| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - hiperwentylacja a narkoza azotowa!!
piniooo - 23-09-2003, 12:25 Temat postu: hiperwentylacja a narkoza azotowa!! Witam wszystkich.
Tak sobie czytam te posty i juz sam nie wiem.
Czy hiperwentylacja wywolana stresem (na 20 m ) moze przyspieszyc lub wogole wywolac narkoze azotowa czy jest zupelnie odwrotnie?
Poradzcie
Pedro - 23-09-2003, 13:38
Hiperwentylacja powoduje wyczyszczenie organizmu z dwutlenku węgla co może prowadzić do "zaśnięcia" pod wodą i w prostej drodze do dolegliwości zwanej fachowo utonięciem. To zawartość dwutlenku węgla jest dla organizmu sygnałem i bodźcem do oddychania. Jeśli jest ona zbyt mała nie mamy potrzeby oddychania, nasz oddech staje się płytki i prowadzi to do niedotlenienia. Naruszona zostaje także równowaga kwasowo-zasadowa organizmu...
Hiperwentylacja prowadzi również do zwężenia naczyń krwionośnych w mózgu powodując jego niedotlenienie, a co za tym idzie zaburzenia świadomości, osłabienie woli. Człowiek zaczyna się kierować emocjami i może wpaść w panikę lub histerię. Przestajesz panować nad zachowaniem...
Jednym słowem hiperwentylacja podczas nurkowania jest NIEZWYKLE niebezpieczna. Jest też niebezpieczna przy nurkowaniu na bezdechu jeśli wcześniej nurek się hiperwentyluje i pod wodą nie ma potrzeby oddychania, następuje niedotlenienie mózgu i zasypia... więc i w tym wypadku warto na nią uważać.
Jak widzisz może niektóre objawy są podobne do narkozy azotowej, ale przyczyny są zupełnie inne. Hiperwentylację może spowodować nie narkotyczne działanie azotu (przynajmniej nie bezpośrednio), ale np. panika czy nadmierny wysiłek. a czy narkoza może spoodować hiperwentylację? Jeśli jesteś na tyle świadom, że jesteś pod działaniem narkozy, że spowoduje to u Ciebie np. napad paniki i hiperwentylację, to czemu nie, ale bezpośredniego związku jakoś nie widzę.
Osobiście raz miałem przeżycie "hiperwentylacyjne".
Na 30 metrach walczyłem z prądem i tak tachlowałem kopytami, że zwyczajnie i ordynarnie się zasapałem (a tak a propos to niektóre komputery mierzące ciśnienie w butli informują Cię kiedy się hiperwentylujesz tzn. kiedy gwałtownie wzrasta Ci zużycie czynnika oddechowego). Poczułem zawroty głowy, mroczki... cały świat był niby ten sam, ale jakby za szybką...zacząłem powoli odjeżdżać w kosmos... na szczęście byłem na tyle świadomy tego co się dzieje, że zdołałem się ucapić buddiego i udało mi się uspokoić i wyregulować oddech. Nie było fajnie. Nie polecam nikomu tego typu przeżyć....
Pozdrawiam,
piniooo - 23-09-2003, 15:25
Moze masz racje ale pewnych rzeczy nie rozumie. Piszesz ze podczas hiperwentylacji zwezaja sie naczynie i nasepuje niedotlenienie. Dla mnie to jest sprzeczne gdyz dokonujemy ciaglych wdechow ze swierzego powietrza i nie ma prawa zabraknac tlenu. Usniecie dotyczy chyba tylko freedivigowcow gdyz to oni po hiperwentylacji pod woda nie dokonuja wdechow i spada im cisnienie O2 nie czujac potrzeby oddychania na skutek niskiego cisnienia CO2. Pletwonurek hiperwentylujac sie pod woda ma staly doplyw powietrza i u niego nie moze spasc poziom O2 na tyle aby mozg byl niedotleniony. Innym dziwnym faktem jest ze nurek pod wplywem wysilku ulega "niebezpiecznej" hiperwentylacji i ma zawroty glowy a sportowiec biegajacy na 10000m takze caly czas sie hiperwentylujac nie odczuwa niczego, dlaczego????
Pozdro.
Pedro - 23-09-2003, 16:04
Sportowiec oddychając głęboko nie hiperwentyluje się tylko spalając przy wysiłku dużo tlenu uzupełnia go. Jego szybsze oddychanie jest spowodowane zwiększeniem poziomu CO2 w organiźmie.
