FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

CMAS/PADI/SSI/... - Dlaczego nie DSAT???

Marcin Pędzior - 11-01-2011, 23:27
Temat postu: Dlaczego nie DSAT???
Witam wszystkich serdecznie,

Zwracam się do Was z zapytaniem następującym. Chciałbym wiosną rozpocząć naukę nurkowania z dekompresją i tutaj pojawia się pytanie, u kogo takie szkolenie zrobić najlepiej ? Czy z jakiś powodów ważna jest federacja ( jeśli tak to która ) i co wydaje mi się dosyć ciekawe, dlaczego mam nie wybierać DSATu? W luźnych rozmowach na temat szkoleń technicznych, oraz tutaj na Forum spotkałem się ze stwierdzeniami że DSAT jest nie ok, dlaczego ??? Czyżby dlatego że to PADI?

Pozdrawiam

Marcin

hubert68 - 12-01-2011, 00:07

Myślę, że dlatego, że DSAT jest "marketingową przybudówką" PADI. Nie umiem powiedzieć nic ani dobrego ani złego na temat DSAT. Ale szukałbym osobiście organizacji o "rodowodzie" techniczno-jaskiniowym, jak GUE, TDI, IANTD, ITDA czy UTD.
beroduar - 12-01-2011, 00:39

Marcin Pędzior napisał/a:
dlaczego mam nie wybierać DSATu?

Wydaje mi się, że trudno krytykować jakąś organizację, bo tak. Jeśli Twoi koledzy mieli złe doświadczenia - zapytaj dokładnie jakie. Ważną sprawą jest konkretny instruktor, który może podchodzić do szkolenia bardzo rygorystycznie lub sobie szkolenie olać - myślę, że najlepiej popytać nurków, którzy byli u niego szkoleni.
Są organizacje techniczne z ugruntowaną renomą (te, które wymienił Hubert), DSAT jest stosunkowo mało znaną dla mnie federacją ( w odróżnieniu od PADI - a to jest to samo ), ale nie znaczy, że szkolenie w niej jest jakieś gorsze. GUE/UTD uważają się za organizacje o najbardziej rygorystycznym podejściu do szkolenia i najbardziej DIR, włącznie z tym, że z GUE Cię wyrzuci i cofnie uprawnienia, jeśli zaczniesz palić. Myślę, że każdy sobie wybierze, co mu odpowiada najbardziej.

AdamP - 12-01-2011, 00:41

Co prawda jestem nowy tu na forum ale mam podobny dylemat http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=24378 , z tym ze u mnie DSAt odpadł juz w przedbiegach.
Czy dlatego że to PADI ? po części tak :bee;
Gdybym szukał kursu rekreacyjnego to niewątpliwie móglbym wziąśc PADI pod uwagę,
Mam w domu podręczniki do DSAT (TecDeep,TecTrimix i Gasblending) i stwierdzam że ,,styl materiałów PADI" niewątpliwie sprawdzający się przy OWD :ping: ma sie nijak do nurkowania technicznego.
Jest to tylko i wyłącznie moje subiektywne zdanie, żeby nie było że jestem uprzedzony to na TXR SSI czy jak to sie tam nazywa tez bym się nie zdecydował ( mimo iz szkoliłem sie m.in. w SSI ).po za tym jeśli ktoś prowadzi kursy rekreacyjne polegające na klęczeniu na dnie to nie sądze żeby kursy techniczne prowadził inaczej.Niewątpliwie jest wielu dobrych instruktorów czy to PADI czy DSAT ale w tym wypadku chyba nie tędy droga.
Ale to tylko opinia ,,przyszłego kursanta technicznego" :ping:
Pozdrawiam
AdamP

beroduar - 12-01-2011, 00:45

AdamP napisał/a:
Niewątpliwie jest wielu dobrych instruktorów czy to PADI czy DSAT
Czyli trzeba szukać tych, co szkolą w stylu zgodnym z DIR ;-)
AdamP - 12-01-2011, 01:00
Temat postu: Hehehe
Widac bez DIR nie ma juz ,,prawdziwego" nurkowania :bee;
Miałem na myśli raczej to że instruktor nurkowania technicznego powinien sam byc przede wszystkim dobrym nurkiem technicznym.
...cokolwiek to znaczy :co:

styx - 12-01-2011, 08:55

Tutaj było coś w tym temacie...
http://forum-nuras.com/vi...t=ha%F1cza+100m

~S

Aero - 12-01-2011, 09:19

nie zwracaj uwagi na organizację, która wyda Ci plastik
wyłącznie kieruj się opiniami o instruktorach,
no chyba, że chcesz kolegom pomachać plastikiem GUE np przy piwie :beer3: :bee;

Haw - 12-01-2011, 23:53

Aero dobrze napisal, szukaj instruktora. byl kiedys podobny watek o specjalizacji side mount w PADI. co ciekawe najbardziej krzyczeli ci, ktorzy w innych watkach pisali ze wazny instruktor nie organizacja :)
Marcin Pędzior - 13-01-2011, 00:07

