FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

MEDYCYNA NURKOWA - Zatkane ucho

gorcio - 14-01-2011, 09:00
Temat postu: Zatkane ucho
Witam,

czesto zdarza mi sie po basenie, ze mam zatkane ucho - zawsze to samo. Czasem woda wyleci mi po paru godzinach, a czasem jestem gluchy na dluzej (2-3 dni). Laryngolog nie stwierdzil zadnych zwyrodnien kanalu, ktory by skutkowac problemami z usuwaniem wody.

Macie jakis pomysl jak sie pozbyc takiej przypadlosci ? Jest to dosc uciazliwe.
Grzebanie paleczkami nie zawsze pomaga ...

BitPump - 14-01-2011, 09:10

gorcio napisał/a:
Macie jakis pomysl jak sie pozbyc takiej przypadlosci ? Jest to dosc uciazliwe.
Grzebanie paleczkami nie zawsze pomaga ...


Skakanie na jednej nodze z przechyloną głową :-) Codziennie na basenie widzę osoby tak skaczące i ja tak skaczę :)

Grzebanie pałeczkami to bardzo niedobry zwyczaj, który prędzej czy później kończy się zapaleniem ucha. Od grzebania w uchu jest laryngolog.

~BitPump

grzesnur - 14-01-2011, 10:43
Temat postu: Re: Zatkane ucho
gorcio napisał/a:
Witam,

czesto zdarza mi sie po basenie, ze mam zatkane ucho - zawsze to samo. Czasem woda wyleci mi po paru godzinach, a czasem jestem gluchy na dluzej (2-3 dni)...
Grzebanie paleczkami nie zawsze pomaga ...


Moj rekord;) z zatkanym uchem to prawie 2 miesiace, do pierwszego przeziebienia ...
Generalnie mialem ten problem po basenie, nurkowaniu -> parogodzinne zatkanie ucha.
Rozwiazaniem okazalo sie calkowite porzucenie patyczkow do uszu. Od 2 lat problem zatkanych uszu nie istnieje.
Pzdr
G

slawek290 - 14-01-2011, 10:51

Fajnie uszy czyści Cerumex zakrapiasz i praktycznie problem znika ale przed nurkowaniem - w przypadku trudności z przedmuchaniem też pomaga .
PiotrG - 14-01-2011, 11:31

Witam
Przyczyną zatkanego ucha jest znajdująca się w nim woskowina, która napęczniała od wody.
Problem na długi czas rozwiąże płukanie uszu przez laryngologa.
Pozdrawiam
Piotr G

nurkot - 14-01-2011, 12:04

wszystko co wspomnieli przedmówcy może być prawdą.

ja również miałam tego typu problemy.

woskowinę, jeśli rzeczywiście jest w nadmiarze i zatyka ucho - należy usunąć. taki zabieg może być poprzedzony zmiękczaniem woskowiny poprzez stosowanie kropli do uszu na oliwie.
następnie należy pójść do kogoś kto POPRAWNIE usunie tę woskowinę.
zabieg prawidłowo przeprowadzony trwa nieraz i ponad pół godziny, nie jest to wstrzyknięcie 4 razy czegoś tam do ucha i już, jak w coniektórych miejscach robią.

po zabiegu ucho powinno być dokładnie obejrzane i zależnie co tam się dzieje to zastosowane czasem nawet leczenie (woskowinie może towarzyszyć zapalenie ucha zewnętrznego a nawet grzyb) poza tym często skóra może być podrażniona - woskowina czasem długo tam przylegała. takie ucho może być podatniejsze na jakąś infekcję, jeśli zaraz po zabiegu wskoczymy na godzinkę do bajora ponurkować.
dlatego warto by zabieg przeprowadził znający się na rzeczy lekarz albo przynajmniej ktoś, kto w razie czego skieruje do lekarza. no i oczywiście aby osoba była świadoma tego jak teraz na ucho uważać. stąd się biorą te pogłoski czasem że wusuwanie woskowiny jest "niezdrowe".