To może inaczej:
Hiperwentylacja, czyli wg definicji zbyt długie i głębokie oddychanie prowadzące do wyczyszczenia CO2 z organizmu. To narusza równowagę zasadowo-kwasową organizmu i może prowadzić do hipokapni.
Hipokapnia, hipokarbia, obniżenie prężności dwutlenku węgla we krwi poniżej normy (norma pCO2 we krwi tętniczej 5,3 kPa-40 mm Hg) wywołane jest zwiększonym wydalaniem dwutlenku węgla przez płuca podczas hiperwentylacji, rzadko zmniejszeniem przemiany materii.
Powoduje mroczki przed oczami, zawroty głowy, szum w uszach wskutek zmniejszenia przepływu mózgowego krwi, osłabienie mięśniowe, obniżenie tętniczego ciśnienia krwi. Objawy te ustępują szybko po zniesieniu hiperwentylacji lub po krótkotrwałym wstrzymaniu oddychania.
To nie pod wodą, a pod wodą może być, jak się zapewne domyślasz, nieco "ciekawiej".
Jeśli masz jakieś dokładniejsze pytania, to polecam lekarzy, którzy tu występuja w stadach Ja lekarzem nie jestem i znam podstawowy mechanizm działania hiperwentylacji
Albo może z innej rury. Cytaciki z opisu bardziej naukowego niż moje wypociny. To są wybrane cytaty:
"W świadomości potocznej funkcjonuje stereotypowe wyobrażenie, że zwiększona wentylacja oddechowa, nazywana potocznie głębokim oddychaniem, sprzyja lepszemu dotlenieniu organizmu. W popularnych poradnikach można znaleźć, że dzięki głębokim wdechom i wydechom na świeżym powietrzu znakomicie można dotlenić organizm i usunąć zbędny, a nawet szkodliwy dwutlenek węgla. Dzięki temu zwiększą się siły witalne i nastąpi regeneracja organizmu. W rzeczywistości zastosowanie tych poglądów w praktyce może prowadzić do poważnego rozregulowania prawie wszystkich funkcji organizmu i pogorszenia samopoczucia.
Płuca są narządem wielofunkcyjnym. Zadaniem układu oddechowego w oddychaniu zewnętrznym jest nie tylko wymiana gazowa między organizmem i środowiskiem, ale także zapewnienie prawidłowego ciśnienia parcjalnego dwutlenku węgla. Dzięki temu możliwe jest zachowanie równowagi kwasowo-zasadowej, która jest konieczna do utrzymania homeostazy. Właściwy poziom CO2 w krwi tętniczej warunkuje dotlenienie tkanek oraz prawidłową pracę enzymów i narządów. Całkowita ilość CO2 w organizmie wynosi około 120 litrów. W porównaniu z ilością CO2 zmagazynowaną w ustroju (w postaci węglanów zgromadzonych w kościach lub rozpuszczonych w tłuszczach) płyny ustrojowe zawierają stosunkowo niewielką ilość CO2. W jednym litrze znajduje się około 500 ml CO2, ale ta mała część dwutlenku węgla decyduje gównie o zachowaniu homeostazy....
....Najistotniejsze jest to, że pogłębienie oddechu wywołuje hiperwentylację i spadek CO2. Ta sytuacja prowadzi do naruszenia podstawowego parametru homeostazy jaką jest równowaga kwasowo-zasadowej. Aby ją przywrócić organizm wyzwala mechanizmy buforowe. Jednak mają one swoje ograniczone działanie i nie zawsze są w stanie zrekompensować długotrwały spadek CO2, gdyż jego rezerwy w organizmie z czasem wyczerpują się. Powstaje w ten sposób alkaloza (zasadowica) z jej niekorzystnymi skutkami...
Hiperwentylacja, to oddychanie zbyt głębokie i intensywne, za duże w stosunku do chwilowego zapotrzebowania organizmu na tlen i dwutlenek węgla. Jest to stan zwiększonej ponad potrzebę wentylacji pęcherzykowej, która powoduje nadmierne wydalanie CO2 z obniżeniem jego zawartości we krwi (hipokapnia). Powoduje to powstanie alkalozy oddechowej (zasadowicy). W czasie hiperwentylacji szybkość wydalania CO2 jest większa niż jego powstawanie w toku przemiany materii. Hiperwentylacja powstaje łatwo, gdyż w powietrzu jest tylko 0,03 % CO2, a w krwi tętniczej powinien utrzymywać się stały poziom CO2 5,5 % (40 mmHg).