Dzięki za Wasze opinie. Rozumiem, że podstawowym argumentem jest to, że DSAT jest stosunkowo młodą federacją bez tradycji technicznych takich jak np. TDI. Jeśli chodzi o opinie moich kolegów z którymi rozmawiałem na ten temat to opinie nie były o tyle złe z własnego doświadczenia, ale opierały się na zasłyszanych opowieściach np. o tym że zdarzył się kiedyś podobno taki przypadek, że nurkowi legitymującymi się plastikiem DSAT nie chciano przygotować odpowiednich gazów. Akcja podobno miała miejsce w Dahab. Pozostałe opinie były zbliżone właśnie do tych, że to PADI, że się klęczy, że praktycznie za darmo dają licencję itp. itd.. Osobiście znam jednego moim zdaniem dobrego instruktora, nurka TDI i jednocześnie instruktora DSAT z którym chciałem pogadać o szkoleniu, ale wiadomo że przed podjęciem decyzji warto zasięgnąć opinii co też uczyniłem. Poczytam jeszcze może popytam i coś na pewno wybiorę.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

Marcin

Matych - 13-01-2011, 07:38

Aero napisał/a:
nie zwracaj uwagi na organizację, która wyda Ci plastik
wyłącznie kieruj się opiniami o instruktorach,
no chyba, że chcesz kolegom pomachać plastikiem GUE np przy piwie :beer3: :bee;


Aco innym plastikiem na który się zapracowało to już pomachać nie można -masz kolego jakiś kompleks na tle GUE

mi_g - 13-01-2011, 08:40

Matych napisał/a:
Aco innym plastikiem na który się zapracowało to już pomachać nie można

Pomachać można każdym ale jak sądze plastiki GUE są w Polsce rzadsze niz TMX.
Wartość kolekcjonerska jest odwrotnie proporcjonalna do częstotliwći występowania :-)
Myślę że PADI "Boat diver", "Drift Diver" albo "Equipment Specialist" mogą być w Polsce równie rzadkie...

Aero - 13-01-2011, 09:14

Matych napisał/a:
A co innym plastikiem na który się zapracowało to już pomachać nie można

mam do machania całą kolekcję CMAS PADI TDI ale niestety GUE ma
mi_g napisał/a:
Wartość kolekcjonerska

:bee;

Syrenka_013 - 13-01-2011, 11:02

hubert68 napisał/a:
Myślę, że dlatego, że DSAT jest "marketingową przybudówką" PADI. Nie umiem powiedzieć nic ani dobrego ani złego na temat DSAT. Ale szukałbym osobiście organizacji o "rodowodzie" techniczno-jaskiniowym, jak GUE, TDI, IANTD, ITDA czy UTD.


Hubert, zapomniales o NAUI, ktore bylo jaskiniowo i technicznie rozwiniete kiedy nikt jeszcze nie slyszal o UTD, GUE czy TDI... pierwszy podrecznik jaskiniowy rowniez powstal w NAUI...

ja osobiscie polecam szkolenie w NAUI (obowiazkowa konfiguracja N-Tec) u Michala Winka - Majkiego... popatrz w necie ogolnie www.cave-diving.pl a tu konkretnie juz http://www.cave-diving.pl/kursy.html

[ Dodano: 13-01-2011, 11:06 ]
AdamP napisał/a:
Widac bez DIR nie ma juz ,,prawdziwego" nurkowania :bee;
Miałem na myśli raczej to że instruktor nurkowania technicznego powinien sam byc przede wszystkim dobrym nurkiem technicznym.
...cokolwiek to znaczy :co:


no nie :ping: mozesz nazwac to jakchcesz,choc ja wole niereligijna nazwe Hoghatian czy N-tec, ktorych zalozenia konfiguracyjne i sposob rozwiazywania awarii sa takie same...

tak, Instruktor nurkowania tech. powinien miec wielkie doswiadczenie w samodzilnych nurkowaniach technicznych - bez tej pewnosci nie odwazylambym sie udac na kurs techniczny... oj nie :tak:

[ Dodano: 13-01-2011, 11:09 ]
Aero napisał/a:
nie zwracaj uwagi na organizację, która wyda Ci plastik
wyłącznie kieruj się opiniami o instruktorach


dokladnie tak :ping:

styx - 13-01-2011, 11:12

Syrenka_013 napisał/a:

tak, Instruktor nurkowania tech. powinien miec wielkie doswiadczenie w samodzilnych nurkowaniach technicznych


chyba bez doświadczenia nie mógłby być instruktorem technicznym ? ;)

~S

Syrenka_013 - 13-01-2011, 11:16

Styx, na logike tak, masz racje - ale w praktyce jest inaczej - niestety :buuu:
I niestety wiem to z wlasnego doswiadczenia - na szczescie przezylam swoj pierwszy kurs "techniczny" ale nie musial sie to wcale tak dobrze skonczyc...

