydła ?
Rolek - 20-06-2008, 09:20
Nurkot-ka, miałem w sumie ten sam dylemat, ale znalazłem na forum DiW temat: "Rozważań dotyczących trymu ciąg dalszy..." gdzie masz pieknie pokazane jak sobie to rozłozyć. Owszem sposób zrzucenia balastu w razie poważnego fuckup'u nie jest moze banalnie prosty, ale zawsze te kilka kg można zrzucić, czyli nie koniecznie wszystko na raz, co w sumie daje wiekszą kontrolę.
wiesiek01, to był główny pomysł ale znalazłem jeszcze coś takiego:
Jeżeli się nie mylę to octo ma swobodnie zaczepiony na gumce pod szyją, a główny trzyma w reku i myślę że to jest dobre rozwiązanie.
Nul - 20-06-2008, 12:27 Temat postu: Re: Z jacketu na skrzydło...
| Rolek napisał/a: | Może to głupie ale czy to nie wygląda troche komicznie, skrzydło H na plecach i konfiguracja rekreacyjna pozostałych elementów?
|
Rolek, żeby Cię uspokoić - przez jakiś czas pływałam ze skrzydłem na H o z pozostałymi elementami żywcem przeniesionymi z jacketu, na tych samych wężach i automatach. Octo wisiało sobie wtedy na gumce w prawym d-ringu. zresztą założone przez mojego ówczesnego instruktora, który sam z kolei pływał zawsze w konfiguracjach, że się tak wyrażę, technicznych. Natomiast u mnie (i nie tylko u mnie) na ten czas przejściowy robił tak właśnie. Zdjęć chyba szczegółowych nie posiadam... Potem dopiero przeszłam na długi wąż i gumkę naszyjną.
Najważniejsze - żeby partnur wiedział, co i skąd Ci wyciągać, jakby co...
Pzdr,
N.
PS. Nurkotka, mi "pod" nie przeszkadza... Ale owszem, biorę go dość mało, więc moze dlatego?
KacperPe - 20-06-2008, 12:33
| Rolek napisał/a: | Zastanawiam się nad tym jak postąpic w przypadku zmiany BC jak w temacie.
Konfiguracja "rekreacyjna" w jackecie czyli 1 IIst + Octo. Jak to podwiesic do uprzęży? Zmienić lokalizacje D-ringów? (ogólnie zamysł jest taki żeby wszystko mi odpowiadało, a zeby partner też mógł sie połapać w razie braku wiatru we flaszce). Manometr nie jest problemem bo jest D-ring po lewej na pasie biodrowym.
Może to głupie ale czy to nie wygląda troche komicznie, skrzydło H na plecach i konfiguracja rekreacyjna pozostałych elementów? |
I właśnie w takich przypadkach ujawnia się zaleta konfiguracji DIR: nie zastanawiasz się co gdzie przyczepić bo wszystko jest jasne i ma określone zastosowanie.
I później nad wodą się obserwuje nurka który ma backup na dłuższym wężu octopusowym podwieszony na dłuuugiej gumie niby pod szyją i II stopień wisi na wysokości pępka a główny automat na krótszym wężu ma w paszczy. I na pytanie który mi poda w razie oog mówi że oczywiście krótki główny (no bo on jest dir i zawsze podaje działające pewne źródło gazu ), a sam się przełączy na backup radośnie majtający się na dłuuugiej gumie w okolicach jego fujary
Rolek - 20-06-2008, 15:17
Zgadzam się, ale nie widze sensu opancerzyć się w ekwipunek DIR nie mając o nim bladego pojęcia, nie wiem co i jak (głównie mam na mysli zachowania). Musiał bym z kims to skonsultowac.
Dzięki ogólnie za pomoc.
nseal - 20-06-2008, 15:28
| KacperPe napisał/a: | I właśnie w takich przypadkach ujawnia się zaleta konfiguracji DIR: nie zastanawiasz się co gdzie przyczepić bo wszystko jest jasne i ma określone zastosowanie.
|
Konfiguracja to jest hogarthian, ale szczegół.
Nie ma co dyskredytować innych rozwiązań. Sam pływam w konf. hogarthian chociaż nurkiem DIR nie jestem. Weź pod uwagę że osoba po kursie rekreacyjnym jest nauczona że ma sobie znajdować octopus, który wisi w konkretnym miejscu.
Istotniejsze jest to by partnerzy mieli ustaloną procedurę. Ślepe kopiowanie konfiguracji to też nie rozwiązanie.
[ Dodano: 20-06-2008, 16:34 ]
| Rolek napisał/a: | | Zgadzam się, ale nie widze sensu opancerzyć się w ekwipunek DIR nie mając o nim bladego pojęcia, nie wiem co i jak (głównie mam na mysli zachowania). Musiał bym z kims to skonsultowac. |
Bardzo dojrzały wniosek.
