| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - Uszkodzona błona bębenkowa
Henry - 28-10-2010, 11:15 Temat postu: Uszkodzona błona bębenkowa No i się stało. Rozwaliłem błonę bebenkową. Jak mały Kazio się zachowałem.
Były problemy a brakowało do wejścia do groty tak nie wiele. Może z sześć metrów.
Nadymałem się jak ryba i zapracowałem. Aktywoawałem nawet mięsień piwny ile wlezie.
Gruchneło.
Na chwilke się ucieszyłem że nie spier.... łem znajomym nurka bo gdybym tam nie wlazł to i oni by też nie wleźli. Tacy juz są. A możliwość podejść była tylko ten jeden raz. Więc zasada teraz albo.. no może nie nigdy ale w odległym czasie
Przedemna wędrówką w górę. Była jeszcze lepsza jazda. Ale wyjść musiałem no bo gdybym ja nie wyszedł to moi znajomi ...... no wiecie , pewnie by mnie zostawili.
Ból, troszkę krwi, lekarz, antybiotyki i ....... długo będe miał przerwę ?
Laryngolog nie nurkowy i jakos mało rozmowny w tym temacie był.
Tak naprawdę to problemy z przdmuchiwaniem już miewałem kilka razy wcześniej ale dotychczas podejmowałem decyzje o odpuszczeniu sobie dalszego schodzenia.
Z kursów pamietam : -błona zrasta się ( dziewczyny - bez paniki to o bębenkowej)
-tworzą się bilzny-zrosty które troche usztywniają błone
-po wyleczeniu mozna nurac (albo nie ?)
Szukam pocieszenia i ewentualnego pogłebienia mojej wiedzy którą ktos zechce sie podzielic. Może jakies uwagi istotne w trakcie tej rekonwalescencji za ktore moge być wdzięczny a które ktos juz przerabiał ?
pozdrawiam
lukaszl - 28-10-2010, 11:30
W ubiegłym roku w swieta BN mialem ropne zapalenie ucha z peknieta blona bebenkowa
Kuracją było 20 zastrzyków w tyłek i 3 krotne odsysanie ropy z ucha
Masakra, nigdy więcej!!!
Na początku lutego błona się zrosła całkowicie, 15/03 po raz pierwszy nurkowałem i do tej pory wszystko OK. Pewnie mógłbym wcześniej nurać ale nie miałem okazji poprostu.
Powodzenia i szybkiego wylizania z ran
wmaker - 28-10-2010, 11:45
Czasem mam też trudność z wyrównywaniem ciśnienia, dobrze sprawdza się podniesienie się o 1m i odczekanie chwilki przed pogłębieniem.
TomM - 28-10-2010, 12:05 Temat postu: Re: Uszkodzona błona bębenkowa
| Henry napisał/a: | | długo będe miał przerwę ? |
Rząd wielkości: miesiące. 2-6, średnio 4. O ile błona zrośnie sie sama bez powikłań i operacji rekonstrukcyjnych.
| Henry napisał/a: | | po wyleczeniu mozna nurac (albo nie ?) |
O ile wszystko skończy sie dobrze - tak.
Henry - 28-10-2010, 12:52
| TomM napisał/a: | | O ile błona zrośnie sie sama bez powikłań i operacji rekonstrukcyjnych. |
s .
To to paskudztwo grozi mi ewentualnie jeszcze jakimis zabiegami rekonstrukcyjnymi ???
Teraz sie wnerwiłem.
A czy po tych ewentualnych manewrach operacyjnych w moim uchu będzie szło nurkowac w czyms głębszym od wanny ?
Rekonstrukcja ???
Czy juz mam szukac dawcy błony czy jak ?
No to Tom dzięki za szczerość ale Ty chyba jakimś dentystą jesteś. Tylko ich towarzystwo wywołuje u mnie taka panike. A teraz jestem zpanikowany.
Nurkowanie i te całe ceregiele wokół jest dla mnie (po za pracą) czymś czym byłoby mi cięzko sie rozstać..
Hej.
TomM - 28-10-2010, 14:12
| Henry napisał/a: | | To to paskudztwo grozi mi |
Co ty - dziecko jesteś? Dziurę masz w uchu po urazie ciśnieniowym. Woda była w uchu...
Nie wiem jaka to perforacja (brzeżna, centralna?) - ale raczej centralna, bo inaczej już byłaby mowa o myringoplastyce. Jeśli będzie miała skłonność do samozamykania - to świetnie.
Chyba twój niepokój jest lekko spóźniony?
KowiKowi1979 - 28-10-2010, 14:44
6 lat temu miałem barotraumę ucha (revers!) po szybkim wynurzeniu w nurkowaniu bezdechowym. Po kuracji antybiotykiem (bo prawie zawsze jest infekcja) i stosowaniu kropelek, błona zrosła się po kilku tygodniach, ale bałem się robić próbę Valsalvy.