Wywołuje ona (hiperwentylacja) niepożądane skutki w organizmie, które jeszcze nie są wprawdzie chorobą, ale powodują niekorzystne objawy utrudniające życie. Mówi się wtedy, ze trzeba przeczekać, a wszystko przejdzie.
W życiu codziennym hiperwentylacja i towarzyszący jej zespół objawów najczęściej powstaje z przyczyn psychogennych (socjogennych). Jeśli trudności miną, organizm wraca do równowagi i przywrócona zostaje zdolność człowieka do wykonywania działań.
Trudno jest samemu regulować oddychanie, gdyż w długotrwałej hiperwentylacji ośrodek oddychania, traci swoją wrażliwość i nie reaguje odpowiednio na zmiany poziomu CO2 i pH. Organizm zamiast automatycznie dostosowywać oddychanie zgodnie z jego zapotrzebowaniem metabolicznym pogłębia automatycznie oddech i zwiększa wentylację. To powoduje dalszy spadek CO2, a później O2 i oddychanie pogłębia się na zasadzie zamkniętego koła.
W wyniku hiperwentylacji zwężają się naczynia krwionośne w mózgu, co powoduje jego niedotlenienie. Zaburzone zostają wtedy stany świadomości. Osłabieniu ulega wola. Człowiek zaczyna kierować się emocjami. Włączają się starsze części mózgu. Myślenie, mówienie i ruchy stają się niekontrolowane. W skrajnym wypadku może nastąpić atak histerii i człowiek przestaje panować nad swoim zachowaniem i sposobem wyrażania się. Pojawia się wybuchowość, drażliwość i nadmierna nerwowość..."
Pozdrawiam,
lobster - 23-09-2003, 16:46
Jesli ktos hiperwentyluje sie pod woda to najprawdopodobniej nie dlatego, ze chce, tylko dla tego, ze musi - ma uczucie braku oddechu.
To co wywoluje poczucie braku oddechu, to podwyzszony poziom CO2 spowodowany wykonywaniem pod woda pracy, przy ktorej nasz organizm nie nadaza z wymiana gazowa.
Im glebiej, tym wieksza praca potrzebna do wykonania oddechu (gestszy gaz, ktorym oddychamy), w pewnym punkcie nasz organizm samym oddychaniem produkuje wiecej CO2 niz jest w stanie usunac - wtedy zgrabnie tracimy przytomnosc.
Jesli przyjmiemy, ze rozpuszczalnosc gazu w plynie jest proporcjonalna do jego wlasnosci narkotycznych (co do tego zdania sa podzielone) to CO2 ma wlasnosci narkotyczne 200 wieksze od N2.
Innymi slowy to poziom CO2 a nie hiperwentylacja per se podbija efekt narkotyczny (i podwyzsza podatnosc na oxtox rowniez zreszta).
bann - 23-09-2003, 21:00
moje 3 grosze:
1.hiperwentylacja, to niekoniecznie nagle i niekoniecznie glebokie oraz swiadome wdechy powietrza
2. u mnie na uczelni spotkalem sie z pojeciem hiperw. ktore wyglada zgrubsza tak: w kazdym organizmie jest osrodek oddechowy umieszczony w rdzeniu przedluzonym, przy niskim poziomie tlenu we krwi nastepuje przyspieszenie i splycenie wdechow (mimowolne, nie mowie tu o wentylowaniu sie przed zanurzeniem), mozesz to sam doskonale sprawdzic, jest metoda badajaca maxymalnbe tetno organizmu, idziesz na bieznie, zakladasz monitor pracy serca (pokazuje i rejestruje tetno i np cisnienie), biegasz kazde kolko coraz szybciej i szybciej, w pewnym momencie tetno osiagnie wartosc maxymalna co na 90% objawi sie wlasnie hiperwnetylacja
moze ona byc niebezpieczna ze wzgledu na pozniejsze wyczerpanie organizmu, zbytnie nasycenie tlenem (odwrotne dzialanie na osrodek oddechowy) co moze spowodowac zasniecie (tutaj juz mowimy o przypadku pod woda), chociaz nie do konca, sprobuj szybko nadmuchac materac siedzac w kucki a potem wstac, a zobaczysz o czym mowie