niemniej jednak - woskowina jest naturalną, ochronną substancją, która powinna chronić ucho, natomiast jej nadmiar lub wręcz czopy wosk. są szkodliwe.

patyczki nie są złe, jeśli się nie przesadza i stosuje je z umiarem, nie głęboko, nie zaczęsto i nie szoruje nimi ucha jak szczotą. wystarczy delikatnie usunąć nadmiar woskowiny, a jeśli jest jej naprawdę dużo to krople lub płukanie ucha. płukać ucha nie wolno przy ubytkach błony bębenkowej!

"wylanie" wody z ucha na sposób Bit Pumpa to sprytny sposób, ale jeśli jest czop to średnio pomoże.

przyczyny jednak mogą być jeszcze inne.
ja na początku swojej "kariery" nurkowej miałam prawie non stop te dziwne dolegliwości.
z czasem kompletnie one ustąpiły, bez jakiejkolwiek aktywności z mojej strony.
wiem że gorcio bynajmniej nie zaczął nurkować wczoraj ;) ale... od dawna masz z tym problem? coś pomaga? bywa że czasem jest lepiej czasem gorzej?

gorcio - 14-01-2011, 13:47

nurkot napisał/a:

wiem że gorcio bynajmniej nie zaczął nurkować wczoraj ;) ale... od dawna masz z tym problem? coś pomaga? bywa że czasem jest lepiej czasem gorzej?

ano nie nurkuje od wczoraj :-) . Hmmm, problem raz jest i wtedy jest tak, ze kazde moczenie sie konczy zatkaniem prawego ucha, a raz go nie ma. W ubiegla sobote robilem godzinnego nurka i zero problemu. Wczoraj poszedlem na basen, troche pocwiczylismy bezdechy i od razu po basenie mialem zatkane. Myslalem, ze odparuje przez noc, ale nie ... teraz mam uczucie obcego ciala w uchu no i ograniczone slyszenie na to ucho

Henry - 14-01-2011, 14:20

nurkot napisał/a:
prawidłowo przeprowadzony trwa nieraz i ponad pół godziny,

Chyba lekka przesada. Jeśli chcemy rozpuścić woskowinę chemicznie to i być może
(nie do końca jest skuteczne) ale mechaniczne usuwanie trwa naprawe chwilkę. A wykonywane przez otolaryngologa przy użyciu czegos w rodzaju laparoskopa jest i skuteczne i bezpieczne w mojej ocenie. Widziałem ten zabieg na monitorze podczas leczenia mojego ucha po perforacji brzeżnej jaką doświadczyłem niedawno.

nurkot - 14-01-2011, 15:01

Henry napisał/a:
nurkot napisał/a:
prawidłowo przeprowadzony trwa nieraz i ponad pół godziny,

Chyba lekka przesada. Jeśli chcemy rozpuścić woskowinę chemicznie to i być może
(nie do końca jest skuteczne) ale mechaniczne usuwanie trwa naprawe chwilkę.
(...)po perforacji brzeżnej jaką doświadczyłem niedawno.


to trochę co innego.

"klasycznego" płukania ucha nie należy wykonywać przy perforacji.
do tego potrzebny jest właśnie odp. sprzęt i laryngolog.

niemniej jednak "normalne" płukanie ucha z powodu czopów woskowiny bywa upierdliwym zajęciem, jeśli to chcemy zrobić porządnie.
mówię o płukaniu a nie o innych metodach usuwania woskowiny.
widziałam b dużo takich zabiegów, zwłaszcza za granicą, trochę zrobiłam, trochę się interesowałam bo w rodzinie ktoś miał problemy.

niektórzy poprzestają na tym jak wyjdzie korek z ucha a olewają zupełnie woskowinę przyklejoną do zmacerowanego czasem naskórka.

po perforacji jednak nie wolno samemu czy też w jakimś tam gabinecie robić niczego z uchem. wtedy potrzebny jest laryngolog i już.