o wiecej, znam instruktorow re, ktozy robiac kurs techniczny w pakiecie dostawali certyfikat nurka i instruktora danego poziomu technicznego, to bardzo smutne....

konkludujac - dlatego przy wyborze instruktora technicznego trzeba bardzo dokladnie przyjrzec sie jego osiagnieciom technicznym i temu czy prowadzi kursy, czy robi to sporadycznie.... :!!:

hubert68 - 13-01-2011, 11:33

Syrenka_013 napisał/a:
Hubert, zapomniales o NAUI
Masz rację, przepraszam NAUI oczywiście też. Głównie chodziło mi o to, że przy całym szacunku dla CMAS, od którego zaczynałem (i Ty o ile pamiętam też), czy dla PADI, które bez wątpienia jest organizacją szkoloącą najwięcej nurków na świecie, nie robiłbym ani kursu PT (Płetwonurek Trimiksowy w KDP/CMAS), ani kursów DSAT. Z dokładnie tych samych powodów, dla których chcąc zostać np. kierowcą autobusu, nie poszedłbym na kurs prowadzony przez Roberta Kubicę. Tu i tu uczą jeździć ale... trochę inaczej :ping: A Michała przecież znam, cenię i szanuję.

P.S. Moje początkowe szkolenie CMAS-owe (P1, P2) nie było złe. Do dziś wiem, że np. potrafię wynurzyć się z 20 m do powierzchni, z zachowaną prędkością do 10 m/min, z wyciągniętym z ust automatem (symulacja OOG), czy wyciągnąć "z płetwy" z 20 metrów drugiego nurka na powierzchnię (z dwoma pustymi jacketami). Tylko, że do nurkowań jakie dzisiaj robię, ma się to jak pięść do nosa. Uwzględnianie możliwości takiego postępowanie przy nurkowaniach "trudniejszych" staje się po prostu niebezpieczne. I wiem jakim ogromnym problemem było przestawienie się z jednego "sposobu nurkowania" na drugi. Ten obecny sprawdza się w każdym rodzaju nurkowania, tamten poprzedni sprawdzał się tylko dla nurka, który chce parę razy w roku zanurkować na egipskiej rafie czy polskich koparkach. I dlatego trudno mi sobie wyobrazić instruktora, który skutecznie, dobrze i bezpiecznie potrafi uczyć i na "sposób rekreacyjny" i "na sposób techniczny".

Syrenka_013 - 13-01-2011, 12:11

hubert68 napisał/a:
Tu i tu uczą jeździć ale... trochę inaczej :ping:


przeprosin przyjete :ping: a tak serio - dokladnie sie z Toba zgadzam - nie DSAT i nie CMAS... choc w PL trudo mowic o CMASIE, raczej to KDP, ktore chcialoby byc CAMSem....

hubert68 napisał/a:
trudno mi sobie wyobrazić instruktora, który skutecznie, dobrze i bezpiecznie potrafi uczyć i na "sposób rekreacyjny" i "na sposób techniczny".


Hubert, mnie tez jest trudno, bo tego nie potrafie, ale mysle, ze to dlatego, ze nie mamy jeszcze doswiadczenia w postaci kilku tysiecy nurkowan... kilkaset to nadal malo...

ale uwierz mi, ze widze jak Majki uczy podstawowego kursanta i zaawansowanego nurka Tmx np. technik jaskiniowych i nie moge wyjsc z podziwu jak mozna az tak sie przestawic, tak zmienic konfiguracje (zodnie ze standardami) i ogarniac to w taki bezproblemowy sposob...

Instruktor, ktory uczy i rec i tech musi celnie odrozniac poziom i potrzeby kursanta. A jak juz wystartuje z danyn kursem to robi go zgodnie ze standardami i ani chwile nie dac sie zwiesc z raz obranej sciezki :ok2:

I - 13-01-2011, 14:17

Nie porownywalem szczegółowo programów, ale czy jeszcze gdziekolwiek indziej niz DSAT istnieje taki podzial marketingowy "scieżki rozwoju" (dawkowania wiedzy) ;) :
- TEC 40 (na oko wiedza z AOWD)
- TEC 45 (TEC 40 + posługiwanie się jednym stage'em)
- TEC 50 (TEC 45 + posługiwanie się komputerem - wstęp do planowania)
???
(i ciekawy dopisek "część nurkowań kursowych można robić w basenie, więc kurs rozpocznij już w zimie...")

Czy dobrze rozumiem, że po trzech kursach człowiek dostaje tylko część wiedzy i umiejetności z P3?