byc moze na skutek niescislosci naukowej hiperwentulacja nazywamy w nurkowaniu rowniez kontrolowane wdechy majace na celu nasycic tkanki tlenem i pozostawac dluzej pod woda na jednym wdechu (freediving)
3. teraz najwazniejsze
zwiazek miedzy hioperwnetylacja a narkoza azotowa lub horoba dekompresyjna nie jest byc moze bardzo scisly, ale nie jest rowniez nie do pominiecia, otoz:
w wyniku np. paniki pod woda rosnie tetno, i tzw akcja oddechowa (dzialanie adrenaliny), powoduje to mimo (plytszych i czestszych wdechow) wszystko wieksze dostarczanie powietrza czy mieszaniny gazow do tkanek,
a wiec wg. prostego prawa sterujacego np. choroba dekompresyjna (automat podaje wiecej mieszanki na wiekszych glebokosciach)
wieksze podawanie mieszanki = wieksze jej wchlanianie do tkanek
zwiazek jest, jak widac, ale nie przejmowalbym sie takimi szczegolami na twoim miejscu, maja one raczej znaczenie marginalne na wplyw nasycenia tkanek, wazne zebys kazde swoje nurkowanie planowal i realizowal zgodnie z planem, a takze solidnie je przygotowywal, co zapobiegnie niespodziankom podwodnym
lobster - 23-09-2003, 22:05
| simar napisał/a: |
Wieksze podawanie mieszanki = Wieksze jej wchlanianie do tkanek
|
???
Gaz sie wchlania przez pluca do krwi i to co napedza wchlanianie to roznica cisnien miedzy plucami a krwia a nie ilosc wiatru jaki w tych plucach jest. Spadek PN2 po stronie gazowej spowodowany ubytkiem na rzecz krwi jest naprawde znikomy. To samo dotyczy przyspieszonego tetna - przyspieszony przeplyw krwi nie pompuje gazu, gaz przenika przez granice tkanek w swoim wlasnym tempie. Jedynym czynnikiem okreslajacym szybkosc dyfuzji jest roznica cisnien pomiedzy tkankami.
Potrzeby oddechu nie wywoluje obnizony poziom O2, tylko podwyzszony poziom CO2. W warunkach hiperbarycznych tlenu mamy dostarczanego do pluc az nadto (cisnienie parcjalne jest zwykle parokrotnie wieksze od 0.21).
piniooo - 24-09-2003, 09:39
Zrozumialem to co mialem zrozumiec a to czego nie zrozumialem (za duzo medycyny) to juz nie moja dzialka.
Pozdro
Pedro - 24-09-2003, 14:09
| piniooo napisał/a: | Zrozumialem to co mialem zrozumiec a to czego nie zrozumialem (za duzo medycyny) to juz nie moja dzialka.
Pozdro |
Hej nic się nie stresuj, masz jeszcze czas na wszystko. Ważne, że wiesz, że nie należy się hiperwentylować, no i co Ci grozi i dlaczego (przynajmniej z grubsza), jak już hiperwentylować się będziesz.
Jeśli chodzi o narkozę azotową, to chyba też najważniejsza jest świadomośc kiedy występuje i czym grozi. Fajno by było tez gdybyś umiał odróżnić objawy (bo regulowanie oddechu przy narkozie, to taki sobie pomysł). No, ale w ogóle jeśli chodzi o narkozę to czasem ciężko zdawać sobie w ogóle sprawę z objawów (co wiedzą nawet nienurkujący zwolennicy napojów wyskokowych uwielbiający alkoholową postać narkozy).
Słowem nie martw się na zapas ino nurkuj chłopie do bólu....
Pozdrowionka,
piniooo - 25-09-2003, 14:10
Dzieki za podtrzymujace na duchu slowa. Napewno jestem o jakas wiedze bogatszy.
Pozdro.
Misteres - 26-09-2003, 00:56
Panowie, jestem pod wrażeniem.
Niniejszym przyłączam się do podziękowań. Kawał solidnej wiedzy.
------------------------
Pozdrawiam bezsennie.
Misteres
Wojciech Smykla - 27-09-2003, 13:01 Temat postu: Encyklopedie wiedzy Nie włączałem się do dyskusji bo się na tym nie znam ale jestem pod wrazeniem.
Dzięki Wszystkim za tyle nowych wiadomości to naprawdę ciekawe.