Obecnie nurkuję bez problemu, ale już nigdy nie zlekceważę kataru lub stanu zapalnego ani ucha ani zatok. Zdrowia życzę KOWI
Henry - 28-10-2010, 16:06
| KowiKowi1979 napisał/a: | | już nigdy nie zlekceważę kataru lub stanu zapalnego ani ucha ani zatok |
Ja również tego nie robie. Ale tym razem się czułem świetnie i do 28 metra szło świetnie. Problem zaczoł sie na tej głebokości. Kilka metrów przed wejsciem do groty. Zmiana glebkości oczywiscie i inne metody (włacznie z szamańskimi) wykonywana kilkukrotnie ale bez efektu. Obnizyłem sie do progu mozliwości wytrzymania bólu i..... wykonałem valsalvy. Przykozaczyłem jak małolat i tyle.
| TomM napisał/a: | | Chyba twój niepokój jest lekko spóźniony? |
Pewnie masz racje. Myślałem że jak samo wlazło samo wyjdzie. Po Twojej uwadze podzwoniłem tu i tam i jeszcze dzis jade do nurkowego laryngologa co to jest gotów powiedziec mi wiecej a nie burczeć na mnie.
Notabene. Zadzwonilem do znajomego który organizuje safari nurkowe. U niego na łodzi wszyscy stosuja zatyczki z zaworkami przy wielokrotnych nurkowaniach. Twierdzi że ma mniej przypadków urazów od tego momentu.
mroovka - 28-10-2010, 17:52
Intuicyjnie zdawałoby się, że większa różnica ciśnień powinna pomagać, a jednak:
| Henry napisał/a: | | (...) Obnizyłem sie do progu mozliwości wytrzymania bólu i..... wykonałem valsalvy(...) |
W "Medycenie dla nurków w pigułce" J. Krzyżaka wyczytałem, że przy niewyrównanym ciśnieniu zwiększanie głębokości pogarsza sprawę, ponieważ podciśnienie od strony ucha zaciska trąbkę Eustachiusza. No i żeby wyrównywać od samego początku (poniżej 1m), a nie jak się coś poczuje.
Pozdrawiam
Wojtek
Henry - 29-10-2010, 15:42
| TomM napisał/a: | | Nie wiem jaka to perforacja (brzeżna, centralna?) |
Brzeżna (mam "zdjątka"). Doktory każą czekać narazie.
tomasz3city - 29-10-2010, 18:53
jak każą czekać to poczekaj tydzień i zmień konowała...
mówił Ci chociaż doktorzyna - czy ta Twoja błona jest juz cala, czy jest twarda( znaczy że nie elastyczna - dmuchnął Ci lekko w to ucho?????/
Henry - 29-10-2010, 21:22
| tomasz3city napisał/a: | | mówił Ci chociaż doktorzyna - czy ta Twoja błona jest juz cala |
Doktorowa stwierdziła że perforacja ma tendencje do samozrostu ale nie wykluczyła konieczności zmiany hobby. A to zabrzmiało dla mnie jak ....... no właśnie. Jak nura sie od ponad 10 lat (z własna zona i to bez przymusu), ma sie grubo ponad tysiąc wejśc i wyjść głównie w tych ciemnych ,lodowatych i mętnych polskich zbiornikach , troche fajnych i ciekawych szkolen po drodze, to jakos chyba głupio tak poprostu skończyć tak z dnia na dzień . Głupio i tyle .
tomasz3city - 29-10-2010, 22:53
| Cytat: | | ale nie wykluczyła konieczności zmiany hobby |
to tak jak ortopeda mowi zawodowemu biegaczowi - zeby przestał biegać...
Zmien lekarza, niech określi stan zrostu ( w miesjcach w którch byla perforacja powstaje blizna i blona jest bardziej sztywna ) niech nowy spec doktor dmuchnie Ci tam tym swoim spec przyrządełkiem i powie jak bardzo jest sztywna ( jak juz sie zrosnie )
wtedy basen z ciepłą wodą ( i nie proba valsalwy) tylko delikatne zejscia bez przedmuchu na 1m ,1,5m 2m aby błona popracowała - jak juz się trochę uelastyczni to dopiero poźniej mozna probować przemuchy....
wszystko z głową i bez pospiechu.
ale podkreślam, niech jakis doktorzyna potwierdzi moje slowa - jam nie doktor - wiec nie wiem co masz w tych uszach....
TomS - 30-10-2010, 01:11
| tomasz3city napisał/a: | | wtedy basen z ciepłą wodą ( i nie proba valsalwy) tylko delikatne zejscia bez przedmuchu na 1m ,1,5m 2m aby błona popracowała | Zamiast tego można wykonywać (jak się umie) Frenzla (używanie języka jak tłoka) - bardzo precyzyjna metoda a jednocześnie silna w razie potrzeby.
tomasz3city - 30-10-2010, 16:03
- własnie dlatego nie poleciłem frenzla
TomS - 30-10-2010, 19:04
Ale regularne moczenie nie jest wskazane a poruszać błoną warto dość często.