P.
I

PS.
Ja bym polecil Pawla Porębe, choćby i w CMAS ;) ...

hubert68 - 13-01-2011, 14:42

I napisał/a:
Ja bym polecil Pawla Porębe, choćby i w CMAS
Paweł odszedł z KDP/CMAS, jest teraz w IANTD.
leon - 13-01-2011, 17:23

Syrenka_013 napisał/a:
o wiecej, znam instruktorow re, ktozy robiac kurs techniczny w pakiecie dostawali certyfikat nurka i instruktora danego poziomu technicznego, to bardzo smutne....

Smutna prawda, znam kilku pseudo instruktorów technicznych. Był taki kurs dwa lata temu na Hańczy, instruktorzy rec na kursie normoxic trimiks, dwa nurkowania na trimiksie, a po kursie w bonusie instruktor norm trimiks. Jest kasa, są kwity.
Ludzie nie mają samokrytyki. Szkoda, że przez nich ktoś straci kiedyś życie.

Kulas - 13-01-2011, 17:56

Syrenka_013 napisał/a:

Hubert, zapomniales o NAUI, ktore bylo jaskiniowo i technicznie rozwiniete kiedy nikt jeszcze nie slyszal o UTD, GUE czy TDI... pierwszy podrecznik jaskiniowy rowniez powstal w NAUI...


Jako ciekawostke moge podac ze w polowie lat 70-tych PADI uczylo nurkowania jaskiniowego przez krotki okres czasu. Programem tym zajmowali sie miedzy innymi Sheck Exley, Rory Dickens i Jim Wyatt

Nul - 13-01-2011, 18:20

Syrenka_013 napisał/a:
dokladnie sie z Toba zgadzam - nie DSAT

No i widzisz, Syrenka, chociażby dlatego nie możemy z TomkiemF jechać z Wami do D. - nie uznalibyście naszych głębokich wtajemniczeń :)

Na razie w Egipcie (przynajmniej w Szarmie) nikt się nam nie czepiał plastików DSATowskich (taka myśl też się tu gdzieś pojawiła u kogoś). Nawet wielkich oczu nie zrobili... Gazy mieszali wedle życzenia, iść pozwalali, jak sobie zaplanowaliśmy.

My jeszcze robiliśmy program niepodzielony. Dla mnie było to prostsze.

Pozdrowienia!
A.

nurkot - 13-01-2011, 18:56

ja nie mam nic przeciwko DSAT - wręcz przeciwnie sama kiedyś rozważałam szkolenie, ale ten "stary" DSAT jak Nul wspomniała. ten nowy to jakiś bezsens!!! taka poszatkowana wiedza i jeszcze dość bezsensownie.

jak mi ktoś wytłumaczy logikę obecnego DSATu, to może przestanę mieć złe nastawienie do zmian, które szykują organizacje.

zresztą - takie TDI - prawie każdy robi Adv.Ean + Deco procedures.
sam adv.ean tu nic nie daje, wg. standardów.

czy jest sens robić kurs, który sam nic nie daje?

no chyba że zarabiamy na tych plastikach...............
którymi można potem machać.

BitPump - 13-01-2011, 19:28

nurkot napisał/a:
zresztą - takie TDI - prawie każdy robi Adv.Ean + Deco procedures.
sam adv.ean tu nic nie daje, wg. standardów.

czy jest sens robić kurs, który sam nic nie daje?


Sam TDI Adv. EAN jest dla osób, które chcą iść w ścieżkę rebreatherową.

~BitPump

hubert68 - 13-01-2011, 19:54

nurkot napisał/a:
zresztą - takie TDI - prawie każdy robi Adv.Ean + Deco procedures.
sam adv.ean tu nic nie daje, wg. standardów.
BitPump napisał/a:
Sam TDI Adv. EAN jest dla osób, które chcą iść w ścieżkę rebreatherową.

Prawdę powiedziawszy jeszcze niedawno miałem podobne wątpliwości, rozjaśniło mi się to ostatnio ale ja jestem związany z TDI SDI... Dobrze Andrzej, że wyjaśniłeś to publicznie.

Syrenka_013 - 13-01-2011, 21:42

I napisał/a:
choćby i w CMAS ;) ...


litosci :!!: techniczny w CMASie to PORAZKA :!!:

[ Dodano: 13-01-2011, 21:48 ]
Nul napisał/a:
nie uznalibyście naszych głębokich wtajemniczeń :)


na szczescie Szef potrafi rozroznic plastik od umiejetnosci :ping:

adalbert - 14-01-2011, 09:38

Syrenka_013 napisał/a:
litosci techniczny w CMASie to PORAZKA


Dlaczego?
To gdzie jest dobry: PADI? GUE? PSAI? ITDA?
Czy jednak nie zależy to w dużej mierze od instruktora?
Nie jestem fanatykiem (ani członkiem CMAS) ale nie rozumiem jak można powiedzieć, że akurat tu jest do d....