Pozdrawiam
Wojtek
pitt - 27-09-2003, 23:53
Już trzeci raz siadam by napisać tego posta. No ale tak mnie to męczyło że w końcu.
Temat jest ciekawy. Zacznijmy od ustalenia kilku przydatnych faktów.
1. wymiana gazowa rachodzi w płuceach na skutek tzw okienka tlenowego.
Wynosi ono ok 5% (we wdychanym powietrzy jest 21%02,
a w wydychanym ok 16 %. Ta różnica usuwa z organizmu nadmiar CO2.
2. Człowiek nie posada receptorów pozwalających wykryć zmniejszony poziom tlenu (krótkotrwały). Jeżeli oddychalibyśmy innym gazem obojętnym np. hel zachodzi stała wymiana gazowa i usuwany jest CO2,
to po wyczerpaniu przez organizm zapasu O2 natychmiast i bez ostrzeżenia tracimy przytomność.
Mamy w mózgu receptory CO2 i to one sa odpowiedzialne za oddychanie i uczusie duszności.
Wg mnie mamy 2 postaci hiperwentylacji świadomą i nieświadomą.
Świadoma gdy na krótko chcemy zmniejszyc zawartośc CO2 2 organiźmie
(biorąc kilkanaście głębokich szybkich wdechów i wydechów osłabiamy działanie receptorów zmniejszenie stężenia CO2.)
Może nas to w skrajnych przypadkach zabić (przez niedotlenienie, mechanizm w skrócie jest taki że dochodzi na skutek zatrucia O2 do obrzeka naczyń krwionośnych co uniemożliwia skuteczną wymianę gazową)
Moim zdaniem w pytaniu chodzi o II postac nieświadomą
tj. przyśpieszenie i spłycenie oddechu na skutek uczucia duszności.
Może występować przy wykonywaniu ciężkiej pracy, stresie itp.
Jej działanie wg mnie jest następujące krótki urywany oddech powodujący bardzo krótki wydech oraz duży zapas powietrza w płucach.
Następuje szybkie zwiększenie poziomu dwutlenku węgla oraz zmęczenie mięśni oddechowych co powoduje pogłębianie sie objawów oraz w efekcie obrzęku naczyń i utrudnieniu wymiany gazowej co prowadzi do utraty przytomności.
NAJLEPSZĄ METODĄ NA PRZERWANIE TEGO PROCESU TO SKUPIĆ SIĘ NA WYDECHU . !!!!!!!!! DŁUUUUUGIUUUU WYDECH I WMIARĘ SZYBKI WCALE NIE PEŁNY WDECH !!!!!!!!!!!
I PO KILKU TAKICH UCZUCIE DUSZNOŚCI POWINNO USTĄPIĆ
Teraz pora na wpływ na narkoże azotową.
Czynnikami zwiększającymi narkoże azotową są :
- wysiłek fizyczny (zmęczenie mięśni oddechowych i przepony)
- utrudniona wymiana gazowa
- zbyt duży (zwiększony) poziom CO2 (zwiększa narkotyczne działanie azotu)
- stres (j.w.)
to plus głębokość (wzrost ciśnienia parcjalnego azotu) oraz zimno
i inne czyniki (a jakie to powiem 0-601-21-25-43 bo nielubię dużo pisać)
Wg mnie to te przyczyny wiążą narkozę azotowią z hiperwentylacją
( to chyba najdłuższy post jaki napisałem UFF)
Może się te wszystkie kursy na coś przydały?.
martin - 28-09-2003, 12:39
| pitt napisał/a: | | Już trzeci raz siadam by napisać tego posta. No ale tak mnie to męczyło że w końcu. |
Czuje sie podobnie...
| Cytat: | | Wg mnie mamy 2 postaci hiperwentylacji świadomą i nieświadomą. |
Tylko ze to, co ty nazywasz "hiperwentylacja nieswiadoma" w zagranicznej literaurze (n.p. Ehm) znane jest jako "essoufflement ". Mechanizm powstawania tych zjawisk jest rozny!
hiperwentylacja: usuniecie CO2 z organizmu poprzez zwiekszona wymiane gazu (szybkie glebokie oddechy).
essoufflement: slaba wymiana gazow (szybkie plytkie oddechy) wzrost poziomu CO2 w organizmie splycony, szybki oddech mniejszy wymiana CO2 wzrost poziomu CO2 w organizmie itd.