Możesz oczywiście założyć skrzydło z uprzężą. Możesz oddychać z krókiego węża tak jak Cię nauczono na kursie, a octo albo powiesić na tym pizdryku który Ci tu pokazano albo przełożyć przez zgięcie węża przez D-Ring piersiowy. Skrzydło od tego gorzej działać nie będzie
Nie zmienia to faktu że warto nad procedurami DIR przysiąść, to faktycznie sporo ułatwia. Ale musisz to ćwiczyć z osobą z którą nurkujesz, bo moim zdaniem ważniejsze są ujednolicone procedury rec w zespole niz brak ujednolicenia, nawet jak będziesz hiperdirowcem-ale jedynym (dla pursytów: wiem wiem, podstawowa zasada "nie nurkuj z niedirowcami" ).
KacperPe - 20-06-2008, 15:51
| nseal napisał/a: | | Weź pod uwagę że osoba po kursie rekreacyjnym jest nauczona że ma sobie znajdować octopus |
Krzysiek własnie to biorę pod uwagę, bo widząc nieraz wynalazki podokręcane u co niektórych do zaworów i dyndające gdzieś z tyłu, wyczepiające się już na brzegu z miejsca swojego zamocowania właśnie u nurków początkujących powiątpiewam w słuszność mocowania backupu w różnych gruszkach gdzieś pod pachami, za plecami itp. skoro coś się nie trzyma na swoim miejscu już na powierzchni to czy będzie się trzymać w wodzie? i czy będzie tam gdzie potrzeba jak zajdzie konieczność użycia?
Judas - 20-06-2008, 15:54
Pojaw sie w niedziele na Guzni kolo 8-9 to na pewno Ci ktos pomoze... bedzie nas tam gromadka...
http://www.frogmen.pl/ind...id=49&Itemid=70
Rolek - 20-06-2008, 15:56
No właśnie mi o to chodzi że jezeli bede nurał z partnerem, który nawet powiedzmy bedzie opanowany w przypadku braku gazu (tfu tfu) i zacznie ślepo szukac octopusa, może się mocno ździwić gdy go nie znajdzie, a wtedy spanikuje na bank i pójdzie w górę, a tego nie chcemy.
KacperPe - 20-06-2008, 16:53
| Rolek napisał/a: | | jezeli bede nurał z partnerem, który nawet powiedzmy bedzie opanowany w przypadku braku gazu (tfu tfu) i zacznie ślepo szukac octopusa, może się mocno ździwić gdy go nie znajdzie, a wtedy spanikuje na bank i pójdzie w górę, a tego nie chcemy. |
albo zabierze Ci automat z dzioba...
Judas - 20-06-2008, 17:07
| Rolek napisał/a: | | jezeli bede nurał z partnerem, który nawet powiedzmy bedzie opanowany w przypadku braku gazu (tfu tfu) i zacznie ślepo szukac octopusa, może się mocno ździwić gdy go nie znajdzie, a wtedy spanikuje na bank i pójdzie w górę, a tego nie chcemy. |
Bład... przed nurkowaniem z nieznanym partnerem ustalacie takie rzeczy i robicie testowy brak gazu...
wiesiek01 - 20-06-2008, 20:23
| Rolek napisał/a: | | a główny trzyma w reku i myślę że to jest dobre rozwiązanie. |
Pod wodą raczej nie, lepiej trzymać w dziobie.....
nurkot - 21-06-2008, 05:15
| hubert68 napisał/a: | | Jeśli chodzi o mnie |
ja miałam na myśli akurat partnura nurkującego w skrzydle, u niego całkiem sprytnie wisi sobie octopus na miejscu i nigdzie nie dynda ani też się nie odpina
| Rolek napisał/a: | | Jeżeli się nie mylę to octo ma swobodnie zaczepiony na gumce pod szyją, a główny trzyma w reku i myślę że to jest dobre rozwiązanie. |
mi się też podoba, aczkolwiek nie wiem czy łatwo się z tej szyjnej gumki go uwalnia.
jasne że w razie OOA on idzie dla partnera a my ciągle mamy swojego w paszczy
jak to jacekplacek który swojego | jacekplacek napisał/a: | Za cholerę nie oddam |
długi wąż fajny jest, ale chyba sens ma przy zdublowanym automacie, więc jak dla mnie to jeszcze chwilka, by 'ślepo nie kopiować'.
tymczasem pozdrawiam wszystkich krótko i długowężnych, skrzydlatych i jacketowatych, piankowych i suchych!!!
jacekplacek - 21-06-2008, 09:13
| nurkot napisał/a: | | aczkolwiek nie wiem czy łatwo się z tej szyjnej gumki go uwalnia |
Nie uwalnia się łatwo a jako back up, kiepsko(dzięki tej grubej gumce) oddycha. Przy próbie szybkiego zdjęcia z cytowanej gumki można mieć dodatkowe atrakcje w postaci zerwanego ustnika. W każdym razie, z fotki faktycznie można wnioskować, że facet wyrwie octo z gumki i nam (w takiej czy innej kondycji) poda.
| nurkot napisał/a: | | długi wąż fajny jest, ale chyba sens ma przy zdublowanym automacie |
Długi wąż jest dla wygody, bezpieczeństwa itp. np. w sytuacji oog(ale nie tylko). Zdublowany I stopień pozwala, przy okazji, uniknąć innych atrakcji i dla długiego węża nie jest warunkiem niezbędnym. Ale to tylko moje zdanie.
|
|