gorcio - Ty też uważam powinieneś pójść do kogoś kto obejrzy Ci to ucho, zwłaszcza że jest to jedno ucho, więc najwyraźniej jest z nim coś nie tak. nie wiem jak w Belgii ze służbą medyczną, ale pewnie cienko i niełatwo? niemniej jednak do nurkowania uszy się przydają - więc warto o nie dbać a do ucha samemu sobie się nie zaglądnie :(

nawet jeśli przejdzie (bo pewno przejdzie do 2,3 dni) to ja bym dała sobie zajrzeć do tego ucha na Twoim miejscu.

grzesnur - 14-01-2011, 15:10

nurkot napisał/a:
wszystko...

patyczki nie są złe, jeśli się nie przesadza i stosuje je z umiarem, nie głęboko, nie zaczęsto i nie szoruje nimi ucha jak szczotą...?


Nieprawda:) sa zle, mozna ew. zewnetrznie wyczyscic. Jakiekolwiek wtykanie nawet nie glebokie i nie za czeste doprowadza do wpychania w dol kanalu czastek wysuszonej woskowiny.

Pzdr
G

nurkot - 14-01-2011, 15:37

grzesnur napisał/a:
Jakiekolwiek wtykanie

tak, szkodzi.

umiejętne czyszczenie - nie.

co zrobić z wodą w uchu po kąpieli w basenie? jeziorze?
wycierasz się ręcznikiem.
niektórzy wycierają ręcznikiem też uszy - szorując je aby się pozbyć wody. proponuję obejrzeć ilość bakterii na ręczniku... jeszcze to tarcie uszu...

niektórzy nie robią nic - zostawiają uszy wilgotne, też tak można, zwykle to nie szkodzi, ale dla niektórych jest drażniące to chlupotanie a inni łatwo łapią infekcje.

ucho warto oczyścić delikatnie - albo płatkiem kosmetycznym albo właśnie patyczkiem, ale dotknąć, delikatnie wygarnąć.

a poza tym - skąd w wilgotnym uchu wysuszona woskowina? te teorie w stylu "patyczki są złe" biorą się z tego że ludzie grzebali w uszach dość paskudnie, rzeczywiście nieraz niszcząc błonę bębenkową lub wpychając korki woskowinowe. w zdrowych uszach woskowiny jest tyle ile trzeba i nadmiar należy usuwać poprzez najlepiej zwykłe mycie uszu. natomiast potem warto je osuszyć właśnie patyczkiem lub płatkiem kosmetycznym.

jak susząc takie ucho chcesz wepchać tam woskowinę?
ucho najpierw się myje a potem ewent. stosuje patyczki - nigdy odwrotnie!
kiedy większa szansa że "wepchniesz tę woskowinę wgłąb"?
jak wetkniesz palec z ręcznikiem w ucho czy jak delikatnie po ściankach ruchem na zewnątrz postarasz się je osuszyć?

Trajter - 14-01-2011, 16:33

Na zapchane uszy stosuję:
Swim-EAR – ear dryling aid – to jest środek z UK, ale myślę, że z powodzeniem kupisz coś podobnego w sklepach sportowych w Polsce. Składa się to głównie z alkoholu izopropylowego. Pochylasz się zatkanym uchem w górę, wlewasz śmiało kilkanaście kropel (przyciskając pojemniczek można prawie napełnić całe ucho), prostujesz głowę. Zacznie cie piec i po paru sekundach ucho jest oczyszczone.
Jeśli problem się powtarza to polecam środek:
Earol Swim – Prevents Swimmers Ear. Ten środek natłuszcza ucho i rozpuszcza woskowinę. Stosuje się go przed wejściem do wody. Zapobiega właśnie zatykaniu się uszu. Tez myślę, że można coś podobnego kupić w Polsce.
Kiedyś miałem podobny problem z zatykaniem się ucha. Pomógł stary wojskowy sposób płukania ucha. Strzykawka 20 + wężyk (niezbyt gruby). Woda utleniona z woda przegotowaną. Roztwór 50/50 taki letni w temperaturze ciała. Napełniasz strzykawkę, wężyk zakładasz, drugi koniec do ucha i pochylony w dół uchem delikatnie przepłukujesz ucho. Później przepłukać czysta wodą. Roztwór trzeba przygotować bezpośrednio przed zastosowaniem dodając do wody utlenionej ciepłą wodę (ale nie gorącą). Sposób polecił mi stary wojskowy laryngolog. Po 2 samodzielnie wykonanych zabiegach już nigdy nie powtórzył mi się problem z uchem kiedy pływałem (przez jakieś 10 lat). Teraz czasem zatyka mi się ucho i stosuje Swim-EAR. Pamiętaj, że błona bębenkowa musi być cała, a metodę stosujesz na własne ryzyko.