Pozdr Adalbert

hubert68 - 14-01-2011, 11:33

adalbert napisał/a:
To gdzie jest dobry: PADI? GUE? PSAI? ITDA?
Czy jednak nie zależy to w dużej mierze od instruktora?
Nie jestem fanatykiem (ani członkiem CMAS) ale nie rozumiem jak można powiedzieć, że akurat tu jest do d....
Syrenka akurat promowałaby NAUI :ping: CMAS jest organizacją, przynajmniej w warunkach polskich, dość mocno tradycyjną. Wielu, nota bene bardzo dobrych, instruktorów KDP/CMAS na nurków technicznych patrzy jak na wariatów. A bardzo trudno stworzyć dobry program nurkowań dekompresyjnych, w organizacji, która w swojej oficjalnej książeczce płetwonurka, w zasdach bezpiecznego nurkowania (p. 15, str 43) umieszcza zdanie: "Staraj się wykonywać nurkowania nie wymagające przystanków dekompresyjnych". Nie twierdzę, że CMAS i PADI są złe (źle lub dobrze szkoli instruktor, nie organizacja). Ale są to organizacje szkolące do innych nurkowań i dla innych osób. Najtrudniejsze szkolenia (i najdroższe) prowadzą organizacje DIR-owe, GUE i UTD. Co nie znaczy, że instruktorzy innych organizacji nie prowadzą dobrych i trudnych szkoleń technicznych. Albo, że w tych samych organizacjach nie ma szkoleń kiepskich. Znam np. dwóch instruktorów IANTD, z których jeden szkoli rewelacyjnie (w pełnym zakresie szkoleń technicznych) ale za to drugi co najwyżej miernie... Pewnie to samo dotyczy każdej innej organizacji ale trudniej znaleść dobre szkolenie "techniczne", w organizacji, którą tylko prawa rynku (popyt) zmusiły do wprowadzenia tego typu szkoleń, niż w organizaji stworzonej z myślą o takim nurkowaniu.
Przemo_C - 14-01-2011, 12:10

hubert68 napisał/a:
...Znam np. dwóch instruktorów IANTD, z których jeden szkoli rewelacyjnie (w pełnym zakresie szkoleń technicznych) ale za to drugi co najwyżej miernie...

Dla mnie kluczowym wyborem była metoda modelowania dekompresji jakiej uczy instruktor, jest ich kilka i przed kursem warto się zastanowić jak chce się to później robić?
Nie chciałem nurkować "na kompa" trymixowego, wg tabel Iantd, ani wg runtimów z decoplannera, zależało mi na poznaniu tych metod ale chciałem nauczyć się liczenia deko "w locie". Takich instruktorów wytypowałem i u jednego z nich zrobiłem normoxic.
Dla ułatwienia podam moje typy w kolejności alfabetycznej :bee; :
- Robert Klein Iantd
- Paweł Poręba Iantd
- Jacek Trembowelski TDI
Warto wziąć pod uwagę, że w ramach jednej organizacji instruktorzy uczą różnych metod i dokładnie dopytać jak to wygląda.

hubert68 - 14-01-2011, 12:22

hubert68 napisał/a:
Znam np. dwóch instruktorów IANTD, z których jeden szkoli rewelacyjnie (w pełnym zakresie szkoleń technicznych)
Przemo_C napisał/a:
- Paweł Poręba Iantd
Ciekawe, że mamy na myśli tego samego... nie chciałem jednego wymieniać z nazwiska, jak drugiego z porównania nie wymieniałem (oczywiście "ten drugi" nie ma na imię Robert).
nurkot - 14-01-2011, 12:34

BitPump napisał/a:
nurkot napisał/a:
zresztą - takie TDI - prawie każdy robi Adv.Ean + Deco procedures.
sam adv.ean tu nic nie daje, wg. standardów.

czy jest sens robić kurs, który sam nic nie daje?


Sam TDI Adv. EAN jest dla osób, które chcą iść w ścieżkę rebreatherową.

~BitPump


dzięki za odp.! :)

to już coś wyjaśnia. czyli jeśli nurkuję na OC, to muszę najpierw zrobić Adv.Nx (na OC)? a potem zabierać się za rebreathera?

w IANTD z tego co wiem albo zaczynasz na rebach - tzn. OWD na rebreatherze albo robić Adv.Nitrox na OC i dopiero po nim kurs rebreatherowy.

jeśli się mylę - proszę mnie poprawić. informacje z dobrego źródła ale dawno temu
a zmiany są wszędzie.

tak czy siak - nie podobają mi się ani kursy rozłożone na 80 czynników pierwszych ani takie w stylu "kurs trimiksowy" jeden stopień, jak było do niedawna w CMAS.
CMAS czekają zmiany i już teraz są widoczne i... bardzo dobrze, ale tam dobry program techniczny dopiero ma szansę powstać.
dlatego póki co patrzyłabym na organizacje gdzie ten program już jest.

przed IANTD jasne że były nurkowania techniczne!
z tymże właśnie one było oddzielone, nurkowania nurków zawodowych, żołnierzy itp. - oni stosowali te tajemne mieszanki.. ;)
jak IANTD wprowadziło nitrox dla nurków rekreacyjnych to wszyscy ich wręcz przeklęli :D
jak wprowadziło rebreathery - również.