Postac pierwsza gra role przy nurkowaniu na bezdechu, przy nurkowaniu z sprzetem jest raczej niegrozna.
Druga forme spotyka sie czesciej.
| Cytat: | | Teraz pora na wpływ na narkoże azotową. |
Ktora z hyperwentylacja ma mniej wiecej tyle wspolnego co gruszka z bananem....
Narkoza nazywa sie "azotowa" i jest wywolywana poprzez azot, nie CO2. W momencie gdy walczysz z essoufflement narkoza jest drugorzednym problemem
Mechanizmen wywolujacym narkoze azotowa pogorszenie przewodnosci pomiedzy komorkami nerwowymi. Mocno proszczajac: scianki komorek nerwowych "puchna" i sygnaly miedzy komorkami (impulsy elektryczne) sa bardziej tlumione. Effekt ten jest dokladnie odwrotny do HPNS.
Biorac pod uwage, ze tkanka nerwowa nalezy do tkanek bardzo dobrze ukrwionych, mozna przyjac, ze praktycznie jest natychmiastowo nasycona (dowodzi temu n.p. natychmiastowy zanik objawow przy zmniejszeniu cisnienia). Do zapamientania: narkoza azotowa nie jest w zaden sposob zalezna od ilosci gazu wymienianego poprzez pluca, ale jest mocno zalezna od momenatlnego stanu psychicznego: poddenerwowani, wystraszeni etc przezywamy ja mocniej niz na luzie.
Teraz z innej beczki: Czytajac powyzsze watki dochodzi mnie uczucie, ze narkoza azotowa jest czyms, czym instruktorzy strasza poczatkujacych nurkow (podobnie jak mamy strasza cyganka male dzieci).
Narkoza nie jest niczym strasznym (osobiscie odczuwam ja bardzo podobnie do narkozy alkoholowej ), gdy wiesz w jaki sposob sie z nia obchodzic. Narkoza to nie zboj siedzacy za rogiem, narkoza nie napada z nienacka! Przy trochu dyscypliny dostrzega sie objawy dlugo zanim zaczynaja byc niebezpieczne. Trzeba tylko potrafic powiedziec "wystarczy" - zreszta tak samo jak przy alkoholu. IMNSHO bardziej niebezpieczne od narkozy jest strach przed nia i tendencje do paniki gdy sie zauwaza pierwsze objawy.
Martin
lobster - 28-09-2003, 18:45
| martin napisał/a: |
Tylko ze to, co ty nazywasz "hiperwentylacja nieswiadoma" w zagranicznej literaurze (n.p. Ehm) znane jest jako "essoufflement ". Mechanizm powstawania tych zjawisk jest rozny!
|
u kowbojow nazywane rowniez hypoventilation lub hypnoea.
Bardzo dobry post Martin
martin - 28-09-2003, 20:44
| Cytat: | | u kowbojow nazywane rowniez hypoventilation lub hypnoea. |
Prosze bardzo, jedno jest hipo, drugie hyper. Jedno nadmiar, drugie niedomiar.
Z ciekawosci: czy na kursach w PL na prawde wrzuca sie oba zjawiska w jeden garniec (tak wnioskuje z powyzszych postow)?
| Cytat: | | Bardzo dobry post Martin |
Dzieki, staram sie
Pedro - 28-09-2003, 22:16
| martin napisał/a: | | Z ciekawosci: czy na kursach w PL na prawde wrzuca sie oba zjawiska w jeden garniec (tak wnioskuje z powyzszych postow)? |
W Polsce mówi się o hiperwentylacji jako o nadmiernym usuwaniu CO2 z organizmu, a o hipowentylacji, jako o złej wentylacji płuc. Więc moi drodzy nie różnimy się tu ani od kowboi ani od naszych zacnych zachodnich sąsiadów
Pytanie z tematu dotyczyło hiperwentylacji. Dopiero Pitt wrzucił to do jednego worka.
| martin napisał/a: | Cytat:
u kowbojow nazywane rowniez hypoventilation lub hypnoea.
Prosze bardzo, jedno jest hipo, drugie hyper. Jedno nadmiar, drugie niedomiar.
Postac pierwsza gra role przy nurkowaniu na bezdechu, przy nurkowaniu z sprzetem jest raczej niegrozna. |
Szczerze mówiąc nie do końca rozumiem dlaczego twierdzisz, że ten rodzaj "wentylacji" (znaczy hiperwentylacja)jest niegroźny przy nurkowaniu ze sprzętem.