pawelk282 - 14-01-2011, 18:10

DAN rekomenduje mieszanke 50/50 octu i alkoholu na 5 minut do kazdego ucha po nurkowaniu. Nurkowie w US Navy to stosuja zapobiegawczo po kazdym nurze.

Caly artykul TUTAJ

gorcio - 14-01-2011, 19:45

dzieki wszystkim.

Nurkotka : nie jest tak zle ze sluzba zdrowia - jest spokojnie dostepna. Tylko ceny ...

W poniedzialek tak profilaktycznie skocze znowu do laryngologa.

Marcin13736 - 14-01-2011, 22:52

W pracy mam potrzebę stosować zatyczki w uszach(hałas na hali produkcyjnej). Któregoś pięknego dnia moje ucho się zatkało po kąpieli- podobnie jak koledzegorcio. Jedna wizyta u laryngologa, pukanie ucha i już...
Rada lekarza: " Nie używać pałeczek do czyszczenia uszu, wciskają woskowinędo środka ucha i robi się korek!". Najlepiej w czasie codziennej kąpieli, płukać ucho strumieniem z prysznica i wycierać ucho ręcznikiem- niczym nie grzebać, bo to "prowoduje" ucho do zwiększonej produkcji woskowiny. Od ostatniego płukania ( ok. roku) brak jakichkolwiek problemów z uszami. Dodam tylko, że nie stosuję już pałeczek....

beroduar - 15-01-2011, 00:11

pawelk282 napisał/a:
DAN rekomenduje mieszanke 50/50 octu i alkoholu na 5 minut do kazdego ucha po nurkowaniu. Nurkowie w US Navy to stosuja zapobiegawczo po kazdym nurze.

Pamiętam, jak byłem młody i piękny jak Nurkot, pewien znajomy laryngolog pokazywał mi , jak to należy płukać ucho. Ponieważ laryngolodzy nie płuczą uszu , tylko wyciągają woskowinę innymi sposobami nie miał ten pan zbyt wielkiego doświadczenia. Postanowił więc (aby było higienicznie) wypłukać ucho 'spirytusem' medycznym 65%.
Po kilku sekundach pacjentka z bólu straciła przytomność, serce jej zwolniło do 30/min a ciśnienie krwi miała niemierzalne. Ogólnie wzywaliśmy do niej anestezjologa, ale na szczęście poprawiła się po kilku minutach i wyszła z gabinetu o własnych siłach...
Może nigdy nie służyła w US Navy, albo coś :-D

Marcin13736 - 15-01-2011, 05:06

Z tego co widziałem, laryngolog płukał miocho ciepłą wodą i czymś w rodzaju strzykawki, w asyscie pielęgniarki,która trzymała mała nerkę przy uchu. Czuć było ciśnienie wody, a potem korek woskowy widać było w nerce....
nurkot - 15-01-2011, 12:59

Marcin13736 napisał/a:
Z tego co widziałem, laryngolog płukał miocho ciepłą wodą i czymś w rodzaju strzykawki, w asyscie pielęgniarki,która trzymała mała nerkę przy uchu. Czuć było ciśnienie wody, a potem korek woskowy widać było w nerce....