w IANTD jako pierwszym powstały programy szkoleń technicznych.
teraz w gruncie rzeczy wszyscy na tym bazują.
więc najważniejszy IMHO jest dobry instruktor, ale dobry program organizacji też jest ważny. ale są też rzeczy których instruktor może nauczać "dodatkowo" - to też ważne i fajne, dokładnie jak mówił Przemo_C

mi w IANTD podobają się założenia i idea. spodobało mi się co mówił Tom Mount na konferencji. generalnie jednak organizacja to "tylko organizacja" i... mam wrażenie że prędzej czy później wszystkie będą baaardzo podobne.

już teraz programy się upodabniają.
już teraz bazy zwykle mają logo z czterech, pięciu czy nawet sześciu organizacji.
i co z tego? ważne by się ludzie mogli dogadać pomiędzy "kwitami", jako ludzie, jako nurkowie. a o to czasem jeszcze trudniej :(

adalbert - 14-01-2011, 12:44

Hubert, zgadzam się z Tobą , ale nie zgadzam się z tym żeby mówić o jakiejś organizacji ,że jest do d....
Tak jak powiedziałem , nie jestem sympatykiem CMAS - ale nie można przy okazji obrażać wszystkich instruktorów z tej organizacji.
Jeśliby sami uznali ,że ich organizacja jest do niczego to pewnie zrobiliby crosa.
Nie podoba mi sie ta "wojenka organizacyjna" i tyle.

Pozdro Adalbert

nurkot - 14-01-2011, 13:53

adalbert napisał/a:
ale nie zgadzam się z tym żeby mówić o jakiejś organizacji ,że jest do d....


też się z tym nie zgadzam. w ogóle cooltura first!
ale CMAS na razie nie ma dobrych programów technicznych, co nie znaczy że za bardzo niedługo się to nie zmieni.
generalnie nad tym właśnie CMAS pracuje - i dobrze!

Miły Maciej - 14-01-2011, 16:03

A mnie się najbardziej podobają DSAT'owskie reklamy serwowane w gazetach (np. grudniowy MN s.61) :)
hubert68 - 14-01-2011, 17:12

Miły Maciej napisał/a:
A mnie się najbardziej podobają DSAT'owskie reklamy serwowane w gazetach (np. grudniowy MN s.61)
To ta gdzie gość trzyma dwa stage z wzbudzonymi automatami?
Miły Maciej - 14-01-2011, 17:33

Dokładnie - moja ulubiona :)
hubert68 - 14-01-2011, 18:39

Masakra!!!
BitPump - 14-01-2011, 20:57

nurkot napisał/a:
to już coś wyjaśnia. czyli jeśli nurkuję na OC, to muszę najpierw zrobić Adv.Nx (na OC)? a potem zabierać się za rebreathera?

w IANTD z tego co wiem albo zaczynasz na rebach - tzn. OWD na rebreatherze albo robić Adv.Nitrox na OC i dopiero po nim kurs rebreatherowy.


Aby przystąpić do kursu "TDI–AirDiluentClosedCircuitRebreatherDiver Course, Unit Specific- Inspiration / Evolution, KISS, Optima, Megalodon" należało mieć Adv. Nitrox (nie trzeba było mieć Decompression Procedures).
Z tego co słyszałem, to chyba jednak to się zmieniło wraz ze zmianą standardów rebreatherowych TDI chyba rok temu.
Nie jestem trenerem rebreatherowym, więc nie chcę spekulować.
Ja zawsze robię kursy Adv. Nitrox + Deco Procs jako combo i z tego co wiem, to większość instruktorów tak robi. Niektórzy takie combo nazywają "Decompression Diver".

Jednak wybieranie szkolenia na podstawie tego, czy się dostaje jeden czy dwa certyfikaty nie uważam za właściwe.

Co do OWD na rebie, to prezes TDI rok temu na konferencji w UK powiedział, że organizacja jest świadoma, że być może prędzej czy później będzie taka potrzeba, ale na obecną chwilę nie pracują nad takim programem.
Przy nurkowaniu na rebie jedną z procedur awaryjnych jest przejście na obieg otwarty, więc nurek i tak musi potrafić nurkować na OC.