Hiperwentylacja może doprowadzić do utraty przytomności także na powierzchni więc nie wiem dlaczego pod wodą ma być "raczej niegroźna".
Może tu się dopiero pojawia różnica między szkołą polską i niepolską.
No bo u nas uczą, że:
Zbyt szybkie i głębokie oddychanie przy nurkowaniu ze sprzętem może doprowadzić do zamarzania automatu lub/i do kłopotów z przytomnością pod wodą na skutek nadmiernego wyczyszczenia organizmu z CO2 (i wszystkim co za tym idzie... a było w poprzednich postach). Jesli chodzi o nurki na bezdechu to zbyt długa hiperwentylacja "przed" (zresztą trudno mówić o hiperwentylacji w trakcie nurkowania bezdechowego) jest też wysoce niewskazana, bo może doprowadzić do "uśnięcia" pod wodą a dalej do utonięcia. Takie wypadki zdarzały się u nas nawet na basenach.
Z gruszką i bananem się zgadzam chociaż jak ktoś chce, to może się różnych związków przyczynowo-skutkowych we wszystkim doszukiwać
Jeśli chodzi o system szkolenia w naszym kraju to nie sądzę żeby odbiegał on od systemów w innych krajach. Instruktorzy mówią często czego się wystrzegać wyjaśniając tylko ogólne mechanizmy dlaczego. Reszta należy do kursanta. Szkolenie i plastik, to tylko pozwolenie na samodzielne zdobywanie wiedzy i "zgłębianie" tematu nurkowego.
Po to zresztą jest to Forum żeby wiedzą się wymieniać, zadawać pytania i próbować znajdować odpowiedzi.
Z międzynarodowym pozdrowieniem,
martin - 29-09-2003, 10:34
| Cytat: | | Szczerze mówiąc nie do końca rozumiem dlaczego twierdzisz, że ten rodzaj "wentylacji" (znaczy hiperwentylacja) jest niegroźny przy nurkowaniu ze sprzętem. |
Poniewaz praktycznie nie ma szans wystapienia (chyba ze ktos robi to umyslnie).
Pedro - 29-09-2003, 14:57
| martin napisał/a: | | Cytat: | | Szczerze mówiąc nie do końca rozumiem dlaczego twierdzisz, że ten rodzaj "wentylacji" (znaczy hiperwentylacja) jest niegroźny przy nurkowaniu ze sprzętem. |
Poniewaz praktycznie nie ma szans wystapienia (chyba ze ktos robi to umyslnie). |
No to jeszcze się przyczepię tylko raz .... Jeśli coś ma małe szanse na wystąpienie to nie zawsze znaczy, że jest niegroźne
Pozdrawiam
martin - 29-09-2003, 15:45
| Cytat: | No to jeszcze się przyczepię tylko raz .... Jeśli coś ma małe szanse na wystąpienie to nie zawsze znaczy, że jest niegroźne
|
Nie pisalem "ma male szanse" tylko "nie ma szans"
Nie znam zadnej fizjologicznej przyczyny na wystapienie hiperwentylacji podczas nurkowania z sprzetem.
A jesli ktos bawi sie tego typu zabawami umyslnie to.... podobnie jak z przecinaniem granatow znalezionych w lesie
pitt - 02-10-2003, 21:06
Ja znam stress lub wysiłek fizyczny pod wodą
martin - 03-10-2003, 10:09
| pitt napisał/a: | Ja znam stress lub wysiłek fizyczny pod wodą |
Krecimy sie w kolo: wysilek fizyczny to wzmozona produkcja CO2 nadmiar CO2 przyspieszony plytki oddech z mala wymiana gazow essoufflement a nie hyperwentylacja.
Przeczytaj pare postow powyzej, tam wyjasnialem roznice.
X_E_O_N - 15-12-2004, 19:59
Co by to nie bylo bo czytajac posty mialem objawy i z nadmiaru CO2 i narkotyczne bardzo nieprzyjemne uczucie a szczegolnie jak doswiadcza sie tego po raz pierwszy i w dodatku nie u siebie tylko poza granicami panstwa
Piotrek Kędzia - 19-12-2004, 18:44
Tak na marginesie, to nurek traci przytomność podczas wynurzania, a nie zasypia....
To są zupełnie inne procesy...
|
|