[ Dodano: 31-10-2010, 00:18 ]
KLIK do szkoły
Tomciuch - 31-10-2010, 09:28
| Henry napisał/a: | | Zadzwonilem do znajomego który organizuje safari nurkowe. U niego na łodzi wszyscy stosuja zatyczki z zaworkami przy wielokrotnych nurkowaniach. Twierdzi że ma mniej przypadków urazów od tego momentu. |
Henry czy u Twojego znajomego stosują zatyczki Doc's Proplugs. Cz jakieś inne. Wiesz o tym cos więcej ? Np. czy są limity głębokości w ich użytkowaniu czy nie ?
BitPump - 31-10-2010, 11:20
| Tomciuch napisał/a: | | Henry czy u Twojego znajomego stosują zatyczki Doc's Proplugs. |
Zacząłem stosować Doc'sy niedawno do pływania w basenie. Mimo tego załapałem znowu zapalenie obu uszu. Podejrzewam, że stosowane przeze mnie mogą być "ciut" za duże (mechaniczne uszkodzenie wnętrza małżowiny od wkładania), więc zamówiłem mniejsze.
Niestety, firma Snoork jak na razie nie potrafi dostarczyć właściwego zamówionego rozmiaru (niekompetencja sprzedawców), więc jeszcze mi się trochę zejdzie zanim potestuję mniejsze.
~BitPump
Tomciuch - 31-10-2010, 19:59
Ja też ich używam. Miałem to szczęście, że ich nie zamawiałem tylko kupiłem w sklepie gdzie sprzedawca zmierzył moje ucho szablonem na foli i wybrał rozmiar. Nurkowałem w nich do 18m i jestem zadowolony. Mogę szczerze polecić. Interesuje mnie czy są jakieś inne tego typy produkty. I czy ktoś wie o jakiś ograniczeniach lub przeciwwskazaniach do ich stosowania.
TomS - 31-10-2010, 20:02
| BitPump napisał/a: | | mechaniczne uszkodzenie wnętrza małżowiny od wkładania | Kacper ostatnio miał to samo. Widać produkt nie do końca zabezpiecza, także odbezpiecza...
martin - 01-11-2010, 11:05
Trzeci post od dolu dosc ciekawie tlumaczy jak ten wynalazek lamie niektore prawa fizyki.
http://divetrek.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1937
Henry - 01-11-2010, 15:59
| Tomciuch napisał/a: | | Henry czy u Twojego znajomego stosują zatyczki Doc's Proplugs. |
Tak , własnie te.
[ Dodano: 01-11-2010, 16:05 ]
| martin napisał/a: | | jak ten wynalazek lamie niektore prawa fizyki. |
W mojeje ocenie nic tu sie nie łamie Martin. Wręcz przeciwnie. Prawa fizyki zostały tu wykorzystane przez wynalazce tych zatyczek.
martin - 01-11-2010, 17:01
| Henry napisał/a: | | Prawa fizyki zostały tu wykorzystane przez wynalazce tych zatyczek. |
Jestes pewien? Gdyby zatyczni dzialaly tak, jak opisuje to w podanym linku dystrybutor, po nurkowaniu nie byl bys w stanie wyciagnac ich z uszu.
BitPump - 01-11-2010, 19:30
| martin napisał/a: | | Jestes pewien? Gdyby zatyczni dzialaly tak, jak opisuje to w podanym linku dystrybutor, po nurkowaniu nie byl bys w stanie wyciagnac ich z uszu. |
Nie miałem jeszcze okazji próbować tych z zaworkami, ale myślę, że tu nie chodzi o odizolowanie ucha od wody (wtedy by było naruszenie zasad fizyki) tylko zminimalizowanie wymiany wody. Dzięki zmniejszeniu (a nie wyeliminowaniu) przepływu woda w uchu jest znacznie cieplejsza. Coś jak Morze Czerwone z ograniczoną wymianą z jednej strony kanałem Sueskim, a z drugiej wąskim przesmykiem do zatoki Adeńskiej. Przepływ jest mały, ale jest - i pozwala na wyrównanie ciśnień.
Inna sprawa - czy takie zmniejszenie przepływu ma znaczenie dla zapalenia ucha zewnętrznego...
~BitPump
martin - 01-11-2010, 19:40
| BitPump napisał/a: | | myślę, że tu nie chodzi o odizolowanie ucha od wody (wtedy by było naruszenie zasad fizyki) tylko zminimalizowanie wymiany wody |
Cytat importera:
| Cytat: | Zatyczka wentylowana działa jak tłok. Mamy błonę bębenkową, następnie mamy kanał uszny wypełniony powietrzem i zatyczkę z zaworkiem.
http://zatyczkidouszu.pl/dlapletwonurkow.htm - rysunek to pokazuje
Podczas zanurzenia ciśnienie wody działa na zatyczkę, która jest wciskana do środka przez co powietrze oddziałuje na błonę bębenkową. Nadmiar powietrza wydostaję się przez zaworek na zewnątrz i możemy wyrównać ciśnienie. Zatyczka pomaga w wyrównaniu ciśnienia, gdyż nie ma dużej różnicy ciśnienia między uchem a ciśnieniem otoczenia. |
oraz:
| Cytat: | | Podczas zanurzania do 6m zatyczki Doc's Proplugs całkowicie zapobiegaja dostawaniu sie wody do ucha. |
|
|