~BitPump

nurkot - 15-01-2011, 13:25

BitPump - dzięki raz jeszcze za info.
co do:
BitPump napisał/a:
".Jednak wybieranie szkolenia na podstawie tego, czy się dostaje jeden czy dwa certyfikaty nie uważam za właściwe.
bynajmniej nigdzie nie twierdziłam że tak należy robić! szkolenie wybierać należy biorąc pod uwagę: instruktora, to jak szkoli, jak nurkuje, jaką ma filozofię nurkową, co da na ten akurat kurs, co potem, co dają te uprawnienia, czy organizacja jest znana i szanowana w zakresie kursu który chce robić, czy standardy mi odpowiadają, czy to co robi instruktor "ponad standard" mi odpowiada (jeśli coś robi) no i jeszcze parę innych pytań.

kwestia ilości certyfikatów, to kwestia - dlaczego organizacja tak rozwiązała sprawę?
Tobie BitPump jako DIRektorowi, tj. IT TDI nie wypada "źle" mówić o organizacji ani że coś źle zrobiła. ;) ja szczęśliwie jako wolna i niezwiązana profesjonalnie z żadną organizacją, mogę (mam nadzieję) swobodnie wyrazić mój pogląd. i nie jest to pogląd w stylu "nie róbmy tu kursu bo jest beee, bo są 2 kursy zamiast jednego" tylko po prostu uważam że to trochę bezsensu i przeraża mnie ilość plastików które można zgromadzić - z roku na rok więcej i... celuje w tym chyba zresztą IANTD, co wcale mi się nie podoba. Wcale nie w PADI tylko można zrobić 10001 dziwnych specjalizacji. Spójrzcie na IANTD, TDI - "mine diver", czy też specka "nurkowanie z rekinami". o ile to jest jeszcze ciekawe, o tyle dzielenie niektórych rzeczy jest przerażające, ale to moja subiektywna opinia

BitPump napisał/a:
Co do OWD na rebie, to prezes TDI rok temu na konferencji w UK powiedział, że organizacja jest świadoma, że być może prędzej czy później będzie taka potrzeba, ale na obecną chwilę nie pracują nad takim programem.
Przy nurkowaniu na rebie jedną z procedur awaryjnych jest przejście na obieg otwarty, więc nurek i tak musi potrafić nurkować na OC.


no pewno że musi umieć na OC - ale od razu się uczy jednego i drugiego :)
jeśli chce kupić reba i zacząć na nim nurkować, po co ma przez rok robic owd->aowd->nitrox->adv.nitrox...... i dopiero kurs rebowy?! pożyczać sprzęt? kupić dodatkowy sprzęt do OC?

IMHO - ktoś chce na rebie, to powinien od początku. jest szansa że nie poleci na tym rebie od razu na setkę...

TYMOTEUSZ - 04-07-2011, 21:17

witam wszystkich-jestem nowy na tym forum ale po przeczytaniu kilku postów ręce mi opadają

po pierwsze co wy sie wszyscy przyczepiliscie do padi- gdyby nie padi 95 proc ludzi nie wiedziałoby co to jest nurkowanie

na dzien dzisiejszy mam kursy w cmasie, padi- zarówno rekreacyjne jak i techniczne i uwazam ze nie ma wiekszego znaczenia w jakiej organizacji robisz kurs tylko jak instruktor podchodzi do prowadzonego kursu- jaką wiedze ci przekazuje

mam wielu znajomych instruktorów zarówno rekreacyjnych jak i technicznych i widze ze nie ma zadnego znaczenia w której akurat organizacji szkolą

zwróćcie jeszcze jedną uwage- czemu większosc doswiadczonych instruktorów szkoli w kilku organizacjach- po to aby mogli zrobic kurs kazdemu ''idiocie'' dla którego wazny jest symbol na plastiku a nie umiejetnosci- bo przeciez dla wiekszoci technicznych plastik w padi to wstyd

skoro sie juz tak czepiamy tych organizacji to powiedzccie mi co takiego złego jest w dsat moze to ze kładą duzy nacisk na to aby kazda butla i automat były czyste tlenow- czy wg was jest wtym cos złego ?

moze nie mam bardZo duzej wiedzy na temat kazdej organizacji - moze ktos mi powie czym tak naprawde rózni sie tdi od cmas lub dsat ?

gringo - 04-07-2011, 22:15

TYMOTEUSZ, mam wrazenie, ze nie do konca zrozumiales idee jaka przyswiecala piszacym w tym i wielu innych tematach o podobnej tematyce - tak to instruktor jest najwazniejszy, ale wieksze szanse masz na trafienie na dobrego insturktora technicznego w organizacjach bardziej technicznych niz w organizacji rekreacyjnej - jest wieksza szansa ze instruktor IANTD, NAUI, GUE cie lepiej wyszkoli niz instruktor ktory ma uprawnienia do szkolenia tylko DSAT i tyle - ja jezeli bym chcial robic z jakiegos powodu szkolenia co 5m w DSAT to wybral bym instruktora ktory ma uprawnieania do przeprowadzania szkolen technicznych takze w innej organiazacji (jakos instruktorzy "skrosowani" budza moje wieksze zaufanie) - ja nie narzekam na PADI - mialem fenomenalnego instruktora (OWD w Egipcie) ktory przekazal mi wiecej wiedzy i lepszej jakosci niz instruktor CMAS P1 tutaj w Polsce - ale tak jak niektorzy pisza KDP/CMAS i PADI to z zalozenia federacje sportowe/rekreacyjne - NDL - wiec ich programy nie NDL nie koniecznie sa najlepsze - a pewnie i tak sa kopia i modyfikacja programow oranizacji bardziej technicznych - wiec tak jak wiemy "prawie robi wielka róznice".
kraken - 08-07-2011, 20:35