to właśnie jest płukanie ucha o którym mówiłam.

a inne metody?

hmmmm... są, ale różnie się kończą. szczęśliwie ja nie widziałam zakończenia o jakim opowiada beroduar... ale nie mam specjalnie dośw. z innymi metodami.
a ucho można płukać po prostu przegotowaną letnią wodą albo z dodatkiem czegoś, jak np. wspomniana przez kolegę Trajtera wyżej woda utleniona.
aczkolwiek sama na sobie nie próbowałabym owego eksperymentu, bo sama sobie w ucho nie zajrzę, a lubię sprawdzić swoje działanie wzrokowo.

underwaterpassion - 21-01-2011, 20:09

Czesc.
Mam ten sam problem po basenie,, problem gluchoty mija po 2 czasem 3 dniach.
Stosuje zatyczki do uszu i dopoki woda mi sie nie naleje..jest ok.
uzywam tez takiego plynu - oliwki do czyszczenia uszu
http://www.we-dwoje.pl/sp...tykul,6312.html
Od 3 lat mam piski w lewym uchu , po tym jak mialem zapalenie ucha wewn i wyladowalem w szpitalu..nie wyleczyli tego do konca.tzn wciaz slysze bezustanny piszczacy dzwiek w uchu..juz przywyklem.
pozdrawiam

jaros4 - 23-01-2011, 10:28

a te zatyczki to masz na jakichs lancuszkach?
underwaterpassion - 23-01-2011, 11:33

Zatyczki speedo , z materialu przypominajacego plasteline.Trzeba je chwile ugniatac i rozgrzac w palcach zeby nabraly miekkosci i uksztaltowaly sie do ucha.Uzywalem tez stoperow ,takich "piankowych" ,ktore pecznieja od wody i dosc skutecznie uszczelniaja ucho.
pzdr

jaros4 - 23-01-2011, 16:08

Czekaj,a nie boisz sie ze glebiej ,cisnienie wody wepchnie ci te zatyczki tak,ze bez akcji hydraulika sie nie obejdzie? cvhyba ze nie nurkujesz za gleboko. :zdz:
underwaterpassion - 23-01-2011, 17:14

Hej.
Na basenie , gdzie ich uzywam , jest max 3,8m takze luz..
Do nurania uzywam : http://www.proplugs.com/
pzdr

[ Dodano: 25-01-2011, 09:27 ]
Czesc.
W miniona srode po basenie nalalo mi sie wody do ucha i znowu "przytkalo"..
Mialem nadzieje ze jak zwykle przejdzie samo..
Niestety ogluchlem na lewe ucho totalnie i wczoraj wyladowalem u lekarza a dzis mialem robione czyszczenie ucha.
Urzadzenie ktorym mialem wykonywany zabieg podlacza sie do kranu z ciepla woda.
Mysle ze mozna nim samodzielnie czyscic sobie uszy jak zajdzie potrzeba.
Troche drogo ale jak ktos chce byc niezalezny i posiadac swoje i ma na zbyciu 1870zl ;)
http://sklep.polvet.pl/Ea...9350E_I-19.html
pozdrawiam

[ Dodano: 25-01-2011, 09:31 ]
jaros4 napisał/a:
Czekaj,a nie boisz sie ze glebiej ,cisnienie wody wepchnie ci te zatyczki tak,ze bez akcji hydraulika sie nie obejdzie? cvhyba ze nie nurkujesz za gleboko. :zdz:


Nuralem kiedys ze stoperami
http://www.aptekadomowa.c...ara-p-4069.html
do glebokosci 12m (freediving) i nic zlego sie nie dzialo..moze gdyby poleciec glebiej..jednak do tej glebokosci bylo w porzadku.
pzdr

Włodek K - 31-01-2011, 22:42

underwaterpassion napisał/a:


Nuralem kiedys ze stoperami
http://www.aptekadomowa.c...ara-p-4069.html
do glebokosci 12m (freediving) i nic zlego sie nie dzialo..moze gdyby poleciec glebiej..jednak do tej glebokosci bylo w porzadku.
pzdr


To miałeś farta. Błona bębenkowa pękać potrafi nawet płycej. A ból nie do zniesienia pojawia się jeszcze płycej. Dyskomfort to już około 1,5 - 2 m. UCP ucha to coś około 12 m (relacja bezpośrednia uczestnika feralnego nurkowania).
UCP oka to z moich obserwacji jakieś 5-7 m bez wyrównania ciśnienia w masce (2 razy miałem okazję oglądać).
Zresztą nie musi być formalnego przerwania błony bębenkowej aby narobić sobie poważnych kłopotów. Zwykłe naciągnięcie błony bębenkowej potrafi skutkować poważnymi przypadłościami.

Nie zdarzyło Ci się nic przykrego bo ów stoper nie okazał się szczelny :-) ) .

breader - 21-07-2011, 18:19
Temat postu: szum w uchu,
Witam,niechcąc zakładać podobnego tematu opszę swój problem w istniejącym i nieco go odświeże :ping: Tak naprawdę dopiero chcę zrobić kurs podstawowy po ostatnim intro(niedziela) w poniedziałek obudziłem się z szumem w lewym uchu choć to raczej takie jednostajne buczenie,mam to dziś zaznaczę że nic nie boli ani nie piecze byłem u laryngologa dał mi jakieś tabletki i zastrzyki,stwierdził,że mam krzywa przegrode nosową i nie chce ze mną rozmawiać o nurkowaniu.
Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem? Czy ww.problemy eliminują mie z nurkowania?Bo jeśli tak to tragedia.
Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi pozdrawiam Tomek.

md1974 - 21-07-2011, 18:57

Przegroda nosowa musiałaby być bardzo krzywa żeby przeszkadzać w nurkowaniu. Sam mam i żyję/nurkuję, chociaż laryngolog przy badaniach przed pierwszym moim kursem stwierdził, że z tak krzywą przegrodą nie ma mowy o nurkowaniu. Aby potwierdzić diagnozę wybrałem się do innego laryngologa (nurkującego) i ... a nie będę mówił jak określił tego pierwszego lekarza ;) .
breader - 21-07-2011, 20:39

Acha dzieki nieco się uspokoiłem a co z tym szumem-buczeniem w uchu spotkał się ktoś z podobnym przypadkiem?
Włodek K - 21-07-2011, 21:18

breader napisał/a:
Acha dzieki nieco się uspokoiłem a co z tym szumem-buczeniem w uchu spotkał się ktoś z podobnym przypadkiem?

Tak, ja mam tak od lat.

breader napisał/a:
byłem u laryngologa dał mi jakieś tabletki i zastrzyki,stwierdził,że mam krzywa przegrode nosową i nie chce ze mną rozmawiać o nurkowaniu.


Zmień laryngologa na laryngologa nurkującego, a o nurkowaniu rozmawiaj ze swoim instruktorem :-) .

Krzywa przegroda nosowa nie musi być bezwzględnym przeciwwskazaniem do nurkowania. Zwykle nie przeszkadza w wyrównywaniu się ciśnienia w zatokach.

Ale to nie jest tak że krzywa przegroda nie ma wpływu na nurka i nurkowanie. Ograniczenie powietrzności kanałów nosowych częściej będzie powodować trudności w wyrównywaniu ciśnienia w zatokach z błahych powodów (np lekki katar może zatkać kanały do zatok i po nurkowaniu), stany zapalne zatok w wyniku zalegania wydzielin, nierównomierność wyrównywania ciśnienia w uszach.

To wszystko faktycznie każe Twój przypadek skonsultować z lekarzem nurkowym laryngologiem lub choćby laryngologiem nurkującym.

Te szumy o których piszesz mogą pochodzić od nie poprawnie wyrównywanego ciśnienia - patrz skutki krzywej przegrody.