Po pierwsze aby rozmawiać o tym jakie kursy są komuś potrzebne to trzeba razem zanurkować. Kursy standardy są tylko wsparciem dla znalezienia najlepszej ścieżki szkoleniowej. Aby ułożyć swój program rozwoju trzeba najlepiej z kimś doświadczonym który już trochę takich rozwojów widział przemyśleć, gdzie się jest i gdzie, oraz w jakim czasie chce się dojść. Czyli po pierwsze wspólne nurkowanie.
Jak ktoś ścieżkę szkoleniową układa bez spróbowania nurkowania z kimś kto ma doświadczenie to nie zawsze to dobrze wychodzi.

Takie wspólne nurkowanie pozwala instruktorowi najlepiej doradzić tok szkolenia ale i przyszły kursant może zapoznać się z podejściem i technikami szkoleniowymi instruktora.
Jeżeli chodzi o moje osobiste doświadczenia, to procedury nurkowań wrakowych, technicznych czy trimiksowych wykorzystuję głównie do nurkowań na tych wrakach które ze względu na głębokość albo możliwości penetracji wymagają bardziej zaawansowanego podejścia. Kurs to nie tylko ćwiczenia i standardy ale i doświadczenie które przekazuje się podczas kursu. Nurkowałem na wrakach od niemieckiej floty w Scapa Flow w Szkocji po japońską flotę w Coron na Filipinach. Oprócz tego Gibraltar, Bornholm, Chorwacja, Malta i wiele innych miejsc. Programy wrakowe, techniczne i trimiksowe wykorzystuję aby robić takie nurkowania oraz przygotować nurków do takiego typu nurkowań. Przekazać procedury które jak wynika z mojego doświadczenie dobrze się sprawdzają. Nurkowania na średnie głębokości z technicznego punktu widzenia ale często plan nurkowy oparty tylko na opisie od lokalnych przewodników. Czasami sprzęt mocno kombinowany ze względu na odległą logistykę. Jeżeli układ partnerski pozwala, nurkowania podczas których dekompresja jest liczona na podstawie komputerów wielogazowych. Dlatego pod koniec szkoleń, podczas których kursanci uczeni są przygotowywania i realizowania runtimów pokazuję jak powoli uczyć się przechodzenia z runtimów na komputery. Jak dobierać konserwatyzmy i zgrywać dekompresje pokazywaną przez komputer z własnymi założeniami co do stylu i konserwatyzmu dekompresji oraz planowania gazów. Zwracam uwagę na ważne elementy takich nurkowań.

Co do rad gdzie się szkolić oraz w jakiej organizacji. Zależy czego oczekujesz. Jeżeli chcesz dużo nurkować np. na Hańczy poszukaj kogoś kto tam dużo nurkuje. Kurs to nie tylko wiedza ale i przepustka do pewnego środowiska. Oczywiście w każde środowisko można się włączyć ale przekonanie grupy nurków o tym, że czyjeś podejście, wiedza i umiejętności im pasują zabiera trochę czasu.
Jak chcesz dużo nurkować na Bałtyku rozmawiaj z ludźmi którzy te nurkowania organizują. Może poszukaj po prostu w swoje okolicy kogoś kto prowadzi interesujące cię szkolenia bo potem dzięki takiej osobie będziesz miał z kim organizować interesujące cię nurkowania.
Jeżeli masz blisko na Zakrzówek albo interesują cię miejsca w których szkolimy i wraki na których nurkujemy możesz napisać meila czy zadzwonić do mnie do Krakena i przy okazji umówić się na wspólne spotkanie a najlepiej wspólnego nurka. Po takim nurkowaniu wiele rzeczy staje się jasne.

Generalnie potrzebujesz poznać gdzie jesteś, przemyśleć jakie są twoje cele oraz pamiętaj, że w przyszłości potrzebujesz partnerów do organizacji swoich wypraw nurkowych. Dlatego pilnie słuchaj wszystkich rad ale po pierwsze bierz pod uwagę rady nurków którzy mają zbieżne z tobą cele.

Na koniec organizacja. W sumie szkolę głównie DSATcie - powiedzmy 80% kursów technicznych potem w TDI i najmniej w IANTD (nie dlatego żebym miał coś przeciw tylko w IANTD po pierwsze robię kursy zaawansowanych wraków a to mniej popularne szkolenia niż np. Adv nitrox).

Tutaj filmiki ze szkolenia na VISie z przed dwóch tygodni.
Wrak Brioni
http://www.youtube.com/watch?v=qcgajjNH6lg
Wrak B17
http://www.youtube.com/watch?v=r4biLCkyZxM

Maciek "Szczęściarz" Curzydło


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group