Mogą być obrazem poważnych patologii powstałych w związku z nurkowanie (nawet intro może to sprowokować) które trzeba skutecznie wyleczyć.

Być może Twój laryngolog to zdiagnozował i być może słusznie zakazał Ci zabaw w nurkowanie. Miejmy nadzieję że tylko do czasu wyleczenia.
I tu przydatna jest weryfikacja u "nurkowego" laryngologa. Jeśli potwierdzi. Cóż zajmiesz się inną zabawą albo na discowery będziesz nurkował :-)

md1974 - 21-07-2011, 21:29

Włodek ma rację. Dorzuciłbym jeszcze to, że jeśli ta krzywa przegroda powoduje opisane przez niego problemy to nie koniecznie musisz rezygnować z nurkowania. Przegrodę można stosunkowo łatwo "wyprostować". Znam parę osób nurkujących, które poddały się takiemu zabiegowi.

Pozdrawiam,
Mariusz

Wieśkonur - 21-07-2011, 21:30

Włodek K napisał/a:
Cóż zajmiesz się inną zabawą albo na discowery będziesz nurkował

Włodziu to Ty nie wiesz, że najlepiej nurkuje się nie na discovery a na forum nuras. Nie zauważyłeś ilu tu i tylko tu nurkuje :bee;
A co do krzywej przegrody to może to mieć znaczenia ale wcale nie musi. Ja jestem najlepszym przykładem. Przegroda krzywa, jedna dziurka nosa prawie nie drożna a ciśnienie jakoś wyrównuję i nie stwierdziłem nigdy żadnych problemów. Nie znaczy to jednak, że tak jest zawsze może to powodować komplikacje.

Włodek K - 21-07-2011, 21:42

Wieśkonur napisał/a:
Włodziu to Ty nie wiesz, że najlepiej nurkuje się nie na discovery a na forum nuras.

No tak i ja korzystam z tej okazji :-)
Jak się pojawisz tu u mnie to dam Ci obejrzeć filmik z kanałów nosowych. Jest jak w labiryncie sera szwajcarskiego :-) Być może jednak gdzieś dalej masz drożność i się jednak wyrównuje :-)

breader - 21-07-2011, 21:58

Dziękuje koledzy za cenne informacje,czy dobrze rozumiem że dopóki szum nie ustanie to nici z nurkowania?
Włodek K napisał/a:
skonsultować z lekarzem nurkowym laryngologiem lub choćby laryngologiem nurkującym.

Ja bardzo chętnie tylko u mnie w mieście takowego brak niestety.Jeśli ktoś zna namiary na takowego gdzieś najbliżej koszalina to bardzo proszę o pw w tej sprawie żeby nie zaśmiecać topicu-dziękuję.

Włodek K - 22-07-2011, 17:13

http://www.kdp.pttk.pl/?go=lekarze&menu_id=13
To znasz?
Jak nie to poszukaj może z Twojej okolicy ktoś się znajdzie.
Spróbuj napisać tu http://www.ptmith.net.pl/index.php a być może wskażą kogoś kompetentnego w Twojej okolicy.

Mirko - 30-07-2011, 10:36

Cytat:
http://www.kdp.pttk.pl/?go=lekarze&menu_id=13
To znasz?
Jak nie to poszukaj może z Twojej okolicy ktoś się znajdzie.
Spróbuj napisać tu http://www.ptmith.net.pl/index.php a być może wskażą kogoś kompetentnego w Twojej okolicy.

Kontaktuj się z Alicją Szymczak, jest z Koszalina, nie jest laryngologiem, ale warto żebyś z nią porozmawiał. :)

breader - 30-07-2011, 13:54

Już wszystko u mnie jest ok. Byłem na konsultacjach z laryngologiem nurkującym-brak przecwwskazań :ping: ,sam się tylko nakręciłem,wracam na kurs dzięki pozdrawiam

Tomek.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group